Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

Księgarnie i wydawnictwa - książki po angielsku

burli - 2009-01-21, 10:58
Temat postu: książki po angielsku
często szukając jakiejś książki natknę się na książkę w języku angielskim tańszą o kilka razy od tej po polsku! dla mnie to frustrujące ale wiem, że niektórzy z Was czytają po angielsku więc proszę:

obie w Warszawie. Jakby ktoś miał ochotę na którąś z książek mogę odebrać i wysłać na koszt mojej firmy :mrgreen:

Tina - 2009-01-21, 15:08

A czyżby ta pierwsza pozycja nie była wersją skróconą? Bo taka podejrzanie krótka i ten zwrot 'twoje dziecko' jakoś mi za bardzo nie pasuje.
Poza tym, Nędzników można kupić za 10zł na Merlinie. Ładne wydanie w twardej oprawie ze złoceniami.
A Hrabia Monte Christo też nie jest taki drogi. Dwa razy po 10. Wydanie takie samo jak Nędzników.

Choć nie raz spotkałam się z tym, że książki w oryginale można było kupić znacznie taniej niż po polsku. Niestety nie znam na tyle angielskiego, abym mogła w nim czytać. A innych języków nie uczę się w ogóle (głównie z powodu braku finansów...).

Ishikawa - 2009-01-21, 15:46

JA mam w domu HArrego Potter cz. 3, i Hrabiego Dracule ;) po angielsku ofkorz :evil2:
montano - 2009-01-21, 16:16

Ja mam w domu po angielsku "Otella", "Draculę", "Pachnidło", jedną ze sztuk Wilde'a i powieść Scotta - wszystko z serii Penguin Classics i one rzeczywiście dużo mnie nie kosztowały.
Aczkolwiek Agata Christie w oryginalne jest w tej samej cenie, co po polsku. Podobnie większość współczesnych pisarzy - Cunningham, Murakami, itd. Więc myślę, że cena zależy po prostu od poczytności utworów danego autora - jak wszędzie ;-).

Bruixa - 2009-01-21, 19:58

Za dawnych czasów, w minionym ustroju można było nabyć książki radzieckie - po angielsku, a i w innych językach się zdarzały. Wydawali sporo angielskich i amerykańskich klasyków w oryginale, czasem też w wersji uproszczonej, dla dzieci, nierzadko ze słowniczkiem. Książki były tanie jak barszcz, ale śmierdziały (jakiejś dziwnej farby drukarskiej używali), papier był na ogół kiepskiej jakości, choć trafiały się twarde oprawy. Mam w biblioteczce kilka takich pozycji wydanych w ZSRR, m.in. opowiadania Agathy Christie.
Nieznany - 2009-01-21, 20:09

Mnie się udało kupić tylko parę książek w ingliszu, bo nigdy nie zabiegałem specjalnie o ich posiadanie. Najpierw to były cienkie książeczki wydawane w jakimś cyklu ze słowniczkiem i zeszytem zadań czy coś w tym stylu (więcej książek z tego cyklu nie znalazłem w kioskach): "Christmas Carol" Dickensa i "The adventures of Tom Sawyer" Twaina. Później niedaleko mnie czynny był przez krótki okres "szmateks" wyposażony w półkę z książkami - było tam kilka anglojęzycznych, nabyłem dwie (każdą po 2 złote :-P ): "The Rhinemann Exchange" Ludluma i "Great Short Stories of the English Speaking World" zabrane i wydane przez zespół Reader's Digest. :)
Ravena - 2009-01-21, 20:12

Ja tam chwilowo nie mam czasu na czytanie po polsku, a co dopiero po angielsku! :roll:
A poza tym nie jestem na tyle dobra w wersji ingliszowej, żeby się porywać z motyką na księżyc ;-) Czytywałam tylko poezje po angielsku.

algreholt - 2009-01-22, 22:57

a ja niestety ubolewam w drugą stronę. Bo o ile starsze pozycje można kupić taniej po angielsku, to te nowe niekoniecznie. Jawna niesprawiedliwość :!: Ostatnio kupiłem Brisingir za 50 zeta. Zdzierstwo. Nie kupiłbym, bo taki jeden ruski agent dał mi namiary na tańszą wersję bez okładki i kartek :-P ale... Kurde czasem trzeba coś kupić, więc jak mus to po angielsku, dłużej zejdzie z czytaniem :) a poza tym mam w oryginale 2 pierwsze części to głupio tak nie mieć i tej ostatniej, a właściwie przed, bo pan Paolini się zapędził i stwierdził, że nie zrezygnuje z kasy i napisze jeszcze jedną, mam nadzieję, że jedną :roll:

A tak wracając to książek po angielsku, to mam kilka i LOTRA i jakiegoś Pratchetta, rewelacyjny Catch 22, i kod daVinci. Czyta się fajnie i jak pisałem wcześniej dłużej, więc i jakoś tą różnicę w cenie zniosę :)

Utopiste - 2009-01-23, 13:08

Mój angielski księgozbiór jak łatwo się domyślić jest dość obszerny. Właściwie wszystkie książki kupiłam taniej niż ich polskie odpowiedniki - rekordem była trylogia WP za 40 zł (razem z wysyłką), oczywiście nowa :D Poza tym w Krakowie jest kilka miejsc gdzie można kupić książki po angielsku, tanie, ewentualnie po tej samej cenie co polskie odpowiedniki i chętnie z tego korzystam. Ostatnio tylko trochę przystopowałam z kupowaniem literatury w oryginale, ponieważ zapominam jak się mówi poprawnie po polsku (angielskim posługuję się przez większość czasu). Czasami tylko nie potrafię się oprzeć ;-)
Uczeń Czarnoksiężnika - 2009-01-23, 16:11

Ja tak zauważam, że zwrot "w oryginale", który tu się kilka razy pojawił niemal automatycznie jest kojarzony z "po angielsku". A nie zapominajmy, że dyskusja, którą rozpoczęła burli odnosiła się do książek francuskich przetłumaczonych na angielski, więc nie jest to "w oryginale". :)

Rozumiem potrzebę czytania w oryginale, we właściwym sensie tego słowa, ale czytanie wszystkiego po angielsku, tylko dlatego, że po angielsku, tego już bym nie zrozumiał chyba. :)

Utopiste - 2009-01-23, 16:23

ja przede wszystkim posiadam książki w oryginale - mam na myśli oczywiści napisane po angielsku. Tylko dwie albo trzy mam w tłumaczeniu angielskim, a to z prostej przyczyny, że były tańsze niż polskie. Poza tym każda okazja jest dobra żeby rozwijać język.

Przy okazji tej dyskusji przypomniała mi się moja "przygoda" z Wyznaniami gejszy. Książkę czytałam zarówno po polsku jak i po angielsku (kilka lat później). Obie są u mnie na półce, ale gdybym miała jeszcze raz sobie przypomnieć historię wybrałabym zdecydowanie angielską. Polskie tłumaczenie jest dobre, nie miałam problemów z czytaniem, ale jak zapoznawałam się z oryginałem to zapominałam o świecie, który jest dookoła mnie. Mimo, że nie rozumiałam wszystkich słów, a nie miałam słownika pod ręką, nie potrafiłam się oderwać od lektury.

jaccek - 2009-02-18, 17:15

ja mam bardzo podobnie. W ostatnim czasie czytam wyłącznie książki po angielsku. Jesli oczywiście zostały w tym języku napisane. Zauważyłem, że tłumaczenie nie oddaje wszystkiego i często niektóre szczegóły brzmią zupełnie inaczej.
Od kilku miesięcy kupuję na tradebooks książki po angielsku, gdyż mają tam je na stanie i dostaję je w 2 dni po zamówieniu. Próbowałem z amazona, ale zanim doczekam się ksiązki to porażka...

burli - 2009-02-18, 17:23

hej kolego, a może byś się przedstawił w odpowiednim dziale ? :evil2:
Procella - 2009-07-16, 11:10

Ja też dużo kupuję po angielsku. Bardzo tanie bywają książki używane - spory wybór jest na www.angielskiantykwariat.pl i na Allegro. Nowe też czasem warto kupić - np. trzecią i czwartą część "PLiO" Martina, które u nas były podzielone na tomy, kupiłam (na www.krainaksiazek.pl ) w wydaniach jednotomowych i w cenach niższych, niż jeden tom wersji polskiej.
Wsamrazek - 2009-07-22, 23:28

Witam,

Jeśli ktoś szuka tanich książek po angielsku to zapraszam:

Głównie kryminały, bo najlepiej idą.

gianna - 2009-09-21, 18:52

Ja uwielbiam czytać po angielsku. Z tymi tłumaczeniami to jest tak jak i z lektorem w polskiej tv, tłumaczą czasem co drugie zdanie, zmieniają sens a już nie mówię o żartach, które po ich tłumaczeniu w ogóle przestają być śmieszne.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group