Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

Kultura i Historia literatury - Fadiman, Anne

Ravena - 2010-02-09, 12:07
Temat postu: Fadiman, Anne


Tytuł: ExLibris. Wyznania czytelnika
Autor: Anne Fadiman
Wydawca: Znak
Data wydania: 15 luty 2010

Kłopot z książkami polega na braku równowagi. Po pierwsze - bywa ich więcej, niż można zmieścić na półkach. Po drugie - bywa ich więcej, niż można kupić. Po trzecie - bywa ich więcej, niż można zdążyć przeczytać. Po czwarte - nawet najsolidniejszy ich stos zawsze się kiedyś przewróci.

Jak dokonać zaślubin księgozbiorów i uniknąć rozwodu? Czy kilkanaście kilogramów książek to dobry prezent na urodziny? Czym jest „imperatyw katalogiczny”? Co zrobiła pewna kopenhaska pokojówka, widząc na nocnym stoliku odłożoną książkę?
Na te między innymi pytania można znaleźć odpowiedź w zbiorze kilkunastu dowcipnych i erudycyjnych esejów o radości czytania i gromadzenia książek, który przez wiele tygodni gościł na liście bestsellerów „New York Timesa”. Anne Fadiman - ceniona eseistka, córka krytyka literackiego i reporterki oraz żona pisarza - błyskotliwie łączy historie z życia swej „patologicznie literackiej” rodziny, która podczas wizyty w restauracji nie może pohamować się przed odnajdywaniem literówek w menu, z anegdotami dotyczącymi pisarzy, redaktorów i wydawców.
Krótkie eseje Fadiman są jednocześnie osobiste, ciepłe (zwłaszcza gdy pisze o swojej rodzinie) i pisane z ironicznym dystansem. Czytanie jest według niej intymną czynnością, a książki, które czytaliśmy w różnych momentach życia, należą do naszej prywatnej historii. Dlatego też książka Fadiman zachęca do patrzenia w przeszłość, do układania w głowie własnej historii czytania. Pisze np. o „półce osobliwości”, na której znajdują się szczególnie ważne, lubiane książki niespecjalistyczne - u niej są to opowieści o wyprawach polarnych; u Orwella były to ponoć magazyny kobiece z końca XIX wieku. I zaraz chce się skomponować własną „półkę osobliwości”. Co byś Ty na niej umieścił, Czytelniku?”
Justyna Sobolewska

Anne Fadiman - ceniona eseistka, redaktorka "The American Scholar", córka krytyka i reporterki, żona pisarza - opowiada o życiu z książkami na co dzień. Każdy, kto widzi w nich fatum swego życia, znajdzie tu kogoś, kto go wreszcie rozgrzesza. Zero snobizmu, finezyjny dowcip, autentyczna kultura. I stos jej erudycji nigdy się nie przewraca.

Za: ksiazki.wp.pl i Wydaw. Znak

Ravena - 2011-04-08, 17:57



Anne Fadiman
W ogóle i w szczególe
Wydawnictwo: Znak
Data wydania: 2010

Nie jestem pewna czy kiedykolwiek o tym wspominałam, ale nie ufam opisom okładkowym. One się jakoś tak w żargonie wydawniczym z amerykańska konkretnie nazywają, tylko nie mogę sobie przypomnieć jak. W każdym razie – nie ufam.Bo albo zdradzają za mało albo za dużo, a najczęściej zapowiadają fascynującą lekturę, która nijak ma się do rzeczywistości. Dlatego z czystym sumieniem mogłabym powiedzieć: opisy na okładkach kłamią! gdyby nie to, że istnieje kilka wyjątków. Jednym z nich jest z pewnością opis z okładki „W ogóle i w szczególe.Eseje poufałe” Anne Fadiman. A brzmi on następująco:
Anne Fadiman z powodzeniem wskrzesza zapomniany nieco gatunek eseju poufałego wraz z jego osobistym, swobodnym tonem, dygresyjnością i traktowaniem czytelnika jak dobrego kompana podczas przyjacielskiej rozmowy. Autorka w swym zbiorze pisze o problemach bardzo ogólnych, takich jak zmiana postrzegania amerykańskiej flagi po 11 września, a także o sprawach całkiem bliskich - dziecięcej pasji kolekcjonowania owadów czy przeprowadzce z Nowego Jorku na wieś. Fadiman zwierza się nam ze swej namiętności do lodów (pisząc o tym, wchłonęła ich kolosalną ilość) i kawy (szkic napisany oczywiście pod solidnym wpływem kofeiny) oraz opowiada o własnych perypetiach z założeniem poczty elektronicznej, snując przy okazji rozważania na temat historii poczty w ogóle. Z tych wysmakowanych, pełnych aluzji literackich i anegdot esejów dowiemy się na przykład, czy urodziliśmy się sową, czy skowronkiem, poznamy przepis na zupę z foczej krwi i przekonamy się, jak bardzo przy domowej produkcji lodów przydaje się ciekły azot.

I każde słowo jest tu najczystszą prawdą! Nie wspominając o tym, że jest to właściwie gotowa recenzja i nie mam nic do dodania, bo niepotrzebnie będę się powtarzać. Może tylko to jedno: nawet gdyby pozostałe eseje były marne (a nie są!) kupiłabym tę książkę tylko dla tego jednego, zatytułowanego "Kawa". Tuż po nabyciu książki przekartkowałam zawartość, natknęłam się na ten tekst no i... straciłam się dla świata. Do domu wracałam z nosem w książce, ściągając na siebie spojrzenia, które dość jasno określały mój stan psychiczny, jako że po drodze omal nie rozdeptałam stadka gołębi i omal nie spowodowałam wypadku, wchodząc na jezdnię przy czerwonym świetle. Ten jeden esej okazał się wart ceny całej książki (pozostałe przeczytałam później i skłoniło mnie to do wniosku, że nawet gdyby „W ogóle i w szczególe” było dwa razy droższe i tak bym je nabyła. Na szczęście dla mojego budżetu, nie było ^^) Esej o kawie mnie zachwycił ilością cudnie ciekawych informacji: o tym, że kofeina to 1,3,7-trimetyloksantyna i w czystej postaci jest tak toksyczna iż zajmujący się nią technicy muszą zakładać maski i rękawice ochronne. Że Balzac był królem kofeinistów, w ciągu swego zajmującego żywota doszedł do 40 filiżanek dziennie, a pod koniec wcinał już suche fusy. Że niekwestionowanymi królami kawy byli Anglicy, zanim herbata wyparła małą czarną, a w XVIII-wiecznym Londynie działało bez mała pięćset kawiarni. I wiele wiele innych. Uwielbiam ten esej. Uwielbiam książki Fadiman. Zakochałam się od pierwszej strony „Ex libris”, a po „W ogóle i w szczególe”moja miłość tylko się umocniła. I mam cichą nadzieję, że redakcja Znaku, która wedle słów tłumaczki (a propos druga książka Fadiman to kawał świetnej translatorskiej pracy, choć brakowało mi notek i objaśnień wszechwiedzącego pana Gondowicza, które obecne były w "Ex Libris") również Fadiman uwielbia, zdecyduje się wydać coś jeszcze tej autorki. Bo ostatecznie jak się nie cieszyć jej pełną polotu, humoru i erudycji prozą? A tym, którzy stwierdzą, że zamieszczenie opisu okładkowego miast solidnej recenzji było z mojej strony wrednym pójściem na łatwiznę, odpowiem: Pewnie, że tak! Czego spodziewaliście się po Wiedźmie, hę? ^^

Czytajcie Fadiman! Warto.

Uczeń Czarnoksiężnika - 2011-04-11, 16:29

Cóż można dodać do zachęcających słów Raveny? Może tylko tyle, że były na tyle przekonujące, że obie książki Anne Fadiman stoją bezpiecznie na mojej półce, a każda kolejna, jeśli zostanie wydana w Polsce, też tam trafi.

Ileż ciekawych rzeczy można się dowiedzieć czytając eseje autorki. Niby pisze o zwyczajnych sprawach, a jednak wplata w te opowieści mnóstwo ciekawostek, faktów - istna skarbnica wiedzy. :)


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group