Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

Literatura dziecięca - Lindgren Astrid

Tifa Lockhart - 2009-02-07, 22:08
Temat postu: Lindgren Astrid
Coś patrze , że nie macie o tej pani tematu . To trzeba to nadrobić .. Osobiście bardzo lubię twórczość tej autorki . Jej książki kojarzą mi się z najpiękniejszymi chwilami dzieciństwa . Niektóre z jej dzieł to :
Pippi Pończoszanka
Dzieci z Bullerbyn
Mio , mój Mio
Madika z Czerwcowego Wzgórza
Ronja, córka zbójnika
I moja ukochana książka Bracia Lwie serce . Oczywiście napisała jeszcze wiele innych ,ale ja znam tylko te . A co wy sądzicie o jej twórczości ? Podoba wam się ? ;D

Ravena - 2009-02-07, 22:23

Temat był, na starym forum, a potem straciłam serce, żeby drugi raz pisać :(
Z panią Lindgren zawarłam znajomość w dzieciństwie i przyznam, że trwa ona do tej pory. Zaczęło się chyba od Ronji albo od "Madiki z Czerwcowego Wzgórza" już nie pamiętam dokładnie. A potem czytałam już wszystko, co tylko pani Lindgren mogłam znaleźć w osiedlowej bibliotece. Bardzo piękne, ciepłe, przepełnione niesamowitą wyobraźnią autorki, powieści towarzyszyły mi przez wiele popołudni i wieczorów dzieciństwa. Uwielbiałam Pippi, która wtedy ukazywała się pod tytułem "Fizia Pończoszanka", za jej nieposkromioną energię, żywiołowość i wieczną chęć na przygodę. Lubiłam codzienność Bullerbyn i małe-wielkie sprawy jego dzieciarni. Ale najbardziej w serce zapadła mi powieść "Bracia Lwie Serce". Pozostaje jedną z najukochańszych książek dzieciństwa i na dźwięk słowa Nangilima, zawsze czuję zapach jabłoni i ogarnia mnie bardzo miłe, choć niesprecyzowane uczucie.

Tina - 2009-02-08, 11:19

"Ronja, córka zbójnika" to jedna z moich ulubionych książek dzieciństwa! I o ile dobrze pamiętam to pierwsza książka, która mnie naprawdę wciągnęła.
Bardzo dobre wspomnienia mam związane również z powieścią "Bracia Lwie Serce".
Czytałam również kilka innych powieści Astrid, ale tak bardzo nie zapadły mi one w pamięć. Wiem, że czytałam również "Nils Paluszek" oraz "Dzieci z ulicy Awanturników". Jednak nie jestem pewna czy tą drugą pozycję skończyłam.
"Dzieci z Bullerbyn" były moją lekturą, ale z książkami o Pippi chyba nigdy się nie zapoznałam.

Poczułam wielką ochotę przeczytania ponownie, czy też po raz pierwszy, kilku książek tej autorki.

Uczeń Czarnoksiężnika - 2009-02-08, 13:50

A mnie w zasadzie dzieła pani Lindgren tak na szerszą skalę ominęły. Oczywiście czasy dzieciństwa, w podstawówce rozmawialiśmy o Dzieciach z Bulerbyn, Pippi niejednokrotnie była w telewizji i także z zainteresowaniem wtedy te filmy oglądałem. Ale takiej głębszej fascynacji książkami autorki nie przeżyłem, choć bardzo je sobie cenię, bo do dziś pamiętam to ciepło, tak charakterystyczne dla najlepszych książek dla dzieci.

Myślę, że nigdy nie jest za późno by przypomnieć sobie Dzieci z Bulerbyn i może w niedługim czasie to uczynię. :) A na razie pozostają mi miłe wspomnienia z dzieciństwa.

karinka - 2009-02-08, 14:02

ja czytalam tylko Dzieci z Bullerbyn
Pippi znam z tylko z filmu i te filmowa Pippi uwielbialam,
odstraszalo mnie polskie tlumaczenie ksiazki na Fizie Ponczoszanke ;)

a dzieci z Bullerbyn to ja kocham do dzis
w dziecistwie nawet mialysmy z przyjaciolka taka poczte "miedzyokienna"
tylko ze mysmy mieszkaly w bloku i te linki sie ciagnely pod oknami sasiadów
i którys z nich nam te linki poprzecinal po jakims czasie


a Emil to tez jej, prawda? - to tez znam tylko jako serial, swietny byl :lol:

Ravena - 2009-02-08, 14:15

Owszem "Emil ze Smalandii" też jej. Przemianowanie Pippi na Fizię było kompletną pomyłką, w dodatku wprowadzającą duże zamieszanie, ale nie odebrało to uroku bohaterce i jej przygodom :) Astrid Lindgren należy do tych twórców literatury dziecięcej, którzy świetnie rozumieją dziecięcą psychikę. Nigdy nie moralizowała, jej bohaterowie zawsze byli niesforni, broili i bałaganili jak dzieciaki z sąsiedztwa i my sami, nigdy nie byli przesłodzeni i z dzięki temu tak łatwo się niemi utożsamić małemu czytelnikowi i obdarzyć ich sympatią. Pomyśleć, że jej książki wywołały oburzenie rodziców i wychowawców ;-)
Żabka - 2009-11-06, 23:22

zgadzam się z Raveną.Książki Astrid Lindgren ukazują dziecęcą psychikę,może czasem naiwnośc,ale któż z nas nie nabrał się kiedys na coś co mówili starsi koledzy...
Moją ulubioną książką są "Dzieci z Bullerbyn",czytałam ją pięc razy,a mimo to chętnie do niej wracam :)

elfrun - 2009-11-11, 09:53

W dziecinstwie zakochalam sie w ksiazce "Dzieci z Bullerbyn". Ma w sobie ta cudowna magie, ktora pozwala zupelnie inaczej spojrzec na rzeczywistosc. Ta niezwykla ksiazka zainspirowala mnie i wzbogacila moje zycie. Moj egzemplarz zostal po prostu zaczytany, zostaly z niego strzepy bo ksiazke czytalam nie tylko ja ale rowniez moje kolezanki, koledzi i wiekszosc dzieci z mojej rodziny (a rodzinke to ja mam rownie liczna jak krewni i znajomi Puchatkowego krolika razem wzieci ;-). Kiedy na swiecie pojawil sie moje dzieci kupilam im piekne wydanie ksiazki zeby i one mogly przezyc swoja przygode. Moj syn Kamil kocha ta ksiazke. Kiedy byl malutki prosil zebysmy przeprowadzili sie do Bullerbyn. Dla niego to wyimaginowane miejsce jest ucielesnieniem raju na Ziemi.
Jesli chodzi o Astrid Lindgren to jako dziecko zetknelam sie jeszcze tylko z ksiazkami o Pippi. Rowniez ogromnie mi sie podobaly. W wieku bardzo dojrzalym mialam z kolei przyjemnosc zakumplowac sie z Emilem. Kiedy Kamil byl w drugiej klasie norweskiej szkoly ksiazka o Emilu byla jedna z lektur, ktora rodzice byli zobowiazani przeczytac swojemu dziecku tak wiec sprowadzilam z Polski egzemplarz i spedzilismy kilka niezapomnianych wieczorow w towarzystwie tego malego urwisa ze Smalandii.

Uczeń Czarnoksiężnika - 2010-01-06, 08:47

Kod:
Myślę, że nigdy nie jest za późno by przypomnieć sobie Dzieci z Bulerbyn i może w niedługim czasie to uczynię. :) A na razie pozostają mi miłe wspomnienia z dzieciństwa.


Nie wytrzymałem i przy którejś wizycie w księgarni zakupiłem tę wspaniałą książkę Astrid Lindgren. :) W wolnej chwili na pewno po nią sięgnę.

Przemek0911 - 2010-12-30, 22:14

Dzieci z Bullerbyn to chyba moja pierwsza samodzielnie przeczytana książka. Lubiłem Pippi, Detektywa Blomkvista i osiem innych. Najlepszą jej książką, która mi się najbardziej podobała są "Bracia Lwie Serce". Wspaniała książka, od której nie mogłem się oderwać.
Uczeń Czarnoksiężnika - 2010-12-31, 11:09

Przemek0911 napisał/a:
Dzieci z Bullerbyn to chyba moja pierwsza samodzielnie przeczytana książka


Pamiętam lekcje polskiego z I klasy szkoły podstawowej, polonistka czytała nam fragmenty Dzieci z Bullerbyn. Niestety do tej pory sam książki nie przeczytałem, choć, jak wspomniałem, zakupiłem i książka oczekuje na moje zainteresowanie. I nie ma, że już za późno na lekturę w takim wieku, przeczytam i tak. I wiem, że się nie zawiodę. :)

Przemek0911 - 2010-12-31, 22:00

Uczeń Czarnoksiężnika napisał/a:
Przemek0911 napisał/a:
Dzieci z Bullerbyn to chyba moja pierwsza samodzielnie przeczytana książka


Pamiętam lekcje polskiego z I klasy szkoły podstawowej, polonistka czytała nam fragmenty Dzieci z Bullerbyn. Niestety do tej pory sam książki nie przeczytałem, choć, jak wspomniałem, zakupiłem i książka oczekuje na moje zainteresowanie. I nie ma, że już za późno na lekturę w takim wieku, przeczytam i tak. I wiem, że się nie zawiodę. :)

Podziwiam:)

elfrun - 2011-01-01, 09:22

Uczniu absolutnie nie jest za pozno na lekture! Najbardziej niezwykle ksiazki z okresu dziecinstwa sa w stanie sprawic ze znowu jestesmy dziecmi. Budza do zycia to male dziecko, ktore pozostaje uspione na dnie naszej duszy. Kiedy przeczytalam po raz pierwszy caly cykl opowiesci z Narnii zblizalam sie do trzydziestki a jednak zatracilam sie bez pamieci w magii tej niezwyklej opowiesci.
Jesli chodzi o ksiazki Astrid Lindgren to jest w nich to cos, co porusza do glebi. Zywiolowa energia i poczucie humoru w nich zawarta polaczona z madroscia zyciowa i niezwyklym cieplem tworza ta mieszanke, ktorej nikt nie jest w stanie sie oprzec.

Uczeń Czarnoksiężnika - 2011-01-01, 11:15

Dzięki elfrun. Jestem dokładnie tego samego zdania. Jak to ładnie ujął Jan Tomkowski w Klasztorze Maulbronn: arcydzieła nie mają daty ważności.
I można to zdanie przypisać zarówno do książki jak i do wieku, w którym czytelnik może się za lekturę zabrać.
A ja w ogóle jestem człowiekiem dość sentymentalnym, lubię wspomnienia, powroty myślami do czasów dzieciństwa. Życie toczy się naprzód, ale źle jest patrzyć tylko w jednym kierunku i zapomnieć o tym co dawne i minione. :)

Córka Lavransa - 2011-01-01, 22:23

Przemek0911 napisał/a:
Dzieci z Bullerbyn to chyba moja pierwsza samodzielnie przeczytana książka. Lubiłem Pippi, Detektywa Blomkvista i osiem innych. Najlepszą jej książką, która mi się najbardziej podobała są "Bracia Lwie Serce". Wspaniała książka, od której nie mogłem się oderwać.


Bardzo lubię "Braci Lwie Serce". Czytałam to tyle razy, że trudno zliczyć i nadal lubię sobie czasami do tego zajrzeć. To chyba najbardziej magiczna książka Astrid Lindgren.
Czeka teraz na mojego synka. :) Niedługo będziemy razem przeżywać przygody chłopców w Nangijali...

KwaśnaŚliwa - 2011-05-12, 10:12

Ja uwielbiam Dzieci z Bullerbyn! Najbardziej ich lekkość :) Zresztą skandynawscy pisarze mają coś w sobie. Teraz już jako większe dziecko czytam z zapałem szwedzkie kryminały;)
Kamil - 2011-05-12, 11:21

elfrun napisał/a:
Kiedy przeczytalam po raz pierwszy caly cykl opowiesci z Narnii zblizalam sie do trzydziestki a jednak zatracilam sie bez pamieci w magii tej niezwyklej opowiesci.

Ja przeczytałem w wieku 20 lat. Gdy zacząłem byłem troche zawiedziony formą (dość dziecinnie napisana), ale już po kilku stronach dałem się totalnie wciągnąć w ten świat i teraz to jest jedna z moich ulubionyc opowieści..
Dzieci z Bulerbyn to chyba pierwsza książka jaką sam przeczytałem (jakoś w zerówce), od dawna mam ochotę przypomnieć to sobie, ale jakoś ciągle odkładam... I chyba wolałbym sięgnąć po Ronie córke zbójnika, ale nie posiadam.

KwaśnaŚliwa - 2011-05-13, 10:07

kenaz nie odkładaj Dzieci Z Bullerbyn. Przeczytanie to kwestia maksymalnie kilku godzin. A ile radości :)
bookfan - 2011-07-14, 16:21

Czekam na przesyłkę. Moje dzieci dostaną Dzieci z Bullerbyn (są zachwyceni od czasu obejrzenia filmu), Pippi Pończoszankę, Emila ze Smalandii.
Będzie lektura na letnie i zimowe wieczory.

KwaśnaŚliwa - 2011-07-14, 16:31

Czytam teraz Millenium, gdzie jeden z głównych bohaterów ma przydomek Kalle Blomkvist, od bohatera z pod pióra Lindgren :) naszła mnie ochota, żeby przeczytać i zobaczyć czy to trafny przydomek :P
Córka Lavransa - 2011-07-14, 21:57

kenaz napisał/a:
I chyba wolałbym sięgnąć po Ronie córke zbójnika, ale nie posiadam.


Ja mam, nawet pod ręką. Wpadniesz? :)

bookfan napisał/a:
Będzie lektura na letnie i zimowe wieczory.


Aż im zazdroszczę... :)

bookfan - 2011-07-20, 16:28

Córka Lavransa napisał/a:

Aż im zazdroszczę... :)

A ja już się cieszę. Na myśl o tym dziecięcym zachwycie i chichach-śmichach dostaję już gęsiej skory. To będzie wielka domowa przygoda z książką :D

Loki - 2011-09-29, 08:03

Oh, z łezką wspominam chwile z Astrid...Zakochałam się w "Braciach Lwie Serce", było to jak dotknąć czegoś nieodgadnionego, co ciągnie cię na strony książki i wtapiasz się w nią, jakbyś był częścią historii, ale historii tak wspaniałej, że śniłeś o niej daleko przed przeczytaniem książki.

Tak właśnie odbieram tę powieść.

Poza tym "Mio, mój Mio" i "Ronja, córka zbójnika" to także przednie opowieści i czytałam je z wypiekami na twarzy i sercem w gardle.

Uwielbiam panią Lingren i chyba sobie zakupię wymienione wyżej książki, żeby jeszcze raz przeżyć ten czar :)

KwaśnaŚliwa - 2011-09-29, 11:09

Loki, moim zdaniem odświeżanie pięknych chwil to świetna sprawa. Sama chętnie podczytuję sobie "Dzieci...", bo akurat mam w domu ;)
Loki - 2011-09-29, 13:25

Ja właśnie nigdy nie miałam ich na własność, zawsze z biblioteki. Ojciec, jak jeszcze żył, nie chciał kupować książek. Ale teraz zawsze można wydać te pieniądze, które ma się na bułki na książki :-P
KwaśnaŚliwa - 2011-09-29, 14:37

U mnie wręcz na odwrót. Cały dom zasypany książkami. To raczej ja jako dziecko wolałam wydawać pieniądze na co innego ;) dopiero na studiach ponownie odkryłam książki :D
Loki - 2011-09-29, 14:40

Woo, u mnie z ponad 1500 książek się wala, ale to dopiero po śmierci taty, a i babcina biblioteczka nam weszła ;)

Ale jakoś nie przyszło mi nawet na myśl, by kupić coś Astrid. Może zapomniałam, może wyparła je literatura dla dorosłych...w każdym bądź razie poszperam na Allegro, może coś wyczaję tej autorki i kupię :)

KwaśnaŚliwa - 2011-09-29, 14:46

Polecam. To dobry sposób na chandrę :D
Córka Lavransa - 2011-09-29, 21:16

Loki napisał/a:
"Ronja, córka zbójnika"


Bardzo mi się tam podobały imiona kobiet - Lovis i Undis. :) I to podzielone zamczysko - wyobraźnia szalała... :)

elfrun - 2011-10-29, 13:22

Podczas ostatniego pobytu w Szwecji wybralismy sie na wycieczke do pieknego rezerwatu przyrody w malenkiej osadzie Salto. W drodze mijalismy male jeziorka w ktorych brodzily czaple, cudnej urody lasy, osady pelne bialych drewnianych domkow. W pewnej chwili moja kolezanka Vibeke pokazala mi malusienka wiejska szkole. Mowila ze uczeszcza do niej okolo 20 dzieci. Rozejrzalam sie w okol. Po drugiej stronie byl niewiele wiekszy kosciolek, rowniez bialy i drewniany, wzdluz glownej ulicy rosl szpaler drzew lipowych. Pomyslalam o ksiazkach Astrid Lindgren i zrozumialam skad w nich tyle ciepla i kojacego poczucia bezpieczenstwa. To byl wlasnie ten swiat. Otaczalo mnie miejsce, ktore wzbudzalo w sercu cieple uczucia - spokojne i bezpieczne.
Córka Lavransa - 2014-04-16, 20:43

Mój synek wynalazł dziś na półce "Ronję, córkę zbójnika". Z wypiekami na buzi oglądał obrazki i kazał sobie dziś wieczorem czytać o przygodzie Ronji z Szaruchami i o podzielonym zamku. Oznajmił też wojowniczo, że będzie Birkiem i będzie jeździł na Łobuzie. :)
Wiem, że jest jeszcze trochę za mały na tę książkę, ale przeczytałam mu kilka fragmentów - tam, gdzie były obrazki i strasznie się cieszę, że mu się tak podoba. Co ciekawe, Bracia Lwie Serce go nie zainteresowali. Najwyraźniej Wietrzydła są groźniejsze od Katli. :)

Gorm1 - 2014-07-08, 16:38

Uwielbiam jej książki do dziś zwłaszcza Braci i Ronję ;-)
Monikucha - 2014-07-09, 16:10

Dzieci z Bullerbyn to książka mojego dzieciństwa! Przeczytałam aż 3 razy na nawet teraz, jako dorosła osoba, z chęcią bym znowu przeczytała. Ciekawe jakie miałabym odczucia :)
To była lektura w 3 klasie podstawówki, pamiętam jak czytałam książkę i jak bardzo mi się podobała. Do dzisiaj pamiętam jakieś fragmenty... Cukierki prawoślazowe, wytapianie żołnierzyków, jałówka(?) prowadzona do szkoły i łowienie raków :D

Yacek - 2014-07-13, 20:24

Popiera Monikuche! Dzieci z Bullerbyn to były kozaki jakich mało, sam chciałem wyemigrować na północ. To chyba najczęściej czytana przeze mnie książka zaraz po Podróżach pana Kleksa. Strach pomyśleć, że ostatnio jakaś maruda w Wyborczej namawiała, żeby zmodernizować lektury i zamiast DzB dać Monster High :/
Gorm1 - 2014-11-20, 14:48

Ronja... i Bracia Lwie serce - ukochane książki
elfrun - 2014-11-25, 07:37

Ja ostatnio w ramach uzupelniania brakow w lekturach z dziecinstwa przeczytalam "Lotte z ulicy Awanturnikow" po norwesku. Ciezko bylo, bo tlumaczenie ze szwedzkiego na norweski bylo wyjatkowo archaiczne i generalnie bylo to sporym wyzwaniem. Jednak musze przyznac, ze ksiazka jest niezwykla, pelna ciepla, madra i ujmujaca w swej prostocie. Historia malutkiej Lotty, ktora postanowila uciec z domu urzekla mnie. To powinna byc lektura obowiazkowa zarowno dla dzieci jak i dla rodzicow. :)
Córka Lavransa - 2015-02-28, 23:52

"Yyyyyyyyyymil...!" :hehe: Jednorazowe to było. :)
Teraz czytamy z moim synkiem "Braci Lwie Serce". Trochę był sceptyczny, kiedy Sucharek był chory, ale dziś poznaliśmy Grima i Fjalara i od razu zaświeciły mu się oczy. :)

elfrun - 2015-03-01, 11:16

http://www.platekompaniet...rden/?id=803862

Takie cudenko mozna kupic w Norwegii. Box nazywa sie w wolnym tlumaczeniu na polski Cudowny (magiczny) swiat Atsrid Lindgren, zostal wydany w 2010 i zawiera 23 plyty DVD. Widzialam kilka filmow na podstawie powiesci Astrid Lindgren. Moim ulubionym filmem jest film o Ronji.

Córka Lavransa - 2015-03-01, 18:37

Cytat:
Brødrene Løvehjerte, Ronja Røverdatter

:shock:
Szkoda, że nie ma angielskich napisów... :-(

Bruixa - 2015-03-02, 20:56

Katya napisał/a:
Z chęcią obejrzałabym po polsku Emila.

Emila to akurat widziałam w TVP - lata temu.

Córka Lavransa - 2015-03-02, 23:28

Katya napisał/a:
Te filmy to akurat w Polsce były też wydane. ;)

Muszę poszukać i puścić mojemu synkowi, kiedy skończymy lekturę. :)

elfrun - 2015-03-04, 07:13

Katya napisał/a:
Widzieliście?
http://nk.com.pl/twoje-li...43/ksiazka.html


Widzielismy. W Szwecji listy ukazaly sie w zeszlym roku, a w drugiej polowie marca bedzie premiera norweska tej ksiazki.

castagna - 2016-09-25, 19:13

Dzieci z Bullerbyn to moja ulubiona książka do dzisiaj <3 naprawdę wspaniała pod każdym względem

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group