Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

Książki - Przy jakiej muzyce czytacie?

M - 2012-08-20, 07:29
Temat postu: Przy jakiej muzyce czytacie?
Witam i jednocześnie informuję, iż założyłem nowy, bardzo swobodny wątek do poplotkowania na temat okołoksiążkowy ;)

Czy w ogóle zdarza wam się czytać przy muzyce? Jakiej muzyki słuchacie podczas czytania? Nie chodzi mi tylko o rodzaj muzyki, a również o konkretnych wykonawców.

Zapraszam do dyskusji :)

Raziel - 2012-08-20, 10:07

Zazwyczaj nie czytam przy muzyce, bo mnie to dekoncentruje, z rzadka sobie w tle puszczę jakiś jazz czy ambient, ale raczej rzadko. Mam kilka płyt do sprawdzenia jako tła do czytania, ale jeszcze się za to nie brałem. Przyjemnie się czyta przy "Love Supreme" Johna Coltrane'a.
Kamil - 2012-08-20, 10:50

Tak jak Raziel - zazwyczaj nie czytam przy muzyce.
Ale czasami zdarza się..

"Sans Souci" Erica Longswortha zawsze będzie mi sie kojarzyć z Panem Samochodzikiem. W trzeciej klasie gimnazjum (z 8 lat temu?) ferie zimowe spędziłem na powtórzeniu sobie całości (tzn. tomy 1-12 wg wydawnictwa Pojezierze). Przy tej płycie właśnie. Niezwykła jest, polecam całość.
http://www.youtube.com/watch?v=NNZLWXiVyGg

Poza tym mogę czytać przy muzyce mało absorbującej, np. jakiś blues, lżejszy rock. Najlepiej jeśli nie rozumiem tekstu (tzn. Beatlesi odpadają bo śpiewają zbyt wyraźnie ;) ).

M - 2012-08-20, 11:15

W zupełnej ciszy może przeczytałem z 5% wszystkich książek w życiu, większość czytam przy muzyce. Dlaczego? Ano dlatego, że po prostu cisza mnie rozprasza, choć wiem że dla wielu z was nieco dziwnie to zabrzmi. W sumie czytam przy wszystkim, czego słucham normalnie, na codzień. W domu często zdarza mi się czytając włączać sobie muzykę, bo rozprasza mnie włączony telewizor (w sumie to tylko reklamy, nie wiem dlaczego, ale jak zaczyna się jakiś blok reklamowy, a ja to słyszę, to każde zdanie czytam po 10 razy :mrgreen: ), a telewizor wieczorami jest włączony prawie zawsze.
Przede wszystkim staram się dobierać muzykę do nastroju i do klimatu konkretnej książki. Zazwyczaj leci coś rockowego i najróżniejszych pochodnych (do czytania grozy czy książek stricte naukowych), choć czasami dla odmiany przeskakuję na odrobinę jazzu, klasyki bądź muzyki etnicznej rodem z Indii (do czytania powieści historycznych, fantasy i science-fiction). Jako dobre tło ogólnie do lektury szczególnie polecam On An Island Davida Gilmoura. Ta muzyka jest przepiękna i można jej słuchać, ba, odkrywać ją, nie robiąc przy tym nic i odpływając, na tą cudowną wyspę, ale jako tło jest wcale nie gorsza, a mnie wprowadza zawsze w dobry nastrój z odrobiną melancholii. Cudeńko. Polecam również twórczość Jesse Cooka. Nastrojowe gitarowe brzmienie, które pozwala spokojnie wpłynąć w lekturę :)

Jeśli zaś chodzi o ciszę. Potrafię czytać książki zarówno przy kompletnej ciszy, jak i w zatłoczonym tramwaju czy pociągu (swego czasu dużą część książek przeczytałem na trasie Wolin - Szczecin Główny). Przy muzyce czyta się po prostu przyjemniej niż w tłoku i w ciszy. Klimatyczna melodia po prostu wzmacnia odczucia i jest czymś w rodzaju dopalacza do rodzących się wewnątrz emocji. Potrafi kolorować, upiększyć, dodać wyrazistości, ale też i wszystko zepsuć, więc ważne by wiedzieć jaką muzykę sobie dobierać do czytania. Dlatego według mnie najlepiej czyta się przy "muzyce tła". Jeżeli każdy indywidualnie dobierze sobie odpowiednie kawałki, to naprawdę świetnie będą pasować do naszego ulubionego rodzaju literatury, a i wielu przypadkach podziałają inspirująco ;)

migotka - 2012-08-20, 11:29

Jak jestem w domu to często czytam przy muzyce. Nauczyła mnie tego Żabka :)

Często słucham chillout, np http://www.youtube.com/watch?v=4UtIDlWk2D0

Słucham też Boba Marleya - na pewno nie trzeba przedstawiać.

Jestem wielbicielką Zbigniewa Preisnera,ale tylko jak mam nastrój: http://www.youtube.com/watch?v=PA97WPmdJZY

Kamil - 2012-08-20, 12:58

M napisał/a:
Jako dobre tło ogólnie do lektury szczególnie polecam On An Island Davida Gilmoura. Ta muzyka jest przepiękna i można jej słuchać, ba, odkrywać ją, nie robiąc przy tym nic i odpływając, na tą cudowną wyspę, ale jako tło jest wcale nie gorsza, a mnie wprowadza zawsze w dobry nastrój z odrobiną melancholii. Cudeńko.

O tak :) choć jeden utwór ("Take a breath") jednak trochę mnie rozprasza. Tak nawiasem: piękna okładka i wydanie, które jest dość nietypowe (bez plastikowego opakowania).
Nie gorsza jako tło do czytania (i ogólnie do słuchania) jest płyta innego z Pink Floydów, Ricka Wrighta, pod tytułem "Wet dream" ( http://www.youtube.com/watch?v=kmOgMndMqKk ). Z kolei płyty Rogera Watersa są już zbyt angażujące sluchacza.

migotka napisał/a:
Często słucham chillout, np http://www.youtube.com/watch?v=4UtIDlWk2D0

Dobra płyta. Też sie nadaje jako tło. Pewnie znasz, a może nie?, podobne klimaty: Air, szczególnie ich debiut "Moon Safari", niesamowity nastrój, szczególnie przypadły mi utwory z wokalem - http://www.youtube.com/wa...feature=related (najnowsze płyty niestety są wg mnie słabe).

Procella - 2012-08-20, 13:14

U mnie muzyka gra praktycznie na okrągło, więc i przy czytaniu. Nie dobieram jej specjalnie do książki, a przynajmniej robię to bardzo rzadko. Słucham tego, co zawsze, na co akurat mam ochotę. Odpada tylko kilka płyt wymagających zbyt dużej uwagi, np. Van Der Graaf Generator czy jakieś mocniej odjechane jazzy. No i przeszkadzają mi teksty po polsku, ale i tak mało polskiej muzyki słucham.
M - 2012-08-20, 13:21

Dokładnie tak, ja również nie mogę słuchać przy czytaniu polskiej muzyki, gdyż wtedy skupiam się na słowach piosenki, a nie na słowach zapisanych na poszczególnych stronach książki ;) Stąd najlepiej słuchać zagranicznych kawałków. W moim wypadku nawet teksty po angielsku nie trafiają w trakcie słuchania, bo ja tępy jestem i muszę tłumaczyć najprostsze zdania ze słownikiem :mrgreen: Więc nawet zwykłe "I love you baby" brzmi jak po chińsku :mrgreen: Dlatego też lubię muzykę etniczną z Indii, bo wtedy nawet ze słownikiem nic bym nie zrozumiał :mrgreen:
Radament - 2012-08-20, 15:47

W sumie ja nie słucham muzyki podczas czytania. Głównie dlatego, że nie lubię gdy coś mi szmera w tle (chyba, że akurat w coś gram). W sumie dlatego też rzadko po prostu puszczam jakiś kawałek, ot tak żeby coś leciało. Moja przyjaciółka ma już taki odruch, że włącza cokolwiek, żeby tylko nie było cicho, a mnie to niezmiernie denerwuje.
więc właściwie nie chodzi o to, że mam problemy ze skupieniem się na tekście, bo czytać mogę w każdych warunkach. Zwyczajnie nie przepadam, bo z jednej strony człowiek chciałby się zasłuchać, a z drugiej skończyć stronę.
I nie mogę się zdecydować.

migotka - 2012-08-20, 17:25

kenaz napisał/a:
Air, szczególnie ich debiut "Moon Safari"


Nie, nie znałam. Fajnie, że mi pokazałeś, bo jest ok. Lubię takie klimaty. Dzięki :)

Paleolog - 2012-08-20, 22:43

Przy żadnej. Kocham muzykę, ale nie umiem przy niej czytać.
No, chyba że gazety.

Saule - 2012-08-21, 06:13

Nie czytam przy muzyce. Owszem, zdarza mi się czytać książki w komunikacji miejskiej czy w pociągu, ale wtedy jakoś potrafię się od tych dźwięków zewnętrznych odciąć. Jednak najbardziej lubię oddawać się lekturze w ciszy. Wtedy jakoś bardziej się koncentruję i łatwiej mi wejść do tego czytanego świata.
Czytanie przy muzyce wywołuje u mnie rozdarcie - bo z jednej strony chcę czytać, a z drugiej - w którymś momencie nagle zauważam, że wcale nie czytam, bo zasłuchałam się w muzyce, albo zwyczajnie coś tam zaczynam nucić albo podrygiwać w rytm płynących dźwięków :)

M - 2012-08-21, 07:08

Osobiście myślę, że nie chodzi tutaj tylko o wyobraźnię, bo, co oczywiste, posiada ją każdy w mniejszym bądź większym stopniu, a czytelnik lubujący się w literaturze pięknej oraz fantastyce, żeby odczuwać coś właściwie, musi swój poziom imaginacji mieć nieco bardziej rozszerzony. W tym pomaga muzyka (choć nie każdy rzecz jasna MUSI słuchać by odczuwać coś mocno ;) ). Zresztą odbieramy książki na kilku różnych poziomach: począwszy od emocji, przechodząc przez estetykę, a na doznaniach metafizycznych kończąc... Pamiętam, że swego czasu czytałem na ten temat ciekawy artykuł w magazynie "Charaktery".
Nieznany - 2012-08-21, 08:47

Ja również należę do grona osób, które nie słuchają muzyki przy czytaniu. Mam to samo, co Saule. :D
Uczeń Czarnoksiężnika - 2012-08-21, 09:29

Nigdy chyba nie włączałem specjalnie muzyki do czytania, nie wybierałem konkretnych płyt czy melodii. Natomiast mogę czytać przy muzyce, która leci z radia, bez większego problemu. Jak mogę skupić się w pociągu czy autobusie to ciche brzmienie z głośnika także nie uniemożliwia skupienia uwagi na lekturze.
motylek727 - 2012-08-21, 11:23

Ja mam dokładnie to samo co Uczeń - muzyka mi nie przeszkadza, tak samo tv. Mogę czytać też w autobusie, tramwaju czy pociągu. Rozpraszają mnie jedynie osoby trzecie, jeśli coś do mnie mówią :P Czego nie lubię, kiedy jestem akurat w jakimś ważnym momencie.
M - 2012-08-21, 12:01

Radament napisał/a:
Zwyczajnie nie przepadam, bo z jednej strony człowiek chciałby się zasłuchać, a z drugiej skończyć stronę.
I nie mogę się zdecydować.
I właśnie dlatego pisałem o tym, że według mnie najlepiej czyta się przy "muzyce tła", gdyż nie jest ona na tyle absorbująca, aby odrywać od lektury, a jedynie potęguje doznania poznawcze ;)

Uczeń Czarnoksiężnika napisał/a:
Natomiast mogę czytać przy muzyce, która leci z radia, bez większego problemu.
A reklamy i wiadomości ci nie przeszkadzają? ;)

motylek727 napisał/a:
Rozpraszają mnie jedynie osoby trzecie, jeśli coś do mnie mówią :P
Wiadomo, ale myślę, że to kwestia odpowiedniego "wyłączenia się". Pamiętam jak na studiach była taka sytuacja, że w pokoju z piętnastu chłopa chlało wódę, muzyka napieprzała na cały regulator, że aż głowa pękała... a ja sobie książkę w kącie czytałem :mrgreen:
Uczeń Czarnoksiężnika - 2012-08-21, 12:35

M napisał/a:
A reklamy i wiadomości ci nie przeszkadzają? ;)


Trwają raczej znikomą ilość czasu, w porównaniu do reklam, przynajmniej w takich stacjach jak ZET czy RMF FM.
Czytanie utrudnia mi coś, co może przechwycić moją uwagę. Trudno mi jest czytać np. przy Sygnałach Dnia, porannej audycji w radiowej Jedynce. Dlatego, że prócz muzyki co chwila pojawiają się prowadzący, którzy sporo mówią, co jakiś czas jest wywiad z gościem. Nie umiem wtedy podzielić uwagi na dwoje. A skupienie uwagi na samej książce też mi nie wychodzi, bo umysł mimowolnie zahaczy o jakiś ciekawy temat poruszany aktualnie w radiu. :)

M napisał/a:
Pamiętam jak na studiach była taka sytuacja, że w pokoju z piętnastu chłopa chlało wódę, muzyka napieprzała na cały regulator, że aż głowa pękała... a ja sobie książkę w kącie czytałem


Podobny mechanizm działa np. w pociągu - stukot kół o szyny, ktoś gada, ktoś słucha muzy z telefonu a ja mogę czytać, bo wszystkie te odgłosy to tylko szum tła.

Radament - 2012-08-21, 13:10

M napisał/a:
I właśnie dlatego pisałem o tym, że według mnie najlepiej czyta się przy "muzyce tła", gdyż nie jest ona na tyle absorbująca, aby odrywać od lektury, a jedynie potęguje doznania poznawcze

Muzykę tła akceptuję tylko w filmach i grach :D Nie lubię, jak mi coś brzęczy za uchem! Jeśli już czegoś słucham, to tak żeby faktycznie słuchać, a nie zabić ciszę.

motylek727 - 2012-08-21, 13:21

A ja właśnie sobie lubię czasem nawet specjalnie włączyć jakiegoś instrumentala - potęguje emocje podczas czytania ;)
Tifa Lockhart - 2012-08-22, 18:22

Hmm, w zasadzie to nie czytam przy muzyce. Owszem jak jestem sama w domu, to włączam radio, ale mam je ustawione dosyć cicho na tyle, żeby słyszeć jakieś szumy. Za to nauczyłam się w miarę skupiać na książce kiedy brat słucha muzyki a kuchnia i drugi pokój w domu są zajęte.Nie mam wtedy wyboru, muszę poddawać swoje uszy tym torturom. :P Wolę już te jego elektro? niż rap. Bo jak słucham tych 17- letnich raperów, którzy w piosenkach narzekają na kobiety-suki to zawsze dostaję ataku śmiechu. :mg:
Viwoo - 2012-08-23, 12:54

Nie czytam przy muzyce, do czytania muszę mieć w miarę cicho, grać coś może, ale nie głośno, nie w tym samym pomieszczeniu i nie wszystko.
ćma - 2012-08-27, 10:51

ja podobnie jak część towarzystwa - mogę czytać przy wszelakich dźwiękach;) muszę tylko się "wkręcić" w lekturę;) jeśli chodzi o zaplanowany dobór podkładu do czytania, to polecam www.stereomood.com i kanał "reading" :)
Żabka - 2012-08-30, 09:36

Ja mam tak, że nic ,ale to absolutnie nic nie jest w stanie mnie oderwać od lektury nawet mój mąż...
Ciężka sprawa ze mną, bo potrafię tak się wciągnąć, że nie zauważam dookoła co się dzieje...
Uwielbiam puszczać sobie Enya i jakieś klimaty tworzące atmosferę spokoju... ;)

bloodyth - 2012-08-30, 21:22

Zdecydowanie czytam bez muzyki. Szum komputera w tle mi wystarcza. ;-)
Natalia - 2012-09-10, 08:54

Ja nie umiem czytać przy muzyce, mimo to, że ona odgrywa w moim życiu bardzo ważną rolę.
lisclistopadowy - 2012-09-24, 15:43

Hm... słucham właśnie muzyki, którą znalazłam w książce. Muzyka została napisana dla uczczenia 2000 roku, są to misy tybetańskie i gongi, tak ustawione w instalacji, że sekwencje dźwiękowe nie powtórzą się przez tysiąc lat. Książka to Poker z Pitagorasem Marcusa du Sautoy, a link do muzyki longplayer.org
wojt221 - 2012-11-02, 12:41

Mi się dobrze czyta przy ambient. Człowiek się wtedy przyjemnie rozluźnia i łatwo wczuć się w świat książki. Za to nie potrafię czytać przy jakichś ostrych brzmieniach, gdyż mnie dekoncentrują.
focus - 2012-11-15, 14:34

Ja zazwyczaj czytam w ciszy ale jak już leci muzyka to cichutko i raczej spokojna, byle nie piosenki śpiewane po polsku, bo mnie rozpraszają ;)
guodnygrubaz - 2012-11-15, 14:54

focus napisał/a:
Ja zazwyczaj czytam w ciszy ale jak już leci muzyka to cichutko i raczej spokojna, byle nie piosenki śpiewane po polsku, bo mnie rozpraszają ;)


Dokładnie tak samo.

Goldi_91 - 2012-11-17, 17:38

Nigdy nie czytałem przy muzyce i chyba nigdy nie będę. Po prostu mnie to nie robi, nawet rozprasza. Oczywiście cisza jak makiem zasiał mi nie potrzebna, ale na pewno także tło muzyczne mi w niczym nie pomaga.
agaanc - 2012-11-26, 14:22

Ja nie mogę czytać bez muzyki. Właśnie cisza mnie rozprasza. Ale nie mogę też przy muzyce, którą bardzo lubię i na którą zwracałabym za dużą uwagę (słowa itd.). Najlepszym rozwiązaniem jest dla mnie puszczenie radia, żeby coś tam w tle sobie szemrało ;)
Beloved - 2012-12-08, 19:24

Nie lubię czytać przy muzyce. Znacznie ciężej mi wtedy wejść w historię. A jeśli już się zaczytam to i tak nie słyszę muzyki, więc jest zbędna. Czasami jednak zdarza się, że cisza mi ciąży. Wtedy puszczam jakieś utwory instrumentalne bez żadnego wokalu. Można poczytać przy cichym dźwięku pianina czy skrzypiec ^^

https://www.youtube.com/watch?v=yemfz8aAFtE Za tym całkiem przepadam :3

Mefiztyo - 2012-12-09, 19:16

Zazwyczaj czytam w ciszy. Czasem załączam słynny "Rainy mood", soundtracki z L2 albo po prostu ambiencik ^^
malinka100 - 2013-01-23, 19:51

przy dźwiękach miejskich :D
Deina Eldathiel - 2013-01-24, 00:51

Cisza, cisza, ciszę sobie cenię. Z muzyki - wyłącznie filmowa. Chociaż po pijaku chętnie słucham lat 80.;P
Kate4484 - 2013-02-06, 22:20

Czytam tylko w ciszy. Dlatego najlepiej czyta mi się w nocy gdy nikt nie łazi po domu, gdy nic nigdzie nie gra. Wtedy moge się w 100% skupić na treści ksiązki.
MiSz - 2013-02-09, 12:28

Spokojny jazz (ale to taki naprawdę spokojny, bez żadnych free jazzowych inklinacji) albo klasyka - ważne, żeby nie było wokalu.
Ostatnio bardzo dobrze sprawdzają się nokturny Chopina, nokturny Paganiniego na kwartet smyczkowy, koncerty fortepianowe Mozarta itp.
A z jazzu, na przykład wymieniony już tu Coltrane, Esbjorn Svenson Trio, późny Stańko, Jarrett, Evans i Możdżer.

Tak, jak pisałem - plumkać sobie może, byle nie śpiewało.

Gosiek - 2013-02-23, 17:04

Ja muszę mieć spokój i ciszę, inaczej nie mogę się skupić.
Kasia - 2013-02-23, 19:42

Ja również najczęściej czytam w ciszy, gdy włączę muzykę to, co chwilę przerywam czytanie i skupiam się na dźwiękach dochodzących z głośników. ;)
czarownica - 2013-05-03, 21:27

Zawsze czytam przy muzyce,wtedy nie muszę skupiać się na różnych rozpraszających odgłosach.Zwykle włączam sobie radio.Ma to ten minus,że jak wiadomości są to przerywam czytanie,gadanie zbytnio mnie rozprasza.
Kropcia - 2013-06-30, 11:11

Nie wiem od czego to zależy, ale niekiedy muzyka bardzo mi przeszkadza w czytaniu, a czasami nie. Ale mimo wszystko wolę czytać w ciszy. Jak już się wczytam na dobre, to trudno, żeby jakiś dźwięk mnie rozproszył.
Redrum - 2013-06-30, 11:43

Mam dokładnie tak samo, gdy słucham muzyki, zaczynam sobie podśpiewywać i nie mogę skupić się na czytaniu, nawet przy muzyce klasycznej jest mi trudno, bo wsłuchuję się w utwór i brzmienie pojedynczych instrumentów
Igrek5 - 2013-07-17, 06:28

Ogólnie mam sporo ścieżek dźwiękowych do filmów i przed czytaniem jakiejś książki, układam z kilkunastu utworów taki jakby soundtrack do książki :) Później jakiś czas po jej przeczytaniu, kiedy słucham tej muzyki momentalnie przypomina mi się dana książka oraz jej klimat :D
Ribati - 2013-07-17, 08:37

Igrek5 napisał/a:
układam z kilkunastu utworów taki jakby soundtrack do książki :)

lub jak w moim przypadku, same wersje instrumentalne, żeby uwagi nie rozpraszały. Rzadko mi się to jednak zdarza. Wole cisze i spokój, łatwiej się skupic.

Igrek5 - 2013-07-17, 10:18

Ribati napisał/a:

lub jak w moim przypadku, same wersje instrumentalne, żeby uwagi nie rozpraszały. Rzadko mi się to jednak zdarza. Wole cisze i spokój, łatwiej się skupic.


Tak oczywiście chodzi mi o muzykę instrumentalną z filmów, seriali, niekiedy bajek. Sporo utworów też używam z muzyki Mike'a Oldfielda

Daria - 2013-08-12, 20:01

Nigdy nie czytam przy muzyce. Zanurzenie się w lekturze wymaga skupienia - a te trudno jest mi osiągnąć, kiedy coś mi gra nad uchem. Owszem, wiele razy zdarzało mi się, że czytałam na działce na grillu, na szkolnym korytarzu podczas przerwy, czy w jakichkolwiek innych warunkach, gdzie o ciszę trudno, jednak wtedy, kiedy chcę czytać, a muszę zmagać się z niedogodnościami, nie jest to dla mnie żaden problem. Nie zmienia to faktu, że jeżeli mogę sobie pozwolić na luksus, jakim jest całkowita cisza przy odpływaniu w świat wykreowany przez autora, to to robię.
Juana - 2013-08-12, 20:18

Wszystko zależy od dnia i książki. Czasami lubię czytać w ciszy, albo przy śpiewie ptaków (mam to szczęście, że dookoła zielono). Innym razem cieszę się, gdy w tle gra muzyka. Jaka? Najczęściej Enya, Clannad, Oldfield i podobne klimaty, lub po prostu klasyczna, np. Beethoven. :)
Panna Jeż - 2015-02-21, 22:57

Często czytam przy cichej muzyce dobranej do książki, z tym że nie mogą to być piosenki śpiewane po polsku, bo to mnie dekoncentruje. Np. "Milczący zamek", który częściowo toczy się w latach 40-tych czytałam przy piosenkach Very Lynn, a "Noelkę" przy amerykańskich kolędach ;)
roxanka - 2015-03-11, 21:06

Ja nie czytam przy muzyce, ponieważ lubię wyłącznie utwory z tekstem, a wtedy skupiam się na tekście piosenek i zaczynam śpiewać ;) czasem zdarza mi się czytać przy telewizorze jak mąż ogląda, to nie przeszkadza mi w skupieniu się nad książką, trace kontakt z otoczeniem.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group