Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

Klasyka - James Henry

Ravena - 2009-03-30, 15:40
Temat postu: James Henry
Henry James - amerykański pisarz (ur.1844, zm. 1916), twórca znakomitych powieści psychologiczno-obyczajowych, będących portretem współczesnego mu społeczeństwa, Europy – Starego Kontynentu i USA – Nowego Świata. Poczesne miejsce w jego twórczości zajmują powieści „Europejczycy”, „Ambasadorowie”, „Portret damy”, „Daisy Miller”, „Księżna Casamassima”.
Do pisarstwa Jamesa przymierzałam się kilkakrotnie, zawsze zainspirowana jakąś audycją radiowej Dwójki – słuchowiskiem, fragmentami czytanej powieści. Dopiero jednak przy „Portrecie damy” zmobilizowałam się na tyle, by przespacerować się do biblioteki i powrócić ze sporym tomiszczem pod pachą.
„Portret damy” nie tyle przeczytałam co pochłonęłam, do dziś pozostaje na liście moich ulubionych powieści. Młoda Amerykanka, Isabel Archer, przybywa do Europy. Jest pewna siebie, inteligentna, przekonana o własnej znajomości świata, umiejętności przenikania ścieżek losu i ludzkich serc. Przekonuje się jednak, że w istocie była naiwna i zbyt wysokie miała o sobie mniemanie... James stworzył w „Portrecie damy” świetny, nieszablonowy rysunek kobiety. Pozwala czytelnikowi śledzić proces dojrzewania Isabel, zdobywania przez nią faktycznej wiedzy o ludziach, przyglądać się jak konfrontuje ona wyobrażenia z rzeczywistością, wszystko to okupione utratą złudzeń i niewinności. Powieść toczy się nieśpiesznie, bohaterowie prowadzą długie rozmowy i dyskusje, sama Isabel wiele rozmyśla, ocenia, dokonuje wyborów. Mamy okazję przyjrzeć się tej bohaterce z różnych perspektyw, oczyma jej samej, oczyma innych postaci. Nie tylko zresztą portret Isabel zasługuje na uznanie. Dobrze skonstruowane są tutaj kreacje innych bohaterów: Ralpha, angielskiego kuzyna Isabel, usiłującego stać się szarą eminencją w jej życiu, panny Stackpole o komicznym nieco zacięciu sawantki, Caspara Goodwooda (co do którego jakoś trudno mi było opędzić się od porównań do Wokulskiego z „Lalki”), darzącego Isabel pełnym pasji uczuciem; ascetycznej, pozbawionej zdolności empatii pani Touchett, tajemniczej madame Merle czy Gilberta Osmonda o rysie niemal demonicznym. To postaci pełnokrwiste, z którymi czytelnik łatwo się zaznajamia i niechętnie rozstaje. A wszystko rozgrywa się w cieniu barwnej, findesieclowej Europy... Warto rozsmakować się w pisarstwie Jamesa. Jest w nim wszystko, co najlepsze w powieści XIX-wiecznej: psychologia postaci, świetnie zarysowane tło społeczne, rozmach, subtelna i wyważona ironia, wreszcie piękny, literacki styl.

Córka Lavransa - 2012-06-02, 22:44

Dziś skończyłam "Złotą czarę" - drugą, po "Domu na placu Waszyngtona", powieść Jamesa w mojej karierze czytelniczej.

Fabuła nie była dla mnie zaskoczeniem, znam przepiękny film Jamesa Ivory'ego, będący adaptacją tej książki. Mimo jednak, że Ivory jest mistrzem klimatu, muszę przyznać, że nie potrafił oddać wszystkich odcieni obrazu, który przed oczami zachwyconego czytelnika roztacza Henry James.
"Złota czara" to historia zamknięta w klaustrofobicznym niemal kręgu sześciu osób, do którego należą: Adam Verver, milioner-kolekcjoner, jego urocza córka Maggie, jej mąż Amerigo, książę włoskiego pochodzenia bez grosza przy duszy, jej przyjaciółka Charlotte Stant, niezamożna, lecz inteligentna i widowiskowo piękna, oraz zaprzyjaźnieni z Ververami Fanny i Bob Assinghamowie, para w średnim wieku.
Maggie i jej ojciec są ze sobą bardzo - nienaturalnie wręcz - zżyci. Kiedy Maggie wychodzi za mąż, jej ojciec postanawia również się ożenić - i jego wzrok pada na piękną Charlotte. Układ wydaje się być idealnie równoważny, ale Amerigo i Charlotte znali się wcześniej...
Oglądając film, nie mogłam oprzeć się pokusie oceniania jego bohaterów, pomimo wszystko sytuacja wydawała się czarno-biała.
Spoiler:
Miałam wrażenie, że Ververowie zostali okrutnie i rozmysłem oszukani, a romans Amerigo i Charlotte zranił niewinną Maggie do głębi. W książce akcenty rozłożone są tak subtelnie, że nie sposób dojść do takich wniosków. Kiedy Verver i jego córka spoglądają na swoich małżonków siedzących na kanapie w salonie okiem kolekcjonerów, kiedy oceniają ich jak kolejne okazy, nie budzą sympatii.

Henry James jest mistrzem Aluzji i Dygresji. Jego powieści, przeładowane emocjami, wrażeniami, subtelnościami, nie należą do łatwych. Mają jednak niesamowity urok i dar wciągania bez reszty.

Powieści Jamesa, wydawane obecnie przez Prószyński i S-ka, prezentują się pięknie - elegancka czcionka o właściwym rozmiarze, twarda oprawa z klimatycznym zdjęciem, na każdej stronie czuć dużą dbałość o wydanie. Aż przyjemnie brać do ręki... :)

malunek - 2013-06-07, 13:25

Obecnie - mój ulubiony klasyk. Chwała wydawnictwu "Prószyński i spółka", że podjęło się wznowienia jego dzieł.
Córka Lavransa - 2013-06-07, 15:47

To prawda, Prószyński wydaje, i to wyjątkowo ładnie. Należą się brawa.

Na mnie czekają nadal "Skrzydła gołębicy", unieruchomione gdzieś w biblioteczce.

Miałam od czasu ostatniego postu w ręku:

"O czym wiedziała Maisie"
Na lubimyczytac.pl napisałam:
Mam problem z tą powieścią Jamesa. Nie potrafię określić wprost, czy mi się podobała, czy nie.
Przede wszystkim wydaje mi się, że nie udało mu się osiągnąć tego, co zamierzał, ponieważ tytułowa bohaterka przez pierwszą część książki jest zaledwie bierną obserwatorką, a przez drugą zbyt dorosłą uczestniczką zdarzeń. Nie ma zatem owej mającej wstrząsać czytelnikiem relacji ze strony dziecka, przynajmniej ja tego zupełnie nie odczułam.
Jeśli pominąć ten problem, powieść jest typowym "henryjamesem" - misterne, pełne aluzji dialogi, wnikliwe opisy stanów psychicznych. Tutaj mistrz nie zawodzi.

Ciekawa jestem Twojej opinii, Uczniu. :)

oraz

"Europejczyków"
Moja opinia:
Jeden z moich ulubionych autorów w najlepszej formie.
Króciutka powieść o rodzeństwie Young, które z Europy przyjeżdża do krewnych w Ameryce. Motyw, który Jamesa fascynował szczególnie, czyli zetknięcie poważnego, wręcz purytańskiego społeczeństwa amerykańskiego z prowokującym, swobodnym przedstawicielem starego kontynentu; w skali mikro.
Piękna jest atmosfera tej powieści, i piękni są w swej prostocie jej bohaterowie. Baronowa Munster, która w swoich wyobrażeniach jest połączeniem madame Olenskiej z markizą de Merteuil, usiłuje realizować swoje mętne zamierzenia na gruncie poczciwej, niezbyt licznej rodziny krewniaków - z mizernym skutkiem. Jej brat, Feliks, rozgrywa swoją partię lepiej (A może to on był rozgrywany? To pytanie pozostało dla mnie bez odpowiedzi) i osiąga cel, ale ani pierwsze nie budzi we mnie żalu, ani drugie - satysfakcji.
Henry James pisze tak, że potrafi czytelnika postawić w miejscu narratora - obojętnego, choć ciekawego obserwatora zdarzeń.

Uczeń Czarnoksiężnika - 2013-06-07, 15:51

Córko, jestem w trakcie lektury "Maisie" :) Na pewno podzielę się wrażeniami, ale już widzę, że będziemy mieli zbliżone odczucia.
Córka Lavransa - 2013-06-08, 22:57

Eva dla odmiany utknęła gdzieś w "Portrecie damy". Miałeś przyjemność? Bo ja najsłynniejszego chyba Jamesa nie czytałam jeszcze... :)
Panna Jeż - 2013-06-09, 10:13

Tak, ale jak dla mnie to nie jest autor do czytania w biegu, a tak ostatnio czytam. Głównie słucham audiobooków w drodze do pracy, a w takich warunkach nie uniknie się chwili dekoncentracji. Nie mogę znaleźć chwili spokoju w domu, by się należycie zabrać za "Portret damy". Ale sama lektura mi się podoba jak na razie, choć na pewno nie dla tych, którzy lubią, gdy autor szybko przechodzi do rzeczy 8-)
Uczeń Czarnoksiężnika - 2013-06-10, 12:48

Córka Lavransa napisał/a:
Eva dla odmiany utknęła gdzieś w "Portrecie damy". Miałeś przyjemność? Bo ja najsłynniejszego chyba Jamesa nie czytałam jeszcze... :)


Jeszcze nie, ale to chyba też jak Eva, że nie potrafię czytać w biegu. A ostatnio jakoś nie mam kiedy usiąść, zapomnieć się i po prostu czytać. Niemniej na półce stoi i czeka ten James. :)

Córka Lavransa - 2013-06-10, 13:02

O, a ja nie mam. Prószyński wydawał...?
Uczeń Czarnoksiężnika - 2013-06-10, 13:10

Córka Lavransa napisał/a:
O, a ja nie mam. Prószyński wydawał...?


Ach, ja dziś nie myślę. Nie, nie wydawał i na mojej półce też nie stoi. Pomieszało mi się ze "Złotą czarą" :(
Jedno jest tylko prawdziwe, że nie przeczytałem. :)

Przepraszam za rozkojarzenie Córko.

Córka Lavransa - 2013-06-10, 15:02

Ufff... już myślałam, że umknęła mi taka perełka. :)

@edit:
Może wydadzą, bo widzę, że ciągną serię. Oko me zawisło na malowniczych "Ambasadorach"...
A już mój mąż miał nadzieję, że to koniec z papierowymi wydaniami. :evil2:
Muszę obserwować, bo do tej pięknej kolekcji chciałabym jeszcze:
- "Ambasadorów"
- "Portret damy"
- "Dom na placu Waszyngtona".

Ta ostatnia jest chyba moją ulubioną. :)

malunek - 2013-06-11, 09:45

Uczeń Czarnoksiężnika napisał/a:
Córka Lavransa napisał/a:
O, a ja nie mam. Prószyński wydawał...?


Ach, ja dziś nie myślę. Nie, nie wydawał i na mojej półce też nie stoi. Pomieszało mi się ze "Złotą czarą" :(
Jedno jest tylko prawdziwe, że nie przeczytałem. :)

Przepraszam za rozkojarzenie Córko.


Hmm, ja jestem prawie pewna, że "Portret damy" to była pierwsza książką, jaką Prószyński wydał w tej wznowionej serii, ale po prostu nie sposób to teraz dostać... Choć na ich stronie nie znalazłam tego wydania, więc mogę się mylić. powiem tak - chciałabym się mylić, bo mam wszystko co do tej pory wydali i chciałabym mieć i to. Przynajmniej tak wydane, bo mam jakieś stare wydanie, które nie pasuje do mojej kolekcji.
Ostatnio czytałam zbiór opowiadań - "Daisy Miller". Polecam też "Opowiadania nowojorskie" wydane przez WAB w kosmicznej cenie 79,90 :) :)

Córka Lavransa - 2013-06-11, 10:10

malunek napisał/a:
ja jestem prawie pewna, że "Portret damy" to była pierwsza książką, jaką Prószyński wydał w tej wznowionej serii, ale po prostu nie sposób to teraz dostać...

U nich na stronie jest tylko okładka filmowa z Nicole Kidman, która mnie z oczywistych względów nie interesuje.
Mnie się wydaje, że rozpoczęli od "Złotej czary", a nakład poprzedniego wydania "Portretu damy" jest wyczerpany, więc mam nadzieję, że jednak nowe wydanie jeszcze przed nami.

Ravena - 2013-06-11, 19:59

Córka Lavransa napisał/a:
U nich na stronie jest tylko okładka filmowa z Nicole Kidman, która mnie z oczywistych względów nie interesuje.

Mam to wydanie i jestem z niego zadowolona. Piękny z lekka żółtawy papier :)
Ale "Portret damy" wyszedł także w wydaniu, w jakim ukazał się "Dom na Placu Waszyngtona" w Świecie Książki, o TAKIM.
Na pewno, w nowej szacie graficznej wydawane były powieści, po raz pierwszy tłumaczone na język polski, czyli "Złota czara" i "Skrzydła gołębicy". Potem doszły "W kleszczach lęku" i "Maisie". O ile wiem wznowienia objęły "Ambasadorów", "Opowiadania nowojorskie" i "Daisy Miller" - jak na razie. A nie przepraszam - "Opowiadania nowojorskie" to W.A.Bowska edycja - też bardzo ładna.
Całkiem możliwe, że wydawnictwo planuje wydać dzieła wszystkie Autora we wznowionej szacie, choć w planach tego nie widzę. Ale w sumie, zapytam u źródła, bo sama jestem ciekawa ^^

Córka Lavransa - 2013-06-14, 22:06

Ravena napisał/a:
Całkiem możliwe, że wydawnictwo planuje wydać dzieła wszystkie Autora we wznowionej szacie, choć w planach tego nie widzę.

Dziś przyszli moi "Ambasadorowie" i na okładce jest taka nieśmiała sugestia... Jak wyniki śledztwa?

Ravena - 2013-06-15, 22:03

Cytat:
Dziękujemy za zainteresowanie. Niestety w tym roku nie wydamy już
żadnego utworu Henry'ego Jamesa, ale na pewno kolejne dzieła tego
autora pojawią się w roku 2014. Zachęcam do śledzenia naszej oferty.


Takie wyniki śledztwa. Zatem: czekamy :) [/quote]

Córka Lavransa - 2013-06-15, 23:01

Buuuuu... :-( No to czekamy...
Uczeń Czarnoksiężnika - 2013-06-16, 09:20

Ale przynajmniej optymistyczne wieści na przyszłość. :) Tymczasem może wydadzą jeszcze jakiegoś nowego Steinbecka. :) A ja mam jeszcze w planach do kupienia zaległą "Daisy Miller".
Ravena - 2013-06-16, 14:24

Uczeń Czarnoksiężnika napisał/a:
Tymczasem może wydadzą jeszcze jakiegoś nowego Steinbecka. :)

Owszem, na 11 lipca zapowiedziano zbiór "Pastwiska Niebieskie. Złota Czara. Nieznanemu bogu". Ale to już tak trochę offtopicznie.

Uczeń Czarnoksiężnika - 2013-10-12, 08:56

A, drogie miłośniczki Jamesa, czytałyście może "Amerykanina"? To taki może mniej znany tytuł, który ostatnio nabyłem. Dawno temu wydało go Wyd. Dolnośląskie w serii Biblioteka klasyki.
Córka Lavransa - 2013-11-07, 01:09

O, dopiero teraz zauważyłam pytanie. :oops:
Nie, Uczniu, nie miałam okazji spotkać się z "Amerykaninem". A żałuję, bo słyszałam, że jest to powieść porównywana do "Lalki" Prusa, którą bardzo wysoko sobie cenię. Mam nadzieję, że pojawi się w pakiecie wydawniczym zaplanowanym na rok 2014, bo to już niedługo. :-D

Uczeń Czarnoksiężnika - 2013-11-07, 08:33

Córka Lavransa napisał/a:
Nie, Uczniu, nie miałam okazji spotkać się z "Amerykaninem". A żałuję, bo słyszałam, że jest to powieść porównywana do "Lalki" Prusa, którą bardzo wysoko sobie cenię. Mam nadzieję, że pojawi się w pakiecie wydawniczym zaplanowanym na rok 2014, bo to już niedługo.


Być może, wtedy będę miał dylemat, bo kupiłem sobie to piękne wydanie z Wyd. Dolnośląskiego na allegro. :)

Córka Lavransa - 2013-11-07, 10:27

Nie mów, że rozważałbyś wymianę ze względu na wydanie...? :-D
Uczeń Czarnoksiężnika - 2013-11-07, 10:31

Córka Lavransa napisał/a:
Nie mów, że rozważałbyś wymianę ze względu na wydanie...? :-D


Nie, to wydanie które kupiłem bardzo mi się podoba.



Ale rozważałbym natomiast kupno drugiego egzemplarza do serii Prószyńskiego. ;) Czasem mam takie dziwne pomysły. :)

Córka Lavransa - 2013-11-07, 10:52

Ach, ci książkowi fetyszyści. :lol:
Nie martw się, jesteś wśród swoich... :)

castagna - 2016-09-25, 23:11

czytałam tylko Dom na Placu Waszyngtona i była to dobra lektura, w przyszłości na pewno sięgnę po inne jego książki, bo lubię takie klimaty

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group