Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
[grudzień 2018] Szkarłatny płatek i biały
Autor Wiadomość
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 40
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8423
Wysłany: 2018-11-28, 09:27   [grudzień 2018] Szkarłatny płatek i biały

„Miasto, do którego cię wprowadzam, jest ogromne i skomplikowane jak labirynt. Nigdy przedtem w nim nie byłeś” – tak Michel Faber rozpoczyna swoją powieść. I ku naszemu zdumieniu tym miastem okazuje się Londyn. Jednak scenerią powieści nie jest metropolia, jaką znamy z turystycznych folderów, lecz pajęcza sieć brudnych wiktoriańskich uliczek.

To tu pracuje główna bohaterka – Sugar – prostytutka o przeciętnej urodzie, która dzięki doskonałej znajomości mężczyzn, inteligencji i niezwykłemu w jej zawodzie oczytaniu oczarowuje bogatego właściciela firmy perfumeryjnej. Sugar staje się utrzymanką Williama Rackhama, pomaga mu w prowadzeniu firmy, by w końcu wprowadzić się do rezydencji jako niańka jego niekochanej córki.

Bestsellerowa powieść Fabera oprowadza czytelnika po londyńskich ulicach, pozwala poczuć atmosferę dzieł najważniejszych angielskich autorów tej epoki: Dickensa, Brontë, Carrolla i innych. Jednocześnie współczesne spojrzenie autora sprawia, że powieść doskonale się czyta i każdy może w niej znaleźć coś dla siebie.
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
tubi 
Kłobuk



Wiek: 37
Dołączył: 23 Gru 2008
Posty: 138
Skąd: Perunogród
Wysłany: 2018-11-28, 13:12   

Niby wszystko okej, początek ciekawy.Tylko według mnie powieść jest za długa i to dużo.Autor skupia się na psychologicznym rysie postaci a nie na fabule. Są widoczne inspiracje dickensem, tylko tematyka bardziej szczera, bezkompromisowa. Faber chce przedstawić prawdziwy obraz epoki. Fabuła pędzi jak żółw. Mi mo widocznych mankamentów podobało się. Głównie za postać Sugar i ciekawą galeriė typów ludzkich z epoki wiktoriańskiej.
Oceniłbym na 7/10.
Ostatnio zmieniony przez tubi 2018-11-29, 11:49, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 40
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8423
Wysłany: 2018-11-29, 09:14   

Mnie początek zachwycił. Spodobała mi się narracja, to, jak książka sama prowadzi mnie za rękę przez miasto, komentuje widoki, postacie. I to znikło.
Gdyby całość była utrzymana w tym tonie, i o co najmniej 1/3 krótsza, to naprawdę byłaby doskonała powieść.
Ale nie - po chwili Faber przesiadł się z interesującej Caroline na nudną Sugar, stereotypową tak, że aż zęby trzeszczały, i wszystko zaczęło się kręcić tylko wokół rozlicznych wytrysków Rackhama. Myślałam, że bardziej szczegółowo opisze Faber to, jak Rackham rozwinął firmę, ale też nie, chłopina przeczytał trzy listy i nagle został rekinem biznesu. Sugar i Agnes były bezbarwne do bólu.
Emmeline i Henry, którzy byli o wiele ciekawsi, zostali potraktowani jak postacie drugiego sortu. No i te ciągłe cipy i kutasy - naprawdę, co za dużo, to i świnia nie zeżre. Trzeba wiedzieć, kiedy przystopować, a Faber wciskał (nomen omen) te wulgaryzmy nawet do opisów scen z Sophie. Bez przesady.
Jak dla mnie - rozczarowanie.
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
Żabka 



Dołączyła: 04 Lis 2009
Posty: 1592
Skąd: zewsząd
Wysłany: 2018-12-01, 12:11   

Przeczytałam jeszcze raz, bo w 2015 miałam z nią do czynienia. Tak jak powiedziała Córka początek rewelacyjny. Człowiek ma wrażenie, że na prawdę idzie ulicami starego Londynu. Autor mówi nam o tym, że dotrzemy do kogoś o na prawdę wysokiej pozycji społecznej. Jednak docieramy tylko do niewielkiego przedsiębiorcy, który chcąc utrzymać kochankę bierze się do pracy. I jeszcze to, że zostaje w tak krótkim czasie dobrym przedsiębiorcą, gdzie wcześniej nie rozumiał co czytał. SZOK!!!
Dla mnie książka jest to bardziej studium psychologiczne niż powieść historyczna. Poza tym mam wrażenie, że autor miał jednak kompleks na punkcie seksu. To widać i czuć. Masakra.
Jedynym zaskakującym momentem jest zakończenie.
Ogólnie nie do końca jestem zachwycona tą pozycją. I podtrzymuje swoją opinię sprzed paru lat. Nigdy więcej.
_________________
Wyobraźnia bez wiedzy może stworzyć rzeczy piękne.
Wiedza bez wyobraźni najwyżej doskonałe.

Mój blog: http://filmyksiazki.blogspot.com/
 
     
Panna Jeż 



Dołączyła: 08 Lip 2009
Posty: 2401
Skąd: z mchu i paproci
Wysłany: 2018-12-01, 19:29   

Podziwiam, Żabko, że przebrnęłaś przez to dwa razy :shock:

Przeczytałam dopiero ok. 300 stron czyli jeszcze dużo wspomnianych kutasów, cip i wytrysków przede mną. Idzie mi to jak po grudzie. Pewnie skończę nie szybciej niż za tydzień. Jeśli skończę, bo kusi mnie by sobie darować. Mogę się podpisać pod Waszymi opiniami, nawet na tym etapie lektury. Uczucia mam mieszane, bo z jednej strony jest (naprawdę jest i to mnie denerwuje) ciekawie, a z drugiej wlecze się to niemiłosiernie i spływa potokami spermy (naprawdę nie rozumiem, po co tego aż tyle). Początek był obiecujący. Co do postaci, interesują mnie wszystkie oprócz Williama Rackhama i jego kolegów, ale ten z kolei drażni mnie tak niemiłosiernie, że mam dość tej książki. Żałosny kretyn, oby mu uschło przyrodzenie...

Sama nie wiem, czy czytać dalej czy mi nie szkoda czasu i nerwów. Może być tak, że przejrzę co dwudziestą stronę, przeczytam końcówkę i tym się zadowolę. Jest też serial w ostateczności.
_________________
Niepamięć doda Ci skrzydeł...
 
     
Żabka 



Dołączyła: 04 Lis 2009
Posty: 1592
Skąd: zewsząd
Wysłany: 2018-12-02, 19:44   

Nie wiem czy serial nie byłby tragiczny... Ale zachęcam do przeczytania końcówki, jest zaskakująca 8-)
_________________
Wyobraźnia bez wiedzy może stworzyć rzeczy piękne.
Wiedza bez wyobraźni najwyżej doskonałe.

Mój blog: http://filmyksiazki.blogspot.com/
 
     
Panna Jeż 



Dołączyła: 08 Lip 2009
Posty: 2401
Skąd: z mchu i paproci
Wysłany: 2018-12-02, 23:26   

Brnę póki co, jeszcze się nie poddałam. A dla zainteresowanych tematem, jest też druga część pt. "Jabłko", a raczej zbór opowiadań o bohaterach "Szkarłatnego płatka". Dla kontrastu liczy sobie 212 stron. Kilka z nich podobno opowiada o ich dalszych losach.

Edit. Dotarłam do około 500 strony.
Spoiler:
Po śmierci Henry'ego tracę resztki motywacji do czytania.
_________________
Niepamięć doda Ci skrzydeł...
 
     
Żabka 



Dołączyła: 04 Lis 2009
Posty: 1592
Skąd: zewsząd
Wysłany: 2018-12-04, 11:57   

Uwierz mi, zakończenie jest warte dobrnięcia do końca. A może po prostu przeczytaj samą końcówkę? ;)
_________________
Wyobraźnia bez wiedzy może stworzyć rzeczy piękne.
Wiedza bez wyobraźni najwyżej doskonałe.

Mój blog: http://filmyksiazki.blogspot.com/
 
     
tubi 
Kłobuk



Wiek: 37
Dołączył: 23 Gru 2008
Posty: 138
Skąd: Perunogród
Wysłany: 2018-12-05, 19:16   

Niejako podsumowując, nie wiedzieliśmy chyba na co się porywamy. Ponieważ autor chcąc przedstawić autentyczny obraz epoki nie wynikający z znanych nam książek i filmów, sportretował go z poziomu londyńskich dziwek. Cóż wyszło porno, żaden tam erotyk.
Na natępną lekturę proponuję coś dalece bardziej lekkostrawnego np."Wodnikowe wzgórze" Adamsa.
Pozdrawiam Tobe
Edit:Tifa wierzę w ciebie dopiero na Boże Narodzenie ☺🤓
Ostatnio zmieniony przez tubi 2018-12-05, 19:40, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Tifa Lockhart 



Wiek: 25
Dołączyła: 04 Lis 2008
Posty: 1846
Skąd: Augustów/ Toruń
Wysłany: 2018-12-05, 19:24   

Jestem dopiero na początku książki, ale dzielnie brnę dalej. Mam nadzieję, że do Bożego Narodzenia uda mi się napisać post dotyczący wrażeń.
 
 
     
Panna Jeż 



Dołączyła: 08 Lip 2009
Posty: 2401
Skąd: z mchu i paproci
Wysłany: 2018-12-05, 23:36   

A ja skończyłam i jestem trochę zawiedziona. Tak się wcześniej rozwlekał, a końcówka z kolei jest bardzo skondensowana, aż mam wrażenie za bardzo.
Spoiler:
Ten etap po ucieczce Agnes akurat miał potencjał. Mógł go autor rozbudować kosztem wcześniejszych harców czy nudnawych rozterek Agnes. Moim zdaniem za mało poświęcił uwagi budowaniu relacji Sugar z Sophie, bo ucieczka z dzieckiem mnie zwyczajnie zdziwiła. Nie czułam aż takiej więzi emocjonalnej między nimi, aby usprawiedliwić decyzję Sugar.
_________________
Niepamięć doda Ci skrzydeł...
  
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 40
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8423
Wysłany: 2018-12-06, 10:14   

Spoiler:
Czy ja wiem, widać było, że się przywiązała do tego dziecka, chciała, żeby ją Sophie tuliła, zależało jej na niej. Poza tym, zakładam, głównym jej motywem była zemsta na Rackhamie.
Zakończenie dość ciekawe, ale mnie też brakowało rozwinięcia wątku ucieczki Agnes. Wszystkie interesujące tematy Faber pozamykał w pośpiechu albo zostawił otwarte, skupiając się na tym, co mnie kompletnie nie frapowało, czyli Sugar i Rackhamie. Szkoda.
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
Żabka 



Dołączyła: 04 Lis 2009
Posty: 1592
Skąd: zewsząd
Wysłany: 2018-12-09, 14:32   

W zasadzie to nawet nie tyle Sugar i Williamie, ale rozwlekłe były wątki erekcji Williama.
A niestety rzeczy, które tak naprawdę interesowały czytelnika zostały zminimalizowane.


Jestem za czymś lżejszym...
_________________
Wyobraźnia bez wiedzy może stworzyć rzeczy piękne.
Wiedza bez wyobraźni najwyżej doskonałe.

Mój blog: http://filmyksiazki.blogspot.com/
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 40
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8423
Wysłany: 2018-12-10, 12:45   

Krótszym przede wszystkim. Jak ktoś ma coś do powiedzenia, to 400 stron mu wystarczy... :hehe:
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
Deina Eldathiel 
Hen Ichaer



Wiek: 37
Dołączyła: 17 Sty 2013
Posty: 739
Skąd: Dol Angra
Wysłany: 2018-12-13, 17:19   

Jeszcze się nie zabrałam, ale nie powiem, żebyście mnie jakoś szczególnie zachęcili...;)
_________________
Czytam bez opamiętania i dobrze mi z tym.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Oficjalna Polska Strona Tada Williamsa

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,09 sekundy. Zapytań do SQL: 12