Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

Literatura dziecięca - Top lista książek dla naszych dzieci :)

Mayissa - 2009-07-12, 15:32
Temat postu: Top lista książek dla naszych dzieci :)
Mam nadzieję, że nie dubluję tematu :) Chciałabym żebyście wymienili tu książki, czy serie książek, które macie zamiar nabyć swoim dzieciom ( przyszłym, obecnym :) ). Książki które z chęcią im przeczytacie :mrgreen: nawet bardziej dla siebie :mrgreen:
Oto moja lista, kolejność przypadkowa :mrgreen:
* Muminki
* Mikołajek
* Ania z Zielonego Wzgórza
* Opowieści z Narnii
* Mary Poppins
* Tajemniczy Ogród
* Mała księżniczka

Nieznany - 2009-07-12, 17:00

Wszystkie "Tomki" Szklarskiego
Wszystkie "Samochodziki" Nienackiego
Książki pani Astrid Lindgren
Powieści Adama Bahdaja
Opowiadania Niziurskiego
Kubuś Puchatek
Mały Książę
O psie, który jeździł koleją

i trochę komiksu - Tytus, Romek i Atomek; Koziołek Matołek; Kajko i Kokosz...

Mayissa - 2009-07-12, 19:14

Od razu widać, że mężczyzna pisał listę :mrgreen: "Małęgo Księcia" nie uważam za książkę dla dzieci, temu jej u mnie nie umieściła :) sama posiadam 2 egzemplarze- jeden sprofanowany, bo ma popodkreślane cytaty :)
Uczeń Czarnoksiężnika - 2009-07-12, 19:26

Dodałbym jeszcze:

Mały Lord - Francess Hodgson Burnett
Baśnie braci Grimm
książki Juliusza Verne'a
książki Jacka Londona
książki Arkadego Fiedlera
książki Karola Maya
Hobbit - J.R.R. Tolkiena

Gość - 2009-07-12, 22:10

Baśnie braci Grimm.. toż to horrory są !! :shock:
Nieznany - 2009-07-12, 22:19

Mayissa napisał/a:
Od razu widać, że mężczyzna pisał listę "
Źle to ujęłaś, droga M. :) Owszem, prawdą jest, że listę pisał mężczyzna, ale chodzi o coś innnego, co jest sednem tego, czego nie napisałaś - "od razu widać, że lista była pisana dla chłopca". Owszem, przede wszystkim dla chłopców, choć wiele ze wspomnianych książek chętnie przeczytałbym dziewczynkom, np. Tomki. :) Sam jestem Tomek, to mam sentyment. :-P

Mayissa napisał/a:
Małęgo Księcia" nie uważam za książkę dla dzieci, temu jej u mnie nie umieściła
Droga M., nie treść jest istotna a jej interpretacja. Inna będzie ona dla dziecka, inną wykoncypuje młodzieniec a inną dorosła osoba. Nie widzę przeciwskazań w tym, żeby dziecko czytało lub dziecku czytać "Małego księcia", bo nagle może się okazać, że się to dziecko samo do tego dorwie i będzie mieć pretensje do mnie, czemu mu tego nie przeczytałem wcześniej. :)
Uczeń Czarnoksiężnika - 2009-07-12, 22:37

Anonymous napisał/a:
Baśnie braci Grimm.. toż to horrory są !! :shock:


Wychowałem się na Baśniach braci Grimm i nic strasznego się z moją psychiką nie stało. :) Kiedyś natrafiłem gdzieś w Internecie na ciekawy tekst, o tym, czy należy dzieci odgrodzić od wszelkich strasznych rzeczy w czytanych im tekstach. Między innymi o braciach Grimm też tam było. Nie sądzę, by dzieciom należało czytać jedynie cukierkowe bajeczki, a odgradzać ich od każdej opowieści, która zawiera w sobie choć ziarno prawdziwego oblicza naszego świata. Baśnie braci Grimm, choć czasem straszne, są lepsze dla dziecka niż oglądanie Power Rangers albo innych bajek z telewizji. :)

Panna Jeż - 2009-07-13, 16:42

Ja bym dodała Baśnie Andersena :)
Mayissa - 2009-07-14, 00:07

Tym gościem byłamja :mrgreen: przez pomyłkę .Ja się bałam bajek braci G. :shock: ale lubiłam Andersa, choć też miał makabryczne wizje ( gadająca odcięta głowa konia, cięcie nogi by zmieścić pantofelek...byyyyrrrrr), za to do listy dorzucam bajki Ezopa i rosyjskie baśnie :mrgreen:
A co drogi Tomku jak będziesz miał córeczkę rozmiłowaną w kucykach Ponny? :mrgreen: chociaż 'Pan Samochodzik' był świetny :-P

Uczeń Czarnoksiężnika - 2009-07-14, 08:53

Mayissa napisał/a:
Ja się bałam bajek braci G.


Aż sobie chyba wezmę te baśnie i przeczytam parę, by sprawdzić czy naprawdę one takie straszne. :) Bo, szczerze mówiąc, nie pamiętam, abym się bał jako dziecko, kiedy mi je czytali rodzice. :)

Ravena - 2009-07-14, 18:52

A ktoś pamięta Leśmianowskie "Przygody Sindbada Żeglarza" i "O pięknej Parysadzie..."?
Uwielbiałam te książki.
Dziecięce tak?
"Karolcia" i "Plastusiowy pamiętnik", każdy w kalsie maił później albo Plastusia w piórniku albo czarodziejski koralik :)
"Słoneczko" i "Kocia mama" Buyno-Arctowej, strasznie dydaktyczne, ale lubiłam.
Montgomery, jej twórczość, która towarzyszy mi nieprzerwanie do dziś! Dla mnie autorka nieśmiertelna i wiecznie młoda.
Francis H. Burnett "Mała księżniczka", "Tajemniczy ogród"
"Serce" Edmunda de Amicisa
"Pollyanna" i jej kontynuacja, ta wieczna optymistka! ;-)
"Tajemniczy opiekun" J. Webster, strasznie sympatyczna i zabawna.
Seria Tomków Szklarskiego, czytałam z zapartym tchem, a ile się dowiedziałam przy okazji o świecie!
Karol May, dzięki jego książkom przeżywałam mnóstwo niesamowitych przygód, rozpalały mi wyobraźnię, a że w tym czasie uwielbiałam westerny...
Adam Bahdaj - te powieści czytywałam namiętnie, śledztwa i przygody - idealne na wakacje!
Kornel Makuszyński - uwielbiałam ten jego inteligentny, dobroduszny humor. Ulubiona - "Szatan z siódmej klasy", ale i "Szaleństwa panny Ewy" darze dużym sentymentem i "Pannę z mokrą głową".
Powieści Jacka Londona
Musierowicz - na jakżeby pominąć! :)

A baśni braci Grimm też się bałam, wiało mi od nich grozą, ale były fascynujące. Wolałam Andersena, chociaż przeraźliwie smutny mi się wydawał - i wtedy i dziś.

Mayissa - 2009-07-14, 20:24

dorzucam jeszcze Terakowską z jej " W Świecie Kotyka" i "Córka czarownic". A pamiętacie "Bór i Gaik"?
Utopiste - 2009-07-14, 21:05

jak już pojawiła się Terakowska, to proponuję dodać jeszcze "Tam gdzie spadają anioły". Jedna z najlepszych książek jakie czytałam jak byłam troszkę młodsza ;-)
Panna Jeż - 2009-07-19, 17:17

Ravena napisał/a:
Musierowicz - na jakżeby pominąć!

No właśnie^^ Lektura obowiązkowa, do której zmuszać się nawet nie trzeba :D

Bruixa - 2009-07-20, 22:30

Ravena napisał/a:
A ktoś pamięta Leśmianowskie "Przygody Sindbada Żeglarza" i "O pięknej Parysadzie..."?

Czytałam, piękne. Tylko nie pamiętam, czy to było w "Klechdach sezamowych" czy w oddzielnym zbiorze.
Padło tu już wiele tytułów, które i ja bym poleciła (a także kilka, z którymi nie miałam okazji się zapoznać). Dodam jeszcze:
"Czarnoksiężnik ze Szmaragdowego Grodu" L. Franka Bauma
Komiksy Makuszyńskiego i Walentynowicza "Przygody Koziołka Matołka", "Awantury i wybryki małej małpki Fiki-Miki"
"Kluska, Kefir i Tutejszy", "Wielka, większa i największa" Broszkiewicza.
Książki Hanny Ożogowskiej, m.in. "Tajemnica zielonej pieczęci", "Dziewczyna i chłopak czyli heca na 14 fajerek", "Chłopak na opak", "Ucho od śledzia"
Haliny Rudnickiej "Chłopcy ze Starówki".
Bardzo też lubiłam książki, których akcja toczyła się w starożytności, np. Ewy Nowackiej, Witolda Makowieckiego i wspomnianej już Rudnickiej.
I baśnie, oczywiście. Pamiętam tytuł "Baśne z dalekich wysp i lądów", ale czytałam ich mnóstwo - różnych narodów, polskie ludowe z różnych regionów, oczywiście Grimmów i Andersena też.
Mayissa napisał/a:
Ja się bałam bajek braci G. :shock: ale lubiłam Andersa, choć też miał makabryczne wizje ( gadająca odcięta głowa konia, cięcie nogi by zmieścić pantofelek...byyyyrrrrr)
Głowę bym dała, że przytoczone przykłady pochodzą właśnie z baśni braci G, a nie Andersena 8-)

Oczywiście, tak się rozpisałam, że mnie wylogowało :roll:

Czarna Stopa - 2009-07-23, 08:54

Dorzucę jeszcze kilka pozycji:

"Przygody Filonka Bezogonka" i kontynuacje - o przygodach kotka
"Puc, Bursztyn i goście" - o przygodach psów
"Śpiewająca lipka" - dosyć gruba książka z bardzo fajnymi bajkami i fantastycznymi ilustracjami
"Akademia Pana Kleksa", "Podróże Pana Kleksa", "Tryumf Pana Kleksa"
"Pięcioro dzieci i "coś" i kontynuacje
"Dzieci z Leszczynowej Górki"
"Siódme wtajemniczenie", "Niewiarygodne przygody Marka Piegusa", "Klub Włóczykijów", "Awantura w Niekłaju", "Awantury kosmiczne", "Napród, Wspaniali", "Nieziemskie przygody Bubla i spółki" i inne książki E. Niziurskiego

Bruixa - 2009-07-31, 21:50

Jak mogłam zapomnieć o książkach Edith Nesbit! I o Filonku :-P . Przypomniał mi się jeszcze Wróbelek Elemelek.
Córka Lavransa - 2009-08-21, 20:47

A ja wszystkie moje ukochane bajki i bajeczki starannie odłożyłam dla mojej córeczki... i urodził mi się chłopczyk. :-| Trzeba będzie nabyć "Mikołajka"... :)
elfrun - 2009-08-22, 11:55

Córka Lavransa napisał/a:
A ja wszystkie moje ukochane bajki i bajeczki starannie odłożyłam dla mojej córeczki... i urodził mi się chłopczyk. :-| Trzeba będzie nabyć "Mikołajka"... :)


Corko Lavransa moze synek bedzie lubil wlasnie te Twoje ulubione z dziecinstwa bajki i bajeczki? Moj syn Kamilek, obecnie 11 letni uwielbial ksiazki zarowno adresowane do chlopcow jak i dla dziewczynek.

Córka Lavransa - 2009-08-22, 14:12

Myślę, że polubi, jednak większość tych bajek ma charakter uniwersalny (do moich ulubionych należy większość tu wymienionych, choć ja od Andersena czy Grimm wolę Perraulta), jak np. "Tajemnica Czarnej Izabeli" Sarachanowej o przygodach ludzików z kasztanów, ale już takie "Słoneczko", czy "Bułeczka"? Nie wiem.
Za to wszystkie Tomki (łącznie z Sawyerem :-P ) wywędrowały do biblioteki kilka lat temu... :roll:

Panna Jeż - 2009-08-23, 14:25

Córka Lavransa napisał/a:
"Bułeczka"


Jedna z moich ukochanych książek dzieciństwa :) Ale również mam wątpliwości czy chłopcy chcieliby ją czytać :-/

blink - 2009-10-22, 14:38

Simon Tofield „Kot Simona. Sam o sobie”.
Nowa ale jakże zabawna książka o przygodach kota, którego chyba wszyscy kojarzymy chociażby z filmików krążących w internecie. Książka spodoba się na pewno i dziewczynkom, i chłopcom, a pewnie i nawet ich rodzicom. Ja czytam ją razem z moim synkiem i szczerze powiem ze jest to dobry pomysł na wspólne spędzenie wolnego czasu:)

blink - 2009-11-02, 11:56

z innych książek dla dzieci i młodzieży mogę Wam polecić odkrytą niedawno też książkę Henninga Menkella: "Chłopiec, który spał pod pierzyną ze śniegu". Książka uczy dobrego podejścia do problemów wieku dziecięcego i młodzieżowego
Żabka - 2009-11-06, 22:57

A ja bym dodała jeszcze "Pierścień i róża" Williama Makepeace Thackeray`a
i oczywiście Krystynę Siesicką oraz niektóre książki Chmielewskiej...
Przypomniała mi się jeszcze jedna książka "Dzikuska" Ireny Zarzyckiej
Tylko,że wszystkie książki wymienione przeze mnie są raczej dla starszych dzieci...

lisclistopadowy - 2009-12-01, 13:39

"plastusiowy pamiętnik", "Cudaczek wyśmiewaczek",
Paleolog - 2009-12-14, 23:15

Nie chcę się powtarzać (choć mam straszną ochotę wytłuścić rozstrzelonym drukiem wiele drogich mi pozycji, jakie pojawiły sie w tym wątku), zatem do zacnej listy dorzucę tylko kilka nowych rzeczy: "Dar rzeki Fly" Marii Kruger, "Opowieść o kalifie bocianie" Hauffa, "Kajtuś Czarodziej" Korczaka (z niesamowitym pomysłem autora w zdaje się ostatnim rozdziale z wykropkowaniem fragmentów, które "są zbyt straszne by o nich pisać" - pamiętam, że jako dziecko drżąc ze strachu wyobrażałem sobie co to były za fragmenty :) ), cykl o Baltazarze Gąbce autorstwa Pagaczewskiego i wreszcie, na koniec, przedmiot mojego absolutnie bałwochwalczego kultu w szczenięcych latach, "Podróż do Państwa Czasu" Isakiewicza.
Córka Lavransa - 2009-12-15, 19:12

Żabko, to co wymieniłaś, to ja czytałam już jako panienka co najmniej dwunastoletnia :P . "Pierścień i róża" uwielbiam po prostu, "Dzikuskę" także. Zarzyckiej dla młodszych dzieci byłaby raczej "Panna Irka".
Mnie się przypomniały jeszcze bardzo ciepłe książki Renaty Opali - "Lato z Agatą" i dla młodszych dzieci "Słonecznikowa dziewczynka".

dilbert - 2009-12-17, 02:53

Zdecydowanie Mikołajek. Ale ten oryginalny.
Ja się zaczytywałam w dzieciństwie Orlim gniazdem - baśnie i podania wielkopolskie. Ale swojemu dziecku bym ich nie dała.
Za to dałabym Bajarka opowiada :)

Artemiss - 2010-04-14, 11:55

Jak dla mnie nieśmiertelne Muminki z mrocznymi dolinami, czarownicami i świecącymi kondomami zwanymi Hatifnatami bodajże... :-P
I myślę, że każde dziecko powinno znać polskie bajki, legendy. Warto chyba im coś takiego podrzucić.

lisclistopadowy - 2010-04-30, 14:20

ooo "Mikołajek" :) ale to nie tylko jest świetne dla dzieci:)
dzieciaki - 2010-05-18, 18:46

Dzieła Kate DiCamillo staną się kanonem, czyta się z zapartym tchem:
"Cudowna podróż Edwarda Tulana".





Proszę o nie zamieszczanie linków o charakterze reklamowym w postach.
Córka Lavransa

elkaa - 2010-05-19, 15:25

Mam długą trasę tramwajową więc idealnym rozwiązaniem są dla mnie audiobooki. Ostatnio jestem właśnie w klimacie literatury młodzieżowej, w sklepie internetowym (...) znalazłam kilka książek w przystępnej cenie.


Proszę o nie zamieszczanie linków o charakterze reklamowym w postach.
Córka Lavransa

lisclistopadowy - 2010-12-26, 23:47

Dodam tytuł "Agnieszka Osiecka dzieciom"
Przemek0911 - 2010-12-30, 22:08

Nieznany napisał/a:
Wszystkie "Tomki" Szklarskiego
Wszystkie "Samochodziki" Nienackiego
Książki pani Astrid Lindgren
Powieści Adama Bahdaja
Opowiadania Niziurskiego

Koziołek Matołek


Nieznany napisał za mnie.
Rozumiem, że młode mają być te [przyszłe] dzieci? :)

M - 2010-12-31, 10:18

Przemek0911 napisał/a:
Nieznany napisał/a:
Wszystkie "Tomki" Szklarskiego
Wszystkie "Samochodziki" Nienackiego
Książki pani Astrid Lindgren
Powieści Adama Bahdaja
Opowiadania Niziurskiego

Koziołek Matołek


Nieznany napisał za mnie.
Obiektywnie rzecz biorąc, też mógłbym się pod tą listą podpisać. Poza książkami Astrid Lindgren wszystko z tej listy czytałem. Oczywiście "wszystko" to pojęcie względne, bo nie dam sobie ręki uciąć, że mam na rozkładzie wszystkie książki o Panu Samochodziku, bo prawdopodobnie w bibliotece w Wolinie nie mieli kompletu. Niemniej, 3/4, a nawet 4/5 książek rozłożyłem. Z tej listy rządzi Adam Bahdaj. Czytałem chyba wszystko, niektóre po kilkanaście razy ("Do przerwy 0:1", "Wakacje z duchami", "Podróż za jeden uśmiech" czy genialna "Trzecia granica").
Tylko pytanie czy moje dzieci będą chciały czytać? ;-)

Uczeń Czarnoksiężnika - 2010-12-31, 11:13

Martinus napisał/a:
Tylko pytanie czy moje dzieci będą chciały czytać?


Myślę, że dużo tu zależeć będzie od Ciebie. Rodzice są dla dziecka autorytetem (powinni) i na pewno jeśli tato coś poleci i zachęci to syn czy córeczka na pewno po taką książeczkę sięgnie. Nie sądzę, żeby treści wszystkich wymienionych tutaj książek się zdewaluowały, że już nie warto ich czytać. Czasy się zmieniły? I co z tego? To już nie liczy się przyjaźń, przygoda, humor? :)

Weronika - 2011-02-26, 15:49

Mam prośbę do (przede wszystkim),młodych mam - proszę mi pomóc w wyborze bajek,książek dla dziecka 3-4 letniego.Moje wnuki dopiero poznają język polski, chciałabym,żeby to były jakieś proste rymy,zdania,bo te wierszyki i bajki,które ja znam z dzieciństwa,myślę,że nie nadają się dla dziecka,poznającego język polski,jako drugi.Mam na myśli nawet taką "Lolomotywę",w której jest tyle wyrazów,określających przedmioty i czynności,które już nie istnieją. Nie wspominając już takie wierszyki jak - "Pchła Szachrajka"(Które 3 letnie dziecko wie,co to "pchła"?).A za zupełną klęską uważam już - "Na jagody"!Tam nie ma ani jednego zrozumiałego zdania,czy słowa. Czy mogę liczyć na pomoc?
Raziel - 2011-02-26, 15:52

Mama czytała mi mi Brzechwę i Tuwima. Poza tym Kubuś Puchatek jest całkiem sympatyczny :) To tak na szybko, jak coś mi się przypomni to napiszę.
Panna Jeż - 2011-03-02, 23:09

Heh. "Pchła Szachrajka" była moją ulubioną bajką, mama musiała mi ją codziennie czytać. W sumie to pierwsza książeczka, którą pamiętam z dzieciństwa.... ;)
katja - 2011-03-03, 10:40

Nieznany napisał/a:
Wszystkie "Tomki" Szklarskiego
Wszystkie "Samochodziki" Nienackiego
Książki pani Astrid Lindgren
Powieści Adama Bahdaja
Opowiadania Niziurskiego
Kubuś Puchatek
Mały Książę
O psie, który jeździł koleją

i trochę komiksu - Tytus, Romek i Atomek; Koziołek Matołek; Kajko i Kokosz...


na pewno dodam 'Rogaś z Doliny Roztoki" M.Kownackiej z czystego sentymentu - pierwsza przeze mnie przeczytana książka :mrgreen: oraz "Plastusiowy pamiętnik".

Bajki Brzechwy, wiersze Tuwima
Baśnie słowian
Legendy i podania polskie
Baśnie Andersena (bracia Grimm do dziś mnie trochę przerażają)

Kamil - 2011-05-05, 14:33

przejrzałem pobieżnie wątek i jestem prawie pewien że zabrakło książek Curwooda, Łowcy wilków (i kontynuacje) to jedne z najlepszych przygodowych książek dla dzieci z podstawówki. Poza tym Cooper i wspomniane już książki Bahdaja, seria Pan Samochodzik i wiele innych..
Aura - 2011-05-12, 19:14

Cudowne, wspaniałe książki to "Dom pod kasztanami" i "Za złotą bramą" Heleny Bechlerowej. We wczesnym dzieciństwie czytałam je kilkakrotnie i za każdym razem przygody Piotrusia i Kasi tak samo mnie fascynowały. Te książki są pełne magii.
Chyba muszę znów do nich wrócić :)

maravilla - 2012-01-07, 17:22

ostatnio natknęłam się na książki z serii "Na tropie sensacji" Baccalario - "Kod królów" i "Kieliszek trucizny" - tajemnice i zagadki detektywistyczne dla dzieci i młodzieży

A dodatkowo w sieci prowadzony jest konkurs w którym chodzi o rozwiązywanie takich właśnie zagadek.

Bruixa - 2012-01-08, 23:17

Chyba nikt dotąd nie wymienił książek Hugh Loftinga o doktorze Dolittle, który znał język zwierząt. Bardzo sympatyczne lekturki, niewiele mające wspólnego z filmem z Eddiem Murphym w roli tytułowej. Lofting pisał w latach 20 i 30. ub.w., a jego bohater był Anglikiem.

Dorzucę jeszcze "Słoneczniki" Haliny Snopkiewiczowej, które mile wspominam z wczesnej młodości. Jej twórczość zdecydowanie bardziej mi odpowiadała niż szalenie ongi popularnej Siesickiej.

Kamil - 2012-01-08, 23:34

Bruixa napisał/a:
Jej twórczość zdecydowanie bardziej mi odpowiadała niż szalenie ongi popularnej Siesickiej.

A mi dużo bardziej pasuje Musierowicz od Siesickiej. Przynajmniej często jest zabawna a niektóre dialogi to mistrzostwo, no i bez całej tej romantyczności i ckliwości.

Najaa - 2012-01-09, 19:45

Siesicką należy trzymać z daleka od dzieci - te książki są po prostu okropne. Nawet XIX klasyka dla dzieci jest lepsza od książek, gdzie bohaterki płaczą chyba średnio co drugą stronę - takie odniosła wrażenie, jak próbowałam czytać.

Co do książek dla starszych dzieci trzeba dorzucić "Lasse wróć" i "Czarny Diament", dla młodszych książki i opowiadania Jan Antoni Grabowskiego, autora wspomnianych "Puc, Bursztyn i goście" czy "Czarnej owieczki".

Nie zapominajmy też o komiksach, przy czym Kajko i Kokosz rządzą.

Julietta - 2012-01-12, 15:49

Lessie wróć?... Czy wszyscy muszą kochać zwierzątka?.. ja nigdy nie lubiłam takich historyjek.
Polecam raczej 'Szatana z siódmej klasy' i przygody Tomka S. Dla dziewczyn 'Anie z Zielonego...' i hiciory XXI wieku jak 'Zmierzch', czy 'Igrzyska śmierci'.

Dla maluchów "Przygody znad wody", Miziołki, klasycy brzechwa, Tuwim...

Kajko i Kokosza na oczy nie widziałam, a mój młodszy brat jak kiedyś usłyszał te nazwę, to mało nie pisiusiał sie ze śmiechu co to za imiona...... :hehe:
Za moich czasów już był Kaczor Donald i Dragon Ball (tylko te dwa czytałąm ;p)

Najaa - 2012-01-12, 18:20

Cytat:
Kajko i Kokosza na oczy nie widziałam...
Cytat:


Wiec najwyższy czas nadrobić zaległości, bratu może też się spodobać.

Grabowskiego warto poczytać, bo nie jest tak strasznie przesłodzony, jak niektóre współcześnie pisane książki. Na to natomiast dla mnie zawsze pozostanie niezrozumiały fenomen "Zmierzchu". Przemęczyłam, ale ta książka jest bardzo słaba, zarówno od strony pisarskiej i jak i fabularnej.

Ravena - 2012-01-12, 21:56

Ja z kolei nigdy nie mogłam zrozumieć fenomenu komiksów Kaczor Donald... 8-)
A czy ktoś jeszcze pamięta z literatury dla najmłodszych "Konika Garbuska"? Jedna z moich ukochanych baśni. Hen daleko, za morzami, za lasami, może jeszcze dalej gdzieś... No i oczywiście ilustracje Jana Szancera, które pozostają dla mnie absolutnym szczytem jeśli chodzi o grafikę w książkach :)

Nieznany - 2012-01-12, 22:14

Ravena napisał/a:
a z kolei nigdy nie mogłam zrozumieć fenomenu komiksów Kaczor Donald...
Bo jedyne słuszne historyjki obrazkowe z nim to były te z gumy Donald! Późniejsze książeczki to już nie było to...
Kamil - 2012-01-12, 22:19

Ravena napisał/a:
Ja z kolei nigdy nie mogłam zrozumieć fenomenu komiksów Kaczor Donald...

Czytałem te czasopisma, lubiłem, fajne gadżety dawali. Raz mało o zawał babci nie przyprawiłem jak założyłem na palec gwóźć-atrapę.
Nigdy fanem nie byłem, czytałem jak jakiś numer wpadł w ręce, wolałem wydawać pieniądze na magazyn "Click!" o grach komputerowych.

Jak literatura dziecięca i młodzieżowa to: Felix, Net i Nika! :mrgreen: Nie czytałem lepszej fantastyki dla dzieci (z polskich).

Julietta - 2012-01-13, 08:56

Najaa napisał/a:
Cytat:
Kajko i Kokosza na oczy nie widziałam...
Cytat:


Wiec najwyższy czas nadrobić zaległości, bratu może też się spodobać.


Wybacz nie uważam się aż za taką grzesznicę, by w ten sposób pokutować ;)

A dzięki donaldowi w pierwszej klasie podstawówki przełamałam mój opór do czytania:)

Żabka - 2012-01-13, 09:20

Kaczor Donald był czadowy... Ja przypominam sobie te gigantyczne tomiszcza za 15 zeta i były pełne opowiastek... Ale najlepsze jest to, że mój pierwszy kontakt z tymi komiksami był jak miałam już naście lat... Były wakacje na wsi, książki mi się skończyły, a dzieciaki wujka czytały to non stop i ja zaczęłam... Do tej pory mam do nich sentyment.
:)

Najaa - 2012-01-13, 11:24

Nikogo nie zamierzam na nawracać, ale z książkami jest tak jak jak z jedzeniem. Nie można powiedzieć, że się nie lubi sushi jeśli się nie spróbowało. Co do komiksów z Kaczorem Donaldem, to trudno mi coś powiedzieć, co ich nie znam. Zresztą rysunki w stylu Disney działają na mnie odstraszająco już od dawna.
Julietta - 2012-01-13, 11:43

Żabka napisał/a:
Kaczor Donald był czadowy... Ja przypominam sobie te gigantyczne tomiszcza za 15 zeta i były pełne opowiastek... Ale najlepsze jest to, że mój pierwszy kontakt z tymi komiksami był jak miałam już naście lat... Były wakacje na wsi, książki mi się skończyły, a dzieciaki wujka czytały to non stop i ja zaczęłam... Do tej pory mam do nich sentyment.
:)

Ja wolałam te zwykłe, co wychodziły, bo grubasy mnie do tej pory lekko przerażają ;p
Choć większość młodzieży to lubi, jak obserwuję... Grubaśne tomiska Władcy pierścieni, niecienki Zmierzch i Igrzyska...
Swoją drogę będe sie cieszyła, jak moje dzieci będą czytały cokolwiek jako nastolatki, a w drugiej kolejności martwiła co ;)

Bonfilka - 2012-01-13, 16:48

Za Kaczorem Donaldem nigdy nie przepadałam. Za to śmiało mogę polecić "Muminki" i "Tytus, Romek i A'tomek" :) są to książki przekazujące pozytywne wartości, pouczające, pokazujące świat w fajny, wesoły sposób.

Starszym dzieciom podsuwam "Igrzyska śmierci", które uczą równie pozytywnych rzeczy. Książka uczy uporu w wierze w swoje i rodzinne zasady, pokazuje prawdziwą miłość, przyjaźń, zaufanie, upór, miłość życia, jakie by ono nie było. Myślę, że to świetna lektura dla nastolatków, wchodzących w okres dorosłości, dla gimnazjalistów i licealistów.

Renata122 - 2012-01-13, 23:22

Młodszym dzieciom polecałabym zakupić "Mały książę" - bardzo dobra, książka z ukrytymi wartościami, a takie lubię najbardziej.
Zaś trochę starszym "igrzyska śmierci". Poza tym, że przekazuje wartości i wzbudza refleksje jest też bardzo ciekawa. Młodzież ( i nie tylko ;) ) ją uwielbia.

elemental - 2012-01-14, 11:44

A ja poczułem się taki młody po przeczytaniu ostatnich postów ponieważ sam mam dwadzieścia parę lat a jestem w trakcie lektury Igrzysk :D Mimo, że sagi zmierzchu nie czytałem i nie mam zamiaru Igrzyska czyta mi się z przyjemnością mimo, że obie pozycje skierowane są do młodzieży. Książka skłania do przemyśleń.
Julietta - 2012-01-16, 10:04

Renata122 napisał/a:
Młodszym dzieciom polecałabym zakupić "Mały książę" - bardzo dobra, książka z ukrytymi wartościami, a takie lubię najbardziej.
Zaś trochę starszym "igrzyska śmierci". Poza tym, że przekazuje wartości i wzbudza refleksje jest też bardzo ciekawa. Młodzież ( i nie tylko ;) ) ją uwielbia.


Mełego Ksisecia można dziecku przeczytać, ale tak naprawde zrozumie ją dopiero w wieku lat nastu, albo i później (zwłaszcza chłopcy :evil2: )

"Igrzyska" to faktycznie coś więcej niż zabijanie i wątek miłosny (jak to jest w Zmierzchu).

annaK - 2012-01-16, 19:05

"Igrzyska śmierci" sa super i to nie tylko dla młodzieży :) Rozmawiałam ostatnio z moją kolezanką, ltóra pisze pracę magisterską o reality show; jedną z jej lektur sa własnie "igrzyska...". Powiem wam, że bardzo mnie zachecila do przeczytania sagi, wlasnie ze wzgledu na wpływy "orwellowskie". Czytaliscie george`a orwell`a "rok 1984"? przecież to w zasadzie prawie wspołczesna wersja tej ksiazki.
Bonfilka - 2012-01-16, 19:39

"Igrzyska śmierci po prostu wpisują się w kanon antyutopii. Stąd podobieństwo. To, co wyróżnia "Igrzyska..." to prowadzone w pierwszej osobie niezwykle wrażliwe i inteligentne przemyślenia głównej bohaterki, Katniss, jej spostrzeżenia. To, co dzieje się, widzimy przez pryzmat jej osobowości i doświadczeń. Przez to ta książka jest tak wciągająca.
Julietta - 2012-01-17, 09:59

Coś w tym jest.
Zaczęłam czytać i powoli stwierdzam,że książka mogłaby być nawet lektura szkolną.Pamietam jak doszkiwaliśmy się wątków, motywów i znaczeń w Zbrodni i karze, Mistrzu i Małgorzacie i innych lekturach.
Tu jest ich cały wachlarz, np.: motyw zezwierzęcenie -i problem kto tak naprawdę jest zezwierzęcony? obraz kobiety -słabej matki i slinej, niezxależnej córki -głowy rodziny, motyw poświęcenia; państwa totalitarnego niczym z Procesu Kafki, brutalnego reality show, nawet obraz mediów, a raczej ich roli na usługach władzy, motyw bratobójczej walki?...i oczywiście dojrzewanie do miłości -wątek romantyczny!

Bruixa - 2012-01-17, 23:01

Ravena napisał/a:

A czy ktoś jeszcze pamięta z literatury dla najmłodszych "Konika Garbuska"? Jedna z moich ukochanych baśni. Hen daleko, za morzami, za lasami, może jeszcze dalej gdzieś... No i oczywiście ilustracje Jana Szancera, które pozostają dla mnie absolutnym szczytem jeśli chodzi o grafikę w książkach :)

No masz, jasne, że pamiętam! Ilustracje Szancera uwielbiałam - ekstraklasa - i próbowałam rysować podobne księżniczki i krasawice-cud dziewice ;-), oczywiście nieudolnie. Podpisuję się wszystkimi 4 kończynami pod Twoim postem.

Atłasowa - 2012-01-23, 12:33

"Małego Księcia" należy moim skromnym zdaniem czytać co najmniej dwa razy. Są tam bardzo proste prawdy, co do których trzeba czasu i dojrzałości, żeby je zrozumieć i pojąć, jakie są ważne. To tak jak "Folwark zwierzęcy" - oglądałam bajkę na jego podstawie w dzieciństwie, ale dopiero niedawno przeczytałam i zrozumiałam o co chodzi.

Już gdzieś tu pisałam, że Igrzyska mnie zaskoczyły, myślałam że to zło :zlo i następny Zmierzch, ale bardzo się zdziwiłam.

A wracając do bajek, zwierzęcych typu "Lessie wróć" nigdy nie czytałam, ale dlatego, że nie mogłam znieść napięcia i strachu przed tym, że zwierzęciu coś się stanie. Moja wybiórcza wrażliwość świetnie znosi uśmiercanie ludzi w filmach i książkach, ale na samą myśl o krzywdzie zwierzęcia, nawet tej fikcyjnej, robi mi się słabo.

Lubiłam za to wszelkie bajki z różnymi stworkami, typu Muminy, Smerfy czy Gumisie. Fajnie, że cały czas się powraca do tych bajek, odświeża je. Smerfy już były w kinie, Muminki mają być zdaje się. To całkiem spoko, że można zabrać dziecko na bajkę, którą samo się oglądało.

Bonfilka - 2012-01-23, 14:14

A jeśli chodzi o książki dla mniejszych dzieci, to zdecydowanie: komiks "Na co dybie w wielorybie czubek nosa eskimosa" i "Podróże profesorka Nerwosolka".

Kocham baśnie braci Grimm choć są jednak za straszne dla maluszków.

Muminki - kocham Małą Mi i Bukę :D

Atłasowa - 2012-01-23, 16:09

Bracia Grimm też są super, a co tam niech się dzieci poboją, wcześniej jakoś ich nie cenzurowali, a porządne dzieci na tym wyrosły.

Ja miałam taką ulubioną książkę w dzieciństwie:


Nie była poprawna politycznie, była tam pamiętam bajka o tym jak diabeł wymyślił wódkę i opił chłopa. :mrgreen:

Za to Buka jest straszna.


Ravena - 2012-01-23, 19:55

O ile kojarzę "U złotego źródła" jest teraz lekturą w którejś klasie szkoły podstawowej :)
Atłasowa napisał/a:
Za to Buka jest straszna.

I bardzo, bardzo samotna... ^^

Najaa - 2012-01-24, 20:13

Co do zwierzaków w książkach, to na przykład u Grabowskiego nic złego z reguły się nie dzieje.

Ta Bukka z tej japońskiej wersji Muminków, nie jest tak straszna, jak ta z polskiego kukiełkowej wersji. A za Muminkami, jakoś nigdy nie przepadałam. Wolałam książki Astrid Lindgren, (z wyjątkiem Pipi i Dzieci z Bulerbyn).Dziwne, ze nikt o tej autorce nie wspomniał.

Kamil - 2012-01-24, 20:17

Najaa napisał/a:
Wolałam książki Astrid Lindgren, (z wyjątkiem Pipi i Dzieci z Bulerbyn).Dziwne, ze nikt o tej autorce nie wspomniał.

Pisaliśmy już gdzieś, o Ronji córce zbójnika m.in. Nigdzie tego dostac nie mogę w ładnym wydaniu (takim jak Dzieci z Bullerbyn w twardej okładce). Nie lubisz Pippi i Bulerbyn?

Najaa - 2012-01-24, 20:28

Nie zawsze wolałam własnie książki w typie Roniji i Bracia Lwie Serce. Podobał mi się tez
Rasmus i włóczęga oraz Emil ze Smalandii oraz Mio, mój Mio. Dzieci z Bulerbyn nawet nie przeczytała, choć to była lektura. Upiekło mi się bo miałam anginę.

Atłasowa - 2012-01-25, 10:14

Najaa napisał/a:
Nie zawsze wolałam własnie książki w typie Roniji i Bracia Lwie Serce. Podobał mi się tez
Rasmus i włóczęga oraz Emil ze Smalandii oraz Mio, mój Mio. Dzieci z Bulerbyn nawet nie przeczytała, choć to była lektura. Upiekło mi się bo miałam anginę.


Szczerze mówiąc to nie znam osoby, która by przeczytała "Dzieci z Bullerbyn" w dzieciństwie i jej się nie podobało.

Co do lalkowych Muminków to są moim zdaniem ładne i przyjemne.


Julietta - 2012-01-27, 14:01

Faktycznie przyjemne te muminki :)
A gdzie takie można zobaczyć? Z dzieciństwa ich nie pamietam :-o

Obieżyświat - 2012-01-27, 18:29

Julietta, z tego, co wiem, jeszcze do niedawna lecialy na Dobranocce. Teraz moze rowniez leca, ale nie mam jak sprawdzic, wiec Ci nie powiem. Ja jednak wole stare, dobre, rysunkowe "Muminki", zawsze mnie troche fascynowaly i przerazaly jednoczesnie. A Wloczykij to do tej pory moj ideal mezczyzny :) .

Nie wiem, czy te ksiazki znalazly sie juz na liscie, ale dorzucilabym jeszcze dwie, autorstwa Michaela Ende:
- "Nie konczaca sie historia" (choc ja osobiscie polecilabym ja odrobine starszym dzieciakom, w wieku zblizonym do glownych bohaterow, czyli 9-12 lat)
- "Momo"

Molencius - 2012-01-27, 22:53

Julietta napisał/a:
Faktycznie przyjemne te muminki :)
A gdzie takie można zobaczyć? Z dzieciństwa ich nie pamietam :-o

Nie wiem czy w telewizji lecą ale teraz ma wychodzić film o muminkach.
Obieżyświat- a dla mnie Mała Mi jest archetypem młodszej, wkurzającej chwilami siostry:)

Obieżyświat - 2012-01-28, 06:52

Ja nie cierpialam Malej Mi. Dopiero teraz widze, jak bardzo zawsze byla sympatyczna ;) .
KwaśnaŚliwa - 2012-01-29, 08:38

Ale przecież te kukiełkowe Muminki to polski serial nie? Szkoda, że nie sprzedają takich laleczek, bo bardzo ładne są.
Molencius - 2012-01-29, 23:19

Julietta napisał/a:
Coś w tym jest.
Zaczęłam czytać i powoli stwierdzam,że książka mogłaby być nawet lektura szkolną.Pamietam jak doszkiwaliśmy się wątków, motywów i znaczeń w Zbrodni i karze, Mistrzu i Małgorzacie i innych lekturach.
Tu jest ich cały wachlarz, np.: motyw zezwierzęcenie -i problem kto tak naprawdę jest zezwierzęcony? obraz kobiety -słabej matki i slinej, niezxależnej córki -głowy rodziny, motyw poświęcenia; państwa totalitarnego niczym z Procesu Kafki, brutalnego reality show, nawet obraz mediów, a raczej ich roli na usługach władzy, motyw bratobójczej walki?...i oczywiście dojrzewanie do miłości -wątek romantyczny!

Mam nadzieje, że nasze dzieci kiedyś się doczekają takiej lektury. Mogliby wyrzucić jakiś krzyżaków czy ogniem i mieczem bo wiadomo, że mało kto to czyta w całości a jeszcze mniej czyta ze zrozumieniem. Zgadzam się z twoimi obserwacjami z książki. To jest książka
dla młodzieży z jednej strony z drugiej jest naprawdę obrazem skomplikowanej rzeczywistości. W ogóle myślę że młodzi więcej z tej książki zrozumieją niż ich rodzice. Oni się już urodzili w epoce komputerów a ja pamiętam czasy kiedy ich w ogóle nie było:)

Radament - 2012-01-29, 23:23

Molencius napisał/a:
Mogliby wyrzucić jakiś krzyżaków czy ogniem i mieczem bo wiadomo, że mało kto to czyta w całości a jeszcze mniej czyta ze zrozumieniem.

Bzdura! x]

Atłasowa - 2012-01-30, 09:41

Radament napisał/a:
Molencius napisał/a:
Mogliby wyrzucić jakiś krzyżaków czy ogniem i mieczem bo wiadomo, że mało kto to czyta w całości a jeszcze mniej czyta ze zrozumieniem.

Bzdura! x]


Ja nie przeczytałam ani jednego, ani drugiego. Krzyżacy byli chyba po prostu za wcześnie, nie pamiętam w której klasie to miałam, ale było dla mnie długie, nudne i nie wiedziałam o co chodzi. Ja byłam wtedy na etapie czytania "Ani z Zielonego Wzgórza". Z kolei Potop był jakoś w szkole średniej, a wtedy lektury przerabialiśmy tak szybko, żeby zdążyć ze wszystkim do matury, że nawet nie zdążyłam przeczytać. Ogólnie nie jestem za zadręczaniem dzieci epopejami narodowymi, jeśli już to najwcześniej w liceum. Dzieci powinni czytać książki dla dzieci, a młodzież dla młodzieży, a nie dla dorosłych. No chyba, że bardzo chcą. Ja bym wolała, żeby moje dziecko w szkole czytało Harry'ego Pottera, Władcę Pierścieni czy Igrzyska Śmierci, czy jakąkolwiek książkę, w która mogła by sprawić, że polubi czytanie. Bo niestety wielu zniechęconych przez lektury na nich pozostaje.

Pamiętam, że Antek był w podstawówce i ogólnie dużo nowelek - dawali chyba bo krótkie, bo tematyka zdecydowanie nie dla dzieci. Kontekstu nie rozumiałam, bo na historii tego jeszcze nie było, a fakt, że ktoś mu upiekł siostrę w piecu... brr makabra jakaś po prostu. Dobrze, że mi mama dawała w domu książki dostosowane do mojego wieku, bo po szkolnych doświadczeniach bym się do nich nie przekonała.

Julietta - 2012-01-30, 11:34

Małą Mi najbardziej lubiła moja mama. Ja jestem typem spokojnym raczej migotkowym i czasem wydawała mi się taka okrutna... Ale z wiekiem co raz bardziej ją lubiłam ;)


A znalazłam, że sporo fanów muminków jest na fb 8-)

Atłasowa - 2012-01-30, 13:20

To ja się chyba w typ Małej Mi wpasowuję idealnie. :mrgreen:
KwaśnaŚliwa - 2012-01-30, 20:43

Atłasowa napisał/a:
Pamiętam, że Antek był w podstawówce i ogólnie dużo nowelek - dawali chyba bo krótkie, bo tematyka zdecydowanie nie dla dzieci. Kontekstu nie rozumiałam, bo na historii tego jeszcze nie było, a fakt, że ktoś mu upiekł siostrę w piecu... brr makabra jakaś po prostu


Ja jakoś w drugiej klasie na kramiku szkolnym kupiłam sobie "Rozdziobią nas kruki i wrony" to dopiero była jazda :P

A swoją drogą czy ktoś miał wspominane Muminki w lekturach? Albo chociaż w literaturze dodatkowej?

Radament - 2012-01-30, 21:55

KwaśnaŚliwa napisał/a:
A swoją drogą czy ktoś miał wspominane Muminki w lekturach? Albo chociaż w literaturze dodatkowej?

Miałam, to była lektura dla chętnych. Paskudne Muminki, nie znoszę Muminków, książkę odłożyłam po chyba piętnastu czy dwudziestu stronach x]

Obieżyświat - 2012-01-30, 22:05

Ja się pytam, jak można nie znosić Muminków? :shock:
Tifa Lockhart - 2012-01-31, 06:30

Obieżyświat napisał/a:
Ja się pytam, jak można nie znosić Muminków? :shock:

A co w tym dziwnego? Ja ich bardzo nie lubię. :)
Chyba nikt jeszcze tego nie wymienił. Takim dzieciaczkom w wieku ośmiu lat dam do czytania Harrego Pottera. Sama wtedy zaczęłam, myślę, że to całkiem dobra książka dla większych dzieci. I oczywiście to co wymieniliście czyli bajki, baśnie(na pierwszym miejscu te polskie), Mikołajek itp.

Julietta - 2012-01-31, 09:52

Obieżyświecie - ja myśle, że te kukiełki to taki styl retro. Większość bajek jest taka >na maxa< nowoczesna, krzykliwa, a te kukiełki są oryginalne i trochę przypominają koralgola. Choc fakt, że te rysunkowe budzą więcej pozytywnych emocji zw względu na sentyment :lol:

KwaśnaSliwa - chyba Polacy nie są aż tacy fajni ...

Obieżyświat - 2012-01-31, 10:24

"Harry Potter"? To chyba ostatnia książka, którą czytałabym swoim dzieciakom. Jakoś pomimo przeczytania dwóch pierwszych tomów nie mogę się do niej przekonać.
Julietta - 2012-01-31, 14:44

Ja tez bym Pottera nie czytała, bo pewnie same po niego sięgną :-P
Radament - 2012-01-31, 16:33

Tifa Lockhart napisał/a:
Takim dzieciaczkom w wieku ośmiu lat dam do czytania Harrego Pottera.

Nie! Potem będą czekać na list z Hogwartu, który nigdy nie przyjdzie :c !

Kamil - 2012-01-31, 20:45

Julietta napisał/a:
"Harry Potter"? To chyba ostatnia książka, którą czytałabym swoim dzieciakom. Jakoś pomimo przeczytania dwóch pierwszych tomów nie mogę się do niej przekonać.

Czytać swoim nie będę, ale dam jak będą mieć 10 lat :) Dla mnie nie ma lepszej książki dla dzieci niż Potter.

KwaśnaŚliwa - 2012-02-01, 07:57

Julietta napisał/a:
Obieżyświecie - ja myśle, że te kukiełki to taki styl retro. Większość bajek jest taka >na maxa< nowoczesna, krzykliwa, a te kukiełki są oryginalne i trochę przypominają koralgola. Choc fakt, że te rysunkowe budzą więcej pozytywnych emocji zw względu na sentyment :lol:

KwaśnaSliwa - chyba Polacy nie są aż tacy fajni ...
Obrazek


Tak właśnie zachwialiście moją wizją świata. Dlaczego mi to zrobiliście? :shock: :lol: Jak można nie lubić Muminków???!!! :mrgreen:

Julietta - 2012-02-01, 09:23

Radament napisał/a:
Tifa Lockhart napisał/a:
Takim dzieciaczkom w wieku ośmiu lat dam do czytania Harrego Pottera.

Nie! Potem będą czekać na list z Hogwartu, który nigdy nie przyjdzie :c !


Nie- dzieci, którtóre potrefią już same czytać naprawde rozróżniają co jest fikcją, a co prawdą :lol:
Tata opowiadał mi bajki o słoniu Beniaminie i jakos nie wierzyłam, że moja skarbonka urośnie jak wrzuce do niej tabletki :mag:

Radament - 2012-02-01, 13:37

Julietta napisał/a:
Nie- dzieci, którtóre potrefią już same czytać naprawde rozróżniają co jest fikcją, a co prawdą :lol:

Przepraszam czytałam to w wieku lat dwunastu i naprawdę miałam cichą nadzieję, że mój lis się spóźnia. Świat był 'gupi', bo albo Hogwart nie istnieje, albo mnie tam nie chcą xD

Julietta - 2012-02-01, 13:46

JA podobnie, chyba w wieku 13, bo już sporo znajomych było po ;)
Ale miałam moze na tyle udane dzieciństwo, mimo rozwodu rodziców, że nie marzyłam o szkole z internatem :witch:

Radament - 2012-02-01, 13:48

Pal sześć szkołą z internatem! Magia, różdżki, trzygłowe psy (i sobie człowiek myśli, wreszcie nauczą mnie czegoś sensownego xD) *_*
Julietta - 2012-02-01, 13:55

no nie powiem -umiejętności przydatne :)
Bonfilka - 2012-02-08, 21:37

Ja to pójdę na te nowe Muminki. Śliczne te kukiełeczki, to fakt :)
Julietta - 2012-02-09, 09:36

Mnie zdziwiło, że mojej córci tak się spodobały. -Widać dzieciom naprawde podoba się nie tylko to, co różowe i plastic-fantastic...

Na filmwebie znalazłam, że w polskiej wersji narratorem ma być Zamachowski. Gość lubi bajki...
Dla ciekawskich w oryginalnej był Max von Sydov 8-)

Żabka - 2012-02-09, 14:22

Julietta napisał/a:
Widać dzieciom naprawde podoba się nie tylko to, co różowe i plastic-fantastic...


Pewnie, że nie tylko taki rzeczy się podobają... Przykładem jest moja bratanica, która kilka lat temu oglądała ze mną bajki na jednym z kanałów dziecięcych... Jak leciała jakaś bardzo hałaśliwa i bardzo kolorowa bajka to ona sobie rysowała i co jakiś czas tylko zerkała... Natomiast jak zaczęły lecieć "Przygody Baltazara Gąbki" to oczu nie mogła oderwać od tv i jeszcze aktywnie reagowała na to, co się dzieje na ekranie ;-)

Atłasowa - 2012-02-09, 14:46


Karrramba!

Bonfilka - 2012-02-10, 14:09

O tak, Baltazar był zacny :)

A to, że dzieci lubią takie Muminki czy Baltazara, to wcale się nie dziwię. To jest trochę kwestia tego, co im podsuwamy do obejrzenia, pobawienia się. Wstępną selekcję robią rodzice, nie zapominajmy :)

Molencius - 2012-02-13, 21:02

A dziećmi jest jak niektórymi dorosłymi- nie wiedzą co lubią czytać bo nic nie czytają. A za dzieci to my jesteśmy odpowiedzialni. Trzeba dzieciom czytać/opowiadać/chodzić do kina czy muzeum od czasu do czasu bo jak zwalimy rozwijanie zainteresowań na szkołę to potem nie ma co się dziwić, że są plastic fantastic:P
Pottera bym 10 latkowi nie dał bo w ciągu dwóch miesięcy chciałby przeczytać całą sagę a późniejsze części chyba nie są dla dzieci.
Tak samo Igrzyska dŚmierci dałbym dopiero gdzieś od 14-15 lat bo tytuł nie wziął się przypadkiem:) Albo komuś dorosłemu już.
Ja akurat powiedzmy delikatnie nie pochodzę z rodziny inteligenckiej i książki czytałem sam z siebie i raczej nie były to lektury. Za to rodzice kolegów którym zależało na "edukacji dzieci" dbali o to żeby czytali lektury a dzisiaj czytanie uważają za dziwactwo.

Kamil - 2012-02-13, 21:07

Cytat:
Pottera bym 10 latkowi nie dał bo w ciągu dwóch miesięcy chciałby przeczytać całą sagę a późniejsze części chyba nie są dla dzieci.

Czemu nie? choć ciut poważniejsze i mroczniejsze nie znaczy że nie dla dzieci, na pewno bardziej dla dzieci niż Władca Pierścieni - a to czytałem dziecięciem będąc i byłem zachwycony (no dobra jakies 13 lat miałem :) )

Molencius - 2012-02-13, 21:34

Ale tam jednak ginie wielu ludzi. A Śmierciożercy to po prostu czarodziejska mafia. To chyba nie są jednak treści dla młodziaków chociaż też nie jest to specjalnie straszne. No to może tak- raczej nie:) ale jakbym się dowiedział, że to czyta w takim wieku to bym porozmawiał albo nawet nie zareagował.
Radament - 2012-02-13, 21:38

Ej tak sobie przypominam, mi się do tej pory podoba "Tajemniczy Ogród" :)
Wspaniałą książka.

KwaśnaŚliwa - 2012-02-14, 08:13

Radament napisał/a:
Ej tak sobie przypominam, mi się do tej pory podoba "Tajemniczy Ogród" :)
Wspaniałą książka.


A to była lektura?

Atłasowa - 2012-02-14, 09:24

Nie wydaje mi się, ale klasyka na pewno. Jeszcze "Mała Księżniczka" tej autorki mi się podobała pamiętam, te angielskie powieści miały taki magiczny i trochę tajemniczy klimat.
Ravena - 2012-02-14, 10:09

Nie pamiętam czy Ogród był lekturą w poprzednim kanonie dla podstawówki, ale na pewno jest teraz :) A z angielskich autorek, taka pani Edith Nesbit, to jeszcze jest pamiętana? ^^
Julietta - 2012-02-14, 11:17

Z donosów z podstawówki wiem, że to jest lektura ;)
Ale nauczyciel ma jakiś tam zakres o dowolnie wybiera część lektur, więc nie wszędzie będzie to "ogród".
Ja chyba nie czytałam...

Zastanawiam się czy Igrzyska nadają się na 14 -latki, bo takowa w rodzinie zainteresowałą się filmem na fb i chce książkę...

elemental - 2012-02-14, 12:14

Julietta napisał/a:
Z donosów.......

Zastanawiam się czy Igrzyska nadają się na 14 -latki, bo takowa w rodzinie zainteresowałą się filmem na fb i chce książkę...


W sumie dobre pytanie. Osobiście uważam, że dla statystycznej 14 latki można polecić mniej "dorosłe" książki. Ale właśnie, dla statystycznej, bo z drugiej strony w dobie internetu ( nieocenzurowanego w Polsce ) i wszelkich programów młodzieżowych w TV taka książka nie zrobi już chyba specjalnego wrażenia na młodych osobach.

Bonfilka - 2012-02-14, 12:54

Tak, to też była magiczna książka, tak jak Muminkowe :)
Julietta - 2012-02-14, 14:56

Ale o której teraz mówisz?...
KwaśnaŚliwa - 2012-02-15, 08:05

Ja Ogród tylko oglądałam. Za moich czasów jeszcze nie był lekturą. A co do podobania się książek z dzieciństwa to ja ostatnio natknęłam się na Dzieci z Bullerbyn i błam zachwycona. Z Muminkami mam tak samo :P
Bonfilka - 2012-02-16, 22:08

Przepraszam, chodziło mi o "tajemniczy ogród".

"Igrzyska śmierci" wydają mi się całkiem odpowiednie dla czternastolatki.

Atłasowa - 2012-02-17, 15:53

Tak przy okazji dyskusji, widziałam wczoraj w kinie trailer "Muminków w pogoni za kometą" - ja chcę soundtrack, śpiewa tam Bjork. :mrgreen:
Bonfilka - 2012-02-17, 18:46

No, ja też niesamowicie się ucieszyłam, że właśnie Bjork nagrała kawałek do Muminków. Rewelacja! A trailer zachwyca, te kukiełki są pierwsza klasa.
Mogadorian - 2012-02-17, 18:47

To będzie film o Muminkach? Ja już go kcem! :D
Bonfilka - 2012-02-17, 18:49

Będzie w kinach już 23 lutego :D
Mogadorian - 2012-02-17, 19:57

Czyli zbiega się prawie z wydaniem drugiej części Tańca ze Smokami. Same dobre zapowiedzi :D
Bonfilka - 2012-02-18, 08:58

A że będzie na podstawie najlepszej części Muminków, to jestem pewna sukcesu :D
KwaśnaŚliwa - 2012-02-19, 21:33

Ja ostatnio słyszałam tę piosenkę chyba. Przyznam, że nie przepadam za Bjork, ale ta piosenka jest taka klimatyczna. Delikatna i przyjemna taka.
Julietta - 2012-02-24, 10:44

Nie 23, tylko 24 czyli dziś ;)
Koło mojego domu na przystanku wisi plakat. Mała zaczeła skakać z radości, jak zobaczyła :roll:

Molencius - 2012-02-25, 19:30

A mi się tak zachciało ostatnio poczytać jakiś bajek:P Wiem, że tyle ile mam teraz to dziwny wiek ale mnie ostatnio jakoś znudziły poważne książki. No kurcze ile można się mądrzyć w tych książkach. Dlatego po filmie o muminkach zamierzam skądś wykombinowąć całą serie. To już chyba tylko przez neta albo w antykwariacie będzie trzeba szukać.
Kamil - 2012-02-26, 11:16

Molencius napisał/a:
To już chyba tylko przez neta albo w antykwariacie będzie trzeba szukać.

Nie, dlaczego? Wydana jest ładnie cała seria. Mi rodzice kupili jakiś czas temu w promocji, twarde okładki, ładne wydanie wyszło średnio po troche więcej niż 10 zł za tom :) (jest 9, ale pierwszy na prawdę cienki i w sumie można sobie darować).

Bonfilka - 2012-02-26, 17:45

Muminki górą! Poszłam na te nowe Muminki do kin i powiem wam że rewelacja. I wszystkie te śmiszne dialogi z książeczki są. supeeer. :mag:
annaK - 2012-02-26, 20:08

Tak? To w takim razie ja tez się wybiore :) Ciekawa jestem ile sie różnią od wersji jaka znam z wieczorynek i książek :) Obiło mi sie o uszy, ze to fajne 3D zrobione w Japonii, wiec pelna technika, ale też dobry stary oldskul, który znamy czyli kukiełki :)
Molencius - 2012-02-26, 20:40

[quote="kenaz"]
Molencius napisał/a:
To już chyba tylko przez neta albo w antykwariacie będzie trzeba szukać.

Nie pomyślałbym, że wznowienia robią. Muminki są raczej- delikatnie mówiąc- niedocenioną bajką:)
Na film też chce pójść, więc myślę, że jakoś pod koniec tego tygodnia jak się zgram z towarzyszką.

Delacroix - 2012-02-26, 22:42

trzymam dla potomnych serię "Poczytaj mi mamo". ostatnio nawet z lubym robiliśmy sobie taką listę, jakie książki musowo muszą się znaleźć kiedyś na półce :-P no i na pewno takie banały jak "Mała księżniczka" czy "Tajemniczy ogród", świetny "Sposób na Alcybiadesa" no i koniecznie "Tajemnica zielonej pieczęci" też się musi znaleźć.

Wiem na pewno, że dzieci będą czytać dużo, bo ja np. dziś żałuje, że tak mało przeczytałam świetnych książek w dzieciństwie. niby czytałam dużo - ale patrząc na to z dzisiejszej perspektywy, to mało było takich "fest" książek. jakieś "nie dla mamy, nie dla taty" :roll: i inne śmiecie się przewijały

Kamil - 2012-02-26, 22:56

Mnie w dzieciństwie w sumie nic ważnego nie omineło oprócz Muminków i Narnii. Muminki lubiłem kreskówkę, książkami zainteresowałem się dopiero dużo później. Narnia - dopiero po premierze drugiego filmu. Ciekawe jakbym odbierał te bajki gdyby doszedł sentyment :)
A szkoda jeszcze, że nie poznałem Ziemiomorza... wspaniała seria nadająca się dla najmłodszych.

KwaśnaŚliwa - 2012-02-27, 07:38

kenaz a masz jakiegoś linka do tej serii? Zresztą Molencius nie wierzę, żeby nie było Muminków w bibliotekach. Może jest nie w dziel dla dzieci, ale zawsze :) . A dopóki film jest w kinach to warto korzystać, bo na dużym ekranie zawsze lepiej się ogląda :) .
Kamil - 2012-02-27, 10:00

KwaśnaŚliwa napisał/a:
kenaz a masz jakiegoś linka do tej serii?

Nie, polecam kupno wydań książkowych, warto to mieć na półce :) Ja wyszukałem bardzo tanio na allegro stare, czarne wydania, wg mnie dużo ładniejsze i oryginalniejsze od tych obecnych.


Ale myśle że na chomikach itp. bez problemu znajdziesz :)

Najaa - 2012-02-27, 18:04

Tak mi się jakoś ostatnio przypomniała taka książka " Pierścień i róża". Nie wiem, czy ktoś pisał o tym tytule, ale swego czasu bawiłam się przy tej książce doskonale. W Polsce powstał nawet serial na podstawie tej powieści.
Córka Lavransa - 2012-02-27, 19:55

Najaa, uwielbiam "Pierścień i różę". :)
Bardzo zabawna i dopracowana na wysoki połysk powiastka. Gburia-Furia była nie do pobicia. :) I te wierszyki u góry stron... Super. :)

Najaa - 2012-02-27, 20:37

Ja najpierw widziałam film, dopiero potem czytałam książkę. Najzabawniejsze dla mnie jest w tej chwili, że sama książka, jest jednocześnie bajka, ale i parodią klasycznych bajek. Mamy tam w zasadzie wszystkich bohaterów bajek, od dobrej wróżki po króla-uzurpatora, ale jednocześnie są oni, tak przejaskrawienie w swoich rolach, co sprawia, że są tak zabawni i trudno ich nie lubić. A droga Hrabina, jest nie do pobicia.
Córka Lavransa - 2012-02-27, 21:05

"Hej, Gburiano! Woła żonka. Wstań i wracaj do przedsionka!" :mrgreen:
Bardzo mi się to podobało... :mrgreen:

Najaa - 2012-02-27, 21:32

Cytatem nie rzucę, bo moje wydanie gdzieś się zawieruszyło, przy którymś z kolei odchudzaniu domowej biblioteki (zaczyna się kiedy, książki na półkach zaczyna się kłaść dwoma warstwami ) ale moja ulubioną postacią była obok hrabiny Czarna Wróżka i książę Bulbo typowy antybohater.
Żabka - 2012-02-28, 08:55

Dla mnie "Pierścień i Róża" to rewelacyjna historia :mrgreen:
Uwielbiam ją czytać jak mam zły humor. Zawsze mi go poprawia ;-)
Jednak sama ekranizacja mi okropnie nie pasowała... Szczególnie Kasia Figura

Najaa - 2012-02-28, 14:12

Chyba będę musiała nabyć sobie nowy egzemplarz i przeczytać jeszcze raz i sięgnąć wreszcie po "Targowisko próżności".
Córka Lavransa - 2012-02-28, 16:20

Żabka napisał/a:
Jednak sama ekranizacja mi okropnie nie pasowała... Szczególnie Kasia Figura

Zgadzam się. ;-)

Najaa, polecam. Naprawdę dobra powieść. Becky Sharp jest urocza. :lol:

Radament - 2012-02-28, 16:23

Żabka napisał/a:
Jednak sama ekranizacja mi okropnie nie pasowała... Szczególnie Kasia Figura
Ojej, a mi się strasznie podobała :c W ogóle jak byłam młodsza byłam wielką fanką Kasi Figury, a "Pierścień i Róża" wpadł mi do rąk najpierw jako film i byłam nim zachwycona. Zawłaszcza księciem Lulejko xd
KwaśnaŚliwa - 2012-02-29, 07:52

kenaz chodziło mi o linka do księgarni albo allegro. Wiem, że w necie są teksty ;)

Ursula K. Le Guin? Mój tata jest fanem sf i ma pełno jej książek na pólkach. Polecasz?

Molencius - 2012-02-29, 12:29

Ale Ursula pisze książki fantasy. Zobacz na półce co tam leży i jak są inne o smokach lub czarodziejach to ta mu na pewno się spodoba. Bo to klasyka:)
Za to mogę się pochwalić wizytą na muminkach.:P Trochę to dziwne było bo cała sala matek z dziećmi (gdzie są ojcowie?) Ale razem z koleżanką uznaliśmy, że będziemy od czasu do czasu chodzić na bajki bo to fajne doświadczenie:) I migotka z głosem Pakosińskiej również:P

Kamil - 2012-02-29, 14:17

KwaśnaŚliwa napisał/a:
rsula K. Le Guin? Mój tata jest fanem sf i ma pełno jej książek na pólkach. Polecasz?

Znam tylko Ziemiomorze i to nie całe, 3 pierwsze tomy są znakomite, szczególnie trzeci (Najdalszy brzeg).
http://selkar.pl/ziemiomo...k_p_184021.html
http://selkar.pl/najdalsz...k_p_182480.html
są też pozostałe tomy.

Najaa - 2012-02-29, 14:52

Serię Ziemiomorze tworzą zasadniczo pięć książek. Tomy 1-3 a więc Czarnoksiężnik z Archipelagu, Grobowce Atuanu, i Najdalszy brzeg powstały najwcześniej i tworzą zasadniczo zamkniętą historie i i w zasadzie na tych powieściach można przygodę z Ziemomorzem zakończyć. Część 4 Tehanu opisuje dalsze losy Geda. Pojawia się w niej także postać kapłanki znanej z Grobowców...., oraz pewne okaleczone dziecko. (Mi osobiście ta część również się podobała, choć niektórzy znajomi narzekali) Część piąta nosi tytuł Inny wiatr, ale na jej temat nic powiedzieć nie mogę, bo aż wstyd się przyznać, ale tego tytułu nie przeczytałam. Wydano też jeden zbiór opowiadań dziejących się w świecie Ziemomorza - Opowieści z Ziemiomorza.

Cytat:
Ale Ursula pisze książki fantasy

Owszem, ale w większość jej twórczości to twarde S-F poza Ziemiomorzem i być może Lavinią.

A zdobycie linków... jak ta młodzież dzisiaj leniwa
http://merlin.pl/Czarnoks...t/1,874983.html
http://merlin.pl/Grobowce...t/1,668299.html
http://merlin.pl/Najdalsz...t/1,668302.html
http://merlin.pl/Tehanu_U...t/1,838212.html
http://merlin.pl/Opowiesc...t/1,838206.html

Córka Lavransa - 2012-02-29, 19:45

Koniecznie muszę wrócić do LeGuin. Zaczytywałam się tym w podstawówce (na przemian z Andre Norton), muszę sobie odświeżyć. :)
Najaa - 2012-03-01, 11:08

Ale co czytałaś Córko, tylko Zimiomorze, czy także Hain ? Bo Świat Rocanonna był moją pierwszą książką s-f jaka przeczytałam i się zakochałam. at ta miłość trwa do teraz.
Córka Lavransa - 2012-03-01, 21:59

Tylko Ziemiomorze. A teraz okazało się, że w mojej bibliotece prawie nic nie ma! :zlo
Najaa - 2012-03-01, 23:09

:lol: A u mnie na półce stoi całość Ziemiomorza x 2 i Hein i trochę innych pozycji
KwaśnaŚliwa - 2012-03-02, 07:37

Prostuję:

Przed moją dygresją o Ursuli K. Le Guin pytałam o link do wydania Muminków, o którym pisał kenaz. Bo tego znaleźć nie mogę.

Ursulę mam w rodowej bibliotece :P .

Kamil - 2012-03-02, 12:19

KwaśnaŚliwa napisał/a:
Przed moją dygresją o Ursuli K. Le Guin pytałam o link do wydania Muminków, o którym pisał kenaz. Bo tego znaleźć nie mogę.

http://merlin.pl/Tove-Jan...=Tove%20Jansson

kiedyś był cały zestaw w promocji, teraz nie widzę...
są to twarde okładki.
"Opowiadania z doliny Muminków" są w dwóch wydaniach: jedno białe pasujące do reszty, a drugie zupełnie inne, również ładne, również posiadam.

Są też na allegro, taniej:
http://allegro.pl/muminki...2164993480.html

Więc nie wiem czemu nie mogłaś znaleźć :) Książki są łatwo dostępne.

KwaśnaŚliwa - 2012-03-07, 08:40

kenaz napisał/a:
http://allegro.pl/muminki...2164993480.html

Więc nie wiem czemu nie mogłaś znaleźć :) Książki są łatwo dostępne.


O to mi właśnie cały czas chodziło ;) Szukałam na Merlinie, ale też już tego zestawu nie było

KwaśnaŚliwa - 2012-03-07, 08:41

A tak w ogóle to dzięki :)
annaK - 2012-03-28, 15:27

Szukam czegoś dla nieco straszych dzieci. Czegoś z pogranicza fantastyki, ale nie Harego Pottera. To nam wszytskim chyba dosc mocno się przejadło, poza tym nie znam osoby, która by tego nie czytala :) Macie coś sprawdzonego, co możecie zarekomendować?
Goldi_91 - 2012-03-31, 17:05

annaK napisał/a:
Szukam czegoś dla nieco straszych dzieci. Czegoś z pogranicza fantastyki


Chyba każdy czytelnik fantastyki ma coś z dzieciaka :) Ja poleciałbym standardem i zaproponował 'Hobbita' oraz trylogię 'Władcę pierścionka', choć to już chyba każdy czytał

Procella - 2012-03-31, 17:40

A co dokładnie rozumiesz przez "starsze dzieci"?

Może książki Terry'ego Pratchetta z cyklu o Tiffany/Akwili?

Nieznany - 2012-03-31, 20:58

O, Procka ma rację z tym cyklem o Tiffany Obolałej vel Akwili Dokuczliwej (imię i nazwisko zależy od tłumacza ;-) ). No i może Hobbit? To zależy, co oznaczają "starsze dzieci"...
Kamil - 2012-03-31, 21:03

Goldi_91 napisał/a:
trylogię 'Władcę pierścionka'

trylogie....? to jest 6 czesci w trzech tomach lub w jednym. nie zebym sie czepial.

nie czytalem ale moze igrzyska smierci, corka chwali wiec napewno dobre

i ziemiomorze Le guin
i cos neila gaimana

a jesli to 'starsze dziecko' jest dziewczyna to seria ktora zaczyna Bezduszna

Córka Lavransa - 2012-03-31, 21:08

kenaz napisał/a:
corka chwali wiec napewno dobre

:*

Rzeczywiście fajne, tak dla 12+, czyli na starsze dziecko się nada. :)

kenaz napisał/a:
seria ktora zaczyna Bezduszna

Ja to gdzieś widziałam chyba. Może sobie poczytam. W końcu jestem dziewczynką. :)

Kamil - 2012-03-31, 21:15

Córka Lavransa napisał/a:
Ja to gdzieś widziałam chyba. Może sobie poczytam. W końcu jestem dziewczynką.

nie czytaj slodkiego epilogu :) chociaz kolezanka donosi ze w drugim tomie koniec byl okropny i rzucila ksiazka (znaczy slodki juz nie byl ku jej rozxczarowaniu)

Procella - 2012-03-31, 21:50

kenaz napisał/a:
i ziemiomorze Le guin

O tak!
Cytat:
i cos neila gaimana

Tylko coś skierowanego do dzieci/młodzieży, bo tacy "Amerykańscy bogowie" to chyba nie bardzo, na przykład ta scena z pożeraniem przez pochwę... :lol:

Kamil - 2012-04-01, 10:46

Procella napisał/a:
Tylko coś skierowanego do dzieci/młodzieży, bo tacy "Amerykańscy bogowie" to chyba nie bardzo, na przykład ta scena z pożeraniem przez pochwę...

Gwiezdny pył i Nigdziebądź by się nadały.

Z fantastyki, ale nie z fatasy nada się Felix, Net i Nika.
Myślę że jeszcze Bretta warto polecić, ale to już trochę starszym, początek liceum?
Chociaż ja w gimnazjum czytałem już bardziej dorosłe książki i żyje :)

salamandra - 2012-04-01, 16:33

Dla starszych dzieci - seria ,,Zwiadowcy". Sama, stara baba, wyczekiwałam kolejnych książek i jestem posiadaczką całej serii. Nie wymagająca akcja i humor, z którego śmiałam się na głos podczas czytania.

Dobre, jeśli ktoś chce poczytać sobie ot tak, dla zabawy i nie chce głowić się nad sensem utworu.

Obieżyświat - 2012-04-01, 17:34

Ja w wieku 11 lat czytalam "Trudna droge z piekla" Mansona, wiec sie nie wypowiadam xD.
Kamil - 2012-04-02, 10:02

salamandra napisał/a:
Dla starszych dzieci - seria ,,Zwiadowcy".

To do mnie woła z półek sklepowych nie od dziś.. kiedyś musze poczytać.

Jeszcze może Percy Jackson? :-) nie czytałem, ale słyszałem dobre opinie.
Tak, że annaK masz teraz bardzo duży wybór :D

Atłasowa - 2012-04-02, 11:33

Percy Jackson był chyba nazywany następcą Harry'ego Pottera, ale nie tylko on. :p Widziałam zapowiedź książki, która na świecie jest bestsellerem i też jest nazywana następcą Harry'ego Pottera, nazywa się "Strażnicy historii". Chodzi w niej zdaje się o podróże w czasie. To też pogranicze fantastyki.
Kamil - 2012-04-02, 12:51

Atłasowa napisał/a:
Percy Jackson był chyba nazywany następcą Harry'ego Pottera,

Jak ja nie lubie takich głupich i tandetnych chwytów marketingowych :-/
Odrzucają mnie.

PS. Nic nie jest godne określenia "następca Harry'ego Pottera" ;-)

elemental - 2012-04-02, 13:02

Atłasowa napisał/a:
Percy Jackson był chyba nazywany następcą Harry'ego Pottera, ale nie tylko on. :p Widziałam zapowiedź książki, która na świecie jest bestsellerem i też jest nazywana następcą Harry'ego Pottera, nazywa się "Strażnicy historii". Chodzi w niej zdaje się o podróże w czasie. To też pogranicze fantastyki.


coś ostatnio słychać coraz więcej o tych straznikach, chyba nawet na fejsie widziałem już jakiś fanpage ;]

Procella - 2012-04-02, 15:41

Z bardziej klasycznego fantasy - wydaje mi się, że nadawałby się David Eddings, najlepiej cykl "Belgariada".

http://fantastyczne-zaczy...id-eddings.html
http://pl.wikipedia.org/wiki/David_Eddings
http://esensja.pl/esensjo...i=2&idcyklu=131

Atłasowa - 2012-04-02, 15:50

kenaz napisał/a:

Jak ja nie lubie takich głupich i tandetnych chwytów marketingowych :-/
Odrzucają mnie.


To tak trochę, jak film twórców czegoś tam. Mnie nie zachęca, ale przynajmniej podpowiada, czego się spodziewać. Słowa "następca Harry'ego Pottera" mówią nam na przykład, że bohater będzie chłopcem góra kilkunastoletnim i będzie miał jakieś niezwykłe zdolności. ;) W "Strażnikach historii" zdaje się podróżuje w czasie, nie wiem co robi Percy Jackson.

Obieżyświat - 2012-04-02, 17:33

Tytulu "Nastepca Harry'ego Pottera" nic nie jest godne, a przynajmniej nic, co mozna nazwac dobra literatura dla mlodziezy. Jesli chodzi o bohaterow, to mi zdecydowanie bardziej od mdlego, zakompleksionego i ugrzecznionego Pottera podobalo sie jego calkowite literackie przeciwienstwo, Anhar (ANty + HARry). Silny, odwazny, awanturniczy i do cna rozpieszczony szesnastoletni buntownik. Wlasnie jestem po lekturze i jestem pod wrazeniem.
Procella - 2012-04-02, 17:51

Ulubieniec Radia Maryja. Autorka "Anhara" miała tam wiele audycji, w których tępiła Pottera i reklamowała swoją książkę :mrgreen:
Obieżyświat - 2012-04-02, 18:55

A czy to przemawia przeciwko jej ksiazce? Znalam juz wczesniej poglady tej pani i do "Anhara" podchodzilam mocno sceptycznie. Dopiero po przeczytaniu stwierdzilam, ze to bardzo dobrze napisana ksiazka, ktora podejmuje temat w bardzo odwazny sposob. Anhar zachowuje sie w niej jak rasowy przeciwnik nauki chrzescijanskiej: racjonalny, na swoj sposob logiczny, poblazliwy, ciekawy i chetny poznania najwiekszych tajemnic rzadzacych magia, zdecydowany, nie bedacy typem zagubionego dziecka potrzebujacego nawrocenia. Jego rozmowy z mistrzem byly idealnym odbiciem rozmow typowego niewierzacego z chrzescijaninem, przelozonymi na basniowe realia, i to moim zdaniem najwiekszy atut tej pozycji. Na pewno siegne po kolejna czesc.
Procella - 2012-04-02, 19:54

Autorka trochę mnie bawi, a trochę zniesmacza. Nie napisałam tego po to, żeby książkę odradzać, a raczej jako... ciekawostkę?

Jakoś ciężko mi traktować poważnie osobę, która wygłasza odczyty na temat tego, jaki HP jest zUy, argumentując to m. in. tym, że odkąd zaczęła go tępić, w jej życiu dzieją się dziwne rzeczy :roll: I na dodatek podpina pod to promocję swojej książki. Której nie czytałam, więc na temat jej jakości się wypowiadam.

Obieżyświat - 2012-04-02, 20:30

A co w tym zlego? Kobieta ma zmieniac swoje spojrzenie na HP tylko i wylacznie dlatego, ze Ciebie jej poglady bawia i zniesmaczaja? Chyba nie. Ja osobiscie nie zgadzam sie ze wszystkimi jak leci pogladami pani Nawrockiej (a mialam mozliwosc spotkac sie z jej publikacjami, miedzy innymi promujacymi "Anhara"), co nie zmienia faktu, ze dla mnie "Anhar" jest powiescia (czy raczej basnia) bardzo dobra. I osobiscie polecalabym ja mlodemu czytelnikowi (niezaleznie od jego osobistych pogladow) o wiele bardziej, niz HP (rowniez z tego wzgledu ze osobiscie basnie zawsze stawiam na wyzszej polce niz fantastyke).
Procella - 2012-04-02, 20:55

Ale o co właściwie Ci chodzi? Ani nie każę nikomu zmieniać poglądów, ani nikomu nie zabraniam czytać książki o Anharze...? Nie wiem, dlaczego krytykę wypowiedzi - publicznych - Małgorzaty Nawrockiej traktujesz jako jakiś atak na siebie.
Obieżyświat - 2012-04-02, 21:03

Nie traktuje. Po prostu odnioslam wrazenie (byc moze mylne), ze uwazasz, ze jej ksiazki nie moga byc dobre, bo opowiadaja o zagrozeniach, jakie niesie magia.
Córka Lavransa - 2012-04-02, 21:27

Wszystkie popłuczyny po HP, czy to jest jakiś Anhar, czy jakiś Barry Trotter, omijam szerokim łukiem.
Nie lubię, kiedy autor nie ma pomysłu na siebie i swoją książkę innego, jak tylko podpięcie się do tytułu, który zdobył swoją renomę.
Wszelkim "odpowiedziom na", "nawiązaniom do" i "kontynuatorom" - tym ostatnim zwłaszcza - mówię stanowcze "nie". :D

Radament - 2012-04-02, 21:36

Córka Lavransa napisał/a:
"kontynuatorom" - tym ostatnim zwłaszcza - mówię stanowcze "nie"

Czytam kontynuację Draculi, nie jest taka zła :c

Kamil - 2012-04-02, 23:29

Obieżyświat napisał/a:
A co w tym zlego? Kobieta ma zmieniac swoje spojrzenie na HP tylko i wylacznie dlatego,

Żeruje na popularności Pottera. Obojętnie czy dobrze napisana czy nie, dla mnie jest to pozycja nie godna uwagi. Zresztą po Twoim opisie nie spodziewałbym się przygody, fascynującego, oryginalnego świata, porywającej akcji, fajnych bohaterów (jak ja nie lubię buntowników! ale wiem, że to jest to co nastolatki lubią najbardziej). Spodziwałbym się czegoś zupełnie odmiennego, gorszego, i (broń boże) z przekazem religijnym.
Cytat:
Tytulu "Nastepca Harry'ego Pottera" nic nie jest godne, a przynajmniej nic, co mozna nazwac dobra literatura dla mlodziezy

:lol: jesteś śmieszna. Trudno znaleźć równie dobrą literature dla młodszej młodzieży. Oszczędzę czas i swój i Twój nie podejmując tematu. Nie ma sensu.

Córka Lavransa - 2012-04-03, 00:01

Radament napisał/a:
Czytam kontynuację Draculi, nie jest taka zła :c

A kto to popełnił? Że tak pójdę nieco w off-top? :)

Obieżyświat - 2012-04-03, 07:41

Cytat:
Wszystkie popłuczyny po HP, czy to jest jakiś Anhar, czy jakiś Barry Trotter, omijam szerokim łukiem.
Nie lubię, kiedy autor nie ma pomysłu na siebie i swoją książkę innego, jak tylko podpięcie się do tytułu, który zdobył swoją renomę.
Wszelkim "odpowiedziom na", "nawiązaniom do" i "kontynuatorom" - tym ostatnim zwłaszcza - mówię stanowcze "nie".

Corko, nie wypisuj wiecej takich glupot, bo w Ciebie zwatpie. Zgadzam sie co do Barrych Trotterow i onnych "pseudo Potterow", ale Anhar? Ksiazka, ktora z HP ma tylko tyle wspolnego, ze powstala po to, aby uswiadomic dzieciom i mlodziezy niebezpieczenstwa tkwiace w magii. I tyle. Bohaterowie sa zupelnie rozni, swiat jest zupelnie inny, fabula nawet w najmniejszej czesci nie przypomina tej Potterowskiej. Poza tym mowimy o basni, a porownywanie basni z powiescia to jak dla mnie przejaw ignorancji.

Cytat:
Zresztą po Twoim opisie nie spodziewałbym się przygody, fascynującego, oryginalnego świata, porywającej akcji, fajnych bohaterów (jak ja nie lubię buntowników! ale wiem, że to jest to co nastolatki lubią najbardziej). Spodziwałbym się czegoś zupełnie odmiennego, gorszego, i (broń boże) z przekazem religijnym.

Jesli szukasz czegos nastawionego tylko na akcje, jak najwieksza ilosc przygod (choc tych akurat jest sporo) i nie-charakternego bohatera, to rzeczywiscie ksiazka nie jest dla Ciebie. I nie pisze tego zlosliwie (w przeciwienistwie do Ciebie, bo w swojej wypowiedzi nawet postanowiles mnie ukarac, twierdzac, ze takich bohaterow jak ja lubia nastolatki. Zapomniales dodac, ze puste i glupiutkie ;-) ). Ja osobiscie nie zamykam sie w ciasnym literackim swiatopogladzie typu: "Ojej! Ta autorka powiedziala cos niemilego o ksiazce, ktora lubie! Musi byc glupia i pisac glupie ksiazki, to jej obowiazek!". Gdyby tak bylo, nigdy nie siegnelabym po Straussa pomagajacego stworzyc autobiografie Mansona. Bo przeciez facet zerowal napopularnosci artysty, ojej! Nie. Kupilam, przeczytalam i ostrze sobie zeby na wieksza ilosc ksiazek tego rewelacyjnego pisarza.

Cytat:

:lol: jesteś śmieszna. Trudno znaleźć równie dobrą literature dla młodszej młodzieży. Oszczędzę czas i swój i Twój nie podejmując tematu. Nie ma sensu.

Masz racje. ;-) Jestem smieszna, bo nie przytakuje Ci jak piesek z kiwajaca glowka. Ciesze sie chociaz, ze jestem dla Ciebie zrodlem rozrywki - wprawdzie zawstydzajaco prymitywnej, ale zawsze.

Atłasowa - 2012-04-03, 08:56

Jakie to słodkie, ktoś się kłóci bo nie lubi tej samej książki. ;)

Wydaje mi się, że mieszamy tu dwie rzeczy, z jednej strony chamskie podpinanie pod popularność tytułu, czyli pisanie jawnych kopii i nazywanie ich Barry Trotter (sprzedawanie się jak przeciwnik tytułu też jest dla mnie chamskim podpinaniem się, a do tego zalatuje hipokryzją, bo ktoś zarabia na tym wobec czego niby jest przeciw). Z drugiej strony mamy książki zupełnie o czymś innym (np. te podróże w czasie zamiast magii), którym marketingowcy nadali tytuł "następcy", bo dobrze się sprzedaje. I wtedy ok, mogę się skusić.

Obieżyświat nie, że się z Ciebie śmieję, ale ogólnie bawi mnie, kiedy ktoś mówi o niebezpieczeństwach związanych z magią. Przecież magia nie istnieje, a św. Mikołaj nie roznosi prezentów, duże dzieci to wiedzą. W bajkach zawsze była magia i nikt się nie oburza, że u Andersena czy braci Grimm są złe czarownice i dobre wróżki. A popularność Harry'ego Pottera, nota bene bardzo dobrze napisanej (i przetłumaczonej) oraz naprawdę wciągającej książki dla dzieci, jakoś tak niektórych boli.

Żyjemy w czasach, w których wydawałoby się, że wszelki zabobon został wypleniony, a magia wepchnięta między bajki, a tu osoby, i to przyznające się do ideologi chrześcijańskiej, ogłaszają walkę z magią. No litości! Tylko czekać, aż ktoś zacznie walczyć z krasnoludkami, jeśli pojawi się o nich dobrze sprzedająca się książka. Żeby z czymś walczyć trzeba w to wierzyć, a wiara w magię jest sprzeczna z ideologią chrześcijańską.

I nie wcale nie uważam, żeby dzieci, zwłaszcza w wieku, w którym już umieją czytać, były na tyle nierozgarnięte, żeby "dać się zwieść". Ja jak byłam dzieckiem pasjami oglądałam Dragon Balla, w którym Wszechmogący był zielonym ludzikiem z czułkami, ale jakoś potrafiłam oddzielić fikcję od rzeczywistości.

Kamil - 2012-04-03, 09:05

Obieżyświat napisał/a:
powstala po to, aby uswiadomic dzieciom i mlodziezy niebezpieczenstwa tkwiace w magii.

:hehe:
Tak... Harry Potter i magia w tej serii jest niebezpieczna! :lol:
To może Dan Brown ze swoim Kodem Leonarda też jest niebezpieczny? :)
No dajże spokój.
Osoby tak myślące idą w mojej głowie do pudełeczka zwanego "niebezpieczni katole". Niebezpieczni, bo siejący ferment, doszukujący się wszędzie szatana i szkodzący (a raczej chcący zaszkodzić) dobrej literaturze. A tyle dobrego co Harry Potter mało która seria zrobiła.

Obieżyświat napisał/a:
Jesli szukasz czegos nastawionego tylko na akcje, jak najwieksza ilosc przygod (choc tych akurat jest sporo) i nie-charakternego bohatera,

Lubie bohaterów z charakterem. Teraz czytam Wiedźmina - złożone, ciekawe, głębokie postacie. Nie tylko Geralt, ale i Jaskier, Milva, nawet te poboczne są interesujące i z charakterem. Żadna postać nie jest oczywista.
Ale tam jest niebezpieczna magia, jeśli nie czytałaś to nie czytaj, bo jeszcze Ci zaszkodzi...

Nie lubie typowych nastolatków-buntowników. Harry w Zakonie Feniksa przeżywał okres buntu i to było śmieszne (dobrze że reszta książki i postaci była bardzo dobra).
Obieżyświat napisał/a:
Zapomniales dodac, ze puste i glupiutkie

te lubią Edwarda ze Zmierzchu ;-)
Obieżyświat napisał/a:
Jestem smieszna, bo nie przytakuje Ci jak piesek z kiwajaca glowka. Ciesze sie chociaz, ze jestem dla Ciebie zrodlem rozrywki - wprawdzie zawstydzajaco prymitywnej, ale zawsze.

Lubię pośmiać się ze śmiesznych, przesiąkniętych katolicyzmem (tym 'złym' i niebezpiecznym, bo odróżniam też ten 'normalny,akceptowalny') poglądów, tym bardziej jeśli idą w parze z nieakceptowanymi przez kościół praktykami (pije do 'fuck friend'). Pozostaje mi mieć nadzieję, że młodzież swój mózg ma a Ty nie będziesz nigdy pedagogiem.

Atłasowa napisał/a:
sprzedawanie się jak przeciwnik tytułu też jest dla mnie chamskim podpinaniem się, a do tego zalatuje hipokryzją, bo ktoś zarabia na tym wobec czego niby jest przeciw)


To zapewne jest inaczej: "podepnę się aby OSTRZEC przed danym tytułem i przysłużyć się wierze katolickiej" :lol:
Atłasowa napisał/a:
Przecież magia nie istnieje, a św. Mikołaj nie roznosi prezentów, duże dzieci to wiedzą. W bajkach zawsze była magia i nikt się nie oburza, że u Andersena czy braci Grimm są złe czarownice i dobre wróżki. A popularność Harry'ego Pottera, nota bene bardzo dobrze napisanej (i przetłumaczonej) oraz naprawdę wciągającej książki dla dzieci, jakoś tak niektórych boli.
Żyjemy w czasach, w których wydawałoby się, że wszelki zabobon został wypleniony, a magia wepchnięta między bajki,

no właśnie..
Atłasowa napisał/a:
z czymś walczyć trzeba w to wierzyć, a wiara w magię jest sprzeczna z ideologią chrześcijańską.

Chyba nie jest... w końcu Kościół ma swoich egzorcystów itp.? Są nawiedzone osoby (rzekomo) i zdarzają się cudy (ponoć :D i ja bym to podpiął pod "magię"). Poza tym czy wskrzeszenie dokonane przez Jezusa to nie magia?, jak nic Czar Wskrzeszenia. O leczeniu nie wspomnę.
A przecież katolicy Biblie uważają za FAKTY a nie mity i legendy.

Radament - 2012-04-03, 09:24

Atłasowa napisał/a:
, a św. Mikołaj nie roznosi prezentów

Nienawidzę cię :c

Atłasowa napisał/a:
Przecież magia nie istnieje

Doba dobra, a co z różnymi wyznawcami kultów okultystycznych? Co ja co, może nie istnieć, może istnieć tu chodzi o samą wiarę człowieka w magię, siłę tajemną czy cholera wie co jeszcze.

Córka Lavransa napisał/a:
A kto to popełnił? Że tak pójdę nieco w off-top? :)

Dacre Stokera oraz Iana Holta, ten pierwszy o potomek 'pierwszego Stokera'. Książka stawia (przynajmniej na początku) na inne (i nowe i starte) postacie. Wydaje mi się, że niektóre poznajemy lepiej, zostały trochę bardziej spsychologizowane niż w pierwszej części.
No ale jestem dopiero na pierwszych stronach!
Chociaż sam Dracula to oczywiście nie jest xD

Atłasowa - 2012-04-03, 09:48

Radament napisał/a:

Doba dobra, a co z różnymi wyznawcami kultów okultystycznych? Co ja co, może nie istnieć, może istnieć tu chodzi o samą wiarę człowieka w magię, siłę tajemną czy cholera wie co jeszcze.


Ale czy nie lepiej potraktować ich jak nieszkodliwych wariatów, zamiast wszczynać z nimi wojny? Jak ktoś che chodzić do wróżki to trudno, straci 200 zł jego sprawa. :evil2: Traktując głupoty poważnie tylko dodajemy im powagi.

No chyba, że mówimy o sektach z jakimiś destrukcyjnymi zapędami, no ale tam raczej dzieciaki nie trafiają, bo czytały Harry'ego Pottera, tylko np. rodzice mieli je gdzieś i szukały kogoś, kto na nie zwróci uwagę.

Julietta - 2012-04-03, 10:00

Dużo czasu mi zajęło przeczytanie tych Waszych dywagacji o magii...
nie będę pogłębiać dyskusji, ale istnienia >jakiś sił< nie wykluczam (Szatan, anioły te sprawy), ale bez przesady, żeby zaraz wróżki i inne voo-doo uznawać za majace >moc<. Większość wróżek czyta z człowieka, jak sprzedawca czy inny czort :P


elemental napisał/a:
Atłasowa napisał/a:
Percy Jackson był chyba nazywany następcą Harry'ego Pottera, ale nie tylko on. :p Widziałam zapowiedź książki, która na świecie jest bestsellerem i też jest nazywana następcą Harry'ego Pottera, nazywa się "Strażnicy historii". Chodzi w niej zdaje się o podróże w czasie. To też pogranicze fantastyki.


coś ostatnio słychać coraz więcej o tych straznikach, chyba nawet na fejsie widziałem już jakiś fanpage ;]



Tak znalazłam taki fanpage - polski i anglojęzyczny (nasza okładka lepsza moim zdaniem).
Premiera w połowie kwietnia, na pewno rzucę okiem jak będzie jakieś demo, albo darmowy rozdział audio -jak z igrzyskami i zobaczymy.
Sam temat podróży w czasie jest atrakcyjny dla dzieciaków, a i starszym może przypaść do gustu.

Radament - 2012-04-03, 10:00

Atłasowa napisał/a:
Ale czy nie lepiej potraktować ich jak nieszkodliwych wariatów

Niektórzy bynajmniej nie są nieszkodliwi. Ja już odbiegam nawet od tematu HP, ani mnie to ziębi, ani grzeje. Ale nawet jakiś czas temu pewna dwójka bodaj Rosjan w wieku szkolnym, zamordowała i zjadła koleżankę. Albo swojego czasu oglądałam dokument dziewczynie, która cięła się pozwalała pić i piłą krew swoich koleżanek, twierdząc że jest wampirem. Odprawiała 'mroczne rytuały' i w ramach jednego z nich zamordowała przypadkowego kolesia.
Oni nie należeli tak naprawdę do żadnej sekty. Nie twierdzę, że to 'prawdziwa magia' czy coś w tym stylu. Ale jak komuś strzeli do łba, to potem mogą wyjść takie cudawianki.
Wydaje mi się, że czasem faktycznie można ich potraktować, jak nieszkodliwych wariatów, a czasem

Cytat:
inne voo-doo

W sumie to jest religii i jest sporo osób, która na prawdę w to wierzy. Gdzieś to jest nawet religia państwowa, ale już nie pomnę gdzie, bo nie pamiętam x)
Znaczy religia w innym znaczeniu niż ta 'jedi' :3

Julietta - 2012-04-03, 10:10

No tak, ale tak samo można demonizować (i zdarza się, że jest to czynione) gry komputerowe i Stary Testament. Pamietacie "Meżczyzn, którzy nienawidza kobiet?...
Jak ktoś ma krzywo pod kopułę, to ma...

annaK - 2012-04-03, 19:50

Córka Lavransa napisał/a:
Wszystkie popłuczyny po HP, czy to jest jakiś Anhar, czy jakiś Barry Trotter, omijam szerokim łukiem.
Nie lubię, kiedy autor nie ma pomysłu na siebie i swoją książkę innego, jak tylko podpięcie się do tytułu, który zdobył swoją renomę.
Wszelkim "odpowiedziom na", "nawiązaniom do" i "kontynuatorom" - tym ostatnim zwłaszcza - mówię stanowcze "nie". :D


No własnie... :) Wracam nieco poźno do dyskusji, ale własnie o ksiązki dla starszych dzieci, czyli 10-12 lat mi chodziło. Które nie będa kopią Horego Portiera :) Wszyscy to juz czytali, przezuli i wypluli... Niestety jak czegos jest za duzo i jest wszędzie, to niestety się przejada. Może szkoda, ale cóż zrobic...
Dlatego fajnie jest czasem cos nowego przeczytać, innego, ale tez dobrego.
Ta kontynuacja "Drakuli" nadaje się dla tego przedziału wiekowego? Dobre to?
No i jeszcze mam pytanie o "Strazników Historii" - o czym to jest. Przyznam się, że pierwsze słyszę... Opisu zadnego w dyskusji nie zauważylam... :)

Radament - 2012-04-03, 20:42

annaK napisał/a:
Ta kontynuacja "Drakuli" nadaje się dla tego przedziału wiekowego? Dobre to?

nie, nie kontynuacja Draculi, zdecydowanie nie wpada w przedział wiekowy do dwunastu. Już na początku mamy kipiącą erotyzmem hrabinę Batory, która biczuje nagą dzierlatkę, a potem kąpie się w jej krwi. znaczy dla mnie luz, nie takie rzeczy się widziało dzieckiem będąc, ale!

Córka Lavransa - 2012-04-03, 20:53

Obieżyświat napisał/a:
Corko, nie wypisuj wiecej takich glupot, bo w Ciebie zwatpie. Zgadzam sie co do Barrych Trotterow i onnych "pseudo Potterow", ale Anhar? Ksiazka, ktora z HP ma tylko tyle wspolnego, ze powstala po to, aby uswiadomic dzieciom i mlodziezy niebezpieczenstwa tkwiace w magii. I tyle. Bohaterowie sa zupelnie rozni, swiat jest zupelnie inny, fabula nawet w najmniejszej czesci nie przypomina tej Potterowskiej.

Nie wątp, będzie mi przykro. :)
Piszesz, że Anhar z HP tak naprawdę niewiele ma wspólnego - dlaczego zatem w każdym artykule, który na jego temat przeczytałam, HP jest szeroko omawiany? I skąd pomysł na imię An-Har, przypomnij...? To jest właśnie to, o czy pisze Atłasowa:
Atłasowa napisał/a:
(sprzedawanie się jak przeciwnik tytułu też jest dla mnie chamskim podpinaniem się, a do tego zalatuje hipokryzją, bo ktoś zarabia na tym wobec czego niby jest przeciw)

Skoro autorka książki chciała napisać dzieło, które będzie ostrzegało młodzież przed magią, niech to robi, ale niech nie miesza do tego popularnego tytułu. O magii nie mówi wyłącznie HP, dlaczego autorka Anhara nie napisała książki przeciwko Narnii...?

Julietta napisał/a:
inne voo-doo uznawać za majace >moc<.

Voodoo to nie zabawa, to religia. Taka sama, jak chrześcijaństwo. To, że z niej zrobili w horrorach jakiś teatrzyk, to wielka krzywda.

annaK napisał/a:
No i jeszcze mam pytanie o "Strazników Historii" - o czym to jest.

No, dawajcie, dawajcie. W "Igrzyska" już się dałam wkręcić i nawet nie żałuję. :)

Julietta - 2012-04-04, 07:49

Ja złapałam tyle, że chłopak wyrusza na poszukiwania rodziców, którzy zaginęli gdzieś w historii - nie wiadomo w jakim czasie i miejscu :P
Atłasowa - 2012-04-04, 09:43

Radament napisał/a:

nie, nie kontynuacja Draculi, zdecydowanie nie wpada w przedział wiekowy do dwunastu. Już na początku mamy kipiącą erotyzmem hrabinę Batory, która biczuje nagą dzierlatkę, a potem kąpie się w jej krwi. znaczy dla mnie luz, nie takie rzeczy się widziało dzieckiem będąc, ale!


Ojej, teraz to mnie zachęciłaś. Ja chcę to przeczytać! :lol:

Córka Lavransa napisał/a:
Voodoo to nie zabawa, to religia. Taka sama, jak chrześcijaństwo. To, że z niej zrobili w horrorach jakiś teatrzyk, to wielka krzywda.


Prawda i to często mocno powiązana z chrześcijaństwem. W filmach raczej łączy się ją z satanizmem. :p
Cytat:
Podstawę voodoo stanowią rdzenne wierzenia ludów zachodnioafrykańskich (szczególnie Joruba, Kongo, Fulanie) wraz z elementami religii katolickiej i spirytyzmu. Wykrystalizowała się ona na Haiti wraz ze sprowadzeniem w XVII/XVIII w. niewolników z Afryki, którym próbowano narzucać katolicyzm. Niewolnicy nie odrzucili swoich rdzennych wierzeń łącząc je z nową religią. W voodoo istnieje wprawdzie wiara w Bon Dieu (jednego Boga), nie oddaje mu się jednak czci (koncepcja deus otiosus). Istotny jest za to kult wielu miejscowych i afrykańskich loa (duchów/bogów), uważanych za tożsame z katolickimi świętymi. Te, które pochodzą z Afryki, nazywane są Rada Loa (z Dahomeju) lub Wangol Loa (z Angoli); te zaś, które objawiły się na Haiti, nazywane są Petro Loa. Słowo "voodoo" wywodzi się z języka plemienia Fulanów i oznacza duch. Wyznawcy voodoo uprawiają także kult przodków oraz czynnie włączają do swego panteonu ludzi zasłużonych dla narodu lub lokalnej społeczności.


Córka Lavransa napisał/a:

Skoro autorka książki chciała napisać dzieło, które będzie ostrzegało młodzież przed magią, niech to robi, ale niech nie miesza do tego popularnego tytułu. O magii nie mówi wyłącznie HP, dlaczego autorka Anhara nie napisała książki przeciwko Narnii...?


Mogła też zrobić to non-profit. Książek magicznych mamy mnówstwo, ale żadna się tak jak HP nie sprzedawała. Swoją droga ciekawe czemu nikt jeszcze nie napisał anty-Zmierzchu. Przecież tam są wampiry i inne szatańskie pomioty! :-P

Córka Lavransa napisał/a:
No, dawajcie, dawajcie. W "Igrzyska" już się dałam wkręcić i nawet nie żałuję. :)


Ja o tym czytałam na guardianie: Time travel saga The History Keepers could be the next Harry Potter-style blockbuster

Na polskich stronach jest tylko opis:
Cytat:
Rodzice Jake’a Djonesa zaginęli bez wieści i nie wiadomo, w jakim są miejscu na Ziemi i w jakim momencie historii. Jake poznaje ich zdumiewający sekret: oboje należą do Tajnych Służb Straży Historii, stowarzyszenia, którego członkowie podróżują przez stulecia, aby udaremniać poczynania złoczyńców manipulujących przy dziejach świata. W poszukiwaniu rodziców Jake przenosi się z Londynu XXI wieku do dziewiętnastowiecznej Francji, gdzie trafia do Punktu Zero, głównej siedziby strażników historii. Tam poznaje barwną grupę młodych agentów i wraz z nimi wyrusza do epoki renesansu, aby podjąć misję ratowania dziejów przed złowrogim Zeldtem, który zamierza zniszczyć świat, jaki znamy. Przeszłość jest w niebezpieczeństwie i tylko Jake Djones może ją ocalić!

Julietta - 2012-04-04, 09:52

Atłasowa ma rację...
Też poszukam Draculi :evil2:

A jak tek przeczytała polski opis Strażników, to mi się jake Djones z Indianą Jonsem jakoś skojarzył :lol:



:terefere:

Kamil - 2012-04-04, 12:23

Córka Lavransa napisał/a:
dlaczego autorka Anhara nie napisała książki przeciwko Narnii...?

bo katolicy doszukują się w Narnii przekazu religijnego... :-/
a czarownica jest tą złą.

Radament - 2012-04-04, 12:32

kenaz napisał/a:
bo katolicy doszukują się w Narnii przekazu religijnego... :-/

To znaczy z tego co wiem nawrócenie się Lewisa na chrześcijaństwo mocno wpłynęło na jego twórczość. Do tego stopnia, że stał się w tej dziedzinie nawet autorytetem :3'

Chociaż gdzieś wyczytałam, że nie we wszystkich kręgach chrześcijańskich książka była uznana za propagująca 'chrześcijaństwo'. W sumie przez pewien czas uważana była za neopogańską ^^

Atłasowa - 2012-04-04, 12:57

kenaz napisał/a:
Córka Lavransa napisał/a:
dlaczego autorka Anhara nie napisała książki przeciwko Narnii...?

bo katolicy doszukują się w Narnii przekazu religijnego... :-/
a czarownica jest tą złą.


Czy mógłbyś przestać używać określenia katolicy wobec ludzi, co do których klepek mam wątpliwości? Zaczynam czuć się urażona.

P.S. Nawrócenie autora może, ale nie musi mieć wpływu na jego twórczość. Z drugiej strony jawny grzesznik może napisać wzruszającą książkę promującą chrześcijańskie wartości. A my możemy sobie tylko gdybać, co autor miał na myśli.

Radament - 2012-04-04, 13:00

Atłasowa napisał/a:
Nawrócenie autora może, ale nie musi mieć wpływu na jego twórczość.

Znaczy to że u Lewisa jego nawrócenie ma wpływ na to co pisze jest akurat faktem, wystarczywszy spojrzeć na tytuły, jego niektórych książek x]

Atłasowa - 2012-04-04, 13:08

Radament napisał/a:

Znaczy to że u Lewisa jego nawrócenie ma wpływ na to co pisze jest akurat faktem, wystarczywszy spojrzeć na tytuły, jego niektórych książek x]


Pytanie, czy miało na Narnię. Równie dobrze mógł pisać i religijne i niereligijne książki. Tak sobie gdybym, szczerze to nawet Narnii nie czytałam. Gdyby żył można by go zapytać, a tak cóż. :p

Radament - 2012-04-04, 13:11

Atłasowa napisał/a:
Pytanie, czy miało na Narnię

Przecież nie mówię, że akurat na Narnię, a na to co pisał ogólnie. Więc kto wie czy na tę też nie :)

Alice4 - 2012-04-04, 13:42
Temat postu: ...
Czytam z niedowierzaniem i zainteresowaniem..,
jestem po kulturoznawstwie i bliskie mojemu sercu są wszelkie tematy kulturowe bez względu na rozróżnienia religijne, a właśnie różnorodność jest najciekawsza. Nie wiedziałam, że temat książek fantasy może wywołać tak burzliwą dyskusję- natomiast nasuwa mi się tylko jeden brzęczący w głowie wniosek:
"wiedzcie, ze coś się dziej...:) i szatan się nami zainteresował":):):):)- skoro czytamy książki o podobnej tematyce.
Kiedyś bo jeszcze nie posiadam- z przyjemnością podsunę taką literaturę dziecku, żeby rozbudzić jego wyobraźnie, a na pewno wypisze z katechezy no chyba, że edukacja poprawi jakość i awansujemy w polskich szkołach do - religioznawstwa:)
:zlo

Córka Lavransa - 2012-04-04, 20:24

kenaz napisał/a:
bo katolicy doszukują się w Narnii przekazu religijnego... :-/

Wiem. :) To było pytanie podchwytliwe...
Fakt, że akurat czarownica jest zła, nie zmienia tego, że wiele postaci dobrych używa tam czarów... A zatem? W HP również magii używa się po obu stronach.
HP więcej zarobił, był bardziej znany w tym okresie i kontrowersyjny, więc autorka Anhara podpięła się właśnie pod niego. Argument o szkodliwości magii, której jest tyle w wielu innych książkach, jakoś blednie wobec wysokości tantiem. :D

Julietta - 2012-04-06, 11:52

Po wyczerpującej dyskusji podpisuję się pod konkluzją Córki.

Kasa rządzi. Dlaczego przy promocji nowych filmów trąbi się frazesy typu:
film twórcy Titanica/ KillBilla/Slumdoga itp. itd? Podpinamy się pod coś, co odniosło sukces i jazda. Nawet jeśli to krytykujemy, to jedziemy na jego opinii...

Procella - 2012-04-06, 12:52

Córka Lavransa napisał/a:
kenaz napisał/a:
bo katolicy doszukują się w Narnii przekazu religijnego... :-/

Wiem. :) To było pytanie podchwytliwe...
Fakt, że akurat czarownica jest zła, nie zmienia tego, że wiele postaci dobrych używa tam czarów... A zatem? W HP również magii używa się po obu stronach.
HP więcej zarobił, był bardziej znany w tym okresie i kontrowersyjny, więc autorka Anhara podpięła się właśnie pod niego. Argument o szkodliwości magii, której jest tyle w wielu innych książkach, jakoś blednie wobec wysokości tantiem. :D

I jeszcze warto zauważyć jedną rzecz -reklama negatywna, w której promuje się produkt X przez krytykowanie produktu Y, uchodzi za nieetyczną i, o ile dobrze się orientuję, jest nawet zabroniona prawnie. A czy przypadkiem nie mamy tu do czynienia z taką sytuacją?

Pani Nawrocka ma pełne prawo uważać, że HP głosi treści niezgodne z zasadami, jakie uważa za słuszne i ma prawo tak sama nie czytać/nie dawać swoim dzieciom jak i może o tym mówić publicznie (przy czym, skoro mówi to publicznie, można te wypowiedzi krytykować, polemizować z nimi, a nawet przewracać oczami - bo cóż, trudno mi się od tego powstrzymać, kiedy czytam, jak to szatan dręczy niezbyt znaną autorkę książek dla dzieci i miesza jej w życiu, odkąd skrytykowała inną książkę dla dzieci). Ma ona też pełne prawo pisać książki przekazujące wartości wg niej słuszne i, naturalnie, może swoje książki promować. Problemem dla mnie jest fakt, w jaki sposób to łączy.

Julietta - 2012-04-06, 12:55

Kierowanie reklamy do dzieci też jest prawnie zabronione, i co?... :roll:
Radament - 2012-04-06, 12:56

Julietta napisał/a:
Kierowanie reklamy do dzieci też jest prawnie zabronione, i co?... :roll:

Powinni pozamykać wszystkie fabryki z zabawkami, które reklamują się w TV O__O?

Julietta - 2012-04-06, 13:00

/co najmniej ukarać -problem w tym, że nikt się tym nie zajmuje (a lobby przemysłu dziecięcego tego pilnuje...)
trudno też udowodnić, ze reklama jest kierowana do dziecka, a nie do rodzica - oficjalna wersja jest, że są one do rodziców itp.

Radament - 2012-04-06, 13:03

Co za porąbany przepis o.O
Julietta - 2012-04-06, 13:08

Moim zdaniem nie taki porąbany.
Ja od lat nie mam tv, ale jak moje dziecko tylko wróci po weekendzie u dziadków z mini mini itp., to jest przesączone manią posiadania tych wszystkich cudów plastiku, ze słodyczami to samo :evil:

Kamil - 2012-04-06, 14:53

Julietta napisał/a:
film twórcy Titanica/ KillBilla/Slumdoga itp. itd? Podpinamy się pod coś, co odniosło sukces i jazda. Nawet jeśli to krytykujemy, to jedziemy na jego opinii...

Tu troche inaczej to wygląda wg mnie.
Nie tyle chwyt marketingowy co po prostu twórca zwyczajnie w świecie chce sygnować swoje dzieło swoim nazwiskiem i dodatkowo wzbudzać zaufanie wymieniając tytuł jakiegoś swojego poprzedniego filmu. To jasne że przy Hobbicie pojawi się tekst "Film Petera Jacksona twórcy Władcy Pierścieni" - co w tym złego?
Chamski marketing zaczyna się wg mnie w momencie, kiedy ktoś inny podpina się pod coś sławnego (chociażby ten Anhar pod HP).

Renata122 - 2012-04-06, 15:59

Julietta napisał/a:
Moim zdaniem nie taki porąbany.
Ja od lat nie mam tv, ale jak moje dziecko tylko wróci po weekendzie u dziadków z mini mini itp., to jest przesączone manią posiadania tych wszystkich cudów plastiku, ze słodyczami to samo :evil:


Niestety, dziecko jest bardzo podatne na wszelkie reklamowe manipulacje co jest bez precedensu wykorzystywane. Dlatego lepiej puścić dziecku bajkę, chociażby jakąś dawną produkcję Disney'a, które pewnie każdy z nas kojarzy z dzieciństwa. Mam na myśli bajki typu "Kopciuszek", "Piękna i Bestia" czy "Król Lew". Są przede wszystkim o wiele mniej szkodliwe niż bajki puszczane w telewizji. Jak wraz z bratanicą oglądałam bajki na Cartoon Network to byłam zniesmaczona a czasem nawet oburzona tym, że ktoś postanowił puścić to dzieciom. Typowe "ogłupiające" bajki. Najlepszym i niepodważalnym rozwiązaniem są książki. Czytać je dzieciom jeśli same nie są w stanie. Są rozwijające i dajemy dziecku myśleć samodzielnie. Ja dla przykładu czytam bratanicy bajki Andersena. A co do rozmowy o szkodliwości magii w Harrym Potterze - obejdę się bez komentarza ;) Sam fakt tego, że reklama była przeprowadzona w radiu Maryja jest dla mnie wystarczające.

Julietta - 2012-04-08, 17:10

kenaz napisał/a:
Julietta napisał/a:
film twórcy Titanica/ KillBilla/Slumdoga itp. itd? Podpinamy się pod coś, co odniosło sukces i jazda. Nawet jeśli to krytykujemy, to jedziemy na jego opinii...

Tu troche inaczej to wygląda wg mnie.
Nie tyle chwyt marketingowy co po prostu twórca zwyczajnie w świecie chce sygnować swoje dzieło swoim nazwiskiem i dodatkowo wzbudzać zaufanie wymieniając tytuł jakiegoś swojego poprzedniego filmu. To jasne że przy Hobbicie pojawi się tekst "Film Petera Jacksona twórcy Władcy Pierścieni" - co w tym złego?
Chamski marketing zaczyna się wg mnie w momencie, kiedy ktoś inny podpina się pod coś sławnego (chociażby ten Anhar pod HP).


Zgadzam się z Tobą w 100 % trochę się rozpędziłam, ale generlanie chodzi mi o o, że... wszystkim chodzi o kasę ;)

Oh, Cartoon Network...
Na Cartoon znam tylko 2 bajki, które są >akceptowalne<, ale wolę je wyszukać w sieci, niż narażać dziecko na całą resztę sieczki, która tam leci ;)

katherine - 2012-04-10, 11:57

History Keepers? Słyszałam, podobno na wyspach pięknie schodzi z półek :)
Julietta - 2012-04-10, 12:00

Jak masz wtyki, to może podrzuć Córce L., ona czyta po angielsku i da nam znać do 18. kwietnia czy warto tym głowę zawracać :lol:
Alice4 - 2012-04-10, 12:14

Trudno przesądzić- ile głosów tyle opinii.

W kwestii treści, oczywiście: "szatan się wami zainteresował" - było słynnym cytatem, podanym ironicznie, ale smutne, że wielu ludzi tak uważa w kontekście fantastyki. To stary gatunek literacki, zasłużony, którego oczywistą ideą jest stworzenie świata nierzeczywistego, fantastycznego lub magicznego. Wplatanie w to religii jest przesadne, w takim razie " aresztujmy" Bracia Grimm, Walta Disneya itd... Nie zabierajmy ludziom możliwości rozbudzenia wyobrazi i marzeń.

Dalej - na pewno dzisiaj reklama jest wszędzie, ale chcąc się z czymś przebić, co dotyczy kultury, np. z filmem, książką, autorzy muszą pojawić się między konkurencją i zaciekawić odbiorcę.
Kwestia jak my na to reagujemy, co z tego wybiórczo i subiektywnie nas interesuje. Na szczęście są komunikatory internetowe gdzie swobodnie i prywatnie możemy wymieniać się spostrzeżeniami, poglądami i tytułami:)

Sprawa wieku też jest dyskusyjna,np.: fantastykę naukową, wiele baśni, czy powieści- mogą czytać młodsi, jak i starsi- ja nadrobiłam Harrego P. późno, tak jak niektóre lektury szkolne.

Z przyjemnością korzystam z podpowiedzi na forach- sprawdzam tytuły itd.., a zanim podsunę coś młodszemu bratu, często sprawdzam sama.

Tak będzie też ze "Strażnikami historii" - zwróciłam na tą pozycję uwagę w zapowiedziach premier na innym forum i zapowiada się ciekawie i dla młodszych i starszych:), a fantastyka naukowa- zawsze celuje ambitnie, więc może uchroni się przed krytyką:).

Córka Lavransa - 2012-04-10, 21:26

Julietta napisał/a:
Jak masz wtyki, to może podrzuć Córce L., ona czyta po angielsku i da nam znać do 18. kwietnia czy warto tym głowę zawracać :lol:

Czuję się subtelnie wrabiana... ale w sumie nie mam nic przeciwko. :-P

Atłasowa - 2012-04-13, 12:40

Jak już mówimy o nowościach to właśnie wyczytałam, że autor książek o Percy'm Jacksonie popełnił kolejną serię książek, nazywa się "39 wskazówek".

Cytat:
Co byś zrobił, gdyby nagle okazało się, że twoja rodzina jest jedną z najbardziej wpływowych w dziejach ludzkości? A gdyby powiedziano ci, że źródło jej potęgi zostało ukryte w postaci 39 wskazówek w różnych zakątkach świata? Gdybyś stanął przed wyborem: wziąć milion dolarów i odejść lub otrzymać pierwszą wskazówkę, jaka byłaby twoja decyzja? Amy i Dan Cahill bez wahania wybrali wskazówkę, rozpoczynając tym samym bardzo niebezpieczny wyścig.

39 wskazówek to seria dziesięciu książek przepełnionych akcją i humorem. Szkic oraz fabuła cyklu zostały nakreślone przez Ricka Riordana, który jest autorem pierwszego tomu.

39 wskazówek to jednak nie tylko doskonała książkowa przygoda, ale również gra on-line, która pozwoli każdemu uczestnikowi stać się członkiem rodziny Cahillów i rywalizować o wspaniałe nagrody.

Julietta - 2012-04-16, 12:52

Nie znam pana, ale o jakimś szale Perciego słyszałam - czy mi się wydaje czy szykuje się kryminał dla dzieciaków?
Jeszcze z grą - no przyznać trzeba, że są na czasie 8-)

Alice4 - 2012-04-18, 15:09
Temat postu: Hej
Już też wyśledziłam nowość ;-)

Fajnie, że powstają dobre książki dla młodzieży. Tym razem będziemy mieli do czynienia z powieścią przygodową. Znam dobrze tego autora, nie tylko z serii "Percy Jackson i bogowie olimpijscy", ale również z Olimpijskich Herosów...

Zapowiada się fajna publikacja :D


katherine - 2012-04-20, 07:33

a była już premiera czy jeszcze czekamy? :)
Atłasowa - 2012-04-20, 09:37

Labiryntu? Nie było. Ale wiecie co? Cisnę po angielsku. Bohaterowie mają 10 i 14 lat, a ja stara baba i mi się podoba. :p
Renata122 - 2012-04-24, 16:01

A ja się mogę pochwalić, że nabyłam "Strażników Historii" i czytam w polskiej wersji językowej. Początkowo nie byłam przekonana bo myślałam, że jestem za stara, ale wciągnęłam się ku mojemu zdziwieniu. Jeszcze powstrzymam się od oceniania bo niedawno zaczęłam więc długa droga przede mną. Ale jak już będę mogła się wypowiedzieć to od razu wam napiszę wrażenia odnośnie lektury :)
Julietta - 2012-04-25, 09:12

Mnie skusiła ładna okładka i też kupiłam - sprezentuje bratu ciotecznemu na urodziny w maju pewnie :roll:
Może nie wciaga od pierwszych stron, ale jak już są w punkcie zero, to robi sie całkiem ciekawie :)
Patrzę, że z wątku książek dla dzieci zrobił się wątek starych czytajacych książki dla dzieciaków :roll:

annaK - 2012-04-25, 12:13

Ja o "Straznikach historii" tez juz slyszałam. Natknęłam sie na fajna reckę na blogu literackim, na który czesto zagladam. Fajny, klimatyczny trailer do tej serii zrobili :) Jeżeli ksiazka jest rownie fajna, to hohoho :) )

Jeżeli chodzi o Ricka Riordana i jego "Labirynt kosci", to przeczytałam fragment, który jest dostepny w sieci. Służę jakby ktos był zainteresowany - fragment -"labirynt kosci" - 39 wskazówek - rick riordan

Atłasowa - 2012-04-30, 11:20

Przeczytałam już cały "Labirynt kości" i powiem tak, jak ktoś lubi Harry'go Pottera to mu się spodoba. Książka jest dobrze napisana, jest dla dzieci a i owszem. Jak ktoś uważa, że czytanie książek dla dzieci i młodzieży jest mało ambitne to niech się nie bierze, ale jak ktoś lubi to polecam. Świetna rzecz, żeby się zrelaksować i odpocząć od poważnych, dorosłych lektur.
Julietta - 2012-05-02, 18:16

Atłasowa - widziałam to w ksiegarni i kurczę ładnie wydane, ze jak tak chwalisz, to chyba zakupię :P
Teraz bratu podrzucę, a już całkiem niedługo przecież moja córa będzie potrzebowala fajnych lektur, więc moze już faktycznie czas kompletować biblioteczkę ;)
-Trzeba jakoś tłumaczyć to swoje zainteresowanie dziecięcą literaturą...

katherine - 2012-05-06, 21:33

no na prezent myślę będzie w sam raz :) i może w końcu sama przeczytam, po maturach powinno być w sam raz :)
Renata122 - 2012-05-07, 14:18

Ja już przeczytałam. Spędziłam przyjemną majówkę z dobrą książką w ręku. Bardzo mi się spodobała, teraz tylko zastanawiam się czy będzie druga część. (niewyjaśniona sprawa z Topaz). Fajnie jakby się przenieśli do starożytności i o tym byłaby kolejna - bo bardzo fascynuje mnie ta epoka i z opisu umieszczonego na książce wynika, że autora również :)
Alice4 - 2012-05-07, 15:10

Hej,
faktycznie jak wcześniej napisała Julietta, watek zmieniła się raczej w "Top lista książek dla nas i dzieci", ale nie widzę w tym nic złego, szczególnie, że tytuły , które wymieniamy cieszą się dużym powodzeniem ;-)

Ja już nie mam żadnych wątpliwości co do tego, że powstaje dobra literatura dla dzieci i młodzieży. Za raz po premierze kupiłam i pochłaniam "39 wskazówek"- właśnie kończę i odbywam kolejną niezwykłą przygodę. W szybkim tempie i z dreszczem kryminału, ale ciągle mam taką refleksję, ze autor na prawdę wie co dzieciaki przekona do czytania i wiedzy- super historia. Musze przyznać, że sobie sporo faktów odświeżyłam:)

Czy już jest pełność, że będzie ekranizacja? I nie wiem za dużo o grze 39- podglądam tylko jak na FB- umieszczają zdjęcia kolejnych postaci, które weryfikują moje wyobrażenie ;-)
Nie mogę się doczekać co będzie dalej- Ci co czytają niech coś podpowiedzą...

annaK - 2012-05-07, 16:02

Znalazłam info w sieci, że Steven Spielberg ma wyprodukowac film na podstawie całej serii. U nas wyszła dopiero I część ale jest ich oczywiście wiecej. Jesteśmy troszke zapóźnieni jak zwykle... ale i tak dobrze, ze film przed ksiażka nie wyszedł ;P
Julietta - 2012-05-09, 10:46

Dobrze powiedziane... troszkę :hehe:

a może oni kupili prawa do ekranizacji tylko po to, żeby nikt inny tego nie nakręcił? :P
Czytam dziecku na dobranoc, może nie rozumie akcji, ale nie narzeka, a ja mam fun większy niż przy dalmatyńczykach, czy Śnieżce po raz setny 8-)

Molencius - 2012-05-09, 15:21

Jestem "po" labiryncie kości. Chyba nie jesteśmy aż tak zapóźnieni bo z tego co się orientuje to dopiero kończą drugą część. :P
A wiecie, że ta seria będzie pisana przez kilku ludzi. Tzn każda przez kogoś innego. Może dzięki temu nowe części nie będą wychodziły co roku tylko częściej?

Julietta - 2012-05-10, 13:53

Molenciusie rozczaruję Cię na świeci ukazało sie już 10 tomów ;)
Tak, każdy innego autora, a 11 zdaje się, że pisany jest przez kilku.

Molencius - 2012-05-11, 13:57

:shock:
To tym bardziej lepiej dla nas bo będziemy mogli czytać w krótszych odstępach kolejne części:P

Atłasowa - 2012-05-15, 12:57

Alice4 napisał/a:
H
Czy już jest pełność, że będzie ekranizacja?


Za filmwebem:

Cytat:
Brett Ratner został wybrany na reżysera planowanego od kilku lat projektu "The 39 Clues". Obraz miał w przeszłości reżyserować Steven Spielberg, teraz będzie jedyni producentem, jako że całość powstanie dla DreamWorks.

"The 39 Clues" to seria kryminalno-przygodowych książek, której bohaterami są członkowie najpotężniejszej rodzina świata – Cahillów. Cłonkami rodu byli m.in. Hudini i Napoleon. Zadaniem czytelników jest odkrycie źródła mocy i władzy rodziny, czemu służyć będzie tytułowe 39 wskazówek. Do tej pory ukazało się 11 tomów.

Autorem scenariusza jest Jeff Nathanson, który z Ratnerem współpracował już wielokrotnie, m.in. przy serii "Godziny szczytu".

Alice4 - 2012-05-17, 15:37

Atłasowa - dziękuję za odpowiedź- jak już pochłonęłam książkę to zostawiłam z przeznaczeniem na prezent:) - i będzie ładny na 1 czerwca - trzeba przyznać, że książeczka pięknie wydana.
Czekam cierpliwie kiedy film - bo brat na razie na stronie szaleje i z grą, ale jak przeczyta to się bezie działo:)

Kamil - 2012-05-17, 16:55

Może nie tak całkiem dla dzieci, ale napewno by mi się bardzo spodobało w okresie dziecięcym. I teraz też mi się podoba.
Edgar Allan Poe - Opowieści tajemnicze i szalone
4 krótkie opowiadania: szalenstwo, trupy, monstra, straszne dwory :)
A wydanie jest piękne i pełne "upiornie wspaniałych ilustracji Grisa Grimly'ego" (tekst z okładki).



Ravena - 2012-05-18, 06:53

kenaz napisał/a:
Może nie tak całkiem dla dzieci, ale na pewno by mi się bardzo spodobało w okresie dziecięcym.

Zdecydowanie nie dla dzieci. Moja podopieczna boi się zwykłych potworków, które od czasu do czasu przewijają się przez ksiażki dla dzieci, a po opowiadaniach Poe chyba nie wyleczyłabym jej z koszmarów :roll:
No cóż, trzeba znać dziecko i wiedzieć, co można a czego nie można mu jeszcze zaserwować. Jedne są bezlękowe i nic im nie robią straszne opowieści, a wręcz je lubią, inne będą się zrywać w nocy z krzykiem ^^ Choć czasem nie przewidzi...

Atłasowa - 2012-05-18, 08:41

Może i dla dzieci straszne, ale jak na mój gust piękne. Chciałabym ją na półce.
M - 2012-05-18, 09:11

Jeżeli już jesteśmy przy książkach ilustrowanych dla dzieci, to nie można zapomnieć o cyklu "Abarat" Clive'a Barkera, gdzie sam autor poza napisanie fascynującej i powalającej opowieści sam ilustrował :) Książka jest dla tych nieco starszych dzieci, a ilustracje przygniatają :)










Córka Lavransa - 2012-05-18, 11:31

Atłasowa napisał/a:
jak na mój gust piękne. Chciałabym ją na półce.

Podpisuję się. Barker też nieźle wygląda.

elfrun - 2012-05-19, 10:19

kenaz napisał/a:
Może nie tak całkiem dla dzieci, ale napewno by mi się bardzo spodobało w okresie dziecięcym. I teraz też mi się podoba.
Edgar Allan Poe - Opowieści tajemnicze i szalone
4 krótkie opowiadania: szalenstwo, trupy, monstra, straszne dwory :)
A wydanie jest piękne i pełne "upiornie wspaniałych ilustracji Grisa Grimly'ego" (tekst z okładki).


Obrazek ObrazekObrazek


Ta ksiazka jest pragnieniem mojego serca. Musze ja zdobyc do mojego ksiegozbioru. O dzieci sie nie martwie, moje pociechy nie boja sie niczego. :)

Kamil - 2012-05-20, 21:05

Znalazłem jeszcze jedną, ale niestety niedostępna w Polsce:

Edgar Allan Poe’s Tales of Death and Dementia

kolejne 4 opowiadania, chciałbym! wyjątkowo pasuje mi taki styl.


Córka Lavransa - 2012-05-20, 21:18

Małe dzieła sztuki. Wolałabym w oryginale. Pewnie na amazon...?
Kamil - 2012-05-20, 21:22

Tak, amazon. Też bym wolał w oryginale i w sumie tylko ta wersja teraz w gre wchodzi.

http://www.amazon.com/Edg...37545283&sr=8-1

a tu ta poprzednia: http://www.amazon.com/Edg...37545313&sr=1-1

Córka Lavransa - 2012-05-20, 21:28

Ja się na amazonie nie znam, ale wygląda to tak, jakby można było za 28 dolarów kupić pakiet w twardych okładkach. Przesyłka free? Może nie do Polski? Hm...
Kamil - 2012-05-20, 21:33

Przesyłka darmowa tylko w USA. Poza tym tam podaje sie ceny netto zawsze i wszędzie, nawet w spożywczaku więc doliczyć trzeba 23% (albo 5%? bo to książki w końcu..) Tamtejsi chyba 7-11% (nigdy nie wiem bo na różne rzeczy różnie mają).
Za to coś słyszałem, że z brytyjskiego amazona powyżej jakiejś kwoty (wcale nie astronomicznej) przesyłki darmowe do większości krajów Europy..

EDIT:
http://www.amazon.co.uk/E...37546090&sr=8-6
http://www.amazon.co.uk/E...37546090&sr=8-7
droższe, ale darmowa wysyłka (od 25 funtów do Polski), ciekawe jak z VATem.

Procella - 2012-05-21, 06:26

Można kupić też tutaj, mają wersje w twardej i miękkiej okładce. Od dwóch książek w górę (a mają też dużo tanich książek używanych, z cenami startującymi już od ok. 4$, więc to nie jest problem coś dorzucić) darmowa wysyłka niezależnie od ich ceny i wagi. Księgarnia wypróbowana - już parę razy robiłam u nich zakupy tak w ich sklepie, jak przez eBay (na eBayu nie mają darmowej wysyłki) :mrgreen:

Mają też inne książki z obrazkami tego samego ilustratora.

motylek727 - 2012-05-21, 08:03

Ale te książki naprawdę robią wrażenie... Chętnie bym przygarnęła jakąś ;-)
Atłasowa - 2012-05-21, 09:21

elfrun napisał/a:

Ta ksiazka jest pragnieniem mojego serca. Musze ja zdobyc do mojego ksiegozbioru. O dzieci sie nie martwie, moje pociechy nie boja sie niczego. :)


Jest jedna na allegro, waham się... Chciałabym, a nie powinnam. Za dużo książek kupuję zdecydowanie, miałam postanowienie, żeby się ograniczyć i zacząć korzystać z biblioteki. allegro

Kamil - 2012-05-21, 09:58

Atłasowa napisał/a:
Jest jedna na allegro,

Jeden sprzedający, ale siedem sztuk :)

Procka, fajny sklep! dodam sobie do Zakładek.

Ravena - 2012-05-21, 11:33

A ja bardzo proszę, żeby nie wklejać linków do aukcji na allegro. Uważamy to za spam, gdy robią to nowi użytkownicy, tym bardziej stali FKowicze powinni przestrzegać tej zasady.
Atłasowa - 2012-05-21, 11:45

Ravena napisał/a:
A ja bardzo proszę, żeby nie wklejać linków do aukcji na allegro. Uważamy to za spam, gdy robią to nowi użytkownicy, tym bardziej stali FKowicze powinni przestrzegać tej zasady.


Przepraszam. :cry:

Kamil - 2012-05-21, 12:25

Ravena napisał/a:
A ja bardzo proszę, żeby nie wklejać linków do aukcji na allegro. Uważamy to za spam

Do zasady oczywiście sie dostosowuje, ale mogę wiedzieć dlaczego tak jest? Sklep - ok, aukcja - nie ok?
Jak dla mnie spam jest wtedy, kiedy ktoś bez związku wrzuca swoje linki, a nie w momencie kiedy jest mowa o książce i o tym gdzie ją można dostać.

Ravena - 2012-05-21, 15:34

kenaz napisał/a:
Do zasady oczywiście sie dostosowuje, ale mogę wiedzieć dlaczego tak jest? Sklep - ok, aukcja - nie ok?

Dlatego, że już sporo się nausuwałam linków z aukcjami konkretnych allegrowiczów. Ludzie wchodzą i reklamują swoje produkty na sprzedaż, głównie książki. A wiemy wszyscy, że Forum to nie tablica ogłoszeń. Jeśli chcesz się podzielić linkiem do okazyjnej aukcji, informujesz o tym w temacie, jak są zainteresowani prosisz o kontakt na pw.
Trzeba gdzieś nakreślić granicę ;-)
Co do sklepów, jestem w ogóle za nie linkowaniem, ale to nierealne na dobrą sprawę... Choć pamiętam, że Forum Selkara było bardzo ostre pod tym względem, nawet nazwy innego sklepu nie można tam było wymienić ^^

anna_k - 2012-06-13, 11:27

Cześć. Jestem nowa na tym forum.
Chciałabym dodać jedną książeczkę w tej kategorii od siebie... Jest to książka Loredana Frescura "Pochwała brzydoty". Oto co autor pisze o tej książce: "Dedykuję tę opowieść tym, którzy stoją na rozdrożu i czasem widzą w lustrze kogoś obcego. Tym, którzy dostrzegają na swojej twarzy co najmniej pięć niedoskonałości, a na całym ciele co najmniej dziesięć. W nich rozpoznaję samą siebie."

P.S.
Jak, że jest to mój pierwszy post na forum, mam nadzieję, że nie naruszyłam żadnych zasad, a jeśli tak to proszę o wyrozumiałość:)

Nie ma problemu z poleceniem wartościowej twoim zdaniem książki - ale proszę o nie podawanie linków w postach. Zainteresowani znajdą ofertę w internecie. Córka Lavransa

Paleolog - 2012-07-08, 11:12

Ostatnio byłem u znajomych na działce, z nieba lał się żar, a ja, nie będąc Masajem, musiałem jakoś przetrwać tę iście kenijską pogodę. Siłą rzeczy rzuciłem okiem na półkę z książkami, nie spodziewając się cudów. I słusznie, albowiem cud nie nastąpił: parę poradników, kilka książek dla dzieci, jakieś stare gazety. Z braku laku sięgnąłem po "Koniec Wakacji" Janusza Domagalika, wydymając przy tym wargi: pfff, książka dla młodzieży.


Może i dla młodzieży. Ale świetna. Bardzo mądra, dojrzała powieść. Połknąłem ją w jedno popołudnie. I mimo że trafiłem na "Koniec wakacji" będąc już w dojrzałym wieku, to myślę, że umieściłbym go w pierwszej piątce 'książek dla moich dzieci'.
Uniwersalna rzecz w klimacie Bahdaja czy Ożogowskiej z 'tym czymś', co sprawia, że o takiej książce nie zapomina się od razu. A kto wie, może - jeżeli podczas lektury jest się w odpowiednio młodym wieku - można nawet zapamiętać ją na całe życie?

BiałyKruk - 2012-07-10, 18:00

A ja się pochwalę, że kupiłem siostrzeńcowi Ulyssesa i był bardzo zadowolony :)
Córka Lavransa - 2012-07-10, 19:48

Paleolog napisał/a:
"Koniec Wakacji" Janusza Domagalika

Tego akurat nie czytałam, ale uwielbiałam "Pięć przygód detektywa Konopki". Zabójczy humor. :D

pieprzisól - 2012-07-13, 14:36

"Dziwny przypadek papierowego Yody" :)

Nie tylko dla fanów Gwiezdnych Wojen :) szybko, przyjemnie się czyta, napisana lekkim językiem i z humorem

Julietta - 2012-07-30, 12:40

Niedawno skończyłam czytać "Reckless. Kamienne ciało" Kornelii Funke, mogę dopisać ksiażkę do tego watku z zastrzeżeniem, ze chodzi o dzieci 12 lat i starsze. Książka jest pełna znanych, baśniowych motywow, ale przedstawia je w nowym, niezwykłym świetle. Fajnie się czyta, młodszych uczy wyszukiwania powiązań.
Atłasowa - 2012-08-01, 15:51

Julietta napisał/a:
Niedawno skończyłam czytać "Reckless. Kamienne ciało" Kornelii Funke, mogę dopisać ksiażkę do tego watku z zastrzeżeniem, ze chodzi o dzieci 12 lat i starsze. Książka jest pełna znanych, baśniowych motywow, ale przedstawia je w nowym, niezwykłym świetle. Fajnie się czyta, młodszych uczy wyszukiwania powiązań.


Tzn. w jakim świetle? Jakieś przykłady poproszę. :mrgreen:

M - 2012-08-02, 07:53

W dniu wczorajszym przeszukując Sieć zupełnym przypadkiem natrafiłem na plik pdf nazwany Czytelnia Uśmiechu 2012... Jest to spis książek dla dzieci i młodzieży z podziałem na lata, w których powinno się dane pozycje czytać. Wygląda na dość sensowny, dlatego też od razu zgrałem go na twardziela. Rzućcie okiem, może się przyda dla waszych pociech ;-)

Czytelnia Uśmiechu 2012

Julietta - 2012-08-02, 10:01

Atłasowa napisał/a:
Julietta napisał/a:
Niedawno skończyłam czytać "Reckless. Kamienne ciało" Kornelii Funke, mogę dopisać ksiażkę do tego watku z zastrzeżeniem, ze chodzi o dzieci 12 lat i starsze. Książka jest pełna znanych, baśniowych motywow, ale przedstawia je w nowym, niezwykłym świetle. Fajnie się czyta, młodszych uczy wyszukiwania powiązań.


Tzn. w jakim świetle? Jakieś przykłady poproszę. :mrgreen:


Np. jest śpiaca królewna, która nie doczekała sie pocałunku prawdziwej miłosci i choć sie nie zestarzała umarał, a jej skóra wygląda jak papeir, suknia pożółkła... Jest tez wzmianka o Śnieżce zyjącej w towarzystwie karłów. Złota kula, w której można kogoś zamknąć, syreny, które śpiewem wciagają meżczyzn do wody, ale nie są pięknościami, lecz potworami i zjadają ich ze smakiem. Są też wodniki, które porywają młode kobiety... :lol:

Atłasowa - 2012-08-02, 10:11

M napisał/a:
W dniu wczorajszym przeszukując Sieć zupełnym przypadkiem natrafiłem na plik pdf nazwany Czytelnia Uśmiechu 2012... Jest to spis książek dla dzieci i młodzieży z podziałem na lata, w których powinno się dane pozycje czytać. Wygląda na dość sensowny, dlatego też od razu zgrałem go na twardziela. Rzućcie okiem, może się przyda dla waszych pociech ;-)

Czytelnia Uśmiechu 2012


Plus dla autorów za różnorodność gatunkową i próbę pokazania różnych obliczy świata. Choć myślę, że z dzieckiem 12+ to już się można książką co najwyżej podzielić. ;)

Julietta napisał/a:

Np. jest śpiaca królewna, która nie doczekała sie pocałunku prawdziwej miłosci i choć sie nie zestarzała umarał, a jej skóra wygląda jak papeir, suknia pożółkła... Jest tez wzmianka o Śnieżce zyjącej w towarzystwie karłów. Złota kula, w której można kogoś zamknąć, syreny, które śpiewem wciagają meżczyzn do wody, ale nie są pięknościami, lecz potworami i zjadają ich ze smakiem. Są też wodniki, które porywają młode kobiety... :lol:


Wow, widzę że autorka zaszalała z interpretacją. Jak sympatyk mrocznych wersji baśni, nie obrażę się, jeśli coś takiego wpadnie mi w łapki. 8-)

Molencius - 2012-08-06, 11:58

Atłasowa- ona te baśnie urealniła przez to że są razem w jednym świecie. Są jego elementem. Trochę dziwne uczucie jak się je w dziedziństwie czytało pojedynczo ale jak do wątku o chacie z piernika dołączył taki jeden brzydki facet to naprawdę się zrobiło :) Postać jest naprawdę nieziemska.
Julietta - 2012-08-20, 10:37

Trochę mi się przypomina Shrek - tam też było połączenie baśni - śpiaca królewna, kapturek itd... :bry:
Ale serio, lektura, którą można polecić.

lisclistopadowy - 2013-03-13, 16:06

Lara Bergen- Zośka wspaniała i Zośka bohaterka. Dwie z cyklu książek o dziewięcioletniej Zosi. Zwykłej dziewczynce, która chodzi do szkoły i ma problemy i przygody zgodne ze swoim wiekiem. Nie jest ani czarodziejką, ani księżniczką, ani słodką grzeczną dziewczynką. Jest ... normalna.
pinka1801 - 2013-03-14, 14:35

Przeczytałam większość postów i nie zauważyłam, żeby ktoś wymienił serię o Artemisie Fowlu. Naprawdę genialne książki, jako dziecko zaczytywałam się nimi. Szczególnie polecam dwa pierwsze tomy. Trzeci może być, czwarty - autor pojechał po bandzie, ale w pozytywnym sensie, a reszta mi się nie podobała, ale może dlatego, że czytałam je już starszą będąc, gdyż ukazywały się w dość dużych odstępach czasowych. W każdym razie, dla dzieci powinny się nadać, bo fajne :)
Julietta - 2013-03-18, 13:29

Ja pierwsze słyszę :(
Radament - 2013-03-18, 17:23

Ja słyszałam o Artemisie i z tego co wiem lektura bawi tez starszych czytelników :3 chociaż sama nie miałam okazji i po prawdzie nie bardzo też mnie ciągnie.
Kamil - 2013-03-18, 17:59

Artemisa kiedyś czytałem, pierwszy tom ok, drugi już słabszy i zaprzestałem czytać dalej.
Nie było złe, ale i też nic nadzwyczajnego, bo słabo mi sie wyryło w pamięci.

Gorm1 - 2014-08-10, 21:54

Może nie dla najmłodszych dzieci , ale już końcówka podstawówki i gimnazjum to na pewno "Galop44" Moniki Kowaleczko -Szumowskiej.
Molencius - 2014-09-10, 12:14

Moja siostrzenica przechodzi teraz fazę Ani z zielonego wzgórza, Pollyanny itd. Sam się wciągnąłem w "Błękitny zamek", dlatego później muszę poszukać czegoś męskiego. Może surviwal zombie. ;)
kisa - 2014-10-04, 12:04

Ja polecam serie ksiazek dla troche starszych dzieci, nastolatkow Philippa Gregory "Zakon Ciemnosci. Moj nie czytający syn wkrecil sie w ta serie, dlatego sadze, ze warto ten tytul podac dalej.
Tifa Lockhart - 2014-10-05, 11:13

Nie miałam pojęcia, że Philippa Gregory napisała coś bardziej dla nastolatków, ale czas się z tym zapoznać. :)
Gorm1 - 2014-10-06, 11:59

Ja odkryłam tak na prawdę dopiero teraz książkę "Mała Księżniczka - Frances Hodgson Burnett, bo do tej pory to tak na prawdę znałam tylko film. Cudowna książka.
Julietta - 2014-10-13, 15:48

Tifa Lockhart napisał/a:
Nie miałam pojęcia, że Philippa Gregory napisała coś bardziej dla nastolatków, ale czas się z tym zapoznać. :)

Ja nie jestem jej fanka, za to moja ciotka bliska owszem i z tego, co wiem to nie pirewsza jej taka młodzieżowa pozycja, tylko już któraś częśc serii.

Belial - 2014-10-22, 10:56

"Psia kupa" Kwon Jeong-saenga. :) Urzekła mnie historia i rysunki. :)
Julietta - 2014-11-14, 12:24

Belial napisał/a:
"Psia kupa" Kwon Jeong-saenga. :) Urzekła mnie historia i rysunki. :)


Intrygujacy tytuł! Dla jakiego wieku polecasz? :)
Ja kupilam bratu pierwszy tomPięciu królestw - łupieżcy niebios autorstwa Brandona Mulla. Wygląda fajnie, w weeken będę miała wiesci jak treść się podoba ;)

Belial - 2014-11-14, 13:41

Jakby co, tu jest cytat z książeczki http://rozneczytanie.blog.../psia-kupa.html W recenzji podlinkowałam też film animowany.

Historyjka jest prosta i krótka, a i na stronie nie ma wiele tekstu. Myślę, że najwyżej do 2-3 klasy.

elfrun - 2014-11-25, 07:57

Z moich najnowszych odkryc to dopisalabym do tej listy wspaniala ksiazke Neila Gaimana "Na szczescie mleko...".
Julietta - 2014-11-27, 13:10

Belial napisał/a:
Jakby co, tu jest cytat z książeczki http://rozneczytanie.blog.../psia-kupa.html W recenzji podlinkowałam też film animowany.

Historyjka jest prosta i krótka, a i na stronie nie ma wiele tekstu. Myślę, że najwyżej do 2-3 klasy.


Padłam. Ale jak się nad tym zastanowić - to jest manifest poprawności politycznej - już nie można nazywać nikogo Murzynem, nie można mówić , ze jest gruby - nie można nazywać rzeczy po imieniu. Co prawda ja sama jest przykładem codziennej dyplomacji, eufemizmu, ale to bywa irytujące. Zaczęłam się nad tym zastanawiaćjak moja córka zaczęła mnie pytać, czemu nie może powiedzieć o pani gruba itp. To głebszy problem filozoficzny bym powiedziała...

No, a w temacie fajnych lektur dla dzeci odkrylam Łupieżców niebios - bardzo na tak dla grupy 9 wzwyż.

Belial - 2014-11-27, 13:46

Wiesz, bryłka ziemi *wyśmiewała* kupę, że jest kupą. To nie było fajne. W ogóle to wszyscy się naśmiewali z kupy i "a fe".
Molencius - 2014-12-01, 08:06

"Dzikie serce", czyli drugi tom dystopii, którą ogłoszono następcą "Igrzysk śmierci". Może i niech będzie, ale raczej Igrzyska takiego stylu nie mają. Niech będzie tylko na dodatek, że Ridley Scott kupił prawa do ekranizacji - ale jakby on chciał nakręcić taką historię, to potrzebowałby naprawdę sporego budżetu.
elfrun - 2015-02-28, 08:07

Katya napisał/a:
Mayissa napisał/a:
Od razu widać, że mężczyzna pisał listę :mrgreen: "Małęgo Księcia" nie uważam za książkę dla dzieci, temu jej u mnie nie umieściła :) sama posiadam 2 egzemplarze- jeden sprofanowany, bo ma popodkreślane cytaty :)

"Małego Księcia" przeczytałam, będąc w liceum. I mnie nie zachwycił. Dla mnie to było w tym momencie banalne. Taka "oczywista oczywistość". Może inaczej by było, gdybym "Małego Księcia" czytała w dzieciństwie?


Albo dzisiaj. ;)

gil050 - 2015-03-12, 08:43

Świetny temat, może uda mi sie wybrać coś dla mojego synka. Jesteśmy na etapie Harrego POttera który był także moim ulubionym bohaterem.
asenat535 - 2015-03-30, 11:20

Poszukuję ciekawej książki przygodowej dla dziewczynki siedmioletniej na urodziny. Lubi historie o zwierzętach i oczywiście o księżniczkach. Bardzo lubi jak się jej czyta, ale sama też już potrafi. Co polecacie?
janina384 - 2015-04-02, 10:15

Myślę że dzieciom warto podsunąć takie książki jak: Ania z Zielonego Wzgórza, Przygody Tomka Sawyera, W pustyni i w puszczy, Dzieci z Bulerbyn, Tajemniczy ogród, Pan Samochodzik, Opowieści z Narni, Tajemnicza wyspa, Mateuszek, Mikołajek, Karolcia, Awantura o Basię i wiele innych. Ja uwielbiałam też wiersze Tuwima.
Tomek - 2015-12-07, 10:43

Potrzebuję pomocy :)
Mój kochany Mól Książkowy (córa) ma 5,5 roku. Lecimy przez klasykę (Muminki, Pipi, Lassie wróć, Ania z Zielonego, Ronię) ale widzę, że zaczyna mi brakować pomysłów. Oczywiście jest jeszcze trochę "klasyki" w dyspozycji (Astrid Lindgren i te pozycje z poprzednich wpisów), niemniej staję przed dylematem co dalej.
Robiłem trochę eksperymentów typu: "Biuro detektywistyczne Lassego i Mai". Tę serię moja córa bardzo lubi, ale tak delikatnie pisząc po 3 tomikach staje się nudna.
"Nela mała podróżniczka" - też bardzo wciąga, ale to książka nastawiona na co innego.

Więc szukam czegoś fajnego dla dziecka (5,5 r.) ale nie w stylu pięknych wzgórz i biegnącego psa (bo to jest wszędzie) tylko czegoś co będzie ją zmuszało do myślenia.
Kiedyś (w bardzo odległych czasach) spotkałem się z książką grą (zdaje się paragrafową). Połączenie akcji, przygody i konieczności podejmowania decyzji.
Czy takie książki są dostępne dla dzieci?

jordan - 2015-12-07, 19:19

Nie umiem powiedzieć czy są takie książki dla dzieci, kolego Tomku, ponieważ styczność miałam tylko z takimi dla dorosłych ("Pałac o Stu Bramach" Carlo Frebetti'ego na przykład), ale ja sama dla dziewczynek kuzynki kupiłam "Przygody Baltazara Gąbki" Stanisława Pagaczewskiego - jeżeli mogę coś polecić w tak przy okazji :)
ciapek111 - 2015-12-15, 11:19

Hmm ja osobiście uwielbiam powieści Nesbit, Burnett, Szmaglewskiej, Norton czy Ożogowskiej. Żałuje też, że teraz tak mało rodziców kupuje swoim dzieciom klasyki literatury dziecięcej.
Tomek - 2015-12-17, 19:46

jordan, dziękuje za Profesora :) zapomniałem o nim.. po świątecznym szaleństwie zakupię.
Na razie mam na wieczorne czytanie Braci Lwie Serce i Przygody detektywa Blomkvista.

jordan - 2015-12-20, 08:07

Cieszę się, że mogłam się przydać :D Ponieważ moja kuzynka z jednej strony ma tylko dwie kuzynki i kuzyna, wspólnie przyjęłyśmy program, że to ja będę tą ciocią, która kupuje tylko i wyłącznie książki w ramach prezentu, więc teraz sobie wszystko przypominam :D
Córka Lavransa - 2015-12-21, 01:30

Tomek napisał/a:
Braci Lwie Serce

A czytałeś już? Bo ja czytałam mojemu sześciolatkowi już dwa razy i za każdym razem przy pewnych fragmentach zastanawiam się, czy dobrze robię... Tam jednak trochę nieszczęść jest. Ale co prawda, to prawda, on kocha tę książkę.
A, kiedy ja byłam mniej więcej w jej wieku, odkryłam "Dziadka do orzechów" i "Lwa, czarownicę i starą szafę". Strasznie mi się podobały, jedno i drugie. :)

Tomek - 2015-12-23, 10:45

Lwie Serce - czytam, jestem pod koniec..

Nie powiem, po raz drugi obiecuję sobie nie czytać książek nieznanych..
Dwa pierwsze rozdziały - !!!! .... xzxxxx !!!! :(
Ja wiem, że kiedyś śmierci było wszędzie pełno (brak wojen łagodzi), ale można było inaczej opowiedzieć tę historię.
Potem jest ok, nawet straszny smok nie jest taki groźny. Tyle, że ja staram się tłumaczyć, objaśniać postawy i zachowania.
Tam jest świetny przykład Huberta - gbura, trochę dziwaka - po prostu bardzo nieprzyjemnej osoby.
Sucharek uznaje, że to zdrajca, bo go po prostu nie lubi.

Idealna konstrukcja aby wyjasnić dziecku, że ocenianie kogoś tylko po pozorach, czy też po pierwszym spojrzeniu jest błędem.

I bardzo podoba mi się to, że Sucharek choć się boi to jednak decyduje się działać i że działa do końca.
Coś w stylu - wszyscy mamy jakieś słabości, ale w życiu trzeba je pokonywać i iść dalej..

Córka Lavransa - 2015-12-24, 00:55

Tomek napisał/a:
Tam jest świetny przykład Huberta - gbura, trochę dziwaka - po prostu bardzo nieprzyjemnej osoby.
Sucharek uznaje, że to zdrajca, bo go po prostu nie lubi.

Idealna konstrukcja aby wyjasnić dziecku, że ocenianie kogoś tylko po pozorach, czy też po pierwszym spojrzeniu jest błędem.

To prawda. :)

Ja za pomocą pierwszych dwóch rozdziałów oswoiłam trochę syna z tym, że niektóre dzieci są bardzo chore. I że nie wszyscy umierają jako starzy ludzie... :-(


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group