Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

Fantastyka obca - LOVECRAFT, H.P.

Uczeń Czarnoksiężnika - 2008-12-18, 19:54
Temat postu: LOVECRAFT, H.P.
Bez wątpienia mistrz literatury grozy. Jakoś do tej pory mijałem się z prozą Lovecrafta. Coś zawsze obijało się o uszy, ale nie nadarzyła się okazja by przeczytać. Ostatnio jednak udało mi się nadrobić nieco zaległości.
Lektura pierwszych opowiadań utwierdziła mnie w przekonaniu, że wszystkie pochwały jego twórczości nie są tylko pustymi słowami. Naprawdę w tekstach Lovecrafta coś jest. :)

Wszystkie je łączy obecność czegoś nieokreślonego, tajemniczego i straszliwego zarazem. Jakieś prehistoryczne istoty bądź siły, wcześniejsze niż ludzkość. Lovecraft doskonale buduje atmosferę, wprowadza czytelnika w nastrój grozy, jednocześnie nie mówiąc wszystkiego. Nie mówi, że oto bohater zobaczył strasznego złowrogiego potwora, na widok którego włosy zjeżyły mu się na głowie. Nie, włosy mogą się zjeżyć na głowie, ale czytelnikowi.

Bardzo lubię atmosferę tajemnicy w książkach toteż już po rozpoczęciu czytania dałem Lovecraftowi dużego plusa i obietnicę, że sięgnę także po inne jego utwory.

A jak u Was ze znajomością Lovecrafta? :)

Utopiste - 2008-12-18, 19:57

od ponad roku planuję się zapoznać z jego twórczością, ale jakoś ciągle mi to nie wychodzi... Ale prawdą jest, ze jego dzieła mają niesamowity klimat. Omawialiśmy kilka fragmentów na zajęciach z Popular Fiction i brzmiały bardzo intrygująco :mrgreen:
Uczeń Czarnoksiężnika - 2008-12-18, 20:00

Utopiste napisał/a:
na zajęciach z Popular Fiction


Tajemniczo brzmi. :)

Ale fakt. Miałem okazję czytać kilka opowiadań Lovecrafta i wciągnęły mnie. Co prawda nie ma dialogów, ale teksty są specyficzne, takie tajemnicze, a ja to lubię.

Bruixa - 2008-12-18, 20:46

Od jakiegoś czasu słyszałam o Lovecrafcie, ale dopiero niedawno wreszcie się za niego wzięłam. Przeczytałam 4 utwory, ale na tym raczej nie poprzestanę, bo spodobał mi się sposób, w jaki opisuje scenerię i uczestników wydarzeń i jak kreuje atmosferę grozy. Działa na wyobraźnię.
Utopiste - 2008-12-18, 21:35

Będzie trochę OT, ale mam nadzieję, że Uczeń mi wybaczy ;-) Popular Fiction to zajęcia z literatury popularnej, na których omawiamy najróżniejsze gatunki. Do tej pory skupialiśmy się na kryminałach, ponieważ pani doktor je uwielbia, ale jeden ze studentów przygotował (na zaliczenie) prezentację o horrorze i oczywiście wspominał o prozie Lovecrafta. Miałam więc okazję poznać jego twórczość w oryginale.
Procella - 2009-05-28, 15:17

Lovecraft jest świetny, ale jeszcze nie zdarzyło mi się trafić na dobre tłumaczenie (tzn. nie w sensie oddania treści, a oddania klimatu, który w polskich wersjach gdzieś znika), choć z drugiej strony nie czytałam jeszcze tych najnowszych wydań - ale też pewnie i będę, bo skoro czytałam w oryginale...

Moje ulubione opowiadanie to "Haunter of the Dark".

andy - 2009-05-28, 17:14

E tam może nie czytałaś tych w sumie starszych wydań
Procella - 2009-05-28, 18:07

Może. W sumie kontakt z tłumaczeniami miałam dość chaotyczny, ale nic mi nie podeszło i zostałam przy oryginałach.
andy - 2009-05-28, 18:26

Procella napisał/a:
ale nic mi nie podeszło i zostałam przy oryginałach.

Się chwali, ale mj angiijski jest taki sobie, Czyli czytałem w zasadzie "przetłomaczone". No a że tow sumie dawno bylo czyli pod koniec lat 60-tych to raczej za tamtych czasów, to "tłomaczenia" były raczej na wysokim poziomie, bo w sumie i tak niewiele się ukazywało z tego Zachodu. W sumię mogę sprawdzić kto tłumaczył bo trochę Mistrza mi się po półeczkach pęta

Procella - 2009-05-29, 12:41

Ja w zasadzie nie mam co do tłumaczeń zastrzeżeń technicznych, nie wątpię, że robili to fachowcy, ale raczej mój problem to kwestia osobistego odbioru. Po prostu nie czuję w nich klimatu, ale "klimat" to rzecz tak w sumie mętna i nieokreślona...

Może to też wina tego, że oryginały wpadły mi w ręce wcześniej i się do nich - i do specyficznego języka Lovecrafta - przyzwyczaiłam?

Paleolog - 2009-12-31, 00:47

Szczerze wielbiłem Lovecrafta jeszcze zanim wziąłem do ręki cokolwiek co napisał. Dlatego, że aby poznać klimat świata, który wymyślił, czy też raczej wyśnił (bowiem jak wieść niesie większość pomysłów czerpał z własnych snów), wcale nie trzeba było czytać jego książek. Świat Lovecrafta jest na tyle mocno zakorzeniony w popkulturze, że równie dobrze można poznawać go w inny sposób - poprzez muzykę, filmy, różne gry, czy książki naśladowców.
Ja początkowo odkrywałem go głównie za pośrednictwem znakomitej gry fabularnej stworzonej przez panów Petersena i Willisa ("Zew Cthulhu"), gier komputerowych (kłania się początek lat dziewięćdziesiątych i stare dobre "Alone in the Dark") i muzyki.

Niestety, wiele bym nie stracił, gdybym na tym poprzestał. Sama mitologia stworzona przez samotnika z Providence przerosła jego książki, które uważam za słabe (i jest to delikatne określenie, przez sympatię, jaką darzę autora, ale już nie jego dzieła).

Ponieważ do czytania Lovecrafta zabierałem się obdarzając go wielkim kredytem zaufania, początkowo rozczarowanie towarzyszące lekturze tłumaczyłem sobie partactwem tłumacza. Wszak miłość ślepa jest ;-)
Jednak trudno uwierzyć, żeby poprzez nieudolny przekład można aż tak zniszczyć jakąś książkę. To co czytałem - a czytałem sporo, było zwyczajnie poniżej poziomu - niekoniecznie ze względu na same historie, ale na język, jakimi je opisano.
Zdarzały się bardzo pozytywne wyjątki, jak "Widmo nad Innsmouth", ale to była kropla w oceanie.
Oczywiście, mitologia Cthulhu jest oryginalna, pociąga swoim klimatem, Lovecraft wspaniale to wszystko wymyślił. Niestety, moim zdaniem, zupełnie nie umiał tego opisać.

Ba, śmiem twierdzić, że w głównej mierze o jego popularności zadecydowało to, że w tej dziedzinie fantastyki był prekursorem (za co mu chwała, ale tylko za to).

Żebyśmy się dobrze zrozumieli: nadal bardzo lubię mitologię wykreowaną przez Lovecrafta i jego następców. Dodatkowo fascynuje mnie postać samego autora, tak bardzo przypominająca bohaterów jego opowiadań. Mogę nawet zgodzić się na nazywanie go "mistrzem", przez wzgląd na magię jaką roztacza to nazwisko, legendę, jaka narosła wokół tego dziwnego człowieka.
Nie zmieni to jednak faktu, że, dla mnie, pisarz z niego żaden.

Uczeń Czarnoksiężnika - 2009-12-31, 07:56

Czy książki Lovecrafta są słabe? Z pewnością znajdzie się dość liczna grupa osób, które będą twierdziły zupełnie na odwrót. :)
Ja czytając nie zwróciłem na to uwagi, nie rzucił mi się w oczy ani kiepski styl ani język. Owszem, dość specyficznie pisał Lovecraft. Niemal zero dialogów, akcja nie galopuje w zawrotnym tempie. Jeśli ktoś niecierpliwy jest może się zbyt wcześnie znudzić.
Mimo to wydaje mi się, że Lovecraft dość dobrze budował atmosferę w swoich opowiadaniach. Ów klimat, jak to wszyscy nazywamy.
Jedyne, co było drobnym mankamentem dla mnie przy czytaniu Lovecrafta to schematyczność. Nie mogłem oprzeć się wrażeniu, że kolejne opowiadania są do siebie bardzo podobne.

Paleolog - 2009-12-31, 12:26

Cytat:
Czy książki Lovecrafta są słabe? Z pewnością znajdzie się dość liczna grupa osób, które będą twierdziły zupełnie na odwrót. :)


Jasne, że znajdzie się liczna grupa wielbicieli, pewnie nawet bardzo liczna. Sam dawniej byłem gotów wyruszać na krucjatę przeciwko krytykom mistrza, acz przeszlo mi ;-)
Pytanie, ilu z tych wielbicieli rzeczywiście uważa jego książki za dobre, a ilu kultywuje legendę mając świadomość, że składają się na nią inne czynniki, niż wartość samych opowiadań?

Dla mnie z Lovecraftem jest trochę tak, jak z niektórymi filmami klasy b, które stały się kultowe. Weźmy na przykład "Flasha Gordona" z muzyką Queen - ma swoich oddanych wyznawców, ale podejrzewam, że naprawdę niewielu z nich uczciwie powiedziałoby, że to dobry film. Natomiast dziwnym trafem Lovecraft jest przez swoich fanów brany bardziej serio.

Czarna Stopa - 2010-05-22, 05:40

Bardzo fajny szkic o przekładach Lovecrafta pojawił się w najnowszym "Czasie Fantastyki". Dobrze w tej kategorii wypadł Robert P. Lipski, uważany powszechnie za najlepszego tłumacza dzieł amerykańskiego pisarza w Polsce (choć według Mateusza Kopacza, autora tekstu, i on nie ustrzegł się błędów), nieźle Ryszarda Grzybowska i Michał Wroczyński, a najbardziej oberwał po uszach Andrzej Ledwożyw. Uwagi poparte są przykładami tłumaczeń i propozycjami poprawnych.

W szkicu pojawia sie również informacja o planowanym wydaniu biografii Lovecrafta autorstwa S.T. Joshiego. Wydawcą ma być Zysk i S-ka, lecz konkretnej daty nie udało mi się odszukać. Jestem pewny, że będę chciał się bliżej zaznajomić z tą pozycją :)

Raziel - 2011-02-24, 14:30

Czytałem tylko kilka opowiadań za pomocą komputera. No i podobał mi się klimat, wszystko to takie nieco odhumanizowane, klimat zupełnie odmienny od tego, co dziś pretenduje do miana horroru. Słysząć dużo o przekładzie (że niby nie do końca oddaje atmosferę itp.) postanowiłem poczekać, aż poznam angielski nieco lepiej i skonfrontować się z oryginałami.
Janosik - 2011-02-24, 15:31

Ja Lovecrafta uwielbiam przede wszystkim za klimat jaki stworzył jego umysł. Nie czytałem co prawda zbyt wiele ale naprawdę mnie porwał. Przede wszystkim zainteresowałem się nim dzięki RPG-om i Zewowi Cthulu :)
Procella - 2011-02-24, 17:26

Raziel napisał/a:
postanowiłem poczekać, aż poznam angielski nieco lepiej i skonfrontować się z oryginałami.

Nie czekaj. Kiedyś trzeba zacząć, więc dlaczego nie teraz? Lovecraft nie jest trudny, a żeby czytać w języku obcym, wcale nie trzeba go znać perfekcyjnie.

Raziel - 2011-02-24, 17:58

Poczułem się przekonany :)
Uczeń Czarnoksiężnika - 2011-02-25, 08:24

Raziel napisał/a:
Słysząć dużo o przekładzie (że niby nie do końca oddaje atmosferę itp.)


Czy nie do końca to nie wiem, ale czytając po polsku da się poczuć ów specyficzny klimat prozy Lovecrafta. Czy w angielskim jest jeszcze lepiej? Być może, jednak i w naszym języku Lovecrafta czytać warto. :)

Procella - 2011-02-25, 09:25

Ja zupełnie tego klimatu nie czułam, gdybym zaczęła od wersji polskich, pewnie nie złapałabym Lovecraftowskiego bakcyla.
Paleolog - 2011-02-25, 12:40

Widzę, że temat odkurzony i jakoś tak mi się skojarzyło z maglowanymi jakiś czas temu książkami kultowymi - toż to wypisz wymaluj pasuje do wszystkiego, co napisał Lovecraft spod znaku mitologii Chtulhu.

Literatura mocno przeceniana, ale legenda zacna.

No i niewątpliwie wywarła wielki wpływ na popkulturę - moim zdaniem porównywalny nawet z "Władcą Pierścieni"

Janosik - 2011-02-25, 21:03

Poza tym Lovecraft był jakby nie patrzeć moim zdaniem pionierem horrorów. Szkoda tylko , że został dopiero doceniony po śmierci , gdzie za życia powinien już zostac zauważony.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group