Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

Fantastyka obca - Zelazny Roger

Erendis - 2009-08-21, 19:37
Temat postu: Zelazny Roger
Kroniki Amberu - cykl dziesięciu powieści urban fantasy autorstwa Rogera Zelaznego. Cykl został wydany w Polsce dwukrotnie, pierwszy raz przez wydawnictwo Iskry, następnie przez wydawnictwo Zysk i Sk-a. Dodatkowo dwa pierwsze tomy (Dziewięciu książąt Amberu, oraz Karabiny Avalonu) zostały wydane przez Iskry jako jedna książka.
W świecie Amberu, on sam oraz Dworce Chaosu są jedynymi rzeczywistościami. Wszystkie inne, łącznie z naszą Ziemią, są "cieniami", nierzeczywistymi wymiarami rozpostartymi pomiędzy nimi.

Kroniki Corwina

Pierwsze pięć tomów opisuje przygody Corwina, księcia Amberu (nazywane również Kronikami Corwina).
1970 Dziewięciu książąt Amberu (Nine Princes in Amber)
1972 Karabiny Avalonu (The Guns of Avalon)
1975 Znak Jednorożca (Sign of the Unicorn)
1976 Ręka Oberona (The Hand of Oberon)
1978 Dworce Chaosu (The Courts of Chaos)

Kroniki Merlina

Kolejne pięć tomów to historia syna Corwina Merlina (Merle), czarodzieja i eksperta komputerowego (nazywane również Kronikami Merlina).
1985 Atuty zguby (Trumps of Doom)
1986 Krew Amberu (Blood of Amber)
1987 Znak Chaosu (Sign of Chaos)
1989 Rycerz cieni (Knight of Shadows)
1991 Książę Chaosu (Prince of Chaos)

wikipedia

*

Może Zelazny nie powala pięknymi opisami przyrody i długimi zdaniami pełnymi epitetów (tak długimi, że zanim dotrzemy do ich końca, nie pamiętamy, co było na początku), ale nie w tym jego urok - stanowczo. Fenomen cyklu o Amberze polega głównie na akcji, intrydze (intrydze na taką skalę i sojuszach zmieniających się z taką prędkością, że teraz, po dwóch latach od ostatniej lektury, raczej nie byłabym w stanie przeczytać któregoś tomu na wyrywki), postaciach z których żadna nie jest ani zła ani dobra. A sam Corwin to postać, z którą chce się przemierzać Cienie bez końca. Kroniki Merlina nie zachwycają już tak bardzo jak pierwszych pięć tomów. Jak dla mnie Merlin jest postacią z bardzo przekombinowaną. Chodzi mi głównie o to, że o ile jego ojciec - Corwin, wszystkie swoje przygody przeżywał jedynie z talią atutów i mieczem w ręku, to Merlin ma zbyt wiele pomocy, które pomagają mu wyjść z trudnych sytuacji. I jak dla mnie sporo na tym traci. Mimo że wydaje się być potężniejszy od Corwina, w istocie jest o wiele słabszy, pozwala sobą manipulować, oszukiwać się, jest zależny od różnych magicznych przedmiotów, o których wspominałam.

Na tyle okładki moich Karabinów Avalonu znalazłam poniższy cytat: Naprawdę zazdroszczę tym, którzy jeszcze nie doświadczyli przygody spotkania z Rogerem Zelaznym. Tak, zgadzam się z nim całkowicie. Zazdroszczę tym wszystkim spośród Was, którzy mają jeszcze cudowną podróż w świat Amberu przed sobą.

Wszystkim, którzy jeszcze nie czytali, gorąco polecam. Dla mnie samej cykl o Amberze jest jedną z ulubionych lektur. A Amber, mimo że dość mało znany i trochę zapomniany, jest przez wielu uznawany za klasykę.

Uczeń Czarnoksiężnika - 2009-08-21, 20:30

Nie przesadzajmy z tym "mało znany". Każdy, kto trochę dłużej przechadza się po fantastycznych światach prędzej czy później natknie się na Rogera Zelaznego i jego Cykl Amberu. Ja czytałem go przed paroma laty i przyznam, że musiałbym sobie dobrze odświeżyć lekturę, by móc rzetelnie o tych książkach porozmawiać. Ale podobało mi się. :)
Zołzikiewicz - 2009-08-26, 19:45

Miałam kiedyś okazję mieć w rękach 1 część. Nie zdzierżyłam całej. Jakoś nie bardzo mi się podobało jak jechali samochodem do krainy fantasy. Jakoś tak czytałam, ale w żaden sposób nie przypadło mi do gustu. Może i faktycznie Cykl ten jest świetny itp, i może nawet kiedyś się za niego całkiem zabiorę, ale na obecną chwile nie wspominam dobrze :P .
algreholt - 2009-08-27, 08:29

Ja też czytałem dawno, podobało mi się bardzo, ale w mojej bibliotece nie było wszystkich książek co mnie zirytowało bardzo. A jak dorwałem te, których nie czytałem, to nie pamiętałem co było we wcześniejszych, a zawsze mam tyle do czytania, że troche szkoda mi czasu, by czytać coś jeszcze raz, ale kiedyś może wróce, bo wiem, że warto. Chociaż... byłem młodszy, gusta się zmieniają, i chyba dla tego porównania wrócę... może... raczej tak... :D
tubi - 2009-08-27, 18:39

również uważam kroniki corwina za lepsze
szybka akcja, zaskakujące zwroty fabularne, i ten początek gdy główny bohater budzi się i nie wie kim jest ale da sobie radę :D (kto czytał ten wie), więcej w nich hmm suspensu :)
a kroniki merlina są bardziej rozbudowane ale jak naprawdę się kończą?, szkoda gadać takie zakończenie jest kiepskie, brakuje lekkości pierwszych części, i stanowią jakby to samo co kroniki corwina tylko zmieniono głównego bohatera (co tu dużo pisać bardziej podobał mi się Corwin)
po takiej lekturze aż chce się sięgnąć na półkę po kolejne książki tego autora :)

Nabu - 2009-11-07, 14:30

Z cyklu o Amberze najbardziej podobały mi się pierwsze tomy, ale i pozostałe czytało się miło. W sumie bardzo fajne książki, z żywą akcją i ciekawymi pomysłami. Swego czasu wydany był nawet "Ilustrowany przewodnik po zamku Amber", ale nie miałem nigdy w rękach i nie wiem, co dokładnie zawiera.

Ciekawy jest również "Widmowy Jack", niewielka książeczka, w której tytułowy bohater - złodziej, mieszkaniec Ciemnej Strony, władca cienia - po powrocie z Otchłani Łajna w Glyve na zachodnim biegunie świata postanawia się zemścić na swych wrogach (przede wszystkim na Królu Nietoperzy). Wadą tej pozycji jest jej niewielki rozmiar, tu miałem wrażenie, że wszystko dzieje się za szybko - brakuje nieco więcej opisów zarówno Jasnej, jak i Ciemnej Strony, dokładnych informacji o historii itd. Taki widocznie autor miał zamysł, ale w porównaniu do Kronik Amberu przedstawiony świat jest ledwie zarysowany. Czyta się przyjemnie, lecz to rozrywka tylko na jeden czy dwa wieczory.

Nieco więcej oferuje historia Dilvisha - "Dilvish Przeklęty", "Kraina Przemian" - dwa tomy przygód bohatera z Dynastii Selara, który po wydostaniu się z Piekła ściga starego czarownika Jeleraka (niegdyś białego, lecz później opętanego przez złe moce). Jako że wykreowany przez Zelaznego świat nie jest zbyt przyjazny, Dilvish nie ma łatwego życia. Na szczęście wspomaga go Black (wierzchowiec), kolekcja wyniesionych z Piekła Najstraszliwszych Formuł (niebezpiecznych nawet dla rzucającego zaklęcie) i inne ciekawostki. Niezła, dość zajmująca opowieść, warto się choćby przyjrzeć.

Ponieważ nigdy nie było mi po drodze z "Panem Światła", wspomnę jeszcze tylko o jednej z najciekawszych chyba pozycji Zelaznego - "Stworach światła i ciemności". Utwór ten odnosi sie do mitologii egipskiej, na kartach książki można więc spotkać Anubisa, Ozyrysa, Horusa, Izydę i inne znane z imienia bóstwa. Wspomniany Anubis jest Panem i Władcą Domu Śmierci, Domem Życia zaś kieruje Ozyrys. W polu wpływów obu Domów znajdują się Światy Wewnętrzne, na które zesłane mogą być zarówno pożary, wojny, bezpłodność czy zaraza, jak i, przykładowo, wielorództwo. Zmarli kierowani są do Domu Śmierci, w niektórych jednak przypadkach mogą być wysyłani do Domu Życia, gdzie zwłoki składane są na nowo lub zostają użyte do budowy innych osobników, niekoniecznie wyposażonych w ludzkie mózgi. Najważniejsza jest jednak historia Przebudzeńca, emisariusza Anubisa, ale mówić ni pisać nic więcej nie zamierzam. :)
Akcja powieści jest bardzo żywa od pierwszych już stron, z widowiskowymi potyczkami, często z użyciem czasoportacji, i bogatym językiem. W mojej ocenie może śmiało konkurować z najlepszymi utworami Zelaznego, szkoda tylko, że na dzień dzisiejszy wydaje się być, niestety, trochę zapomniana.

elfrun - 2009-11-11, 09:35

Nabu wspomina o ksiazce "Stwory swiatla i ciemnosci". Czytalam ja ponad dwadziescia lat temu. Ksiazka mnie zaintrygowala. To bylo moje pierwsze i ostatnie spotkanie z proza Rogera Zelaznego. Moze kiedys, jesli czas pozwoli siegne po kroniki.
Uczeń Czarnoksiężnika - 2009-11-11, 09:43

Ja z kolei, zachęcony przychylnym zdaniem Dena, kolegi z JB, zapisałem sobie w pamięci, by przeczytać Widmowego Jacka, ale do tej pory nie miałem okazji go nigdzie dorwać. Nabu przypomniał mi jeszcze raz i mam nadzieję, że teraz, przy najbliższej wizycie w bibliotece nie zapomnę zapytać o tę książkę.

Mam dość pozytywne zdanie o Zelaznym na podstawie cyklu Amberu, pierwszego pięcioksięgu. Podobał mi się świat, sposób opisu, pomysły autora, i oczywiście bohaterowie. Corwin, Random, Benedykt... Kiedyś trzeba będzie sobie cykl przypomnieć. :)

Ravena - 2009-11-11, 13:37

Mnie się ogromnie podobał "Wariant Jednorożca" :)
"Kroniki Amberu" bardzo chcę przeczytać, zwłaszcza po zachwytach Jaguski i Eresi, ale póki co posiadam wszystkie wyłącznie w ebooku, więc nie zanosi się, żebym się z nimi w najbliższym czasie zapoznała ^^' A w papierowej wersji mam dwie pierwsze części i dalej dopiero 7. Takie czytanie mija się z celem :)

Raziel - 2011-02-17, 15:24

Pierwsze 5 tomów cyklu o Amberze przeczytałem na e-booku. Tak, zmusiłem się do czytania na znienawidzonym formacie, to znaczy, że cykl jest naprawdę dobry :) Żałuję, że nie ma w bilbiotekach w mojej okolicy właściwie żadnych pozycji Zelaznego. W Empiku widziałem wydanie zbiorcze "Kronik Corwina" i "Kronik Merlina". Jak będą fundusze to sobie ufunduję.
W cyklu najbardziej chyba ruszyła mnie zmienność sytuacji. Styl jest bardzo przyjemny. Wrażenie zrobił na mnie także fakt, że nawet rzeczy zdawałoby się błahe stają się po pewnym czasie niezwykle ważne, jak choćby znajomość z "córką" Benedykta.

Raziel - 2013-07-30, 22:06

"Pan światła" za mną. Bardzo podobał mi się pomysł na świat - książka ma niewiele ponad 300 stron, a takiego konceptu mógłby pozazdrościć niejeden autor kilkutomowych cyklów. Historia jest opowiedziana w ciekawy sposób - pierwszy i ostatni rozdział dzieją się "teraz", natomiast środkowe opowiadają o różnych etapach działalności Sama - samozwańczego Buddy, buntownika przeciwko hinduskiemu Niebu/grupie ludzi sterującej całym społeczeństwem, a przy okazji niezłego cwaniaka. Kilka scen bardzo dobrych (chociażby rozmowa Sama z Yamą, gdy ten pierwszy udaje Buddę czy poprzedzająca ją konfrontacja z inną postacią), większych wad nie stwierdzono.
To co mam teraz w podpisie pochodzi właśnie z tej książki.

PS. Dalej podtrzymuję, że Amber jest bardzo dobry, ale jakby co pojawiają się też czasem negatywne opinie, żeby mi ktoś potem zmarnowanych funduszy nie wytykał.

Córka Lavransa - 2013-07-31, 08:33

Ravena napisał/a:
"Kroniki Amberu" bardzo chcę przeczytać, zwłaszcza po zachwytach Jaguski i Eresi, ale póki co posiadam wszystkie wyłącznie w ebooku

[uroczy w zamierzeniu uśmiech ze strony Tasaka] :evil2:

Ravena - 2013-07-31, 09:34

Tasaku, Tasaku, Tasaku :roll:
Zobaczę jak będę u siebie, bo chyba nawet przerabiałam to na mobi ^^ Ale to dopiero późnym wieczorem dziś. Ewentualnie jutro :)

Córka Lavransa - 2013-07-31, 10:01

Się nie spieszy przecież. Znowu mam jakiś dziki wysyp książek do czytania. :)

Ale niech jest, bo mam w planach przeczytać. Dobra książka nie jest zła. :)

Berrenika - 2013-10-17, 19:00

Widze,że nie będę odstawała w opinii,że Kroniki Corwina były lepszy od Kronik Merlina, szczerze powiem,że to od tej całej serii zaczęła się moja miłość do lektur fantasy :) Uzbieranie całej serii tez było nie lada wyzwaniem :) pochwalę się także posdiadaniem Ilustrowanego Przewodnika po Zamku Amber :) Coś pięknego :)
heidi - 2013-11-01, 10:32

Ja przeczytałam trzy książki z kronik Korwina i w sumie nie zrobiło to na mnie większego wrażenia. Może jeszcze kiedyś dokończe. :)
1mirinda - 2014-10-29, 21:05

W "kronikach Amberu" podoba mi się wykreowany świat,ciekawie wykreowane postacie i intrygi w intrygach.Meczące było ciągłe kilkustronicowe opisywanie przechodzenia bohaterów z cienia w cień,ciągłe przypominanie czytelnikowi ważnych wydarzeń,oraz kilkustronicowe streszczenia z poprzednich tomów.
Mimo tych kilku zastrzeżeń cały cykl uważam za dobry.

Córka Lavransa - 2014-11-06, 11:28

Ja padłam po piątym tomie. Im więcej było gadania na temat Amberu i Wzorca, im więcej było wizji i refleksji, tym częściej przysypiałam. A zaczynało się naprawdę nieźle.
Nie mam na razie ochoty na kolejne tomy cyklu.

Raziel - 2015-01-31, 22:22

Tak se siedzę i luzuję przy Techno Animal, to przy okazji skrobnę jak się prezentuje drugi pięcioksiąg.
Czyta się momentami całkiem fajnie. Problem jest tylko taki, że Merlin jako protagonista jest słaby, wątki urwane, zakończenie absolutnie niesatysfakcjonujące, a najciekawszy wątek zostaje olany/słabo rozwiązany. Smutno mi było niemalże - świat jako cienie i produkty Chaosu i Amberu, ludzie jako powoływane na potrzeby cienie. Tak fajnie ponure, że się spodziewałem pojawienia Petera Wattsa, a przynajmniej smutnej muzyki w tle, ale nic z tego nie wynika i po 10 stronach znowu lecimy w przygodę. Żałuję trochę, że się za to wziąłem, bo mam bardzo miłe wspomnienia związane z pierwszymi tomami.

Ale to tylko taki wstęp. Szykujcie się na tematy o Thomasie Pynchonie, wpis o nowym Wattsie i masie innych fajnych książek. BO BĘDĘ MIAŁ CZAS ZA NIEDŁUGO <3

Nieznany - 2015-08-23, 09:23

Przeczytałem cały dziesięcioksiąg Amberu i muszę przyznać, że jak na "kanon fantasy" to nie jest to dla mnie rewelacja. Owszem, pomysł i wykonanie niezłe, sama idea Wzorca, tych wszystkich światów, Amberu i Dworców Chaosu - świetna. A najbardziej urzekło mnie to, co innym się może niespecjalnie podobało - tomy o Merlinie. Ten chaos, to poplątanie światów, demony Wzorca i Logrusu... a do tego Kot z Cheshire. :mrgreen: No ale sama fabuła, zwłaszcza część o Corwinie, dupy nie urywa. Wychodzenie z amnezji, odnajdywanie rodziny, wskakiwanie w całą tę sytuacje geopolityczną w Amberze... czy nie poszło to wracanie pamięci Corwinowi za łatwo? Szybko znalazł siostrę, zaraz pokazał się Random i poleciało. :lol: No ale przyznaję, że warto było przeczytać wreszcie Zelaznego.

Moja subiektywna ocena: 4+/6

Córka Lavransa - 2015-08-23, 19:33

Co za zbieg okoliczności, właśnie zabrałam się za szósty tom. Z braku laku bardziej, niż z chęci...
Nieznany - 2015-08-23, 20:30

Córka Lavransa napisał/a:
Co za zbieg okoliczności
Ty to nazywasz zbiegiem okoliczności a ja dobrą pracą operacyjną. :hehe: Powodzenia w czytaniu. ;)
Raziel - 2015-08-23, 21:31

Córka Lavransa napisał/a:
Co za zbieg okoliczności, właśnie zabrałam się za szósty tom. Z braku laku bardziej, niż z chęci...


Nie rób sobie tego.

Córka Lavransa - 2015-08-23, 21:57

Cytat:
Nie rób sobie tego.

Kiedy nie bardzo mam co innego... :-/ Jestem w 1/3 pierwszego tomu i życzenia powodzenia NeNka bardzo mi się przydają... ;)

Deina Eldathiel - 2015-08-24, 15:12

Osobiście jakoś to zawsze omijałam, chociaż klasyka itede. Chyba sobie na razie daruję.
Córka Lavransa - 2015-08-24, 22:13

Daruj sobie. Mnie właśnie w oczy daje, dlaczego to porzuciłam... :D
jagus - 2015-08-30, 14:46

Czytałam wieki temu, jednak tylko część o Corwinie, z tego co pamiętam, to podobało mi się mimo kilku błędów logicznych. Od lat przymierzam się do cyklu o Merlinie, ale jakoś ciągle mi nie po drodze, a Wasze opinie nie nastrajają pozytywnie ;)

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group