Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

Książki - Zakładki, papierki, a może bez?

Radament - 2012-06-22, 17:55
Temat postu: Zakładki, papierki, a może bez?
Tak się zaczęłam zastanawiać czy używacie jakiś zakładek? Ja mam kilka takich z jakąś reklamą, dodaną do książki czy coś w tym guście. nic osobistego, ani szczególnie ładnego. Ostatnio także zdarzyło mi się po prostu zapamiętywać strony, chociaż przyznam, że kiedy książka długo leży odłogiem to potem zapominam, gdzie to było i muszę wertować tekst, żeby sprawdzić czy już to czytałam.
Moja znajoma ma taką piękną zakładkę, składająca się z metalowego... patyczka(?), tak prześlicznie wyprofilowanego i paciorków na wstążce, które majtają na zewnątrz książki.
Czasem zdarzy mi się wepchnąć w tę książkę byle jaki świstek, paragon, kawałek urwanej kartki gdy się bardzo spieszę :D Chociaż nie wiedzieć dlaczego, taki rodzaj zakładki jest najmniej trwałym ze wszystkich bo zawsze mi się gubi!
Najbardziej nie przepadam za takimi śmiesznymi urządzeniami, które "zakłada się" na kartkę, niby dobrze trzyma, ale zawsze tak paskudnie powygina stronę :/

A czy wy macie swoje ulubione zakładki z którymi się nie rozstajecie? może to małe arcydzieła sztuki? może pokażecie, pochwalicie się?
A może wcale ich nie potrzebujecie ?

Viwoo - 2012-06-22, 18:59
Temat postu: Re: Zakładki, papierki, a może bez?
Radament napisał/a:
Tak się zaczęłam zastanawiać czy używacie jakiś zakładek? Ja mam kilka takich z jakąś reklamą, dodaną do książki czy coś w tym guście.

Mam kilka zakładek tego rodzaju + jedną trochę inną, którą kiedyś dostałam, z jakimś fajnym zdaniem, w tej chwili nie pamiętam jakim :-P
Ale zwykle używam długi czas jednej, aż ją wykończę. Obecna już ledwo się trzyma :/
Z różnych papierków czy paragonów też zdarza mi się czasem korzystać, jak nie mam pod ręką zakładki.

Kamil - 2012-06-22, 19:37

Mam dwie ulubione, ale używam różne, głównie takie co dodają do książek, sporo z Selkara.
Te ulubione to oczy Voldemorta, a na końcu jest dziurka, przewleczony sznureczek i z takim wisiorkiem małym metalowym, a druga to taka duża co dostałem na premierze Pottera 7 :mrgreen:

Raziel - 2012-06-22, 19:39

Ja robię zakładki z tego co pod ręką, wydruków, chusteczek itp. Najdłużej przetrwał zbiór zadań z matematyki - 3 lata mi służył przed nieco wspomaganą biodegradacją :-P
Radament - 2012-06-22, 20:07

Raziel napisał/a:
Najdłużej przetrwał zbiór zadań z matematyki

Ale taki... Cały? Nie za gruby xD ?

Najaa - 2012-06-22, 20:56

Ja używam wszelkie rodzaju kartek pocztowych, najczęściej tych przysyłanych na wszelkiego rodzaju święta - tak kartka jest w książce już na stałe, a kartki z życzeniami nie walają się po szufladach
Córka Lavransa - 2012-06-22, 21:01

kenaz napisał/a:
Te ulubione to oczy Voldemorta

Ja mam jeszcze Hermionę, Rona i Dumbledore'a - wszystkie wetknięte w polskie wydania Pottera. :)

Nie potrafię czytać bez zakładek, od dłuższego czasu używam tego zestawu:
http://www.panik-design.c...op-bookmark.jpg
z tym, że ja mam trochę ładniejsze kolory... ;-)

Raziel - 2012-06-22, 21:18

Radament napisał/a:
Raziel napisał/a:
Najdłużej przetrwał zbiór zadań z matematyki

Ale taki... Cały? Nie za gruby xD ?

Właściwie to kartka z zadaniami :-P

motylek727 - 2012-06-23, 07:36

Ja mam jakieś zakładki z książek i różne takie, ale jak nie mam zakładki pod ręką to biorę jakąś inną kartkę czy coś, choć chodzi za mną od jakiegoś czasu kupno jakiejś ładnej :)
Procella - 2012-06-23, 10:51

U mnie raczej co popadnie, nierzadko opakowania po rajstopach :-P

Zdarza mi się też robić STRASZNE RZECZY, w rodzaju kładzenia książki grzbietem do góry czy nawet zaginania rogu kartki.

Kamil - 2012-06-23, 11:18

Procella napisał/a:
Zdarza mi się też robić STRASZNE RZECZY, w rodzaju kładzenia książki grzbietem do góry

Nie moge oduczyć tego zwyczaju swojej mamy :-/

Radament - 2012-06-23, 11:23

Procella napisał/a:
Zdarza mi się też robić STRASZNE RZECZY, w rodzaju kładzenia książki grzbietem

Czasem też tak robię :D Zwłaszcza gdy odkładam książkę na podłogę, bo nie chce mi sięj uż wyciągać łózka i sięgać na stolik. Ostatnie jednak oprócz strasznych rzeczy, robią jeszcze głupie rzeczy. Położyłam książkę otwartą na danej stronie okładką w dół... I zostawiłam przy otwartym oknie x]

Viwoo - 2012-06-23, 13:50

Procella napisał/a:

Zdarza mi się też robić STRASZNE RZECZY, w rodzaju kładzenia książki grzbietem do góry czy nawet zaginania rogu kartki.

To pierwsze też mi się zdarza, głównie wtedy, gdy odkładam książkę 'na chwilę', a znów zapodziałam zakładkę. Kiedyś też zaginałam kartki, ale się oduczyłam.

Czasem robię też inną 'straszną rzecz' - chowam książkę pod poduszkę.

Żabka - 2012-06-25, 13:06

Ja swego czasu miałam fazę na robienie zakładek, tzn. jakiś kartonik, kawałek zeschniętego liścia czy jakiegoś kwiatka i z drugiej strony jakiś cytat...
I tak o to tym sposobem dorobiłam się około 30 takich zakładek, które oczywiście są w jakiś książkach nigdy nie do czytanych...
Ostatnio mam taką tendencję, że zaginam róg strony, bo nie mam żadnej zakładki... Ale staram się używać zakładek, a nie jakiś karteczek czy paragonów... Lubię zakładki takie gdzie zawsze mogę coś dopisać :)

Kitty - 2012-06-25, 13:18

Jeszcze nigdy w życiu nie zagięłam rogu kartki albo położyłam okładką do góry żadnej z moich ukochanych książek (nie licząc szkolnych podręczników ;-) ). Za to nawyk ten niesamowicie mnie irytuje u mojej mamy. :lol:
Zwykle używam zakładek promujących moją szkołę albo takich ze śmiesznymi hasłami czy bohaterami kreskówek, które przypadkiem znalazły się w moich rękach. :)

elfrun - 2012-06-26, 09:54

Ostatnio zlapalam sie na tym ze robie zakladke ze wszystkiego co mi w rece wpadnie. Z wizytowki, paragonu sklepowego (te bardzo lubie) czy pocztowki. Moje dzieci sa pod tym wzgledem bardziej pedantyczne. Moja corcia uzywa kupionych w Londynie zakladek z motywami z Beatrix Potter a syn trojwymiarowych zakladek z widokami z kosmosu.
Dwa lata temu podczas wizyty w British Museum kupilam sobie piekna metalowa zakladke z motywem kobiety z jakiegos fresku z czasow starozytnego Egiptu. Byla emaliowana i naprawde podobala mi sie jak zadna zakladka nigdy wczesniej. Niestety gdzies mi sie zawieruszyla. Szkoda. :-(

Radament - 2012-06-26, 10:11

elfrun napisał/a:
Niestety gdzies mi sie zawieruszyla. Szkoda.

Pewnie w jakiejś książce siedzi, na pewno się znajdzie. Ja tak czasem przeglądając, przekładając stare książki zaglądam do środka i bach... O moja zakładka, a już myślałam, że zniknęła ^^

Dolly - 2012-07-08, 12:44

Ja zaginam rogi, tylko takie małe zagięcie i juz wiem gdzie skończyłam. :D
Maciek1988 - 2012-07-08, 12:53

U mnie najczęściej jest to bilet kolejowy lub autobusowy.
Tifa Lockhart - 2012-07-08, 17:52

Posiadam trochę zakładek, niektóre wyglądają już jak psu z gardła wyjęte. :-P Ale używam ich nadal, bo je po prostu lubię. :D Mam też cztery karty, które były dodawane do książek Fabryki Słów. Ale ich używam rzadko, bo są za ładne.
Kamil - 2012-07-08, 18:24

Tifa Lockhart napisał/a:
niektóre wyglądają już jak psu z gardła wyjęte

Jeśli są brudne to nie waż się ich używać do moich książek ;-)
Tifa Lockhart napisał/a:
Ale ich używam rzadko, bo są za ładne.

Używaj do moich książek :D
Wg mnie są za małe (wole jak zakładka jest długa), ale graficznie są super. Chciałbym mieć taką całą talię.

Ravena - 2012-07-16, 18:35

Mam bardzo dużo zakładek. Z reklamami książek, tematyczne (japońskie), lub takie z edycji św. Pawła, albo rysunkami Jonkisza z wydaw. Bratni Zew (uwielbiam je ^^). Sporo mam też własnoręcznie robionych (tych też rozdałam mnóstwo między znajomymi), część z rysunkami, część z jakichś resztek papieru ozdobnego, jakichś pozostałości po kalendarzach, znalezionych gdzieś widoczkach, kwiatkach etc.
Często role zakładki pełnią widokówki, wizytówki, albo zaproszenia z rozmaitych imprez. Bilety PKP, misyjne obrazki z kolędy, albo tekturowe przegródki z herbaty :D Czasem tylko ołówek, albo cokolwiek co akurat wpadnie w rękę: taśma klejąca, podkładka pod kubek, torebka zapachowa.

jahzuczek - 2012-08-17, 19:43

Zależy co mam pod ręką, może być zakładka, ale nawet zwykły paragon wystarczy :)
ćma - 2012-08-27, 10:46

Ja też zaginałam kiedyś rogi, zakładałam czym popadnie (paragony, bilety mpk...). Ostatnio zostawiałam sobie w książkach ciekawe cytaty, w ramach zakłądki oczywiście ;) A niedawno zrobiłam swoją pierwszą niebanalną, jak myślę, zakładkę z prawdziwego zdarzenia :)
Turn The Page - 2012-10-11, 15:49

Zaznaczam tym, co mam pod ręką.
Goldi_91 - 2012-10-11, 16:09

Boże broń przed zaginaniem rogów ! Nigdy tego nie praktykowałem i nie polecam innym. Jak już, to kładę otwartą książkę treścią do dołu.

Turn The Page napisał/a:
Zaznaczam tym, co mam pod ręką.


Kiedyś tak robiłem. Po pewnym czasie znalazłem jakąś zakładkę z dedykacją, którą dostałem od nauczycielki na koniec szkoły. Później poprosiłem siostrzyczkę, żeby mi coś narysowała na małej karce papieru, i tak powstały moje kolejne zakładki :) . Dziś mam ich już z 5.

Złota. - 2012-10-14, 11:20

Zazwyczaj mam za każdym razem nową.
Aktualnie jest to kartka z życzeniami urodzinowymi, dołączona do tejże ksiązki. ;)

Ravena - 2012-11-24, 16:16

Mój zakładkowy zbiór:

Zakładki

Zakładki

Trochę się od tego czasu, gdy zdjęcie było robione powiększył...

Nieznany - 2012-11-24, 17:07

Jedna jest nawet mojego autorstwa. ;) Też taką mam. ;)
ytong - 2012-11-25, 16:04

Moja zakładka to bilet kolejowy ;)
Tifa Lockhart - 2012-11-25, 18:25

Moja zakładka z KGB wygląda na trochę zniszczoną, ale nadal dzielnie mi służy. Tyle wspomnień, pierwszy zlot w wieku 15 lat jak jeszcze niewinnym dziewczęciem byłam. :mg:
Raveno, masz bardzo ciekawą kolekcję. To jakieś same nowsze nabytki czy może któraś z nich jest dosyć już trochę lat? :)

Ravena - 2012-11-25, 19:04

Tifa Lockhart napisał/a:
Raveno, masz bardzo ciekawą kolekcję. To jakieś same nowsze nabytki czy może któraś z nich jest dosyć już trochę lat?

Wiele z nich mam od lat. Sporo z nich to upominki od przyjaciół i na odwrotnej stronie mają dedykację. Najstarsza jest bodaj sprzed 12 lat, jakoś tak.

Goldi_91 - 2012-11-25, 20:12

Zostaje tylko pozazdrościć takiej kolekcji :)
agaanc - 2012-11-26, 14:17

Przechodząc koło księgarni zawsze staram się wejść choćby po to, żeby kupić zakładkę ;) Najczęściej z jakimś motywującym hasłem..
Ale znikają w tajemnicznych okolicznościach, hmm..

Atłasowa - 2012-11-29, 11:04

Ja po prostu perfidnie zaginam rogi, jestem niereformowalna.
Goldi_91 - 2012-11-29, 13:01

Atłasowa napisał/a:

Ja po prostu perfidnie zaginam rogi, jestem niereformowalna.

Takie coś powinno być karalne :-/

mała - 2012-11-29, 16:32

Goldi_91 napisał/a:
Atłasowa napisał/a:

Ja po prostu perfidnie zaginam rogi, jestem niereformowalna.

Takie coś powinno być karalne :-/
I zaraz będzie! Ja już się zajęłam obmyślaniem kary, jutro idę z tym do jakiegoś Stowarzyszenia Kochaczy Książek i już oni się tym zajmą. Także lepiej się nie przyznawać! ;)

Kiedy jestem w kinie, zawsze biorę te takie malutkie karteczki, reklamy filmów. I właśnie ich używam jako zakładek.

NathalieRoss - 2012-12-08, 18:12

Zakładki i papierki, różnie bywa. Co pod ręką, to robi za zakładkę :D
Beloved - 2012-12-08, 18:46

Jako zakładek używam cegiełek (tak to się chyba nazywa ; O). Z jednej strony mają jakieś zwierzątko, a z drugiej pomoce naukowe, które nigdy nie okazały się pomocne ^^ Chyba w większości szkół były przeprowadzane akcje z fundacji "Pomóż i Ty" czy podobne i sprzedawano je w ogromnych ilościach. Wala mi się z sześć takich po domu, więc w końcu znalazłam dla nich konkretne zajęcie, a sprawdzają się na piątkę ; ))
W sumie mam jeszcze zakładkę z anime, którą używam głównie do mang. Oraz kilka reklamowych z thebookstore, chociaż... za bardzo przyzwyczaiłam się do cegiełek : ))

Deina Eldathiel - 2013-01-18, 13:47

Mam kilka, wszystkie bardzo lubię. Dwie kupione w empiku takie trójwymiarowe, z delfinem i motylami, jedna z Fontanną di Trevi przywieziona z Rzymu, trzy zrobione własnoręcznie z kartoników i naklejek (psy oraz owce) i taka z wisiorkiem, którą dostałam w prezencie od mamy. Czasami używam też kolczyków, które zgubiły swoją parę. No i zawsze jakieś reklamowe wpadną.

(miałam kartę z Fabryki Słów jedną, ale psy ją zeżarły :oops: )

malinka100 - 2013-01-23, 19:44

najlepsze są bilety autobusowe :D
Bruixa - 2013-02-13, 00:15

Dostałam bardzo sensowną, bo powiększającą zakładkę. Bardzo użyteczna w przypadku mikroskopijnej czcionki i/lub kiepskiego oświetlenia. Nazywa się to Flexible Magnifier Bookmark i figuruje na niej napis Thinking Gift, a wygląda tak:
MiSz - 2013-02-13, 07:53

Po konwentach wracam zazwyczaj z siatką pełną różnego badziewia, które można wykorzystać jako zakładki - karty M:TG/Veto/Wędrowyczowe, ulotki, reklamy sklepów i wydawnictw itp. Zazwyczaj wystarcza to na rok, a jeśli się wszystko pogubi, to przejście przez miasto dostarcza kolejnych zakładek, od reklam szkół językowych po pożyczki gotówkowe.
Kiedyś sobie robiłem jakieś fantazyjne zakładki, ale żywot miały u mnie krótszy, niż jętki z ciężką depresją, więc stwierdziłem, że szkoda czasu, skoro i tak je zgubię, zanim jeszcze włożę do książki.

Gosiek - 2013-02-23, 17:04

Mam zakładkę z Sagą Zmierzch :)
Kasia - 2013-02-23, 19:44

Ja ostatnio dostałam nową zakładkę w prezencie przy zapisie do nowej biblioteki. :)
pinka1801 - 2013-03-13, 17:45

E, tam, mnie wystarczy chusteczka lub kawałek kartki z jakiegoś notesu :-> Chociaż ostatnio coraz mniej potrzebuję takich "gadżetów", gdyż przerzuciłam się na e-booki, one same zapamiętują miejsce, gdzie przerwałam czytanie :mrgreen:
czarownica - 2013-05-03, 21:24

Mam kolekcję zakładek,niektórych aż żal mi używać,bo myślę,że są zbyt ładne. Jak zaczynam czytać nową książkę i zapomnę sobie położyć zakładki gdzieś blisko to jako zamiennika używam czegokolwiek co może ją zastąpić i zmieniam na zakładkę dopiero jak mi się przypomni.
alibaba - 2013-05-03, 21:34

Lubię ładne zakładki i jeśli tylko mam okazję to zabieram. Kilka dni temu "ukradłam" zakładkę przeglądając książkę w bibliotece. No bo skoro komuś na niej nie zależało a mnie tak, no to czemu nie?
Córka Lavransa - 2013-05-03, 22:10

Wypożyczyłam ostatnio dwa tomy z biblioteki. Papierowe (powiało grozą...). No i okazało się - od czego się już zdążyłam odzwyczaić :P - że jak się taką książkę zamknie, to ona się potem nie otwiera w miejscu, w którym się skończyło! :shock:
Na szczęście pod ręką była mała karteczka z danymi biblioteki, do której się zapisałam. Teraz mam dwa w jednym - zakładkę do książki i pewność, że kontaktu z biblioteką nie zgubię w stosie papierów. :)

Ravena - 2013-05-04, 13:41

Córka Lavransa napisał/a:
że jak się taką książkę zamknie, to ona się potem nie otwiera w miejscu, w którym się skończyło! :shock:

Ooho, jaka wygodnicka się pani zrobiła, proszę, proszę... :D
Czarownico też tak mam. Dlatego mam zestaw zakładek ulubionych i używanych tylko od święta (to znaczy do ukochanych i własnych książek - wiem, że jakby co, to zostaną w domu a nie porwie ich biblioteczna otchłań) i takie, których pozostawienie w książce i oddanie jej razem z nią nie wywoła żalu ^^

czarownica - 2013-05-04, 14:46

Hmm,musiałabym tak swoje zakładki podzielić,to brzmi jak dobry pomysł :)
Córka Lavransa - 2013-05-04, 21:32

Ravena napisał/a:
Ooho, jaka wygodnicka się pani zrobiła, proszę, proszę... :D

Okropnie, no nie...? :mrgreen:
Dzisiaj znalazłam moje ukochane łapki. :) Uratowana!

Procella - 2014-07-09, 11:29

Ostatnio kupiłam sobie malutkie i absurdalnie słodkie zakładki - samoprzylepne karteczki. Nie wypadają z książki, co jest bardzo wygodne, no i są tanie jak barszcz :D Mam w tej chwili kotki, a teraz zamówiłam sobie jeszcze sówki.
Raziel - 2014-07-09, 11:45

Ja jako głównej zakładki używam teraz kartki ze spisem dat z II WŚ. No co, została mi po maturze, to co miałem z tym zrobić :P
Radament - 2014-07-09, 14:56

Procello - najsłodsze na świecie *_*
Monikucha - 2014-07-09, 15:01

Kiedyś miałam bardzo dużo zakładek, pewnie z 20 różnych, ale w trakcie moich licznych przeprowadzek jakieś 90% się pogubiło... Najfajniejsze były skórzane z wypalanym wzorkiem, które kupiłam na allegro jakieś 6-7 lat temu, nie mam już chyba żadnej. Mam jedną zieloną skórzaną, pamiątka z Irlandii ;) Jak pożyczam książki, tylko mamie i teściowej, to zawsze daje z zakładkami. Moja teściowa miała bardzo denerwujący zwyczaj odkładania książek stronami do dołu, przez co traciły kształt a mnie doprowadzało to do furii ;) Najlepiej zapobiegać pożyczając od razu zakładkę :lol: Mój mąż, jak jeszcze czytał papierowe książki, często zaginał rogi! Łapy bym chyba ucieła, gdyby to były moje książki :zlo
Yacek - 2014-07-09, 22:00

Ja do prawie każdej nowej książki kupuję zakładkę :) mam ich całkiem sporo, ale najbardziej lubię taką prlowską, która wypadła ze starej książki. Napis na niej jest taki 'Stal to drogie tworzywo, gospodarujmy nią oszczędnie' :)
Córka Lavransa - 2014-07-09, 22:06

Yacek :hehe:

Ja po raz kolejny znalazłam moje łapki, ale chwilowo używam dwóch zakładek, które kupiłam swego czasu w Matrasie. Na jednej są wzory fizyczne, a na drugiej - o zgrozo! - filiżanka kawy. Innymi słowy, idealne dla mnie. :lol:

Utopiste - 2014-07-10, 05:34

Procello, gdzie można kupić takie słodziaki???
Procella - 2014-07-10, 07:54

Na eBayu, po 99 centów za pakiecik, tylko długo się czeka, bo to idzie z baaardzo daleka. Podeślę Ci linki na PW.
Ravena - 2014-07-10, 08:10

To ja też poproszę Procello :)
Utopiste - 2014-07-10, 16:17

Mogę poczekać na takie cudeńka :D
Irmina - 2014-08-07, 17:39

Mam naprawdę dużo zakładek, jak jestem w bibliotece, to jakąś zabieram, kupuję też czasami w księgarni albo znajduję w książkach. Mam kilka swoich ulubionych zakładek (z Nowym Jorkiem, w kształcie sów w różnym kolorze). Potrafię czasami użyć paragonu albo jakiejś innej kartki w roli zakładki, ale zawsze coś musi być, bo nie wyobrażam sobie zagiąć rogu. I jak widzę, jak ktoś to robi, to aż mnie skręca!
lifelover - 2014-09-02, 00:00

Irmina napisał/a:
Mam naprawdę dużo zakładek, jak jestem w bibliotece, to jakąś zabieram, kupuję też czasami w księgarni albo znajduję w książkach. Mam kilka swoich ulubionych zakładek (z Nowym Jorkiem, w kształcie sów w różnym kolorze). Potrafię czasami użyć paragonu albo jakiejś innej kartki w roli zakładki, ale zawsze coś musi być, bo nie wyobrażam sobie zagiąć rogu. I jak widzę, jak ktoś to robi, to aż mnie skręca!


Mam dokładnie tak samo. Jak nie mam niczego sensownego pod ręką, to wolę mniej więcej zapamiętać stronę i potem szukać, niż zaginać kartki. To jest takie niechlujstwo, moim zdaniem :c

Atłasowa - 2014-09-02, 01:28

Nawet najcudniejsza zakładka nie oduczy mnie zaginania rogów. 8-)
Ravena - 2014-09-02, 11:00

Atłasowa napisał/a:
Nawet najcudniejsza zakładka nie oduczy mnie zaginania rogów.

No wiesz... :zlo

Atłasowa - 2014-09-02, 12:56

Popełniam tę zbrodnię od lat. Większość ludzi reaguje tak jak Ty. 8-)
Córka Lavransa - 2014-09-02, 13:01

Zbrodnia...! :zlo

:mrgreen:

elfrun - 2014-09-02, 19:50

Atłasowa napisał/a:
Nawet najcudniejsza zakładka nie oduczy mnie zaginania rogów. 8-)


Niegrzeczna. :) ;)

Ravnar - 2014-10-23, 14:58

Ja nie używam zakładek. Staram się zapamiętać, gdzie skończyłem i w ten sposób ćwiczę pamięć :) Zakładki nie są mi potrzebne.
andy - 2014-10-23, 16:53

Mój telefon pamięta
elfrun - 2014-10-24, 06:16

Ja czesto kiedy nie mam zadnej zakladki zapisuje sobie numer strony wewnatrz dloni lub na przegubie.
Córka Lavransa - 2014-11-06, 11:25

Elfie, to urocze. :)
elfrun - 2014-11-08, 09:49

Córka Lavransa napisał/a:
Elfie, to urocze. :)


Ciesze sie, ze tak myslisz Corko. :)

Gorm1 - 2014-12-01, 13:39

Zakładki zbieram zakładki od lat ;-)
magragora - 2014-12-01, 16:49

Swego czasu bawiłam się w robienie zakładek na szydełku i decoupage, miałam tego na kwintale:-)
A teraz używam wszystkiego, co mi w rękę wpadnie, najczęściej wykałaczki:-)

sylwica87 - 2014-12-01, 20:27

Bilet, paragon, fragment gazety, zeszytu, chusteczka higieniczna, ulotka.... cokolwiek :)
Moja mama ma straszny nawyk zaginania stron, no nijak nie mogę jej tego oduczyć.

Procella - 2014-12-01, 21:04

sylwica87 napisał/a:
nijak nie mogę jej tego oduczyć

A po co?

Córka Lavransa - 2014-12-01, 21:51

Procella napisał/a:
A po co?

Brutal. :P

Ravena - 2014-12-07, 18:58

Miłość zmysłowa ;)

A propos zakładek, ostatnio mieliśmy spotkanie z dzieciakami z okazji Światowego Dnia Pluszowego Misia i doszłam do wniosku, że miło będzie jeśli dzieciaki dostaną od nas pamiątkowe zakładki. Zrobiłam więc tematyczne, misiowe. Bardzo prosty patent, z wykorzystaniem papieru piankowego, a efekt całkiem uroczy :)

https://lh6.googleusercontent.com/-CsC-PJ2iye8/VHOeI17T5jI/AAAAAAAAB-g/jc1KISwq1qU/w407-h543-no/Zdj%C4%99cie0227.jpg

Córka Lavransa - 2014-12-07, 22:52

Zaiste urocze. :)
elfrun - 2014-12-08, 08:06

Sama bym chciala taka misiowa zakladke. :-D

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group