Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

Kryminał, Thriller, Sensacja - Chmielewska Joanna

jagus - 2008-11-09, 10:37
Temat postu: Chmielewska Joanna
Co sądzicie o twórczości tej pani? Za które tytuły warto się zabrać, a które raczej omijać?
Chciałam co nieco dowiedzieć się o jej twórczości, jednak tekst
Cytat:
Książka napisana lekko i z humorem, który tak bardzo cechuje Chmielewską, że można ją czytać w ramach relaksu. Jak zwykle główni bohaterowie przeżywają niesamowite historie, muszą rozwiązywać zawikłane tajemnice i popadają w rozliczne tarapaty.
pojawiający się przy wielu książkach tej pisarki nic mi nie rozjaśnia. Nie działa też zachęcająco, zwłaszcza to "jak zwykle". Jakie są Wasze opinie?
Utopiste - 2008-11-09, 11:27

Ja swojego czasu przeczytałam prawie wszystkie książki Chmielewskiej, które się ukazały na rynku, jedynie nie znam najnowszych. Lektura jest rzeczywiście lekka, łatwa i przyjemna. Poza tym nawet mój tata sięgnął po "Lesia" a to już o czymś musi świadczyć, ponieważ nie przepada za czytaniem i ogranicza się tylko do dokumentów. W sumie zacząć możesz od każdej książki, ponieważ napisane są w bardzo podobnym stylu. Była taka jedna, tylko nie pamiętam teraz tytułu, w której narratorem była Skoda (taki samochód żeby nie było wątpliwości). Bardzo przypadła mi do gustu choć trudno ją nazwać kryminałem :)
montano - 2008-11-10, 10:59

Ja swego czasu nie mogłem oderwać się od Chmielewskiej. Chłonąłem książkę za książką. Nie powiedziałbym, żeby była to literatura typowo kryminalna. Intryga odgrywa tutaj raczej drugorzędną rolę, na pierwszy plan wysuwa się humorystyczna warstwa jej książek, ale w żadnym razie nie potraktowałbym tego jako wady. Jeśli chodzi o konkretne tytuły, to mi najbardziej podobały się: "Wszyscy jesteśmy podejrzani", "Wszystko czerwone", "Zwyczajne życie", "Harpie" i "Krokodyl z kraju Karoliny".
Ravena - 2008-11-10, 16:19

"Zwyczajne życie" to moja ulubiona książka Chmielewskiej. Przeczytałam ją jako młode dziecko i mam sentyment :)
Bruixa - 2009-02-01, 22:55

Mam sentyment do "Lesia", paru książek o Teresce i Okrętce i wczesnych kryminałków z lat 60-70'. Natomiast najnowsze produkcje pani Chmielewskiej mnie rozczarowały - umiarkowanie śmieszne i przegadane.
Ishikawa - 2009-02-02, 10:55

próbowałam ja czytac, mam 1 ksiazke domu nawet. Ale nie moj styl, nawet do połowy nie doszłam :-|
karinka - 2009-02-04, 19:56

a ja kocham Chmielewska ponad wszytsko :lol:
wiadomo, sa ksiazki bardziej udane i mniej udane
ale genralnie czytam ja od lat po kilanascie razy kazda ksiazke i traktuje ja jako dobra znajoma, a moze nawet rodzien, a znia jej przyjaciol, Alicje, mamusie, ciotke Jadzie i Terese, tatusia... no cudo!

ostanio kupila najnowsza czesc autobiogralii i sie splakalm jak przeczytalam ze umarla Alicja

z jej ksiazek najbardziej lubie " Boczne drogi" "Studnie przodków" "Wszystko czerwone" "Szajka bez konca" "Wszyscy jestesmy podejrzani"... e za dlugo by wymieniac

najmniej lubie te o Teresce i Okretce

bardzo czesto posluguje sie cytatami z Chmielewskiej
kocham te kobiete :D

Utopiste - 2009-02-05, 17:00

Tak teraz piszecie o Chmielewskiej i właśnie sobie uświadomiłam, że już tak dawno nie czytałam żadnej z jej książek, że zaczyna mi brakować tego poczucia humoru...
montano - 2009-02-05, 22:29

karinka napisał/a:

traktuje ja jako dobra znajoma
(...)
bardzo czesto posluguje sie cytatami z Chmielewskiej
kocham te kobiete :D


W sumie to nic dziwnego, bo nawet trochę mi się z nią kojarzysz, Kasiu :lol: .

Ja już długo do Chmielewskiej nie zaglądałem, chociaż z jej starszych powieści, to czytałem chyba każdą, a te nowsze już mi nie podchodzą. To poczucie humoru jest już mocno wysilone, zagadka kryminalna wątpliwej jakości - wygląda to tak jakby Chmielewska pisała, bo się już do tego przyzwyczaiła, chociaż ciekawych pomysłów brakuje jej już od parunastu lat.

karinka - 2009-02-05, 23:09

montano napisał/a:
karinka napisał/a:

traktuje ja jako dobra znajoma
(...)
bardzo czesto posluguje sie cytatami z Chmielewskiej
kocham te kobiete :D


W sumie to nic dziwnego, bo nawet trochę mi się z nią kojarzysz, Kasiu :lol: .

Ja już długo do Chmielewskiej nie zaglądałem, chociaż z jej starszych powieści, to czytałem chyba każdą, a te nowsze już mi nie podchodzą. To poczucie humoru jest już mocno wysilone, zagadka kryminalna wątpliwej jakości - wygląda to tak jakby Chmielewska pisała, bo się już do tego przyzwyczaiła, chociaż ciekawych pomysłów brakuje jej już od parunastu lat.


ciekawe czemu :lol:


zgadzam sie ze starsze ksiazki lepsze bez porównania
ale ja ja po prostu kocham :mrgreen:
wiem wiem, powtarzam sie ; )

montano - 2009-02-05, 23:22

karinka napisał/a:

ciekawe czemu :lol:


Naprawdę nie mam pojęcia :lol: .

Z tych starszych książek Chmielewskiej nie przetrawiłem "Lesia" - większość jej miłośników się nim zachwyca, a ja po jakiś 60 stronach sobie odpuściłem. Kompletnie mi nie odpowiadał ten klimat. Podobnie miałem z "Dzikim białkiem" - to jest chyba drugi tom tego cyklu.

karinka - 2009-02-05, 23:24

ja "Lesia" lubie fragmentami, jak uciekaja z garbami przed pociagiem
albo "mocz tenora"

ale nie uwazam tego za szczyt mozliwosci Chmielewskiej
zdecydowanie wole te powiesci 'rodzinno-przyjacielskie'

Córka Lavransa - 2009-08-21, 01:14

A mnie się wydaje, że Chmielewska od dłuższego czasu pisze jak nie przymierzając Dumas ojciec - za pomocą armii wyszkolonych sekretarek. One coś tam klepią mniej lub więcej w jej stylu, a ona tylko stempelek przybija. Szkoda, bo psuje sobie świetną swego czasu markę. Dla mnie "Boczne drogi" "Lesio" "Wszyscy jesteśmy podejrzani" czy "Wszystko czerwone" z kultowym duńskim policjantem to arcydziełka. Jak byłam młodsza, czytałam "Skarby" czy "Większy kawałek świata". Teraz na produkcje sygnowane nazwiskiem Chmielewskiej nawet nie spojrzę. Szkoda.
Panna Jeż - 2009-08-21, 11:29

Lesio to mój idol :) :) :) :) :) Gdy czytałam po raz pierwszy zanosiłam się śmiechem! Teraz też mnie bawi, ale żałuję że nie mogę zresetować go sobie z pamięci i jeszcze raz przeczytać "po raz pierwszy" :D

Moje ulubione fragmenty: gdy Lesio się rzucił z uwielbieniem na kierownika czy tam naczelnego inżyniera, bo się okazało, że go nie zamordował; ucieczka z garbem przed pociągiem (wymiata); scena gdy kierownik zajrzał do pokoju architektów, a Ci odprawiali czary nad kuponem toto lotka :D Awantura z wazą w wykonaniu żony Lesia też niezła :)

Córka Lavransa - 2009-08-21, 13:05

A roztopione lody w teczce? A ucieczka przed bykiem? A portret pięknej Barbary? A słoń? Co strona, to perełka. :mrgreen:
Pamiętam, jak po dłuższym czasie rzuciłam się na jedną z nowszych książek Chmielewskiej. I jak się rzuciłam, tak ją rzuciłam. :roll:

Panna Jeż - 2009-08-21, 13:30

Jak mogłam zapomnieć o słoniu?!?!?! Różowym?!?!?!
"Słoniocy!" :D :D :D

Córka Lavransa - 2009-08-21, 16:51

Jak mogłaś, zaiste! :D
Panna Jeż - 2009-08-22, 00:41

Ale "Dzikie białko" już mi nie szło.. utknęłam w 1/3 i dalej ni w ząb :-/
Warto zrobić jeszcze jedno podejście? ;-)

Gość - 2009-08-22, 13:46

Oczywiście! Tym bardziej, że ten temat (żywność rakotwórcza :P ) jest stale na tapecie. A ja w życiu nie zapomnę pani magister i jej ekologicznych kur. :)
Ani przestawiania ogrodzenia szpitalnego... Polecam z całego serca. Mnie się w ogóle najbardziej z książek Chmielewskiej podobają te o tym biurze. :) No i o jej rodzinie - Teresa z Kanady to prawie jak moja własna ciotka. :mrgreen:

Panna Jeż - 2009-08-23, 14:31

Pamiętam tylko początkową dyskusję Karolka i Karolkowej o ekologicznych marchewkach :)
Może spróbuję jeszcze raz przy najbliższej okazji ^^

rygor - 2009-08-29, 23:49

"Dzikie białko" to powieść w tym samym stylu co "Lesio", dlatego dziwi mnie, że skoro jedna Ci się podobała, przez drugą nie przebrnęłaś. Ten sam poziom absurdu, rodzaj humoru, znani bohaterowie... Niestety obecnie absolutnie nic z niej nie pamiętam. :P Z "Lesiem" już lepiej, bo jakoś wizja różowego słonia nie może mi wylecieć z głowy...
Panna Jeż - 2009-08-30, 15:58

Może klimat jest ten sam, ale zabrakło wyrazu i humor wydał mi się naciągany.
Żabka - 2009-11-24, 21:15

Kryminały Chmielewskiej to moje dorastanie...Lubię wracac do książek "Lesio" czy "Wszystko czerwone",ale cóż te nowe wersje Chmielewskiej to niestety,i przykro mi,że to mówię,są tylko podróbki humoru,gagu i tej całej aury książek pisanych przez Chmielewską...Jest to smutne,ale przynajmniej można zawsze przeczytac "Wszyscy jesteśmy podejrzani" ;-)
ene - 2009-11-25, 16:26

ogólnie lubię :) ale potrafi mi sie "przejeść" i potrzebuje nieraz od niej przerwy. Po prostu musi trafic w odpowiedni czas ;-)

nie czytałam za wielu, ale podobały mi sie np "Wielki diament" oba tomy (podobno są trzy - muszę dopaść ten trzeci ;) ), "Trudny trup" "Harpie" .. ogólnie ostatnio mam chwilowo dość Joanny jako głównej bohaterki bo mi sie przejadła, wolę teraz np Tereskę i Okrętkę czy innych ;-) Ale do Joanny kiedyś z pewnością wróce ;-)

Ravena - 2009-11-25, 17:15

Żabka napisał/a:
cóż te nowe wersje Chmielewskiej to niestety,i przykro mi,że to mówię,są tylko podróbki humoru,gagu i tej całej aury książek pisanych przez Chmielewską...Jest to smutne,ale przynajmniej można zawsze przeczytac "Wszyscy jesteśmy podejrzani"

Faktycznie, też mam takie wrażenie. Ze wszystkich "nowych" Chmielewskich, żadna nie przypadła mi do gustu, "Krętkę Bladą" dosłownie męczyłam. Ale jak napisałaś Żabko, zawsze można wrócić do jej starych powieści, których humor i wdzięk się nie starzeje :)

ene - 2009-11-26, 00:35

coś w tym jest.... jak kupilam "Zapalniczkę" to choc calkiem toto grube to jakos mialam wrazenie ze jest o niczym :-? taki jakiś niedosyt czy też rozczarowanie bylo ;) ale mimo wszystko czytalo sie niezle.
dilbert - 2009-12-17, 03:00

Tych nowszych nie lubię. Chociaż czytam z sentymentu. Ale przy Wszystko czerwone zaśmiewałam się do 5 nad ranem w internacie ;) Przy Wszyscy jesteśmy podejrzani również. A te nowsze - cóż. Kobiecina już wiekowa to i pomysłów mniej ;)
Córka Lavransa - 2009-12-17, 20:40

A ja dalej obstaję przy tym, że to nie ona to teraz pisze, tylko jej sprzątaczka pod jej nazwiskiem. No nie wierzę, po prostu nie wierzę, że komuś może wena tak opaść...

Dilbert, przy "Wszystko czerwone" ja się dalej śmieję, nie można się z tego przestać śmiać, to fizycznie niemożliwe...

"Azali były osoby mrowie a mrowie?" :mrgreen:

Emoonia - 2013-03-26, 20:05

Również jestem wielbicielką starszych książek Chmielewskiej. "Wszystko czerwone" to moja ulubiona, ale "Harpie", "Wszyscy jesteśmy podejrzani", "Skarby" i "Całe zdanie nieboszczyka" (ach, to dłubanie szydełkiem w ścianie) to też prawdziwe perełki. Nie czytałam wszystkich nowszych książek tej autorki, ale "Gwałt" rozczarował mnie okrutnie, zarówno samą historią, jak i wymową książki (w ogóle mam wrażenie, że Chmielewska nie za bardzo lubi kobiety). Natomiast podobały mi się "Byczki w pomidorach", może dlatego, że miały tę samą obsadę, co "Wszystko czerwone".
Procella - 2013-10-07, 19:07

Smutno.
http://wiadomosci.gazeta....ala_81_lat.html

Córka Lavransa - 2013-10-07, 21:01

Bardzo smutno. :-(
alibaba - 2013-10-08, 00:40

Nie lubię książek Chmielewskiej. Jakoś ten rodzaj kryminalnego humoru do mnie nie nie przemawia. Ale ważne jest to, że czytanie jej książek tak wielu ludziom sprawia przyjemność, pomaga oderwać się od szarej rzeczywistości i pozwala trochę się pośmiać.
I choć pewnie nie napisałaby już żadnej nowej książki- smutno, że odeszła.

Utopiste - 2013-10-08, 06:53

oj pamiętam jak zaczytywałam się w jej książkach jako dzieciak. Później mi troszkę przeszło (można chyba zaryzykować stwierdzenie, że wyrosłam z tego typu literatury), ale pyszczek zawsze mi się uśmiecha jak pomyślę o autorce albo o niektórych tytułach.
Uczeń Czarnoksiężnika - 2013-10-08, 07:55

Choć akurat z prozą Joanny Chmielewskiej się w życiu rozminąłem to i tak w jakiś sposób jest smutno, że odchodzą twórcy literatury ważnej dla ogromnej rzeszy czytelników. :( Zauważcie, że od kilku lat powoli odchodzą wielkie postaci - Miłosz, Kapuściński, Mrożek, Lem... :(
Deina Eldathiel - 2013-10-08, 12:35

Jako dzieciak zaczytywałam się w Chmielewskiej, była jedną z ukochanych pisarek moich młodych lat. Ten sentyment został i do dzisiaj chętnie wracam do jej starych, sprawdzonych książek. Chociaż od dawna jako pisarka obniżyła już loty, pozostanie w mojej pamięci jako autorka "Lesia", "Wszystko czerwone", "Całego zdania nieboszczyka"... Strasznie smutna wiadomość.
Xima - 2016-03-30, 20:13

Widzę, że dwie osoby wspomniały już o "Zwyczajnym życiu". Książka naprawdę wspaniała i jestem zdania, że nie traci na swoim uroku z biegiem czasu. Tak samo "Większy kawałek świata", czyli kontynuacja "Zwyczajnego życia". Godne polecenia.
Córka Lavransa - 2016-03-30, 21:52

Xima napisał/a:
dwie osoby wspomniały już o "Zwyczajnym życiu"

Nigdy nie zapomnę, jak Tereska rąbała drzewo i zjawił się jej fatygant... To było takie ludzkie, typowe, i okrutnie śmieszne... :lol:

zmija42 - 2016-09-16, 18:48

O Chmielewską mogę zawsze i wszędzie. Bardzo mi smutno, że już nic nowego nie będzie.
W zasadzie mam wszystko, z wyjątkiem tej serii z dziećmi czy tam nastolatkami - nie trafiła do mnie zupełnie. Za to biografia i wszystkie pozostałe zdobią moją półkę i cieszą, zwłaszcza kiedy człowiek chory :)

Saule - 2017-07-24, 11:02

Przeczytałam ostatnio parę wcześniejszych książek Chmielewskiej, jak "Lesio", "Całe zdanie nieboszczyka", "Boczne drogi", "Wszystko czerwone", "Romans wszech czasów". Doskonałe książki na rozluźnienie i chwilę oderwania. Zakręcone, urokliwe, ich humor, styl bardzo dobrze wpasował się mój gust:)
Córka Lavransa - 2017-07-26, 09:42

"Lesio" jest dobry na wszystko. :)
magragora - 2017-07-26, 22:50

"Wszystko czerwone" też! :-D
ta zewłoka poniewierana zza kuluaru, to zdziwienie, które odczuwać należy :-D
Zaprawdę na pamięć waszą zaległo, a musicie rozjaśnić mroki. :hehe:

Córka Lavransa - 2017-07-27, 14:33

magragora napisał/a:
Zaprawdę na pamięć waszą zaległo, a musicie rozjaśnić mroki.

A Pan Podrapano Na Głowa i Pani Biała Glista ja takoż proszę won...! :hehe:

Procella - 2017-07-28, 15:09

I reszta kadłuba była w ciemno. "Wszystko czerwone" rządzi! Aż sobie chyba rzez Was muszę przeczytać po raz kolejny!
Saule - 2017-07-29, 20:41

Kogo zewłoka pani życzy sobie tu? Kwestie Muldgaarda są rewelacyjne :)
Jakbym miała wybierać między "Lesiem" a "Wszystko czerwone", to jednak ta druga książka by wygrała:)

magragora - 2017-07-29, 21:33

Ale Lesiowe "słoniocy" też niezłe:-)
Dam czy ryja Bjorn'a i jego ja cze kocham, to jakby preludium Muldgaarda :mrgreen:

alibaba - 2017-07-30, 14:24

Nie lubię książek Chmielewskiej i tak naprawdę to nie potrafiłabym wyjaśnić dlaczego. Gdy w ubiegłym roku byłam przez dwa miesiące u brata mogłam przeczytać wszystkie jej książki bo brat ma cały komplet.Przeczytałam ..... jedną w drodze do domu i potem musiałam szybko ją odesłać, pocztą poleconą , żeby broń boże nie zginęła.
Córka Lavransa - 2017-07-31, 13:36

magragora napisał/a:
Dam czy ryja Bjorn'a i jego ja cze kocham, to jakby preludium Muldgaarda

Ja tak. :hehe:

Saule napisał/a:
Jakbym miała wybierać między "Lesiem" a "Wszystko czerwone", to jednak ta druga książka by wygrała:)

A ja nie wiem... :roll:

alibaba napisał/a:
Nie lubię książek Chmielewskiej i tak naprawdę to nie potrafiłabym wyjaśnić dlaczego. Gdy w ubiegłym roku byłam przez dwa miesiące u brata mogłam przeczytać wszystkie jej książki bo brat ma cały komplet.Przeczytałam ..... jedną w drodze do domu i potem musiałam szybko ją odesłać, pocztą poleconą , żeby broń boże nie zginęła.

A co czytałaś? Bo może trafiłaś na coś nowszego, te nowe są słabe...

Saule - 2017-07-31, 15:21

magragora napisał/a:

Dam czy ryja Bjorn'a i jego ja cze kocham, to jakby preludium Muldgaarda :mrgreen:

No tak, w sumie coś w tym jest :-D

alibaba - 2017-07-31, 17:25

Nie pamiętam tytułu.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group