Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

Kryminał, Thriller, Sensacja - Simon Beckett

Raziel - 2013-12-15, 22:41
Temat postu: Simon Beckett
Beckett to żaden wybitny autor, chociaż ma na imię tak jak ja. Nie jest jednak też autorem złym, a tworzenie całkiem przyjemnych kryminałów zdaje się być dla niego fajną sprawą - czyta się miło, a Szymkowi pieniądz wpadnie, o czym świadczą bijące z okładek "Bestseller roku X".
Językowo to Beckett nie powala, jednak nieco tu pewnie zawiniła korekta i tłumaczenie - kilka baboli czy powtórzeń na przestrzeni akapitu można wyłapać, ale tragedii nie ma. To tak wstępnie.
Znam trzy tomy z cyklu o Davidzie Hunterze - antropologu sądowym. David bada zwłoki, które często są już naprawdę sponiewierane - wiekiem lub przez zabójcę. Określa narzędzie zbrodni czy płeć ofiary patrząc na długość kości udowej lub wyszczerbienie w czaszcze. Niegłupia to i nawet zdaje się oryginalna rzecz w kryminałach. "Zdaje się", ponieważ kryminałów czytam mało. Tak więc widać, że Beckett nie jest pierwszy lepszy, bo z przyjemnością przeczytałem dwa pierwsze tomy cyklu o doktorze i z nieco mniejszą "Wołanie grobu", o czym za chwilę.
"Chemia śmierci" (ciekawe czy Simon lubi death metal) rozpoczyna historię Huntera. Pracujący jako doktor w małej dziurze czuje się tam całkiem dobrze - świadomość tego, jak ciało się rozkłada i jak najprawdopodbniej wyglądają martwe żona i córka mocno zniechęciły go do wykonywania zleceń dla policji. Sielanka zostaje jednak zaburzona, a doktor ma oczywiście wszelkie predyspozyzje, aby znacząco przyczynić się do złapania brutalnego mordercy. W międzyczasie w miasteczku rośnie panika, powstają strony barykady, a zegar tyka. Nic odkrywczego, niemniej jednak czyta się bardzo dobrze (mimo, że język, jak wspomniałem, nie błyszczy), nawet mimo ciut mamlasowatego bohatera (z drugiej strony może to i dobrze, że poza byciem inteligencikiem nie jest konkurentem dla Rambo), a intryga wciąga i nie tożsamość mordercy nie była taka oczywista, mimo kilku wskazówek.
"Zapisane w kościach" ma całkiem dobry, klaustrofobiczny niemalże klimat. Małe miasteczko wydaje się dobrym miejscem do akcji thrillera o seryjnym zabójcy. Co się stanie jednak, gdy morderstwo zostaje dokonane na wysepce odciętej na pewien czas od reszty świata? Robi się ciekawiej. Sama sprawa także bardziej mi się podobała i uważam drugi tom za nieco lepszy.
"Wołanie grobu" mnie niestety zawiodło - brak tutaj praktycznie zabaw ze zwłokami czy dedukcji. Wszystko dzieje się bardzo automatycznie, a głównego winnego rozgryzłem już na pierwszej stronie z jego udziałem. Plusem natomiast były ostatnie strony, ze względu na mały zwrot akcji. Całość jednak wypada słabiej niż znane mi tomy i poza aspektem czytadłowym do autobusu szkoda na nią mimo wszystko czasu.
Beckett nie jest artystą. Beckett jest solidnym wyrobnikiem, którego książki dają nieco rozrywki, nawet mimo wpadki w postaci "Wołania...".

Ravena - 2013-12-16, 13:51

Mam identyczne odczucia, jak Raziel. "Chemia śmierci" wciągajaca i zachęca, by zapoznać się z dalszymi częściami cyklu o doktorze Hunterze, przy czym całkiem sensownie opisana jest praca bohatera i procesy rozkładu zwłok. "Zapisane w kościach" czytałam z przyjemnością głównie ze względu na ten, wspomniany, klimat. Powiewało z lekka grozą, było duszno, klaustrofobicznie i ta aura skutecznie budowała napięcie.
Natomiast trzecia część odstaje bardzo wyraźnie i czułam się rozczarowana, zarówno intrygą kryminalną, której niemal nie było, jak i bohaterem, który ni stad ni zowąd zaczął się głupio zachowywać. Polecałabym zatem dwie pierwsze, a "Wołanie grobu" omijałabym z daleka ^^

Tifa Lockhart - 2014-01-12, 10:40

W zeszłym roku przeczytałam ''Szepty zmarłych'' i naprawdę dużo z tej książki pamiętam. Dlatego ją polecam. :D Zakończenia się nie spodziewałam, nie nudziłam się ani przez chwilę podczas lektury. Ciągle mam w pamięci opis zwłok z ''Chemii śmierci''. Byłam wtedy kilka lat młodsza i trochę mnie to brzydziło. A potem już przywykłam do takich momentów.
Procella - 2014-03-06, 21:19

Do mnie te ksiązki trafiły w kompletnie idiotycznej kolejności, mianowicie 3-2-1. Dlatego ciężko mi powiedzieć, czy faktycznie trzecia część jest najgorsza ;) Przy wszystkich bawiłam się nieźle.

Nie tak dawno wyszło coś spoza cyklu, czytał ktoś?

Monikucha - 2014-05-29, 22:18

Książki Becketta są dobre, ale nie powalają, kolejny kryminał w kolekcji. Przeczytałam wszystkie, Chemia śmierci bardzo mnie wciągnęła, dlatego sięgnęłam po kolejne i nie byłam rozczarowana. W mojej ocenie wszystkie części trzymały jednak w miarę podobny poziom, nie rozczarowały mnie niczym.
Tifa Lockhart - 2014-08-04, 10:05

''Wołanie grobu'' niestety mnie zawiodło. Spodziewałam się ciekawej fabuły, a niestety nudziłam się przez większość czasu poświęconego lekturze. Doktor Hunter wyjątkowo przynudzał swoimi przemyśleniami na temat tego co robi: zostać u Sophie czy wracać do domu? A może jednak jechać do domu? Poprzednie książki były ciekawe pod względem opisów procesów zachodzących w gnijącym ciele, rozkładu zwłok. Teraz tego było bardzo mało. Ale mam nadzieję, że autor napisze jeszcze inne interesujące książki. :)
hromo - 2015-01-26, 22:57

Chemia śmierci to jeden z pierwszych kryminałów jakie przeczytałam od niego się zaczeła moja przygoda z tym gatunkiem. Autor ma dużo wiedzę w temacie :) .
sylwica87 - 2015-01-27, 18:09

Czytałam inną książkę Becketta spoza wspomnianego cyklu, który bardzo mi sie podobał wiec poszukałam czegoś jeszcze jego autorstwa i wcale nie przypadło mi do gustu, nawet nie pamiętam jaki był tytuł i o czym była.
castagna - 2016-09-25, 22:32

ten cały szum wokół tych książek słyszałam, ale mnie zniechęcał (często tak mam), dopiero niedawno przeczytałam Chemię śmierci i... wpadłam! wpadłam totalnie, książka jest fantastyczna :mrgreen: a na półce czekają na mnie już kolejne trzy części :P

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group