Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

Kryminał, Thriller, Sensacja - Camila Lackberg

milena88 - 2012-03-10, 20:00
Temat postu: Camila Lackberg
Otóż, wchodząc na dział z kryminałami zauważyłam ze nie ma w nim jednej z wybitniejszych pisarek szwedzkiego kryminału tuż po Larsonie. Założyłam ten temat ponieważ chciałbym Was drodzy czytelnicy zachęcić to przeczytania paru jej dzieł.
Ostatnio czytałam "Księżniczkę z lodu" i muszę przyznać- świetny kryminał, do końca trzymał w napięciu :) :mrgreen:

Córka Lavransa - 2012-03-10, 22:11

Nie czytałam jeszcze nic autorstwa Lackberg, muszę sprawdzić, czy jest coś w mojej bibliotece, bo przepadam za szwedzkimi kryminałami. :D
Viwoo - 2012-03-13, 22:09

Przeczytałam trzy pierwsze części sagi Läckberg, "Księżniczka z lodu" jakoś mnie nie zachwyciła, kolejne "Kaznodzieja" i "Kamieniarz" już trochę bardziej mi się podobały. Jak trafię w bibliotece pewnie wypożyczę dalsze części z ciekawości, ale czy to jedna z wybitniejszych pisarek to nie wiem;)
domi - 2012-08-14, 18:21

widzę, że są różne opinie, jedni zachwyceni, drudzy mówią, że średnio. Przekonam się sama wkrótce, bo właśnie dziś trafi w moje ręce "Księżniczka z lodu" :)
Kate4484 - 2012-08-19, 20:09

"Księżniczkę z lodu" przeczytałam jakoś w czerwcu i podobała mi się. Na półce już czeka "Kaznodzieja" na swoją kolej.
Natalia - 2012-11-27, 19:50

Dużo słyszałam o tej autorce, ale szczerze mówiąc jakoś nie po drodze mi z nią do tej pory:/. Ale przy najbliższej nadarzającej się okazji mam zamiar przeczytać coś autorstwa tej pisarki.
mała - 2012-11-28, 11:08

Przeczytałam wszystkie części do Kamieniarza i jakoś mnie nie zachwyciły. Męczy mnie czytanie, styl, historie mi się nie podobają. Z każdą kolejną książką utwierdzałam się w przekonaniu, że to nie dla mnie.
Bruixa - 2012-12-03, 22:02

Też sporo o niej słyszałam i oglądałam parę odcinków serialu na podstawie jej powieści. W bibliotece znalazłam tylko "Latarnika", który mnie nie zachwycił. Tzn. czytało mi się nieźle, ale jeśli chodzi o szwedzkich "kryminalistów" wolę Mankella, Larssona, duet Sjöwall-Wahlöö i paru innych.
Córka Lavransa - 2012-12-20, 16:07

Przeczytałam ostatnio "Ofiarę losu" tej autorki.
Według mnie, dość słaba książka, nawet nie jak na kryminał, w ogóle.
Wszystko tam jest tak trochę na odklep się, jakby na doczepkę do rozważań o ślubnym menu i kieckach. Nie dla mnie stanowczo.

Emoonia - 2013-03-25, 17:11

Mam podobne uczucia jak Viwoo. "Księżniczka z lodu" mi się średnio podobała, początkowo nawet uznałam ją za mocno grafomańską i miała już nie sięgać po nic tej autorki, ale się w końcu złamałam. I potem było już lepiej. "Kaznodzieja" i "Kamieniarz" mi się podobały, "Ofiara losu" i "Niemiecki bękart" już mniej, a kolejne trzy książki znowu były niezłe. Problemem Läckberg moim zdaniem jest to, że za bardzo skupia się na obyczajowej warstwie książek, na ślubach, ciążach, plotach i objadaniu się cynamonowymi bułeczkami (grrr, zawsze byłam głodna przy tych książkach :P ). Same zagadki kryminalne natomiast wychodzą jej całkiem fajnie. Czasami są one łatwe do rozszyfrowania, czasami trudniejsze ("Syrenka" mnie dość mocno zaskoczyła). Fajne jako czytadło do obiadu, na wakacje czy długie podróże. Lepiej wypożyczyć lub kupić z drugiej ręki ;)
Deina Eldathiel - 2013-03-25, 17:13

Lubię Camillę, głównie za te interludia, są najlepsze. Ale te ciąże już mogłaby ograniczyć, co za dużo, to niezdrowo...
czytatnik - 2013-07-26, 15:29

Emoonia napisał/a:
Problemem Läckberg moim zdaniem jest to, że za bardzo skupia się na obyczajowej warstwie książek, na ślubach, ciążach, plotach i objadaniu się cynamonowymi bułeczkami


Mnie właśnie też to przeszkadzało. :P I z tego względu przeczytałam "tylko" trzy pierwsze tomy tego cyklu. Jakoś szczególnie mnie to nie zachwyciło. Jedyne co mi się podobało, tu zgodzę się z Deiną, interludia. Czasem odnosiłam wrażenie, że to najlepsza część książki.

Ribati - 2013-08-13, 16:56

Znalazłam na swojej półce "Latarnika", ale z tego co widzę, jest to siódma już część cyklu. Pytanie: czy powinnam zapoznać się z poprzednimi czy jest to raczej w stylu D. Brown'a i nie ma potrzeby?
Córka Lavransa - 2013-08-13, 20:48

A w ogóle czujesz potrzebę marnowania czasu, Ri...? :roll:
Ribati - 2013-08-13, 21:12

no właśnie chyba już nie Córuś :V ukradłam z internetu "Księżniczkę z lodu", doczytuje już prawie do strony setnej, ale w wielkich bólach... Styl pisania niezbyt mi się podoba, a do tego, dlaczego na litość boską połowa tego co przeczytałam to relacje między ludźmi, problemy rodzinne etc? :shock: co to, powieść obyczajowa? :shock:
Córka Lavransa - 2013-08-13, 21:14

Ribati napisał/a:
co to, powieść obyczajowa? :shock:

A co ja napisałam wyżej...? Nie wierzysz mi...? Mi, która przeczytała Dom Nocy tom I??? :shock: :evil:

Ribati - 2013-08-13, 21:35

oj no już :P wierzę, ale musiałam się przekonać :P Przeczytam do dziadostwo do końca... :D
też przeczytałam tom pierwszy, wypraszam sobie :P
A czy pani Camila ma jakąś książkę, która warto przeczytać?

Ribati - 2013-08-14, 15:33

Najbardziej ubolewam nad tym, że "Księżniczkę z lodu" przeczytałam właściwie jednym tchem bo przypadkowo miałam czas, podczas gdy na inne dużo lepsze książki czasu nie miałam ostatnio wcale o_O
Nie wiem czy jeszcze kiedykolwiek przeczytam jakaś jej książkę, na pewno nie prędko.
Żal, że autorka straciła czas na opisywanie jakiś nic nieznaczących rzeczy, typu: starszy pan na starość ucieka od żony :P Irytowało i męczyło mnie to, że morderstwo było jakby tłem to tego wszystkiego co się działo. Jak dla mnie prezentowało się to na powieść obyczajową. Jak gdzieś do stronie 2xx przeczytałam, ze mineły 3 tygodnie od zabójstwa, to się za głowę złapałam :shock: Nie podobały mi się kreacje bohaterów. Mellberg to jakieś totalne przegięcie i karykatura człowieka. Głowni bohaterowie i ich romans...=_=" bez polotu, zupełnie. Jakaś strasznie wybuchowa mieszanka w tej małej mieścinie.
Spoiler:
prawie każdy z bohaterów miał coś za kołnierzem
Sytuacja życiowa Anny chyba najbardziej uprzykrzała mi czytanie. Historia kto, z kim, dlaczego... nawet całkiem w porządku, ale bez szału. Końcówka to wgl jakaś straszna pomyłka i motyw jakby dla mnie trochę nie wystarczający.
Średnio podoba mi sie styl pani C. Od razu przychodzi na na myśl "niski poziom", z braku lepsze określenia tak to zostawię. Nie specjalnego w nim nie ma, czyta się średnio. Brakowało mi dreszczyku emocji, żeby przy czytaniu zerknąć czy nikt się pod łóżkiem, prócz pająków, nie czai :P

Emoonia - 2013-08-14, 17:09

Masz rację, szczególnie co do tych kreacji postaci - Mellberg zwłaszcza zgrzytał potwornie (hehe, ale jaki potem się z niego fajny dziadzio zrobi, aż trudno uwierzyć :P ). I ogólnie "Księżniczka z lodu" arcydziełem nie jest. Ale jeśli choć trochę Cię wciągnęła, to radzę się nie zrażać - "Kaznodzieja" i "Kamieniarz" są dużo lepsze, "Latarnik" też niezły, a mnie chyba najbardziej podoba się "Syrenka". Do wstawek obyczajowych trzeba się przyzwyczaić, bo jest ich niestety dużo. Ja mimo wszystko Erikę polubiłam, bo jest fajną babką, może trochę zbyt mamuśkową jak dla mnie (ale ja jestem pożeraczką dzieci, więc moją opinią nie należy się sugerować :P ), ale nie jest idealna i to w niej lubię. Znacznie mnie podoba mi się Anna. Zdaję sobie sprawę z jej sytuacji życiowej (a Camilla tej postaci nie oszczędza), lecz mimo to jej dystans i chłód emocjonalny jakoś mnie odrzucały podczas czytania.
Ribati - 2013-08-14, 17:37

Emoonia napisał/a:
(hehe, ale jaki potem się z niego fajny dziadzio zrobi, aż trudno uwierzyć :P )

czyli, w latach ciągnie się ten cykl?

Emoonia napisał/a:
Ja mimo wszystko Erikę polubiłam, bo jest fajną babką, może trochę zbyt mamuśkową jak dla mnie (ale ja jestem pożeraczką dzieci, więc moją opinią nie należy się sugerować :P ), ale nie jest idealna i to w niej lubię.

Jeśli wytężę pamięć to ona faktycznie jest jedną z najmniej szkodliwych damskich postaci, ale jest mdła :P Wiem, wiem... dosyć często to powtarzam, i wgl strasznie duże zawsze mam wymagania co do bohaterek, sama nie wiem dlaczego wiecznie tak marudzę ^^

Emoonia napisał/a:
ecz mimo to jej dystans i chłód emocjonalny jakoś mnie odrzucały podczas czytania.

Podobny był Henri. Irytują mnie takie milczące postacie, z całym wachlarzem uczuć w środku, bo dla mnie stworzenie takiego bohatera to pójście na łatwiznę :P A z drugiej strony zawsze mnie ciekawią tacy bohaterowie. Natomiast po jakie licho mi wiadomość, że Henrik był ubrany w koszulę Ralpha Lauren'a? xD tego to wybitnie nie lubię xD

Monikucha - 2014-05-29, 22:24

Na różnych forach czytałam sporo o Lackberg, w większości zachwyty, więc postanowiłam coś kupić, dostępny w sklepie był tylko jeden tytuł, więc brałam, nie patrzyłam na to, że jest to pozycja ze środka serii. Niestety nie pamiętam, którą książkę przeczytałam jako pierwszą, ale była to chyba Syrenka a następnie Kamieniarz. Po tych dwóch przeczytałam pozostałe, ale już w odpowiedniej kolejności, jednak to trochę ułatwia. Camilla czasami w książkach wraca do postaci z poprzednich części. Według mnie są kryminalne czytadła, wciągają i relaksują, więc jak dla mnie spełniają swoją role.
firletka - 2014-07-04, 00:34

uwielbiam jej książki, są jak nałóg. Natomiast widziałam jej fimy dwa rodzaje: jeden z dziwną obsadą staruchów i serię morderstwa w Fabjnce (pisze z błedem) i te polecam
elfrun - 2014-07-22, 06:46

firletka napisał/a:
uwielbiam jej książki, są jak nałóg. Natomiast widziałam jej fimy dwa rodzaje: jeden z dziwną obsadą staruchów i serię morderstwa w Fabjnce (pisze z błedem) i te polecam


"jeden z dziwna obsada staruchow" - domyslam sie, ze chodzi Ci o serial telewizyjny z 2007 z Elisabeth Carlsson i Niklasem Hjulstromem, para niezwykle utalentowanych i uwielbianych w calej Skandynawii aktorow. Zwazywszy na to, ze w chwili krecenia serialu mieli jedno 39 lat a drugie 45 to okreslenie ich jako "staruchow" uwazam za niezly zart. :P ;)

Tifa Lockhart - 2015-06-13, 11:30

Koleżanka z roku nieustannie polecała mi książki Lackberg. Że są świetne, zakochały się w nich z mamą itp. Postanowiłam, więc przeczytać "Księżniczkę z lodu". Nie była to zła powieść, ale też mnie nie zachwyciła.
Jak dla mnie to wątek kryminalny był tutaj tylko tłem do opisywania życia Erici Falc (którą polubiłam swoją drogą), jej siostry i mieszkańców miasteczka. Po opisie z tyłu okładki spodziewałam się trochę innego klimatu, bardziej mrocznego. Zabawne było to, że każdy we Fjallbace skrywał jakąś tajemnicę z przeszłości. :P
Minusem książki była toporność wątku kryminalnego. Autorka tyle razy podkreśliła, że Alex wyjechała w 1977 roku, a w szkole pojawiła się w 1978 roku,
Spoiler:
że od razu domyśliłam się, że musiała urodzić wtedy dziecko. Bo jednocześnie podana została informacja, że kiedyś przeżyła ona poród i podkreślano złe stosunki Julii z rodziną.

Emoonia - 2015-07-07, 22:00

"Pogromca lwów" przeczytany. Autorka znowu powiela te same utarte kalki - znowu Erika ma w głowie więcej oleju niż tuzin policjantów i oczywiście znowu lezie nie tam, gdzie trzeba, znowu mamy mroczną tajemnicę z przeszłości (ach, te szwedzkie małe mieściny, wylęgarnie niegodziwości i perwersji, trzeba by sprawdzić, czy tam w wodzie czegoś nie ma), znowu jest zima za oknem, a w przytulnym domku bułeczki cynamonowe (a ja znowu jestem na diecie). Wszystko okraszone tradycyjną dla Camilli paplaniną o dzieciach, kawałkach układanki wskakujących na swoje miejsce (gdybym wychylała kieliszek za każdym razem, kiedy w jej książkach pojawia się to sformułowanie, moja wątroba machałaby mi już na pożegnanie), no i oczywiście Mellbergiem, który z wdziękiem słonia w składzie porcelany nadzoruje śledztwo (naprawdę, autorko, my już wiemy, że to burak i ciapa, nawet po tak długiej przerwie nie sposób o tym zapomnieć). Krótko mówiąc - wszystko po staremu. Jeśli ktoś czyta całą serię, zdążył się wciągnąć i przyzwyczaić do bohaterów, nie powinien być rozczarowany. Na pewno lepsza niż "Księżniczka z lodu", ale czy dorasta do "Syrenki" i "Latarnika", które pamiętam po kilku latach przeczytania? Czas zweryfikuje.
Bruixa - 2015-07-14, 23:44

Lackberg przeczytałam ze 3 powieści, w przypadkowej kolejności. Same sprawy kryminalne i historie z przeszłości dość ciekawe, ale za dużo takiej babskiej obyczajówki: dole i niedole małżeństwa i macierzyństwa, utyskiwanie na teściowe itd. Mellberg rzeczywiście przegięty - jak taki głupek może kierować wydziałem, gdy podwładni przerastają go o głowę? Erika ciut irytująca ze swoim wścibstwem i pakowaniem się bez zastanowienia w tarapaty. Jej siostra to jakiś przypadek kliniczny. Nie jestem dokładnie wprowadzona w jej losy, ale jeśli kobieta po przejściach, ofiara przemocy ze strony partnera, która ledwo zdążyła się wyzwolić z tego związku a już pakuje się z własnej inicjatywy do łóżka żonatego faceta, który okazuje się psycholem i o mały włos jej nie zabija to sama się prosi o kłopoty i może należałoby ją chronić przed samą sobą, np. ubezwłasnowolnić :-?
Nie wiem czemu Camilla Lackberg uchodzi za szwedzką "królową kryminału" - znam kilka lepszych autorek.

Justyna 1987 - 2018-01-26, 20:43

Przeczytałam ostatnio "Zamieć śnieżna i woń migdałów" Camilla Läckberg i była to moja pierwsza książka autorki :-D
http://wszystkococzytam.b...ow-camilla.html

alibaba - 2018-01-26, 20:50

Właśnie czytam "Czarownicę". Przedtem przeczytałam kilka książek tej autorki i szczerze mówiąc, trochę mnie już znudziła. Potwierdzam to, co napisała Bruixa .

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group