Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Kolorowe Zeszyty
Autor Wiadomość
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10189
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-01-04, 08:15   

Zgodnie z zapowiedzią zaległe omówienia obydwóch części "Elryka:

Tom drugi:



- pisze Sebastian Chosiński:

Cytat:
Nic więc dziwnego, że Julien Blondel postanowił pójść za ciosem i już po kilku miesiącach - z pomocą swego rodaka, Jean-Luka Cano - oddał w ręce rysowników (aż trzech!) scenariusz kolejnego tomu opowieści. Tym razem wziął na warsztat opublikowanego pierwotnie w 1965 roku "Zwiastuna burzy", który w jego (a raczej: ich) wyobraźni przeistoczył się w dzieło jeszcze bardziej ponure i depresyjne, niż obmyślił to brytyjski pisarz.


"Elryk" #2: "Zwiastun Burzy"

- pisze Paweł Deptuch:

Cytat:
Wyniosłość, przepych i niezwykła okrutność są stale obecne, i mimo zepchnięcia ich na drugi plan, nie dają o sobie zapomnieć. I zapewne w tej precyzyjnej i wiernej pierwowzorowi konstrukcji Melnibone i młodych królestw rozkochał się zarówno Moorcock jak i Moore. Nie ma tutaj mowy o półśrodkach i uproszczeniach, a atmosfera zepsucia, grozy, niepokoju i nieuchronnej śmierci spowija każdy kreślony z pasją i wyobraźnią kadr.


"Elryk" #2: "Zwiastun Burzy"

Tom pierwszy:



- pisze Paweł Deptuch:

Cytat:
Komiksowa saga o Elryku, stworzona na podstawie kultowej serii Michaela Moorcocka, to gratka dla miłośników rasowego dark fantasy i mocnych wizualnych doznań.

Cytat:
Dekadencja ultra brutalnego ludu o skrzywionej moralności oraz monumentalizm i przepych ich kultury potokami wylewają się z każdego kadru, a galeria ujęć z codziennego życia Melnibonenian potrafi nieźle przerazić.


"Elryk" #1: "Rubinowy tron"

- pisze "Camillo":

Cytat:
"Rubinowy Tron" jest wierny zarówno fabule i klimatowi oryginału, a sam Moorcock w dołączonej do komiksu przedmowie nie może nachwalić się autorów i rezultatu ich pracy. Ten niezbyt obszerny album, bo liczący zaledwie czterdzieści kilka stron, to jednak dopiero wstęp do opowieści o losach Elryka.


"Elryk" #1: "Rubinowy tron"

- pisze Sebastian Chosiński:

Cytat:
Nad całą opowieścią unosi się aura nieprzeniknionego koszmaru. Przeraża zresztą już sama wizja Imrryru, fortecy z kości słoniowej i obsydianu, której władcy mają serca czarniejsze od węgla. Bohaterowie mają ostre rysy twarzy, a ich oblicza naznaczone są piętnem nienawiści i szaleństwa, żądzy władzy i mordu.


"Elryk" #1: "Rubinowy tron"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10189
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-01-04, 13:36   



Dwa razy Przemek Pawełek:

1. "Usagi Yojimbo" #32: "Tajemnice":



Cytat:
Usagi Yojimbo, to bohater, którego nie trzeba przedstawiać komiksiarzom, którzy śledzą to medium nieco dłużej. Gorzej z tymi, co zainteresowali się obrazkowymi historyjkami w dobie Wielkich Kolekcji z Panoramką. Sporo przegapiają, a że może paru mnie czyta - to zacznę od wprowadzenia.

Seria o Usagim narodziła się w latach 80tych w czasie boomu na komiksy z animorfami. Stan Sakai - Amerykanin o japońskim pochodzeniu - znalazł na humanoidalne zwierzaki własny patent. Stworzył własny wariant feudalnej Japonii, którą poznajemy oczami tytułowego ronina. Usagi nie ma pana, hartuje jednak ciało i duszę, dążąc do prostolinijnego życia i służąc pomocą tam, gdzie użyteczne mogą być jego umiejętności. Wbrew pozorom nie są to disneyowskie przypowiastki dla dzieciarni, a zanurzone w japońskim folklorze i historii opowieści przygodowe dla czytelnika w każdym wieku. Jest to przy tym saga wyjątkowa, bo powstaje już od ponad 30 lat, wciąż ewoluując, a za scenariusze, rysunki, okładki czy amerykańskie liternictwo odpowiada jedna osoba.

Cykl o Usagim zaliczał przez te dekady bardzo różne zakręty, choć Stan Sakai nie schodził poniżej pewnego poziomu. Bywały już epickie epizody czerpiące z historii Kraju Kwitnącej Wiśni, bywały i kameralniejsze historie bawiące się stylistyką. Jednym z ulubionych motywów autora zdaje się być kryminał, który pojawia się zwykle w towarzystwie inspektora Ischidy. Nowy tom to kolejnych kilka spraw rozgrywających się w japońskiej metropolii epoki Edo, w które Usagi angażuje się razem z zaprzyjaźnionym śledczym.

Stan Sakai nie schodzi zwykle poniżej pewnego poziomu, ale miewa też swoje dolne rejestry. "Tajemnice" właśnie do nich się zbliżają, bo kolejne sprawy nie są zbyt zajmujące, także zabawa japońskim folklorem, tak typowa dla serii. jest tu zaledwie symboliczna. Autor wydaje się być tu nieco zmęczony konwencją i wyprany z pomysłów, a w niektórych epizodach także nie chce mu się zanadto cyzelować drugiego i trzeciego planu, choć niegdyś nie było to dla niego zbytnim problemem.

Z drugiej strony - "Tajemnice" to parę tajemniczych spraw, które rozwiązać udaje się tylko do pewnego stopnia i zostajemy pozostawieni z kilkoma sporymi sekretami. Zapowiada się na to, że część wątków będzie miała swój ciąg dalszy i zobaczymy wtedy jak się rozwiną.

Najnowszy tom przygód długouchego samuraja to tomik stanowczo skierowany dla fanów, którzy przeczytają go z obowiązku, czekając na lepszą kondycję mistrza, ale i bez jakiegoś większego zawodu.

A co, jeśli nie zna się Usagiego? Najlepiej oczywiście zacząć od początku, albo przynajmniej od fragmentu, gdy saga przeszła pod skrzydła Dark Horse'a, ale po kilkunastu latach ukazywania się serii w Polsce jest to dość problematyczne. Warto jednak dać szansę, zobaczyć co jest do nabycia za rozsądną cenę i co z tego broni się samodzielnie, nie wymuszając znajomości całości.

Przeczytać.

A potem czatować na dodruki pierwszych tomów, bo inny obrót sprawy wydaje się być mało prawdopodobny. Usagi może i ma swoje słabsze momenty, ale nawet w tych momentach przebija wiele innych serii obecnych na rynku.


Pierwsze dwie recenzje

A tutaj jeszcze jedna - autorem tej jest Paweł Deptuch:

Cytat:
Sakai wręcz wzorowo prowadzi narrację. Systematycznie wprowadza nowe postacie na arenę wydarzeń, w tym kilka znajomych twarzy, i piekielnie zgrabnie rozrzuca kolejne elementy zagadek. Usypia czujność czytelnika, by w finale przyłożyć mu z całej siły. “Tajemnice” kończą się jednak zawieszeniem akcji, co nie jest częstym zabiegiem w tej serii, toteż odpowiedzi na wszystkie pytania otrzymamy wraz z kolejnym albumem.


"Usagi Yojimbo" #32: "Tajemnice"

2. "Trzy duchy Tesli" #2: "Spisek prawdziwych ludzi":



Cytat:
Seria "Trzy duchy Tesli" przy pierwszym tomie zauroczyła mnie okładką i klimatem, ale czegoś mi tam zabrakło, być może dlatego, że jestem za stary. Otrzymaliśmy bowiem historię amerykańskiego chłopca, którego ojciec w trakcie trwającej właśnie wojny zaginął na froncie. Travis układa sobie życie z matką, ale niespodziewanych komplikacji dostarcza mu sąsiad - ekscentryczny staruszek. Dodatkowo w sąsiedztwie giną bezdomni, dziwne postaci, szpiedzy, nie wiadomo co. Świetna mieszanka na młodzieżową opowieść, bo i szaleni naukowcy, i teslapunkowe machiny, wojenne napięcie, do tego sprawne rysunki, no ale hm. Spoko, i tyle.

Pisząc o drugim tomie, przypomnę parę zdań z recenzji tomu pierwszego. 'Sama historia na razie nie porywa, bo autorzy wprowadzają kolejne wątki i bohaterów' - i podobnie jest tutaj, tylko że mam wrażenie, że ktoś przeholował z mnogością wątków. To nie tylko młodzian i wspomniany ekscentryczny staruszek, to też wątek matki, niezależnie idący wątek zaginionego ojca, skoro w tytule Tesla, to pojawia się też Edison, skoro USA to Hoover, a gdzieś tam z boku dziennikarz prowadzący swoje śledztwo poświęcone zaginionym. Wszystko to rozgrywa się na niecałych 60 stronach, więc historia skocze z wątku na wątek, zwykle poświęcając kolejnym odnogom fabuły po 2 strony, by polecieć dalej. Niby dzieje się sporo, ale przez to rozczłonkowanie historii - każda z jej odnóg posuwa się raptem o krok do przodu.

Jednocześnie dalej jest to od strony zabaw historią alternatywną opowieść nawet intrygująca, bo Richard Marazano bawi się tu epoką, ale też autentycznymi postaciami, do swojej intrygi dorzucając Rudolfa Hessa, George'a Orwella czy Skłodowską-Curie. Całość jest dodatkowo fachowo narysowana i pokolorowana.

Trudno się do tego komiksu mocniej przyczepić, choć nie byłem w stanie się też nim zachwycić. Być może będąc 10-letnim chłopcem czy dziewczynką bardziej by mnie emocjonowały przygody Travisa, a tak - no fajnie, komiksy o Tesli zawsze na propsie, ale dalej czekam aż się ta opowieść rozhuśta. Chętnie kiedyś cykl podrzucę synowi, chętnie sam poznam kolejny tom (na chwilę obecną nawet we Francji wyszły dwa), ale niestety - mogła być ekscytacja, ale jej zwyczajnie nie ma.


Pierwsze omówienie wraz z linkami do tekstów dotyczących pierwszego albumu
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10189
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-01-04, 22:22   



Dwa razy Bartosz Stuła:

1. "Zaćmienie księżyca" - recenzja komiksu "Moon Knight: W noc":



Cytat:
Wielkie uznanie należy się dla głównego scenarzysty Bunna, który stara się, aby czytelnicy dostrzegli złożoność gatunkową prezentowanych historii. Miejscami możemy odnieść wrażenie jakbyśmy mieli do czynienia z trykociarzem cierpiącym na zaburzenia psychiczne, a wokół niego roztaczała się magiczna aura. Połączenie kryminału, dramatu psychologicznego i fantastyki.


"Zaćmienie księżyca" - recenzja komiksu "Moon Knight: W noc"
To co było dotychczas

2. "Walka postu z karnawałem" – recenzja komiksu "Hawkeye kontra Deadpool":



Cytat:
Historia Hawkeye kontra Deadpool wydaje się na początku dobra, ale z czasem zarysowują się pewne problemy. Jednym z nich jest przedstawienie hord bezrozumnych ludzi w strojach superbohaterów, jacy mają odciągnąć władze od głównego złoczyńcy. Mocno oklepany temat zombie, osadzony dodatkowo w atmosferze Halloween jest naprawdę nużący zwłaszcza, że Marvel ma całkiem dobre historie o prawdziwych zombiakach. Chyba najgorszym jednak okazał się sam czarny charakter: Czarna Kotka.


"Walka postu z karnawałem" – recenzja komiksu "Hawkeye kontra Deadpool"
Jest już z czym zestawić
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10189
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-01-05, 07:01   



Nie ma chyba nic w tym dziwnego, że "Aquamana" zrecenzował również Adam Grochocki:



Cytat:
Żarty bardzo często rozluźniają atmosferę, a w kilku momentach film zmienia się wręcz w slapstickową komedię.

Cytat:
Twórcy filmu popuścili wodze fantazji przedstawiając obłędnie wyglądające podmorskie królestwa. Nikt nie silił się na realizm, więc pod wodą jest iście bajkowo.

Cytat:
Tak, "Aquaman" się udał! Film, w który kompletnie nie wierzyłem okazał się najlepszą produkcją DC!


"Aquaman"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10189
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-01-05, 08:04   



Oraz Michał Czajkowski:



Cytat:
Fani kina akcji z lat 80. będą zachwyceni, bo James Wan niezwykle chętnie mruga do nich okiem, wrzucając do filmu kolejne tropy i motywy charakterystyczne dla tamtego okresu i gatunku.


Cytat:
Zjawiskowo prezentują się efekty specjalne. Podwodny świat hipnotyzuje w tak dużym stopniu, że za rzucenie bohaterów na dłuższy czas na powierzchnię należy się nagana z wpisem do akt.


"Aquaman"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10189
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-01-05, 09:16   



Arnold Woliński tak pisze o "Barbarelli":



Cytat:
W komiksie leży wszystko: narracja, fabuła, świat przedstawiony. Broni się tylko rysunek i to też nie do końca. Czytanie było męczarnią. Dziwacznych pomysłów fabularnych i braku jakiegokolwiek sensu narracji nie ratuje nawet postać głównej bohaterki.


"Barbarella"
A tak pisali wcześniej inni.
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10189
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-01-05, 12:23   



"Prawdziwa strona Tajnych wojen" - "Tajne tajne wojny Deadpoola" w artykule Artura 'Arto' Sobali:



Cytat:
Co Wade Wilson wnosi do "Tajnych wojen"? Więcej niż mogłoby się wydawać, ponieważ od pierwszych stron ma się wrażenie, że alternatywna wersja komiksu z 1984 roku będzie pajacowaniem i praniem po mordach, i taka też jest, jednak najemnik w czerwonym kombinezonie potrafi zachować powagę i podjąć dobrą decyzję. Scenarzysta dorzucił do historii nieco doniosłości.


"Tajne tajne wojny Deadpoola"
Dotychczasowe analizy
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10189
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-01-05, 21:19   



"Ostatnie kobiety z tatuażami. Poruszające zdjęcia starożytnego plemienia Atayal":



Cytat:
Przez ostatnie 400 lat Tajwan był rozrywany pomiędzy kolonizatorów holenderskich, najeźdźców chińskich i japońskich. Najbardziej ucierpiała na tym rdzenna ludność, dziesiątkowana przez najeźdźców wypierających ich kulturę i tożsamość. Spowodowało to aktualną sytuację, w której Tajwan zamieszkuje wyłącznie 2% potomków tajwańskich aborygenów.


"Ostatnie kobiety z tatuażami. Poruszające zdjęcia starożytnego plemienia Atayal"
Tajwan
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10189
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-01-06, 11:11   



"Kolorowe Zeszyty" #2469: "Waleczni" - pisze Kuba Oleksak:



Cytat:
Odwieczna (dosłownie!) walka dobra ze złem - trudno o bardziej banalny motyw w komiksie super-hero, ale w przypadku "Walecznych" został on tak rozegrany przez duet scenarzystów, Jeffa Lemire`a i Matta Kindta, że z miejsca go kupiłem. Ujął mnie fatalizm ujęcia tematu - Wieczny Wojownik ciągle zawodzi.

Cytat:
Pod względem graficznym album prezentuje wysoki poziom.
Cytat:
Całość została narysowana na równym poziomie, a niektóre sekwencje (jak ta, z Ninjakiem skradającym się w śniegu) robią naprawdę duże wrażenie.


"Kolorowe Zeszyty" #2469: "Waleczni"
Poprzednie recenzje, materiał w audycji

"Kolorowe Zeszyty" #2470: "Trans-Atlantyk" 418:



Cytat:
Jak donosi "Entertainment Weekly" w 2019 roku G Willow Wilson opuszcza pokład płynący pod banderą "Ms Marvel".

Cytat:
Cóż, tego można było się spodziewać - "Marvel" szykuje crossover z udziałem "Conana" i "Avengers".

Cytat:
Według źródeł, na jakie powołuje się serwis "BleedingCool", Matt Fraction ma pracować nad komiksem z "Lexem Luthorem" w roli głównej dla "DC Black Label."

+ oczywiście inne newsy.

"Kolorowe Zeszyty" #2470: "Trans-Atlantyk" 418
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10189
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-01-06, 12:41   



Numer pierwszy "nanoFantazji" do pobrania:



Spis treści:

1. "Oddział dla opętanych" - Krzysztof Rewiuk.
2. "Chwyt" - Łukasz Krukowski.
3. "Kosmiczny biznes" - Adam Dura.
4. "Starsza pani musi zniknąć" - Wiktor Orłowski.
5. "Książę Łabędzi" - Zbigniew Bierzyński.
6. "Ćmy" - Emilian Sornat.
7. "Modlitwa do Archimedesa" - Krzysztof Matkowski.
8. "Komar i sito" - Alicja Tempłowicz.
9. "Muerte Blanca" - Magdalena Świerczek-Gryboś.
10. "Granica Roche'a" - Anna Maria Wybraniec.

"nanoFantazje" #1
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10189
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-01-06, 13:52   



"Krew... Nic prócz krwi..." - Marcin Knyszyński recenzuje zatytułowany "Zew ciemności. Dziki gon" piąty tom "Hellboy'a":



Cytat:
Piąty tom "Hellboya" to, w odróżnieniu od poprzednich dwóch, tak naprawdę jedna długa historia, która kontynuowana będzie w tomie szóstym. Mamy tu mnóstwo nawiązań i postaci pojawiających się we wcześniejszych odcinkach oraz wracamy do głównego wątku fabularnego – czyli Hellboya i odkrywaniu prawdy o jego przeznaczeniu.


"Hellboy" #5: "Zew ciemności. Dziki Gon"
Artykuł Przemka Pawełka wraz z dodatkowymi materiałami
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10189
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-01-07, 10:10   



Trzy razy "PASTOR":

1. "Amazing Spider-Man" #4: "Nocna zmiana":



Cytat:
"Nocna zmiana" to ciekawy wstępniak do "Tajnych Wojen" gdzie autor powoli wprowadza nas do tego, co nieuniknione. Zaś ten album skupia się na sabotażu firmy Petera, który próbuje odnaleźć się pośród "nowych" ludzi i okoliczności.


"Amazing Spider-Man" #4: "Nocna zmiana"
Nasze zasoby

2. "Jonah Hex" #6: "Kule nie kłamią":



Cytat:
Ponownie otrzymujemy tom, gdzie akcja pochodzi z różnych okresów życia Hexa. Wszystkie historie są zamknięte i nie ma potrzeby poznawania poprzednich. Poruszane są tutaj ważne kwestie społeczne, jak również przybliżenie sylwetki samego Hexa.


"Jonah Hex" #6: "Kule nie kłamią"
Patrz także tu.

3. "Jonah Hex" #7: "Zabójczy ołów":



Cytat:
Siódmy tom "Jonah Hex: Zabójczy ołów:" cechuje wtórność, powtarzalność, ale to standard przy tym tytule. Jest to rozgrywka raczej na jeden raz, jednak z tym założeniem, że nudy tutaj nie uświadczycie. Tom siódmy, jak również poprzednie, zawiera nierówne opowiadania, jednak ich wielkość sprawia, że braki, które w nich występują są ledwo zauważalne.


"Joanh Hex" #7: "Zabójczy ołów"
To czwarte odwiedziny tego tomu.
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10189
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-01-08, 12:31   



I druga dziś recenzja ósmego tomu "Murciélago" - teraz we wcześniejszych przemyśleniach Karoliny Cebuli:



Cytat:
Autor upchnął w tym tomie sporo wydarzeń rozgrywających się bezpośrednio po sobie, dzięki czemu akcja jest naprawdę wartka, jednak w konsekwencji manga wydaje się być w dużej mierze chaotyczna.

Cytat:
Tajemnice i niejasności czynią ten tom naprawdę bardzo interesującym, dzięki czemu Yoshimurakana może mieć pewność, że wiele osób sięgnie po kolejną odsłonę serii chociażby z czystej ciekawości i chęci poznania prawdy kryjącej się pod maską niedomówień, niewypowiedzianych myśli, flashbacków.


"Murciélago" #8
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10189
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-01-08, 17:35   



"Giants, Mort Cinder i Grass Kings" - te trzy powieści graficzne omawia Adrian Turzański:



"Giants" - Carlos i Miguel Valderrama:

Cytat:
W popkulturze (i w komiksie) nie brakuje opowieści o młodych chłopcach-buntownikach, pragnących rzucić świat na kolana i wspiąć się na szczyt społecznych struktur, wyzwalając ludzkość spod ciężaru ówczesnej władzy. W swej historii bracia Valderrama dobrze odtwarzają ten schemat i nie starają się nawet dodać niczego przewrotnego do wyznaczonej linii fabularnej - i gdy nie doszukujemy się w tym tytule głębi i ciekawych refleksji, to czyta się to nieźle.


"Grass Kings". Część pierwsza - Matt Kindt i Tyler Jenkins:

Cytat:
Opowieść snuje się trochę na zasadzie dymu papierosowego, szczątkowe, niepewne informacje nie pozwalają interpretatorowi stworzyć klarownej wizji - taki zabieg ma wzmocnić niejednoznaczność bohaterów, zwłaszcza, że zwieńczenie tej części rzuca cień podejrzeń na wszystkich mieszkańców Królestwa Traw. Nie wiemy co do końca się wydarzyło w przeszłości, geneza powstania enklawy także pozostaje w sferze domysłów, potajemne układy dwóch zwaśnionych stron również budzą wątpliwości.


"Mort Cinder" - Hector German Oesterheld i Albert Breccia:

Cytat:
"Mort Cinder" to skrzętnie skonstruowana szkatułkowa powieść graficzna - ma nieco dłuższy (w stosunku do reszty) wstęp, lecz po nim są autonomiczne opowieści. W nich to tytułowy bohater staje się narratorem, opowiada o zdarzeniach z przeszłości, wydarzeniach istotnych dla świata (jego słuchaczem jest antykwariusz Ezra, odgrywający główną rolę w epizodach wprowadzających).


"Giants, Mort Cinder i Grass Kings"
Wcześniejsze materiały o "Giants", wcześniejsze materiały o "Grass Kings" #1, wcześniejsze materiały o "Mort Cinder"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10189
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-01-09, 07:20   



"Belcia70" opowiada o najlepszych (Jej zdaniem) mangach 2018 roku:



"Najlepsze mangi 2018 roku"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Oficjalna Polska Strona Tada Williamsa

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,23 sekundy. Zapytań do SQL: 13