Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Sabina Waszut
Autor Wiadomość
alibaba 


Wiek: 75
Dołączyła: 05 Lip 2009
Posty: 2368
Skąd: Poznań
Wysłany: 2018-12-15, 10:59   Sabina Waszut

"Zielony bryfyj"
W przerwie czytania „Wazów” przeczytałam wspaniałą książkę Sabiny Waszut. Ta niewielka książeczka zwiera ogrom informacji o życiu trzech pokoleń na Śląsku a dokładnie w Chorzowie.
Autorka jest prawdziwą artystką potrafiącą w dwóch, trzech zdaniach przekazać czytelnikowi tyle informacji o Ślązakach na ile inni potrzebują kilkunastu zdań a nawet stron.
To, o czym pisze autorka to najprawdziwsza prawda - mogę to ocenić bo sama jestem Ślązaczką, moi rodzice byli rówieśnikami Zofii i Waldemara. Zosia i Waldemar pobrali się w 1939r. – moi rodzice w 1938r. Ja jestem rówieśniczką Gosi- ich córki i Antka, najmłodszego brata Zosi i wiem jak traktowane były w szkole dzieci, których rodzice byli elementem podejrzanym politycznie. Wiem też jak żyło się w tamtych czasach, jak trudne było życie. O tym wszystkim pisze Sabina Waszut.
Zosia, sierpień 1961r. :….„Jakie to niezwykle przyjemne uczucie, móc tak po prostu się nacieszyć spokojem letniego popołudnia. Nie potrafię w to uwierzyć, ale w końcu moja rodzina doczekała czasów, w których nie musimy się o nic bać. Bo co tam kolejki w sklepach, co tam wieczne braki w towarach. Przecież nikt z nas nie chodzi głodny. Ludzie narzekają, tak jakby nie pamiętali , jak jedno jajko musiało wystarczyć na kolację dla całej rodziny…” W innym miejscu Zosia wspomina o dzieleniu jednego śledzia na 8 części- i ja to pamiętam ze wspomnień mojej mamy. ….” Czy jestem przez to złym człowiekiem? Może, bo cieszę się z tego, że Gosia i Zbyszek mogli w tym roku pojechać na kolonie do Ustki i wrócili opaleni i roześmiani, że wieczorami w telewizji oglądają bajkę, jedząc chleb , chociażby tylko z pomidorem, ale za to tyle, ile tylko dają radę zmieścić w żołądku. Nie mogę nie czuć spokoju, gdy wiem, że moim dzieciom nigdy nie burczy w brzuchach z głodu, że nie znają wstydu połatanych ubrań i butów, z których wystają palce”…..
„Zielony byfyj” jest ostatnią książką z sagi. Pierwsza „Rozdroża” obejmuje okres przed II wojną światową, a „W obcym domu”- rok 1945.
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 41
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2019-01-07, 12:54   

Może po nią sięgnę, bo interesują mnie te tematy - szkoda tylko, że to nie po śląsku pisane...
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
alibaba 


Wiek: 75
Dołączyła: 05 Lip 2009
Posty: 2368
Skąd: Poznań
Wysłany: 2019-01-13, 13:20   

Ale jest dużo śląskich zwrotów i słów o których ja, ślązaczka z krwi i kości już zapomniałam. Nie pamiętam już w tej chwili o jakie słowo chodziło, ale z prośbą o wyjaśnienie jego znaczenia zadzwoniłam do mojego brata - mieszka w Raciborzu i jest na bieżąco z gwarą śląską.
Dla mnie ta książka ma podwójną wartość - przypomina mi czasy w których żyłam i śląską mowę z którą teraz niestety nie mam kontaktu.
Przeczytałam książkę" W obcym domu" która jest w zasadzie drugim tomem - poprzedzającym tę " Zielony bryfyj" i obejmuje okres bezpośrednio po wojnie a dotyczy losów młodego małżeństwa Zofii i Waldemara.
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 41
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2019-01-14, 08:50   

Czyli najpierw sięgnąć po "W obcym domu"?
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
alibaba 


Wiek: 75
Dołączyła: 05 Lip 2009
Posty: 2368
Skąd: Poznań
Wysłany: 2019-01-14, 12:41   

Córko- pierwszy tom tej sagi- bo to właściwie jest saga, to "Rozdroża". Los bohaterów jeszcze przed wybuchem wojny. W moje ręce wpadła najpierw ta ostatnia i w ten sposób zaczęłam czytać "od tyłu". Najlepiej więc jeśli uda ci się zacząć we właściwym kierunku. Ale czytanie takie jak się mnie przytrafiło nie umniejsza samej przyjemności z czytania tych książek. "Rozdroża" jeszcze nie zdobyłam i nie wiem kiedy ją dostanę, bo ktoś trzyma ten jedyny w mojej bibliotece egzemplarz już od kilkunastu tygodni.
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 41
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2019-01-16, 09:55   

Dziękuję, Alibabo, poszukam. :-D
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 41
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2019-01-30, 18:44   

Miałam okazję przeczytać "Rozdroża". To naprawdę cieniutka książeczka, a szkoda, bo wydaje mi się, że taki temat domaga się głębszego opracowania.
Jak dla mnie, to powieść trochę zbyt sentymentalna - duży nacisk jest położony na życie uczuciowe Sophie, ja wolałabym poczytać trochę więcej o tym, jak jej się żyło przed wojną, o jej pracy w urzędzie, o realiach wojennych. Klimat jest, nie powiem (choć pisownia słów śląskich trochę mnie miejscami raziła - ja np. w życiu bym nie napisała "zalyty", prędzej "zolyty"), ale było tego trochę za mało.
Co nie zmienia faktu, że jeśli gdzieś kiedyś trafię na kolejne części, pewnie je przeczytam. :)
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
alibaba 


Wiek: 75
Dołączyła: 05 Lip 2009
Posty: 2368
Skąd: Poznań
Wysłany: 2019-01-31, 00:48   

Masz rację- w tej jak i pozostałych dwóch książkach jest za dużo sentymentu a za mało treści obrazujących życie Ślązaków na tym kawałku naszego kraju.
Co do gwary śląskiej nie mogę się wypowiadać ,bo po prostu już niewiele pamiętam. Ale przyznam się, że ciepło robiło mi się na sercu gdy podczas czytania natrafiałam na śląskie słownictwo.
A może znasz Córko książki pisane śląską gwarą?
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 41
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2019-02-01, 16:00   

Alibabo, ostatnio głośne jest tłumaczenie "Dracha" Szczepana Twardocha. Mój Tata czytał i bardzo mu się podobało, a to bardzo dobra rekomendacja, jeśli chodzi o język. Podobała mu się także treść. ;)
Kupiłam mu także kiedyś w prezencie "Godnio pieśń" Dickensa, wiem też, że jest "Mały princ" Saint-Exupery'ego, wszystkie w tym samym przekładzie Grzegorza Kulika, z pisownią, w której zastosowano obowiązujące znaki diakrytyczne.
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
alibaba 


Wiek: 75
Dołączyła: 05 Lip 2009
Posty: 2368
Skąd: Poznań
Wysłany: 2019-02-01, 19:20   

Dziękuję . Muszę sprawdzić w mojej bibliotece co z tego jest dostępne.
 
     
Ravena 
Wiedźma Dyplomowana



Wiek: 38
Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 6454
Skąd: Wiedźmowy Las
Wysłany: 2019-02-03, 00:08   

A gdzieś wyczytałam, że z Sabiną Waszut będzie spotkanie autorskie, w Katowicach, bodaj 9 lutego...
Autorka ma nawet swoją stronę internetową, zdaje się być dość popularna, a nie wiem dlaczego z Waszej dyskusji odniosłam wrażenie, że to jakiś wygrzebany ze staroci tytuł... ^^
http://sabinawaszut.pl/
_________________
Without coffee, 'Good Morning' is an oxymoron

Lektury Kawoholiczki
 
 
     
alibaba 


Wiek: 75
Dołączyła: 05 Lip 2009
Posty: 2368
Skąd: Poznań
Wysłany: 2019-02-03, 09:10   

To młoda autorka ma dopiero 40 lat a jej książki wydawane są od 2014 r.
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 41
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2019-02-03, 15:44   

alibaba napisał/a:
To młoda autorka ma dopiero 40 lat

Jakie to miłe. :-D

Ravena napisał/a:
z Sabiną Waszut będzie spotkanie autorskie, w Katowicach, bodaj 9 lutego

Ciekawe. Zastanowię się i może się wybiorę. :) Być może będzie można kupić jej powieść "Bar na Starym Osiedlu", która zainteresowała mnie opisem:

"Ola Kies w ciągu jednego, pechowego tygodnia traci pracę i rozstaje się z partnerem. Te wydarzenia sprawiają, że postanawia przyjąć niespodziewany spadek po zmarłej, dawno niewidzianej babce. Ola przeprowadza się z Warszawy na Śląsk, do Chorzowa. Ma przed sobą trudne zadanie. Musi zaaklimatyzować się w miejscu, z którego uciekły wraz z matką ponad dwadzieścia lat temu, otworzyć na powrót osiedlowy bar babci, a co najważniejsze zmierzyć się z przeszłością. Nic nie jest proste. Mała społeczność starego śląskiego osiedla, podchodzi nieufnie do nowej właścicielki baru. Ola musi się wiele nauczyć, nie tylko o śląskiej kuchni i gustach swoich klientów. Musi na nowo poznać Śląsk, inny niż ten, z którego wyjechała. W barze na Starym Osiedlu spotykają się różni ludzie. Ola poznaje ich problemy. Staje się częścią ich codzienności. Powrót na Śląsk sprawia, że odżywają wspomnienia o ojcu, który przez wiele lat był nieobecny w życiu Oli. Kobieta postanawia go odszukać. Liczy, że uporządkowanie przeszłości pomoże jej poukładać przyszłość. Perypetie związane z prowadzeniem baru i poszukiwaniem ojca przeplatane są opowieściami o Śląsku. Kolorowym i różnorodnym, tym współczesnym i tym z dziecięcych lat Oli."


Źródło: strona autorki
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
alibaba 


Wiek: 75
Dołączyła: 05 Lip 2009
Posty: 2368
Skąd: Poznań
Wysłany: 2019-02-03, 22:47   

Szkoda, że Biblioteka Raczyńskich w jakiś, dla mnie nie logiczny sposób, rozdziela książki jednej autorki i np. dwa tytuły są w kilku filiach a następne znów w innych. I tak się teraz stało. Te 3 książki o których tu mówiłyśmy były w najbliższej mi bibliotece a "Bar na Starym Osiedlu" jest w 2 filiach na krańcach miasta i dla mnie są niedostępne.
A chętnie bym to przeczytała.
 
     
Ravena 
Wiedźma Dyplomowana



Wiek: 38
Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 6454
Skąd: Wiedźmowy Las
Wysłany: 2019-11-26, 23:21   

Ja teraz kupiłam do biblioteki "Narzeczoną z getta" i chciałam jakieś inne książki tej Autorki zamówić, ale wszystko już u naszego dostawcy poza zasięgiem. Szkoda, bo właśnie w forumowych rozmów zapamiętałam nazwisko pisarki, a z Waszych opinii wynika, że świetnie się wpisuje w czytelniczy trend, który panuje pośród naszych czytelników, czyli sagi rodzinne z historią w tle.
_________________
Without coffee, 'Good Morning' is an oxymoron

Lektury Kawoholiczki
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Forum KGB

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,07 sekundy. Zapytań do SQL: 12