Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

Książki - Książki a przeprowadzka

Uczeń Czarnoksiężnika - 2018-10-09, 12:33
Temat postu: Książki a przeprowadzka
W tym temacie jestem ciekaw Waszego zdania w kilku tematach.

Czy ktoś z Was stanął przed problemem przeniesienia książek do nowego miejsca zamieszkania? Czy mieszkanie w wynajętym mieszkaniu miało jakiś wpływ na to ile książek kupowaliście/kupujecie?

Moja historia: Kilka lat mieszkałem w jednym miejscu (wynajmowanym, ale, powiedzmy, długoterminowo) i nie przeszkadzało mi to kupować książek pomimo ograniczonej pojemności pokoju. Lubię otaczać się książkami i widok zapełnionych po brzegi regałów to piękny widok w moim odczuciu.
Niemniej, nic nie może przecież wiecznie trwać i kilka miesięcy temu zmieniłem miasto zamieszkania. Książki jak do tej pory za mną nie pojechały, ale niedługo będę musiał zmierzyć się z tym zagadnieniem i znaleźć dla nich nowe miejsce. Być może częściowo je zabiorę, częściowo przygarną je rodzice.
Jest to jednak i tak operacja logistyczna na większą skalę.

Ale... Teraz mieszkam z tylko jedną półką książek i brakuje mi widoku książek, możliwości podejścia do regału, wzięcia książki do ręki, powspominania okoliczności, w których ją kupiłem. Bądź dostałem.

Marzy mi się znaleźć swoje miejsce na dłużej i tam urządzić bibliotekę statyczną, wtedy cały problem potencjalnych przenosin zbiorów zniknie. Ale póki co, mam go z tyłu głowy.

Czy ktoś z Was, drodzy forumowicze, miał jakieś doświadczenia z książkami i przeprowadzką? Opowiedzcie. :)

Deina Eldathiel - 2018-10-09, 12:58

Przeprowadzałam się w życiu kilka razy i książki zawsze szły ze mną, bo bez nich jakoś źle:) Zwłaszcza tych najbliższych przyjaciół. Podejrzewam, że to właśnie ich noszenie moje plecy odczuły najmocniej. Teraz jest dosyć zabawnie, bo kiedy z moim Piotrkiem zaczęliśmy szykować nasze wspólne mieszkanie na Mokotowie, przewiozłam tam od razu najbliższe mi tomy (Wiedźmin!), po czym niespodziewanie okazało się, że zostajemy na razie w moim dotychczasowym mieszkaniu na Woli, ponieważ mama po śmierci babci przeprowadziła się do dziadka, opiekować się nim na stałe, i ktoś musi nad mieszkaniem wolskim czuwać. Więc teraz jesteśmy w takim lekkim rozkroku;) Ograniczamy się do planowania, jak poustawiać półki na Mokotowie, według jakiego klucza połączyć księgozbiory, a poza tym na przestrzeni najbliższych kilku lat szykujemy się do wyprowadzki pod miasto, a tam - ho ho, tam to będzie biblioteka, jak się patrzy! Podsumowując jednak, wolę sięgać wyżyn pomysłowości w układaniu książek i budować potrójne piramidy, aniżeli ich ze sobą nie zabierać.
Uczeń Czarnoksiężnika - 2018-10-09, 13:34

Rozumiem Deino, że Twój towarzysz również jest podobnego kalibru bibliofilem? :)
Deina Eldathiel - 2018-10-09, 16:18

Nie jest może aż takim namiętnym pożeraczem słowa pisanego jak ja, ale ma zacięcie kolekcjonerskie:) Oboje zresztą lubimy mieć, postawić na półce i cieszyć oczy tym, że stoi i w każdej chwili można sięgnąć. I w ten oto sposób trudno się ustrzec przed kolejnymi zakupami;)
Córka Lavransa - 2018-10-09, 21:35

Tyle, co ja, nie przeprowadza się chyba nikt. :)
Za pierwszym razem zredukowałam biblioteczkę prawie o połowę. Potem korzystałam już z siły mięśni męża. :) Mam nadzieję, że następna przeprowadzka będzie już ostatnią i wreszcie dorobię się porządnych regałów na książki, i będę je mogła zapełniać i zapełniać.

Maciek1988 - 2018-12-31, 09:35

W tym roku zostałem zmuszony do pozbycia się moich książek z mieszkania. Nie było może tego tak strasznie dużo ale parę kartonów się zebrało. Wszystko miało wylądować u rodziców na strychu jednak gdy rodzice zobaczyli co to za zbiory :) to stwierdzili że zainwestują w jakąś półkę i książki zostaną w jednym z pokoi. Także w tej chwili zostałem tylko z kilkoma książkami i mocnym postanowieniem żeby nie kupować ich aż tyle. A pozostała część zbioru czeka spokojnie na lepsze czasy i większe lokum.
Deina Eldathiel - 2018-12-31, 15:02

Ciekawe, na ile to postanowienie okaże się faktycznie mocne:)
Uczeń Czarnoksiężnika - 2019-01-01, 19:56

Obecnie mam podobną sytuację do Maćka, moje kilkaset książek pozostało w Białymstoku, a nie mam zbytnio miejsca by wszystkie przywieść do stolicy. Wezmę zapewne część a reszta będzie na przechowaniu u rodziców. Brakuje mi biblioteczki.
Córka Lavransa - 2019-01-07, 12:39

Ostatnio znowu kupuję książki. nie jest dobrze, bo nadal mieszkam w wynajmowanym, ale nie potrafię się opanować... :-(
Żabka - 2019-01-11, 21:10

Moje książki obecnie czekają zapakowane w piwnicy. Mam remont, więc niestety trzeba było to zrobić. Mam nadzieję, że po remoncie będę mogła uzupełnić biblioteczkę o książki, które są na liście must have. ;)
Raziel - 2019-01-11, 22:40

Ja wyprowadzam się w drugiej połowie lutego, ale problem rozwiązał się wyjątkowo prosto - mam do rodzinnego domu godzinę autobusem, więc po prostu zamierzam tu składować dalej swoje książki :D
Córka Lavransa - 2019-01-14, 08:55

Na Tauzen...? :-D
Raziel - 2019-01-15, 21:17

Tauzen, wstępna data to 22 lutego, najpóźniej 1 marca.
Córka Lavransa - 2019-01-16, 09:41

Doskonale...! :-D

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group