Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

Fantastyka obca - Cast, P.C i Kristin: 'Naznaczona"

Tifa Lockhart - 2010-01-11, 21:26
Temat postu: Cast, P.C i Kristin: 'Naznaczona"

Dzień jak co dzień. Strach przed sprawdzianem z geometrii.Stoisz w korytarzu, podchodzi do ciebie obcy chłopak. Czujesz ból głowy i nagle dowiadujesz się, że jesteś naznaczona. Strach, gonitwa myśli. I uświadamiasz sobie, że staniesz się wampirem.

Oto zarys fabuły książki P.C Cast i Cristin Cast Naznaczona. Podeszłam do niej dosyć sceptycznie sądziłam, że to będzie chłam napisany na fali sukcesu Zmierzchu.Myliłam się, można to bardziej porównać do Harry’ego Pottera.
Bohaterką jest 16 letnia Zoey. Wiedzie normalne życie, aż tu nagle dowiaduje się, że musi udać się do szkoły dla adeptów wampiryzmu. Okazuje się, że jest niezwykła - jako jedyna nie wampirzyca ma cały wypełniony znak-wytatuowany półksiężyc na czole. I podczas obrzędów ku patronce szkoły, odczuwa moc wszystkich żywiołów- powiewy wiatru,smak morskiej wody itp.
Fabuła oryginalna nie jest. Czyli nic nie przeczuwająca dziewczyna musi całkowicie zmienić swoje życie, poznaje nowych przyjaciół, wrogów i się zakochuje. Troszkę naiwne, ot taka lektura młodzieżowa. Akcja toczy się szybko. 300 stron wręcz się połyka.Autorki stosują krótkie zdania, oszczędzają rozmyślań, dzięki czemu czytelnik nie zaczyna się nudzić. Wszystko jest napisane łatwym w odbiorze językiem. Nie trzeba się przy niej szczególnie skupiać, więc czyni to z niej lekturę rozrywkową.
Denerwowało mnie natomiast wymienianie firm rzeczy np. kołdra od kogoś tam, dżinsy z firmy takiej a takiej. Uważam, że jest to całkowicie niepotrzebne.
Myślę, że sięgnę po następną część. Czytało mi się miło i szybko. Oceniam na 4+/6 gdyż wybitnym dziełem to nie jest.

Ribati - 2013-07-17, 16:06
Temat postu: Re: Cast, P.C i Kristin: 'Naznaczona"
Tifa Lockhart napisał/a:

Oto zarys fabuły książki P.C Cast i Cristin Cast Naznaczona. Podeszłam do niej dosyć sceptycznie sądziłam, że to będzie chłam napisany na fali sukcesu Zmierzchu.Myliłam się, można to bardziej porównać do Harry’ego Pottera.

ajajaj... ja też podeszłam sceptycznie, także myślałam, że będzie to chłam- i był. Zmierzch przy tym to dzieło, ale porównywać to do Harrego Pottera... to zbrodnia :P Zastanawia mnie, na czym oparłaś swój osąd?
Tifa Lockhart napisał/a:
Bohaterką jest 16 letnia Zoey. Wiedzie normalne życie, aż tu nagle dowiaduje się, że musi udać się do szkoły dla adeptów wampiryzmu. Okazuje się, że jest niezwykła - jako jedyna nie wampirzyca ma cały wypełniony znak-wytatuowany półksiężyc na czole. I podczas obrzędów ku patronce szkoły, odczuwa moc wszystkich żywiołów- powiewy wiatru,smak morskiej wody itp.

Mogłabym... naprawdę mogłabym zaakceptować to, że jest to kolejna książka, w której wampiry mają tak niezwykłą dietę. W tym przypadku wampiry zajadają się kotletami, frytkami... nie no tragedia, stopniowe "dorastanie" do picia krwi? na litość boską!
Tifa Lockhart napisał/a:
Czyli nic nie przeczuwająca dziewczyna musi całkowicie zmienić swoje życie, poznaje nowych przyjaciół, wrogów i się zakochuje.

no tak, po raz pierwszy ma przyjemność go zobaczyć jak jej (przyszła) szkolna rywalka zaspokaja go oralnie w ciemnym korytarzu :shock:
Tifa Lockhart napisał/a:
Troszkę naiwne, ot taka lektura młodzieżowa.Akcja toczy się szybko. 300 stron wręcz się połyka.Autorki stosują krótkie zdania, oszczędzają rozmyślań, dzięki czemu czytelnik nie zaczyna się nudzić. Wszystko jest napisane łatwym w odbiorze językiem. Nie trzeba się przy niej szczególnie skupiać, więc czyni to z niej lekturę rozrywkową.

Książkę napisała matka z córka, która wtedy miała 21 lat. Widać, że matka nie przyłożyła ręki do tej książki bo ze zwykłej ciekawości przeczytałam "Przepowiednie". Zupełnie inny poziom. Cykl DN to po prostu jakaś kpina. Wulgarny język, bohaterowie to typowe hamerykanśkie przygłupy jakie często można oglądać w filmach :d
Jeżeli czytanie Trudi Canavan ma w sobie odrobinę masochizmu, to nie wiem jak określić czytanie Domu Nocy. Nie wiem jak to się stało, że pozwolono ten cykl wydać, ale zdecydowanie jest to nieporozumienie.
Tifa Lockhart napisał/a:
Denerwowało mnie natomiast wymienianie firm rzeczy np. kołdra od kogoś tam, dżinsy z firmy takiej a takiej. Uważam, że jest to całkowicie niepotrzebne.

Odsyłam do cyklu Błękitnokrwiści...przczytałam (chyba :shock: ) dwa tomy i więcej nie zamierzam. Tam to jest ...centrum handlowe o-O pół strony opisów, kto, w jakich ciuchach. Obłęd. Żeby jeszcze przeciętny człowiek znał się choć troszkę... ale nie. Palnie taka opis i teraz bądź człowieku mundry, szukaj albo czytaj o czym nie masz pojęcia o-O Tragedia było jak bohaterka gdzieś wchodziła, było tam 5 osób... no i się zaczynało ... *bleh*
Tifa Lockhart napisał/a:
Myślę, że sięgnę po następną część. Czytało mi się miło i szybko.
Oceniam na 4+/6 gdyż wybitnym dziełem to nie jest.

Mogę tylko bić prawo. Jakby mi dopłacali nie zdobyłabym się na to. Twoja ocena jest wybitnie wysoka, ja uważam, ze >0< to za dużo :P oczywiście jednak, każdy ma prawo do własnej oceny. To, że dla mnie książka jest gniotem nie oznacza przecież, ze się podobać nie może :3

Tifa Lockhart - 2013-07-17, 21:01

Łoo matko, ja już zdążyłam zapomnieć, że to czytałam. :mg: O ile się nie mylę to powiedziałam sobie stop po drugim albo trzecim tomie. Niestety teraz po trzech latach od napisania recenzji nie potrafię wyjaśnić dlaczego porównałam ją do Pottera. Prawie nic nie pamiętam poza tym, że bohaterka nie wiedziała z kim chce się przespać. :P
Naprawdę tam była scena jak ta ''zła'' ( jej imię zaczynało się na a?) zaspokajała tego Erica na korytarzu?

Ribati - 2013-07-17, 21:16

Tifa Lockhart napisał/a:
Łoo matko, ja już zdążyłam zapomnieć, że to czytałam. :mg: O ile się nie mylę to powiedziałam sobie stop po drugim albo trzecim tomie. Niestety teraz po trzech latach od napisania recenzji nie potrafię wyjaśnić dlaczego porównałam ją do Pottera.

Najmocniej Cię przepraszam! ja nawet na datę nie spojrzałam :shock: wcale Ci się nie dziwię, po 3 latach... nie dopatrzyłam ^^"


Tifa Lockhart napisał/a:
Prawie nic nie pamiętam poza tym, że bohaterka nie wiedziała z kim chce się przespać. :P

serio? :d no to ... poważne problemy dziewczyna miała :P a ilu ich do wyboru miała?

Tifa Lockhart napisał/a:
Naprawdę tam była scena jak ta ''zła'' ( jej imię zaczynało się na a?) zaspokajała tego Erica na korytarzu?

Afrodyta, si, było :P Zaczęło się jakoś tak, że Zoey spotkała u swojej babci, duchy swoich indiańskich przodków i Neferet, i zemdlała. W takim stanie dowieźli ja do Domu Nocy. Potem się obudziła, wyszła z pokoju, wlazła w jakiś korytarz i usłyszała jęki :P Właściwie to chyba było tak, że cudny Eric nie chciał, no ale wiesz... :d Afri go "przymusiła" xD nasza wspaniała bohaterka zajęła tak dobrą pozycję, że nawet zauważyła jak Afrodyta kaleczy go paznokcie w udo :P
Wstyd, że to pamiętam... xD
wgl, kto wymyślał te potworne imiona? :shock:

Tifa Lockhart - 2013-07-18, 07:16

Ribati napisał/a:

serio? :d no to ... poważne problemy dziewczyna miała :P a ilu ich do wyboru miała?

Proszę ja Ciebie, do wyboru do koloru. :D Potem wkroczył na scenę jej chłopak z ''ludzkiego'' liceum, następnie jeszcze jeden, który był chyba nauczycielem łucznictwa. :) A biedna Zoey nie wiedziała kogo wybrać i na tym opierało się 3/4 fabuły.

Ribati napisał/a:
Potem się obudziła, wyszła z pokoju, wlazła w jakiś korytarz i usłyszała jęki :P Właściwie to chyba było tak, że cudny Eric nie chciał, no ale wiesz... :d Afri go "przymusiła" xD nasza wspaniała bohaterka zajęła tak dobrą pozycję, że nawet zauważyła jak Afrodyta kaleczy go paznokcie w

Ta jasne, jakby nie chciał to by uciekł a nie stał. I zdjął spodnie! :P
Nic się nie stało, ja często sama jak czytam swoje dawne recenzje to zastanawiam się co to w ogóle za książki. :) Ale niektóre pamiętam dobrze nawet po kilku latach.

Ribati - 2013-07-18, 07:35

Tifa Lockhart napisał/a:
Proszę ja Ciebie, do wyboru do koloru. :D Potem wkroczył na scenę jej chłopak z ''ludzkiego'' liceum, następnie jeszcze jeden, który był chyba nauczycielem łucznictwa. :) A biedna Zoey nie wiedziała kogo wybrać i na tym opierało się 3/4 fabuły.

harlequin z zadatkami na pornosa, ładne rzeczy. Żeby w Polsce takie szmiry wypuszczać?! >___<

Tifa Lockhart napisał/a:

Ta jasne, jakby nie chciał to by uciekł a nie stał. I zdjął spodnie! :P

Ona chyba mu te spodnie zdjęła :shock: facet został zgwałcony no! xD pół biedy jakby to był erotyk dla dorosłych o-O chociaż ta nasza młodzież niby też taka "obyta"... ;V
Tifa Lockhart napisał/a:
Nic się nie stało, ja często sama jak czytam swoje dawne recenzje to zastanawiam się co to w ogóle za książki. :) Ale niektóre pamiętam dobrze nawet po kilku latach.

mam sporo książek, do których wstyd się przyznać :P ale to każdy ma takie momenty słabości :P

Ravena - 2013-07-18, 07:50

A ja przeczytałam Dom Nocy! Aha! Całe trzy części! Aha! :P
I wiecie co, tak irrrytującej i debilnej głównej bohaterki to jednak ze świecą szukać.
Ri wspomniała o "Błękitnokrwistych", ale tamto przynajmniej było niezłe językowo a i fabuła - pomijając modowe wycieczki i pustogłową "elytę" - jakoś w miarę się zapowiadała. W "Domu Nocy" niczego nie można zaliczyć na plus. Dylematy Zoey są same w sobie płyciusieńkie, ale ten koszmarny język, ten ubogi styl! Za takie coś powinno się karać. I w końcu wyszło tego - ile? 10 części? Marnotrawstwo papieru

Córka Lavransa - 2013-07-18, 08:24

Ja to chyba przeczytam... :hehe:
Ribati - 2013-07-18, 12:11

Ravena napisał/a:
A ja przeczytałam Dom Nocy! Aha! Całe trzy części! Aha! :P

wstyd :P

Ravena napisał/a:
Ri wspomniała o "Błękitnokrwistych", ale tamto przynajmniej było niezłe językowo a i fabuła

i czytelnik nie czuł się traktowany jak ostatni debil :P Przynajmniej słownictwo było znośne, no na pewno z poziom wyżej :P
Ravena napisał/a:
Za takie coś powinno się karać.

powinna dostać dożywocie z zakazem wykonywania "zawodu" :p

Córka Lavransa napisał/a:
Ja to chyba przeczytam... :hehe:

nie wiem jak to skomentować... :P

Córka Lavransa - 2013-07-18, 14:03

Ribati napisał/a:
nie wiem jak to skomentować...

Jak to? A gdzie słowa żywej zachęty...? :roll:

Ribati - 2013-07-18, 14:11

Córka Lavransa napisał/a:

Jak to? A gdzie słowa żywej zachęty...? :roll:

ekhm... no dobrze :P Jeśli nie szanujesz swojego mózgu to jest książka dla Ciebie! dowiesz się z niej, że wampiry to nie tylko picie krwi ale także jedzenie kotletów i bigosu! poznasz życie młodej wampirzycy, która zmaga się z takimi samymi problemami jak większość nastolatek...
nie mogę xD

Córka Lavransa - 2013-07-18, 14:13

Ribati napisał/a:
wampiry to nie tylko picie krwi ale także jedzenie kotletów i bigosu!

Ale czy świecą...? Bo to przecież najważniejsze, czy świecą...? :lol:

Dałam radę z wszystkimi tomami "Zmierzchu"; dałam radę z wszystkimi tomami Greya; czytam Courths-Mahlerkę!
PRZYJMUJĘ WYZWANIE! :evil:

Ribati - 2013-07-18, 14:17

Córka Lavransa napisał/a:
Ribati napisał/a:
wampiry to nie tylko picie krwi ale także jedzenie kotletów i bigosu!

Ale czy świecą...? Bo to przecież najważniejsze, czy świecą...? :lol:

czy świecą? :shock: um... si, jak zamkniesz oczy :P

Córka Lavransa napisał/a:
Dałam radę z wszystkimi tomami "Zmierzchu"; dałam radę z wszystkimi tomami Greya; czytam Courths-Mahlerkę!
PRZYJMUJĘ WYZWANIE! :evil:

Zmierzch i Grey (nie czytałam) to dzieło kultury narodowej w porównaniu z Domem Nocy :P

Córka Lavransa - 2013-07-18, 14:20

Podjudzaj jeszcze, podjudzaj... Już tego szukam... :mrgreen:
Ribati - 2013-07-18, 14:24

Nie no, przestań! to jest okropne xDD ale serio, wchodzisz mi na ambicje :P chyba zacznę, od drugiego tomu :P
Raziel - 2013-07-18, 14:24

Córka Lavransa napisał/a:

Dałam radę z wszystkimi tomami "Zmierzchu"; dałam radę z wszystkimi tomami Greya; czytam Courths-Mahlerkę!


Ja rozumiem, testowanie swoich granic, oswajanie się z bólem, no ale bez przesady :lol:

Córka Lavransa - 2013-07-18, 15:40

Raziel, a Ty się nie dasz namówić...? :mrgreen:
Raziel - 2013-07-18, 15:42

Nie, ból fizyczny jakoś od biedy można znieść, ale mój umysł już nigdy nie byłby po czymś takim taki sam :D
Córka Lavransa - 2013-07-18, 15:43

Ribati napisał/a:
wchodzisz mi na ambicje chyba zacznę, od drugiego tomu

A trzeci zrobimy Lekturą Grudnia... :evil2:

Raziel napisał/a:
mój umysł już nigdy nie byłby po czymś takim taki sam

Ryzyko jest, nie przeczę. :-D

Ribati - 2013-07-18, 15:47

Córka Lavransa napisał/a:
Ribati napisał/a:
wchodzisz mi na ambicje chyba zacznę, od drugiego tomu

A trzeci zrobimy Lekturą Grudnia... :evil2:

masakra :P obiecałam sobie, że nigdy do reki tej kupy nie wezmę :d no i co? ;d

Córka Lavransa - 2013-07-18, 15:49

Zemsta za Martina... :evil2:
Ribati - 2013-07-18, 15:51

ale Martin zły nie jest :P poza tym, zemściłaś się gorzej :P zobaczysz, jak cierpieć będziesz :P
Córka Lavransa - 2013-07-18, 20:57

O, ja Cię...

Dom Nocy – seria książek fantasy napisanych przez P. C. Cast i jej córkę Kristin Cast. Opowiada przygody Zoey Redbird, szesnastoletniej dziewczyny, która właśnie stała się początkującą wampirzycą i uczęszcza do szkoły z internatem – Domu Nocy w Tulsie, w Oklahomie. Przewidziane jest dwanaście części książki. Pierwsza część "Naznaczona” została wydana w 2007 roku natomiast szósta część "Kuszona” w 2009 roku. W 2011 roku została wydana siódma część "Spalona". 22 lutego została wydana ósma część "Przebudzona". W czerwcu 2012 ukazał się dziewiąty tom, "Przeznaczona".
wikipedia.pl

W co ja się wpakowałam...

Ale Wielkie Wyzwanie dotyczy tylko pierwszego tomu...? :shock:

Ribati - 2013-07-18, 21:06

Córka Lavransa napisał/a:
O, ja Cię...



W co ja się wpakowałam...

Ale Wielkie Wyzwanie dotyczy tylko pierwszego tomu...? :shock:

Czy ja widzę strach w Twoich oczach?:d
Jedna? Pf! może będziemy sobie termin wyznaczac? Np co 3 miesiace jedna, zeby sie za bardzo nie ogłupić :d

Panna Jeż - 2013-07-18, 21:07

Córka Lavransa napisał/a:
Ale Wielkie Wyzwanie dotyczy tylko pierwszego tomu...?


To by był wstęp do wyzwania, nie mówiąc o Wielkim Wyzwaniu 8-)

Córka Lavransa - 2013-07-18, 21:08

Ribati napisał/a:
Czy ja widzę strach w Twoich oczach?

Przerażenie raczej, i to ciężkie. :lol:

Ribati napisał/a:
co 3 miesiace jedna

Czuję, że się mnie wodzi za Tasak. Ale jakoś mam chęć przystać na to Szaleństwo. :evil2:

O, i jeszcze Eva dorzuca swoje. Wy mnie chcecie wykończyć... :mrgreen:


@edit:
Przeczytałam kilka pierwszych zdań i już wiem, że będę się musiała ubiegać o rentę... :lol:

Ribati - 2013-07-18, 21:32

Wykończyć? gdzie tam, przecież sama byłaś ciekawa :P jestem gotowa na poświęcenie, przeczytam wszystko! :shock:
A jak zwątpię przypomnijcie mi moje słowa... :p

Panna Jeż - 2013-07-18, 21:32

Córka Lavransa napisał/a:
Ale jakoś mam chęć przystać na to Szaleństwo.


|Jak już przeczytasz, to pewnie dosłownie przystaniesz... i zdepczesz 8-)

Ribati - 2013-07-18, 21:36

Eva del Dolores napisał/a:
Córka Lavransa napisał/a:
Ale jakoś mam chęć przystać na to Szaleństwo.


|Jak już przeczytasz, to pewnie dosłownie przystaniesz... i zdepczesz 8-)

czytałaś? :P deptać nie powinna, chyba, że chce nowy komputer... xD

Córka Lavransa - 2013-07-19, 10:31

OK, przebrnęłam przez kilka pierwszych stron, i - uwaga! - nie jest tak źle. :D

To jak czytanie "Ani z Zielonego Wzgórza", ale bez sentymentu. Kiedy główna bohaterka rozmawia ze swoją rówieśnicą, ma się ochotę wbić zęby w beton, ale kiedy zaczyna rozmawiać z matką i ojczymem, jest trochę lepiej (rozumiem, że te wstawki wypłodziła mamusia).

Na razie daję radę, ale wyprowadzka do Domu Nocy jeszcze przede mną. ;)

Raziel - 2013-07-19, 10:34

Tak mi przyszło na myśl, że jedyny sensowny soundtrack do czytania tego to będzie "Hedonistic Pain Ritual". Oczywiście czekamy na podsumowanie po wszystkich przeczytanych tomach ;)
Córka Lavransa - 2013-07-19, 10:38

Raziel napisał/a:
Oczywiście czekamy na podsumowanie po wszystkich przeczytanych tomach

Po wszystkich to już pewnie opuszczę słówko "Hedonistic"... :lol:

Ribati - 2013-07-19, 10:58

to wszystko tłumaczy :P po tych samych stronach myślałam, ze nie jest tak źle. Im dalej w las tym gorzej :P weź może napij się czegoś jak sie bedzie budziła ze swojego omdlenia? ;d
Ravena - 2013-07-19, 11:20

Córka Lavransa napisał/a:
OK, przebrnęłam przez kilka pierwszych stron, i - uwaga! - nie jest tak źle.

A co wzięłaś przed czytaniem, żeby dojść do takiego wniosku? ^^
Córka Lavransa napisał/a:
To jak czytanie "Ani z Zielonego Wzgórza", ale bez sentymentu

Niesłychana zbrodnia, że w ogóle przyszło ci do głowy takie porównanie :zlo

Radament - 2013-07-19, 12:51

Ravena napisał/a:
A co wzięłaś przed czytaniem, żeby dojść do takiego wniosku? ^^

I gdzie to można dostać :D ?

Córka Lavransa - 2013-07-19, 14:08

Ravena napisał/a:
Niesłychana zbrodnia

A, to to był ten szurnięty ptak, który usiłował mnie zmasakrować przed przychodnią...! Wiedźmia klątwa! :)

Rav, no przyznaj. Gdybyś teraz, pierwszy raz, czytała "Anię" - ile razy byś pomyślała "O rany, jakie to dziewczę durne...?" I czy miałabyś tyle do niej cierpliwości?

Radament napisał/a:
I gdzie to można dostać ?

Ma się te dojścia... :D

Jestem w szkole, to znaczy Zoe jest w szkole, miałam już nieprzyjemność z Afrodytą i słynną minetą (na to pomarudzę w innym wątku). Wydaje mi się, że skojarzenie Tify z Potterem też jest dość dorzeczne. No i nie tylko nadal widzę na oczy, ale nawet czytam... :D

Ribati - 2013-07-19, 14:35

Córka Lavransa napisał/a:

Wydaje mi się, że skojarzenie Tify z Potterem też jest dość dorzeczne. No i nie tylko nadal widzę na oczy, ale nawet czytam... :D

nieeeee-eeeee... a tak w zasadzie to, w którym momencie? :shock: mam nadzieję, ze przejdzie Ci to skojarzenie jak tylko przeczytasz całość :P

Córka Lavransa - 2013-07-19, 15:42

Ribati napisał/a:
w którym momencie?

No wiesz, nagle wyrwana z "normalnego" środowiska, idzie do "niezwykłej" szkoły, ma znak na czole, jest szczególna, bo ten znak nie taki jak wszyscy...
I cały ten motyw ze szkołą w zamku (przetransportowanego starannie z Europy :hehe: ), te sypialnie, fontanny, mundurki, stopnie wtajemniczenia... :)

Aha!
Żeby nie było tak słodko:
Nie podoba mi się to ciągłe wspominanie, że główna bohaterka ma coś lanserskiego - kołdra od Ralpha Laurena, okulary słoneczne, balerinki jakichś tam marek. To chyba jest niestety nieodłączny element życia współczesnej młodzieży, że wszystko musi miec odpowiednią metkę. Szkoda, że się cos takiego promuje.

Na plus - często zabawne komentarze na temat "gotów" i "emo" oraz gwiazd Hollywood (Nicole Kidman, która jest super - poza tym, że była żoną szurniętego konusa ;) ).

Ribati - 2013-07-19, 16:46

Córka Lavransa napisał/a:
Ribati napisał/a:
w którym momencie?

No wiesz, nagle wyrwana z "normalnego" środowiska, idzie do "niezwykłej" szkoły, ma znak na czole, jest szczególna, bo ten znak nie taki jak wszyscy...
I cały ten motyw ze szkołą w zamku (przetransportowanego starannie z Europy :hehe: ), te sypialnie, fontanny, mundurki, stopnie wtajemniczenia... :)

no niby elementy wspólne, ale wciąż nie mogę myśleć o tym w TEN sposób :P
a półksiężyc na czole to bezczelnie zerżnięte z Sailor Moon xDDDDDD

Córka Lavransa napisał/a:

Żeby nie było tak słodko:
Nie podoba mi się to ciągłe wspominanie, że główna bohaterka ma coś lanserskiego - kołdra od Ralpha Laurena, okulary słoneczne, balerinki jakichś tam marek.

a to to to :V no nie jest to potrzebne. Na początku to jeszcze byłam ciekawa i parę rzeczy wygooglałam, ale to zbyt częste przerywanie czytania jest nie przyjemne.

Córka Lavransa napisał/a:

Na plus - często zabawne komentarze .

nie pamiętam :P jeżeli ta ksiązka ma jakieś plusy, to na pewno ich nie zapamiętałam.

Ravena - 2013-07-19, 18:37

Cytat:
Na plus - często zabawne komentarze na temat "gotów" i "emo" oraz gwiazd Hollywood (Nicole Kidman, która jest super - poza tym, że była żoną szurniętego konusa ;)

A było już, że Hugh Jackman jest wampirem?
Kurczę, nie pamiętam czy to było w DN czy w Błękitnokrwistych :D

Ribati - 2013-07-19, 18:54

Ravena napisał/a:

A było już, że Hugh Jackman jest wampirem?
Kurczę, nie pamiętam czy to było w DN czy w Błękitnokrwistych :D

wydaje mi się, ze w Błekitnokrwistych. Na jednej z sesji zdjęciowych jest mowa tym, że właściwie wszystkie modelki, aktorki- wszyscy z show biznesu sa wampirami xD :hehe:

Córka Lavransa - 2013-07-20, 07:51

Ravena napisał/a:
A było już, że Hugh Jackman jest wampirem?

Nie, na razie przerabiam gwiazdy muzyki country (Faith Hill, Shania Twain).

Niezmiernie mnie rozbawiło, kiedy Zoe po raz pierwszy zobaczyła dorosłego wampira i stwierdziła, że powinien wyglądać inaczej, bo ona sobie zawsze wampira wyobrażała jako przystojnego mężczyznę, takiego jak Vin Diesel. :hehe:
Wielu mi pasuje na wampira, ale nie on... Pomijam już fakt, że moim zdaniem najlepszym wampirem w historii kinematografii jest ten szurnięty konus właśnie. ;)

Moment, kiedy Zoe zajmowała się koniem był dość wzruszający. Chcesz mieć konia, trzeba przy nim pracować - dobre hasło.
Mówcie co chcecie, ale jednak "Zmierzch" był znacznie, znacznie gorszy. Czy w "Zmierzchu" była mowa o lordzie Byronie? O znaczeniu pentagramu...? :)

@EDIT

Skończyłam...

Panie i panowie - JESTEM ROZCZAROWANA...
Podczas lektury czułam się, jakbym czytałam komiks z serii "Witch" albo oglądała coś na kształt Hannah Montany. Powyższe rzadko mi się zdarza, ale kiedy już się zdarzy, nie uciekam z krzykiem. I od "Naznaczonej" nie uciekłam.
To jest zwykła powieść dla nastolatek, z elementami wamipryzmu i magii, bo to jest teraz modne, i z elementami naiwnych i dość zabawnych opisów seksu i flirtu, bo to wśród nastolatek było modne zawsze. Na litość, tak rzekomo tęsknimy za dzieciństwem - ale kiedy bierzemy do ręki czytadło dla gimnazjalistek nadymamy się jak świńskie pęcherze i usiłujemy okazać swą wyższość. Bo...?

"Zmierzch" był znacznie, znacznie gorszy. Główna bohaterka "Naznaczonej" jest nastolatką, dość naiwną, ale przynajmniej nie taką smętną niunią jak Bella. Tak, jej nowy chłoptaś wygląda jak Superman (bez gaci na spodniach, ufff...), ale jego jaja nie świecą w ciemności i nie przemawia jak Sztywniak Pierwszy.

Myślałam, że lektura tej książki będzie dla mnie znacznie większym wyzwaniem. Po raz kolejny okazało się, że nie taki gniot straszny, jak go opisują. :)

PS. Rozważam lekturę kolejnych tomów. :evil2: A wy, moje panie, rozważcie kolejnego gniota do kolekcji tych, których "czytać się nie da", a który pożrę na śniadanie.
Ostrzegałam! "Zmierzchy" i "Greye" zahartowały mnie dość poważnie... :D

Radament - 2013-07-20, 12:08

Córka Lavransa napisał/a:
komiks z serii "Witch"

Ja tam je lubiłam xD

Córka Lavransa - 2013-07-20, 12:18

Cytat:
Ja tam je lubiłam xD

Otóż to. :)

Myślę, że najważniejsze jest pamiętać, kto przy takich książkach jest rynkiem docelowym.
Dużo, dużo gorsze od naiwnych i egzaltowanych powieści dla gimnazjalistek są naiwne i egzaltowane powieści dla dorosłych kobiet. :-?

Panna Jeż - 2013-07-20, 13:18

Ribati napisał/a:
czytałaś?


Nie, ale dałam się ponieść Waszym opisom ^^

Córka jest nie do zdarcia, widzę 8-)

Ravena - 2013-07-22, 10:45

Córka poczyta drugą i trzecią część, to wysiądzie z tego pociągu.
Poza tym, się zaparła i chce nam udowodnić, że nic co modne i nastoletnie nie jest jej straszne 8-) I po trosze przeczy sama sobie, bo wystarczy poczytać inne jej recenzje i opinie, gdzie zżyma się na mniejsze wady ;)
Córka Lavransa napisał/a:
Na litość, tak rzekomo tęsknimy za dzieciństwem - ale kiedy bierzemy do ręki czytadło dla gimnazjalistek nadymamy się jak świńskie pęcherze i usiłujemy okazać swą wyższość. Bo...?

Bo, książka dla nastolatek powinna mieć choćby minimalną wartość. A ta takiej nie ma. Co wyciągnie z lektury DNu nastolatka? Poza tematem wampiryzmu, który jest modny, fabularnie ta seria siada (oceniam całokształt, bo w końcu pierwszy tom mnie zaciekawił na tyle, że sięgnęłam po kolejne części) i osiąga dno. Bohaterowie nie reprezentują sobą absolutnie nic. Wielka próżnia. Nie należy obniżać wymagań, tylko dlatego, że coś jest książką dla nastolatek. Dobra książka, to dobra książka bez względu na target. DN jest zwyczajnie kiepska i nic mojego zdania nie zmieni.

Córka Lavransa - 2013-07-22, 11:45

Ravena napisał/a:
Córka poczyta drugą i trzecią część, to wysiądzie z tego pociągu.

I niech mi ktoś powie, że Wiedźma nie jest zaczepna... Żeby nie ten post, to bym pewnie następnych części nie czytała... :D

Ravena napisał/a:
I po trosze przeczy sama sobie, bo wystarczy poczytać inne jej recenzje i opinie, gdzie zżyma się na mniejsze wady

Bo ja się zżymam właśnie wtedy, kiedy te książki są pisane i odbierane z takim okropnym zadęciem. A ta mi się zdała taka bezpretensjonalna.

Ravena napisał/a:
Bohaterowie nie reprezentują sobą absolutnie nic.

To prawda. Prawdą jest też to, że doskonale w takim razie wpisują się w target. Ludzie lubią czytać o osobach sobie podobnych. Jak patrzę na moją kuzynkę, która świeżo skończyła 20 lat, to mam wrażenie, że ta książka jest o niej.

Ja nie twierdzę, że to jest cenne arcydzieło o niespotykanych wartościach. Ja twierdzę, że jest to książka, która nie irytowała mnie nawet w połowie tak bardzo jak seria "Zmierzch", seria o Greyu, czy ostatnio "Wojna w blasku dnia" (a wszystkie wymienione, przypomnę, przeczytałam od deski do deski...). :)

Ravena - 2013-07-22, 12:02

Córka Lavransa napisał/a:
Ja twierdzę, że jest to książka, która nie irytowała mnie nawet w połowie tak bardzo jak seria "Zmierzch", seria o Greyu, czy ostatnio "Wojna w blasku dnia" (a wszystkie wymienione, przypomnę, przeczytałam od deski do deski...). :)

Tak, ale miałaś inne oczekiwania (choć nie wiem czego można oczekiwać po Greyu, ale skoro cię koleżanka nastawiła na coś mmm :D ), a do DNu podchodziłaś uprzedzona i odpowiednio zmotywowana :D Co innego, gdy czyta się z przymrużeniem oka, a co innego, gdy czyta się z określonymi oczekiwaniami. Czytałam DN z obowiązku i szczerze powiem, że nikomu tej serii nie polecam.
Córka Lavransa napisał/a:
Prawdą jest też to, że doskonale w takim razie wpisują się w target. Ludzie lubią czytać o osobach sobie podobnych. Jak patrzę na moją kuzynkę, która świeżo skończyła 20 lat, to mam wrażenie, że ta książka jest o niej.

Generalizujesz. Mam u siebie przekrój młodzieży, która jest bardzo sensowna i która czyta "Zmierzchy", ale nigdy nie słyszę od nich - "Wie pani, chciałabym coś podobnego". A często słyszę to od pań po trzydziestce, z wykształceniem wyższym - dla nich DN, to odkrycie... Nie wiem, czy mnie to w sumie pociesza, że młodzież nie taka głupia czy dziwi, że dorośli coś w tych książkach znajdują - nie wiem co ^^ Jak do tej pory mogę policzyć na palcach jednej ręki młodych czytelników, którzy po czwartej części DN poprosili o kolejne... 8-)

Córka Lavransa - 2013-07-22, 12:12

Ravena napisał/a:
szczerze powiem, że nikomu tej serii nie polecam

Ja bym się też tak daleko nie posunęła, bez obaw. :)

Ravena napisał/a:
Mam u siebie przekrój młodzieży

Nasza młodzież chyba nieco bardziej kumata od amerykańskiej... jeszcze. :)

Ravena napisał/a:
często słyszę to od pań po trzydziestce, z wykształceniem wyższym - dla nich DN, to odkrycie...

Ot, i dostałam w nos. :mrgreen:

motylek727 - 2014-06-23, 21:29

Przeczytałam aż 3 tomy tej serii. Nie wiem czy to czy Grey był gorszy.
Irmina - 2014-08-09, 19:27

Przeczytałam ok. 30 stron Naznaczonej. Jestem z siebie dumna, że AŻ tyle. Nie lubię zostawiać książek nieprzeczytanymi, ale przez to naprawdę nie dało się przebrnąć. Może to dlatego, że czytałam tak dużo ambitnych książek? A może po prostu ta książka zupełnie nie przedstawia nic ciekawego?
natka8 - 2014-10-30, 21:56

W gimnazjum była to dla mnie fantastyczna seria! Nie mogłam się doczekać kolejnej części. Chciałam jak najwięcej książek tej autorki przeczytać. Minęły lata. Obecnie mam do nadrobienia kilka tomów ( bo nie lubię zostawiać rozpoczętych serii), ale to już nie jest to samo. Teraz nie mam wystarczająco dużo motywacji, aby spróbować to kontynuować.
Tifa Lockhart - 2015-01-12, 13:35

motylek727 napisał/a:
Przeczytałam aż 3 tomy tej serii. Nie wiem czy to czy Grey był gorszy.

Tak się zastanawiam czy może być coś jednak gorszego od ''50 twarzy Greya''? :D

Córka Lavransa - 2015-01-12, 18:22

Tifa Lockhart napisał/a:
Tak się zastanawiam czy może być coś jednak gorszego od ''50 twarzy Greya''? :D

Ma tylko trzy tomy. "Naznaczona" ma więcej, może zabija ilością... :mrgreen:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group