Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

Literatura młodzieżowa - Zusak Markus "Posłaniec"

Ravena - 2009-09-16, 12:34
Temat postu: Zusak Markus "Posłaniec"


Tytuł: Posłaniec
Autor: Markus Zusak
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Data wydania: Wrzesień 2009

Nowa powieść autora bestsellerowej Złodziejki książek!

Poznajcie Eda Kennedy'ego - przeciętnego taksówkarza, kiepskiego karciarza, pechowca w miłości. Mieszka w ruderze na przedmieściach, dzieli się kawą ze swoim psem Odźwiernym i darzy uczuciem koleżankę Audrey. Jego życiem rządzą spokojna rutyna i brak perspektyw - do chwili, gdy pewnego dnia niechcący powstrzymuje napad na bank.
I wtedy pojawia się pierwszy as.
Wtedy Ed zostaje Posłańcem.
Tak oto wybrany, wędruje przez miasto, pomagając i cierpiąc (jeśli to konieczne), aż pozostanie już tylko jedno pytanie - kto stoi za jego misją?
Posłaniec to tajemnicza wędrówka w poszukiwaniu przeznaczenia. Porusza i trzyma w napięciu aż do ostatniego zdania

Mocna, dynamiczna, ciekawie napisana... upajająca i intrygująca lektura.
"Reading Time"

Za: Merlin.pl

Ladybug - 2009-09-19, 22:12

Muszę kupić. Ciekawe czy będzie tak droga jak "Złodziejka książek".
Uczeń Czarnoksiężnika - 2009-10-13, 16:42

Zamówiłem sobie razem ze Złodziejką. Zobaczymy czy będę zadowolony czy zawiedziony. :)
Ravena - 2009-12-02, 20:30

Po sukcesie „Złodziejki książek” Zusak powrócił na księgarskie półki z następną powieścią dla starszej młodzieży. Napisana chyba dwa lata wcześniej niż "Złodziejka" powieść trafiła do ans na fali zachwytów tą później napisaną. Po „Posłańca” sięgałam chętnie, nastawiona doświadczeniem na dobra lekturę. I nie zawiodłam się.
Ed Kennedy to dziewiętnastolatek z małego amerykańskiego miasteczka. Pracuje jako taksówkarz, ma kilkoro przyjaciół, starego psa i uważa, że niewiele w życiu osiągnął, a i nie czeka go żadna świetlana przyszłość. Do czasu, gdy, dość przypadkowo udaremniając napad na bank, staje się bohaterem. Wtedy też dostaje pocztą pierwszą kartę – asa karo i zostaje Posłańcem, którego zdaniem jest pomagać innym.
„Posłaniec” jest piękną opowieścią o zmianach. O tym jak bardzo jesteśmy ze sobą powiązani, jak jeden człowiek drobnym gestem może odmienić czyjś los. Jak bardzo ludzie żyjący obok nas wpływają na nas. O tym także, że aby pomóc czasem trzeba dużego wysiłku, ale czasem wystarczy taki drobiazg, jak zafundować komuś lampki świąteczne. Że nie wystarczy zmienić miejsca pobytu, bo wszędzie będziemy tacy sami. Trzeba zacząć od bycia lepszym tu, gdzie się jest. Ma książka niespodziewane zakończenie, w samej literaturze nie nowe, ale akurat użycie tego chwytu w "Posłańcu" naprawdę mnie zaskoczyło. Bohaterowie żywi, tacy "z krwi i kości", narracja prosta, bez literackim ozdobników, doskonale pasująca do tego, o kim i o czym się tu pisze.
Oprócz świetnie opowiedzianej historii, „Posłaniec” ma do zaoferowania kilka refleksji. Niektóre z nich to tzw. prawdy oczywiste. Tylko, że o tych najczęściej lubimy nie pamiętać.
Zusak utrzymał poziom. "Posłaniec" jest czymś zupełnie odmiennym od "Złodziejki" trudno mi nawet porównywać te dwie powieści, bo nijak się do siebie mają. Ale obydwie znalazły miejsce w mojej książkowej pamięci i zostaną tam na długo, z etykietką "dobra powieść". Przywiązałam się do bohaterów "Posłańca". Żal mi się było z nimi rozstawać. A nawet mam ochotę uwierzyć, że Ed żyje sobie, gdzieś tam, poza kartami. I... trzymam za niego kciuki :D

Uczeń Czarnoksiężnika - 2009-12-02, 21:25

Powiem szczerze, że podobnie jak Ed wierzyłem, że ostatni będzie as pik. :) Karta ta jest mi w jakiś sposób milsza niż inne od kiedy obejrzałem Mavericka. Jest tam taka świetna scena.

Również Posłańca przeczytałem. W zasadzie to było tak, że otworzyłem książkę "żeby przeczytać jeden rozdział"... I poleciało aż do końca. Niewiele można dodać do tak pozytywnej i zachęcającej recenzji Raveny.
Podobało mi się przedstawienie przez Zusaka życia czwórki przyjaciół. Codziennego życia, takiego bez wiecznego pośpiechu, pogoni za pieniędzmi, karierą. Ot takie zwykłe życie, w którym zawsze ma się czas na spotkanie z przyjaciółmi. Oni niemal codziennie się widywali wieczorami, to w bardzo, to umawiali się na karty. Coś wspaniałego, czego nam w życiu nieraz brakuje.

elfrun - 2015-01-30, 13:19

Kupilam "Poslanca" zaraz po premierze, jeszcze jej nie czytalam, jednak zamierzam po nia siegnac w najblizszym czasie. "Zlodziejka ksiazek" powoli zaczyna mi sie zacierac w pamieci. Moze bylby czas siegnac po nia ponownie?
Nieznany - 2015-03-09, 00:36

Mam za sobą "Posłańca" i mam z nim spory problem. Z jednej strony książka jest niezła, ale zdaje mi się być... naiwna i bardzo jednak młodzieżowa, dużo bardziej, niż "Złodziejka", która potrafiła zachwycać czytelników w każdym wieku swoją głębią. No cóż... może robi się ze mnie stary pryk, ale mnie ta książka nie zachwyciła, być może było by inaczej, gdybym był nastolatkiem. A tak to od takiego Posłańca wolę jednak przechodzącą Pippę z dramatu Roberta Browninga. :roll:
castagna - 2016-09-25, 18:11

całkiem dobrze się czytało, ciekawa fabuła, ale w ogóle nie ma "podbicia" do Złodziejki książek <3

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group