Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

Powieść historyczna - Korona śniegu i krwi Elżbieta Cherezińska

elenai - 2012-12-20, 12:27
Temat postu: Korona śniegu i krwi Elżbieta Cherezińska
Jak Wam się podoba nowa powieść nowej pisarki?:)
W wielu recenzjach mówi się, że to polska "Gra o tron". Według mnie to opisy na wyrost, ale nie da się ukryć, że powieść niesamowicie ciekawa.
Zwłaszcza wątek zapomniany przez historię, czyli książę Przymysł II i jego próba zjednoczenia ziem polskich po rozbiciu dzielnicowym.
Zastanawiam się czy ktoś słyszał, czy będą kolejne części???

alibaba - 2012-12-20, 19:42

Przeczytałam dwa tomy sagi "Północna Droga":" Saga Sigrun" i "Ja jestem Halderd". Bardzo mi się podobały. Drugi to nieco słabszy ale i tak dobrze się czyta. Widziałam w internetowym katalogu, że na półce mojej biblioteki leży "Gra w kości". Zaraz rano zadzwonię i poproszę o odłożenie jej. Jeszcze jutro odbiorę. Dwa tomy "Korony śniegu" niestety wypożyczone.
Myślę, że to dobre książki. Zawierają wiele mało znanych informacji historycznych jak np.te dot. ludów skandynawskich na przełomie IX i X wieku.
Co ważne- przypisy zawarte w jej książkach są czytelne, zrozumiałe i wyjaśniające zaistniałe w danym momencie sytuacje.
Ogólnie- chciałabym przeczytać wszystkie książki tej pisarki.

Kamil - 2012-12-20, 21:13

Próbowałem i Sage Sigrun, i Ja jestem Halderd. Mojej cioci też sie bardzo podobało, czego nie rozumiem zupełnie. Nie wiem jak Korona śniegu, ale nie wierze żeby była napisana w innym stylu i dla innego odbiorcy.

Pozwole sobie zacytować dwa fragmenty (moje "ulubione", ku przestrodze):

"Siedziałam nad skrzynką pełna klejnotów i co rusz zmieniałam zdanie. Najpierw założyłam dwie kryte złotem brosze w listki koniczyny i sznur bursztynu miedzy nimi. Potem pomyslałam, że lepiej naszyjnik od ojca, taki z trzech rzędów rzeźbionych płytek, był z kości morsa, bardzo misterna robota. Ale bransolety do niego zostawiłam w domu, wiec wróciłam do bursztynów. Tyloko wziełam te mniejsze, a za to zmieniłam zapinke przy narzutce. Złota była drobna i gineła w puszystym futrze. Wybrałam srebrną z dużą szpilą, tez ozdobioną bursztynem. Tak! Teraz bursztyny spod spodu kończyły sie jakby wielką kroplą na szpili zapinki. Tak było dobrze. Zmieniłam bransolety na srebrne i byłam spokojna. Matka przyszła po dłuższej chwili, już ubrana do drogi, zaniepokojna, że tak to sie wszystko przeciągneło i dotrzemy później niż było zaplanowane. Eryk i Olaf z ludźmi czekali na nas."

Równie zajmujące:
"Poszłyśmy z matką do siebie, by odświeżyć się przed ucztą. Matka zdjęła ledwie płaszcz i wyszła, by sprawdzić, czy służba wszystko dobrze przygotowała. Zostałam sama. I rozpłakałam się. Płakałam i płakałam. Rozmazywałam łzy w szare smugi na twarzy i nie miałam żadnych myśli. Nawet najmniejszych. Ale miałam pragnienie. Jedno. Największe. Niech Regin mnie pokocha. Niech pokocha. Niech pokocha. Zanosiłam się szlochem. Zachłystywałam łzami. Niech Regin mnie pokocha. Nigdy niczego nie pragnęłam tak bardzo. Nigdy tak nie płakałam. Ale w końcu łzy mi się skończyły. Zasnęłam. Chyba nie na długo, ale skąd mi to wiedzieć."


A nie jestem mocno krytyczny jeśli chodzi o literature skierowaną (przede wszystkim) do kobiet. Lubie Sage o ludziach lodu i Jeżycjadę, znalazłoby sie pewnie jeszcze trochę babskich tytułów, które znam i których nie mieszam z błotem.

Sigrun od dawna już króluje u mnie w rankingu na najbardziej irytującą postać (druga jest Katnis z Igrzysk śmierci).

Raziel - 2012-12-20, 21:52

Albo mam coś nie tak z wrażliwością, albo ten drugi fragment jest naprawdę zabawny :lol:
alibaba - 2012-12-20, 23:01

Nie można oceniać całej powieści na podstawie wybranych jej fragmentów. Nie ma książki która w całości podobałaby się każdemu czytelnikowi. Zawsze znajdzie się coś, co może się nie spodobać.
Kamil - 2012-12-20, 23:12

alibaba napisał/a:
Nie ma książki która w całości podobałaby się każdemu czytelnikowi. Zawsze znajdzie się coś, co może się nie spodobać.

Tu się zgodzę.

Obie książki przeczytałem do 100-120 strony. "Ja jestem Herdrad" jest lepsze, bo nie ma Sigrun :) a w "Saga Sigrun" to jednak przez te kilkadziesiąt pierwszych stron jest mniej więcej tak jak w powyższych fragmentach... dla mnie nie do przyjęcia. Już wolę Wertera ;)

Córka Lavransa - 2012-12-21, 11:45

Raziel napisał/a:
Albo mam coś nie tak z wrażliwością, albo ten drugi fragment jest naprawdę zabawny :lol:


Jest. :hehe:

Miałam ogromną ochotę na Cherezińską, dopóki nie przeczytałam kilku fragmentów, zamieszczonych na jej stronie. Nie wiem, czy były tak nieszczęśliwie dobrane, czy ta autorka rzeczywiście celuje w kobiety, ale wyglądało to mniej więcej tak, jak w poście Kenaza. Ja nie przepadam za takich natłokiem "ochów" i "achów", więc ostatecznie zrezygnowałam.

elenai - 2012-12-22, 17:02

Ach to nie wiedziałam, że ona jest autorką Gry w kości. Taki niby człowiek zorientowany:)

Ja jakoś jej dziwną składnię stylistyczną przyswajam dość dobrze, ale to opinia po jednej książce.
Z drugiej strony nie wiem jak inne książki ale Korona śniegu i krwi jest naprawdę ciekawa jeśli chodzi o wątki historyczne.

A żeby opinię ugruntować, trzeba będzie przeczytać Grę w kości:)

Najaa - 2013-01-15, 18:42

Właśnie czytam Koronę Śniegi i Krwi. Trochę irytujący jest wątek Starszej Krwi, jakby wciśnięty na siłę i na razie bez jakiegoś związku z z całą opowieścią (jakby autorce bardzo zależało na tym żeby powieść można było na siłę za fantasy). Dużą zaletą tej książki jest mała ilość postaci kobiecych (Północnj Drogai też nie skończyłam) W zasadzie poza Ludgardą (umiera) i Matyldą Askańską (ta na pewno nie zajmuje się wzdychaniem) i Kingą i kochaną Henryka Prawego a epizodycznie Eufrozyną i kilkoma postaciami pogańskich kapłanek kobiety grają w tej powieści marginalną rolę chociaż muszę jeszcze przebrnąć prze Ryksę i Małgorzatę). Pierwsze skrzypce należą, do mężczyzn, z najważniejszym jest Przemysł II zwany niekiedy Pogrobowcem, i Henryk P. i nijaki Władek Ł. Czy nazwała bym książkę polską "grą o tron" W zasadzie takiego stwierdzenie można użyć, bo to stawką o którą walczą wspomniani Piastowie jest właśnie korona , choć należy pamiętać, że powieść ta osadzona jest w kontentej epoce historycznej i czasie.
W sumie książka dość znośna, ale nie rewelacyjna i mało przewidywalna (ale dla powiście historycznych, których bohaterami są postacie historyczne to norma) ale czyta się ją dość przyjemnie. Jednak jeśli chodzi o przedstawioną historię to ciekawiej zrobił to Witold Jabłoński.

Aura - 2013-01-17, 16:44

"Korony..." nie znam, ale tematyka jest ciekawa, więc postaram się przeczytać. Już dawno chciałam przeczytać powieść historyczną, w której toczy się walka o władzę, coś w stylu Maurice'a Druona i jego serii o ostatnich Kapetyngach.

Ale co do Cherezińskiej... tak jak kenaza, bardzo rozczarowała mnie "Północna droga". Sigrun była nie do zniesienia :lol: Piękna, mądra, uwielbiana przez wszystkich, dobra, szlachetna, odważna, wszystko jej się udawało, no cud, miód i orzeszki :roll: Wszyscy w tej książce wydawali mi się płytcy i bezbarwni, akcja wcale mnie nie zainteresowała i nie doczytałam książki do końca.
Nie wiem więc, jaka jest II część, ale sądząc z opisu w necie, Halderd jest dość podobna do Sigrun, więc nie spodziewam się, żeby ta część była lepsza.
Z kolei bohaterem III części jest kuzyn (?) Sigrun, który wystąpił też w I i był co najmniej tak irytujący jak ona, więc wolałam po to nie sięgać.

W gruncie rzeczy lubię książki takie "kobiece", ale ta autorka nie przypadła mi do gustu.
Może jednak "Korona..." jest lepsza :->

Aura - 2013-12-06, 14:40

Czytałam Koronę jakiś czas temu i prawie nic nie pamiętam. Drażni mnie styl pisarki i zwyczajnie, to nie to, co tygryski lubią :P
alibaba - 2014-08-29, 23:46

Właśnie kończę "Koronę...." i zgadzam się z tym co napisała elenai a zwłaszcza Najaa.
Rzeczywiście wątek dot. Starszej Krwi jest w tej powieści zupełnie zbędny i moim zdaniem nie do kończ wyjaśniony.
Dobrze przedstawiony jest problem walki jaką toczyli między sobą Piastowie.
Ogólnie, książka na pewno lepsza niż pierwsze dwie tej autorki, choć przyznać trzeba że obydwie zawierają sporo informacji historycznych dot. Skandynawii.
"Korona... " to przede wszystkim powieść dot. Polski w XIII w. Polecam ją tym, którym wiedza wyniesiona ze szkolnych lekcji historii a dot. tego okresu, nie wystarcza.
Czytam ją z przyjemnością choć jej gabaryty - duża, gruba i ciężka zmusza mnie do czytania tylko w domu. Zwykle czytaną książkę zabieram gdy wiem, że posiedzę gdzieś w urzędzie czy w poczekalni u lekarza a tej książki niestety zabrać nie mogę.

Córka Lavransa - 2014-08-31, 21:51

Wychodzi na to, że powieść nie jest przesadnie godna uwagi. :)
Po przeczytaniu niejednej niepochlebnej opinii nt. tej powieści i innych utworów autorki, przesuwam panią Cherezińską w planach czytelniczych na "kiedyś tam". ;)

Nieznany - 2014-08-31, 22:23

Cóż, ja osobiście nie czytałem innych książek, ale "Legion" tej pani mi się podobał. :)
Córka Lavransa - 2014-08-31, 22:39

A wątki romansowe i paranormalne były...? Bo może one są kluczem do problemu... :)
alibaba - 2014-09-01, 13:05

Tak, wątków paranormalnych jest sporo, romansów odrobinę. Bez tego książka byłaby tylko książką popularno- naukową a nie powieścią.
Autorka starała się przedstawić tę część historii o której raczej mało wiemy. I to jej się udało. Ja np. nie wiedziałam, że Przemysł II był koronowany na króla Polski a wydawało mi się, że historię Polski znam b. dobrze. Gdzieś mi ta ważna informacja umknęła, a teraz wiem.

Nieznany - 2014-09-01, 22:18

Czy ja wiem, czy są tam jakieś wątki paranormalne? Generalnie "Legion", to ciekawa powieść o niekoniecznie znanym powszechnie wycinku polskiej walki zbrojnej, czyli działalności Narodowych Sił Zbrojnych. Jak dla mnie - warto.
alibaba - 2014-09-02, 00:23

Mój ostatni post dotyczy "Korony śniegu i krwi"
ren - 2017-03-20, 19:39

Skończyłam "Hardą". Odczucia mam mocno mieszane.
Nie przypadli mi do gustu bohaterowie, Świętosława i Olaf Trygvasson to jeden z bardziej irytujących duetów, jakie spotkałam na kartach powieści. Do tego wzbudzające wyłącznie zażenowanie sceny seksu i miłosnych uniesień (metafora miecza i pochwy para siempre) i jednak moim zdaniem zbyt skromnie opisany świat. A szkoda, bo ECh ma lekkie pióro, dużą wiedzę, wzięła na warsztat niesamowicie ciekawe czasy i niejeden raz mnie zaintrygowała... Chciałabym przeczytać więcej o wprowadzaniu w państwie Piastów chrześcijaństwa, więcej o bogach wikingów, więcej Światowidów, kopców i kurhanów. To się przewija przez całą książkę, ale jednocześnie opisane jest trochę mimochodem, zdecydowanie powierzchownie, służy jako pretekst, żeby pokazać niesamowity spryt i cięty język, przede wszystkim głównej bohaterki (tak zręczne, że wywołują zgrzytanie zębami).
Cherezińska wysyła Bolesława Chrobrego na Węgry, zaczyna ledwie odmalowywać ich półkoczowniczy tryb życia, żeby zaraz bohater owinął sobie wszystkich wokół palca, wyjechał i tyle. Potem o tym ludzie zapomina. I tak ze wszystkim. :zlo

Dla mnie lektura "Hardej" to duże rozczarowanie też dlatego, że w zeszłym roku trafiłam na spotkanie z Cherezińską na Big Book Festival i opowiadała o tej książce niesamowicie ciekawie. A tu placek.

Córka Lavransa - 2017-03-21, 00:53

Przeczytałam ostatnio "Hardą" i "Królową" i nie powiem, wciągnęły mnie. Co prawda te wątki romansowe były dość silne, i postać Sigridy Storrady nieprzesadnie budziła moją sympatię (o wiele bardziej przypadła mi do gustu Astryda), ale jednak czytało się to zgrabnie.
Na tyle łatwo i przyjemnie, że sięgnęłam po "Koronę śniegu i krwi" i czytam już drugi tom. Pierwsze primo, jest to kawałek historii Polski, mnie co do zasady nie znanej (czytaj: wykutej, zdanej i zapomnianej lata temu). Drugie primo, jest to lekkie i dość zabawne, ta święta Kinga latająca po komnatach i smoczy rycerz wywołują u mnie zdrową dawkę śmiechu. Moim zdaniem warto.

alibaba - 2017-11-02, 23:01

wróciłam do książek Cherezińskiej i przeczytałam :Grę w kości: i "Królową".
"Królowa" jest drugim tomem o córce Mieszka I Świętosławie. Pierwszy "Harda" ale jej nie było w bibliotece. Po przeczytaniu "Gry w kości", mogłam sobie podarować "Hardą" bo wiele spraw tam się wyjaśniło.

Córka Lavransa - 2017-11-09, 10:50

A moja mamusia nabyła "Płomienną koronę". Ogromniaste tomiszcze, chwilowo mam takich dosyć. :lol:
Sebastian - 2018-01-01, 20:20

Czytałem tylko "Koronę śniegu i krwi" i to była całkiem sprawnie napisana powieść historyczna z elementami fantasy (a właściwie jakiegoś realizmu magicznego). Miałem też kontakt z audiobookiem.
Na minus na pewno fatalnie opisane sceny erotyczne. Skoro nie mają żadnego znaczenia dla fabuły, a Cherezińska zdecydowanie nie wie jak smacznie ugryźć ten temat - to po co w ogóle się za nie bierze?

Na plus osadzenie książki w szalenie interesującym czasie w historii Polski (co ciekawe mało eksploatowanym przez pisarzy);
Kreacja postaci - szczególnie mi się podobało jak opisało Bolesława Wstydliwego i św. Kingę, ale też i młody Jakub Świnka był ciekawie skrojony.
Wydaje mi się, że całkiem nieźle opisane realia epoki.
Nawiązanie do legend arturiańskich.

Zabiorę się za kolejne tomy cyklu, ale na pewno nie teraz.

Witam wszystkich tutaj :)

Córka Lavransa - 2018-01-11, 13:46

Sebastian napisał/a:
Na minus na pewno fatalnie opisane sceny erotyczne. Skoro nie mają żadnego znaczenia dla fabuły, a Cherezińska zdecydowanie nie wie jak smacznie ugryźć ten temat - to po co w ogóle się za nie bierze?

To jest bolączka wielu tego typu książek, niestety. :-/

Witaj. :lol:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group