Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

Współczesna proza zagraniczna - Remarque Erich Maria

rygor - 2009-02-17, 19:58
Temat postu: Remarque Erich Maria
"Erich Maria Remarque (ur. 22 czerwca 1898 w Osnabrück; zm. 25 września 1970 w Locarno) – pisarz niemiecki.

Urodził się jako Erich Paul Remark, od listopada 1922 używał drugiego imienia Maria, a od 1924 nazwiska Remarque. Francuską pisownię swojego nazwiska mógł tłumaczyć francuskimi przodkami, którzy z powodu analfabetyzmu nie umieli poprawnie zapisać swojego nazwiska. Edukację zaczął jako sześciolatek w przykościelnej szkole, po pięciu latach nauki przeniósł się do Johannisschule. Zawsze był jednym z najlepszych uczniów. Kontynuował naukę na Uniwersytecie Münster. W wieku 18 lat został wysłany jako żołnierz na front podczas pierwszej wojny światowej. Walczył na froncie zachodnim we Flandrii w Belgii. 31 lipca 1917 roku w pierwszym dniu bitwy pod Passchendaele odniósł pięć postrzałów (w szyję, lewą nogę oraz prawe ramię). W szpitalu spędził 15 miesięcy i nigdy już nie wrócił na front. Po wojnie przez dwa lata był wiejskim nauczycielem, a potem z powodów finansowych pracował jako: domokrążca, korespondent, organista, dziennikarz i w firmie kamieniarskiej. W 1920 wydał swoją pierwszą powieść "Die Traumbude" ("Dom marzeń"), która była niepowodzeniem. 14 października 1925 poślubił Juttę Ilsę Zambonę, z którą się rozwiódł w 1930, a następnie znowu poślubił w 1938, by ułatwić jej wyjazd z Niemiec i uchronić ją przed prześladowaniami ze strony faszystów.

W 1927 w zaledwie 6 tygodni napisał swoją najsłynniejszą powieść, była to Na Zachodzie bez zmian (niem. Im Westen nichts Neues), w której opisał niesamowitą brutalność wojny z punktu widzenia dziewiętnastoletniego żołnierza, który był przedstawicielem straconego pokolenia. Powieść została wydana dopiero w styczniu 1929, albowiem Remarque miał problemy z jej wydaniem. Początkowo "Na Zachodzie bez zmian" ukazało się jako powieść w odcinkach w gazecie. W późniejszych latach napisał kilka podobnych dzieł; prostym językiem realistycznie opisywały one wojnę i czasy powojenne.

W 1933 roku naziści zabronili wydawania dzieł Remarque'a. Nazistowska propaganda zaczęła rozpowszechniać nieprawdziwe informacje jakoby Remarque był potomkiem francuskich Żydów, a jego prawdziwe nazwisko brzmiało Kramer (sugerując, że Remarque to pseudonim, który powstał przez odwrócenie kolejności liter w nazwisku Kramer). W 1931 roku przeprowadził się do Szwajcarii, a w 1939 roku wyemigrował do USA i został obywatelem Stanów Zjednoczonych. W roku 1958 ożenił się z byłą aktorką z Hollywood, Paulette Goddard.

W 1948 roku wrócił do Szwajcarii, gdzie zmarł 25 września 1970. Został pochowany na cmentarzu w Porto Ronco w kantonie Ticino."

Źródło: Wikipedia


Wprawdzie powieść "Na Zachodzie bez zmian" powinno się umieścić w dziale "Klasyka", ale chyba nie ma sensu tego rozdzielać.

Ravena - 2009-02-17, 20:21

Swego czasu byłam mocno zafascynowana pisarstwem Remarque'a. Od jego najsłynniejszej powieści "Na Zachodzie bez zmian" nie mogłam się oderwać. Potem sięgnęłam po kolejne, a jest ich naprawdę sporo, nie wszystkie równe pod względem stylu i wartości. W pamięć zapadły mi "Czas życia, czas śmierci", "Łuk triumfalny", "Czarny obelisk". W surowy, niemal chłodny sposób Remarque opisuje okrucieństwo, bezsens i dehumanizacyjny wpływ wojny. Nie jest to ani ostrzeżenie, ani wyznanie. To obraz pokolenia, które zostało zniszczone - pisał.
Warto.

Utopiste - 2009-02-17, 20:40

Dołączam się do zachęty Raveny. Póki co miałam okazję zapoznać się tylko z Na Zachodzie bez zmian, ale książka wywarła na mnie spore wrażenie (dziękuję polonistce która przygotowywała mnie do matury :D ). Opisuje wojnę w zupełnie inny sposób niż byłam do tego przyzwyczajona i chyba właśnie dlatego wzbudza niesamowite emocje. Jak będę miała okazję, to z pewnością przeczytam wymienione przez Ciebie tytuły Aniu. Szkoda byłoby poprzestać tylko na tej jednej powieści.
Nieznany - 2009-02-18, 15:37

Ja, podobnie jak Uti, czytałem tylko "Na zachodzie bez zmian" i mną również wstrząsnęła ta książka. Istotnie Remarque ma talent do ukazywania potwornej dehumanizacji ludzi w czasie wojny, jak wojna wyciąga na jaw najgorsze instynkty... polecam. Już od dawna noszę się z przeczytaniem innych powieści EMR, ale jakoś zebrać się nie mogę, może sięgnę po cos zachęcony słowami Raveny. :)
rygor - 2009-02-18, 21:29

Ravena napisał/a:
Swego czasu byłam mocno zafascynowana pisarstwem Remarque'a.

Ja wciąż jestem, choć już dawno nie wpadła mi w ręce żadna jego książka...
Jego powieści są właściwie bardzo podobne, choć niektóre wyróżniają się jakąś cechą spośród innych np. "Na Zachodzie bez zmian" charakteryzuje się wyjątkowo oszczędną narracją, zresztą taka miała być - niczym raport z frontu, z kolei "Łuk tryumfalny" to bardziej książka o miłości, w której wojna stanowi jedynie tło... Właśnie do niej mam chyba największy sentyment, choćby z tego powodu, że to pierwsza - przeczytana przeze mnie - powieść Remarque'a. Jest bardzo melancholijna i to mnie w niej najbardziej urzekło. Bardzo lubię postać Ravica - z pozoru cichego, beznamiętnego, a w istocie niezwykle wrażliwego człowieka, zagubionego i osamotnionego w świecie targanym konfliktami. Joanna mu nie dorównuje, nie przypadła mi do gustu, ale mimo to powieść bardzo mi się podobała.

Hmm, pisząc teraz o tej książce, przypomniał mi się jej - jak i innych powieści tego autora - klimat i mam wielką ochotę sięgnąć po kolejną jego powieść. (; Ech, lista coraz dłuższa, czasu coraz mniej...

Bruixa - 2009-02-27, 21:55

Kolejna, która zapoznała się tylko (i to późno) z "Na zachodzie bez zmian" :oops: Trzebaby to nadrobić. Byłam trochę sceptycznie nastawiona do tej powieści (przesyt tematyką wojenną, który zawdzięczam lekturom szkolnym), ale okazało się, że niesłusznie. Bardzo dobra literatura, wzruszająca, ale nie manipulująca uczuciami czytelnika, uczciwa. Sceny z frontu i lazaretu robią wrażenie, ale najsmutniejszy był dla mnie przyjazd bohatera do domu na przepustkę i to poczucie obcości, niezrozumienia, niemożności podzielenia się swoimi doświadczeniami z bliskimi - jakby był przybyszem z innego świata.
miao - 2009-11-04, 11:27

Remarque jest fenomenalny. To jak buduje akcję, tworzy bohaterów jest niesamowite. Póki co przeczytałam tylko jego dwie książki, te najbardziej znane "Na Zachodzie bez zmian" i "Czas życia i czas śmierci" ale to wynika z tego, że do każdej jego książki po prostu muszę dojrzeć ( tak jak z Hemingway'em:). To przykład człowieka, któremu ciężko było się zmierzyć ze swoim pochodzeniem i tym, jak jego naród dał się uwieść czarowi pewnych ludzi. W świetny, niezwykle ludzki sposób pokazuje ludzi, którzy nagle znajdują się w sytuacjach, które ich przerastają. Niezwykle skomplikowanie psychologiczne i świetny dowód na to, że w życiu nie wszytsko jest białe lub czarne.
sushi - 2011-07-26, 20:45

Moja ulubiona powieść to "Trzej towarzysze". Nikt nie czytał? :evil: ;-)

Mamy tu i wątek miłośny, i wojenny. Ogólnie akcja toczy się jakieś dziesięć lat po zakończeniu I WŚ. Tytułowi trzej towarzysze to: Robert, Gotfryd i Otto.
Remarque świetnie pisze o straconym pokoleniu. O pokoleniu, które przeżyło wojnę i próbuje odnaleźć się w nowej rzeczywistości, a jednocześnie pokazuje nastroje społeczne drugiej połowy okresu międzywojennego. Niezwykle pięknie pisze o prawdziewej męskiej przyjaźni. Cokolwiek by się nie wydarzyło, bohaterowie trzymają ze sobą. Doświadczenia wojenne bardzo silnie ich powiązało.
Romans Roberta z Patrycją jest pokazany z jednej strony bardzo romantycznie, z drugiej bardzo zwyczajnie. Można by powiedzieć: "taka miłość się nie zdarza".

I ten niesamowity klimat dwudziestolecia międzywojennego...

alibaba - 2011-07-29, 20:42

Podpisuję się pod tym co napisała Sushi.W kilku zdaniach napisałaś wszystko to, co w tej książce najważniejsze.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group