Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

Powieść historyczna - Hanna Malewska

rotmistrz - 2013-03-09, 21:11
Temat postu: Hanna Malewska
Książki Hanny Malewskiej wznawia właśnie na dniach i tygodniach wydawnictwo Znak. I to jest bardzo dobra wiadomość. Wyszły "Przemija postać świata", "Panowie Leszczyńscy", "Opowieść o siedmiu mędrcach" a w kolejce czekają "Apokryf rodzinny", "Sir Tomasz More odmawia", "Opowiadania". Wszystko godne polecenia. Książki Malewskiej są pisane z myślą o czymś - nie tylko jako czytadła, zajmujące czas i zapamiętane przez czytelników dzięki kilku zgrzebnym cytatom. Malewska pisała z zaangażowaniem, chcąc ukazać realia danej epoki, pokazując jednocześnie prawdopodobne przyczyny takich a nie innych zachowań ludzi. Więc nie tylko "kasa i sex" jak to się dzieje w literaturze z cyklu zabili go i uciekł. To są książki napisane z niemalże reporterskim zacięciem (pisany dziś reportaż np. z XVII wieku-to trzeba naprawdę umieć!). Na dniach wyszli "Panowie Leszczyńscy". Opis z okładki przedstawia te książkę tak:

Malewska w Panach Leszczyńskich zadaje niewygodne pytania, stawia trudne problemy, zastanawia się, jakich prawd o narodzie nie chcemy przyjąć, pokazuje, w jaki sposób ideał polskiej humanitas zostaje zaprzepaszczony. (…)

Choć Panowie Leszczyńscy uważani byli za polemikę Malewskiej z Trylogią Sienkiewicza, należy zaznaczyć, że nie była ona zamierzeniem pisarki.

Jak wspomina Andrzej Sulikowski, Malewska uważała Sienkiewicza za wielkiego erudytę, posiadającego również ogromne możliwości artystyczne, ale piszącego jednak poniżej górnego pułapu – prawdopodobnie, aby spełnić oczekiwania współczesnego mu czytelnika. Malewska nie chciała z nim jednak polemizować również dlatego, że stan badań, z którym miał do czynienia twórca Trylogii, był o wiele uboższy niż ten, z którego ona mogła korzystać. Jaki sens miałaby więc polemika z baśniową wizją? (…)

Pisząc o Rzeczypospolitej Obojga Narodów, Malewska wydaje się stawiać diagnozę Polsce jej współczesnej. Ta diagnoza i dziś nie traci swej aktualności. (…) Wydaje się, że Panowie… powinni stać się lekturą obowiązkową wszystkich polityków, a także tych, którzy chcą nimi być. Pisarka ustanawia w nich wzorzec myślenia politycznego; tego, co powinno stać w jego centrum.

Anna Głąb, "Ostryga i łaska. Rzecz o Hannie Malewskiej"

Juana - 2013-04-10, 21:43

Wspaniała wiadomość :) Potwierdzam- są niezwykle szczegółowe i warte przeczytania.
Uwielbiam "Żelazną koronę"- powieść o Karolu V.

Ravena - 2013-04-11, 11:31

Czytałam Malewską całe wieki temu: "Kamienie wołać będą" i "Przemija postać tego świata". Kompletnie nie pamiętam szczegółów fabuły, nawet ogólne zarysy raczej mi majaczą w umyśle, niż faktycznie je pamiętam, natomiast zostało mi wrażenie: dobra powieść. Szczególnie "Kamienie", które znacznie wyprzedziły fabularnie "Filary ziemi" czy "Katedrę w Barcelonie" - częstą słyszę zachwyty na temat tych książek, a przecież w polskiej literaturze już dawno napisano naprawdę znakomitą powieść o podobnej tematyce. I w warstwie historycznej i w świetnie poprowadzonym wątku psychologicznym czyta się to świetnie. Malewska jest trochę zapomnianą autorką, a szkoda.
alibaba - 2013-12-30, 19:23

O, to ciekawe.
Bruixa - 2014-01-19, 19:58

Malewskiej czytałam tylko "Przemija postać świata". Przed laty, ale dużo zapamiętałam - ja, która po miesiącu zapominam, co ostatnio czytałam, a po tygodniu - co oglądałam. Możecie to uznać za rekomendację. Solidny warsztat historyczny, dobry styl, zapadające w pamięć postacie i ten nastrój schyłku pewnej epoki. Jeśli coś mi zgrzytało, to hagiograficzne podejście do postaci św. Benedykta. Chętnie przeczytam coś jeszcze tej autorki, o której wcześniej nie słyszałam, póki jej powieść przypadkiem nie wpadła mi w ręce.
alibaba - 2014-01-20, 11:16

Jak to się stało, że dotychczas nic nie wiedziałam o tych książkach? Czyżby nikt do tej pory nic o nich nie napisał? Czytam prawie wszystkie posty w których zawarte są interesujące mnie informacje a o tych książkach nic a nic nie wiedziałam.
Zaraz zaglądnę do katalogu biblioteki i jeśli są, to je sobie "zaklepię".

alibaba - 2014-02-16, 14:56

Przeczytałam "Tomasz Moore odmawia", mam też w domu "Kamienie wołać będą" ale najpierw muszę przeczytać "Przemija postać świata". Zdobyłam- kupione przez "moją" bibliotekę /filia Bibl. Raczyńskich/, na moje życzenie . To 2 tomy w jednej książce. Razem jest 8 tomów. Dowiedziałam się jednak, że biblioteka więcej nie kupi bo są b. drogie.
Z poprzedniego wydawnictwa wszystkie tomy są w Bibliotece Raczyńskich ale dostępne tylko do czytania w czytelni. Nie wypożycza się ich z obawy przed "zaczytaniem". Teraz jednak, gdy znów są wydawane, to może biblioteka /ta centralna/ kupi więcej i rozda do filii. Jeśli nie, to drogą "pozasłużbową" postaram się o to, żebym mogła zabierać po jednej książce, na kilka dni do domu.
Zaczęłam czytać tę właśnie książkę i choć przeczytałam niewiele to już wiem, że to coś wspaniałego.
Akcja pierwszego tomu toczy się w Italii., w V w.
Po upadku cesarstwa rzymskiego zachodniego, /Odoaker wódz germański wygnał w 476 r. z Rzymu ostatniego cesarza/ Częścią Italii władał Odoaker. Pierwszy tom zaczyna się w momencie, gdy król Ostrogotów Teodoryk, zamordował Odoakera i zawładnął częścią Italii. Jego rządy można uznać w/g niektórych historyków jako przedłużenie cesarstwa rzymskiego- zachował wiele zwyczajów rzymskich i władzę oparł o podobne to rzymskich prawach.

elfrun - 2014-02-16, 16:35

alibaba napisał/a:
Zaczęłam czytać tę właśnie książkę i choć przeczytałam niewiele to już wiem, że to coś wspaniałego.
Akcja pierwszego tomu toczy się w Italii., w V w.
Po upadku cesarstwa rzymskiego zachodniego, /Odoaker wódz germański wygnał w 476 r. z Rzymu ostatniego cesarza/ Częścią Italii władał Odoaker. Pierwszy tom zaczyna się w momencie, gdy król Ostrogotów Teodoryk, zamordował Odoakera i zawładnął częścią Italii. Jego rządy można uznać w/g niektórych historyków jako przedłużenie cesarstwa rzymskiego- zachował wiele zwyczajów rzymskich i władzę oparł o podobne to rzymskich prawach.


Wyglada na to, ze to wspaniala lektura. Zapisuje sobie i przy najblizszej wizycie w Polsce zakupie.

Córka Lavransa - 2014-02-16, 20:30

Ja już sobie "zaklepałam" w mojej bibliotece pierwszy tom. :)
alibaba - 2014-02-16, 21:37

W katalogu Biblioteki Raczyńskich jest informacja, że książka ma 9 tomów. Nigdzie jednak w internecie nie znalazłam informacji o treści pozostałych 7 tomów.
alibaba - 2014-02-25, 09:27

Muszę sprostować poprzednią informację- nie doczytałam w katalogu, że te 9 tomów to wersja dla niewidomych. Faktycznie są tylko 2 tomy- w nowym wydaniu w jednej książce.
Książka rzeczywiście prawie że porywająca /dla miłośników historii/, fakty historyczne całkowicie prawdziwe.
Jest wszakże jedna trudność w czytaniu- Malewska ma trochę jak na mój gust dziwny styl i do tego trzeba się przyzwyczaić zaraz na początku czytania.
Znalazłam w necie b. interesującą stroną o wojnach gockich- przeczytanie tego wpłynie na lepszy odbiór książki.

http://opdar.republika.pl/goci.html

Córka Lavransa - 2014-02-25, 10:24

alibaba napisał/a:
9 tomów to wersja dla niewidomych. Faktycznie są tylko 2 tomy- w nowym wydaniu w jednej książce.

No to mi ulżyło. :-D

Fantasmagorion - 2014-02-25, 12:55

"Przemija postać tego świata" dawno temu czytałem, "Tomasz Moore odmawia" nieco później i obie książki z tego co pamiętam bardzo mi się podobały. Porządnie i ciekawie napisane, historycznie też baz zarzutu (o ile taki laik jak ja :P może to stwierdzić ;) ). Przez jakiś czas polowałem też na "Kamienie wołać będą", ale że nigdzie nie mogłem znaleźć to dałem sobie spokój.
Bruixa - 2014-03-21, 21:46

alibaba napisał/a:

Jest wszakże jedna trudność w czytaniu- Malewska ma trochę jak na mój gust dziwny styl i do tego trzeba się przyzwyczaić zaraz na początku czytania.
Styl rzeczywiście odmienny od tego, co się najczęściej spotyka, taki niedzisiejszy. Mnie przypominał trochę Sigrid Undset. A skoro o stylu mowa, to dopadłam ostatnio "Opowieść o siedmiu mędrcach" i przyszedł mi do głowy przymiotnik "homerycki". Epitety, porównania, całe frazy - jakbym czytała Odyseję w przekładzie prozą. Wydarzenia mają miejsce w VI - V wieku p.n.e. i bohaterowie też przypominają postaci z Homera. Swoją drogą, ci Grecy byli bardzo wojowniczy, ciągle się tłukli między sobą.

P.S. Mam "Przemija postać świata" wydane w 1986 w 1 tomie.

Córka Lavransa - 2014-03-21, 21:54

Ja dziś zamówiłam w bibliotece "Przemija postać świata" (wreszcie się zwolniła rezerwacja). Mam nadzieję, że jutro odbiorę. :)
Córka Lavransa - 2014-04-04, 13:20

Skończyłam dzisiaj "Przemija postać świata".

Książka jest napisana bardzo dobrze, trudny temat, długa powieść, a czyta się bardzo łatwo.
Niezmiernie ciekawe jest umiejscowienie czasowe akcji - Rzym i Wieczne Miasto kojarzą się chyba głównie ze scenerią "Quo vadis"; z senatorami w białych togach i umięśnionymi legionistami. A tutaj - królują Goci, Teodoryk, Atalaryk i ich następcy. Rządzi chrześcijaństwo.
Wiem, że głównymi postaciami są Wizand i Kasjodor, ale ten drugi jakoś do mnie nie przemówił. O wiele bardziej interesowały mnie losy Amalasunty - krótkie, ale treściwe.
Jeśli chodzi o Wizanda, nie mogłam "odczepić" się (niestety!) od postaci Sylasa z Kodu Leonarda da Vinci i od trylogii Francine Rivers. Stale miałam te odniesienia przed oczami.

Alibabo, czy chodziło Ci o "....jakże piękny jest człowiek, kiedy jest człowiekiem..."? :-D

alibaba - 2014-04-04, 22:10

Tak, właśnie o to zdanie mi chodziło. Tylko nie mogłam sobie przypomnieć całego. Dziękuję. To takie prawdziwe!.
Bruixa - 2014-05-07, 23:31

Córka Lavransa napisał/a:

Wiem, że głównymi postaciami są Wizand i Kasjodor, ale ten drugi jakoś do mnie nie przemówił. O wiele bardziej interesowały mnie losy Amalasunty - krótkie, ale treściwe.
Jeśli chodzi o Wizanda, nie mogłam "odczepić" się (niestety!) od postaci Sylasa z Kodu Leonarda da Vinci i od trylogii Francine Rivers. Stale miałam te odniesienia przed oczami.
Dlaczego :shock: :?: Mnie Wizand przypominał raczej jakichś sarmackich bohaterów - popędliwych, bezrefleksyjnych i przeczulonych na punkcie honoru.
Kasjodor jest godny podziwu, ale dla mnie niepojęty: wszystko, nad czym latami pracował i na czym mu zależało wali się w gruzy, a on niewzruszenie próbuje zbierać te okruchy i ratować co się da. Ja bym się dawno załamała; bliżej mi do Artemidora i Prokopa z Cezarei.
Czytając tę powieść miałam poczucie jakiegoś fatalizmu i daremności wszelkich wysiłków - że historia tak się potoczyła i nie mogło być inaczej.

Córka Lavransa - 2014-05-08, 23:48

Bruixa napisał/a:
Dlaczego :shock: :?:

Sylasa przypominał mi w tym nagłym nawróceniu, i w tej miłości do przeora. Kiedy przeor odszedł, Wizand tez odszedł z klasztoru, wiec tak naprawdę to ten człowiek go tam trzymał, a nie miłość do Boga. Z Sylasem było chyba tak samo.
A w tej swojej dzikości wojownika i małżeństwie z Rzymianką przypominał mi bardzo gladiatora Atretesa, wodza Germanów z trylogii Znamię Lwa.
Nic na to nie poradzę. :)

Bruixa napisał/a:
Kasjodor jest godny podziwu, ale dla mnie niepojęty:

A przez to odczłowieczony po prostu. Dla mnie trochę w tym bez wyrazu...

Bruixa - 2014-05-09, 21:52

Sylas dla mnie, na ile go pamiętam, był wręcz karykaturalnym okazem fanatyka i masochisty, choć może ślepa wierność wobec osoby, a nie sprawy ich upodabnia.
Co do Kasjodora: nie powiedziałabym, że był odczłowieczony - to już raczej Benedykt (święty, bądź co bądź, więc kudy do niego zwykłym śmiertelnikom). Ale to taki pracuś i pozytywista, że chwilowe zwątpienie go nie powstrzyma od działania - będzie robił swoje choć się wali i pali. Myślę, że tacy ludzie się zdarzają, choć trudno mi zrozumieć, skąd biorą ten napęd i wiarę, że warto.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group