Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

Klasyka - Franz Kafka

montano - 2009-09-26, 21:08
Temat postu: Franz Kafka
Pierwszy raz spróbowałem się z Kafką już na początku gimnazjum - była to jednak próba nieudana. Podobnie jak dwie kolejne. Dopiero w te wakacje udało mi się przeczytać "Proces", który pociągnął za sobą resztę - "Zamek", "List do ojca" i opowiadania. Przez dwa tygodnie nie robiłem nic poza czytaniem Kafki. W końcu trafiłem na esej "Wstyd i fałsz" Małgorzaty Bogaczyk, w którym znalazłem bardzo ciekawy cytat z "Rozmów z Kafką" Janoucha:

"Większość ludzi przecież w ogóle nie żyje — powiedział Kafka nad wyraz spokojnie. — Czepia się tylko życia jak małe koralowce rafy. Poza tym ludzie są przecież o wiele biedniejsi od owych prymitywnych żyjątek. Nie posiadają trwałej rafy, mogącej się oprzeć morskiej kipieli. Brak im również własnej wapiennej muszli. Wydzielają z siebie tylko żrący śluz zaprawiony żółcią, co czyni ich jeszcze bardziej słabymi i samotnymi, ponieważ to ich odgradza od innych. Cóż robić?

Franz Kafka rozpostarł ramiona i pozwolił im bezradnie opaść jak parze sparaliżowanych skrzydeł.

— Czy wypada protestować przeciw morzu, że powołuje do życia tak niedoskonałe twory? W ten sposób moglibyśmy protestować jedynie przeciwko własnemu życiu, bowiem sami też jesteśmy tylko takimi biednymi koralowcami. Możemy zabiegać jedynie o cierpliwość i każdy, każdy wzbierający w nas, żrący śluz zaprawiany żółcią przełykać z wysiłkiem i bez słowa. To wszystko, co możemy zrobić, żeby nie wstydzić się ludzi i samego siebie".

Kafka formułuje tutaj podstawowe pytanie dla swojej twórczości: czy warto protestować? W każdym ze swoich utworów daje na nie jednoznaczną odpowiedź - nie. Ponieważ wstyd, fałsz, poniżenie, samotność zawsze zwyciężą. Człowiek stoi na przegranej pozycji, więc bunt jest pozbawiony sensu - według Kafki. Jedynym rozwiązaniem jest rezygnacja z walki, bierne poddanie się. Tak kategoryczna odpowiedź na to pytanie budzi we mnie sprzeciw. Wydaje mi się, że nawet jeśli na końcu okaże się, że przegraliśmy, to warto jest się buntować. Przynajmniej próbować uwolnić się od dręczącego uczucia wstydu i samotności, próbować się porozumieć. Być może nigdy poza te próby nie wyjdziemy, ale ciągle na nowo podejmowany wysiłek pozwoli nam uniknąć całkowitej izolacji. Doświadczymy choćby chwilowego uczucia wspólnoty.

Mogę powiedzieć, że kafkowski świat jest "naszym światem". Ale nigdy nie zgodzę się z tym, że jedyne, co możemy zrobić to poddać się tej rzeczywistości, zrezygnować z prób jej zmieniania. Jak śpiewał Rojek "Życie to surfing, więc nie bój się fal" ;-).

iskradeus - 2012-06-21, 01:12

Kafka to genialny pisarz :)
Raziel - 2012-06-21, 10:11

Jednolinijkowiec odświeżył temat, to nawet dobrze. Ostatnio przeczytałem "Proces" i jestem pod wielkim wrażeniem operowania absurdem, klimatu czy brutalnego morału. Książka faktycznie zmusza do zastanowienia i sprawia, że człowiek czuje się tak...nieswojo? Wielu może odnaleźć w sobie Józefa K., który nie jest w stanie przeciwstawić się światu, którego każda chwila przybliża do bolesnego końca... Na pewno sięgnę po inne pozycje Kafki.
migotka - 2012-06-21, 21:27

Podobało mi się zwłaszcza zakończenie z "Procesu" Kafki. A operowanie absurdem dokładnie wymierzone ;-) Też czułam się nieswojo, dopóki nie dokończyłam kolejnej książki innego autorstwa.
Raziel - 2012-06-21, 22:10

Jaka to była książka?
Nieznany - 2012-06-21, 23:13

A ja brałem się za "Proces" już parę razy i to nasycenie absurdem mnie odrzuca i nadal nie mogę jej skończyć. :oops:
Radament - 2012-06-21, 23:31

Och, Proces... Proces był ciężki. Generalnie przepadam za absurdem, jak chociażby w Paragrafie 22, natomiast Kafka mnie odstręczał, zniechęcał i absolutnie irytował x]
Raziel - 2012-06-21, 23:33

Mnie "Proces" bardzo się podobał, natomiast "Paragraf 22" był mocno średni.
Nieznany - 2012-06-22, 00:00

Radament napisał/a:
Och, Proces... Proces był ciężki. Generalnie przepadam za absurdem, jak chociażby w Paragrafie 22, natomiast Kafka mnie odstręczał, zniechęcał i absolutnie irytował x]
Zgadzam się z Radi. Heller rulez. :D
Córka Lavransa - 2012-06-22, 10:19

Muszę się wreszcie wziąć za ten "Paragraf 22", tyle już o nim słyszałam...

Co do "Procesu", w moim przypadku ma on taką ciekawą właściwość, że czytam go z wypiekami na twarzy, po czym po przewróceniu ostatniej strony następuje całkowity reset.
Naprawdę, czytałam go już kilka razy i za każdym razem jest tak, jakbym go czytała po raz pierwszy. ;-)

Paleolog - 2012-06-23, 08:28

Mnie "Proces" wyjątkowo przypadł do gustu. Natomiast "Paragraf 22" uważam jednak za przereklamowany. Owszem, niezły, ale nie aż tak dobry jak głosi legenda - z autorów chętnie flirtujących z absurdem zdecydowanie bardziej niż Heller odpowiada mi Vonnegut.
Radament - 2012-06-23, 11:15

Ej w sumie to ja nigdy nie słyszałam, aby ktoś mi polecał Paragraf 22, przypadkiem wzięłam go od znajomej, w sumie nie mając przy okazji pojęcia co to za książka. Nigdy nikt mi go nie reklamował :c
Vonneguta też lubię, niemniej! lepiej wspominam Paragraf, zwłaszcza jego końcówkę, które mnie bardzo urzekła.

Radament - 2012-06-25, 16:26

A tak swoją drogą mam ciekawostkę, znaczy o ile to dla was ciekawostka. Zacytuję tutaj fragment z gazety:

"Franz Kafka był słabowitego zdrowia i jako dziecko tułał się po sanatoriach. Nie ożenił się, nie jadł mięsa, z rodzicami mieszkał do 35 roku życia. Ten toksyczny związek - zwłaszcza z dominującym ojcem - przerwał dopiero po wpływem romansu z Dorą Diamant, Żydówką z Pabianic. Zamieszkali razem w Berlinie. Kafka zmarł 5 lat później na gruźlice"

Krótkie sprawne życiorysy ;]

Raziel - 2012-06-25, 16:38

Było na wikipedii i to ze szczegółami, żadna ciekawostka :<
Radament - 2012-06-25, 16:49

Uuu.. Muszę częściej zaglądać na Wikipedię :c
Śrubokręt - 2012-09-29, 21:34

Odkopuję temat.
Właściwie to słyszałam, że informacje o Kafce z wikipedii są mocno przesadzone, natomiast obsesyjnie pożądał ciszy absolutnej, która okazała się być poza jego zasięgiem. Najdrobniejsze odgłosy wprawiały go w straszną irytację. Nie pamiętam już, gdzie wyczytałam te informacje i mam nadzieję, że są prawdziwe. :)
Kafkę szanuję i lubię. Jest oszczędny w stylu, potęgując w ten sposób ohydę i absurd. Robi to w sposób oszczędny i idealnie wyważony, absolutnie perfekcyjny w konstrukcji. Największe wrażenie zrobiła na mnie ,,Przemiana'' - oryginalna, przygnębiająca, wielowymiarowa, doskonale wyważona, surowa i bardzo flaubertowska pod względem stylu.

grafzero - 2016-04-22, 11:34

Pozwolę sobie odświeżyć temat i zachęcić do dyskusji na temat Kafki. Jego biografia Ernsta Pawela zainspirowała mnie do nakręcenia tego krótkiego filmu:
Franz Kafka - Samotnik z Pragi


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group