Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

Kryminał, Thriller, Sensacja - Krajewski, Marek

mała - 2012-11-30, 13:57
Temat postu: Krajewski, Marek

Filolog klasyczny, specjalista w zakresie językoznawstwa łacińskiego, były wykładowca Uniwersytetu Wrocławskiego, autor kryminałów, laureat Paszportu Polityki. Od 2007 roku zawodowo trudni się pisarstwem.
Jest autorem kryminałów o Eberhardzie Mocku, pracowniku wrocławskiego Prezydium Policji. Na serię wydawaną od 1999 roku składają się dotychczas sześć tomów: Śmierć w Breslau, Koniec świata w Breslau, Widma w mieście Breslau, Festung Breslau, Dżuma w Breslau oraz Głowa Minotaura. W 2008 roku, wspólnie z Mariuszem Czubajem, kryminałem rozpoczął nowy cykl, którego akcja książki dzieje się w czasach współczesnych w Gdańsku, a bohaterem jest nadkomisarz Jarosław Pater.
Jego książki zostały już przetłumaczone na 11 języków, w tym angielski, hiszpański, niemiecki, francuski, włoski i hebrajski.
(lubimyczytac.pl)

Znacie? Lubicie? Czytacie?

Raziel - 2012-11-30, 16:09

Znam jedynie "Erynie". Sprawnie napisane, ciekawe i generalnie czasu nie żałuję, aczkolwiek jakoś szczególnie nie ciągnie mnie do jego innych książek. Jak wpadną w oko w bibliotece to przeczytam, swoich pieniędzy raczej na nie nie wydam.
Radament - 2012-11-30, 16:42

O te Erynie to mnie tak ciągną, zwłaszcza że ciągle widzę jakieś wyprzedaże i można je dostać po dyszce!
mała - 2012-12-03, 19:12

Radament napisał/a:
można je dostać po dyszce!
Gdzie tak dają? :shock:

Jeśli chodzi o moje zdanie na temat Krajewskiego, to ja jego twórczość wręcz kocham. Jest klimat, jest niebanalna historia, są wyraziści bohaterowie, tacy z krwi i kości. A przynajmniej jeden taki, Eberhard Mock. Potem pojawia się też Popielski, ale to już nie to samo. Ja Mocka bardzo lubię, ta jego autodestrukcyjność i specyficzność chyba najbardziej mi się w nim podoba.

Radament - 2012-12-03, 19:55

mała napisał/a:
Gdzie tak dają?


No widziałam jakiś czas temu takie w Saturnie bodaj. (O ile nie pomyliłam jednego z tych sklepów z elektroniką... Ale tak to chyba był Saturn).

Bruixa - 2012-12-03, 21:56

mała napisał/a:
Potem pojawia się też Popielski, ale to już nie to samo.

Zgadzam się. Cykl o Breslau zdecydowanie bardziej mi się podobał od powieści lwowskich, a Mock od Popielskiego. I Patera (z "Alei samobójców"), który zdaje się jego współczesnym klonem.

Tifa Lockhart - 2013-01-24, 14:40

W sobotę skończyłam ''Widma w mieście Breslau''. To pierwsza książka Krajewskiego z jaką miałam przyjemność się zapoznać. I zapewne nie ostatnia, ponieważ czuję się oczarowana przedwojennym Wrocławiem. :) Moim zdaniem autor jest trochę zbyt drobiazgowy w swoich opisach. Mam na myśli opisywanie przez niego posiłków spożywanych przez Mocka. :P Ale z kolei przy opisach miejsca zbrodni, Wrocławia uważam to za zaletę. Książka była bardzo ciekawa, nabrałam po niej chęci na inne pozycje Krajewskiego. Notowałam na kartce swoje przypuszczenia co do mordercy i niestety nie udało mi się odgadnąć kto nim był.
Spoiler:
Ale odkąd przedstawiono czytelnikowi postać doktora Rutgharda, czułam, że coś jest z nim nie w porządku. Podejrzewałam go raczej o niepokojącą relację z córką (zastanawiał się czy jest dziewicą itp.)

Raziel - 2013-02-16, 19:57

Niestety aż tak pozytywnych wrażeń jak Tifa po "Widmach..." nie miałem. Sama postać Mocka zbytnio mi się w głowę nie wbiła, do tego zbytnio zdawała się podobna do bohatera "Erynii", właściwie jedyną większą zmianą poza pochodzeniem była podmiana słabości do Żydówek na słabość do rudzielców :P , Dużo bardziej ciekawe zdawały mi się siły mu przeciwne. Sam Wrocław również mnie niestety nie oczarował. Pierwsze 2/3 książki poza wstawkami z perspektywy "tego złego" prezentującymi ciekawy koncept balansowały na granicy słabych i przeciętnych, natomiast ostatnie sto stron dla odmiany podobało mi się i tylko dzięki nim nie tylko nie uważam książki za stratę czasu, ale i oceniam pozytywnie, 6/10 będzie moim zdaniem odpowiednie.
Mordercy domyśliłem się gdzieś w połowie, no, właściwie nie do końca, bo
Spoiler:
szczegóły na temat organizacji pojawiają się później

ale niestety byłem bardzo blisko rozwiązania.

Tifa Lockhart - 2013-02-16, 21:18

Hmm, z tego co wyczytałam to Krajewski wpierw wydał cykl o Mocku a jako kolejne książki o Popielskim? Czyli to bohater ''Erynii'' jest wzorowany na Eberhardzie? :P Ale nie czytałam, więc się nie upieram, nie mam pewnie racji.
Jego przeciwnicy byli bardzo interesujący.
Spoiler:
Nie spodziewałam się tylko, że mszczą się za nim za coś tak śmiesznego (jak dla mnie) Myślałam, że może on zabił na wojnie kogoś ważnego z ich kręgu/ aresztował. A tu się okazało, że ich tylko ośmieszył. Ale dla nich duchy były bardzo ważne. A udowodnienie, że ektoplazma to naprawdę bandaż mogło jednak spowodować złość. Wiadomo urażona duma.

Raziel - 2013-02-17, 20:14

[quote="Tifa Lockhart"]Hmm, z tego co wyczytałam to Krajewski wpierw wydał cykl o Mocku a jako kolejne książki o Popielskim? Czyli to bohater ''Erynii'' jest wzorowany na Eberhardzie? :P Ale nie czytałam, więc się nie upieram, nie mam pewnie racji.
/quote]

Właśnie teraz czytam inną książkę Krajewskiego, w której to występuje bohater "Erynii" i różnic jest trochę więcej, ale w gruncie rzeczy dalej odnoszę wrażenie, że to ta sama postać w innym krajobrazie z paroma dodatkami dla niepoznaki.

mała - 2013-02-18, 16:33

Cytat:
Właśnie teraz czytam inną książkę Krajewskiego, w której to występuje bohater "Erynii" i różnic jest trochę więcej, ale w gruncie rzeczy dalej odnoszę wrażenie, że to ta sama postać w innym krajobrazie z paroma dodatkami dla niepoznaki.

Też mam takie wrażenie. I Popielski podoba mi się zdecydowanie mniej niż Mock. Szkoda, że zamiast kontynuować pisanie o Wrocławiu, Krajewski przeszedł do Lwowa.

I Tifa ma rację, najpierw był Mock, potem Popielski.

czytatnik - 2013-07-26, 14:32

Tak trochę szkoda, że tu dyskusja umarła, ale może ktoś podejmie wątek.

Cykl o Mocku był na prawdę fajny. Trzeba to przyznać autorowi, że stworzył świetny klimat do tego rodzaju książek. Tylko czy może mi ktoś wytłumaczyć tę niemal obsesję na punkcie seksu? Z tego co widziałam, to nie tylko Mocka to dopadło...

osobliwosciwie1 - 2014-02-22, 01:41

"Tak trochę szkoda, że tu dyskusja umarła, ale może ktoś podejmie wątek.

Cykl o Mocku był na prawdę fajny. Trzeba to przyznać autorowi, że stworzył świetny klimat do tego rodzaju książek. Tylko czy może mi ktoś wytłumaczyć tę niemal obsesję na punkcie seksu? Z tego co widziałam, to nie tylko Mocka to dopadło...[/quote]

Ten cykl o Popielskim tez jest w miare. Czekam az pojawi sie najnowsza ksiazka Krajewskiego w bibliotece -bo juz niestety nie kupuje tylko wypozyczam ksizaki jego autorstwa

Tifa Lockhart - 2017-04-07, 06:55

Kolejna książka, którą przeczytałam do naszego wyzwania forumowego to "Koniec świata w Breslau". Jest to trzecia książka autora, z którą się zapoznałam i uznaję ją na dzień dzisiejszy za najsłabszą. Brakowało mi tutaj ciekawej zagadki kryminalnej, 3/4 książki to były problemy w małżeństwie Mocka, jego niespełnione marzenia itp. Dopiero pod koniec autor jakby sobie przypomniał, że należy znaleźć mordercę i bohaterowie się tym zainteresowali. Mam też ogromnie mieszane uczucia co do samego Mocka.
Spoiler:
Kiedy przeczytałam, że zgwałcił żonę, bił ją, cały czas nadużywa alkoholu, to ciężko mi jest czuć do niego sympatię. Próbował popełnić samobójstwo po tym wszystkim, ale jednak czuję się lekko rozdarta przez to.

Natomiast pod koniec marca skończyłam lekturę "Śmierci w Breslau", to miała być właśnie książka na wyzwanie, ale za szybko ją przeczytałam. :P Jest to pierwsza część opowiadając o przedwojennym Wrocławiu i komisarzu Policji Mocku. Wciągnęłam się już od kilku pierwszych stron, autor ciekawie opisuje miasto, bohaterowie również wydają się prawdziwi. Chociaż zauważam lekkie przesadzanie w stronę prostytutek w każdej książce, właściwie Breslau to miasto alkoholu i burdeli.
Polecam twórczość Krajewskiego, to dobre lektury na pochmurne wieczory.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group