Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

Współczesna proza polska - Tokarczuk Olga "Prowadź swój pług..."

Ravena - 2009-12-02, 20:45
Temat postu: Tokarczuk Olga "Prowadź swój pług..."


Tytuł: Prowadź swój pług przez kości umarłych
Autor: Olga Tokarczuk
Wydawca: Wydawnictwo Literackie
Data wydania: Grudzień 2009

Nowa powieść Olgi Tokarczuk! Thriller moralny, który do ostatniej strony trzyma w napięciu. Akcja rozgrywa się w Kotlinie Kłodzkiej. Główną bohaterką jest Janina Duszejko - kiedyś inżynier mostów, dziś wiejska nauczycielka angielskiego, geografii i dozorczyni domów letniskowych. Jej pasją jest astrologia, a wielką miłością wszelkie zwierzęta. Gdy dzieje im się krzywda, Janina upomina się o szacunek dla zwierząt, przestrzega przed bezmyślnym niszczeniem przyrody, donosi nawet na policję, ale nikt się nie przejmuje kobietą, która uważa, że świat jest odbiciem tego, co zapisane w gwiazdach, a w wolnych chwilach czyta Williama Blake'a, którego właśnie tłumaczy jej przyjaciel. Pewnego dnia dowiaduje się o śmierci sąsiada kłusownika - mordercy saren, potem o następnej ofierze...Seria mniej lub bardziej niewytłumaczalnych zgonów rośnie, a na śniegu nie ma innych śladów jak tylko zwierzęce... Janina próbuje zbadać sprawę własnymi metodami. Ma własną teorię na temat motywu i sprawcy, ale policja ignoruje ją, traktując jak nieszkodliwą dziwaczkę.
Ona jednak wie więcej niż wszyscy, bo potrafi czytać w gwiazdach, jak w otwartej księdze...

Za: Merlin.pl

benti - 2011-07-06, 23:50

Temat dość stary, ale co tam udzielę się :)
Czytałam tę książkę dwa razy. Za pierwszym razem nie zrobiła na mnie ogromnego wrażenia, ale sięgnęłam po nią drugi raz. I zdecydowanie mogę polecic :)

Córka Lavransa - 2011-07-11, 21:36

A, to ja też się udzielę... :)
Czytałam tylko raz, ale także zdecydowanie polecam. Przez całą książkę denerwowałam się bardzo i stałam murem za główną bohaterką - aż do końca jej poszukiwań.
Jak dla mnie arcyciekawa, budząca wiele emocji powieść.

Ravena - 2011-07-13, 12:48

Okropnie się nad tą książką umęczyłam. Nie w sensie, że się źle czyta, ale bohaterka tak mnie straszliwie irytowała... Zupełnie inny system wartości niż mój więc chyba nic dziwnego ^^ Źle wspominam tę prozę, został mi niesmak po książce i straciłam zaufanie do dzieł autorki.
Córka Lavransa - 2011-07-13, 22:25

Rav, jestem w szoku. :shock:
No, tak w szoku to może nie, ale... ja polubiłam Janinę. Pewnie ze względu na jej stosunek do zwierząt.

Ravena - 2011-07-15, 14:06

Oj, a właśnie ten jej stosunek do zwierząt był dla mnie kontrowersyjny. Jak dla mnie to już postawa mocno "nawiedzona". Ja rozumiem prawa zwierząt, sama jestem miłośniczką, ale nie jestem w stanie usprawiedliwić w żaden sposób postępowania tej bohaterki. Dla mnie była za bardzo rozchwiana, a te rozważania astrologiczne... No weź ^^" No i wręcz nachalny ekologizm. Nie lubię wciskania na siłę, nie cierpię postawy "bo ja mam rację i koniec" - a Janina tak na dobrą sprawę jest sprzeczną postacią. Z jednej strony tak bardzo popiera indywidualizm, ale z drugiej przejawia mocno niepokojącą chęć kontrolowania i kierowania życiem innych - ustawić wszystko tak, jak ona by chciała.
Nie twierdzę, że temat poruszony w powieści nie jest ważny i nie warty opisania, ale tutaj został użyty w dość... hm, karkołomny sposób.
Nie, nie podobała mi się. z książek o wydźwięku ekologicznym to już o niebo lepiej czytało mi się Patricię Highsmith :)

Raziel - 2014-08-19, 13:28

Lepsze to niż "Bieguni"? Czy jeśli ta powieść wydawała mi się momentami grafomanią to powinienem tym bardziej odpuścić sobie "Prowadź..."?
Córka Lavransa - 2014-08-20, 22:38

Mnie podobało się bardziej. "Pług" czytałam jako pierwszy i tam przynajmniej akcja mnie wciągnęła, czekałam, co będzie za chwilę. Nad "Biegunami" raczej przysypiałam... :-/
Raziel - 2014-08-21, 12:07

Dzięki za opinię. Może jak zapomnę jakie czasem kwiatki były w "Biegunach" to się skuszę ;)
alibaba - 2014-08-22, 01:11

Nie pamiętam już jaką książkę tej autorki kiedyś dawno temu przeczytałam ale wiem, że mi się nie podobała i już nigdy nie sięgnęłam po jej książki. Mam w pamięci zakodowany jakiś uraz do niej.
Procella - 2014-08-22, 08:21

IMHO najlepsze są jej książki z lat 90. - "Dom dzienny, dom nocny", "E.E" i "Prawiek i inne czasy" zdecydowanie warto przeczytać.
Procella - 2015-10-15, 19:30

Cytat:
Po tym, jak Olga Tokarczuk odebrała nagrodę Nike za "Księgi Jakubowe", wylała się na nią fala hejtu. Skala nienawistnych komentarzy jest ogromna, niektórzy internauci grożą jej nawet śmiercią


Cały tekst: http://wroclaw.wyborcza.p...-tokarczuk.html

konrad.voglert - 2015-10-16, 17:51

Hejt to przykra sprawa. Coraz większa masa wyjątkowo złośliwych komentarzy zalewa sieć. Nie wiem, skąd wzięła się moda, by publikować bardzo nieprzyjemne komentarze.

Kiedyś, w początkach Internetu, ludzie starali się dyskutować bez wyzwisk. Nawet gdy ktoś nie miał racji, to mówiło się kulturalnie, że jest w błędzie; i starało się z błędu wyprowadzić. A dziś mówią: "bredzisz, ty... taki i owaki", albo groźby karalne, a ustalenie jakieś prawdy, czy zrobienie czegokolwiek pozytywnego, to rzadkość.

Moim zdaniem, ludzie po prostu wyładowują agresję w Internecie. Miał ktoś problem, jest wkurzony, to do sieci, a tam wyzwać kogoś i cieszyć się z tego. Ale to bardzo powierzchowne z mojej strony, że tylko ten jeden czynnik zaznaczyłem. Pewnie jest więcej powodów.

W każdym razie fala hejtu może spotkać każdego. Nawet osoby, które nie są publiczne czy znane. Wystarczy zrobić coś, czym ściągnie człowiek na siebie uwagę hejterów. Wtedy się zacznie. A najgorzej będzie, kiedy ustalą miejsce zamieszkania, wyciągną jakieś zdjęcia i zaczną to roztrząsać. Tak wygląda linczowanie w XXI wieku. A apele o poziom kultury to rzucanie grochem o ścianę.

Paleolog - 2015-10-20, 12:23

Owszem, ale warto zauważyć, że ten "hejt" został w dużej mierze wykreowany przez tabloidyzację życia. Na świecie jest pełno idiotów, ale żenująca formuła przekazu medialnego, jaką uprawiają już praktycznie wszyscy, w tym poważne kiedyś tytuły i media, pomaga stwarzać hejterów i sposób, w jaki wylewają oni swoje rozbryzgujące się dookoła pomyje. Wystarczy spojrzeć na tytuły artykułów jakiegokolwiek internetowego wydania dowolnej gazety. Z każdego musi bić sensacja, zwykle nie znajdująca potwierdzenia w treści artykułu. Nieuzasadniona przesada, pogoń za "gwoździem programu", ilością odsłon itd. Używanie mocnych tytułów i słów nieprzystających do sytuacji, a mających przyciągnąć uwagę potencjalnego odbiorcy, sprzyja kreowaniu postaw skrajnych. Hejt jest przykry. Tak samo jak przykra jest śmierć prawdziwego dziennikarstwa, takiego, dla którego odbiorca jest istotą rozumną, a nie idiotą, któremu trzeba wtłoczyć do głowy to jak ma myśleć.

Nie zgadzam się zarówno ze słowami Olgi Tokarczuk, jak i ze sposobem w jaki internet na te słowa zareagował. Ale samo medialne zaskoczenie "falą hejtu" jest trochę dziwne, biorąc pod uwagę to, że to same media biorą udział w tworzeniu języka, jakim posługują się internauci. A niekiedy nawet same również "hejtują".

konrad.voglert - 2015-11-04, 12:36

Paleolog napisał/a:
Z każdego musi bić sensacja, zwykle nie znajdująca potwierdzenia w treści artykułu.


To prawda, że media, w znacznej części, same zaniżają własny poziom poprzez irytujące brnięcie w kierunku tabloidów. Mało jest pozytywnych informacji. Większość jest o śmierci, wypadkach, jakichś innych dyrdymałach, od których aż głowa boli - jak w typowych brukowcach. Ale ten kij ma dwa końce. Z jednej strony dziennikarze chętnie sięgają po takie tematy, bo nie są wymagające, natomiast z drugiej strony ludzie chcą to czytać i klikają. Gdyby nie klikali w takie treści, to media obrałyby inne kierunki rozwoju. W ten sposób tworzy się rodzaj obłędnego koła. Żeby znaleźć ciekawą treść, trzeba ze świecą szukać. To na pewno sprzyja zjawisku hejtu, taka tabloidyzacja mediów. Po przeczytaniu paru tematów o śmierci, niesprawiedliwości etc., wiele osób chce to jakoś odreagować. Taka jest moja opinia. A ile w tym prawdy, to trudno zmierzyć - imponderabilia. :)

Tuotall - 2016-10-18, 12:01

Pierwsza i jak dotąd jedyna książka OT, którą zakupiłem i przeczytałem. W sumie zakończenia można było się domyśleć, ale powieść i tak miała swój klimat chociaż nie widziałem w niej jakiejś literackiego superkunsztu którego można było oczekiwać kierując się nazwiskiem autorki. Ot, zgrabna powieść poruszająca kilka etycznych dylematów i tyle.
Tifa Lockhart - 2017-03-26, 17:33

Kilka dni temu skończyłam "Prowadź swój pług przez kości umarłych", pojechałam do domu i trochę minęło nim przypomniałam sobie o tym temacie. Ale uważam, że te kilka dni przerwy między przelaniem swoich myśli na ekran dobrze mi zrobiło. :)
Na tę książkę czekałam w bibliotece w kolejce od października, a za mną jest chętnych kolejne 5 osób. Nigdy nie odczuwałam większej ochoty na zapoznanie się z twórczością Tokarczuk. Jednak po obejrzeniu zwiastuna filmu "Pokot" stwierdziłam, że to już czas.
Książka przez pierwsze kilka stron nie wydawała mi się interesująca. Półstronnicowy opis stopy Wielkiej Stopy był po prostu OBRZYDLIWY, irytowały mnie te zapędy astrologiczne Janiny. Ale potem już wciągnęłam się niesamowicie, nie mogłam wręcz oderwać się od książki. Domyślałam się kto jest mordercą, ale nie przeszkadzało mi to. ;) Chociaż z drugiej strony momentami ciężko było zrozumieć mi bohaterkę.
Spoiler:
Rozumiem, że mściła się za zastrzelenie jej ukochanych psów
Nie mam jednak problemu z jedzeniem mięsa, które uwielbiam. Nie jestem przeciwniczką hodowli zwierząt w celu zjedzenia ich, ani myślistwa (kłusownictwo jest be!). A pani Duszejko irytowała mnie momentami swoim fanatyzmem- nie potrafię tego nazwać przekonaniami, bo zachowywała się czasem jak nawiedzona. Książkę oceniam jednak jako bardzo ciekawą i myślę, że do niej jeszcze kiedyś wrócę jeśli zdobędę na własność. :)

Bruixa - 2017-03-26, 23:46

Córka Lavransa napisał/a:
... ja polubiłam Janinę. Pewnie ze względu na jej stosunek do zwierząt.
Ja też, choć nie jestem aż tak radykalna czy też ekstremalna jak ona, to dostrzegam w niej bratnią duszę. Zaś kolejni denaci byli osobnikami odpychającymi.
Nie czytałam nic Tokarczuk poza jej debiutancką powieścią "Podróż ludzi Księgi" i jakimś opowiadaniem, które niespecjalnie mi się podobało. Dopiero zwiastun "Pokotu" sprawił, że zainteresowałam się tą książką. Bardzo dobrze mi się czytało, historia jest ciekawie opowiedziana i ma swój klimat. Rozejrzę się za innymi jej książkami.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group