Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Dzika Banda - komiksy
Autor Wiadomość
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9688
Skąd: Puławy
Wysłany: 2018-12-31, 11:57   

Nie ma zdziwienia - w dniu dzisiejszym także dwa teksty:

1. "Uncanny X-force" #3: "Inny Świat" - omawia Hubert Sosnowski:



Cytat:
Większa część komiksu dzieje się w szalonej krainie fantasy jako żywo przypominającej to, co znamy z systemu RPG "Dungeons & Dragons". Niestety, po "Lochach i Smokach" dziedziczy również drewniane dialogi rodem z co gorszych książeczek wypuszczanych u nas masowo przez wydawnictwo ISA. Szkoda, bo położyło to potencjał na naprawdę ambitną historię, superbohaterski dramat sądowy.


"Uncanny X-force" #3: "Inny Świat"
Pierwszy artykuł + dodatkowe informacje

2. "The Goon: Kolekcja" #1 - analizuje Tomasz Miecznikowski:


Cytat:
Dziwne to wszystko i cokolwiek szalone – bo jak można pokochać oprycha w czapce i współczuć totalnemu psychopacie? Jak można klaskać z radości, kiedy Powell łamie kolejne tabu (śmiechy chichy z niepełnosprawnych umysłowo) za które w dzisiejszych czasach powinien być rozszarpany?


"The Goon: Kolekcja" #1
Omówienie Michała Lipki
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9688
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-01-17, 08:55   

Raz:

"Pijak - Tytus alkoholikiem". Pisze Tomasz Miecznikowski:



Cytat:
Bo nałóg w ekspresyjnej opowieści Hinrischa jest niczym żywioł. Fascynujący, zniewalający, dręczący, trochę jak grecki bóg, z którym przyszło zderzyć się malutkiemu człowieczkowi. Hinrisch w tym przedstawieniu nie moralizuje, tylko pokazuje jak jest, bez ściemy, zresztą tak jak zawsze w przypadku Tytusa pokazywał Papcio Chmiel. W tym ulegnięciu nałogowi jest nie tylko ból i udręka, ale i czasami szczęście ucieczki od rzeczywistości, które dopiero z czasem może przerodzić się w koszmar.


"Pijak"
Materiał w audycji, wcześniejsze recenzje i omówienia audio

Dwa:

"Pusty człowiek - niepokojący body horror". Analizuje Hubert Sosnowski:



Cytat:
Coś, co zaczyna się jako historia kryminalna o epidemii, pcha nas bowiem coraz głębiej i głębiej w mrok. A wraz z nami podążają też główni bohaterowie, para detektywów próbująca dotrzeć do centrum horroru.

Cytat:
Między kadrami, spośród cieni można wyłowić opowieść o społeczeństwie, które łatwo dzielić, wpędzać w histerię i doprowadzać do szaleństwa - a przez to manipulować.


"Pusty człowiek"
O tej opowieści ostatnio było przedwczoraj.
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9688
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-01-20, 21:20   

"Konsekwencje i tajemnice". Hubert Sosnowski przybliża dla nas "Odrodzenie" #3: "Odległe miejsce":



Cytat:
Seeley aptekarsko dawkuje napięcie. Udaje, że nie popędza żadnego z bohaterów, ale gdy już przychodzi do konfrontacji, towarzyszy temu poczucie grozy i mieszanina innych emocji. I z każdą niepokojącą sytuacją jeszcze bardziej chcemy poznać sekrety stojące za ostatnimi wydarzeniami.


"Odrodzenie" #3: "Odległe miejsce"
Już sześciokrotnie czytaliśmy o tym tomie.
No to przypomnijmy sobie poprzednie - drugi a wcześniej pierwszy.
A w moim radio teraz Stonesi.
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9688
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-01-29, 05:26   

"Wprowadzenie do uniwersum Valiant" - to tytuł artykułu o otwarciu "Walecznych", który napisał Paweł Deptuch:



Cytat:
Album "Waleczni", napisany przez topowych amerykańskich scenarzystów, Jeffa Lemire’a i Matta Kindta, powstał w 2015 r. i stanowił miękkie wprowadzenie do uniwersum dla zupełnie nowych czytelników. Nie ma więc tutaj typowych genez postaci, a raczej wrzucenie na płytką wodę, po której z łatwością można się poruszać, oswoić z nieznanymi postaciami i bagażem ich dotychczasowych doświadczeń.


"Waleczni" #1
Poprzednie recenzje
Materiały w audycjach: drugi i pierwszy.
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9688
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-01-29, 13:53   

Przed obiadem jeszcze dwa artykuły z tego serwisu - autorem obydwóch jest ponownie Paweł Deptuch:

1. "Bohater po przejściach" - "Bloodshot: Odrodzenie" #1: "Kolorado"



Cytat:
Seria Lemire'a to bardzo dobre czytadło, które świetnie równoważy akcję z psychologiczną prezentacją stanu bohatera. Fabuła ma ręce i nogi, główna postać jest pierwszorzędnie poprowadzona i dobrze umotywowana, a jej wewnętrzny konflikt, objawiający się w postaci halucynacyjnych projekcji, to wyborny pomysł, który dostarcza odrobiny czarnego humoru. Sam album to mroczna i bardziej poważna historia leżąca gdzieś na pograniczu sensacyjnego thrillera, opowieści policyjnej i oczywiście trykociarstwa, ale bardziej w stylu Punishera niż Spider-Mana czy Batmana.


"Bloodshot: Odrodzenie" #1: "Kolorado"
Już kilkakrotnie mogliśmy się zapoznać z tym tytułem.

2. "Konkretne podejście do obcego, wreszcie" - "Aliens: Bunt" #1:



Cytat:
Wood wpadł na ciekawy pomysł i wykonał go w niesztampowy sposób. Z jednej strony dał całkiem logiczne podwaliny pod motywacje syntetyków, z drugiej, zbudował świetny background dla głównej bohaterki, która w trakcie opowieści przestaje być kolejnym anonimowym żołnierzem, a postacią z krwi i kości, z którą można się utożsamić, a która może mieć realny wpływ na wydarzenia w uniwersum.


"Aliens: Bunt" #1
Artykuł Michała Lipki + dodatkowe materiały
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
Ostatnio zmieniony przez jacek 2019-02-19, 07:07, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9688
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-01-30, 11:23   

"Wojna na obcej planecie" - nie ma zaskoczenia - czyli Paweł Deptuch :mrgreen: - o "Żołnierzu" stanowiącym otwarcie "X-O Manowara":



Cytat:
Historia jest typowym ale solidnie poprowadzonym akcyjniakiem, w którym znajdzie się trochę miejsca na refleksje i budowanie postaci. Jeśli miałbym ją do czegoś przyrównać, to najbliżej jej “Conanowi” w futurystycznych dekoracjach. Krew może nie leje się strumieniami, ale potyczki są efektowne i dostarczają sporo niezobowiązującej rozrywki.


"X-O Manowar" #1: "Żołnierz"
Już parę razy ten tytuł Wam przedstawiałem.
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9688
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-01-31, 19:38   

A tym razem kto? Niech to będzie dla Was zagadką ;)

"Mocny, prehistoryczny humor" - pierwsza recenzja pierwszej części nowego cyklu "Dinozaury w komiksie":



Cytat:
Na kolejnych planszach poznamy większość najważniejszych przedstawicieli jaszczurzych rodzin, ich cechy charakterystyczne, zwyczaje, relacje między poszczególnymi gatunkami czy najciekawsze teorie i przypuszczenia zgodne z aktualną wiedzą. Humor, i to ten dobry, to jedna z najbardziej skutecznych metod przekazywania wykształcenia, a w przypadku “Dinozaurów w komiksie” sprawdza się wyśmienicie.


"Dinozaury w komiksie" #1
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9688
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-02-10, 23:16   

O! Mamy zmianę ;) Marta Kowal i kolejny materiał o drugim tomie "Łasucha":



Cytat:
Autor świetnie wyważył proporcje między mroczną przygodówką, a warstwą obyczajową opowieści. Fabuła jest mocna, chwilami przerażająca, ale też niosąca nadzieję, na szczęśliwe zakończenie. Konsekwencje kilku scen można z łatwością przewidzieć, ale też takich rozwiązań czytelnik podświadomie oczekuje, więc nie jest to żadne zarzut.

Cytat:
Szata graficzna wciąż pozostaje ta sama, ale zmienił się charakter opowieści, który sprawia, że brudna i niechluja kreska Lemire doskonale współgra z budzącym trwogę scenariuszem.


:-D

"Łasuch" #2
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9688
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-02-20, 01:21   

"Geneza świętego Mikołaja" czyli Paweł Deptuch omawia "Klausa":



Cytat:
Opowieść prowadzona jest bardzo dynamicznie, nie ma mielizn, ani urwanych wątków, a te ostatnie bardzo ładnie się przeplatają i zazębiają. To pierwszorzędna przygoda, którą dobrze się czyta (usiadłem na dwa rozdziały przed snem, a wciągnąłem całość), a jeszcze lepiej ogląda. Rysownik Dan Mora operuje precyzyjną i przyjemną dla oka kreską, którą dopełniają prześliczne kolory. Całą opowieść ubiera w klasyczne wizualne ramy, bez szaleństw czy eksperymentów, nadając jej jednocześnie mrocznego, baśniowego charakteru.


"Klaus"
A tak robili to wcześniej inni.
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9688
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-02-21, 06:34   

"Początki zmian" - tak oto swój artykuł o pierwszym tomie "Daredevila (Franka Millera)" zatytułował Paweł Deptuch:



Cytat:
W pierwszym tomie "Daredevila" Miller napisał jedynie dwie opowiastki i to do spółki z McKenzim, jako swoisty chrzest bojowy. Nie wyróżniają się one niczym od tego co dostarczał główny scenarzysta, a były to w zasadzie zeszyty ze złoczyńcą miesiąca, oparte na konflikcie między wrogami, gdzieś w tle poruszające sercowe problemy Matta Murdocka. Ot proste, przegadane historyjki z nie zawsze logicznym finałem.


"Daredevil (Frank Miller)" #1
Porównujemy - a jakże :)
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9688
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-02-22, 11:49   

"Siedem miast Ciboli i inne historie z lat 1954-1955" czyli "Kaczogród. Carl Barks" #3 po raz trzeci u nas - dzisiaj omawia go Paweł Deptuch:



Z podsumowania:

Cytat:
Barks nie stawiał sobie żadnych ograniczeń, dzięki czemu tworzył nieszablonowe, uniwersalne historie, które starzeją się bardzo powoli. Podczas lektury aż ciężko uwierzyć, że były one rysowane prawie siedemdziesiąt lat temu, narracyjnie to prawdziwe perełki, które wyprzedziły swoje czasy. A zatem mogą je czytać dzieci w każdym wieku, nie ważne czy mają sześć lat, czy sześćdziesiąt sześć. Dobra zabawa i poczucie mile spędzonego czasu gwarantowane.


"Kaczogród. Carl Barks" #3: "Siedem miast Ciboli i inne historie z lat 1954-1955"
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9688
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-02-24, 12:05   

Nadeszło południe... A co za tym idzie... Następny materiał o filmie "Alita: Battle Angel", autorem którego jest tym razem Maciej Bachorski :mrgreen: :



Cytat:
Inwestując ogromne pieniądze w budżet filmów podobnego typu jak "Alita: Battle Angel" twórcy z reguły sami siebie stawiają w rozkroku. Z jednej strony, trzeba przecież zrobić film który ma szansę sprzedać się pośród nieznającej oryginału, masowej widowni, z drugiej by nie zaznać niechybnej śmierci z rąk fanów materiału źródłowego muszą możliwie wiernie jego treści się trzymać. W przypadku "Ality" porwano się z motyką na słońce w całkiem podobnym stylu – i spróbowano zrobić zeń kino dla wszystkich. A jak dobrze wiemy, jeśli coś jest dla wszystkich, to tak naprawdę… czasem wychodzi z tego coś przyzwoitego.


"Alita: Battle Angel"
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9688
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-02-27, 13:45   

Trzy razy Paweł Deptuch:

1. "Udany ćwierćfinał serii" - "Chew" #10 "Krwawa kiszka":



Cytat:
Scenarzysta jest w formie i precyzyjnie rozwiązuje wątki, co nie jest zaskoczeniem, bo nie raz udowodnił, że potrafi nad nimi świetnie panować. Słyszałem jednak głosy przemawiające za tym, że ich ilość jest zbyt duża i służą jedynie do rozciągania fabuły. Dla mnie są to bardzo przyjemne wtręty rozbudowujące i świat i postacie, a że jedne i drugie są naprawdę pomysłowe, mógłbym takie "zapychacze" czytać bez końca. W "Krwawej kiszce" jest ich już mniej, ale wciąż stanowią integralną całość i doskonale wzbogacają główną oś fabuły.


"Chew" #10: "Krwawa kiszka"

2. "Intensywny finał" - "Hellboy - Wydanie zbiorcze" #6: "Burza i pasja. Piekielna narzeczona":



Cytat:
Mignola snuje swą opowieść w iście epickim stylu, rezygnując zupełnie z charakterystycznych dla tej serii melancholijnych momentów i statycznych kadrów. Mimo, że zamyka pewien rozdział w życiu bohatera, wciąż udaje mu się utrzymać czytelnika w napięciu i pobudzić jego ciekawość kolejnymi postawionymi zagadkami, pozostawiając go samotnie w samym środku Armagedonu.


"Hellboy - Wydanie zbiorcze" #6: "Burza i pasja. Piekielna narzeczona"

Wcześniejsze recenzje "Burzy i pasji":

Sebastiana Chosińskiego:

Cytat:
Mike Mignola niezwykle umiejętnie przygotowuje czytelnika na to, co czeka go na końcu opowieści. Sprawia tym samym, że pożegnanie z dla wielu przecież ulubionym bohaterem komiksowym wywołuje jeszcze silniejsze emocje. Dotarłszy do kresu historii, nie sposób bowiem nie uronić łezki, przypominając sobie – ten wątek też zresztą jest przywołany – młodziutkiego Hellboya pozostającego pod troskliwą opieką profesora Trevora Bruttenholma.


"Hellboy" #12: "Burza i pasja"

Jana Sławińskiego:

Cytat:
Retrospekcje, dotykające najważniejszych wydarzeń z życia Piekielnego Chłopca, uświadamiają nam, że sam bohater zdaje sobie sprawę ze zbliżającego się końca. Oczywiście pojawia się też tajemniczy włóczęga z dzwonkiem i tabliczką "Koniec jest bliski", a wkrótce jeż "przemieniony w wojownika" atakuje naszych bohaterów, wracamy więc do dobrze nam znanych klimatów.


"Hellboy" #12: "Burza i pasja"

Wcześniejsze recenzje "Piekielnej narzeczonej i innych opowieści":

Mirosława Skrzydło:

Cytat:
"Piekielna narzeczona i inne opowieści" to album co najwyżej średni. Tylko trzy komiksy zasługują na pochwałę i bardzo dobrą ocenę. Reszta to przeciętne historie, momentami ciekawe, acz nudne oraz przewidywalne. Wierzmy, że to chwilowa zadyszka Mignoli i jeszcze doświadczymy niesamowitych albumów z Hellboyem w roli głównej.


"Hellboy" #13: "Piekielna narzeczona i inne opowieści

Dominika Szcześniaka:

Cytat:
O ile poprzednie epizody serii traktowały o walce głównego bohatera z siłami nadprzyrodzonymi, prowadząc jednocześnie oraz rozwijając główny wątek, o tyle w omawianym tomie znalazły się jedynie fabułki niezwiązane z hellboyowym continuum. Mignola zebrał kawałki o wyraźnie zarysowanym wspólnym mianowniku: Piekielny Chłopiec przybywa do miejsca, w którym panoszą się złe moce, walczy z demonami, po czym szybko odchodzi w stronę wschodzącego słońca.


"Hellboy" #13: "Piekielna narzeczona i inne opowieści

Oczywiście to tylko przykłady.

3. "Spowiedź demona" - "Hrabstwo Harrow" #5: "Porzucony":



Cytat:
Jest to opowieść pod wieloma względami tragiczna, pełna niuansów, straconych złudzeń i nadziei, ale też rzucająca nowe światło na genezę Emmy. Podróż w odległą przeszłość, kiedy to magiczni ustanowili dopiero swoje prawa, zmusza dziewczynę do rewizji poglądów na swoje pochodzenie i zaszczepia w niej małe ziarenko optymizmu i spokoju.


"Hrabstwo Harrow" #5: "Porzucony"
O tym tomie czytamy po raz trzeci.
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
Ostatnio zmieniony przez jacek 2019-03-13, 06:51, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9688
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-03-08, 13:38   

Trzeci na forum artykuł dotyczący "Ucieczki do Wisconsin" - autorem felietonu jest Tomasz Miecznikowski:



Cytat:
Motyw, która zapewnia twórcom "Odrodzenia" widoczną różnicę od wszelkich historii z zombie w tle, polega na powrocie zmarłych, którzy wciąż zachowują się jak ludzie, jak nasi bliscy, choć świadomość tego, ze powstali z martwych jest równie dojmująca dla nich, jak i dla pozostałych, żyjących bohaterów. Zombie z reguły stają się tłem dla pokazywania rozwoju relacji międzyludzkich podczas tego rodzaju apokalipsy, w "Odrodzeniu" jest to z pewnością bardziej skomplikowane i przy tym daje szansę na nieoczekiwane zwroty w rozwijanej fabule.


"Odrodzenie" #4: "Ucieczka do Wisconsin"
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 9688
Skąd: Puławy
Wysłany: 2019-03-11, 08:15   

"Rewolucja na luzie". I kolejny raz o "Kapitan Marvel". Dzisiaj w felietonie Tomasza Miecznikowskiego:



Cytat:
Generalnie stało się coś, czego nikt chyba nie przewidział. Rewolucja została wyciszona, jakby stojący za filmem twórcy zrozumieli, że tego w tej chwili potrzebuje świat. Nie wypasionych efektów specjalnych i doniosłej fabuły, nie ideologicznego bombardowania, tylko filmu podanego na luzie, z nieco odległymi od ziemskich problemami (czytaj wojna Kree ze Skrullami), z fabułą nieco też odległą od obecnych superbohaterskich dramatów, mocno ant-manowego w stylu.


"Kapitan Marvel"
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Oficjalna Polska Strona Tada Williamsa

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,09 sekundy. Zapytań do SQL: 12