Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

Klasyka - Dostojewski Fiodor

montano - 2009-01-02, 21:57
Temat postu: Dostojewski Fiodor
Właśnie zauważyłem, że nikt jeszcze nie założył tematu o Dostojewskim i doszedłem do wniosku, że bardzo szybko trzeba nadrobić tą zaległość. Doszedłem do wniosku, że najlepiej będzie jak zamieszczę tutaj moje notatki dotyczące "Braci Karamazow" (oczywiście w bardzo skondensowanej formie).

Kiedy wspomina się o Dostojewskim, bardzo często zwraca się uwagę na polifoniczność jego powieści. Właśnie owa polifoniczność uniemożliwia nam pełną analizę utworów rosyjskiego geniusza. Nie ma sensu charakteryzować bohaterów jego powieści, bowiem są to postacie tak skomplikowane, złożone z psychologicznego punktu widzenia, że każda próba ich opisania zakończy się fiaskiem. Gdybyśmy chcieli dokładnie przemyśleć każde zagadnienie filozoficzne, które porusza w swych powieściach Dostojewski, zwariowalibyśmy. Odczytać każdy symbol, dokładnie prześledzić każdą relację, jaka tworzy się między bohaterami jego utworów… Syzyfowa praca. Nie da się ogarnąć rzeczywistości, zobaczyć świata w całości. Podobne uczucie bezradności rodzi się, gdy obcujemy z prozą Dostojewskiego.

Poprzez egzaltowane monologi, wizje w malignie, szały, lamenty, krzyki i płacze próbujemy przedrzeć się do ludzkiej duszy, zgłębić tajemnicę człowieka i otaczającej go rzeczywistości. Dymitr w „Braciach Karamazow” powiedział: „Szeroki jest człowiek, zbyt nawet szeroki, ja bym go zwęził”. To chyba zdanie, pod którym może podpisać się każda postać z powieści Dostojewskiego. W każdym człowieku mieści się Diabeł i Anioł, zło i dobro – oto dysharmonia, która rodzi tyle cierpień, doprowadza do tylu nieszczęść. Warto jednak zwrócić uwagę, że to Anioł jest pokazany jako naturalny element osobowości człowieka. Diabeł jest często efektem wpływu jakiejś idei, pierwiastkiem dziedziczonym, skutkiem biedy i niedostatku. Mimo to zakorzenia się tak silnie, że to on dominuje w człowieku. Dostojewski jednak nigdy nie zapomina o tym, że człowiek jest z natury dobry i współczuje mu bezgranicznie, boi się go osądzać. Wie, że każde potępienie wobec ogromu doznawanego przez człowieka cierpienia, byłoby bezdusznością. W tym momencie zawiązuje się węzeł iście gordyjski. Przecież nie można znieść sądów, pozbawić ludzi ograniczeń. Chyba wszyscy wiemy, jakby się to skończyło. Jak mówi Diabeł w „Braciach Karamazow” o mękach na tamtym świecie: „Jakie męki? Ach, nie pytaj nawet: dawniej było i tak i siak, a teraz zaczęły się przeważnie moralne, wyrzuty sumienia i inne podobne androny (…) No i kto na tym wygrał? Wygrali ludzie bez sumienia, bo i co mu z wyrzutów sumienia, kiedy wcale tego sumienia nie ma”. Nawet jeśli pokona się Zło w sobie, wciąż zostaje Zło wokół ciebie – taka perspektywa może odebrać siły najwytrzymalszym.

Jednak Zło nie jest tak jednoznaczne w twórczości Dostojewskiego, jak mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka. Znamienne są słowa Dymitra, których sens jest mniej więcej taki: dobro jest nudne, piękno ukryte jest w Sodomie. Czy Diabeł ma rację, kiedy mówi: „Cierpienie to właśnie życie”, bez Zła „nie będzie żadnych wydarzeń, a trzeba, żeby były wydarzenia”. Czy rzeczywiście trzeba?

To tylko jeden z problemów jakie dręczą bohaterów Dostojewskiego, jakie doprowadzają ich do szaleństwa, sprawiają ból wręcz fizyczny. A ja patrzę na to i mimo gigantycznego cierpienia nie mogę się oderwać. Takie to prawdziwe, takie bliskie. Balsamem dla mych oczu jest jedynie Aleksy – nie interesują go fundamentalne zagadnienia. W pewnym sensie jest bardzo horacjański. Żyje chwilą. Zajmuje się tym, co tu i teraz. Nie interesuje go abstrakcyjna idea, która zabija Smierdiakowa, doprowadza do obłędu Iwana i niszczy Dymitra. Braci Aleksego toczy choroba idealizmu. Alosza uważa, że trzeba pokochać życie, aby zrozumieć jego istotę. Iwan stara się najpierw zrozumieć istotę życia, dotrzeć do tej najważniejszej idei – w tym tkwi jego największy błąd, objawia się jego choroba.

Jednak Aleksy jest postacią, do której czuję największy dystans, nie potrafię się z nią utożsamić. Czemu? Bo nie pozwala mi go zaakceptować tkwiący we mnie Diabeł. Więc Alosza jest zbyt dobry, aby go kochać?

Ravena - 2009-04-06, 20:01

montano napisał/a:
To tylko jeden z problemów jakie dręczą bohaterów Dostojewskiego, jakie doprowadzają ich do szaleństwa, sprawiają ból wręcz fizyczny. A ja patrzę na to i mimo gigantycznego cierpienia nie mogę się oderwać.

Coś w tym jest, bo nie da się Dostojewskiego przeczytać sobie ot tak i potraktować jako lekturę łatwą, lekką i przyjemną. Dostojewski wpędza mnie w depresję. Mam ochotę rzucać jego książkami i nie wracać do nich, bo autor przewierca duszę na wylot i wchodzi w takie pokłady ludzkiej psychiki, gdzie zajrzeć jest ciężko i trudno. Ale jednak nie mogę się oderwać, ciągnie mnie do tej prozy, nawet jeśli potem muszę to odchorować. Tak jak napisałeś postaci Dostojewskiego składają się z wielu warstw - można je po kolei ściągać, a i tak ma się wrażenie, że do jądra danej postaci się nie dotarło, że coś umyka. Nie umiem do końca polubić chyba żadnego z bohaterów Dostojewskiego, każdy ma w sobie coś, co mnie drażni lub niepokoi.

Papierek - 2009-08-18, 10:35

Na mnie największe wrażenie zrobiła "Łagodna" oraz "Idiota". Najsilniej zaś oddziałał na mnie wątek Nastazji Filipowny. Analiza psychologiczna tej postaci jest moim zdaniem pierwszorzędna. Pokazała, że każdy człowiek ma w sobie pewne instynkty autodestrukcyjne, których może sobie nie uświadamiać. Zresztą na taki wniosek złożyły się jeszcze inne historie Dostojewskiego.
montano - 2009-08-26, 20:00

Oj tak, Nastazja Filipowna to chyba najlepiej wykreowana przez Dostojewskiego postać kobieta - jak ulał pasuje do niej określenie "magnetyzująca osobowość". Ciekawe jest to, co piszesz o instynktach autodestrukcyjnych. Bierdiajew stwierdził, że "Dostojewski zajmuje się człowiekiem wypuszczonym na wolność, który odrzucił prawo, wypadł z porządku kosmicznego i bada jego los na wolności, odkrywa nieodwracalne rezultaty dróg wolności". Właśnie poprzez owo "wypuszczenie na wolność" ujawniają się tkwiące w człowieku instynkty autodestrukcyjne, o których pisałeś, a które są hamowane przede wszystkim przez społeczeństwo i narzucony przez nie porządek. Ech, ten Dostojewski i jego przeklęte problemy ;-).
anapa - 2010-03-31, 23:15

Witam:) Jestem tegoroczną maturzystką i piszę, bo chyba potrzebuję pomocy w napisaniu prezentacji maturalnej. Mój temat brzmi"od kontestacji do afirmacji- dylematy moralne bohaterów Dostojewskiego. Omów na wybranych przykładach" Niby wszystko jasne, ale nie potrafię tego zacząć, chyba nie wiem jak do końca ugryźć ten temat. Może jest tutaj ktoś, kto ma jakiś pomysł?:>Z góry dziękuję za pomoc, która jest mi naprawdę bardzo potrzebna.
Melanie - 2010-04-01, 15:36

Anapa, wybrałaś bardzo ciekawy temat na prezentację. Nie wiem do końca jakiej pomocy oczekujesz, ale może powiem od czego ja bym zaczęła. Najpierw wybrałabym bohaterów; musi ich być co najmniej trzech (tzn. musisz skorzystać z minimum trzech książek) i opisała ich dokładnie (przeżycia wewnętrzne, pochodzenie, przemiana jaka w nich następuje itp.). Trzeba ich dokładnie przeanalizować; można też np. porównać między sobą. Oczywiście w prezentacji bardzo ważne jest postawienie tezy, a ona powinna dotyczyć Twoich wniosków, które wyciągniesz, wydaje mi się, właśnie z analizy bohaterów.

Musisz mieć też literaturę przedmiotu. Tutaj pomocne mogłyby być jakieś książki psychologiczne, którymi np. uzasadniłabyś zachowania bohaterów. Polecam też książkę Mackiewicza "Dostojewski".

Ja bym tak zaplanowała swoją pracę na początek, ale Ty oczywiście możesz zrobić to inaczej.

anapa - 2010-04-01, 20:31

dziękuję za radę:) będę omawiać chyba Raskolnikowa, Nastazję Filipownę z "Idioty" i Iwana z "Braci Karamazow". Chciałabym właśnie widzieć, czy te postaci nadają się do tej pracy, czy moze uważa ktoś, że są bohaterowie, którzy będą bardziej odpowiedni. W mojej pracy chce zawrzeć krótkie omówienie osobowości Dostojewskiego i wpływ jego poglądów i przeszłości na kreowanie bohaterów, a później szczegółową analizę w/w. Jestem jednak bardzo niepewna, co do właśnie tego, czy dobrych bohaterów wybrałam i czy przeanalizuję ich "zgodnie z tematem".
Melanie - 2010-04-02, 20:30

Jeśli chodzi o dobór bohaterów to decyzja należy tylko do Ciebie. Wydaje mi się, że nawet jeżeli inna postać ma większe „dylematy moralne” to nie ma to znaczenia. Najważniejsze jest, jak Ty opiszesz daną postać; ile z niej wyciągniesz. Skoro wybrałaś właśnie tych bohaterów, to znaczy, że u nich zauważyłaś największe problemy, które możesz poruszyć w trakcie prezentacji.
Vetinari - 2011-05-10, 21:30

Witam, wszystkich czytających książki (czyli szlachetny gatunek powoli wymierający :D ) i proszę o pomoc w badaniu naukowym. Zapraszam do wzięcia udziału w ankiecie dotyczącej zainteresowania polskich internautów Fiodorem Dostojewskim.

Wypełnienie ankiety zajmie około 2 minut. Oto link:
https://spreadsheets.google.com/spreadsheet/viewform?formkey=dDI5SnY3eVlaaE92djdHSk9hT1RKZHc6MQ

Proszę by odpowiedzi udzieliły również osoby, które się tą postacią nie interesują, lub interesują w bardzo niewielkim stopniu – te głosy też mają dla mnie znaczenie. Ankieta jest całkowicie anonimowa. Wyniki posłużą wyłącznie do celów naukowych.

Ravena - 2011-05-11, 17:07

Cóż, lordom patrycjuszom się nie odmawia... Wiadomo czym to grozi :lol:
Całkiem ciekawa ankieta, a jaki tytuł tej naukowej pracy, tak z ciekawości zapytam? ;-)

Tifa Lockhart - 2011-05-12, 05:02

''Zbrodnia i kara''- ta książka byłaby całkiem ciekawa, gdyby okroić przemyślenia Raskolnikowa. Ale nie było koszmarnie, sto ostatnich stron całkiem nieźle mi się czytało. Interesująca był Pietrowicz- ten policjant. Przedstawienie ludności też mi się podobało. Reasumując, to niezbyt jestem zachwycona tą książką. Ale zamierzam w wakacje przeczytać jeszcze jakąś książkę Dostojewskiego.
Paleolog - 2011-05-12, 09:51

No cóż, kwestia odbioru :) dla mnie na odwrót - "Zbrodnia i kara", obok "Mistrza i Małgorzaty", była chyba najbardziej pasjonującą z lektur obowiązkowych.
Vetinari - 2011-05-15, 14:20

Ravena napisał/a:
Cóż, lordom patrycjuszom się nie odmawia...

Oho, ktoś tu dobrze zorientowany... Ale czegóż innego się spodziewać na forum o książkach :)

Tytuł pracy to "Ф. М. Достоевский в русском и польском Интернет-пространствах" (F. Dostojewski w rosyjskiej i polskiej przestrzeni internetowej).

Dziękuję wszystkim za odpowiedzi. Dołożyliście swoją cegiełkę do polsko-rosyjskiej dostojewskologii ;)

elfrun - 2011-05-16, 09:24

Wlasnie skonczylam wypelnianie ankiety. Oceniajac ankiete przez pryzmat tego co wynioslam z rocznego seminarium o metodologii badan podczas studiow musze przyznac ze jest wrecz wzorcowa. Szczegolnie podobaly mi sie dwa pytania filtrujace czy wypelniajacy ankiete rzeczywiscie ma pojecie na temat w ktorym sie wypowiada. A czy po napisaniu pracy bedziemy mogli zapoznac sie z ostatecznymi wynikami pracy i wnioskami jej autora?
Vetinari - 2011-05-16, 17:50

No proszę, znów ktoś dobrze zorientowany. Aż miło... może by tu zostać na dłużej. Hm... :D

Do czasu publikacji nie będę podawał dokładniejszych danych z przyczyn oczywistych - zwykła przezorność nakazuje je chronić. Ale na początku czerwca z chęcią przedstawię ogólnie najciekawsze wyniki. Jeśli kogoś interesuje choć trochę jak Polacy i Rosjanie odbierają Dostojewskiego to zapraszam, obiecuję że się zjawię :)

Ravena - 2011-05-17, 16:00

Zostań, zostań ^^ A na wyniki chętnie poczekamy, ja osobiście jestem ciekawa :)
Uczeń Czarnoksiężnika - 2011-05-25, 11:11

Vetinari napisał/a:
Jeśli kogoś interesuje choć trochę jak Polacy i Rosjanie odbierają Dostojewskiego to zapraszam, obiecuję że się zjawię


Będziemy oczekiwali. :) Na pewno wyniki Twojej pracy będą interesujące.

Caroline* - 2011-08-14, 11:32

Rzadko mi się zdarza, bym nie doczytała rozpoczętej książki do końca, ale z "Idiotą" Dostojewskiego nie dałam rady :-/ Przeczytałam może ze 150 stron i oddałam ją z powrotem do biblioteki. Dla mnie ta książka jest nie do przetrawienia, chyba za trudna, albo po prostu zbyt nudna...
Za to "Zbrodnię i karę" przeczytałam z zainteresowaniem prawie rok temu, mimo że moją lekturą będzie dopiero w przyszłym roku szkolnym. Zaintrygował mnie tytuł. Nie żałuję, że przeczytałam tę książkę, mimo iż lektura nie była łatwa ani przyjemna

Ravena - 2011-08-16, 20:49

Caroline* napisał/a:
Dla mnie ta książka jest nie do przetrawienia, chyba za trudna, albo po prostu zbyt nudna...

Trudna, irytująca, owszem. Ale, że nudna - nigdy bym jej tak nie określiła ^^ Też miałam trudności z przebrnięciem przez "Idiotę", szczególnie, że główny bohater doprowadzał mnie do szału, ale dzisiaj uważam, że jest to jedna z tych powieści, do których się wraca... I do których trzeba jednak dojrzeć. Może za jakiś czas spróbujesz znów? ;-)

Caroline* - 2011-08-17, 20:53

Może... ;-)
Vetinari - 2012-07-24, 14:20

Z powodu różnych zawirowań losu mogłem się pojawić na forum dopiero teraz.
Chciałbym podziękować wszystkim użytkownikom, którzy wzięli udział w badaniu. Dzięki waszemu wsparciu powstały dwa obszerne teksty naukowe opublikowane w Rosji i na Ukrainie (Jeśli ktoś jest zainteresowany mogę mailem wysłać tekst wraz z adresem bibliograficznym). Na podstawie tego materiału napisałem też krótki tekst popularnonaukowy opublikowany po polsku w czasopiśmie „Autograf” (2011, nr 4, s.31-33). Zamieszczam link do pliku PDF: http://www.hugedrive.com/...FSVElO-20794c1d

Zapraszam do lektury, bardzo możliwe, że zacytowałem w nim kogoś właśnie z tego forum.
Pozdrawiam i jeszcze raz – dzięki.

Erendis - 2012-09-28, 11:47

Zbrodnia i kara okazała się być jedną z moich ulubionych lektur i książką, którą chcę mieć w przyszłości w swojej biblioteczce. I co najważniejsze - czytałam wydanie z Grega, tłumaczenie: opracowanie zbiorowe, podobało mi się i nie miałam do niego żadnych zastrzeżeń, dopóki na którejś lekcji języka polskiego nie czytaliśmy dla porównania tłumaczenia zbiorowego Grega i tłumaczenia bodajże Czesława Jastrzębiec-Kozłowskiego. To drugie okazało się niesamowite: używające dobitniejszego, mocniejszego słownictwa, bardzo mocne i oddające klimat tamtego Petersburga, jak i charakter powieści. I ciemne, brudne charaktery powieści też. A samo tłumaczenie Zbrodni i kary nie mogło być łatwym zadaniem, ze względu na to, że Dostojewski napisał ją specyficznym językiem: slangiem, językiem, jakim posługiwano się na ulicach ówczesnego Petersburga.
Tifa narzekała na przemyślenia Raskolnikowa, ale to właśnie one mnie zafascynowały - ta możliwość podążania z mordercą krok po kroku i śledzenie wszystkich jego myśli, stanów psychicznych przed, w trakcie i po dokonaniu zabójstwa. Zresztą, śledzenie nie tylko Raskolnikowa - portrety psychologiczne innych postaci zostały przez Dostojewskiego nakreślone w równie szczegółowy i genialny sposób: Swidrygajłow, Porfiry, i niezwykła Dunia (która, jeśli chodzi o postaci kobiece, przypadła mi do gustu bardziej niż Sonia).
Jak dla mnie - mistrzostwo.

Raziel - 2013-02-09, 11:29

"Biesy" to póki co najlepsza powieść Dostojewskiego jaką czytałem. Wielowątkowa, posiadająca bardzo ciężki klimat, czego część pierwsza nie zwiastuje, a także w przeciwieństwie do znanych mi "Zbrodni i kary" oraz "Braci Karamazow" właściwie brak tu nadziei czy chociażby jakiegoś wskazania, że dobro zatriumfuje. Tym potężniejszejszy jest efekt, że książka dużo czerpie z wydarzeń, które rozegrały się naprawdę. Tym co najbardziej porusza jest zło, które zdaje się być głównym tematem powieści. Tytułowe biesy wprawdzie mają w swoich działaniach jakiś cel, ale jest on zarysowany mocno ogólnikowo, właściwie stanowi tylko pretekst do czynienia zła pod różnymi postaciami. Zdeprawowana młodzież pod dowództwem Piotra, demoniczny Mikołaj (wycięty z pierwszych wydań rozdział "Tichon" naprawdę potrafi poruszyć człowieka) czy to, w jaki sposób toczą się losy Szatowa czy Kiryłowa, postaci, które można nazwać wybijającymi się moralnie na tle reszty. A gdzieś obok losy Stiepana, przerysowana postać Karmazynowa...Prawdziwie barokowa powieść. Nie jest to może łatwa lektura, ale bardzo się cieszę, że poświęciłem na nią trzy dni. Wybitna rzecz przez duże W.
MewaTrzech - 2013-02-09, 18:48

Autor bardzo skutecznie zniechęcił mnie do siebie Zbrodnią i karą. Od tego czasu po niego nie sięgnąłem, podobno źle robię - ale znudził mnie do cna.
wojt221 - 2013-02-09, 21:33

Tak jak to zwykle bywa z lekturami :P Zawsze człowieka nudzi to co mu ktoś narzuca, chociaż mi akurat "Zbrodnia i kara" pasowała :)
MewaTrzech - 2013-02-09, 21:53

Zbrodnia i Kara nie była moją lekturą... :C
Tina - 2013-05-10, 10:42

(Tak słowem wstępu, dla tych, którzy mnie jeszcze pamiętają, jest mi cholernie głupio, że wracam po tak długim czasie i w takiej sprawie, ale jestem już na tyle zdesperowana, że nie wiem gdzie mogę szukać pomocy. I mam nadzieję, że zawitam tu na dłużej).



Czytając "Zbrodnie i karę" byłam bardzo zahipnotyzowana tą powieścią, wywarła na mnie ogromne wrażenie, nie mogłam się wręcz od niej oderwać. Ciągle tematyka podejmowana przez Dostojewskiego krążyła mi po głowie, koszmary mi się śniły po nocach. Mistrzostwo.
Przyszedł czas wybierania utworów do prezentacji maturalnej, chciałam wziąć właśnie "Zbrodnię i karę", jednak polonistka doradziła mi, że mogę też uwzględnić inną powieść autora, chociażby "Biesy". Ambitnie zgodziłam się, stwierdziwszy, że na pewno będzie pasować do mojego tematu - "Autodestrukcja bohatera literackiego i jej podłoże. Przedstaw na wybranych przykładach z literatury". A kiedyś i tak chciałam zapoznać się z resztą twórczości Dostojewskiego, więc dlaczego by nie, akurat przy okazji matury.

Jednakże, czytam "Biesy" od jakiś dwóch tygodni, jestem mniej więcej w połowie, pod presją, nie mam też za dużo czasu, który mogłabym w spokoju na czytanie przeznaczyć. I w zasadzie mało co rozumiem poza pojedynczymi fragmentami (które swoją drogą bardzo mi się podobają i żałuję, że nie mam więcej czasu, który mogłabym poświecić na tę powieść). Matura za cztery dni, a ja nie mam pojęcia jak w ogóle zabrać się za te "Biesy" pod kątem tematu. Zawaliłam generalnie, bo powinnam dużo wcześniej się na to zabrać, ale czasu już nie cofnę.

Dlatego byłabym ogromnie wdzięczna, gdyby ktoś chociaż mnie naprowadził jakoś, powiedział na co mam zwrócić uwagę, co mogłabym uwzględnić.
(Bo na chwile obecną jestem skłonna pominąć milczeniem tą książkę na maturze ustnej, mimo iż mam ją w bibliografii).

Raziel - 2013-05-10, 13:59

Tak na szybko warto zwrócić uwagę na to, że ostatecznie przynajmniej część winnych zostaje ukarana, samobójstwo Stawrogina oraz teoria piątek (spiskowcy, czterech zabija rzekomego piątego zdrajcę, jego krew łączy ich na zawsze).
Pazzak - 2013-05-12, 20:35

Dostojewski? Pierwsze skojarzenie to "Zbrodnia i kara", ale jak dla mnie najlepszym jego dziełem są "Bracia Karamazow" i "Idiota" do których przeczytania natchnął mnie mój Mistrz.
Caroline* - 2013-05-13, 16:49

Pazzak napisał/a:
"Idiota" do których przeczytania natchnął mnie mój Mistrz


Podziwiam... ja dobrnęłam nie dalej jak do połowy, a nieczęsto zdarza mi się nie doczytać książki do końca...

Pazzak napisał/a:
"Bracia Karamazow"

Trzeba dopisać do listy książek do przeczytania ;)

Vetinari - 2013-05-14, 20:20

Raziel napisał/a:
Tak na szybko warto zwrócić uwagę na to, że ostatecznie przynajmniej część winnych zostaje ukarana, samobójstwo Stawrogina oraz teoria piątek (spiskowcy, czterech zabija rzekomego piątego zdrajcę, jego krew łączy ich na zawsze).

Zgoda. Do tego, jeśli rzecz o autodestrukcji, to koniecznie trzeba dołożyć Kiriłłowa. To jeden z najważniejszych samobójców Dostojewskiego. Ale chyba nie ma co rozwijać tematu, bo zdaje się, że już po maturze.... :)

A teraz moja prośba:
Szanowni Państwo,
Kilka lat temu bardzo mi pomogliście biorąc udział w ankiecie na temat czytelnictwa Dostojewskiego – jeszcze raz Wam wszystkim dziękuję. Część publikacji udostępniłem na tym forum.
Obecnie prowadzę nową sondę i zapraszam serdecznie do udziału w ankiecie badającej niektóre przekonania religijne Polaków w zestawieniu z odbiorem twórczości Fiodora Dostojewskiego.
Ankieta skierowana jest zarówno do osób wierzących jak i agnostyków lub ateistów. Wydaje się obszerna, ale wypełnianie zajmie dosłownie kilka minut. Proszę by odpowiedzi udzieliły również osoby, które nie miały większej styczności z Dostojewskim – te głosy też mają dla mnie znaczenie.
Ankieta jest całkowicie anonimowa. Wyniki posłużą wyłącznie do celów naukowych.
Bardzo dziękuję za pomoc i równocześnie proszę o rozesłanie ankiety jak największej liczbie osób.
Pozdrawiam,
LINK DO ANKIETY:
https://docs.google.com/forms/d/19fxocUhr9xat1j4QlcUV51WFFk7mlq6fEvgns-lESTw/viewform?pli=1

Raziel - 2014-05-28, 17:01

"Biedni ludzie" za mną i tutaj pewien zawód. Całość przybiera formę epistolarną. Makary - dobroduszne lelum - polelum, średnio zaradne życiowo i wyśmiewane - śle listy do swojej Warwary - której życie jest ciężkie. Raz on jej pomaga, raz ona jemu. I tak sobie pomagają, słodzą, piszą o tym, żeby o siebie dbać, czasem rozegra się coś ważniejszego dla fabuły. I tyle. Można to podciągnąć o powieść o nieszczęśliwej miłości. Można podciągnąć pod powieść o biedzie. Można podciągnąć o powieść o charakterach niedostosowanych do brutalnego świata. Można.
Tylko, że w przeciwieństwie do ówczesnych krytyków nie zrozumiałem geniuszu Dostojewskiego. Aż ciężko mi uwierzyć, że to debiut twórcy doskonałych "Biesów". Cóż, dobrze, że się Fiodor tak wyrobił.

castagna - 2016-09-25, 23:10

Zbrodnię i karę przeczytałam dobrowolnie, jakoś w okresie gimnazjum, potem przyjemnie było mi wrócić do tej pozycji, gdy była moją lekturą, naprawdę świetna powieść psychologiczna, o motywach zbrodni, wybaczaniu i miłości...

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group