Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

Powieść obyczajowa - Nothomb, Amelie

mała - 2012-12-03, 19:27
Temat postu: Nothomb, Amelie

Amélie Nothomb mówi o sobie, że chciałaby być gąbką, by mogła wszystko wchłaniać bez zmęczenia, że ze swoimi powieściami jest w ciąży, że lubi przejrzałe owoce, które sprawiają, że może "zwymiotować swoje dzieła". Przytoczone wypowiedzi wskazują na jedno: Amélie Nothomb dobrze wie, co to znaczy ekstrawagancja, wie też co to znaczy skuteczna reklama. Dodaje przy tym, że to "wszystko prawda", swoim szczególnym głosem, który podobnie jak cała jej osobowość, może zarówno uwodzić, jak i drażnić...
Jej styl pisarski jest pedantyczny, przy czym akcja powieści jest jednocześnie bardzo żywiołowa. Pisarka zafascynowana jest brzydotą, której to fascynacji daje upust w opisach postaci. Jej historie są aż do bólu realistyczne, ale Nothomb nie oszczędza także siebie, często kpiąc z samej siebie na łamach powieści.


No i oczywiście: znacie? lubicie? czytacie?

Ravena - 2012-12-03, 20:12

Znam tylko dwie jej "japońskie" powieści "Z pokorą i uniżeniem" i "Ani z widzenia ani ze słyszenia". Obydwie zajmują poczesne miejsce w mojej biblioteczce, choć to maleństwa, ale wielkie treścią :) Obydwie opisują doświadczenia Belgijki z okresu pobytu i pracy w Japonii, jedna skupia się wyłącznie na przeżyciach zawodowych druga to opis osobistych przeżyć (Rinri, którego opisuje to niemal chodzący ideał, skąd ona go wytrzasnęła?) Obydwie książeczki bardzo sobie cenię, ale to ze względu na moje japonistyczne zainteresowania. Po inne powieści Nothomb jakoś bałam się do tej pory sięgnąć, bo czuję, że to jednak coś zupełnie, zupełnie innego i niekoniecznie może mi się spodobać... ^^
A Ty Malutka? Coś szczególnie polecasz?

mała - 2012-12-04, 15:30

Ja mogę szczególnie polecić Dziennik Jaskółki. i Antychrystę.

Dziennik jaskółki to taka mała historia miłosno - kryminalna, jak to już ktoś określił. Przy czytaniu nie czułam nic, po skończeniu nie mogłam przestać o tej książce myśleć. Historia płatnego mordercy jest elektryzująca i niezwykła, choć tak lakoniczna.
Antychrystę czytałam w wieku szesnastu lat tak gdzieś, utożsamiałam się w pewien sposób z główną bohaterką - Blanche, pewnie dlatego ta książka jest mi tak bliska. Naprawdę warto przeczytać.

Córka Lavransa - 2012-12-04, 15:50

Hm, czuję się zachęcona przez was obydwie. :D
castagna - 2016-09-25, 21:51

ja przeczytałam Kwas siarkowy oraz Antychrystę, i obydwie były dobre :)

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group