Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

Clive Staples Lewis - Opowieści z Narnii

Uczeń Czarnoksiężnika - 2008-12-05, 16:51
Temat postu: Opowieści z Narnii
Dlaczego nikt do tej pory nie założył tematu o tej pięknej książce dla dzieci? czyżby nikt nie czytał? A może nie warto o niej wspominać, bo to zbyt przeciętna lektura? :) Z pewnością na jedno i drugie pytanie odpowiedź brzmi: Nie. Co się zatem stało? :)

Ja czytałem opowieści z Narnii w wieku około 19 lat. Późno i żałuję, że tak późno odkryłem tę książkę, ale nikt mi o niej w domu ni w szkole nie powiedział, a nie było wtedy jeszcze filmu, który by mi ją zareklamował. Ale w końcu stało się, odnalazłem Opowieści w bibliotece i zacząłem czytać. W zasadzie czytaliśmy razem z młodszą siostrą. Ja siadałem i czytałem na głos a ona z zainteresowaniem słuchała. Powiedziała mi potem, że to na pewno będzie jedna z jej ulubionych książek. Moja zresztą też. :)

Wspaniały jest język C.S. Lewisa, bardzo prosty, bardzo ciepły, bardzo przyjemnie wpada w ucho. Kto spotkał się z panem Tumnusem, odwiedził chatkę sympatycznych bobrów czy na własne oczy zobaczył Aslana ten zapewne przyzna mi choć częściową rację. Mam przynajmniej taką nadzieję, gdyż inaczej byłby niesprawiedliwy. :)

Tak sobie pomyślałem, że przyszedł czas, by przypomnieć sobie Opowieści z Narnii, jeszcze raz zajrzeć do tej wspaniałej krainy.

karinka - 2008-12-05, 17:09

czytalam Narnie dośc dawno, ale pamietam ze mnie znudziła strasznie
własciwie podobala mi sie tylko ta czesc pt. "Podróż 'Wedrowca do switu' "
ale tez bez szaleństw specjalnych
ja na pewno do niej nie wróce ;)

Uczeń Czarnoksiężnika - 2008-12-05, 17:17

karinka napisał/a:
czytalam Narnie dośc dawno, ale pamietam ze mnie znudziła strasznie
własciwie podobala mi sie tylko ta czesc pt. "Podróż 'Wedrowca do switu' "
ale tez bez szaleństw specjalnych
ja na pewno do niej nie wróce ;)


Eh, marudzą mi tu już. :)

karinka - 2008-12-05, 17:42

no troszke :)
ale ja za to chetnie poczytam, co wam sie podoba w Narnii :D

Tina - 2008-12-05, 19:16

O "Opowieściach z Narnii" dowiedziałam się dopiero po ukazaniu się filmu. A szkoda, że dopiero wtedy, bo bardzo chciałabym kojarzyć tą książkę z dzieciństwem. Choć w sumie nie jest tak źle, bo miałam chyba 12 lat, gdy zapoznałam się z Narnią po raz pierwszy. Wolałabym jednak poznać ją wcześniej. Od tamtej pory wszystkie siedem części przeczytałam pięć razy ;-) Najlepszej wytypować nie potrafię, bo za każdym razem mi się podobała inna :-P

Pamiętam taką sytuację. Przeczytałam "Opowieści z Narnii" już cztery razy i mimo to nie zauważyłam w nich żadnych nawiązań do chrześcijaństwa (w sumie to nie mam pojęcia dlaczego). Dopiero dowiedziałam się tego z wszelakich przewodników po Narnii (których mam chyba z 5). I miałam pewne opory w sięgnięciu kolejny raz po tą książkę. Nawet blisko byłam "wykluczenia" jej z mojej listy ulubionych książek. Jednak postanowiłam przeczytać ją po raz kolejny i okazało się, że te nawiązania prawie w ogóle mi nie przeszkadzają.
I książka dalej należy do moich ulubionych :)

Nie pytajcie, dlaczego mnie te nawiązania do chrześcijaństwa tak odstraszały, bo nie wiem. Chyba po prostu nie chciałam mieć nic wspólnego z czymś co się może wiązać z Kościołem. Teraz zresztą też nieszczególnie mi to odpowiada, ale myślę, że po prostu trochę dojrzałam :roll: :-P

Uczeń Czarnoksiężnika - 2008-12-05, 19:30

Ja nigdy nie potrafiłem zrozumieć czemu ludzi od Narnii tak odstraszają nawiązania do chrześcijaństwa. Czytając podobnie jak Tina nie zwróciłem na to uwagi. Oczywiście te nawiązania są, ale gdzieś tam w tle, i nie rzucają się w oczy chyba, że człowiek na siłę ich szuka, by potem móc ponarzekać. Tak mi się wydaje.
jagus - 2008-12-05, 19:42

Ja czytałam Narnię dość późno, bo w wieku 20 lat i mi się podobała :D Jednak od wrażeń ważniejsze jest jedno wspomnienie :) Muszę wam opowiedzieć pewna historię:)
Dwa lata temu jechałam sobie po świętach do Wrocławia, a że to długa podróż miałam ze sobą kilka książek, między innymi Srebrne krzesło. Byłam w połowie, gdy do mojego przedziału dosiadł się 4-letni chłopiec z mamą. Po zajęciu miejsca na przeciwko mnie maluch zaczął z zainteresowaniem spoglądać na książkę. Zapytał, czy może zobaczyć, więc z przyjemnością mu ją wręczyłam. Pooglądał okładkę i powiedział "A czyta pani chonogicznie? Bo mi moja koleżanka Ania powiedziała, że te książki nie dzieją się po kolei i można czytać jak się chce. Mi mama czyta Wędrowca do świtu i jest świetna. Taki duży statek i Kaspian jest taki fajny, ale najbardziej lubię tego śmiesznego szczura"
I tak przegadaliśmy o Narnii ze 2 godziny chyba :)
To właśnie jest piękne w tych książkach - 4-letnie dziecko jak i to 20-letnie mogą z równym zapałem mówić o ciekawych przygodach, interesujących bohaterach. Dlatego tak bardzo cenię tą serię, że jest ponadczasowa :)

Uczeń Czarnoksiężnika - 2008-12-05, 19:46

jagus napisał/a:
Taki duży statek i Kaspian jest taki fajny, ale najbardziej lubię tego śmiesznego szczura


Ryczypisk by się obraził i mógł wyzwać na pojedynek tego malca.

jagus - 2008-12-05, 19:49

Uczeń Czarnoksiężnika napisał/a:
Ryczypisk by się obraził i mógł wyzwać na pojedynek tego malca.

Domyślam się :) Ale ten malec był taki rozkoszny, że wszystko można mu było wybaczyć ;)

elfrun - 2008-12-05, 20:17

Ja w wieku lat kilku przeczytalam ksiazke "Lew, czarownica i stara szafa". Spodobala mi sie i to bardzo ale nie wiedzialam ze sa inne czesci. Ponownie do Narnii powrocilam w wieku lat dwudziestu kilku za sprawa mojego synka Kamilka z ktorym razem przezywalismy przygody w tym basniowym swiecie. Tym razem przeczytalam wszystkie czesci i to byla wspaniala lektura. Zawsze uwielbialam swiaty wykreowane, rozne od naszego ale opisane tak ze sprawiaja wrazenie calkowicie realnych.
Tifa Lockhart - 2008-12-06, 08:01

2 lata temu zabrałam się za Lew czarownica i stara szafa. Nie podobało mi się i oddałam z powrotem . Ale w tym roku postanowiłam przeczytać to jeszcze raz. I jedna o drugiej przeczytałam wszystkie tomy . Bardzo mi się podobało. Bohaterowie fajni. Nie wiem czemu kiedyś mi się nie podobała. ;D
karinka - 2008-12-06, 09:31

moze ja tez powinnam jeszcze raz spróbowac? ;)
Uczeń Czarnoksiężnika - 2008-12-06, 09:34

karinka napisał/a:
moze ja tez powinnam jeszcze raz spróbowac? ;)


To wszystko zależy od upodobań literackich czytelnika. Jednych zachwyci od razu, innych może dopiero za drugim razem, a jeszcze innych być może w ogóle nie zachwyci.

Ja uważam, że jest to książka naprawdę godna uwagi, tak dla dzieci jak i dla dorosłych. Stąd niedawno sprawiłem sobie własny egzemplarz, do którego na pewno będę wracał. :)

Ravena - 2008-12-06, 10:38

Ja również bardzo lubię Narnię. Sentyment mam od dzieciństwa do tego cyklu, dodatkowo wzmocniony adaptacją w formie serialu BBC, nadawaną ładnych parę lat temu przez TVP 1 (od tamtej pory ferie zawsze mi się kojarzą z Narnią). Może z wyjątkiem ostatniego tomu, z którym kojarzę koniec pewnej epoki, a że nie lubię ostateczności, do "Ostatniej bitwy" najrzadziej sięgam. Ale jednak najbardziej lubię trzy pierwsze części, bo bardzo polubiłam Łucję i trudno mi się było rozstać z tą postacią. Narnia to tak piękny, magiczny świat, że trudno się z nim rozstawać, nawet jak już człowiek przestał wierzyć w magiczne szafy, mówiące lwy i Białe Czarownice.
karinka - 2008-12-06, 10:50

eh, ja w ogoe uwazam za skandal to, ze takie szafy nie istnieją

spróbe jeszcze raz te Narnie :lol:

Uczeń Czarnoksiężnika - 2008-12-06, 11:50

Ravena napisał/a:
nawet jak już człowiek przestał wierzyć w magiczne szafy, mówiące lwy i Białe Czarownice.


Jak to przestał wierzyć? Czy to znaczy, że jeśli człowiek dorasta musi od razu zrezygnować z wyobraźni, stać się wielkim realistą nie nie dać się choć czasem ponieść odrobinie fantazji? :) Ravenko, a skąd wiesz, że Twoja szafa nie jest zaczarowana? Tylko może tak jak szafa profesora, nie wszystkim objawia swoje prawdziwe wnętrze? :)

Ravena - 2008-12-06, 13:03

Uczeń Czarnoksiężnika napisał/a:
Ravenko, a skąd wiesz, że Twoja szafa nie jest zaczarowana?

Bo jest nowa, nowe szafy pozbawione są magii, tylko naprawqdę stare szafy mogą być zaczarowane ;-)
Cytat:
Czy to znaczy, że jeśli człowiek dorasta musi od razu zrezygnować z wyobraźni, stać się wielkim realistą nie nie dać się choć czasem ponieść odrobinie fantazji?

A chodziło mi o to, że najlepiej odkrywać takie książki, kiedy jest się małym i ten świat czarów jeszcze jest na wyciągnięcie ręki, prawie że namacalny. Dla dorosłego, choćby nie wiem jak się starał, wejście w taki świat nie przychodzi wraz z bezwarunkową akceptacją, jaką wykazuje podczas lektury dziecko. Wyobraźnia dziecka a wyobraźnia dorosłego to zazwyczaj dwie różne sprawy, chociaż oczywiście są wyjątki.

Uczeń Czarnoksiężnika - 2009-01-01, 10:45

Ravena napisał/a:
Dla dorosłego, choćby nie wiem jak się starał, wejście w taki świat nie przychodzi wraz z bezwarunkową akceptacją, jaką wykazuje podczas lektury dziecko. Wyobraźnia dziecka a wyobraźnia dorosłego to zazwyczaj dwie różne sprawy, chociaż oczywiście są wyjątki.


Oczywiście, więcej doświadczeń życiowych, większe oczytanie, już nie tak łatwo uwierzyć w, dajmy na to, smoka. :)

Akai - 2009-02-21, 08:55

Narnię przeczytałam w wieku chyba 9 lat po raz pierwszy (od razu 7 części) i od tamtej pory... hmmm, czytam każdą z opowieści przynajmniej 2 razy w roku, ciągle powracam bo są świetne :mrgreen:
co do nawiązań do chrześcijaństwa - zauważyłam sama kilka lat temu i gdy rozmawiałam na ten temat z kuzynką (także maniaczką książek) najpierw uznałą mnie za heretyczkę... po kilku dniach mnie przeprosiła: przeczytała wszystkie opowieści jeszcze raz i z większą dokładnością i zauważyła powiązania :-> nie zmienia to jednak faktu, że "Opo" są wspaniałą książką... :)
a teraz: kto ze mną jedzie do Narnii? :mrgreen:

Ishikawa - 2009-02-22, 21:48

Znalazlam przepis na rachatłukum :D Pamietacie z pierwszej książki ?
http://www.cincin.cc/index.php?showtopic=26290

Akai - 2009-02-23, 20:00

rachatłukum? hmmmm, w książce Edzia ptasim mleczkiem częstowali...
Tina - 2009-02-23, 20:07

W oryginale było rachatłukum. W polskim tłumaczeniu zmienili na bardziej popularne ptasie mleczko.
Ishikawa - 2009-02-23, 20:15

W pierwszej wersji filmu takze:)

Moze sie komus uda zrobic?:D

Tina - 2009-06-26, 12:21

Mój egzemplarz "Opowieści z Narnii" (czy raczej egzemplarze) kupiłam ponad 4 lata temu. Wydanie 7-tomowe. I jak na razie to jedne z najbardziej zniszczonych moich książek. Choć może określenie "najbardziej zniszczone" nie jest do końca trafne, bo one są po prostu najczęściej czytanymi moimi książkami. Ja przeczytałam wszystkie tomu 5-krotnie, raz przeczytała je moja przyjaciółka, a pojedyncze tomy często pożyczałam znajomym i kuzynkom. Ale mimo iż uwielbiam nowe, niezniszczone ksiażki, bardzo podoba mi się to 2-tomowe wydanie, na nic nie zamieniłabym mojego na inne (no może, skusiłabym się przy pierwszym angielskim wydaniu, które mi się szalenie podoba). Do żadnej innej książki nie jestem tak przywiązana.
Raz nawet zabrałam wszystkie tomy na zieloną szkołę^^

Loki - 2011-09-23, 09:12

Oh, uwielbiam Narnię całym serduchem :) Pierwszy raz zetknęłam się z nią jak miałam 5 lat i w telewizji szedł stary serial. Od razu zachciało mi się książki ^^ Kilka lat temu przeczytałam wszystkie części i od tej pory co rok robię sobie posiedzenie z Narnią. To jakby wyprawa do świata ciepła i grzanego wina. Jakbym siedziała okutana w kołdrę i piła ciepłą herbatę, którą tak lubię.

Narnia to jakby "czystość"...ten świat jest piękny i ujmuje za serce jak żaden inny. Sama nie będąc chrześcijanką, nie poruszam się na chrześcijańskie motywy, prawie ich nie widzę, bo ich nie wypatruję. Raczej wypatruję magii i tego szczególnego czegoś, co można nazwać "dzieciństwem w ampułce". :)

Kamil - 2011-09-23, 11:27

Loki napisał/a:
chrześcijańskie motywy, prawie ich nie widzę,

To tam są chrześcijańskie motywy? ;-)

Loki - 2011-09-23, 11:34

kenaz napisał/a:
Loki napisał/a:
chrześcijańskie motywy, prawie ich nie widzę,

To tam są chrześcijańskie motywy? ;-)


Ponoć są :witch: Ale ja ich prawie nie widzę :-P

Aura - 2011-09-23, 15:11

Nie? Dziwne... Aslan, od razu skojarzył mi się z Jezusem, scena jego śmierci też bardzo kojarzy się z Biblią, no i jego zmartwychwstanie. I zakończenie, jest jak apokalipsa. Ogólnie całość jest mocno przesycona chrześcijaństwem. U mnie w parafii ksiądz nawet organizował wycieczkę dla dzieci do kina na "Lwa, czarownicę i starą szafę" :)
Bardzo lubię tę serię, ale... sama nie wiem. Po prostu chyba za późno po nią sięgnęłam. Bardzo mi się podoba, ale nie poczułam jej magii, nie zaczarowała mnie. Pewnie powinnam była przeczytać ją w dzieciństwie.

Kamil - 2011-09-23, 15:23

Aura napisał/a:
Nie? Dziwne... Aslan, od razu skojarzył mi się z Jezusem, scena jego śmierci też bardzo kojarzy się z Biblią...

No więc są odniesienia ale tylko w Ostatniej Bitwie, a to jest zaledwie 1 z 7 tomów i to wg mnie najgorszy.

Córka Lavransa - 2011-09-23, 20:38

Nie bardzo rozumiem to całe zamieszanie z motywami chrześcijańskimi w "Narnii" i antychrześcijańskimi w "Mrocznych materiach". Ja nie widzę ani jednych, ani drugich.

"Opowieści z Narnii" bardzo lubię. Miałam całość cyklu odkąd pamiętam (musiało to być jakieś bardzo stare wydanie, bo pamiętam rachatłukum, a nie ptasie mleczko :lol: ) i na samym początku czytałam tylko dwie części w kółko - "Lew, czarownica i stara szafa" i "Siostrzeńca czarodzieja". Potem przeczytałam całość i tak już zostało - od początku, do końca, co jakiś czas. :)

Uczeń Czarnoksiężnika - 2011-09-24, 10:57

Córka Lavransa napisał/a:
Nie bardzo rozumiem to całe zamieszanie z motywami chrześcijańskimi w "Narnii"


Szczerze powiedziawszy ja również tego nie rozumiem. A już szczególnie wtedy, kiedy ktoś pisze, że książka mu się nie podobała, bo za dużo motywów chrześcijańskich.
Czytałem Narnię mając 19 lat i w ogóle nie przyszło mi do głowy by odczytywać te książki jak kryptobiblię dla dzieci. :) Jak ktoś chce to się odwołań doszuka. Ale czy nie lepiej cieszyć się pięknie opowiedzianą historią pełną ciepła i radości dzieciństwa? Lewis pisał tak wspaniałym językiem, że nie sposób nie wpaść w dobry nastrój.

Oczywiście mam swój egzemplarz Narni na półce, to nowe dwutomowe wydanie z wyd. Media Rodzina. Jakby na półce z ulubionymi książkami mogło zabraknąć Narni? :)

Loki - 2011-09-24, 11:02

Uczniu, ja też mam to dwutomowe wydanie :) Przedtem miałam takie małe książeczki, ale to nowe wydanie zdecydowanie lepiej się czyta ^^

Bez Narnii w biblioteczce nie da rady!

Córka Lavransa - 2011-09-24, 20:25

Uczeń Czarnoksiężnika napisał/a:
Jak ktoś chce to się odwołań doszuka. Ale czy nie lepiej cieszyć się pięknie opowiedzianą historią pełną ciepła i radości dzieciństwa?


Dokładnie tak. Powiem szczerze, że nawet po poruszeniu nagłym tym tematem (zdaje się, że szeroko to było omawiane po tym, jak "Złoty kompas" wszedł do kin), czytając Lewisa czy Pullmana nie starałam się tych motywów odnaleźć. Na szczęście to już nie ten czas, kiedy muszę zwracać w lekturze uwagę na to, na co każą mi zwracać. :) Mogę sobie czytać po swojemu, po prostu ciesząc się czytaniem.

iskradeus - 2012-06-21, 02:39

Opowieści z Narnii- genialna baśń :)
Turn The Page - 2012-10-23, 14:56

Czytałam Narnię kilka lat temu i była bardzo i był bardzo ciekawa. Przeczytałam całą w jeden dzień. :)
m4rt4 - 2013-01-08, 12:44

Narnia <3

Uwielbiam te opowieści. Szczerze mówiąc to czytałam to pierwszy raz w dość zaawansowanym wieku i byłam zauroczona światem, który stworzył autor.
Wszystkie filmy, które powstały na bazie książek także zaliczam do bardzo udanych, to się rzadko niestety zdarza.
Osobiście posiadam zestaw 7 tomowy z kolorowymi ilustracjami. Bardziej mi odpowiada niż zbiorcze wydanie dwutomowe czy wydania z filmowymi okładkami (na których skompletowanie trzeba poczekać do ostatniego filmu)

Uczeń Czarnoksiężnika - 2013-01-08, 14:25

Prawda, że te wydania dwutomowe mają swój urok? Te nowsze z Media Rodzina ma kolorowe ilustracje, ale takie same jak w starszym wydaniu PIWu, tylko, że tam były czarno białe. Pierwszy raz czytałem właśnie w wydaniu PIWu, później kupiłem sobie te nowsze.
Myślę, że czas przypomnieć sobie Opowieści z Narni. Ostatnimi czasy kupiłem sobie sporo dział Lewisa z jego chrześcijańskiej twórczości, ale jakoś nie mam kiedy się z tym zmierzyć. :(

m4rt4 - 2013-01-08, 16:23

Uczeń Czarnoksiężnika napisał/a:
Prawda, że te wydania dwutomowe mają swój urok?


Właśnie napisałam, że bardziej mi odpowiada wydanie z kolorowymi okładkami w siedmiu tomach niż to zbiorcze w dwóch przecież :)

Uczeń Czarnoksiężnika - 2013-01-10, 08:36

m4rt4 napisał/a:
Właśnie napisałam, że bardziej mi odpowiada wydanie z kolorowymi okładkami w siedmiu tomach niż to zbiorcze w dwóch przecież :)


Moje pytanie było troszkę retoryczne, nie trzeba na nie odpowiadać. :) Zdecydowana większość miłośników Narni się z tym zgodzi. :)

m4rt4 - 2013-01-10, 12:19

No właśnie ja podkreśliłam w pierwszej wypowiedzi, że mi się nie podobają, dlatego Twoje pytanie retoryczne nijak mi tutaj nie pasuje... Wybacz, że się może czepiam, ale jak ktoś mówi, że "nie", to zazwyczaj nie odpowiada się, "prawda, że tak?"

A, żeby nie być poza tematem.
Mam nadzieję, że zrobią filmy na podstawie wszystkich tomów (w sumie z HP się pięknie udało).

Córka Lavransa - 2013-01-22, 11:41

A ja przez długi czas byłam przekonana, że cykl o Narnii liczy sobie sześć tomów. Tyle miałam w domu, kończył się on dla mnie "Siostrzeńcem czarodzieja". Dopiero dwa-trzy dni temu, przy ponownej lekturze, przypomniałam sobie, że jest jeszcze tom siódmy, czyli "Ostatnia bitwa".

I teraz - jakie urocze oczekiwanie! Wyobrażacie sobie - czytać Narnię PO RAZ PIERWSZY... :D

m4rt4 - 2013-01-23, 15:25

Córka Lavransa napisał/a:
Wyobrażacie sobie - czytać Narnię PO RAZ PIERWSZY... :D


Wyobrażam sobie, bo ja skończyłam czytać na "Koń i jego chłopiec" :P Dalsze tomy posiadam - ostatnio były długo pożyczone. Zakupiłam raczej dla moich dzieci niż dla siebie już, ale być może coś mnie tknie i doczytam pozostałe tomy :)

tomeo - 2013-04-09, 20:58

Obecnie jestem w toku czytania ,,Opowieści z Narnii" :) Zostały mi jeszcze III tomy do końca i już teraz mogę stwierdzić, że Narnia ma w sobie tyle magii i uroku, że czytając ją przenoszę się w miejsca odległe i do granic możliwości wcielam się w każdego bohatera :)
PiotrMroczko - 2013-07-30, 11:02

Przeczytałem wszystkie części "Opowieści z Narnii" jako gimnazjalista. Najbardziej podobała mi się część, o ile się nie mylę, 5 - "Koń i jego chłopiec". Mam nadzieję, że już niedługo doczekam się ekranizacji również tej książki. Na razie czekamy na "Srebrne krzesło", które mi się specjalnie nie podobało. Jeśli jednak fajnie to nagrają (w co wątpię), to być może uda im się zarobić wystarczająco dużo kasy, żeby mieli ochotę na zekranizowanie "Konia i jego chłopca".
elfrun - 2013-08-02, 20:11

tomeo napisał/a:
Obecnie jestem w toku czytania ,,Opowieści z Narnii" :) Zostały mi jeszcze III tomy do końca i już teraz mogę stwierdzić, że Narnia ma w sobie tyle magii i uroku, że czytając ją przenoszę się w miejsca odległe i do granic możliwości wcielam się w każdego bohatera :)


Piekny jest ten post. Tak, Narnia ma w sobie ten urok i czar.

Raziel - 2013-08-02, 20:15

Moja siostra teraz ma na to "fazę" i rozwala tom po tomie, ja bym chyba szału dostał jakbym siedem książek z jednego cyklu bez żadnych przerw przemielił ;)
Aura - 2013-08-07, 11:22

Przecież one są krótkie, jeden tom łyknie się raz dwa ;)
Swoją drogą ostatnio jest moda na megadługie książki dla nastolatków...

Kamil - 2015-11-28, 00:11

Cytat:
Moja siostra teraz ma na to "fazę" i rozwala tom po tomie, ja bym chyba szału dostał jakbym siedem książek z jednego cyklu bez żadnych przerw przemielił ;)

ale to jak jeden tom od Martina. Tylko że dużo lepsze :mag:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group