Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

Komiks - Anonimowy Grzybiarz - komiksy

jacek - 2016-12-29, 10:54
Temat postu: Anonimowy Grzybiarz - komiksy
"Anonimowy Grzybiarz":



"Anonimowy Grzybiarz" to nazwa bloga recenzenckiego prowadzonego przez Jana Sławińskiego. Jan Sławiński recenzuje filmy i komiksy, napisał również kilka opowiadań. Ja oczywiście będę sięgać po zamieszczane na blogu recenzje komiksów.

Na dzień dobry proponuję trzy recenzje:

"Velvet" #2: "Tajne życie umarlaków":



Cytat:
Ed Brubaker wraz ze Stevem Eptingiem tworzą fascynujący komiks, porywający od pierwszych stron i trzymający w napięciu do samego końca.


"Velvet" #2: "Tajne życie umarlaków"
A poprzednie recenzje: tutaj

"Amerykański Wampir" #07:



Cytat:
Pearl Jones prowadzi przytułek dla prześladowanych dzieci-wampirów, zaś Skinner Sweet utrzymuje się z drobnych, choć spektakularnych, kradzieży na amerykańsko-meksykańskim pograniczu.


"Amerykański Wampir" #07
Wcześniejsza recenzja

Jakub Izdebski tak pisze o "Lokim":



Cytat:
Scenarzysta Rob Rodi oparł swój komiks na prostym pomyśle – ukazać odwieczny konflikt z punktu widzenia antagonisty.


"Loki"
Recenzja zamieszczona wcześniej.

jacek - 2017-01-10, 16:34

Zagapiłem się trochę zatem zamieszczam teraz: Jakub Izdebski recenzuje znany już społeczności forumowej tytuł "Outcast: Opętanie" #1: "Otacza go ciemność":



Cytat:
"Outcast" opowiada historię zmagań Kyle'a Barnesa z siłami ciemności.


"Outcast: Opętanie" #1: "Otacza go ciemność"

jacek - 2017-03-31, 17:37

Czas na szóstą (+materiał w audycji) recenzję tytułu "Spider-Man: Władza". Pisze Jakub Izdebski:



Cytat:
"Spider-Man: Władza" jest niemożliwe do polecenia komukolwiek. Nic w tym albumie nie ma jakiejkolwiek wartości.


"Spider-Man: Władza"

jacek - 2017-05-07, 15:33

Jan Sławiński zrecenzował "Chew" #06: "Babeczki nie z tej ziemi":



Cytat:
Kiedy wydawało mi się, że autorzy Chew odkryli już wszystkie karty, nieoczekiwanie wprowadzają do serii powiew świeżości.


"Chew" #06: "Babeczki nie z tej ziemi"
Informacje o komiksie, przykładowe plansze + link do tej samej recenzji

jacek - 2017-05-20, 13:16

Dzisiaj zaś Jakub Izdebski wziął na tapet dobrze już znany społeczności forumowej tytuł "Kapitan Ameryka: Biały":



Cytat:
Czy warto sięgnąć po komiks "Kapitan Ameryka: Biały"? Jeśli jesteście fanami poprzednich części cyklu, jak najbardziej – to przyjemne domknięcie tetralogii Loeba i Sale’a, chociaż najmniej udane z nich wszystkich.


"Kapitan Ameryka: Biały"

jacek - 2017-05-29, 15:55

Teraz zaś o tytule również już wielokrotnie rekomendowanym na forum, a mianowicie o "Cage'u":



Cytat:
Życie lubi dosrać – Cage to wie. Wie o tym również zrozpaczona matka, która zwraca się do niego o pomoc w odnalezieniu zabójców jej trzynastoletniej córki.


"Cage"

jacek - 2017-06-06, 13:32

Nie trzeba było długo czekać na kolejną recenzję filmowej "Wonder Woman" ;) - pisze Jan Sławiński:



Cytat:
Zderzenie dziecięcej naiwności Diany z zdroworozsądkowym podejściem Steve'a owocuje niejednokrotnie scenami pełnymi humoru i sprawnie napisanymi dialogami.


"Wonder Woman"

jacek - 2017-07-22, 18:57

"Bękarty z Południa" #3: "Powrót do domu". Pisze Jan Sławiński:



Cytat:
Czytelnik czerpie z lektury wstydliwą przyjemność, nieustannie zastanawiając się, w jak ciemne zakamarki ludzkiej duszy uda mu się zaglądnąć dzięki intencji Autora.


"Bękarty z Południa" #3: "Powrót do domu"
Dotychczasowe recenzje

"Outcast: Opętanie" #2: "Bezkresne, nieprzebyte zgliszcza". Autorem tekstu jest Jakub Izdebski:



Cytat:
Kirkman powoli wprowadza na scenę nowe postaci i odkrywa kolejne karty. Taka narracja może niektórych odrzucić. Mi upłynęła ona szybko i przyjemnie, zgrzytały jednak dwie rzeczy.


"Outcast: Opętanie" #2: "Bezkresne, nieprzebyte zgliszcza"
Poprzednie artykuły

jacek - 2017-07-27, 12:00

I jeszcze Jan Sławiński wziął na tapet "Siostry" - drugi tom "Hrabstwa Harrow":



Cytat:
Elementy nadnaturalne są tu jedynie dodatkiem do historii inicjacyjnej dorastającej dziewczynki. Robienie z tego na siłę komiksu grozy mija się z celem i wręcz wprowadza w błąd potencjalnego czytelnika.


"Hrabstwo Harrow" #2: "Siostry"

jacek - 2017-08-02, 23:46

A dzisiaj (gdyż jest już dzisiaj :-D ) proponuję recenzję "Hellboy'a w piekle" #2: "Karty śmierci":



Cytat:
Złożona z dwóch albumów seria "Hellboy w piekle" jest swoistym epilogiem do wielowątkowego cyklu o burzliwych losach Piekielnego Chłopca. Wyciszonym, kameralnym, powolnym i przejmująco smutnym.


"Hellboy w piekle" #2: "Karta śmierci"
To co już było na forum

jacek - 2017-10-02, 14:10

Oj jak dawno tutaj nie zaglądałem... :-( Ale przynajmniej tyle dobrego, że większość swoich recenzji Jan Sławiński publikuje również w innych serwisach.

Dzisiaj zatem artykuł o "Maniaku miłości. Wyznaniach seryjnego randkowicza":



Cytat:
Mimo kilku potknięć Maniak miłości, to nie tylko lekkie, pełne humoru wspomnienia randkowicza, ale też próba krytycznego spojrzenia na dzisiejsze społeczeństwo – uzależnione od aplikacji randkowych, intensywności chwilowych doznań i internetu.


"Maniak miłości. Wyznania seryjnego randkowicza"
Poprzednie teksty

jacek - 2017-10-20, 12:04

Dzisiaj trzy artykuły z tego bloga:

1. "Rat Queens" #1: "Magią i maskarą":



Cytat:
Kurtis J. Wiebe, scenarzysta Rat Queens, i rysownik Roc Upchurch serwują czytelnikom kawał porządnego fantasy z przymrużeniem oka. Tworzą wyraziste postaci, wrzucają je w pełne absurdu sytuacje i nie boją się dodać odrobiny pikanterii.


"Rat Queens" #1: "Magią i maskarą"
Poprzednie teksty

2. "Kingsman" #1: "Tajne służby":



Cytat:
Z każdą kolejną stroną widać, że Millar miał pomysł na komiks, ale nieszczególnie wiedział, jak go rozwinąć.


"Kingsman" #1: "Tajne służby"
Dotychczasowe materiały

3. "Tank Girl" #1:



Cytat:
Seria będąca owocem buntu wobec zastanej rzeczywistości pod koniec lat 80. trzydzieści lat później wciąż bawi. Może jej wywrotowe przesłanie i rewolucyjny charakter nieco straciły na znaczeniu w XXI wieku, ale rozrywkowa wartość wciąż jest pierwszej świeżości.


"Tank Girl" #1
To piąta recenzja tego tomu.

jacek - 2017-10-30, 21:27

"Ziemia swoich synów":



Cytat:
"Ziemia swoich synów" to melancholijna i momentami brutalna opowieść o świecie przyszłości, w którym pozytywne uczucia i emocje odeszły w zapomnienie. Historia skonfliktowanej rodziny, gdzie chłód w relacjach jest wyrazem miłości.


"Ziemia swoich synów"
Drugi fragment w audycji, pierwszy fragment w audycji, pierwsza recenzja

jacek - 2017-11-23, 13:46

Jan Sławiński tak pisze na temat tytułu "Opowieść ostatniego Iron Fista":



Cytat:
Historia toczy się wartko, tajemnica intryguje, a bohaterów łatwo polubić. Nie brakuje subtelnego humoru i graficznego rozmachu...


"Nieśmiertelny Iron Fist" #1: "Opowieść ostatniego Iron Fista"
Czytaj też całkiem niedawno.

jacek - 2017-11-30, 11:42

1. "Wbrew Naturze" #1: "Przebudzenie":



Cytat:
W wykreowanym przez Andolfo zwierzęcym świecie zakazane są dwie rzeczy: homoseksualizm oraz miłość międzygatunkowa. Polityka rządu oparta jest na zapewnieniu jak największego przyrostu naturalnego. Przejawia się ona także w zapewnieniu, że wszyscy obywatele po ukończeniu dwudziestego piątego roku życia będą posiadali partnera/partnerkę z tej samej rasy. Na singli jest z kolei nałożony specjalny podatek, mający ich zachęcić do szybszego znalezieni drugiej połówki. Oczywiście nie o miłość tutaj chodzi, a zapewnienie ciągłości rasy.


"Wbrew Naturze" #1: "Przebudzenie"
Czytaj również nie tak dawno temu.

2. "Na szybko spisane" #3: "2000 - 2010":



Cytat:
Na szybko spisane nigdy nie było serią stricte humorystyczną. Tak jak w tomach 1980-1990 i 1990-2000, tak i tu podstawowym źródłem humoru jest kontrapunktowe zestawienie tekstowej narracji, którą prowadzi w głowie główny bohater, z obrazem.


"Na szybko spisane" #3: "2000 - 2010"
Informacje o tytule, ta sama recenzja i przykładowe plansze

jacek - 2017-12-09, 12:09

"Pablo":



Cytat:
Historia Pabla Picasso, którego losy śledzi się z zapartym tchem to tylko połowa sukcesu. Komiks nie byłby tak wyjątkowy, gdyby nie działająca na wyobraźnię warstwa graficzna. Żywa, lekka, naturalnie mieszająca style.


"Pablo"
Pierwszy artykuł

jacek - 2017-12-12, 15:52

"Zabij albo zgiń" #1:



Cytat:
Pierwszoosobowa narracja pozwala czytelnikowi wejść w umysł mordercy, a scenarzysta prowadzi go przez kolejne stadia przemiany bohatera: od niedoszłego samobójcy po psychopatę ślepo wierzącego, że zmienia świat na lepsze.


"Zabij albo zgiń" #1
Poprzednie recenzje

jacek - 2017-12-20, 14:32

"Outcast: Opętanie" #3: "Światełko":



Cytat:
Trzeci tom okazał się bardzo szybką i przyjemną lekturą, a po jego kontynuację sięgnę z miłą chęcią.


Cytat:
Niezmienny pozostał senny klimat opowieści oraz przygaszona kolorystyka. Także rysunki Azacety trzymają stały, wysoki poziom. Kilka kadrów stanowi przerażające perełki za sprawą zabaw rysownika z cieniowaniem. Większość z nich przedstawia postać Sidneya, tajemniczego nieznajomego, który w trzecim tomie w końcu wchodzi w interakcje z bohaterami.


"Outcast: Opętanie" #3: "Światełko"
Pierwsze omówienie

A tutaj jeszcze zaległe, które napisał Piotr Pocztarek:

Cytat:
Ostatnią rzeczą, jaką można powiedzieć o serii jest to, że wylewnie odkrywa przed czytelnikiem swoje tajemnice. Historia rozkręca się bardzo powoli, a stopniowo wprowadzane na scenę postacie są zdecydowanie zbyt enigmatyczne, by z góry założyć ich zamiary, motywację czy nawet rolę w fabule.


"Outcast: Opętanie" #3: "Światełko"

jacek - 2018-01-08, 06:45

Natomiast dziś zapraszam do lektury tekstu dotyczącego "Zakładnika. Historii ucieczki":



Cytat:
"Zakładnik" to komiks pełen paradoksów – wciągająca i emocjonująca opowieść o facecie przykutym do kaloryfera w zamkniętym pokoju. Pozornie Delisle nie ma tu możliwości wykazać się graficznie – powtarzające się kadry są wpisane w opowieść o zlewających się ze sobą tygodniach udręki i obezwładniającego poczucia bezsilności.


"Zakładnik. Historia ucieczki"
Historia tytułu

jacek - 2018-01-20, 17:16

1 stycznia Tymoteusz Wronka a w dniu dzisiejszym Jakub Izdebski - zatem jeszcze raz na temat "Warga":



Cytat:
Porównania z filmową serią są nieuniknione, ale na szczęście komiks Ellisa i rysownika Jasona Mastersa nie ląduje przez nie na przegranej pozycji.


"James Bond" #01: "Warg"

jacek - 2018-02-02, 06:30

"Potter's Field: Cmentarz Bezimiennych":



Cytat:
Stylistycznie Waid nawiązuje do czarnego kryminału, widać to w sposobie prowadzenia narracji, budowania postaci i samej fabuły. Cmentarz bezimiennych to opowieść mocno zakorzeniona w amerykańskiej pulpie, co implikuje stosowanie pewnych rozwiązań, które nie wszystkim mogą przypaść do gustu.


"Potter's Field: Cmentarz Bezimiennych"
Fragment w audycji, dotychczasowe teksty

jacek - 2018-02-07, 18:50

"Templariusze vs. kosmici" - Jakub Izdebski opowiada o "Jeziorze Ognia":



Cytat:
Niestety, bohaterowie do charyzmatycznych nie należą, trudno więc przejąć się ich losami. Najgorzej, gdy niektórzy już w trakcie lektury łączą się w jedno, a odróżnić ich można tylko po kolorze włosów - mowa tutaj o dwóch młodych krzyżowcach, Theo i Hugh. Odpowiedzialny za scenariusz komiksu Fairbairn nie pozwala sobie także na żadne zabawy z narracją. Historia idzie więc jak po nitce do kolejnych bitek z kosmitami, przerywanych co jakiś czas kilkoma stronami ekspozycyjnych dialogów.


"Jezioro Ognia"

Całkiem sporo już mogliście o tym przeczytać. A tutaj zaległy materiał Pawła Deptucha.

jacek - 2018-02-17, 13:21

1. "Życie i czasy Sknerusa McKwacza":



Cytat:
Na podstawowym poziomie Życie i czasy... oferują wspaniałą rozrywkę dla całej rodziny. Mamy tu wyrazistego bohatera (oj, ma ten nasz Sknerus charakterek, oj ma!), całą masę przygód, które śledzi się z zapartym tchem i sporo slapstickowego humoru (drugi plan żyje własnym życiem). Trudno wybrać najlepszy czy najgorszy rozdział, każdy oferuje coś nowego, coś ekscytującego.


"Życie i czasy Sknerusa McKwacza"
To piąte omówienie tego tytułu.

2. "Miazma":



Cytat:
Scenarzysta poddaje w wątpliwość wiedzę czytelnika: zastanawia się, czy zniknięcie szczurów i dzieci rzeczywiście ma jakikolwiek związek z flecistą, czy może przyczyna jest o wiele bardziej prozaiczna – a upatrywać jej należy w epidemii dżumy, która wówczas dziesiątkowała Europę.


"Miazma"
Wcześniejsze materiały

jacek - 2018-02-26, 07:11

O pierwszych dwóch tomach "Paper Girls" również Jan Sławiński:



Cytat:
Mamy tu cztery dobrze zarysowane bohaterki, które wchodzą w ciekawe interakcje, fabułę z kilkoma intrygującymi twistami, całą kupę nostalgii i sprawnie budowaną tajemnicę, która każe nam czytać dalej, nie pozwala oderwać się od lektury.


"Paper Girls" #1-2
To co już było o tomie drugim
To co już było o tomie pierwszym

jacek - 2018-03-04, 07:27

Na powitanie dnia świątecznego dosyć mocna rzecz :mrgreen: : "Head Lopper" #1: "Wyspa albo Plaga Bestii" w rekomendacji Jana Sławińskiego:



Cytat:
"Head Lopper" to trochę komiks-paradoks – z jednej strony opowiada historię opartą na schematach, ale dzięki swojemu bezpretensjonalnemu podejściu czyta się ją z wypiekami na twarzy, z drugiej Andrew MacLean (rysownik i scenarzysta komiksu) posługuje się uproszczoną kreską, ale jednocześnie ma niecodzienny zmysł kompozycji i po prostu wie, jak opowiadać obrazem, dlatego plansze robią wrażenie.


"Head Lopper" #1: "Wyspa albo Plaga Bestii"
Archiwum tytułu

jacek - 2018-03-10, 18:42

Również Jan Sławiński napisał parę słów na temat "Przygód etiopskich":



Cytat:
Historiom o maltańskim żeglarzu bliżej do Lawrence'a z Arabii niż Indiany Jonesa - choć nie brakuje akcji i humoru, to uśmiech często zamiera czytelnikowi na ustach.


"Corto Maltese" #5: "Przygody etiopskie"

jacek - 2018-03-18, 12:30

Następne dwa ciekawe omówienia z tego bloga:

1. "Odległa dzielnica" - pisze Jan Sławiński:



Cytat:
Jirō Taniguchi tworzy niespieszną, emocjonującą opowieść o mężczyźnie, który ma okazję inaczej spojrzeć na wydarzenia z własnej przeszłości. Będąc dorosłym człowiekiem potrafi docenić codzienną prostotę, obecność najbliższych i szczęśliwy dom, które to rzeczy umykały mu, gdy był nastolatkiem.


"Odległa dzielnica"
Vide tutaj i tutaj
A tutaj pradawna recenzja napisana przez "Grisznaka".

2. "Axis": "Carnage i Hobgoblin" - recenzuje Jakub Izdebski:



Cytat:
Superbohater Carnage to temat na jeden dowcip (tak też zostaje zresztą potraktowany w głównej serii), ale tutaj powtarzany jest do znudzenia.

Cytat:
O wiele lepiej wypada historia Hobgoblina, dla której warto kupić cały tom. Chociaż Kingsley działa tutaj po stronie dobra, wciąż ma na uwadze głównie własny interes.


"Axis": "Carnage i Hobgoblin"
Poprzednie teksty

jacek - 2018-03-25, 16:38

Jakub Izdebski tak pisze o pierwszym tomie "Anihilacji: Podboju":



Cytat:
Jeśli ktoś jest fanem poprzedniej serii o kosmosie Marvela, powinien sięgnąć po Podbój bez chwili zastanowienia. Natomiast tym, którzy chcieliby nadrobić genezę komiksowych Strażników Galaktyki lub z innego powodu zaciekawili się tym właśnie tomem, radziłbym wcześniej nadrobić Anihilację.


"Anihilacja: Podbój" #1
Poprzednie teksty

jacek - 2018-04-03, 11:26

Jan Sławiński o pierwszym tomie "100 naboi":



Cytat:
Świat ukazany w komiksie 100 Naboi jest brudny i przesiąknięty złem, zaś bohaterowie to albo drobni przestępcy, dilerzy, złodzieje, prostytutki albo prości ludzie, barmani, kelnerki, którzy mechanicznie żyją z dnia na dzień pogrążeni w rozpamiętywaniu przeszłości. Azzarello po mistrzowsku potrafi scharakteryzować każdego z nich, w zaledwie kilku kadrach pokazać ogrom bólu i cierpienia, jakiego doświadczyli.


"100 naboi" #1

jacek - 2018-04-29, 15:38

Zgodnie z zapowiedzią od razu drugi w dniu dzisiejszym artykuł o "Deadpoolu" #9: "Wszystko, co dobre…". Ten "popełnił" Jakub Izdebski:



Cytat:
"Wszystko, co dobre…" obfituje w humor i bezpieczną (bo nie przekraczającą za bardzo granicy dobrego smaku) makabrę, do której przyzwyczaili nas twórcy. Niestety, finał wydaje się być przedwczesny, a niektóre wątki domykane są naprędce.


"Deadpool" #9: "Wszystko, co dobre…"


jacek - 2018-05-13, 13:35

Dzisiaj dwa materiały:

1. "Hawkeye" #3: "L.A. Woman" - autorem tekstu jest Jakub Izdebski:



Cytat:
Podstawowe pytanie brzmi: czy serii udaje utrzymać się stały poziom bez jej tytułowego bohatera. Na szczęście odpowiedź to: jak najbardziej. Fraction poświęca cały tom na przybliżenie postaci Kate, która braki w superbohaterskim fachu nadrabia nastoletnią naiwnością, brawurą i dobrymi chęciami. Na jaw wychodzi także, jak bardzo przypomina ona z charakteru swojego mentora.


"Hawkeye" #3: "L.A. Woman"
Tu poprzednie dwa teksty a za chwilę będzie jeszcze jeden.

2. "Transmetropolitan" #1 - autorem recenzji jest Jan Sławiński:



Cytat:
Transmetropolitan przeraża i fascynuje, a co najważniejsze mimo dwudziestu lat na karku wciąż pozostaje aktualny. Dziś inaczej wyobrażamy sobie technologiczne nowinki, ale sam przekaz, życie w ciągłym biegu za trendami, bezmyślne poddawanie się modzie, podatność na reklamy i kłamstwa skorumpowanych polityków wyglądają podobnie.


"Transmetropolitan" #1
W tym przypadku to także trzeci materiał na temat tego tytułu.

jacek - 2018-05-21, 10:01

Na temat "Pantery" także Jan Sławiński:



Cytat:
Niezależnie od tego jak spojrzymy na fabułę, lektura Pantery nie należy do najprzyjemniejszych – wywołuje raczej nieprzyjemne emocje (niepokój, obrzydzenie, strach) i nieustannie zmusza do intelektualnego wysiłku.


"Pantera"

jacek - 2018-05-29, 08:12

Dwa nowe teksty:

1. Jakub Izdebski o "Oblivion Song. Pieśń otchłani" #01:



Cytat:
Sama historia rozwija się powoli i w kolejnych tomach może pójść w ciekawym kierunku. Czuć jednak wtórność względem The Walking Dead oraz Outcasta, mimo zmiany gatunku z horroru na science fiction.


Jakub Izdebski o "Oblivion Song. Pieśń otchłani" #01
Tytuł ten przedstawiam Wam już szesnasty raz.

2. Jan Sławiński o "Ex Machina" #1:



Cytat:
Alternatywna wizja Stanów Zjednoczonych kreślona na kartach komiksu przez Vaughana i Harrisa jest bardzo realna, a przez dbałość o szczegóły i starannie sportretowane postaci nie wyczuwa się w niej fałszywych nut.


"Ex Machina" #1


jacek - 2018-06-10, 07:22

1. "Amazing Spider-Man" #3: "Spiderversum" - pisze Jakub Izdebski:



Cytat:
Widać, że Slott czuje świat pajęczego bohatera – w końcu pisze go od 2011 roku. Na szczęście nie odczuwa się tu znużenia materiału i automatycznej, rozciągniętej pisaniny, jak w wypadku Bendisa i jego X-Men. Jeśli polubiliście poprzednie tomy The Amazing Spider-Man – ten także przypadnie Wam do gustu.


"Amazing Spider-Man" #3: "Spiderversum"
Czytaj też uprzednio

2. "Deadpool" #10: "Deadpooliana wybrane" - również Jakub Izdebski:



Cytat:
Składa się z wybranych wydań specjalnych, mini-serii i annuali. Niestety, większość z nich jest na poziomie krótkich historyjek obecnych niekiedy na ostatnich stronach poprzednich tomów. Mówiąc inaczej – nawet najwięksi fani pyskatego najemnika mogą mieć problem z przebrnięciem przez nie.


"Deadpool" #10: "Deadpooliana wybrane"
To czwarty artykuł o tym tomie.

3. "Jessica Jones: Puls" - a teraz Jan Sławiński:



Cytat:
Sfrustrowana, pełna goryczy i wkurzona na cały świat Jones to postać, która z jednej strony budzi współczucie, a z drugiej imponuje niezłomnością charakteru. Bendis robi tu to samo, co czyniło jego Daredevila tak wyjątkowym – pokazuje ludzką twarz superbohaterów: postaci, które na kartach innych komiksów są nieskazitelne, nigdy nie czują zmęczenia, zawsze przedkładają dobro ogółu ponad własne.


"Jessica Jones: Puls"
Daleko się nie trzeba cofać

jacek - 2018-06-16, 17:28

"Descender" #1: "Blaszane gwiazdy" - wypowiada się Jakub Izdebski:



Cytat:
To poruszająca opowieść skupiona przede wszystkim na bohaterach i ich emocjach. Co zabawne to syntetyczne postaci – Tim-21 oraz towarzyszący mu szczekobot Zbój i robot górniczy Wiertacz – wydają się bardziej ludzcy od swych organicznych, skrywających uczucia towarzyszy.


"Descender" #1: "Blaszane gwiazdy"
Nasze zasoby
Niedługo będzie kolejna recenzja tej pozycji.

jacek - 2018-08-05, 08:22

"Giant Days" #4: "Przepraszam, że Cię zawiodłam" - recenzuje Jakub Izdebski:



Cytat:
Giant Days to komiksowy sitcom opowiadający o losach trzech zaprzyjaźnionych studentek. Formuła każdego zeszytu jest prosta. Przez wszystkie z nich przewijają się rozpisane na dłużej wątki – głownie te dotyczące spraw sercowych. Natomiast poszczególne rozdziały skupiają się na case of the week - zamkniętej w nich historyjce.


"Giant Days" #4: "Przepraszam, że Cię zawiodłam"
Pierwsze dwa materiały

jacek - 2018-09-03, 11:10

"Chew" #9: "Kurczę pieczone" - pisze Jakub Izdebski:



Cytat:
Ostatni tom zawiera wszystko to, co fani serii lubią najbardziej. Kolejne odjechane pomysły na kulinarne supermoce (pojawia się nawet jakiś marynarz ze szpinakiem), zaskakujące zwroty akcji (popadające czasem w makabryczny brak poszanowania dla ludzkiego i wiewiórczego życia) oraz fantazje jakby wyciągnięte z kubła "too much, nikt tego nie kupi".


"Chew" #9: "Kurczę pieczone"
Porównujemy jak ktoś chce ;)

jacek - 2018-09-22, 15:53

"Nacjolove":



Cytat:
Dzięki stosownemu przerysowaniu obecnemu tak w kresce, jak i w scenariuszu, Topor w przystępnej formie przekazuje czytelnikom kilka gorzkich prawd o nas samych.


"Nacjolove"
Opis, szczegółowe informacje + przykładowe plansze

jacek - 2018-09-25, 12:46

"Batman - Mroczny Rycerz": "Rasa Panów":



Cytat:
Jeśli spojrzeć na Rasę panów jak na kontynuację jednego z najlepszych komiksów superhero w historii medium to wypada ona trochę blado. Równie niemrawo sprawdza się jako komentarz do aktualnej sytuacji społeczno-politycznej USA – metafora, o której wspominałem w poprzednim akapicie, jest topornie zaserwowana, a brak subtelności aż kole w oczy.


"Batman - Mroczny Rycerz": "Rasa Panów"
Tekst Michała Lipki

jacek - 2018-10-04, 13:22

I jeszcze raz dzisiaj o początku "Invincible" - teraz u Jana Sławińskiego:



Cytat:
Namiastkę większego planu widać już w pierwszym tomie zbiorczym, gdzie fabularne twisty są prawdziwym zaskoczeniem, a finał szarpie emocje i każe z niecierpliwością wypatrywać kontynuacji.


"Invincible" #1

jacek - 2018-10-09, 02:47

Kocham "Nienawidzę Baśniowa" - tak pisze Jan Sławiński:



Cytat:
Baśniowo to idealna kraina dla stylu Younga, który z lubością rysuje chmurkowy zamek, zaczarowany las, muchomorkową wioskę oraz zamieszkujące je istoty. Z jeszcze większym zaangażowaniem kreśli destrukcję dokonywaną przez Gertrude, która na większość problemów reaguje ciosem topora.


"Nienawidzę Baśniowa" #1: "I żyli długo i burzliwie"
Nasze zasoby

jacek - 2018-10-16, 16:38

"Top 10 - Alan Moore i supergliniarze":



Cytat:
Alan Moore jak zawsze podszedł do pracy nad scenariuszem z właściwym sobie pietyzmem. Świat Top 10 jest zbudowany kompleksowo, bohaterowie nie poruszają się w próżni, gdzie wszystko podporządkowane jest ich działaniom, ale egzystują w mieście, które tętni życiem.

Cytat:
W parze z historią idą rysunki, które również zachwycają rozmachem - każdy z bohaterów, nawet na drugim planie, wyróżnia się na tle pozostałych, a sceny zbiorowe zapierają dech dopracowaniem szczegółów i nakładem włożonej w nie pracy.


"Top 10 - Alan Moore i supergliniarze"
Cofamy się (jak ktoś chce) do zeszłego roku.

jacek - 2018-11-03, 18:31

Jakub Izdebski tak pisze o drugim tomie "Ex Machiny":



Cytat:
Superbhater politykiem? Kto pamięta kadencję Tony'ego Starka w roli sekretarza obrony, ten może syknąć z powątpiewaniem (w skrócie: wyszło bardzo źle). I wtedy wjeżdża Mitchell Hundred. Nie jest to wejście w rodzaju "cały na biało", bo jak przekonał się on w pierwszym tomie swych przygód, służba publiczna stanowi często większe wyzwanie, niż superbohaterzenie na cały etat.

Dawny Great Machine, a teraz burmistrz Nowego Jorku, w drugim tomie swych przygód mierzy się między innymi ze swoim naśladowcą i zagrożeniem terrorystycznym, a także prywatnymi demonami - mroczną tajemnicą rodzinną oraz wspomnieniem pierwszego napotkanego superzłoczyńcy. Jego wszystkie perypetie wpisane są w dyskurs polityczny Stanów Zjednoczonych w pierwszych latach XXI wieku.

Pierwszy numer "Ex Machiny" ukazał się w 2004 roku. Zapoznając się z komiksem dziś, prawie piętnaście lat po jego debiucie, doceniam, jak dobrze scenarzysta Brian K. Vaughan uchwycił kwestie, które są aktualne także dzisiaj. Strach przed terroryzmem, wątek przywodzący temat ofiar śmiertelnych policyjnych interwencji - wszystko to znajduje się w recenzowanym tomie. Jednocześnie Hundred, prywatnie idealista, kilkukrotnie przekonuje się, że polityka to nie bycie superbohaterem. W trykotowym życiu podział ról jest prosty: jest ten dobry, jest ten zły. Natomiast jako burmistrz zmuszony jest on operować na różnych poziomach szarości, często kwestionując swoje prywatne poglądy.

"Ex Machina" trzyma poziom, ba, wydaje się nawet polepszać z każdym rozdziałem. Vaughan postawił tym razem na bardziej przyziemne zagrożenia (poza ostatnią historią), dał także więcej do roboty postaciom z drugiego planu - przede wszystkim agentowi Bradbury'emu i Kremlowi. Ich wątek zawiera zresztą całkiem zabawny metakomentarz tyczący się superbohaterów i ich następców (szczegółów oczywiście nie mogę tutaj zdradzić).


Tego teksu nie znalazłem na blogu - jest tylko na fanpage'u zatem zamieszczam w całości.

Pierwszy artykuł + informacje dotyczące publikacji o części pierwszej

jacek - 2018-11-12, 12:47

Dzisiaj u "Anonimowego Grzybiarza" omówienia trzech tytułów:

"Mucha Comics": "Księżycówka"/ "Zaćmienie"/ "The Wicked + The Divine" 2:



"Księżycówka" #1:

Cytat:
Choć Azzarello i Risso zmieniają scenerię i cofają się w czasie, to podobnie jak w 100 nabojach tworzą historię o twardych facetach i pięknych kobietach, którym przyszło żyć w brutalnym świecie. Fabuła toczy się wartko i bez oporów korzysta z archetypicznej ikonografii kojarzonej z gangsterami lat 20. i 30.


To co było dotychczas

"Zaćmienie":

Cytat:
Jeśli lubicie filmy noir, powieści Dashiella Hammetta lub Raymonda Chandlera to, teoretycznie, czytając Zaćmienie powinniście się poczuć jak w domu. Tekst Brubakera to solidna robota, zaś Phillips i Breitweiser zadbali o to, by ze szczegółami oddać klimat epoki - ten martwy od 70 lat świat na kartach komiksu tętni życiem.


To co było dotychczas

"The Wicked + The Divine" 2:

Cytat:
Impreza to najlepszy klucz do opisania The Wicked + The Divine. To rodzaj tego wyjścia, podczas którego poznajemy kupę nowych osób, dużo się dzieje, a wszystkie zmysły są co chwilę atakowane kolejnymi bodźcami.


To co było dotychczas
"Mucha Comics": "Księżycówka"/ "Zaćmienie"/ "The Wicked + The Divine" 2

jacek - 2018-11-20, 06:03

"Giants od Non Stop Comics":



Cytat:
Nietrudno dostrzec tu dziecięcą naiwność w podejściu do opowiadanej historii oraz usilną próbę jej pogłębienia – niestety, w najgorszy z możliwych sposobów: poprzez deklaratywne dialogi.

Cytat:
Całość ratują rysunki utrzymane w mangowej stylistyce (co w sumie nieźle klei się z tematem).


"Giants od Non Stop Comics"
To czwarty artykuł o tej pozycji.

jacek - 2018-12-08, 08:04

Dziś u Jana Sławińskiego takie oto omówienia:

1. "Tajne wojny":



Cytat:
"Tajne wojny" stanowią kwintesencję stylu Hickmana. Dużo dobrego, ale wad też sporo (w dodatku spotęgowanych). Jeśli przytłaczał Was pseudonaukowy bełkot z "New Avengers", to przed lekturą proponuję co najmniej herbatę ziołową, bo będzie grubo. Nawet najbardziej odporni mogą zgrzytać zębami przy okazji kolejnych scen z Molecue Manem.


Dotychczasowe teksty

2. "Batman" #4: "Wojna Żartów z Zagadkami":



Cytat:
Niestety, King potrafi także zupełnie chybić celu. Irytuje motyw z brakiem uśmiechu Jokera. Bohater przypomina wtedy swój odpowiednik z niesławnego "All-Star Batman and Robin":
Cytat:
https://paradoks.net.pl/read/12441-uwielbiam-byc-cholernym-batmanem-recenzja-komiksu-all-star-batman-i-robin-cudowny-chlopiec
Irytuje rama narracyjna w postaci rozmowy Batmana i Catwoman.

Cytat:
Za dużo wkurzających wad, by szczerze polecić, za dużo perełek, by jednoznacznie odradzić. Taka jest "Wojna Żartów z Zagadkami".


"Tajne wojny" i "Batman" #4: "Wojna Żartów z Zagadkami"
Zaległe artykuły:
"reece", Tomasza Drozdowskiego i Adama Grochockiego

jacek - 2018-12-27, 10:09

"Człowiek, który zabił Lucky Luke'a":



Cytat:
W opowieści dominuje ponury klimat (który podkreśla malownicza sceneria - część akcji dzieje się nocą podczas ulewnego deszczu, co sugeruje już okładka albumu), zagrożenie jest realne i przytłaczające, a w niektórych momentach napięcie można kroić nożem. Autor porusza również ciekawy wątek bycia legendą Dzikiego Zachodu już za życia.


"Człowiek, który zabił Lucky Luke'a"
To siódme odwiedziny tej historii.

jacek - 2019-01-05, 23:53

Dwa nowe artykuły Jana Sławińskiego:

1. "Rękawica Nieskończoności":



Cytat:
Fabuła jest pretekstowa i prowadzona w sposób przywodzący na myśl crossovery z przełomu lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku. Mamy więc masę postaci, które w sumie niewiele wnoszą do całej historii. Zagrożenie przewyższa możliwości herosów, a sytuacja staje się z każdą chwilą coraz bardziej beznadziejna. Wszelkie zwroty akcji wynikają nie z logiki historii, a z woli scenarzysty.


"Rękawica Nieskończoności"
To piąta wizyta tego komiksu.

2. "Invincible" #2:



Cytat:
Z lektury drugiego tomu Invincible płynie masa radochy. Dobrze zarysowane tło obyczajowe sprawia, że los bohaterów nie jest nam obojętny, serii nie brakuje humoru i na pewno nie można narzekać na nudę. Jednocześnie całość nie ma tej siły co finał poprzedniego tomu i trudno oprzeć się wrażeniu, że to album "przejściowy" – sporo zasygnalizowanych tu wątków doczeka się rozwinięcia dopiero w kolejnych tomach cyklu.


"Invincible" #2
O tym tomie czytamy po raz trzeci.

jacek - 2019-01-06, 06:02

"Jessica Jones" #1: "Wyzwolona":



Cytat:
Po dziesięciu latach przerwy Jessica Jones wraca do serii sygnowanej jej nazwiskiem, a wraz z nią autorzy jej debiutanckich przygód: Brian Michael Bendis i Michael Gaydos. Akcja komiksu rozgrywa się tuż po "Tajnych wojnach". Była superbohaterka wychodzi z więzienia i musi poukładać swoje życie na nowo. Nie będzie to łatwe, bo jej myśli zaprzątają kolejno: separacja z Lukiem Cage'em, ukrywanie ich córeczki, nowe śledztwo, a także niespodziewana "propozycja nie do odrzucenia" ze strony nowego gracza w przestępczym światku Nowego Jorku.

Trudno nie patrzyć na "Wyzwoloną" inaczej niż przez pryzmat poprzednich albumów o zadziornej i zmęczonej życiem pani detektyw. Ci, którym nie do końca podobał się kierunek, w jakim podążyła historia w "Pulsie" mogą odetchnąć z ulgą - w "Wyzwolonej" autorzy wracają do brudnego kryminału osadzonego gdzieś na obrzeżach świata Marvela, a więc do tego, za co czytelnicy pokochali "Alias". Mniejsza skala i powrót na ulicę zdecydowanie wyszły komiksowi na dobre.

Sama intryga przedstawiona w komiksie Bendisa i Gaydosa nie jest może specjalnie skomplikowana, ale wciąga i nie sposób odmówić jej klarowności (a z tym przecież bywa czasem różnie, zwłaszcza w późniejszym okresie twórczości Bendisa). Scenarzysta wie jak pisać opowieści detektywistyczne, w których ludzie w pelerynach są tylko dodatkiem i wyciska z Jones wszystko, co najlepsze. Momentami miałem wrażenie, że strony są przeładowane dymkami z tekstem, a kadry zbyt statyczne (zwłaszcza w scenach przesłuchań), ale finalnie nie wpłynęło to na pozytywny odbiór całości. Specyficznego uroku komiksowi dodaje brudna warstwa graficzna, która świetnie koresponduje z "realistycznym" wydźwiękiem serii i jej umęczoną bohaterką.

7/10


"Jessica Jones: Wyzwolona" ukazał się nakładem wydawnictwa "Mucha Comics".
Artykuł Marcina Andrysa, artykuł "SQ"

jacek - 2019-01-12, 17:10

"Starlight. Gwiezdny blask - Duke McQueen powraca":



Cytat:
Komiks kłania się awanturniczej klasyce sci-fi ubiegłego wieku – podczas lektury nie mogłem się pozbyć skojarzeń z przygodami Flasha Gordona czy Johna Cartera. Inspiracje widać zarówno w podstawie fabuły, kreacji głównego bohatera, jak i warstwie graficznej stworzonej przez Gorana Parlova – płaskie kolory i wykorzystana ikonografia nadają komiksowi przyjemnego posmaku retro.


"Starlight. Gwiezdny blask - Duke McQueen powraca"
Dotychczasowe omówienia

jacek - 2019-01-14, 20:11

Druga w dniu dzisiejszym recenzja "Ghost Money" - ta jest autorstwa oczywiście Jana Sławińskiego:



Cytat:
Gdyby twórcy ograniczyli się tylko do niezobowiązującego thrillera, ocena mogłaby być wyższa. Niestety, mieli ambicje na komentarz dotyczący obecnej sytuacji na świecie. I w tej kwestii polegli na całej linii. Bolesnym uproszczeniem jest ograniczenie liczby graczy na światowej szachownicy. Wydarzenia przedstawione w komiksie mają przecież wydźwięk globalny, stawka jest bardzo wysoka – tymczasem brakuje tutaj jakichkolwiek odniesień do poczynań Rosji, Arabii Saudyjskiej, Izraela czy Iranu. Wpływa to niekorzystnie na realizm opowieści.


"Ghost Money"

jacek - 2019-02-04, 16:51

Jan Sławiński informuje: "KKK 25 Antologia. Krewni i znajomi KKKrólika":



Cytat:
W marcu ukaże się monumentalna (568 stron!) antologia związana z 25-leciem Krakowskiego Klubu Komiksu. W środku tyle dobra, że aż trudno ogarnąć - od pachnącego świeżością shorta Osiedle swoboda, przez prolog odświeżonej wersji Peruńska Wataha, po nowe przygody Toshiro. Nad całością czuwał Jan Korczyński, redaktor naczelny oryginalnych numerów pisma. Obok komiksów legendarnych polskich komiksiarzy znalazło się też miejsce dla skromnej historii mojego autorstwa. "Starej przeszkadza moja dieta" zilustrował Grzegorz Pawlak. * Oficjalne info: Jubileuszowa antologia zawierającą premierowe komiksy stworzone przez zaproszonych specjalnie na tę okazję gości oraz autorów związanych z "KKK" i Krakowskim Klubem Komiksu. Znajdują się w niej również wybrane, najciekawsze prace z łam "KKK", a także część tekstowa, opisująca działalność Klubu. Znajdziecie tutaj prace takich twórców jak: Adler Robert, Andrysiak Maciej, Baranko Igor, Bieda Jarosław, Budziejewski Krzysztof, Cabała Nikodem, Cegielski Emil, Chalik Chris, Ciszak Olgierd, Daniec Sławomir, Falkowska Marta, Fijał Mietek, Franzblau Wojciech, Gałek Michał, Garwol Paweł, Gawroński Tomasz "Gato", Gosieniecki Rafał, Hołod Piotr, Hopkowicz Tomasz, Igaru Minamoto, Jabłoński Marcin, Jankowski Michał, Janusik Michał, Janusz Grzegorz, Jasiński Maciej, Jędrzejowski Tomasz, Kaczkowski Tomasz, Kalinowski Karol "KRL", Karpowicz Joanna, Kasprzak Zbigniew "Kas", Klimek Arkadiusz "Kirkor", Kołek Mateusz, Kołodziejczak Tomasz, Korczyński Jan, Korzeniak Krzysztof, Kowalski Piotr"Gene", Krasnowolski Tomasz, Krztoń Anna, Kur Maciej, Łanuszewski Jerzy, Mańko Mirosław, Michalski Jacek, Minkiewicz Bartosz, Minkiewicz Tomasz, Motyka Aleksandra, Myszkowski Filip, Nowacki Piotr, Nowakowski Marcin, Okrasa Barbara, Ostrowski Krzysztof, Papis Agnieszka, Pawlak Grzegorz, Piorunowski Tomasz, Piotrkowicz Łukasz, Prokop Wojciech, Pyteraf Michał, Ronek Hubert, Rosner Piotr, Rustecki Marcin, Sacha Rafał, Serkowski Antoni, Sewastianowicz Leszek, Skarżycki Rafał, Skutnik Mateusz, Sławiński Jan, Spanowicz Aleksandra, Surma Przemysław "Surpiko", Szcześniak Dominik, Szłapa Rafał, Szneider Benedykt, Sztybor Bartek, Szyłak Jerzy, Szymborska Anna Helena, Śledziński Michał "Śledziu", Śmiałkowski Kamil M., Świętek Agnieszka, Tkaczyk Krzysztof, Tomczyk Mateusz, Trejnis Rafał, Truściński Przemysław, Turek Marek, Urbaniak Roch, Wabik Artur, Weatherspoon Clarence, Wiśniewski Mateusz, Zabdyr Mariusz, Zalibarek. Format: 220x295 mm Liczba stron: 568 Oprawa: twarda Papier: kredowy Druk:cz.-b. + kolor ISBN-13:9788365803511 Data wydania: marzec 2019


"KKK 25 Antologia. Krewni i znajomi KKKrólika"

jacek - 2019-02-07, 08:12

"Uncanny X-Men: Powstanie i upadek imperium Shi’Ar":



Cytat:
Za scenariusz odpowiada Ed Brubaker - autor, który lepiej radzi sobie z solowymi przygodami superbohaterów. Tutaj gubi się w postaciach, często pozbawia ich charakterystycznych cech i robi z nich kolejne modele wygłaszające bezbarwne dialogi – stąd każdą postać można zastąpić inną.

Cytat:
Brubaker ma także pomysł na antagonistę historii, ale idzie tutaj po linii najmniejszego oporu.


"Uncanny X-men: Powstanie i upadek Imperium Shi’ar"
Poprzednie wypowiedzi

jacek - 2019-02-11, 03:54

"The Goon: Kolekcja" #1:



Cytat:
Łatwo Goona nie docenić – ot, kolejny komiks, gdzie nawalanka z potworami jest na pierwszym miejscu – ale pamiętajmy, że seria zdobyła w sumie siedem statuetek Eisnera, czyli najważniejszej nagrody w przemyśle komiksowym (często porównywanej do Oscarów). Bo Goon – pod czysto rozrywkową warstwą – skrywa coś więcej. Powell stopniowo ujawnia tragiczne wydarzenia z przeszłości głównego bohatera, ukazując jego złamane serce i niespodziewanie uderzając w melancholijne tony. Nie sposób nie docenić również, z jaką swobodą i z jakim wyczuciem żongluje ogranymi motywami i gatunkowymi kliszami, by na ich podstawie zbudować coś nowego, porywającego i całkowicie fascynującego.


"The Goon: Kolekcja" #1
Leci już druga dziesiątka publikacji o tej historii.

jacek - 2019-03-15, 04:07

Jakub Izdebski tak nam przybliża "Supersławną":



Cytat:
Czytając "Ms. Marvel" można poczuć się pewnie tak, jak odbiorcy pierwszych zeszytów "The Amazing Spider-Mana" Stana Lee i Steve’a Ditko w latach 60. ubiegłego wieku. To podobna formuła, tyle że dostosowana do dzisiejszych czasów. Przygody przygodami, ale najważniejsze są uczucia protagonistki oraz sympatycznej i barwnej obsady drugoplanowej.


;)

"Ms Marvel" #5: "Supersławna"
A tak opowiadali do tej pory inni.

jacek - 2019-03-17, 04:41

... oraz Jan Sławiński:



Cytat:
Fabuła Visiona jest niebanalna, a punkt wyjścia intrygujący. Przedstawienie syntezoida w nowej roli (pracujący mąż i ojciec), przeniesienie akcji na przedmieścia i niemal całkowite pozbawienie historii elementów charakterystycznych dla komiksów superbohaterskich (jak ratowanie świata i walki z superłotrami) może z początku wydawać się jedynie inteligentną zabawą konwencją, która wywołuje na twarzy szeroki uśmiech. Szybko jednak okazuje się, że komiks napisany przez Toma Kinga, do którego ilustracje stworzyli Gabriel Hernandez Walta oraz Michael Walsh, to coś więcej.


"Vision"

jacek - 2019-03-26, 05:20

Jakub Izdebski jako kolejny opowiada nam o "Fujowym żywocie":



Cytat:
Pierwszy tom „Nienawidzę Baśniowa” zwyczajnie mnie oczarował. No bo jak tu nie pokochać ślicznie narysowanej serii, w której zielonowłosa dziewczynka z PTSD i problemami z kontrolą agresji przemierza bajkowy świat, zostawiając za sobą płonące zgliszcza i rozszarpane ciała słodkich stworków? No po prostu nie da się inaczej.

Drugi tom przygód Gert i Larry’ego (jej zblazowanego muszki-przewodnika) to właściwie powtórka z rozrywki. Zielonowłosa dziewczynka przez swoją ignorancję i/lub głupotę wpada w tarapaty, z których później udaje jej się cudem wydostać – zwykle dzięki brutalnej sile i szczęściu. Autor serii, Skottie Young, ponownie przedstawia jej perypetie w baśniowym świecie na pięknych, kreskówkowych i kolorowych rysunkach, do których przyzwyczaił swoich fanów. Jeśli lubicie jego styl, to bez niespodzianek – jest równie dobrze, co poprzednim razem.

Problemem jest warstwa fabularna. Young to świetny rysownik, ale scenarzysta - mówiąc wprost - taki sobie. Napisanie zabawnego dialogu nie jest dla niego problemem, ale jakiekolwiek zabawy z narracją czy nawet odejście od trójaktowej normy „problem-krwawa rozwałka-rozwiązanie problemu” to czyn ponad jego siły. Dlatego też przy lekturze drugiego tomu „Nienawidzę Baśniowa” w pewnym momencie pojawia się znużenie. Miejscami przeszkadza także humor – tym razem o wiele bardziej toaletowy. Gdy dziesiąty żart oscyluje wokół moczu, nawet mój wewnętrzny koneser gimnazjalnego humoru ma dosyć.

Narzekam, ale prawda jest taka, że wciąż kocham „Nienawidzę Baśniowa”. Każdą durną decyzję podjętą przez Gert, każde obojętne spojrzenie rzucone przez Larry’ego, każdego przesłodzonego misia zmuszonego do krwawej walki o życie, każde nawiązanie do dzieł popkultury (w tym do filmu „Obcy - decydujące starcie”). Ale mam nadzieję, że seria Younga jeszcze mnie zaskoczy. Bo w nasz związek zaczyna się powoli wkradać monotonia.

7/10

Autor recenzji: Jakub Izdebski
Komiks ukazał się nakładem Non Stop Comics

jacek - 2019-04-07, 07:00

Jan Sławiński jest następnym, który mierzy się z "Podwodnym spawaczem":



Cytat:
Lemire jest świetnym narratorem. Wie jak opowiadać zajmująco, by ani na chwilę nie stracić uwagi czytelnika i w którym momencie pokazać retrospekcję, by kolejne elementy układanki wskoczyły na właściwe miejsce. Potrafi wyważyć elementy obyczajowe i fantastyczne, by tworzyły naturalną mieszankę. Wie kiedy dać postaciom mówić, a kiedy pozwolić im milczeć i opowiadać historię samym obrazem. W parze z doskonale skonstruowanym scenariuszem idzie równie udana warstwa graficzna.


"Podwodny spawacz"

jacek - 2019-04-16, 06:10

Jakub Izdebski i artykuł o "Ultimate Spider-Man" #3:



Cytat:
Całość wygląda trochę tak, jakby Bendis chciał jak najszybciej ustawić pionki na szachownicy i musiał po drodze odbębnić kilka obowiązkowych wątków. Kapitan Stacy pojawił się dotychczas w kilku zeszytach. Miał ledwo zarysowane relacje z Peterem i jakąś nadzieję na głębszą relację z ciocią May. Umiera w momencie, w którym czytelnikowi trudno przejąć się jego śmiercią.

Cytat:
Jedyna naprawdę dobra scena w tej historii to rozmowa Petera z MJ po rozwiązaniu całej sytuacji i pewnym pomyśle cioci May. Bendis przypomina tutaj, dlaczego kiedyś uważano go za bardzo zdolnego scenarzystę. Wymiana zdań jest bardzo emocjonalna, ale nie sposób nie kupić postawy dwójki nastolatków.


"Ultimate Spider-Man" #3
Tekst Michała Lipki

jacek - 2019-04-23, 10:01

Również Jan Sławiński wziął na tapet "Brom":



Cytat:
Widzę tu znajome szkolne korytarze i postaci, które mają prawdziwe życie. Bohaterowie nie są ani nieomylni, ani wszechwiedzący – łatwo w nich uwierzyć, bo mają przyziemne problemy, a język, którym mówią jest naturalny. Paranormalne elementy, zaczerpnięte ze słowiańskiego bestiariusza, dodają fabule tajemniczości i choć często wychodzą na pierwszy plan, to nigdy nie odbierają autentyczności obyczajowej warstwie scenariusza.


"Brom"

jacek - 2019-04-28, 08:39

Ha! :mrgreen: Jan Sławiński nie zgadniecie o czym. No dobra, nie będę Was trzymać w niepewności - o "Avengers: Endgame" :-D :



Cytat:
"Endgame" ma wszystkie wady i zalety wielkich komiksowych eventów. Multum bohaterów, wydarzeń, atrakcji i dość pretekstowa linia fabularna, która łączy je wszystkie. To zwieńczenie ponad dwudziestu filmów, które oglądaliśmy na przestrzeni ostatniej dekady, a w trzygodzinnym metrażu twórcy starają się upchnąć bardzo wiele. Wychodzi im to naprawdę sprawnie (dzieje się, oj dzieje!), jednak przez nadmiar atrakcji nie wszystko ma okazję wybrzmieć z należytą mocą. Od wczorajszego seansu nieustannie wracam myślami do wielu scen z tego filmu, ale jednocześnie trudno mi oprzeć się wrażeniu, że dostaliśmy coś na kształt "best of MCU" - porywającą kompilację, którą jednak trudno nazwać samodzielnym filmem. A dzieje się tak przynajmniej z dwóch powodów.


"Avengers: Engame"
Poprzedni materiał z samego rana.

jacek - 2019-04-28, 14:34

Recenzja na niedzielę - "Dni pośród nocy" (Neil Gaiman, Dave McKean, Mike Mignola i inni):



Cytat:
"Dni pośród nocy" to pięć historii - najstarszy tekst pochodzi z 1985 roku, najnowszy jest dekadę młodszy. W trzech z nich Gaiman składa hołd "Sadze o Potworze z Bagien" Alana Moore'a, ponadto opowiada też o Johnie Constantinie i dwóch inkarnacjach Sandmana - współczesnej, z jego własnej serii, i pulpowej z lat 30. XX wieku. Jest więc dość różnorodnie, tym bardziej, że za stronę graficzną każdego shorta odpowiada inny rysownik.

Jak to ze zbiorami starych historii bywa - poziom jest dość nierówny. W najlepszych momentach "Dni pośród nocy" uwodzą niesamowitym klimatem mglistego Londynu i grozy, czającej się gdzieś na granicy kadru. Tak jest w historii "Przytul mnie", w której John Constantine musi pomóc samotnemu duchowi, a całość w niesamowity, wywołujący niepokój sposób, uchwycił na ilustracjach Dave McKean. Innym razem przenosimy się do lat 30. XX wieku by zagłębić się szpiegowską intrygę w przededniu II wojny światowej, śledząc poczynania bohatera w płaszczu, kapeluszu i z maską przeciwgazową na twarzy. Niezły pulpowy klimat i charakter retro opowieści (napisanej wspólnie z Mattem Wagnerem) podkreślają wytłumione kolory i pastelowa oprawa graficzna Teddy'ego Kristiansena.

Gorzej niestety wypadają trzy pierwsze historie -; widać w nich małe doświadczenie Gaimana w materii pisania scenariuszy. Opowieści z uniwersum Potwora z Bagien są przegadane, bełkotliwe, nieudolnie naśladują styl Moore'a. Polityka miesza się w nich z metafizyką, a więcej opowiada się tu słowem niż obrazami. Te ostatnie - nawet mimo Mike'a Mignoli ("Hellboy") na pokładzie - to kwintesencja lat 80. w mainstreamowym komiksie, z okropnymi pstrokatymi kolorami na czele.

"Dni pośród nocy" to zbiorek, który można przeczytać na zasadzie ciekawostki. Miłośnicy Neila Gaimana z pewnością muszą go mieć na półce, by przekonać się, jak ich ulubiony autor zaczynał przygodę z komiksami. Cała reszta może po niego sięgnąć ze względu na świetną historię o Johnie Constantinie. A czy warto kupić cały album dla 24 stron (tyle właśnie liczy "Przytul mnie") - na to pytanie każdy będzie musiał odpowiedzieć sobie samodzielnie.

6/10

Komiks ukazał się nakładem wydawnictwa Egmont Polska.


Artykuł od "Mamonia" wraz z dodatkowymi materiałami

jacek - 2019-05-04, 04:51

"Potężna Thor" #1: "Grzmiąca krew" / "Runaways", tom 3 - wypowiada się Jakub Izdebski:



"Grzmiąca krew":

Cytat:
Aaron w satysfakcjonujący sposób rozwija wątki z poprzednich tomów o Foster i Niegodnym Thorze. Osoby nie znające ich mogą mieć problem ze śledzeniem fabuły – rozpoczęta zostaje tylko historia Lokiego, reszta toczy się od dłuższego czasu. Na szczęście scenarzysta kilkukrotnie udowadnia, że potrafi zaskoczyć.


"Runaways" #3:

Cytat:
Kolejne przygody Uciekinierów czyta się z przyjemnością, ale również z zerowym poczuciem, że autor dąży do jakiegokolwiek celu. Ot, niezobowiązująca lektura na wolny wieczór lub dłuższą podróż. Tylko tyle lub aż tyle. Zależy czego oczekujecie.


:-D

"Potężna Thor" #1: "Grzmiąca krew" / "Runaways", tom 3
O "Grzmiącej krwi" kilka zdań było wcześniej u Artura a o trzeciej części "Runaways" u "Dee Dee".

jacek - 2019-05-08, 10:31

"Jessica Jones" #1: "Wyzwolona" / "Bękarty z Południa" #4:



Cytat:
Trudno nie patrzyć na "Wyzwoloną" inaczej niż przez pryzmat poprzednich albumów o zadziornej i zmęczonej życiem pani detektyw. Ci, którym nie do końca podobał się kierunek, w jakim podążyła historia w "Pulsie", mogą odetchnąć z ulgą - w "Wyzwolonej" autorzy wracają do brudnego kryminału osadzonego gdzieś na obrzeżach świata Marvela, a więc do tego, za co czytelnicy pokochali "Alias". Mniejsza skala i powrót na ulicę zdecydowanie wyszły komiksowi na dobre.

Cytat:
Czwarty tom "Bękartów z Południa" to wielki finał opowieści o zaściankowym hrabstwie Craw, trenerze lokalnej drużyny futbolowej i złu, które tkwi w ludziach. Wydarzenia toczą się z zaskakującą prędkością, zwłaszcza w porównaniu do leniwej fabuły tomu trzeciego. Wszystko jest tu konsekwencją wydarzeń trzech poprzednich odcinków serii: trener Boss przegrywa mecz za meczem, powoli traci kontrolę i uprzywilejowaną pozycję, a do akcji w końcu wkracza córka Earla Tubba. I robi się naprawdę nieprzyjemnie.


"Jessica Jones" #1: "Wyzwolona" / "Bękarty z Południa" #4
No to trzeba odszukać materiały porównawcze

jacek - 2019-05-12, 17:10

"Transmetropolitan" #4:



Cytat:
Jeśli czytaliście poprzednie tomy "Transmetropolitana" to raczej wiecie czego się spodziewać. Fabularna jazda po bandzie, brak tematów tabu oraz zjadliwa satyra polityczna – a co najbardziej przerażające: wciąż boleśnie aktualna (fragmenty o konstytucji budzą ciarki na plecach...). Tym razem Ellis bierze na warsztat między innymi temat dziecięcej prostytucji i spuszcza na Miasto niemal biblijną Apokalipsę.


"Transmetropolitan" #4
Pierwszy artykuł plus informacje o poprzednich tomach

jacek - 2019-06-05, 14:04

Po raz drugi na forum "Hawkeye: Odmieniony" #1:



Cytat:
Wątki współczesne są przeplatane historią z przeszłości Hawkeye’a – jego relacją ze starszym bratem Barney’em, ich ucieczką od przybranego ojca-alkoholika i przyłączeniem się do wędrownego cyrku, gdzie trafili pod opiekę Swordsmana. Zabieg prosty, ale Lemire wyciska z niego ile tylko się da.

Cytat:
Lemire zrywa z przyziemnym klimatem opowieści Fractiona. Jednocześnie pozostaje przy tematach podejmowanych przez poprzedniego scenarzystę serii: miejscu łucznika w świecie Marvela i jego relacji ze swoją podopieczną.


"Hawkeye: Odmieniony" #1

jacek - 2019-06-07, 18:48

"Kaczogród. Carl Barks. Kamień filozoficzny i inne historie z lat 1955–1956" - przedstawia Jakub Izdebski:



Cytat:
Podczas lektury "Kaczogrodu", ciekawe jest porównanie perspektywy dziecka i dorosłego człowieka. Jako kilkulatek myślałem, że historie kreślone przez Carla Barksa mają miejsce we współczesnym świecie – tymczasem powstały one często ponad czterdzieści lat przed moim pierwszym zetknięciem się z nimi.

Cytat:
Zawarte w czwartym tomie "Kaczogrodu" historie cieszą swą różnorodnością. Barks zaprasza czytelników do wspólnego poszukiwania skarbów z wujkiem Sknerusem, by później razem z Donaldem opiekować się siostrzeńcami lub szukać pracy. Wszystkie opowiastki są mało skomplikowane, co niektórym może przeszkadzać. Dla mnie ta prostota była strzałem nostalgii.


"Kaczogród. Carl Barks. Kamień filozoficzny i inne historie z lat 1955–1956"
Artykuł od Michała Lipki

jacek - 2019-06-17, 05:43

Jan Sławiński jest drugim, który omówił księgę pierwszą tytułu "Promethea":



Cytat:
W "Promethei" brytyjski scenarzysta pochyla się nad znaczeniem mitów i sile płynącej z opowieści.

Cytat:
Moore nie tylko tworzy nową wersję bohaterki, która jest obecna w kulturze od dwustu lat, ale czyni poprzednie jej wcielenia integralną częścią swojej historii.

Cytat:
Ta metanarracja czyni całość nie tylko bardziej skomplikowaną, pogłębioną, ale i atrakcyjniejszą dla czytelnika.

Cytat:
W parze ze scenariuszowymi fajerwerkami idzie fenomenalna oprawa graficzna J.H. Williamsa III.


"Promethea" księga pierwsza

jacek - 2019-06-25, 18:03

"Outcast: Opętanie" tomy - czwarty: "Pod diabelskim skrzydłem" i piąty: "Inwazja":



O czwartym:

Cytat:
Gdyby był to kolejny przegadany tom, ocena byłaby zapewne znacznie niższa. Na szczęście tym razem Kirkman postawił na akcję. A czyny jego bohaterów często mówią o nich więcej, niż poprzednie trzy tomy rozmów. Po raz pierwszy w czasie mojej przygody z "Outcastem" czekałem z niecierpliwością na kontynuację losów Kyle’a i Andersona.


A tutaj wcześniej.

O piątym:

Cytat:
A ta - tom 5, "Inwazja" - przedstawia zmianę nastawienia Kyle’a i jego towarzyszy do walki z siłami ciemności.

Cytat:
Już w "The Walking Dead" Kirkman udowodnił, że potrafi pisać wyrazistych antagonistów, a każdy kolejny złol może być gorszy od poprzedniego. Tak jest też w tym przypadku.


A tutaj wcześniej.

"Outcast: Opętanie" tomy - czwarty: "Pod diabelskim skrzydłem" i piąty: "Inwazja"

jacek - 2019-07-02, 17:07

"RECENZJA NA SOBOTĘ - Batman: Mroczny książę z bajki - Marini":



Cytat:
Sięgając po najnowszy komiks wydany w linii DC Deluxe, "Batmana: Mrocznego księcia z bajki", miałem nadzieję na coś świeżego. Zamknięta historia i europejski twórca mierzący się z legendą Batmana - mogła to być miła odmiana od tworzonych taśmowo komiksów z Nietoperzem z głównej serii. Co więc poszło nie tak?

Marini, włostki artysta znany na naszym rynku z takich serii jak "Orły Rzymu" czy "Cygan", zawodzi przede wszystkim jako scenarzysta. Fabuła "Mrocznego księcia z bajki" jest do bólu sztampowa - porwanie dziewczynki, kradzież drogocennego naszyjnika i kolejne starcie z Jokerem. Niby pojawiają się tu jeden czy dwa plot twisty, które mogą uchodzić za kontrowersyjne względem mitologii Mrocznego Rycerza, ale powiedzmy sobie szczerze - skoro historia osadzona jest na uboczu głównego uniwersum, to i tak niewielkie ma to znaczenie, a sposób opowiadania jest na tyle nieciekawy, że po zamknięciu komiksu szybko o nim zapomnimy.

Już tłumaczę dlaczego. Dostajemy tu przegląd obowiązkowych elementów dla niemal każdej generycznej fabuły z Batmanem (brutalne przesłuchanie podejrzanego z użyciem pięści w ciemnym zaułku, pojawienie się na dachu komisariatu i nagłe zniknięcie – te i inne sceny, które widzieliśmy w przygodach Batmana już setki razy przestają robić wrażenie). Dialogi są na zmianę naiwne i patetyczne, z kolei postaci najzwyczajniej w świecie nie grzeszą inteligencją (dotyczy to zarówno Alfreda, który rzuca idiotycznymi żartami, jak i pomocników Jokera, a także Catwoman i Gordona, którzy nie potrafią połączyć najprostszych faktów - serio, kto temu wąsaczowi dał odznakę?!).

Na szczęście całość ratują rysunki. O ile fabuła jest przewidywalna i nudna, tak włoska wrażliwość Mariniego dodaje komiksowi smaku i wyróżnia go na tle wielu trzaskanych od sztancy zeszytówek z amerykańskiego mainstreamu. Nie oznacza to oczywiście, że i tu nie brak sztampowych, nomen omen, obrazków, jednak pastelowe z ducha barwy i dobre oko do architektury sprawiają, że to "europejskie" Gotham ogląda się z przyjemnością. Włocha czasem ponosi z fanservice'em - na palcach jednej ręki można policzyć kadry, na których Harley Quinn nie pokazuje majtek.

"Batman: Mroczny książę z bajki"; to rozczarowanie, które boli tym bardziej, że pokazuje zmarnowany potencjał na przynajmniej niezły album. Dla hardkorowych fanów Nietoperza i fanów Mariniego będzie to być może przyjemna w odbiorze ciekawostka, dla całej reszty - rzecz do łyknięcia między wódką a zakąską, którą się zapomni równie szybko, co przeczyta.

5/10

Komiks "Batman: Mroczny książę z bajki" ukazał się nakładem wydawnictwa Egmont Polska

Pierwsze trzy omówienia + dodatkowe wiadomości

jacek - 2019-07-27, 17:58

"Criminal" #1: "Tchórz/Lawless":



Cytat:
Z pozoru obie fabuły mogą przypominać proste, nieco naiwne i pisane od sztancy "pulp fictions" - "gówniane czytadła", kryminały wydawane na tanim papierze, z krzykliwymi okładkami w pierwszej połowie ubiegłego wieku. Brubakerowi i Phillipsowi udaje się jednak to, co dwadzieścia pięć lat temu udało się również Quentinowi Tarantino w "Pulp Fiction" (1994).

Cytat:
Choć każdą z postaci da się opisać w trzech słowach, to w trakcie przerzucania kolejnych stron ze zdziwieniem odkrywamy, że mają one ukryte motywacje, niejednokrotnie determinowane wydarzeniami z przeszłości, o których nie wiedzieliśmy jeszcze chwilę temu.

Cytat:
Seria doskonale się sprawdza jako prosta rozrywka zbudowana na kryminalnym gruncie, jednak każdy, kto szuka w komiksach czegoś więcej, też powinien być usatysfakcjonowany.


"Criminal" #1: "Tchórz/Lawless"
To już dziewiąty raz czytamy o tej historii.

jacek - 2019-08-10, 10:14

1. "All-New Wolverine" #2: "II wojna domowa":



Cytat:
W tle niby mamy jakąś superbohaterszczyznę, ale wszyscy wiemy, że chodzi przede wszystkim o relacje między postaciami.

Cytat:
Scenarzysta Tom Taylor świetnie wpisuje przygody Laury w komiksowy świat. W tomie roi się od znanych twarzy, nie tylko z cyklu o X-Men.

Cytat:
Taylor naciąga charakter niektórych herosów, by pasował mu do fabuły. Szczególnie bolesne jest to w wypadku Kapitana Ameryki. Ale to właściwie jedyna wada tomu.


Szczegółowe informacje, opis i przykładowe plansze

2. "Ultimate Spider-Man" #4:



Cytat:
Bendis potrafi pisać dramę, a tutaj ma sporo okazji, żeby poszargać uczuciami swoich bohaterów. Sympatycznie kontynuuje wątek licealnej miłości Mary Jane i Petera, daje także pięć minut cioci May, która dotychczas pozostawała na drugim planie. Swoją chwilę otrzymuje także J. Jonah Jameson, który okazuje się mieć całkiem sensowny powód swojej niechęci do Spider-Mana i innych zamaskowanych bohaterów.

Narzekałem przez trzy akapity, ale prawda jest taka, że "Ultimate Spider-Man" wciąż jest bardzo przyjemną i szybką lekturą, a po kolejne tomy sięgnę na sto procent.


Recenzja Michała Lipki

"All-New Wolverine" #2: "II wojna domowa", "Ultimate Spider-Man" #4

jacek - 2019-09-17, 10:15

Jakub Izdebski tak nam przedstawia "Upadek Batmanów" czyli szósty tom "Batman Detective Comics":



Cytat:
Pisany przez Jamesa Tyniona IV tytuł to typowa drużynowa superbohaterszczyzna - niewybitna, ale też miła i nieirytująca. We wszystkich tomach ładnie gra większość obsady.

Cytat:
Główne skrzypce gra duet Batwoman i Spoiler oraz ich wątpliwości dotyczące funkcjonowania Batmana. Ładnie uzupełnia ich wątek przyjaźni Orphan i zreformowanego Clayface’a oraz długo nieobecny Tim Drake, na którego powrocie skupiał się ostatni tom.

Cytat:
Chociaż scenarzyście udaje się dobrze zarysować większość relacji Batmana i jego podopiecznych, niemal zawsze nie trafia z zagrożeniem. Tak jest i tym razem.


;)

"Batman Detective Comics" #6: "Upadek Batmanów"
To czwarty artykuł o tym tomie.

jacek - 2019-09-20, 12:10

Jakub Izdebski pisze o "Ms Marvel" #6: "II wojna domowa":



Cytat:
Druga "Wojna domowa" dotarła do New Jersey i Kamala Khan musi opowiedzieć się po jednej ze stron konfliktu. Pozornie nie powinna mieć problemu. Przecież na czele stronnictwa chcącego wykorzystać moce przepowiadającego przyszłość Ulyssesa do zapobiegania przestępstwom zanim zostaną one popełnione, stoi Captain Marvel. Jednak nic nie może być takie proste, a Kamala szybko trafia na kurs kolizyjny ze swoją mentorką.

"Wojna domowa II” okazała się wydarzeniem wybitnie niepotrzebnym. Podobnie jak w ostatnim "All-New Wolverine", wszystko, co najgorsze w szóstym tomie "Ms Marvel", wynika właśnie z założeń niefortunnego crossovera. Chodzi mi przede wszystkim o zachowanie Carol Denvers, która – podobnie jak Tony Stark podczas pierwszej "domówki" – przedstawiana jest jedynie w negatywnym świetle. Boli także zebrana przez nią grupa pomagierów. Chociaż początkowo wydaje się nawet intrygująca, ostatecznie wątek ten okazuje się jedynie zapychaczem.

Na szczęście scenarzystka G. Willow Wilson wychodzi obronną ręką z przymusu wpisania przygód Kamali w większe wydarzenie. Chociaż główny konflikt toczy się poza zasięgiem Ms Marvel, historia przez cały czas skupiona jest na nastoletniej superbohaterce oraz jej przyjaciołach. W wiarygodny sposób zostaje przedstawiony także początkowy zachwyt młodej heroski wobec perspektywy stałej współpracy ze swoją mentorką i jego stopniowe opadanie. Wilson wie jak pokierować fabułą, by nawet takiego starego chłopa jak ja w pewnym momencie ukuło w serduszko. Dobra teen drama wchodzi w każdym wieku.

Szósty tom przygód Kamali Khan odstaje nieco od poprzednich, ale to wciąż czołówka Marveli wydawanego obecnie w Polsce. "Ms Marvel" to obok "All-New Wolverine" i "Staruszka Logana” najlepszy tasiemiec z Domu Pomysłów. Na kolejną porcję przygód bohaterki z New Jersey czekam równie niecierpliwie, co na jej serial na Disney+.

7/10


Wcześniejsze wypowiedzi:

- Tomasza Drozdowskiego:

Cytat:
Władza deprawuje. Szczególnie taka, która stawia jednostkę w roli strażnika prawa. I choć nadgorliwość i histeria Kapitan Marvel nie były wynikiem zachłyśnięcia się władzą, to siły jej podległe uległy wpływowi nagłego zwiększenia kompetencji. Świetnie widać to na przykładzie rówieśniczki Kamali, która ze swoimi zausznikami mogłaby równać się z samym Pawlikiem Morozowem. Może odrobinę przejaskrawiam, ale młodociani aktywiście są niebywale radykalni i niedojrzali w swych działaniach. "Ms Marvel" tom 6: "II wojna domowa" pokazuje tym samym, że konflikty dorosłych często wciągają młodsze, nieprzygotowane do nich pokolenie. Konwencja serii nie pozwalała zapewne autorce na pójście w stronę brutalności choćby takiego Deadly Class. I nie to, że bym chciał krwi i flaków, ale przedstawione tu nastoletnie konflikty są dobre właśnie dla nastolatków i to we wczesnej fazie okresu dojrzewania.


"Ms Marvel" #6: "II wojna domowa"

- Małgorzaty Chudziak:

Cytat:
Fascynacja ukochaną idolką i bezkrytyczna wiara w nią sprowadziła na Kamalę niemałe kłopoty. Dziewczyna na szczęście potrafi spojrzeć z dystansem na całą sytuację i zrewidować swoje poglądy. Tym razem jednak robi to bardzo późno, przez co konsekwencje jej decyzji są dotkliwsze niż kiedykolwiek. Zmiana zdania nie naprawi relacji z wszystkimi zrażonymi do niej ludźmi, a za to rozczaruje sojuszników dziewczyny. Jak dalej potoczy się jej relacja z Kapitan Marvel? Mam nadzieję, że scenarzystka jeszcze powróci do tego wątku.

"II Wojna Domowa", której część rozegrała się także w New Jersey, wypadła w albumie Wilson bardzo dobrze. Konflikt pomiędzy wielkimi bohaterami oglądany jest oczami nastolatki, która początkowo widzi tę sprawę w czarnych i białych kolorach.


"Ms Marvel" #6: "II wojna domowa"
Pierwsze omówienie plus wiadomości

jacek - 2019-09-22, 12:56

"Przedpremierowa recenzja na niedzielę" - Jan Sławiński omawia "Duchy Orwaldu" #1 Norberta Rybarczyka:



Cytat:
"Duchy Orwaldu" to jednocześnie pierwsza część sześcioodcinkowej serii, jak i historia osadzona w tym samym świecie co "Wpatrzeni ze Wzgórza" (2016). O ile w poprzednim albumie Norbert Rybarczyk przedstawiał losy bohaterów, których przygody możemy pamiętać jeszcze z magazynu komiksowego "Jeju" (2005-2009), tak tym razem zwraca się ku młodszemu pokoleniu.

Pająk Edward, Cyklop Ummo, Kret Kretyn - paczka kumpli, którzy mogą przesiedzieć całą noc na plaży popijając sok, wspólnie grać w kapeli, a gdy trzeba - uratują świat przed potworami z innego wymiaru. Dziś wiodą spokojne rodzinne życie, tylko Ummo wciąż poszukuje przygód. Gdy serce Embli zostaje skradzione, a brama między Orwaldem a mrocznym wymiarem staje otworem, bohaterowie znów będą mieli pełne ręce roboty. Tym razem po ich stronie stanie kapłanka prastarej bogini, legendarna wojowniczkę Koccinell, a w całą sprawę wplączą się dzieciaki.

"Wpatrzeni ze Wzgórza" urzekali melancholijnym klimatem, sporą dozą liryczności i zawsze aktualną refleksją o ogromnej mocy przyjaźni. "Duchy Orwaldu" to dwadzieścia stron czystej akcji. Trudno złapać oddech, a część wydarzeń znajdzie swe konsekwencje dopiero w kolejnych zeszytach. Choć fabuła wydaje się na razie niezbyt wyszukana (stare dobre ratowanie świata), to czuć tu Przygodę, która unosi się nad kadrami i właśnie ona sprawia, że z niecierpliwością wypatruję kontynuacji. Świat przedstawiony jest oryginalny, zachowanie Ummo ("wujka Ummo") jak zawsze wywołuje uśmiech na twarzy, a cliffhanger na końcu działa tak, jak powinien, więc naprawdę - nikt nie powinien być zawiedziony.

Największe wrażenie robi strona graficzna. Norbert świetnie czuje opowiadanie obrazem - komiks byłby zrozumiały nawet bez dialogów wpisanych w dymki. Kadry są dynamiczne, a przejścia pomiędzy kolejnymi scenami płynne. Projekty postaci urzekają swą dziwnością, zaś gotowe plansze - po brzegi wypełnione klimatycznymi barwami - chciałoby się powiesić na ścianie (wrzucam kilka w komentarze, sami sprawdźcie jaka to piękna robota). Cartoonowy styl, doskonałe wyczucie medium, dynamika, kolory - wszystko tu działa idealnie i wzajemnie się dopełnia.

"Duchy Orwaldu" to bardzo dynamiczna zajawka większej przygody, która spełnia swe zadanie - rozstawia pionki na szachownicy przyszłych wydarzeń i skutecznie kradnie uwagę czytelnika. Po lekturze pierwszego zeszytu czuję niedosyt i najzwyczajniej w świecie chcę więcej. Pierwszy raz od dawna mogę z pełną odpowiedzialnością powiedzieć: "tęsknię za tobą, zeszytówko".

8/10

Komiks "Duchy Orwaldu" ukaże się nakładem AMAROK Comics. Premiera odbędzie się podczas "30. Międzynarodowego Festiwalu Komiksu i Gier "w najbliższy weekend. Za całe to zamieszanie odpowiada "Norbert Rybarczyk - Comics & Illustration".


:idea:

Wcześniejszy artykuł Macieja Jasińskiego:

Cytat:
Mocną stroną komiksu jest jego oprawa graficzna. Styl przypomina to, co Norbert Rybarczyk zaprezentował we Wpatrzonych ze wzgórza. Jednak kreska w Duchach Orwaldu jest bardziej dopracowana. Ilustracje są bardzo dynamiczne, a układ kadrów często oryginalny. Widać, że autor eksperymentuje, tworząc nietypowe, ciekawe kompozycje. Wszystko to wygląda naprawdę znakomicie.

Cytat:
Pierwszy zeszyt Duchów Orwaldu to liczące dwadzieścia stron takie wprowadzenie, zapoznanie z bohaterami i światem. I to początek bardzo udany, sprawiający, że chce się poznać dalszy ciąg tej historii. Jak zapowiada autor całość fabuły zamknie się w sześciu zeszytach, które zostaną wydane w ciągu dwunastu miesięcy. Pozostaje więc trzymać kciuki, żeby ten ambitny projekt udało się zrealizować.


:!:

"Duchy Orwaldu" #1

jacek - 2019-10-16, 14:40

Jan Sławiński tak opowiada o rekomendowanym ostatnio wczoraj albumie "Johannes Schachmann. Życie i czasy":



Cytat:
Johannes Schachmann – imię i nazwisko, na którym można połamać sobie język i palce na klawiaturze – to bohater nowego komiksu z Wydawnictwa 23. Poprzedni album tej oficyny, „Brom” Unki Odyi, niedawno został okrzyknięty najlepszym polskim albumem roku na 30. Międzynarodowym Festiwalu Komiksu i Gier w Łodzi (recenzję komiksu i relację z emefki znajdziecie na moim blogu). Czy „Johannes Schachmann. Życie i czasy” Mateusza Piątkowskiego (scenariusz) i Jacka Kuziemskiego (rysunki) okaże się równie wielkim sukcesem? Tego jeszcze nie wiem, ale na pewno dostarcza solidnej porcji rozrywki na wysokim poziomie.

Album liczący sto stron to zbiór krótkich, humorystycznych historyjek, okraszony wstępem i dodatkami. Część z tych shortów publikowana była już wcześniej na łamach zina „Warchlaki”, część to materiał premierowy, stworzony specjalnie na potrzeby wydania zbiorczego. Bohaterem każdej historyjki jest tytułowy mag – długobrody jegomość z bielmem na oczach, właściciel dwóch egzemplarzy Świętego Graala i wybuchowego temperamentu. Wraz z towarzyszącymi mu krasnoludkami i wróżką, mierzy się z licznymi niebezpieczeństwami i magicznymi wypadkami, spotykając na swej drodze między innymi Lenina i głowę Chingis-Hana w słoiku.

Pełne absurdalnego humoru opowieści spełniają swoje zadanie: bawią, dostarczają rozrywki, a niekiedy nawet wzbudzają dziki rechot. Lekkiemu pióru Piątkowskiego, który radzi sobie zarówno w grach słownych, jak i bardziej fizycznym humorze slapstickowym, partneruje charakterystyczna kanciasta kreska Kuziemskiego (autora m.in. „Przygód Gentlemańskiego Barbarzyńcy”). Autorzy dobrali się perfekcyjnie, a przygody Johannesa Schachmanna, choć pozornie błahe i lekkie, dają masę odbiorczej satysfakcji właśnie dzięki temu, że scenariusz i rysunki tak dobrze się uzupełniają.

Wszystko tu bawi: od kreacji świata przedstawionego, charakteru postaci i ich designu, przez absurdalne przygody i bezpretensjonalny humor, po komediowe scenki poukrywane często na drugim lub trzecim planie. Jeśli szukacie lekkiego i przyjemnego komiksu, lubicie humor spod znaku „Świata Dysku” Terry'ego Pratchetta i potraficie docenić cartoonowy styl w warstwie graficznej, to „Johannes Schachmann. Życie i czasy” jest stworzony właśnie dla Was. Osobiście czekam na więcej - najlepiej pełnometrażową fabułę z przygodami bohaterów, których poznaliśmy w tym albumie.

7/10

Komiks ukazał się nakładem Wydawnictwo 23.
Brzozo


:!:

jacek - 2019-10-19, 13:04

Jan Sławiński tak pisze o albumie "Batman. Biały Rycerz":



Cytat:
O ile pojawienie się pewnych postaci i rozwiązań fabularnych służy opowiadanej historii, tak inne występują tu tylko dlatego, że Murphy sam nie mógł się zdecydować, z czego ma zrezygnować. Widać, że opowiadanie fabuły osadzonej w świecie Mrocznego Rycerza sprawiało mu mnóstwo frajdy, a możliwość pobawienia się postaciami i mitologią Batmana było czymś, na co czekał prawdopodobnie odkąd narysował swój pierwszy komiks. "Biały Rycerz" to album wypełniony fanowską miłością, historia opowiedziana z szacunkiem do dziedzictwa Boba Kane'a i Billa Fingera, a także wyraźnie naznaczona młodzieńczą brawurą.


:)

"Batman. Biały Rycerz"

Od razu wypowiedzi dwóch innych recenzentów:

- Piotra Piskozuba:

Cytat:
Scenarzysta i zarazem rysownik, Sean Murphy, kreśli przed nami zupełnie oryginalną fabułę - jeśli chcesz w niej odnaleźć herosa, powinieneś popatrzyć w kierunku niegdysiejszego Księcia Zbrodni; jeśli złoczyńcę - spójrz na Batmana. Koniec końców to tylko narracyjna fasada, a największa siła historii tkwi w korzystaniu przez Murphy'ego z wszelkich dobrodziejstw zabawy konwencją i innowacyjnym podejściu do genez dobrze nam znanych postaci. Oto "Biały Rycerz" - opowieść burząca mity tak dobitnie, że w konsekwencji tworząca własną legendę.


"Batman. Biały rycerz"

- Tomasza Drozdowskiego:

Cytat:
"Biały Rycerz" już w pierwszym tomie daje znać, że wizja Seana Murphy’ego na siedmiu zeszytach się nie skończy. W chwili pisanie tej recenzji na rynku amerykańskim dostępne są trzy części sequelu "Batman: The Curse of the White Knight". Jednym z elementów wyszczególniających ten album jest przemyślane ułożenie świata. Wiele elementów jest tu innych jak na przykład historia Freeze’a czy kolejność Robinów. Nie są one jednak przekombinowane i są nieco mniej "komiksowe". Związek Jokera i Harley to nie materiał na mokry sen młodocianych cosplayerów, a działania Batmana nie wahają się ciągle między naiwnym heroizmem a psychotycznością.


"Batman. Biały Rycerz"
Szczegółowe informacje, opis i przykładowe plansze
Poprzednie analizy:
Druga oraz pierwsza.

jacek - 2019-11-06, 21:21

Jakub Izdebski wypowiada się na temat tytułu "Czarna polewka", który stanowi dwunasty tom cyklu "Chew":



Cytat:
Czego tutaj nie ma? Nagłe zwroty akcji! Zdrady! Poświęcenia! Widmo końca świata! Tyle zgonów, że aż George R. R. Martin kiwa głową z uznaniem! Drama jest podniesiona do entej potęgi. Na szczęście autorzy śrubują ją umyślnie, by dzięki przesadzie uzyskać efekt komiczny.
Niestety, brakuje tutaj namacalnego zagrożenia.


;)

"Chew" #12: "Czarna polewka"
Pierwsze dwie opinie


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group