Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

Książki - Zgubione - znalezione

Ravena - 2012-10-08, 12:42
Temat postu: Zgubione - znalezione
Temat rzeka. Co zdarzyło Wam się znaleźć w pożyczonych książkach? Niekoniecznie tylko z biblioteki, bo przecież i rodzina i znajomi również pomiędzy kartki swoich księgozbiorów różne rzeczy lubią wsunąć?
Temat mi się wziął, gdy w ciągu ostatnich dni, pomiędzy stronami oddanych książek znalazłam: list miłosny, krótki uroczy liścik Córki do Matki i 50 euro. Pieniądze zostały zwrócone właścicielce (właśnie dlatego bibliotekarze są biedni ^^), ale nie udało nam się zlokalizować właścicieli listów.
W książkach znajdujemy najczęściej jakieś świstki, ulotki, wizytówki i inne karteluszki, ale zdarzają się tak nietypowe rzeczy jak zawieszka do wisiorka, która do dziś nie odnalazła właściciela czy ważne dokumenty, które właściciel konta odebrał bo bardzo długi terminie.

Uczeń Czarnoksiężnika - 2012-10-08, 12:50

Za czasów podstawówki kolega oddał książkę z kartą biblioteczną między stronami. Na szczęście szybko sobie przypomniał. Musieliśmy się kawałek wrócić do biblioteki z powrotem. Pani bibliotekarka jeszcze książek nie odstawiła na półki i szybko odzyskaliśmy kartę.

Mam jedną pamiątkę znalezioną w książce z biblioteki. Zakładka w stylu egipskim, na papirusie jakby, z widniejącą na niej boginią Maat. Do tej pory ją mam i bardzo cenię, choć częściej używam zakładek z selkara, których mam mnóstwo.
Poza tym znajdowałem różne drobiazgi, ale nic wartego zapamiętania.

Tifa Lockhart - 2012-10-08, 15:48

Uczeń Czarnoksiężnika napisał/a:
Zakładka w stylu egipskim, na papirusie jakby

Też kiedyś coś podobnego znalazłam w książce z biblioteki. Niestety, nie zachowała się bo ją zjadłam. :oops: Kilka razy natknęłam się na różne zdjęcia, rachunki, listy z banku.

Radament - 2012-10-08, 16:27

Znałam kilka ładnych karteczek, ale przeważnie są to zwykłe świstki, kawałki papierków do zaznaczanie stron...
Ostatnio za to gdybym się szybko nie kapnęła, ktoś znalazłby w swojej książce moje zwolnienie z wf październikowcze -,- Mam taki dziwny odruch wpychania dokumentów i kartek, które powinny być względnie niepomięte do książek, problem tylko w tym że potem nie zapamiętuje co to była za książka o.O

alibaba - 2012-10-08, 19:52

Och Radi- mam też taki zwyczaj. Ale kiedyś w książce zostawiłam ważny papierek i teraz przed oddaniem do biblioteki, sprawdzam każdą książkę.
A niedawno znalazłam receptę której ważność kończyła się za 2 dni. Dobrze się stało,że osoba ta mieszka na moim osiedlu. Receptę po prostu wrzuciłam do skrzynki pocztowej.

Procella - 2012-10-09, 07:48

Tifa Lockhart napisał/a:
Niestety, nie zachowała się bo ją zjadłam.


Yyyy... co zrobiłaś? :shock:

Nieznany - 2012-10-09, 08:32

Moje Potomstwo, to Bogini Głodomorów, myślisz, że jak pisze, że dosłownie połyka kolejne książki, to co to oznacza? :hehe:
Paleolog - 2012-10-09, 10:42

Ja w książkach pożyczanych z biblioteki znajdywałem przede wszystkim odręcznie wpisywane dedykacje, które ktoś kiedyś, zanim jeszcze książka trafiła na biblioteczną półkę, umieścił w niej dla kogoś innego. Ich czytanie niejednokrotnie przyprawiło mnie o uśmiech.

A raz, między stronami, znalazłem zasuszoną czterolistną koniczynę.

Żabka - 2012-10-09, 11:17

Ja kiedyś znalazłam piękną pocztówkę z wakacji... Był tam adres do kogo miała trafić, a ponieważ były tam też bardzo miłe słowa z podziękowaniami za coś, więc wzięłam ją wysłałam. Nawet nie wiecie jak miło mi się zrobiło, gdy dostałam odpowiedź z podziękowaniami. Był to chłopak i okazało się, że szukał tej pocztówki intensywnie, bo miała dla niego wartość sentymentalną... Pamiętam, że dostałam też od niego suszone kwiatki polne 8-)
Tifa Lockhart - 2012-10-09, 13:05

Procella napisał/a:

Yyyy... co zrobiłaś? :shock:

Zjadłam. :mg: Od małego smakuje mi papier. :) Odkąd pamiętam żadnym problemem było dla mnie np. zjedzenie kawałka kartki/ chusteczki higienicznej/ czy też zakładek do książki. To zretszą w czasach podstawówki robiłam bardzo często. Przy czytaniu z emocji zaczynałam gryźć zakładkę, a po chwili już jej nie było. :) Jakieś dwa czy trzy lata temu przeczytałam, że jedzenie papieru jest bardzo niezdrowe, więc prawie się już odzwyczaiłam. :D

Uczeń Czarnoksiężnika - 2012-10-09, 13:52

Żabka napisał/a:
Ja kiedyś znalazłam piękną pocztówkę z wakacji... Był tam adres do kogo miała trafić, a ponieważ były tam też bardzo miłe słowa z podziękowaniami za coś, więc wzięłam ją wysłałam. Nawet nie wiecie jak miło mi się zrobiło, gdy dostałam odpowiedź z podziękowaniami. Był to chłopak i okazało się, że szukał tej pocztówki intensywnie, bo miała dla niego wartość sentymentalną... Pamiętam, że dostałam też od niego suszone kwiatki polne 8-)


Wspaniała historia Żabko.

motylek727 - 2012-10-09, 13:55

Ja kiedyś zapomniałam wyciągnąć swoją zakładkę z książki, ale za to niedługo potem znalazłam inną w innej książce :P Niestety póki co zdarzyło mi się znaleźć coś tylko ten jeden jedyny raz :P
Radament - 2012-10-09, 19:20

Tifa Lockhart napisał/a:
Od małego smakuje mi papier. Odkąd pamiętam żadnym problemem było dla mnie np. zjedzenie kawałka kartki/ chusteczki higienicznej/ czy też zakładek do książki.

Aaa... Pamiętam jak robiliśmy tak w przedszkolu :3

Córka Lavransa - 2012-10-09, 21:00

Tifa Lockhart napisał/a:
Od małego smakuje mi papier. :)

Moja przyjaciółka odgryzała rogi stron, żeby sobie zaznaczyć, gdzie czyta. :) Coś w tym jest.

Ja kiedyś w książce z biblioteki znalazłam wizytówkę z nazwiskiem, które znałam. Weszłam na stronę internetową, której adres tam był umieszczony, i okazało się, że znam też osobę, której wizytówkę znalazłam. I tak to - po wielu latach - nawiązałam kontakt z kimś, wydawałoby się, straconym. :)

Żabka - 2012-10-10, 08:53

Córka Lavransa napisał/a:
I tak to - po wielu latach - nawiązałam kontakt z kimś, wydawałoby się, straconym. :)


Ale ekstra... jaki niesamowity zbieg okoliczności :)

Goldi_91 - 2012-11-06, 14:32

Kiedyś zostawiłem swoją zakładkę (z dedykacją :) ) w jakiejś beznadziejnej książce z biblioteki. Na drugi dzień drałowałem, żeby ją odzyskać. Na szczęście udało mi się.
Ostatnio w wypożyczonej książce znalazłem jakiś bilet z Niemieckiego teatru. "Alice im wunderland der kunst". Data przedstawienia minęła niespełna miesiąc wcześniej. No i 5 euro poszło w plecy...

motylek727 - 2012-11-06, 14:46

To ja kiedyś poszłam oddać do biblioteki książkę, ale nie zauważyłam, że zostawiłam w niej zakładkę. Dopiero to do mnie dotarło jak już wróciłam do domu z naręczem następnych książek, ale miałam takie szczęście w nieszczęściu, że w jednej z książek znalazłam inną zakładkę :) Trochę mi tamtej było szkoda, bo bardzo mi się podobała, ale za to teraz mam inną ;)
Hermes - 2012-11-06, 15:20

Znalazłem między książka z biblioteki bardzo ciekawą ogładkę Jokera z napisem:Why so serious.Mam ją oczywiście do teraz.


Znalazłem jeszcze legitymację jakiegoś ucznia,oddałem mu ją

czarownica - 2013-05-03, 21:37

osobiście nie znalazłam niczego nietypowego,zwykle jakieś karteczki lub wizytówki znajduję,ale raz jak byłam w bibliotece to jakaś pani przeglądała książki i z jednej wypadła karta do bankomatu;kumpel (wegetarianin) mi kiedyś opowiadał,że znalazł w jednej z książek zasuszony plaster szynki :D

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group