Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Kolorowe Zeszyty
Autor Wiadomość
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10621
Skąd: Puławy

Wysłany: 2018-11-24, 10:11   



A co dzisiaj otrzymaliśmy od Marcina Knyszyńskiego? Ciekawi prawda? No to dziękujemy i czytamy:

"Komu ufasz?" - "BBPO Plaga żab" #3:



Cytat:
Plaga żab nadal trwa, jednak nie znajdziemy w tym tomie jakichś przełomowych wydarzeń z nią związanych. Właściwie, nie dzieje się nic w tym temacie, "żaby przycichły", jak mówi jeden z członków Biura, i pewnie coś knują. Autorzy komiksu postanowili zatem mocno poszerzyć charakterystyki postaci i uchylić rąbków kilku nowych tajemnic.


"BBPO Plaga żab" #3

:-D

Artykuł Tomasza Drozdowskiego
Artykuł Michała Lipki
_________________
"Kraina komiksu"
Ostatnio zmieniony przez jacek 2018-11-28, 09:00, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10621
Skąd: Puławy

Wysłany: 2018-11-24, 12:13   



"Polski komiks na deskach teatru" - zawiadamia Krzysztof Lichtblau opowiadając o scenicznej adaptacji tytułu "Przygody Stasia i Złej Nogi":



Cytat:
Teatr Śląski im. Stanisława Wyspiańskiego już 14 grudnia zaprasza na spektakl, który nie będzie zwykłym spektaklem. Bartłomiej Błaszczyński na deski teatru przeniósł komiks, i to komiks nie byle jaki, bo "Przygody Stasia i Złej Nogi" Tomasza "Spella" Grządzieli.


:-D

"Polski komiks na deskach teatru"

No to przypomnijmy sobie ten tytuł gdyż bardzo dawno o nim było - piszą:
"Kokon fantazji", Jakub Wołosowski (artykuł tak pradawny, że nawet grafiki wcięło) i Maciej Gierszewski oraz mówią w "Prosto z kadru"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10621
Skąd: Puławy

Wysłany: 2018-11-25, 12:37   



"Hawkeye kontra Deadpool, czyli o dwóch takich, co roznieśli miasto" - do lektury artykułu zaprasza "Anforius":



Cytat:
Dawno się tak dobrze nie bawiłem! Odkrywając kolejne, nieznane mi dotąd elementy tej historii, stwierdzam, że dla Wade'a i Clinta to była nie lada łamigłówka.


Cytat:
Deadpool jak zwykle zachowuje się bezkompromisowo, przy czym widać, że odkąd ma żonę, to zmieniły mu się priorytety. Hawkeye również potrafi się wygłupiać, ale poza tym zachowuje swój upór i wytrwałość dla sprawy, nawet w jej najtrudniejszych momentach.


"Hawkeye kontra Deadpool, czyli o dwóch takich, co roznieśli miasto"
Już dziewiąty raz czytamy o tej historii.
_________________
"Kraina komiksu"
Ostatnio zmieniony przez jacek 2019-01-10, 01:31, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10621
Skąd: Puławy

Wysłany: 2018-11-27, 12:38   



"Więzienna opowieść" - Marcin Waincetel recenzuje "Angolę" - drugą część przygód "Tylera Crossa":



Cytat:
Angola to miejsce przerażające, a przez to właśnie... diabelnie fascynujące. Gęsta, duszna wręcz atmosfera wynika nie tylko z tego, że jest to placówka zamknięta. Zło wydobywa się z ludzi, którzy w więzieniu potrafią być prawdziwymi zwierzętami.


"Tyler Cross" #2: "Angola"
To czwarty tekst o tym tomie.



Przemek Pawełek natomiast pisze o "Tajnych wojnach":



Cytat:
Świat Marvela zaliczył właśnie na naszym rynku trzęsienie ziemi. Co ja mówię, trzęsienie nie tylko wszechświata, ale i wszystkich światów równoległych,

Jak wiadomo - duże światy kreowane przez komiksowych gigantów rozrastają się z czasem do tego rozmiaru, że wydawnictwa same muszą je zaorać i postawić na nowo, bo ich twory przerastają czytelników (starzy się gubią, nowi mają za wysoki próg wejścia) i autorów (piętrzące się zależności, obciążająca wszystkie postaci mitologia).

Robi się więc czasem reset, by zachować przy życiu najlepiej radzące sobie marki, te słabsze zamieść pod dywan, a przy okazji w ramach dużego eventu przenikającego cały świat nabić nieco piany, która przełoży się na słupki, z których rozliczane są działy marketingu i PRu.

No i właśnie takim eventem, który zupełnie zmienia nie jeden, a wszystkie światy marvela, są "Tajne wojny". Wydawnictwo dostarczało nam przez ostatnią dekadę po dwa eventy na rok, które miały wszystko zmienić, po czym po evencie wszystko wracało do punktu wyjścia, ale nie tym razem.

Za historię niestety odpowiada Jonathan Hickman, którego marvelowskich popisów zwyczajnie nie lubię. Nie podobała mi się jego saga Nieskończoności, w której dochodzi do przenikania się i niszczenia światów, okazuje się, że "Tajne wojny" to w pewnym wymiarze kontynuacja tamtego procesu (a przynajmniej tak to bez śledzenia wszystkiego jak leci odbieram). Światy gasną jeden po drugim. Po ostatecznym konflikcie 'klasycznego' marvelowskiego świata i tego z linii 'ultimate' dochodzi do implozji rzeczywistości. Nieliczni pozostawieniu przy życiu bohaterowie trafiają na Bitewny świat, którym jako bóg rządzi doktor Doom. Czas na ostateczne rozstrzygnięcie, ostateczną bitwę, która zadecyduje o losach Wrzechrzeczy.

Czyli w zasadzie ple ple ple, ale na większą niż dotąd skalę.

Po lekturze mam mieszane uczucia. Hickman do pewnego stopnia wybrnął z powierzonego zadania, tworząc coś na wzór marvelowskiego high fantasy, epicką opowieść rozgrywającą się w dziwacznej, alternatywnej rzeczywistości, splatającej różne światy. Nie brak mu fantazji, po zakończeniu tych bzdurnych inkursji nawet momentami dobrze się to czyta, a jeszcze lepiej ogląda, za co chwałą Esadowi Ribicowi. Tak, warto po ten album sięgnąć dla samych rysunków, stojących w pół drogi pomiędzy klasycznym trykociarstwem a Alexem Rossem.

Niestety Hickman will be Hickman, i nie brakuje tu bełkotu (zwłaszcza na początku), konkretnych luk fabularnych czy niekonsekwencji. Autor tłumaczy co chce i kiedy chce, splata losy różnych postaci, by w finale nagle wszystkim frakcjom na trzy-cztery zachciało się zbiorowo naparzać.

Nie ma w tym najwięcej sensu, ale tak niestety kończą eventy, których celem jest doprowadzenie do masowej rozpierduchy. Udało się to całkiem sprawnie w "Civil War", tu jest wyraźnie słabiej, choć ten dziwaczny świat ma jednak pewien urok. Trudno po prostu z sensem zapanować nad dwudziestką czy trzydziestką postaci, zwłaszcza, gdy nie pokazuje się całości historii (chcecie całość - kupcie se tie-iny, biedaki).

Przy okazji Hickmanowi udało się stworzyć pewien hołd dla dwóch praojców corocznych eventów i sezonowych crossoverów. "Tajne wojny" nie tylko tytułem łączą się z pierwszym dużym wydarzeniem, 12-zeszytową serią która wypadła marnie, ale zapisała się w historii wydawnictwa jako pewien przełom. Jako event, który sporo zmienił dla poszczególnych postaci, a przy okazji podkręcił sprzedaż, opierając się zresztą na podobnym pomyśle. Hickman równocześnie mruga okiem, dość bezczelnie podrabiając koncept klasycznego "Kryzysu na Nieskończonych Ziemiach" z DC. Tylko że tu mamy kryzys na nieskończonych... A nie, przecież w marvelowskim multiversum też wszystkie te numerowane światy nazywane były dotąd 'ziemiami'.

Dom Pomysłów skasował więc multiversum, tworząc jeden świat, w którym spotkają się Ci Fajni bohaterowie ze światów, które dotąd były równoległe. Same "Tajne wojny" pozostają więc sporym wydarzeniem od strony branżowej, ale już nie tak dobrym komiksem (choć i tak lepszym od "Odrodzenia DC"). Czy warto po niego sięgać? Tak, o ile chce się mieć szersze spojrzenie na wydarzenia w tym uniwersum, wiedzieć 'co się zadziało się'. Jeśli jednak sięgacie po wyselekcjonowane serie, i nie przejmujecie się co w marvelowskiej trawie piszczy, to możecie sobie bez żalu odpuścić.


Pierwsze dwa omówienia
_________________
"Kraina komiksu"
Ostatnio zmieniony przez jacek 2019-04-16, 15:51, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10621
Skąd: Puławy

Wysłany: 2018-11-27, 14:15   



Józek Śliwiński tak opowiada o "Narodzinach legendy" będących pierwszym tomem "Conana":



Cytat:
przyznam się Wam, że gdyby nie naprawdę mocna rekomendacja kolegi nigdy nie sięgnąłbym po najnowszego Conana od Egmontu. nie sięgnąłbym, bo raz, że swoje kosztuje (od 74 zł na tą chwilę), dwa, że dopiero co Hachette solidnie zraziło mnie do tej postaci wypocinami Roya Thomasa, trzy, że mamy teraz wystarczający zalew świetnych tytułów, by wybrać coś ciekawszego od przygód podróżującego osiłka opowiedzianych po raz setny... a już na pewno nie chwyciłbym za Conana kierując się wyborem na księgarskiej półce: sztampowa, czerwona okładka sugeruje raczej kolejnego Spider-Mana Ultimate, tymczasem...

...dostałem bodaj najlepszy komiks heroic fantasy jaki kiedykolwiek czytałem. świetnie opowiedziany, wspaniale "połatany" przez Kurta Busieka. autor ten znany jest ze swej "geekowatości", która przekłada się na zdolność do uzupełniania fabularnych dziur i wygładzania mankamentów dzięki świetnej znajomości uniwersum. (fani Marvela na pewno wiedzą o czym mówię chociażby dzięki "Avengers: Na Zawsze"). komiks jest też fenomenalnie zilustrowany, Greg Ruth w pierwszej części przedstawia dzieciństwo Conana w oryginalny, malarski sposób. dość szybko uzmysławia nam, że mamy do czynienia z czymś więcej, niż tylko kolejną, mainstreamową adaptacją. późniejsze ilustracje sceptyk uznać może za przesłodzone, a z mojego punktu widzenia przedstawiają mroczne historie o Barbarzyńcy w nowych, jasnych barwach. w niektórych opowieściach jest to powiew świeżego powietrza, uzupełnienie historii o ten "baśniowy pierwiastek", którego brakuje oryginalnym opowieściom. to m.in. z tego powodu adaptacja ta może pretendować do miana lepszej od oryginału (!)

do tego wszystko w świetnym, naprawdę świetnym, przekładzie Dariusz'a i bynajmniej nie mówię tego dlatego, że się jakoś tam znamy. to po prostu jedna z najlepiej "postarzonych" translacji, jakie do tej pory czytałem. sprawdźcie i niech mi Crom łacno męki zada, jeśli swój honor łgarstwem jakim plamię (!)

po lekturze Conana chciałbym zobaczyć go w wersji pokroju "Hellboy Library" z czarną oprawą, złotymi literami i rysunkiem Grega Rutha na okładce. ten komiks jest tego warty!

PS
ktoś czepliwy mógłby stwierdzić, że krytykuję okładkę, a sam zapodaję zbliżony rysunek na Insta i w sumie miałby rację. to dlatego, że nauczony doświadczeniem staram się wybierać duże, wyraźne grafiki, najlepiej z twarzą, bo uważam że takie najlepiej działają na portalu samo*ebek


Tekst jest tylko na instagramie w zamkniętej grupie komiksowej zatem publikuję go w całości.

Czytamy oczywiście też wcześniej



Trzy najnowsze teksty "Pastora":

1. "Avengers: Czas się kończy" #4:



Cytat:
Autor dość sprawnie łączy wątki z dwóch serii, co w konsekwencji daje ciekawy finał. W końcu dowiadujemy się kto stoi za inkursjami i co jest tego przyczyną, a co najważniejsze kim jest Rabum Alal. Świetne przedstawienie wątku Thora, jego ekipy i ich pojedynku z Beyonderami. Świetne widowisko, które uszczęśliwi oko niejednego czytelnika.


"Avengers. Czas się kończy" #4
O tym tomie czytamy po raz piąty

2. "BBPO Plaga Żab" #3:


Cytat:
Snujemy się po różnych miejscach, które w połączeniu z ciekawą fabułą sprawiają, że album chłonie się bardzo szybko. Nie ma tutaj jakiś niedopowiedzeń, autorzy przejrzyście przedstawiają swoje zamierzenia, losy bohaterów i w końcu ich czasami wstydliwą, a czasami mroczną przeszłość.


"BBPO Plaga Żab" #3
Pierwsze trzy omówienia

3. "Kaznodzieja" #5:



Cytat:
Czasami Ennis serwuje nam zbyt mocne sceny i uderza w uczucia religijne, wręcz na granicy dobrego smaku. Należy się z tym liczyć, ponieważ w końcu jest to powieść o poszukiwaniu Boga, który opuścił ludzi, a tytułowy Kaznodzieja nie jest osobą liczącą się z ludzkim życiem.


"Kaznodzieja" #5

Oraz wcześniejszy materiał Piotra Pocztarka:

Cytat:
Genialny scenarzysta Garth Ennis już wtedy zauważał problemy, które nawet dziś są bardziej aktualne niż kiedykolwiek. Dla przykładu, z przyjemnością przyglądałem się trafnym komentarzom na temat szkodliwego ścisłego podziału ról chłopców i dziewczynek, czy też o wciąż pędzącym naprzód rasizmie, ksenofobii czy tzw. "feminazizmowi".


"Kaznodzieja" #5
Poprzednie trzy teksty wraz z dodatkowymi informacjami
_________________
"Kraina komiksu"
Ostatnio zmieniony przez jacek 2019-03-17, 17:58, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10621
Skąd: Puławy

Wysłany: 2018-11-28, 09:23   



"Wszystko się rozlewa" - Łukasz Wasilewski zmierzył się tym razem z pierwszym tomem "Grass Kings":



Cytat:
Niestety to częsta przypadłość ludzi, że reagują agresją i strachem na coś nieznanego czy choćby zwyczajnie innego. Pojawia się jakiś dziwny dyskomfort psychiczny, który każe chwycić za broń czy choćby transparenty. Zachowanie szeryfa z Cargill kojarzy mi się ze wszystkimi walczącymi z mniejszościami
.

"Grass Kings" #1
O tej opowieści czytamy już ósmy raz.
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10621
Skąd: Puławy

Wysłany: 2018-11-28, 12:26   



"Amerykański mit" - Marcin Knyszyński (dziękujemy :-D ) dopiero co podrzucił nam swój tekst o piątym tomie "Kaznodziei":



Cytat:
Sprawiedliwość za wszelką cenę, poczucie obowiązku pomocy słabszym, zaprowadzanie ładu brutalną siłą, zero jeńców. Piąty tom "Kaznodziei" jest westernem od początku do końca, nawet już po tym jak opuścimy Salvation.

Cytat:
To nie Ameryka daje drugie i kolejne szanse, to ludzie sami powinni je sobie dawać. I tak też robi Jesse, którego złudzenie Ameryki rozwiewa się na molo wspominanym na początku recenzji. Tulip, jadę po ciebie. Aż do końca świata.


"Kaznodzieja" #5
A tutaj to co było wczoraj i wcześniej.
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10621
Skąd: Puławy

Wysłany: 2018-11-29, 04:56   



"Potworności na miarę współczesności" - "Rankine" pisze o "Krakenie":



Cytat:
Autor stwarza w komiksie mocny kontrast. Z jednej strony stawia prawdziwą ciemnotę, grupę ludzi bez wykształcenia, którzy potrafią rzucać tylko niedorzeczne oskarżenia, nie wysłuchują bezstronnych argumentów i reagują na wszystko agresją. Z drugiej strony mamy inteligentnego, obytego w świecie mężczyznę, który jest zbyt zmęczony na zabawę w konwenanse. Słowem, jedzie po mieszkańcach wioski po całości. W takiej sytuacji łatwo jest nam zająć miejsce po tej drugiej stronie barykady. Czy wszystko jednak jest tak proste na jakie wygląda?


"Kraken"
Pierwsze dwie recenzje: Przemysława Pieniążka oraz Marcina Waincetela.



"Świeże spojrzenie na superbohaterów" czyli "N4K1R" omawia "Invincible" #1:



Cytat:
Invincible nie jest typowym komiksem o superbohaterach, choć czerpie z różnych serii całymi garściami. Zamiast na ratowaniu dzielnicy, miasta czy planety, skupia się raczej na dorastaniu i relacjach rodzinnych, a dom, w którym jedyną normalną osobą jest matka, do typowych nie należy.


"Invincible" #1
To czternasta wizyta tej opowieści w naszym towarzystwie.
_________________
"Kraina komiksu"
Ostatnio zmieniony przez jacek 2019-01-10, 01:32, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10621
Skąd: Puławy

Wysłany: 2018-11-29, 15:27   



"Sherlock Holmes i podróżnicy w czasie": 2. "Fugit irreparabile tempus” – recenzja ostatniego zeszytu miniserii - pisze Ines Załęska:



Cytat:
Komiks jest zbudowany jako jedna całość. Sylvain Cordurié nie sugeruje zmiany scen, nie streszcza poprzednich wydarzeń, nie wprowadza jawnie bohaterów. Fabularnie czerpie on z tych wszystkich elementów, które wprowadził do opowieści w poprzednich zeszytach. Autor pozostawia bardzo wiele w rękach czytelnika.


"Sherlock Holmes i podróżnicy w czasie": 2. "Fugit irreparabile tempus” – recenzja ostatniego zeszytu miniserii
Cofamy się do lipca.
A tutaj jeszcze teraz znaleziony artykuł o pierwszej odsłonie.
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10621
Skąd: Puławy

Wysłany: 2018-11-29, 16:46   

Urszula Rams - "Dzisiaj ja i mój ukochany kadr z genialnego komiksu "Arkham Asylum"" - "Akryl na płótnie. Mój ulubieniec":



:brawo:

Przypomnijmy sobie "Azyl Arkham".
_________________
"Kraina komiksu"
Ostatnio zmieniony przez jacek 2019-02-27, 03:29, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10621
Skąd: Puławy

Wysłany: 2018-12-01, 05:49   



"Podążając kocimi śladami - "Blackasd", czyli komiksowy kryminał noir" - opowiada Marcin Waincetel:



Cytat:
Europejska seria traktująca o kocim detektywie charakteryzuje się przede wszystkim fenomenalną nastrojowością, która bierze się z szacunku wobec literacko-filmowego dziedzictwa z kryminalnej klasyki. Chandler i Hammet, Wilder i Welles... Właśnie tacy twórcy mogą uchodzić za patronów komiksu.


"Podążając kocimi śladami - "Blackasd", czyli komiksowy kryminał noir"

Poniżej przykładowe recenzje poszczególnych tomów:
Pierwszego, drugiego, trzeciego, czwartego i piątego.

Specjalnie wybrałem różne serwisy i różnych recenzentów :mrgreen:

O cyklu w "Wikipedii"
_________________
"Kraina komiksu"
Ostatnio zmieniony przez jacek 2018-12-05, 04:30, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10621
Skąd: Puławy

Wysłany: 2018-12-01, 07:28   



"Złoty Wiek" część pierwsza - pisze Adrian Turzański:



Cytat:
"Złoty Wiek" (ten wewnątrz uniwersum) przedstawianymi tezami oraz quasi-kroniką przypomina po trosze greckie zagadnienie – i to one, rozpowszechniane wśród chłopstwa, staje się iskrą i motywacją do tego, żeby wyzwolić świat. Cała rewolucja zaczyna się pod koniec tomu, więc rozwiązanie i wiele sekretów najpewniej zostanie ujawnione dopiero w następnej części.


"Złoty Wiek" #1
To trzecie omówienie tego tytułu a tutaj jeszcze artykuł Tomasza Miecznikowskiego.
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10621
Skąd: Puławy

Wysłany: 2018-12-01, 08:00   



"Transmetropolitan" #3:



"Trasmetropolitan" #3
To z czym już Was zapoznawałem
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10621
Skąd: Puławy

Wysłany: 2018-12-01, 08:24   



"Czwarta władza" - czyli po raz drugi w dniu dzisiejszym o trzecim tomie "Transmetropolitana" - recenzję napisał "Rankine":



Cytat:
W wulgarnym języku, czarnym poczuciu humoru i często niehamowanej agresji odnajdujemy wielką wrażliwość Pająka. Pewien żal do świata i do ludzi, że wszystko jest takie, jakie jest – nieidealne, brutalne, głupie. Myślę, że Jeruzalem czasem zniża się do tego poziomu, żeby właśnie stamtąd wypychać ludzkość ku górze.


"Transmetropolitan" #3
_________________
"Kraina komiksu"
Ostatnio zmieniony przez jacek 2019-01-10, 01:31, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
     
jacek 



Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 10621
Skąd: Puławy

Wysłany: 2018-12-04, 10:06   



Piotr omawia "Kształt wody":



Cytat:
Czasem autorom udaje się dotknąć spraw dotyczących feminizmu czy rasizmu w sposób błyskotliwy i faktycznie trafiający do czytelnika, innym natomiast razem robią to nachalnie, bez jakiejkolwiek subtelności.


"Kształt wody"

Przypomnijmy sobie dla porównania wcześniejsze artykuły:
Michała Lipki, Eweliny Sikorskiej oraz Tymoteusza Wronki a tutaj forumowa recenzja - także filmu.



"Melancholia i przemoc" czyli "Grass Kings" - recenzuje Marcin Waincetel:



Cytat:
Matt Kindt stworzył kameralną opowieść, w której bohaterowie naznaczeni są szczególnym rodzajem przekleństwa – demonami przeszłości.

Cytat:
"Grass Kings" to komiksowa seria z niemałym potencjałem, w której ludzkie namiętności potrafią być siłą prawdziwie niszczycielską.


"Grass Kings"
To ósma wizyta tej mocnej powieści graficznej na forum.
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Oficjalna Polska Strona Tada Williamsa

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,21 sekundy. Zapytań do SQL: 12