Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

Poezja - Czy lubicie poezję i dlaczego tak? :)

Córka Lavransa - 2012-01-09, 22:13
Temat postu: Czy lubicie poezję i dlaczego tak? :)
Swego czasu rozmawiałam z dwojgiem miłych, kulturalnych ludzi i w pewnym momencie padło pytanie - "A ty lubisz poezję?". Pierwszą reakcją było: "No co wy!" i wspomnienie tych wszystkich bolesnych godzin w szkolnej ławce, spędzonych na próbach odpowiedzi na nieśmiertelne pytanie: "Co autor miał na myśli...?"

Ale potem...
Potem przypomniał mi się mój szef, który na niemal każdą biurową - i nie - okazję cytuje wierszyk Waligórskiego, i to, jak mnie tym bawi.
Przypomniało mi się, jakim zachwytem napawał mnie niesamowity rytm wiersza Mirona Białoszewskiego "Ach gdyby nawet piec zabrali".
Przypomniało mi się, że mam na półce tomik wierszy Jima Morrisona.

I wreszcie udało mi się stworzyć postanowienie na Nowy Rok 2012 - przeproszę się wreszcie z poezją. Koniec z bolesnymi wspomnieniami, tym razem zamierzam się poezją cieszyć. I ostrzegam - będę zakładała tematy!

A Wy możecie je ignorować. Albo napisać, czy lubicie poezję, i dlaczego tak*... :)

* Niezależnie od powodu podstawowego, czyli dzikiej radości, jaką sprawia nam niewątpliwy kunszt pisarski Nieocenionego NeNka...! :lol:

Tifa Lockhart - 2012-01-10, 05:28

Niezbyt lubię poezję. Oczywiście koszmarne godziny spędzone nad interpretacjami w szkole mają w tym swoją zasługę. Wypożyczyłam w zeszłym roku tomik poezji Leśmiana, żeby móc sprawdzić czy nie cierpię tylko utworów ze szkoły. Nie dałam rady przeczytać więcej niż trzy wiersze. Nie odpowiada mi forma wierszowana tekstu. Tak samo jak trudniej mi się czyta wszelkie dramaty. A co do poezji, to zamierzam jeszcze zapoznać się z twórczością Sylvii Plath.
Ravena - 2012-01-10, 10:48

Córka Lavransa napisał/a:
przeproszę się wreszcie z poezją. Koniec z bolesnymi wspomnieniami, tym razem zamierzam się poezją cieszyć. I ostrzegam - będę zakładała tematy!

No i bardzo słusznie! Możemy stworzyć kącik interpretacji własnych, które ze "szkolnymi" nie mają nic wspólnego ;-)

Żabka - 2012-01-10, 11:04

Może jestem dziwna, ale w szkole moim ulubionym zajęciem było właśnie analizowanie wierszy i czytanie mnóstwa tomików różnych autorów. Strasznie lubię Asnyka i Przerwę-Tetmajera. Uwielbiam wiersze Wisławy Szymborskiej. Podobają mi się wiersze Norwida i Tuwima (te dla grona starszych osób niż "Lokomotywa")...

Jednak pamiętam, że pytanie : "Co autor miał na myśli" prześladowało mnie tylko przez rok, bo potem zmienił się nauczyciel, który nie cierpiał takiej interpretacji. Wolał, żebyśmy sami odpowiedzieli jakie emocje wzbudza w nas ten poemat.

Kilka razy brałam udział w konkursie recytatorskim.

Powiem więcej, cieszyłam się, że na maturze trafił mi się wiersz, bo lektur nie czytałam.
No i sama piszę wiersze... Nie są to takie cudne jak NeNka, ale kiedyś kilka wygrało parę konkursów.
Tyle jeśli chodzi o moją styczność z wierszami... ;-)

Nieznany - 2012-01-10, 14:24

Żabka napisał/a:
Nie są to takie cudne jak NeNka, ale kiedyś kilka wygrało parę konkursów.
Ależ proszę, lubię, jak się mnie chwali, kto nie lubi? Ale znam swoje miejsce w szeregu, ja jestem tylko wierszokletą, takie mam hobby - kolekcjonuję rymy. :lol: A prawdziwa poetka wypowiedziała się dwa posty wyżej, ta Wiedźma w zielonym. :-P Poetka Dyplomowana. 8-)
Córka Lavransa - 2012-01-10, 16:28

Ravena napisał/a:
Możemy stworzyć kącik interpretacji własnych, które ze "szkolnymi" nie mają nic wspólnego

Fantastyczny pomysł! Jestem za. :) Będziemy mogli nareszcie powiedzieć odważnie, co myślimy... :)

Żabka napisał/a:
No i sama piszę wiersze...

Podziel się z nami swoją twórczością, Żabko. :)

Kamil - 2012-01-10, 22:42

Czytać nie lubię, słuchać lubię. Pierwsze lepsze: teksty śpiewane przez Grechute (np. Gałczyńskiego), teksty różnych zespołów, chociażby Pink Floyd, no chyba że to nie jest poezja (wyprowadźcie mnie z błędu w takim razie, bo dla mnie jest):

Overhead the albatross hangs motionless upon the air
And deep beneath the rolling waves
in labyrinths of coral caves
The echo of a distant tide
Comes willowing across the sand
And everything is green and submarine
And no one showed us to the land
And no one knows the wheres or whys
But something stares and
Something tries
And starts to climb towards the light ....


treść nie taka ważna, ale jak to wszystko brzmi, układa się i pieści uszy :mg:

Córka Lavransa - 2012-01-10, 22:51

kenaz napisał/a:
chociażby Pink Floyd

To bardzo interesujące, Kenaz, że wspomniałeś właśnie ten zespół. Wczoraj, kiedy powiedziałam mojemu mężowi, że zakładam temat o poezji, zapytał, czy napiszę o "Floydach". Coś w tym jest...

(Może to skrzywienie, ale dla mnie poetyckie są niektóre teksty z płyty Marilyn Manson "Mechanical Animals").

Żabka - 2012-01-11, 13:09

Córka Lavransa napisał/a:
Podziel się z nami swoją twórczością, Żabko. :)


Muszę poszukać w starych zeszytach, bo ostatnio nic nie napisałam...Brak czasu :-/


Jeśli chodzi o "Pink Floyd" to mają tą magię w sobie... Nie wiem czy jest to poezja, ale mam nadzieję, że tak :)
Bardzo lubię poezję śpiewaną i tych artystów co wykorzystują poezję do swoich utworów...

Ravena - 2012-01-11, 14:49

Żabka napisał/a:
Jeśli chodzi o "Pink Floyd" to mają tą magię w sobie... Nie wiem czy jest to poezja, ale mam nadzieję, że tak

Myślę, że dobre teksty piosenek z pewnością można potraktować jak poezję. W końcu wielu poetów pisało teksty do muzyki, na naszym podwórku Osiecka, Kofta, którzy zdecydowanie maja status poetów, a ich teksty weszły do muzycznego kanonu. Dlaczego nie Pink Floyd czy piosenki innych zespołów. Tak samo podlegają interpretacjom, przekazują coś w ujęciu metaforycznym, niedosłownym. W sumie można się pokusić o interpretację :)

Uczeń Czarnoksiężnika - 2012-01-11, 20:04

Tifa Lockhart napisał/a:
Wypożyczyłam w zeszłym roku tomik poezji Leśmiana, żeby móc sprawdzić czy nie cierpię tylko utworów ze szkoły. Nie dałam rady przeczytać więcej niż trzy wiersze.


A my ze znajomymi wręcz przeciwnie, zachwycaliśmy się zdolnością tworzenia wyjątkowych wierszy, świetnych nowych słów. Leśmian jest w tym kapitalny. Może nie trafiłaś na właściwe wiersze, Tifo. Szkoła ma jednak coś, że zniechęca do poezji. W ogólniaku miałem mniej więcej podobne zdanie do Ciebie. Dopiero na studiach, z ciekawości wypożyczyłem sobie tomiki Tetmajera, Wierzyńskiego, Staffa, później Leśmiana. I zacząłem sam powoli odkrywać poezję a z czasem i zachwycać się. Nie wszystkimi wierszami, ale mam swoje perełki. :)

Żabka napisał/a:
Strasznie lubię Asnyka i Przerwę-Tetmajera.


I bardzo słusznie. :) Ten ostatni należy do moich ulubionych poetów.

Tifa Lockhart - 2012-01-12, 13:24

Jak mam przekonać się do poezji, kiedy dziś na lekcji spędziliśmy kwadrans zastanawiając się co w wierszu Pawlikowskiej- Jasnorzewskiej oznacza gdacząca kura? Gdacząca kura to znoszenie jajka, ale niestety nie o to chodziło polonistce. To metafora czasu. :-|
Córka Lavransa - 2012-01-12, 14:07

Tifa, zapodaj ten utwór koniecznie, dokonamy własnej analizy... :evil2:
Żabka - 2012-01-12, 14:11

O tak Tifa... Będzie w końcu tak ja być powinno... 8-)

A swoją drogą ciekawe skąd poloniści mają te interpretacje i czy na pewno się nie mylą. Przecież z niektórymi już nie porozmawiają i nie wiedzą "co autor miał na myśli pisząc o kurze"

Radament - 2012-01-12, 15:26

Hej szczerze mówiąc kiedyś (nie pomnę nazwiska) współczesnemu autorowi pokazano interpretacje szkolną jego działa, a ten był wielce zdumiony, że tak właśnie można to odczytać o.O

Tu link do krótkiej notki na temat autorów zdających swoją maturę z własnego wiersza, jak i w ogóle zdających, lub nie x]

http://atrapa.net/legendy/nowa-matura.htm

Panna Jeż - 2012-01-12, 15:57

Gdacząca kura kojarzy mi się raczej z jakąś głośną i kłótliwą/marudną kobietą... ale jeszcze kontekst by się przydał ^^
Viwoo - 2012-01-13, 13:36

Poezję nawet lubię (lubiłam? - bo ostatnio prawie nie czytuję), ale nie każdą. Interpretować za to nie umiem, w szkole nie znosiłam interpretacji wierszy, aż dziwne, że się całkiem do nich nie zniechęciłam.
Ulubieni autorzy to przede wszystkim M.Pawlikowska-Jasnorzewska, Tetmajer i E.Dickinson.

Żabka napisał/a:

A swoją drogą ciekawe skąd poloniści mają te interpretacje i czy na pewno się nie mylą. Przecież z niektórymi już nie porozmawiają i nie wiedzą "co autor miał na myśli pisząc o kurze"

Też się nad tym zawsze zastanawiałam.

iskradeus - 2012-06-21, 02:18

Poezja tak, ale nie Norwidowska...
Fortima_pl - 2013-01-11, 20:28

Poezja to piękna sprawa, ale chyba zajmuje się nią zbyt wielu, którzy zajmować się nie powinni. No i wychodzą z tego knoty, nie nadające się nawet na życzenia do laurki od dziecka. Net jest aż gęsty od takiej "twórczości", a wierszokleci zakładają strony i publikują, publikują... Albo częstochowskie rymy, albo (z braku weny do mowy wiązanej) bez rymów, i nazywają to "białymi wierszami", choć z takowymi nie ma to nic wspólnego. Dobra, koniec psioczenia, kocham Tuwima, potem Tuwima, potem Tuwima, a na końcu Tuwima. ;)
Córka Lavransa - 2013-01-12, 13:44

Tuwima przerabiam aktualnie na poziomie "Pana Maluśkiewicza". I mogę powiedzieć jedno - jest boski. :mrgreen:
Ravena - 2013-01-12, 14:19

Tuwim w wielu odsłonach jest boski.
A propos obchodzimy właśnie Rok Tuwimowski :)
Atłasowa na swoim blogu przytaczała kilka rozmaitych wierszy, polecam ^^

Bruixa - 2013-01-12, 22:18

Lubię, ale nie każdą i czytują albo słucham okazjonalnie.
Fortima_pl napisał/a:
kocham Tuwima, potem Tuwima, potem Tuwima, a na końcu Tuwima. ;)
Bardzo lubię Tuwima, miał niezwykły dar operowania słowem, a przy tym jego twórczość jest tak różnorodna tematycznie i stylistycznie - liryczna i ironiczna, pełna pasji i wyciszona, i mocna, i subtelna, i ... słów mi brak. Ale lubię też innych poetów i polskich, i obcojęzycznych. Długo by wymieniać, a rozrzut jest spory, bo cenię ich za różne rzeczy.
Caroline* - 2013-01-12, 23:46

Nie jestem w stanie dokładnie określić, dlaczego poezja mi się podoba. Ale ją lubię i to bardzo. Rzecz jasna nie wszystkie wiersze, bo takiej osoby raczej nie ma...

Może dlatego lubię, że sama mam duszę poetycką i piszę wiersze?

Moim ulubionym poetą bez wątpienia jest Mickiewicz. Nienawidzę jego epopei, ale "Ballady i romanse" kocham. Nie trafiają do mnie "Świtezianka" itp, "Lilie"... ale to są raczej wyjątki

A najulubieńsza z ulubionych jest "Niepewność"

Zarzucono mi nawet, że za bardzo nawiązuję w niektórych swoich wierszach do Mickiewicza... :-(
Zapewne to efekt tego, że uwielbiam jego poezję :-?

aybige - 2016-04-23, 12:54

Lubię poezję. Ale dużo czasu musiało upłynąć, zanim się do niej przekonałam.

Wstyd się przyznać, ale jestem szczera - skończyłam klasę humanistyczną w liceum z zupełnym brakiem umiejętności interpretowania wierszy. Gdy miałam do wyboru analizę poezji lub prozy, zawsze wybierałam to drugie, bez względu na treść.

Rok temu wybrałam się na koncert piosenki turystycznej i poezji śpiewanej. Wysłuchałam utworów Starego Dobrego Małżeństwa, Czerwonego Tulipana, Wolnej Grupy Bukowina i innych. Uznałam, że to wszystko ma sens, że jest w tym piękno i mądrość, że w zestawieniu z wieloma popowymi czy nawet rockowymi utworami poezja śpiewana wypada dużo lepiej. Że właściwie mi wstyd, że tego wszystkiego nie znałam. Pamiętam, że ponad rok temu chciałam zapisać się do grupy wykonującej poezję śpiewaną. Poszłam na pierwsze spotkanie. Czekał nas koncert, dowiedziałam się, że miałabym zaśpiewać "Modlitwę" Bułata Okudżawy. Przez tydzień słuchałam tego utworu, czytałam tekst z myślą: to nie dla mnie, nie rozumiem. W ogóle nie trafia do mnie ta cała poezja. Zrezygnowałam.

Obecnie słucham tego pięknego utworu od czasu do czasu. Podoba mi się również "Pieśń gruzińska" tego samego autora. Żałuję, że wtedy się wycofałam.

Miesiąc temu znalazłam bloga z mnóstwem wierszy różnych autorów. Czytanie pochłonęło mnie na kilka dni, ale i tak nie przeczytałam wszystkiego. Byłam oczarowana poezją i zła na siebie, że przez tyle lat ignorowałam wszelkie wiersze. Z drugiej strony, może to jest tak, że do poezji trzeba choć trochę dorosnąć? Albo jest inna możliwość - po prostu wcześniej nie znalazłam w poezji czegoś dla siebie i to, czego uczyłam się w szkole, nie wydało mi się interesujące.

We wtorek wypożyczyłam z biblioteki "Wiersze wybrane" Haliny Poświatowskiej i się zachwycam jej twórczością, powoli ją poznając. Zauważyłam, że mniej lubię wiersze rymowane, starsze. Nie przepadam za utworami Mickiewicza, ale także Osieckiej. Ale może kiedyś się do nich przekonam, kto wie?

alibaba - 2016-04-23, 20:59

W czasach licealnych zachwycałam się Iliadą, Odyseją, Eneidą. Lubiłam Słowackiego i Mickiewicza, trochę bardziej Asnyka. Ale z interpretacją wierszy miałam spore trudności.
Potem przyszły lata studiów i na poezję nie było czasu. Ogromne prawnicze tomiska zajmowały mnóstwo czasu. Wtedy nawet dobrej prozy nie było kiedy czytać. Ktoś z młodzieży niedawno zarzucił mi, że przecież na studiach zawsze znajdzie się czas na czytanie. A ja odpowiedziałam, że w tamtych latach się studiowało a nie tylko było studentem. Ale to tylko tak na marginesie.
Gdy miałam już rodzinę – męża , dzieci, pracę i dom na głowie, czytałam bardzo dużo, ale tylko prozę. Proza codziennego życia jakoś nie sprzyjała temu, by zachwycać się poezją.
Teraz na nowo odkryłam piękno poezji. Mam dużo czasu, łatwy dostęp do poezji /internet/ i czas do zastanowienia się nad wybranym wierszem. Pokochałam Tetmajera i Kasprowicza, na nowo wracam do Asnyka, Słowackiego. Trudno mi w tej chwili wymienić wszystkich autorów których wiersze mnie zachwyciły.

Darius - 2016-09-26, 20:53

Lubicie. W tym roku przeczytałem na razie 3 tomy poezji współczesnej. Zdarza mi się też co nieco skrobnąć samemu.
Hajeer - 2016-09-26, 21:32

Lubić lubię oczywiście, choć ostatnio rzadko czytuje.
Z moich ulubionych to Poe, Yeats, Baudelaire i Elliot. Czasem jak mam chęć to szukam czegoś w ich stylu.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group