Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

Fantastyka polska - Piskorski Krzysztof

Tifa Lockhart - 2012-04-30, 18:30
Temat postu: Piskorski Krzysztof
Właśnie zauważyłam, że nie ma tematu o tym autorze, trzeba więc to nadrobić. :) Z Piskorskim spotkałam się kilkakrotnie. Na trzy opowiadania natknęłam się w antologiach: Księga Strachu tom 1, Księga Smoków, oraz A.D.XIII. Czytałam je dosyć dawno, ale mgliście kojarzę, że całkiem mnie zaciekawiły. Dziś skończyłam ''Wygnańca''- pierwszy tom trylogii Opowieści piasków. Jak dla mnie jest to dosyć przyjemna lektura. Początkowo nawiązania do kultury arabskiej lekko mnie irytowały, ale potem doszłam do wniosku, że wyszły one książce na korzyść. Wykreowany świat wydawał mi się przez to zarazem znany i nieznany. Główny bohater jest lekko nudnawy, ale rekompensują to opisy walk, historii krainy. Autor zakończył książkę w takim miejscu, że nie mogę się doczekać, kiedy zdobędę następny tom.

A imię jednego z bohaterów Kamudżyn skojarzyło mi się od razu z Temudżynem. :)

Córka Lavransa - 2013-06-01, 23:24

O "Krawędzi czasu" pisałam już w innym temacie, ale wkleję dla porządku:

Pełne zaskoczenie.
Trochę już książek przeczytałam, a wciąż, kiedy trafię na taką, która wciąga mnie bez reszty, jestem nieco zdziwiona. :)
"Krawędź czasu" ma wszystko, czego potrzeba - świetnie poprowadzoną, spójną i logiczną (!) akcję. Plastyczne opisy (Bardzo, bardzo chciałabym zobaczyć dobrą ekranizację tej książki, kiedy czytałam o mechanie porastającym coraz to nowe obszary, widziałam go przed sobą na kartach książki. Ekranizacja byłaby - moim zdaniem - sporym wyzwaniem dla grafików komputerowych...), wiarygodne i dokładne przedstawienie życia dziewiętnastowiecznej fabryki, a jednocześnie pełne fantazji wykreowanie sztucznego świata odciętej dzielnicy.
Małe minusy. Po pierwsze, zbyt ewidentne zapożyczenia z "Ziemi obiecanej" Reymonta (ten słynny samowar, którego używanie okrada właściciela fabryki - choćby...) i - nie wiem, może celowe - powtórki w opisach, ze szczególnym wskazaniem na elementy z kutego żelaza i retorty. To drugie mogło być, jak napisałam, celowym zabiegiem, a jednak trochę mnie drażniło.
Książka ma 390 stron, tak mniej więcej od połowy wiedziałam już, jak to wszystko jest zbudowane, ale nie miało to żadnego znaczenia - w niedzielę wieczorem jak ją wzięłam do ręki, tak nie odłożyłam, póki nie skończyłam.

Niedawno skończyłam z kolei "Zadrę":
Czytając poprzednią książkę Piskorskiego ("Krawędź czasu") byłam zachwycona klimatem steampunk.
W "Zadrze" pojawia się on również, jest ether, tajemnicze Bramy do Nowego Świata, mnóstwo cewek i tych uroczych detali, ale mam wrażenie, że bez tej całej otoczki książka byłaby równie zajmująca.
Trupy rzeczywiście chodzą, barbarzyńcy knują, i czekałam na rozwój tych wątków, ale nie tak niecierpliwie, jak można by się było spodziewać.
Wątek steampunkowy jest niedopracowany w tej książce, niewykorzystany do końca. Ma szalony potencjał, a stale znajduje się na obrzeżach wydarzeń. Aż chciałoby się, żeby tego było więcej.
Czego jest więcej? Opisów bitew. :) Naprawdę, opisów bitew i ruchów formacji jest multum, stanowią większość książki i uciec przed nimi nie można. Tak sobie myślę, że gdyby Piskorski odrzucił całkowicie wątek etheru i Nowego Świata, niewiele by z tej powieści ubyło.
Ale! Te opisy czytało mi się zaskakująco dobrze. Może to przez sentyment do ich bohatera, czyli Stanisława Tyca, którego losy naprawdę mnie zajmowały - nie opuszczałam ani słowa i nie czułam się znudzona.
Wątek naukowca Maurice Dalmonta był poprowadzony równie ciekawie.

Na pewno sięgnę jeszcze po książki Krzysztofa Piskorskiego.

Kamil - 2013-08-13, 16:11

Właśnie w oko mi wpadło, opis nawet ciekawy, ale gdyby nie nazwisko autora, to bym pewnie olał.



Wydawnictwo Literackie
Wydanie: I
Data premiery: październik 2013
Format: 145x205 mm
Oprawa: broszurowa ze skrzydłami

Urok siedemnastowiecznych zaułków, nonszalancja oraz tempo opowieści spod znaku płaszcza i szpady, tajemnice rodem z książek Arturo Pereza-Reverte oraz odrobina magii tak charakterystyczna dla literatury iberoamerykańskiej. Wszystko to składa się na Cienioryt, nową powieść Krzysztofa Piskorskiego, jednego z najzdolniejszych twórców polskiej fantastyki.

W portowym mieście południa, Serivie, każdy cień jest oknem do groźnej i niezbadanej cieńprzestrzeni, w której tunele ryją adepci tajemnych sztuk. Sześciu grandów walczy o wpływy trucizną, zdradą i stalą, małoletni król z trudem trzyma się przy władzy, a inkwizycja rośnie w siłę.

Ale to wszystko sprawy, które trudno obserwować z okna małej izby przy ulicy Alaminho, gdzie mieszka Arahon Caranza Martenez Y’Grenata Y’Barratora, doświadczony nauczyciel szermierki. Arahon pragnie jedynie zapewnić bezpieczeństwo bliskim i odłożyć dość pieniędzy, by opuścić miasto. Przynajmniej do czasu, gdy w jego ręce wpada cienioryt – wypalony na szkle obraz przedstawiający tajemniczą postać…

Cieniorytto nie tylko bogata, pięknie napisana powieść, pełna zaskakujących zwrotów akcja, ale także galeria bohaterów, którzy na długo pozostają w pamięci.

W Serivie cień potrafi rzucić człowieka, odległe o wiele mil drzwi mogą się łączyć, zwykły uścisk dłoni przynosi czasem tragiczne skutki, a słońce ma czarnego brata bliźniaka. Podróż do tego miejsca to niezapomniane przeżycie. Szczególnie w towarzystwie tajemniczego narratora powieści.

http://www.wydawnictwolit...sztof-Piskorski

Córka Lavransa - 2013-08-13, 16:39

Oho! :mrgreen:
motylek727 - 2013-08-14, 19:37

Ojojoj! Byłam akurat na spotkaniu jak opowiadał o tej książce! Z tego, co mówił to ona może być naprawdę super! :D
Raziel - 2013-08-15, 13:24

Jak gdzieś trafię na jego książki inne niż "Krawędź czasu" (jeszcze raz dzięki kenaz, nawiasem mówiąc) to pewnie się skuszę.
Tifa Lockhart - 2013-08-16, 06:05

Raziel, jakbyś był zainteresowany to posiadam ''Opowieści piasków''. :)
Raziel - 2013-08-16, 12:47

Odezwę się jakby co na PW :)
Tifa Lockhart - 2013-09-30, 19:07

Dziś przeczytałam ''Poczet dziwów miejskich''. Całkiem przyjemna książeczka, polubiłam bohaterów. Jest to zbiór opowiadań czego nie zauważyłabym chyba, gdyby nie sugestia Kamila ( to na pewno wina Kindla, a nie moja. :mg: ). Zainteresowały mnie wrocławskie gargulce, kruk Raks, który pamięta słowiańskie rytuały. :P Pojawiły się też nawiązania do Jakuba Wędrowycza oraz Geralta z Rivii. Piskorski ma przyjemny, łatwy w odbiorze styl, z pewnością poznam jego inne książki.
Córka Lavransa - 2013-09-30, 21:20

Tifa Lockhart napisał/a:
Całkiem przyjemna książeczka, polubiłam bohaterów. Jest to zbiór opowiadań czego nie zauważyłabym chyba, gdyby nie sugestia Kamila ( to na pewno wina Kindla, a nie moja. :mg: ).

Znaczy, jest na kindle'a...? :mrgreen: (szczerzę się zachęcająco)

Ravena - 2013-10-01, 13:15

O, też to mam na kindle. Zapomniałam, że mam ^^
Córka Lavransa - 2013-10-01, 23:28

Rav, no ja Cię proszę... Te Twoje napady amnezji. :roll:

(A ja też już mam, też już mam, jupi...!) :lol:

Córka Lavransa - 2013-11-08, 10:06

"Cienioryt"

Kolejna świetna książka Piskorskiego, którą wzięłam do ręki.
Kolejny ORYGINALNY, spójny świat, który stworzył. Coś zupełnie nowego, ale w starym, klasycznym stylu spod znaku płaszcza i szpady.
Pisałam już wcześniej, że Piskorski niemal maluje piórem, sceny, które tworzy, bardzo chciałabym zobaczyć na ekranie - zwłaszcza scenę pojedynku Arahona z Czarnym Księciem i Legionem - bajka, każdy przeciwko każdemu, walka i taniec jednocześnie.

Córka Lavransa - 2013-12-10, 21:03

Nadgryzłam "Wygnańca" - część pierwszą trylogii piasków. Czuję się trochę, jakbym wróciła do "Pustynnej Włóczni" Bretta i gdyby nie fakt, że to drugie powstało kilka lat po Opowieści Piasków, pewnie miałabym brzydkie podejrzenia. ;)
Czyta się bardzo lekko, ale jednocześnie mam wrażenie, że autor nie włożył w napisanie powieści zbyt wiele wysiłku. Pewnie było inaczej, ale ja przed trylogią czytałam już "Krawędź czasu", "Cienioryt" i "Zadrę" - wszystkie jak jeden mąż oryginalne i dopracowane w detalach.
Kiedy patrzę na chronologię powstawania tych powieści, aż mi się dziób śmieje na myśl, jak pięknie się pan Piskorski rozwija. I doczekać się wręcz nie mogę na coś nowego. :)

Kamil - 2013-12-11, 10:43

Mi Cienioryt też sie bardzo podobał. Ciekawie, oryginalnie, nawet styl odbiega od dzisiejszych standardów (taki jakby lekko staromodny, do tego dużo narracji, mniej dialogów).
Musze wziąć się za Zadrę, stoi na półce może od roku... a może na Kindlu tez mam :)

Cytat:
Czyta się bardzo lekko, ale jednocześnie mam wrażenie, że autor nie włożył w napisanie powieści zbyt wiele wysiłku.

Ale czy warto?

Córka Lavransa - 2013-12-11, 22:31

Kamil napisał/a:
nawet styl odbiega od dzisiejszych standardów (taki jakby lekko staromodny, do tego dużo narracji, mniej dialogów)

Ja bardzo taki lubię. Wydaje mi się, że Piskorski płynnie dostosowuje swój styl do tematyki - czułam to także w "Zadrze", też była inaczej trochę napisana.

Kamil napisał/a:
a może na Kindlu tez mam :)

A jak nie masz, to też masz... ;)

Kamil napisał/a:
Ale czy warto?

Wydaje mi się, że tak. Przede wszystkim budzi pozytywne uczucie, że coś takiego powstało też i u nas (a skojarzenia z Jardirem przynajmniej u mnie były bardzo silne). Rozkręca się bardzo powoli, ale w drugiej połowie tomu już się zrobiło interesująco, na pewno będę czytała dalej za chwilę. Jak zwykle są bardzo plastyczne opisy potyczek, pojedynków, niezłe, choć typowe postacie.
Drugi tom mam pod ręką. :-D

Procella - 2013-12-13, 11:51

Nie czytałam wcześniejszych ksiażek Piskorskiego, ale "Cienioryt" strasznie mnie kusi. Przy najbliższej wizycie w bibliotece muszę się rozejrzeć.
Córka Lavransa - 2017-01-26, 23:07

Ponowna lektura "Krawędzi czasu".
I znowu to samo - złapało i nie puściło przez dwa dni, dopóki nie skończyłam. Pomimo dwóch błędów, które zauważyłam już za pierwszym razem i które wywołują u mnie zgrzyt zębów, uwielbiam tę książkę.
Piskorski ociera się w niej o geniusz, bo o ile
Spoiler:
fakt, że Maksym i Znajda to ta sama osoba, był dla mnie oczywisty prawie od samego początku, o tyle wątek Konstantego, Zegarmistrza i ostatnia scena dosłownie zwalają z nóg. Do tego piękne powiązanie Emilii z Karrą.

Naprawdę rzadko spotyka się taki majstersztyk.
A na półce mam jeszcze świeżutkie i pachnące "Czterdzieści i cztery". Mniam, mniam, mniam. :-D


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group