Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

Literatura młodzieżowa - Nienacki Zbigniew - seria o Panu Samochodziku

Córka Lavransa - 2011-10-28, 00:14
Temat postu: Nienacki Zbigniew - seria o Panu Samochodziku
Dziś po raz pierwszy przeczytałam książkę "Pan Samochodzik i Tajemnica tajemnic".
Wróciłam wspomnieniami do czasu, kiedy Pan Samochodzik zajmował poczesne miejsce na mojej półce z książkami. Z wypiekami na twarzy czytałam raz po raz powieści o panu Tomaszu i jego niezwykłych przygodach.
Moje ulubione to "Niesamowity dwór" (kolega Bigos wymiata... :hehe: ) oraz "Księga Strachów". Niestety, miałam tylko części 1-8 oraz 12.
Po latach mam szansę zapoznać się z pozostałymi trzema częściami - bo do tych nowych, pisanych już chyba przez innych autorów, w ogóle mnie nie ciągnie.
A wy? Czytaliście - a może nadal czytacie - Pana Samochodzika?

Uczeń Czarnoksiężnika - 2011-10-28, 00:23

Dawno już nie czytałem. Ale jakby przypadkiem wpadł mi w ręce na pewno po niego sięgnę. Zwłaszcza, że przed laty przeczytałem tylko jedną z części - Pana Samochodzika i Templariuszy. I powiem, że bardzo mi się podobało.
To są po prostu stare dobre książki dla młodzieży, bijące na głowę te dzisiejsze sagi o wampirach i podobne. Inteligentne, dobrze napisane i po prostu ciekawe. Podobnie jak Szklarski, Niziurski.

Na pewno jeszcze wrócę do Pana Samochodzika. Ale podobnie jak Ty Córko na pewno do tych oryginalnych opowieści Nienackiego. Dopiski Pilipiuka i innych naśladowców to już nie to samo.

Córka Lavransa - 2011-10-28, 00:34

"Tajemnica tajemnic" trochę mnie rozczarowała, bo wydaje mi się bardzo podobna do "Księgi Strachów", niektóre sceny są żywcem z niej wyjęte, postaci też bardzo podobne.
Tym niemniej, te książki mają szalony urok. Mnie bawi w nich też ta mało subtelna propaganda, teraz można to czytać z uśmiechem na ustach - uczciwy pracownik Departamentu Muzeów i Ochrony Zabytków przeciwko gangowi przemytników, a w tle pojawia się okropny kapitalista z Austrii... ;-)
Swoją drogą, musiała być wtedy z tymi zabytkami jakaś większa afera, skoro była aż taka świadomość krzywdy w narodzie - Chmielewska też przecież dostawała piany na pysku na myśl o tym, że ktoś mógłby coś z Polski wywozić. :mrgreen:

Raziel - 2011-10-28, 12:38

W wieku przedszkolnym i trochę później namiętnie czytałem. Dzisiaj nie chcę się za to zabierać (przeczytany jako lektura ponownie w gimnazjum "Straszny dwór" mocno mnie rozczarował niestety), ale mam sentyment ogromny, szczególnie do "Wyspy strachów", którą czytałem pierwszą.
Kamil - 2011-10-28, 15:01

Cudowna seria, będąc dzieckiem zaczytywałem się. Nad Niesamowitym Dworem (to też mój ulubiony tom) przesiadywałem całe noce (co nie wiem dlaczego bardzo działało na nerwy mojemu tacie :D ).

Poza Niesamowitym dworem najbardziej lubię te jeziorowe a szczególnie Nowe przygody (Kapitan Nemo) i Złotą rękawicą (którą sobie ostatnio odświeżyłem i nadal mi się podobało).

Warto też sięgnąć po dwa dodane w późniejszym czasie tomy (prequele) Skarb Atanaryka i Święty Relikwiarz. Nie są tak dobre jak najlepsze tomy z pierwotnej serii, ale z pewnością lepsze od Tajemnicy, Człowieka z UFO czy wydanego dużo później Nieuchwytnego kolekcjonera (pod nazwiskiem Nienackiego ale napisanego przez Szumskiego na podstawie notatek Autora).

Co do kontynuacji: miałem trochę styczności (chyba z 10 tomów przeczytałem), całkiem przyzwoite pisał Niemirski, jednak to już nie jest to... Nie ma tego 'peerelowskiego' klimatu (dla mnie jedna z ważniejszych cech tej serii, mimo że urodziłem się pod sam koniec PRL), główny bohater jest zupełnie nijaki (w przeciwieństwie do Tomasza), brakuje też wehikułu (powrócił w innej formie dopiero w 57 tomie). W każdym razie jak już sięgnąć to po Niemirskiego, a Szumskiego i Miernickiego lepiej omijać z daleka. Trochę ciekawią mnie te które napisał Pilipiuk, ale nie sądzę żebym się skusił - chyba że przypadkiem wpadnie mi w ręce któryś.
Raziel napisał/a:
"Straszny dwór"
Raziel napisał/a:
"Wyspy strachów"

Czy teraz w tych nowych wydaniach znowu tytuły zmieniają? Już kiedyś takie praktyki Warmia wprowadzała wraz z wydawaniem Czarnej Serii (a poza tytułami popełniali jeszcze większą zbrodnię: zieniano milicję na policję itp.).
Księga strachów > Dziwne szachownice (?!)
Nowe przygody > Kapitan Nemo (tu akurat zmiana na lepsze)
Człowiek z UFO > Nieśmiertelny
Uroczysko > Święty relikwiarz
eh
Cieszę się, że posiadam Kolorową (Pojezierze, Euro).

Raziel - 2011-10-28, 18:05

Mój błąd, przekręciłem "Księgę strachów" i "Niesamowity dwór", no ale piątek już jest ;)
Córka Lavransa - 2011-10-28, 19:47

kenaz napisał/a:
dopiero w 57 tomie

O matko, ile oni tego napisali...?!

kenaz napisał/a:
Księga strachów > Dziwne szachownice (?!)

Beznadziejny pomysł. A czy "Tajemnica tajemnic" to nie były kiedyś "Praskie tajemnice"? Czy może był taki film...? Jakoś kojarzy mi się ten tytuł...

Ja dzisiaj przeczytałam - też po raz pierwszy - "Złotą rękawicę". Sporym zaskoczeniem była dla mnie obecność w tym tomie Rogera Moore'a (ciekawe, swoją drogą, jak się na wskroś uczciwy pan Tomasz zapatrywał na takie wykorzystanie wizerunku...? No, chyba że Moore wiedział, że został bohaterem powieści...?).
Książka urocza, bardzo pozytywna, jak wszystkie historie o Panu Samochodziku. Niewiele, w porównaniu z innymi, jest tu tajemnicy i śledztwa jako takiego, ale miało to swój cel - "zależało mi, aby (...) odnaleźli coś jeszcze. (...) Owo pragnienie poezji będące wyrazem poszukiwań w sobie czegoś lepszego."
No i wyobrażam sobie, jakie wrażenie mógł robić w czasach popularności "Świętego" Roger Moore na Mazurach... :)

Kamil - 2011-10-28, 20:36

Córka Lavransa napisał/a:
Beznadziejny pomysł. A czy "Tajemnica tajemnic" to nie były kiedyś "Praskie tajemnice"? Czy może był taki film...? Jakoś kojarzy mi się ten tytuł..

Chyba film.. no ale jak ze Złotej rękawicy zrobili Latające machiny (czy jakoś tak)! - wymienili żaglówki na jakieś obiekty latające, bałem się tego oglądać i nigdy nie obejrzałem. Z ekranizacji istnieje dla mnie tylko serial z Mikulskim (który zresztą dość luźno trzyma się książki).
Córka Lavransa napisał/a:
O matko, ile oni tego napisali...?!

Chyba ponad 100, nawet nie chce mi się sprawdzać. Wychodziło kilka na rok od różnych autorów, stąd tyle tomów. Dużo napisał Pilipiuk a jak wiadomo on ma naprawdę szybkie tempo.
Córka Lavransa napisał/a:
Książka urocza, bardzo pozytywna, jak wszystkie historie o Panu Samochodziku.

Ten pościg Notosa, Krasuli i omegi za Lordem Jimem! Co za emocje! :D

jakos w wieku 10-12 lat :mrgreen: i chyba z 10 raz czytałem tę książkę.

A tak w ogóle marzy mi się jakaś dobra ekranizacja któregoś z tomów. To jest świetny materiał na film, na dodatek nie potrzeba byłoby wielkiego budżetu. Myślę że sukces komercyjny i tak byłby, mało to jest fanów Samochodzika? To książka którą lubią ludzie w różnym wieku. Ale nie, trzeba produkować kolejną kretyńską, nieśmieszną komedię z tymi samymi aktorami... :-/ Albo tysięczny obyczajowy serial o niczym.

Córka Lavransa - 2011-10-28, 21:35

Świetne zdjęcie! :D Prawdziwy fan...

kenaz napisał/a:
marzy mi się jakaś dobra ekranizacja któregoś z tomów

Mnie też. Tym bardziej, że nie byłoby to chyba aż takie trudne ani kosztowne, gdyby np. chcieli zrobić "Niesamowity dwór". Tylko że, znając naszych filmowców, za punkt honoru by sobie postawili, żeby wszystko zmienić - nie wiem, czemu...

Aha! Pamiętam, że czytałam "Skarb Atanaryka". Nie pamiętam zupełnie treści i wrażeń, tylko tyle, że miałam go długo na półce i nie wiedziałam za bardzo, co to jest, aż się wreszcie kiedyś skusiłam. Ale kiedy wracałam, to zawsze już tylko do "Pana Samochodzika".
A czy myśmy przypadkiem nie mieli "Księgi Strachów" jako lektury na lato...? I jak tam postrach wrocławskiej gastronomii...? :mrgreen:

Ravena - 2011-10-29, 09:21

Kenaz jaki ty byłeś słoooodki... Do schrupania 8-)
Wiecie, ja nigdy jakoś o Pana Samochodzika nie zahaczyłam w moich czytelniczych młodzieńczych wędrówkach. Chyba czytałam "Niesamowity dwór", coś mi się tam mgliście majaczy, widocznie jednak nie zrobiło większego wrażenia, bo nigdy nie sięgnęłam po cykl. Skupiłam się na powieściach dla dziewcząt, a z "chłopięcej" literatury wystarczał mi May, Wernic i Szklarski ^^

M - 2011-11-14, 09:30

Jeszcze się w niniejszym wątku nie wypowiadałem, co jest tym bardziej dziwne, gdyż również moja skromna osoba należy do szacownego grona osób, które swego czasu namiętnie zaczytywały się w "Panu Samochodziku" i muszę przyznać, że wspominam te chwile z łezką w oku ;-) Były to naprawdę świetne książki, które trochę dokształcały, bawiły i zawierały ciekawe detektywistyczne akcenty.
Jaka część najbardziej przypadała mi do gustu? Najbardziej spodobał się "Niesamowity dwór". Bigos wymiatał :mrgreen: Dodatkowo kapitalny był moment, w którym Tomasz siedział za zegarem gdy go obgadywali ;-)

Z tego co się zorientowałem, to przygody Pana Samochodzika wciąż są wznawiane i, co jeszcze ważniejsze, czytane przez kolejne pokolenia młodych Polaków. Ta niesłabnąca popularność przyjmuje zresztą niekiedy dość groteskowe rozmiary. Dość powiedzieć, że specjalizująca się w wydawaniu twórczości Nienackiego oficyna Warmia od kilkunastu lat publikuje kolejne tomy serii. Do tego momentu ukazało się ponad osiemdziesiąt powieści, w powstaniu których nieżyjący od 1994 roku pisarz nie miał już żadnego udziału. Jedenastu autorów - w tym między innymi ukrywający się pod pseudonimem Tomasz Olszakowski Andrzej Pilipiuk - zarobiło na stworzonej przez łodzianina postaci, choć żadnemu z nich nie udało się dorównać poziomem oryginałom... i mam wrażenie, że nieco działają na niekorzyść kapitalnych książek Nienackiego.

Córka Lavransa - 2011-11-14, 10:59

M napisał/a:
mam wrażenie, że nieco działają na niekorzyść kapitalnych książek Nienackiego.

To prawda. Pomimo że oryginale tomy nieco (nieco, powtarzam!) trącą myszką, to jednak czyta się je z przyjemnością. Natomiast znam człowieka, który przygodę z Panem Samochodzikiem rozpoczął od jednej z kontynuacji - i na niej by zapewne skończył, bo określił ją krótko - "Badziewie". Na szczęście zwierzył mi się w tym temacie i został poprowadzony w kierunku światła :-P .
W tej chwili jest dumnym posiadaczem świeżo wydanych pierwszych 12 tomów, i ceni je sobie bardzo.

Kamil - 2011-11-14, 12:01

M napisał/a:
Do tego momentu ukazało się ponad osiemdziesiąt powieści,

Niestety i to było za mało. Obecnie na stronie wydawnictwa jest 105 tomów (wliczając 12 tomów pierwowzoru i trzy "doklejone", ale autorstwa Nienackiego, czyli Pierwsza przygoda, Skarb Atanaryka i Święty relikwiarz).
M napisał/a:
i mam wrażenie, że nieco działają na niekorzyść kapitalnych książek Nienackiego.

Też tak myślę. Pierwsze moje spotkanie z kontynuacją zaliczam do totalnych czytelniczych wpadek, był to tom Miernickiego "Gocki książę", ale przyznam się, że kilka tomów które czytałem zaliczam do nawet udanych (zresztą wspominałem w jednym z wcześniejszych postów), mimo że są całkowicie pozbawione klimatu pierwowzoru i wg mnie niegodne tytułu "Pan Samochodzik".
Córka Lavransa napisał/a:
W tej chwili jest dumnym posiadaczem świeżo wydanych pierwszych 12 tomów, i ceni je sobie bardzo.

Zastanawiam się, czy te nowe wydania są pozbawione modyfikacji jakich dokonała Warmia? (głównie modyfikacji typu milicja > policja itp.). Księgę strachów po prostu przeniesiono o 20 lat do przodu, żeby akcje umiejscowić już po upadku PRL.

Córka Lavransa - 2011-11-14, 12:20

kenaz napisał/a:
Zastanawiam się, czy te nowe wydania są pozbawione modyfikacji jakich dokonała Warmia? (głównie modyfikacji typu milicja > policja itp.).

No to mnie zastrzeliłeś tym pytaniem. :shock:
Przeczytałam trzy i wydaje mi się, że gdyby takie zmiany były, to bym je zauważyła jako coś nienaturalnego. Stawiam zatem na to, że ich nie ma. :)
Swoją drogą, nie wiem, czemu takie modyfikacje miały służyć? Uwspółcześnieniu akcji...? Mam nadzieję zatem, że Warmia nie pokusi się np. o wydanie nowoczesnych "Krzyżaków"... :hehe:

Kamil - 2011-11-14, 12:33

Córka Lavransa napisał/a:
No to mnie zastrzeliłeś tym pytaniem.
Przeczytałam trzy i wydaje mi się, że gdyby takie zmiany były, to bym je zauważyła jako coś nienaturalnego. Stawiam zatem na to, że ich nie ma.
Swoją drogą, nie wiem, czemu takie modyfikacje miały służyć? Uwspółcześnieniu akcji...? Mam nadzieję zatem, że Warmia nie pokusi się np. o wydanie nowoczesnych "Krzyżaków"...

Jak masz chęć to zapraszam tu: http://nienacki.art.pl/z_ksiega_strachow.html :) szczególnie warto spojrzeć na punkt „poprawki” moim zdaniem bezsensowne, które wprowadzają jedynie dodatkowe zamieszanie, a wynikłe z powodu niezrozumiałej dla mnie „podróży w czasie”. Tę stronę tworzył prawdziwy maniak, szkoda tylko, że jest zaniedbana i nie działają obrazki (wspaniały zbiór okładek różnych wydań tam był).

M - 2011-11-14, 13:54

Córka Lavransa napisał/a:
Pomimo że oryginale tomy nieco (nieco, powtarzam!) trącą myszką, to jednak czyta się je z przyjemnością.
Mogę się w sumie częściowo zgodzić. Znaczy się, rozumiem że współczesny czytelnik urodzony po 1989 roku może nie do końca wpasować się w akcję, nie "łapiąc" pewnych niuansów czy detali związanych z epoką, w której umiejscowiona jest akcja tych powieści. Akcje książek o Panu Samochodziku zlokalizowane są w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych XX wieku, w głębokich czasach Polski Ludowej, których dzisiejsza młodzież często nie jest w stanie "ogarnąć" ;-) Dlatego też kwestie reglamentacji dóbr i towarów, problemy z zaopatrzeniem itp., zagadnienia zależności od Komitetu Centralnego PZPR i innych politycznych decydentów, czy też zwykła szara polska rzeczywistość socjalistyczna, które gdzieś w tle się przewijają mogą powodować u współczesnego czytelnika pewien niesmak i niezrozumienie. Musiałbym sam sięgnąć, aby ocenić obecnie czy faktycznie trąci myszką, czy jednak nie ;-)

kenaz napisał/a:
Zastanawiam się, czy te nowe wydania są pozbawione modyfikacji jakich dokonała Warmia? (głównie modyfikacji typu milicja > policja itp.). Księgę strachów po prostu przeniesiono o 20 lat do przodu, żeby akcje umiejscowić już po upadku PRL.
Naprawdę trudno mi sobie to wyobrazić. Mam nadzieję, że takie zjawisko nie miało miejsca. Jeżeli jednak jest tak jak piszesz, to byłaby to wyjątkowa obrzydliwość. Nienacki pewnie przewraca się w grobie.
Nieznany - 2011-11-14, 13:57

Ja też się tu jeszcze nie wypowiadałem. :shock: Naturalnie jestem fanem Samochodzika, w końcu jestem Tomasz NN. 8-) Podobało mi się to delikatne wpajanie historii i nie tylko przy okazji przeżywania przygód, w przeciwieństwie do przedpiśców "Straszny dwór" nie jest moim ulubionym tomem, moje pierwsze miejsce okupuje "Pan Samochodzik i Winnetou".

Wprowadzanie poprawek do kanonu uważam za herezję i karał bym spaleniem na stosie. A co do kolejnych tomów, pisanych przez różnych autorów, to mam za sobą kilka wybranych tytułów, coś Pilipiuka i Miernickiego chyba, no cóż, naśladownictwo bez polotu oznacza miernotę, nic dodać i nic ująć.

Kamil - 2011-11-14, 14:13

M napisał/a:
Znaczy się, rozumiem że współczesny czytelnik urodzony po 1989 roku może nie do końca wpasować się w akcję, nie "łapiąc" pewnych niuansów czy detali związanych z epoką, w której umiejscowiona jest akcja tych powieści.

A ja nie rozumiem. Przecież inne realia sprawiają, że książka jest ciekawsza. To m.in. dla odmiennego świata ludzie czytają powieści historyczne czy fantastykę.

Nieznany napisał/a:
moje pierwsze miejsce okupuje "Pan Samochodzik i Winnetou".
Podobał mi się ten tom, w końcu należy do jeziorowych (moich ulubionych), ale zawsze trochę przeszkadzały mi liczne wstawki o ekologii (mimo że z tym wszystkim się zgadzam i serce mnie boli jak patrzę na zaśmiecone Mazury). Wolałem tomy skupione na historii.
Nieznany - 2011-11-14, 14:20

Ależ ja w życiu nie byłem na Mazurach a książki Nienackiego przenosiły mnie tam bez pudła, to chyba tłumaczy moją fascynację. ;-) A historią swoją drogą. :)

kenaz napisał/a:
A ja nie rozumiem. Przecież inne realia sprawiają, że książka jest ciekawsza. To dla tego odmiennego świata ludzie czytają powieści historyczne czy fantastykę.
Pełna zgoda.
M - 2011-11-14, 15:04

kenaz napisał/a:
A ja nie rozumiem. Przecież inne realia sprawiają, że książka jest ciekawsza.
Dla ciebie ;-) Są czytelnicy, dla których inne realia w jakich umiejscowiona jest fabuła utworu, to wada.

kenaz napisał/a:
To m.in. dla odmiennego świata ludzie czytają powieści historyczne czy fantastykę.
Oczywiście, są też ludzie którzy czytają powieści obyczajowe, thrillery czy romanse - wszystkie dziejące się w latach współczesnych. I oni czytają te książki głownie dlatego, że akcja ma miejsce w czasach dzisiejszych.

Tak naprawdę, to oczywistym jest, że nieco przerysowałem swoją wypowiedź. Niemniej, jednak mam trochę podstaw, które jednoznacznie pokazują, ze dzisiejsza młodzież nie jest zainteresowana tym, co działo się w Europie Środkowej przed 1989 rokiem. Stąd wyciągnąłem wniosek uprzednio zawarty. Być może jest on nieco na wyrost ;-)

Kamil - 2011-11-14, 15:16

M napisał/a:
Oczywiście, są też ludzie którzy czytają powieści obyczajowe, thrillery czy romanse - wszystkie dziejące się w latach współczesnych. I oni czytają te książki głownie dlatego, że akcja ma miejsce w czasach dzisiejszych.

Współczesnych, ale np. w innych krajach gdzie realia są nam nieznane lub mało znane i to też przyciąga. Czy są ludzie ograniczający się wyłącznie do książek których akcja jest umiejscowiona w znanych im realiach, tzn. dziś i np. w Polsce, bo nigdy nie żyli w innym kraju? Trudno mi to sobie wyobrazić.
A tak już nawiasem: nie wierzę, że dzisiejsza młodzież zupełnie nie ma pojęcia o PRL, w końcu w ramówce TVP od wielu lat wciąż na okrągło lecą te same peerelowskie produkcje).
M napisał/a:
dzisiejsza młodzież nie jest zainteresowana tym, co działo się w Europie Środkowej przed 1989 rokiem.

Niestety...
Mnie sytuacja polityczna też nie interesuje, ale z przyjemnością patrzę oczami bohaterów na świat, w jakim przyszło im żyć.

M - 2011-11-14, 15:29

kenaz napisał/a:
Współczesnych, ale np. w innych krajach gdzie realia są nam nieznane lub mało znane i to też przyciąga. Czy są ludzie ograniczający się wyłącznie do książek których akcja jest umiejscowiona w znanych im realiach, tzn. dziś i np. w Polsce, bo nigdy nie żyli w innym kraju? Trudno mi to sobie wyobrazić.
Wszystko zależy od indywidualnych preferencji czytelniczych danego delikwenta. Jedni lubią, drudzy nie.

kenaz napisał/a:
A tak już nawiasem: nie wierzę, że dzisiejsza młodzież zupełnie nie ma pojęcia o PRL, w końcu w ramówce TVP od wielu lat wciąż na okrągło lecą te same peerelowskie produkcje).
Ale to nie przyrównuj produkcji powstałych w złotych latach PRL z wiedzą na temat czasów realnego socjalizmu. Jak kończyłem studia, to pani doktor prowadząca zajęcia na Uniwersytecie Szczecińskim opowiadała o zajęciach ze studentami, którzy rozpoczynali wówczas I rok studiów na politologii. Mówiła, że ich wiedza dotycząca Polski Ludowej jest tak zatrważająco niska, że aż boi się co będzie za kilka lat wraz z nowym zastępem chcących zdobyć papierek magistra z nauk politycznych.

kenaz napisał/a:
Mnie sytuacja polityczna też nie interesuje, ale z przyjemnością patrzę oczami bohaterów na świat, w jakim przyszło im żyć.
Ale nikt ci nie każe dogłębnie penetrować politycznych dylematów najnowszej historii Polski, ale rozumieć pewne uwarunkowania polityczne PRL, np. zależność polityczną względem Moskwy, milicję czy reglamentację dóbr i towarów. I to samo się tyczy współczesnej młodzieży.
Córka Lavransa - 2011-11-14, 20:14

Kenaz, świetna strona, mnie najbardziej podobały się miejsca, w których zapomniano o wielu jeszcze innych fragmentach :) Rzeczywiście, niełatwo jest po prostu przesunąć akcję w czasie.

kenaz napisał/a:
Przecież inne realia sprawiają, że książka jest ciekawsza. To m.in. dla odmiennego świata ludzie czytają powieści historyczne czy fantastykę.

Zgodzę się. A, jak już napisałam gdzie indziej, dla współczesnego nastoletniego czytelnika zdanie:
Cytat:
"Zamówiłem z poczty 'błyskawiczną' do Warszawy"
to z pewnością fantastyka... :)

M napisał/a:
Dlatego też kwestie reglamentacji dóbr i towarów, problemy z zaopatrzeniem itp., zagadnienia zależności od Komitetu Centralnego PZPR i innych politycznych decydentów, czy też zwykła szara polska rzeczywistość socjalistyczna, które gdzieś w tle się przewijają mogą powodować u współczesnego czytelnika pewien niesmak i niezrozumienie.

Czy ja wiem, czy niesmak i niezrozumienie akurat... Stare książki Chmielewskiej przecież czy filmy Barei bawią naród do dzisiaj. :)

Radament - 2011-11-15, 00:33

Powiem tak, to Pana Samochodzika nigdy mnie nie ciągnęło, wręcz przeciwnie. Nienackiego czytałam pierwszy tom Dagome iudex : Ja, Dago. I napawało mnie ogromną irytacją! znaczy i tak mam zamiar to przeczytać, bo tematyka jest bardzo moja, liczę po prostu że miałam zły okres na czytanie. Nie jestem w stanie powiedzieć teraz czy denerwowała mnie fabuła, bohaterowie czy styl w jakim był napisany, ale teraz z dużą rezerwą podchodzę do Nienackiego.
Paleolog - 2011-11-15, 23:05

Radament napisał/a:
Powiem tak, to Pana Samochodzika nigdy mnie nie ciągnęło, wręcz przeciwnie. Nienackiego czytałam pierwszy tom Dagome iudex : Ja, Dago. I napawało mnie ogromną irytacją! znaczy i tak mam zamiar to przeczytać, bo tematyka jest bardzo moja, liczę po prostu że miałam zły okres na czytanie. Nie jestem w stanie powiedzieć teraz czy denerwowała mnie fabuła, bohaterowie czy styl w jakim był napisany, ale teraz z dużą rezerwą podchodzę do Nienackiego.


Dla mnie Dagome iudex, wydany przez olsztyńskie Pojezierze i obecnie dość trudny do zdobycia (o ile ostatnio nic się nie zmieniło) był świetny. Czytałem w raczej młodym wieku, więc być może na wysoką ocenę wpływały trochę śmiałe sceny erotyczne ;-) ale tak czy siak - wspomnienie mam dobre. Jeżeli masz okazję - warto spróbować, a nuż jednak Nienacki znienacka ;-) okaże się zjadliwy.

Córka Lavransa - 2011-11-15, 23:14

Paleolog napisał/a:
Dla mnie Dagome iudex, wydany przez olsztyńskie Pojezierze i obecnie dość trudny do zdobycia (o ile ostatnio nic się nie zmieniło) był świetny.

A ja w ogóle nie znałam do dzisiaj tego tytułu.

Paleolog napisał/a:
śmiałe sceny erotyczne

:shock:

Radament - 2011-11-15, 23:21

Paleologu właśnie na to liczę, sceny erotyczne specjalnie mnie nie ruszały, ostatecznie niektórzy pisarze fantastyki teraz wprost upierają się, żeby wcisnąć tego w książki jak najwięcej, natomiast mam szczerą nadzieję, że nie poszło mi tylko z jakichś kosmicznych powodów.
Kamil - 2011-11-15, 23:37

Paleolog napisał/a:
śmiałe sceny erotyczne

Ponoć w "Raz w roku w Skiroławkach" też nie brakuje śmiałych scen ;-)
Nigdy nie czytałem żadnej powieści Nienackiego skierowanej do dorosłych, kiedyś nadrobię.

Paleolog - 2011-11-15, 23:58

kenaz napisał/a:
Ponoć w "Raz w roku w Skiroławkach" też nie brakuje śmiałych scen ;-)


Ponoć ;-) Jak będę miał chwilę, to mogę przytoczyć jakiś opis z 'Dagome...'. Napisałem, że były śmiałe, ale tak naprawdę niektóre zasługują bardziej na słowo 'obsceniczne'.

W pamięci utkwił mi np opis karlicy darzącej dużą sympatią swojego kozła. Zdecydowanie zbyt dużą, ale tu wchodzimy już na grząski grunt rozważań, kto kogo czym darzył i jakich rozmiarów było rzeczone coś... Powstrzymam się od bliższych sugestii, w przeciwieństwie do autora ;-)

Muchomorek - 2011-12-01, 04:52

Pan Samochodzik był dobry chłopak, ale współpracowa :-( ł z MO
M - 2011-12-01, 08:40

Muchomorek napisał/a:
Pan Samochodzik był dobry chłopak, ale współpracowa :-( ł z MO
Przepraszam cię najmocniej, ale co to ma do rzeczy? Czy książki były przez to mniej interesujące, bo ten fakt wpływał na odbiór książki? Czyżbyś był jakimś ukrytym lustratorem, pragnącym wyłożyć nam na forum kontrowersyjną tezę, że wszystkie osoby które żyjąc w Polsce przed transformacją ustrojową na rozmaite sposoby współpracowało ze przedstawicielami systemu władzy są z gruntu złe i należy je publicznie napiętnować? Zresztą, Pan Samochodzik to postać fikcyjna, więc konkluzja którą zaprezentowałeś, że bohater książek Zbigniewa Nienackiego był częścią systemu komunistycznego, wywołuje u mnie pusty śmiech ;-)
Nieznany - 2011-12-01, 09:49

Każdy żyje w jakichś czasach i mogą się nam nie podobać te czasy, ale nie znaczy to, że nie mamy o nich czytać, jeśli mamy do czynienia z dobrą książką. A zarzut, że współpracował z MO jest śmieszny - gdyby w 1980 roku ktoś mi ukradł jakąś wartościową rzecz lub wiedziałbym, że do takowej kradzieży ma dojść, to też bym współpracował z MO, abstrahując oczywiście od faktu, że miałem wtedy pięć lat. Temat jest jednak szerszy - Muchomorek to spamer, wystarczy spojrzeć a inne jego posty. W porównaniu z nim Eva del Dolores jest Dziewica Orleańską. :evil3:
Kamil - 2011-12-01, 10:15

Muchomorek napisał/a:
Pan Samochodzik był dobry chłopak, ale współpracowa ł z MO

i był członkiem ORMO. ale co z tego? zastanów się co w ogóle piszesz.

Muchomorek - 2011-12-01, 14:08

Jak to nie ma nic do rzeczy? Taki Waldemar Batura, oponent niejakiego Tomasza, kładł podwaliny pod polską przedsiębiorczość i kapitalizm. I był za to tępiony, jak zwykły kułak. Jak chciał trochę pohandlować sztiuką, zaraz piętrzyły się problemy. Tomasz, który nawet nie był na tyle przejrzysty, aby podać swoje nazwisko ( może był też TW i współpracował z SB?) miał nad nim przewagę. Poza tym wspierał go Dyrektor Marczak. Wy nic nie rozumiecie z tej rzeczywistości.
Kamil - 2011-12-01, 14:52

Muchomorek napisał/a:
Jak to nie ma nic do rzeczy? Taki Waldemar Batura, oponent niejakiego Tomasza, kładł podwaliny pod polską przedsiębiorczość i kapitalizm. I był za to tępiony, jak zwykły kułak. Jak chciał trochę pohandlować sztiuką, zaraz piętrzyły się problemy.

Dziś też dzieła sztuki "znalezione" należą do państwa. Waldemar Batura to złodziej z punktu widzenia naszej teraźniejszej władzy.

M - 2011-12-01, 14:59

Muchomorek napisał/a:
Jak to nie ma nic do rzeczy?
Oczywistą oczywistością jest, że mijasz się z prawdą i to dość znacznie ;-) Musisz nauczyć się oddzielać bezdyskusyjną prawdę historyczną od twórczości Zbigniewa Nienackiego. Przecież Pan Samochodzik to postać czysto zmyślona i nawet jeśli tworząc ją autor przemycił jakieś wątki autobiograficzne, to nie należy zapominać o fakcie fikcyjności Pana Samochodzika.

Muchomorek napisał/a:
Taki Waldemar Batura, oponent niejakiego Tomasza, kładł podwaliny pod polską przedsiębiorczość i kapitalizm. I był za to tępiony, jak zwykły kułak. Jak chciał trochę pohandlować sztiuką, zaraz piętrzyły się problemy. Tomasz, który nawet nie był na tyle przejrzysty, aby podać swoje nazwisko ( może był też TW i współpracował z SB?) miał nad nim przewagę. Poza tym wspierał go Dyrektor Marczak.
Niepotrzebnie dajesz się ponieść negatywnym emocjom, które wpływają na ogląd. Ja podchodzę do tego z wielkim spokojem, dzięki czemu jestem zdrowszy i nie mam problemów z palpitacjami mięśnia sercowego ;-) Poruszasz ważką sprawę prawdy historycznej i realiów czasów sprzed transformacji ustrojowej, a do tego wszystkiego potrzeba w głównej mierze spokoju i odpowiedniego dystansu. Już dwukrotnie dałeś wyraz temu, że tych cech nie posiadasz i tym samym sam zdyskwalifikowałeś się z merytorycznej dyskusji na ten temat. Zarówno dla fana twórczości Nienackiego, jak i zwykłego przeciętnego zjadacza chleba i pożeracza książek, który po prostu jest fanem dobrej książki - nie ma jakiegokolwiek znaczenia fakt, który zarzuciłeś Samochodzikowi. Nikogo nie interesuje współpraca głównego bohatera z MO czy jego przychylność ówczesnej władzy. Też czytając jego powieści miałem niezachwianą świadomość jego sympatii wobec komunistycznej władzy, ale ten fakt tylko dodawał realizmu fabule i portretowi psychologicznemu głównego bohatera. I jeszcze jedno - książki Nienackiego zrobiły dużo dobra, zaszczepiając we mnie pasje - choć mam świadomość jego sympatii wobec władzy PRL - to i tak Nienacki jest dla mnie kimś ważnym i nie przekreśli tego fakt twoich opowieści dziwnej treści i kompletnie nietrafionych zarzutów.

Muchomorek napisał/a:
Wy nic nie rozumiecie z tej rzeczywistości.
Rozumiemy więcej niż jesteś w stanie zaakceptować ;-) Prezentowana przez ciebie rzeczywistość jest czarno-biała, a jak wiadomo - nigdy nie jest ona dwukolorowa, a ludzie nie są albo dobrzy albo źli. Zawsze istnieją odcienie szarości, ludzie popełniają błędy które potem naprawiają, nawracają się, zmieniają... Rzeczywistość naprawdę nie jest czarno-biała, a punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, jak powiadali starożytni Eskimosi ;-) Dla nas najważniejsze jest, że Nienacki potrafił pisać tak, jak nam się do podoba i między innymi dzięki jego książkom nadal sięgamy po słowo pisane.
Raziel - 2011-12-01, 18:07

Co prawda opowieści o MO znam z opowieści rodziny, ale zdania po nich o nich dobrego nie mam, ale nie wiem niby czemu miałoby mi to niszczyć obraz powieści przygodowej, w której to całe prokomunistyczne tło jest kwestią mocno trzecioplanową. To tak jakbym olał nowego Eco, bo główny bohater nie lubi Żydów :(
Muchomorek - 2011-12-01, 18:49

To wszystko bardzo mądre. Nawet troszkę za bardzo :mrgreen:
Szanowni forumowicze, nie wszystko należy zaraz brać tak bardzo poważnie. Skoro znam Baturę i Marczaka, to znaczy, że jestem wnikliwym czytelnikiem książek Nienackiego. Skoro je czytam, znaczy, że je lubię. Lubię się też droczyć 8-) Ormowiec Tomasz był moim idolem i dalej jest. Chociaż przestał już być ormowcem. Imponował mi jego stosunek do kobiet, prawdziwy, socjalistyczny dżentelmen. Sama bym takiego chciała, jakby tylko troszeczkę przypakował. :*

lisclistopadowy - 2012-09-15, 17:42

Lubiłam. W dzieciństwie często wracałam do Pana Samochodzika. Teraz jakoś zapomniałam. Czerpałam z tych niby przygodowych książek całkiem sporą wiedzę ogólna o historii, antropologii i o... szlachetności.
Nieznany - 2012-09-15, 20:10

Od pewnego czasu mam ochotę na powtórkę wszystkich "kanonicznych" Samochodzików - to już ponad dwadzieścia lat, jak je czytałem, niektóre forumki z FK były wtedy dopiero w planach... :)
Kamil - 2012-09-15, 21:37

Nieznany napisał/a:
Od pewnego czasu mam ochotę na powtórkę wszystkich "kanonicznych" Samochodzików -

Ja też, ja też!
Nieznany napisał/a:
to już ponad dwadzieścia lat,

To już z 6-7 lat od ostatniej powtórki. Tylko Złotą rękawicę powtórzyłem w zeszłym roku (czytana tyle razy, że nie pamiętam, ale wciąż mi sie podoba).

Nieznany - 2012-09-15, 23:12

kenaz napisał/a:
Ja też, ja też!
:piwo:

Niedawno czytałem na onecie felieton o Nienackim, że niezły był z niego sukinkot, komunista, członek ORMO, zwalczający AK i wspierający stan wojenny, a do tego wiodący życie libertyna fan dzierlatek w wieku szkolnym. :-/

Cytat:
W 1967 roku kupił działkę z domem w Jerzwałdzie na Pojezierzu Iławskim, gdzie pozostawiwszy rodzinę w Łodzi wkrótce przeprowadził się i poznał rozkosze hippisowskiej wolnej miłości. Poeta i prozaik, a prywatnie przyjaciel Nienackiego z czasów szkolnych, Tadeusz Gierymski przywiózł z odwiedzin u niego bardzo gorące wspomnienia. Na początek panowie pojechali do Iławy, gdzie zatrzymali się pod miejscowym liceum. "Wkrótce wybiegła grupka młodzieży – wspominał Gierymski. – Dwie licealistki widzą nasze auto, śpieszą ku nam, w biegu zdejmując z ramion czerwone szkolne tarcze. Już nie pamiętam ich imion. Wracamy do domu Zbyszka. Bachanalie trwały do północy. Następnego dnia wstałem późno. Zbyszek wołał już z ogrodu. Mieliśmy przecież pożeglować. Dwie licealistki już na nasz czekały, opalając się. Leżały zupełnie nago na burcie jachtu. Byłem zawstydzony, speszony, lecz udawałem, jakby był to dla mnie widok codzienny".

W restauracji w Iławie Nienacki poznał 17-letnią dziewczynę Alicję Janeczek. Mimo że była zaledwie rok starsza od jego syna, nawiązał z nią romans, który przez pewien czas ukrywał, ponieważ dziewczyna była nieletnia. Po osiągnięciu pełnoletności mimo sprzeciwu rodziców przeprowadziła się do jego domu. Nienacki z punktu widzenia prawa został bigamistą, ponieważ formalnie nigdy nie rozwiódł się z żoną.

Przyjaciele i znajomi pisarza często wspominali o jego erotycznych, jeśli nie erotomańskich zachowaniach. Bywało, że na spotkaniach pojawiał się nie z jedną, a dwiema, zwykle znacznie młodszymi od siebie dziewczętami.


Cały artykuł:
Kod:
http://kultura.onet.pl/literatura/artykuly/pan-samochodzik-i-czlowiek-o-wielu-twarzach,1,5214261,artykul.html


No na szczęście niewiele cech przeniósł na swojego bohatera. :)

Kamil - 2012-09-16, 11:18

ale rewelacje:) myślałem o Nienackim zawsze tak jak o Tomaszu NN - wzorowy obywatel PRL.
Nieznany - 2012-09-16, 15:32

Ja słyszałem, że niezłe było z niego ziółko, ale nie wiedziałem, że aż takie. :)
Kamil - 2012-09-24, 12:59

Przeczytałem właśnie "Wyspe złoczyńców". Zapomniałem już że w tym tomie wehikuł nazywany był "samem", w dalszych chyba już tak nie jest (i bardzo dobrze).
Świetny tom, po latach wcale nie czyta się gorzej. Nie należy (i nie należał nigdy) do moich ulubionych, ale przeczytałem z dużą przyjemnością. Choć teraz Tomasz NN wydał mi się momentami gburowaty i obrażalski (strasznie drażliwy na punkcie samochodu), kiedyś nie miałem takich odczuć. Irytujące troche mogą być zdania typu "możemy zaufać milicji" :P

Raziel - 2012-09-24, 14:31

O, mój pierwszy Pan Samochodzik :) Świetna książka (tak mi się wydaje) i początek przygody z tym cyklem, duży sentyment :)
Nieznany - 2012-09-24, 14:32

kenaz napisał/a:
"możemy zaufać milicji"
No wiesz, nawet gdyby miał odmienne zdanie, to gdyby napisał "nie możemy zaufać milicji", to już by nic nie wydał. ;)
Kamil - 2012-09-24, 18:38

Nieznany napisał/a:
No wiesz, nawet gdyby miał odmienne zdanie, to gdyby napisał "nie możemy zaufać milicji", to już by nic nie wydał.

No tak, chodzi o to, że mógł trochę pominąć takie, hm.. słowa uznania dla władzy :)
Choć w żaden sposób to nie umniejsza tej książki ani serii.

Nieznany - 2012-09-24, 20:11

Tak, o to właśnie biega - przemycił trochę swoich poglądów do książek, ale nie wychodzą one na pierwszy plan, i za to cenię Nienackiego, jaki by nie był prywatnie. :)

------------

To mój post nr 2000. Co prawda nie ma tu takiej tradycji, ale istniała taka swego czasu na KGB i ja ją kultywuję: każdy tysięczny post komuś dedykujemy. :) Takoż i ja chciałbym dedykować swój post. Dedykuję go takiej jednej zmorze forumowej, jak Jej tam... <sprawdza notatki> Aaaa... faktycznie. That's for you, Córko Lavransa. :przytul:

I to też ->

:hehe:

Kamil - 2012-09-24, 20:36

Pewnie znasz, sporo ciekawych rzeczy tam jest, chociaż widzę z działu "okładki" wyparowały okładki. A kiedyś sam podsyłałem tam skany swojej "kolorowej" serii. Szkoda.

http://nienacki.art.pl/w_...otrek_2002.html

Nieznany - 2012-09-24, 21:07

A, znam, choć dawno nie zaglądałem. :)
Kamil - 2012-09-24, 21:27

Tak sobie myślę, Pan Samochodzik to znakomity materiał na ekranizacje. I efektów specjalnych nie trzebaby robić.. żeby przypadkiem nie pokazać nieudolności naszych speców od efektów :)

I tak sobie myślę jak Nienacki mógł pozwolić żeby powstały takie twory jak Latające machiny?

Nieznany - 2012-09-25, 12:23

Nom, "Latające machiny" były słabe, mówiąc oględnie. :/ Podobały mi się dość adaptacje "PS i tajemnicy tajemnic" ("Praskie tajemnice") i "PS i templariusze". Natomiast czy Nienacki miał wiele do powiedzenia na początku lat dziewięćdziesiątych XX wieku, kiedy powstawały "Latające machiny"... nie wiem. :-?
Córka Lavransa - 2012-09-25, 20:38

Zmora forumowa. No, doigrałam się...
Pierwszy, który mnie rozpracował!!! :mrgreen:
Tyle lat ciężkiej pracy nad wizerunkiem litościwej-acz-tasak-wprawną-dłonią-dzierżącej matki narodu legło w gruzach. Podziękować, Tomaszu, podziękować... :->

Tym niemniej buziak i dedykacja przyjęte - choć z mieszanymi uczuciami, biorąc pod uwagę, że są w komplecie z tym... czymś. :hehe:
:* Słodki Chłoptaś z Ciebie, mimo wszystko...

W temacie:
kenaz, świetny artykuł. "Wyspa złoczyńców" to jedna z moich ulubionych części serii.

Nieznany - 2012-09-25, 21:22

Córka Lavransa napisał/a:
Słodki Chłoptaś z Ciebie, mimo wszystko...
Ja Ci dam "słodki". :zlo :lol:
Córka Lavransa napisał/a:
czymś
Po prostu dostałaś krzesełkiem. :P
Kamil - 2013-01-23, 13:14

Przeczytałem "Tajemnice Tajemnic". Kiedys już czytałem, ale nie pamiętałem jej za bardzo, nie wracałem do niej i już wiem dlaczego... Sama intryga zła nie jest, umiejscowienie akcji w Bieszczadach i w Pradze też jest ok, ale te fragmenty przewodnikowe.... Nienacki chyba przepisywał przewodnik, brakowało mu tekstu do określonej odgórnie przez wydawce objętości? Historyczne fragmenty też nużą, w przeciwieństwie do tych np. z "Wyspy Złoczyńców" czy "Nowych przygód".

Taki sobie.

Aura - 2013-03-12, 16:43

Ach, uwielbiałam te książki :)
Przede wszystkim: Wyspę złoczyńców, Templariuszy, księgę strachów, Fantomasa - miałam go w domu i przeczytałam chyba z 20 razy :P Jeszcze złota rękawica była fajna, pamiętam, że mnie jakoś wzruszała ta książka.

Te późniejsze kontynuacje to już stanowczo nie było to... W większości bardzo słabe.
Ktoś wie, ile w ogóle ich jest, z 50?

Kamil - 2013-03-12, 19:48

Aura napisał/a:
Ktoś wie, ile w ogóle ich jest, z 50?

spójrz tu: http://www.wydawnictwo-wa...amochodzik.html
:mrgreen:

Aura - 2013-03-23, 16:24

Łooooł, chyba co tydzień ktoś pisze nową książkę :lol:
Asik - 2014-03-13, 00:49

Nienacki. Autor mojego dzieciństwa. Moja przygoda się rozpoczęła z Templariuszami, a potem wręcz namiętnie pochłaniałam pozostałe tomy. Pamiętam, że Straszny Dwór szczególnie mi się podobał. Rodzice się wtedy śmiali, że już całkiem dziecka nie mają, taki spokój był.

To były czasy ;) )

Córka Lavransa - 2014-04-15, 20:53

Przeczytałam dzisiaj znowu "Niesamowity dwór". Kolega Bigos nie ma sobie równych. :P
Natomiast - jak zwykle - do lekkiej furii doprowadziła mnie informacja, że w gronie dwóch mężczyzn + jedna kobieta to koleżanka Wierzchoń musiała zająć się podawaniem posiłków... :lol:

Gorm1 - 2014-11-18, 11:24

A wiecie, że nigdy nie czytałam tej serii, zawsze tylko filmy oglądałam.
Córka Lavransa - 2014-11-18, 14:47

To nadrób to koniecznie, Gorm1, filmy są... dziwne :shock: , a książki niezłe. :-D
elfrun - 2014-11-18, 15:49

Nigdy nie czytalam zadnej ksiazki z serii o Panu Samochodziku. Chetnie bym to nadrobila. Czy sa jakies czesci, ktorych akcja rozgrywa sie na Pomorzu??? Chetnie polaczylabym przyjemne z pozytecznym i przeczytala cos co pomoze mi przy okazji wypelnic nasze czytelnicze wyzwanie w 16 ksiazek dookola Polski.
Nieznany - 2014-11-19, 14:56

Kamil pewnie będzie lepiej pamiętał, ale zdaje mnie się, że "Księga strachów" (późniejszy tytuł "Pan Samochodzik i dziwne szachownice") miała miejsce na Pomorzu.

Wg Wikipedii:
Cytat:
Akcja powieści rozgrywa się nad jeziorem Jasień (nazwa nieistniejącego jeziora w obrębie Pojezierza Zachodniopomorskiego).

elfrun - 2014-11-20, 08:25

Nieznany napisał/a:
Kamil pewnie będzie lepiej pamiętał, ale zdaje mnie się, że "Księga strachów" (późniejszy tytuł "Pan Samochodzik i dziwne szachownice") miała miejsce na Pomorzu.

Wg Wikipedii:
Cytat:
Akcja powieści rozgrywa się nad jeziorem Jasień (nazwa nieistniejącego jeziora w obrębie Pojezierza Zachodniopomorskiego).


Dziekuje Nieznany! :) :*

Córka Lavransa - 2014-11-20, 12:32

Elfie, "Księga strachów" to jeden z moich ulubionych tomów. :) Polecam!
elfrun - 2014-11-20, 14:19

Córka Lavransa napisał/a:
Elfie, "Księga strachów" to jeden z moich ulubionych tomów. :) Polecam!


Teraz, po Twojej rekomendacji to juz nie mam odwrotu. :) Musze przeczytac. I przeczytam z radoscia. :)

Nieznany - 2014-11-20, 16:51

Jestem do Twoich usług, elfie :*

Jakby ktoś za to szukał książki z Mazur, to "Pan Samochodzik i Winnetou" jest moim ulubionym tomem z całej serii. :)

andy - 2014-11-20, 19:04

Ups. ciut tego było, bo poza Nienackim dopiski robił Pilpiuk. Te pierwsze czytałem wszystkie , ale dawno temu jak byłem piękny i młody. Ciut z tego mi jeszcze leży na półkach
elfrun - 2014-11-21, 20:13

Nieznany napisał/a:
Jestem do Twoich usług, elfie :*

Jakby ktoś za to szukał książki z Mazur, to "Pan Samochodzik i Winnetou" jest moim ulubionym tomem z całej serii. :)


Bardzo dziekuje Nieznany. :) Jestem pewna, ze jeszcze nie jeden raz skorzystam z Twoich rad.

Czesc "Pan Samochodzik i Winnetou" tez niedlugo przeczytam. Jak na to chwile to jestem bardzo swiezo po lekturze "Pana Samochodzika i Ksiegi Strachow". Ksiazka bardzo mi sie spodobala wiec siegne i po inne czesci, tym bardziej ze na najblizszy rok zaplanowalam sobie przeczytac sporo lektur z kanonu dla dzieci i mlodziezy.

Kamil - 2014-11-23, 22:35

Cześć, wróciłem :)

Nieznany napisał/a:
Jakby ktoś za to szukał książki z Mazur, to "Pan Samochodzik i Winnetou" jest moim ulubionym tomem z całej serii. :)


Jeśli chodzi o Mazury to dla mnie jednak "Nowe przygody" (czyli "Kapitan Nemo") i "Złota rękawica" - obie należą do jednych z moich ulubionych samochodzikowych. Choć niektórzy nie przepadają za "Złotą rękawicą".
elfrun, wszystkie są warte przeczytania, wszystkie od "Wyspy Złoczyńców" po "Złotą rękawice" czyli oryginalne pierwsze 11 tomów. A potem można sięgnąć jeszcze po "Skarb atanaryka", "Święty relikwiarz" (czyli "Uroczysko") i "Człowieka z UFO".

Ostatnie dwa tomy pod nazwiskiem Nienackiego: "Nieuchwytny kolekcjoner" i "Testament rycerza Jędrzeja" tak naprawdę napisał Ignaciuk, pierwszy jeszcze od biedy można przeczytać, drugiego sie nie odważyłem nawet zacząć po tym co sie o tym tomie dowiedziałem...

Z kontynuacji próbowałem Szumskiego (to chyba Ignaciuk), słabo było, Miernickiego (nuda), aż w końcu trafiłem na Niemirskiego, którego nawet da sie czytać. W pamięci mi został tom "Złoty bafomet" (w tym tomie wraca wehikuł!! akcja dzieje się nad jakimś jeziorem przy Piotrkowie Trybunalskim z tego co pamiętam) i "Przemytnicy" (akcja w moich okolicach - Narodowy Park Biebrzański). Pilipiuka nigdy nie sprawdzałem.

elfrun - 2014-11-24, 07:10

Kamil napisał/a:
Cześć, wróciłem :)

Nieznany napisał/a:
Jakby ktoś za to szukał książki z Mazur, to "Pan Samochodzik i Winnetou" jest moim ulubionym tomem z całej serii. :)


Jeśli chodzi o Mazury to dla mnie jednak "Nowe przygody" (czyli "Kapitan Nemo") i "Złota rękawica" - obie należą do jednych z moich ulubionych samochodzikowych. Choć niektórzy nie przepadają za "Złotą rękawicą".
elfrun, wszystkie są warte przeczytania, wszystkie od "Wyspy Złoczyńców" po "Złotą rękawice" czyli oryginalne pierwsze 11 tomów. A potem można sięgnąć jeszcze po "Skarb atanaryka", "Święty relikwiarz" (czyli "Uroczysko") i "Człowieka z UFO".

Ostatnie dwa tomy pod nazwiskiem Nienackiego: "Nieuchwytny kolekcjoner" i "Testament rycerza Jędrzeja" tak naprawdę napisał Ignaciuk, pierwszy jeszcze od biedy można przeczytać, drugiego sie nie odważyłem nawet zacząć po tym co sie o tym tomie dowiedziałem...

Z kontynuacji próbowałem Szumskiego (to chyba Ignaciuk), słabo było, Miernickiego (nuda), aż w końcu trafiłem na Niemirskiego, którego nawet da sie czytać. W pamięci mi został tom "Złoty bafomet" (w tym tomie wraca wehikuł!! akcja dzieje się nad jakimś jeziorem przy Piotrkowie Trybunalskim z tego co pamiętam) i "Przemytnicy" (akcja w moich okolicach - Narodowy Park Biebrzański). Pilipiuka nigdy nie sprawdzałem.


Wreszcie jestes z nami Kamil! :) Ale sie ciesze! :)

Dzieki za podpowiedz. Po Twojej rekomendacji zamierzam przeczytac wszystkie oryginalne czesci przygod Pana Samochodzika. :)

Nieznany - 2014-11-24, 18:47

Jedna rzecz, która się z Samochodzikiem nie udała, to ekranizacje książek - kto by się ich nie podejmował to były co najwyżej średnie :lol: A o kontynuacjach książkowych różnych autorów nawet nie mówię :-/
elfrun - 2014-11-25, 04:35

Nieznany napisał/a:
Jedna rzecz, która się z Samochodzikiem nie udała, to ekranizacje książek - kto by się ich nie podejmował to były co najwyżej średnie :lol: A o kontynuacjach książkowych różnych autorów nawet nie mówię :-/


Ciagle sie zastanawiam jak takiemu nalogowcowi telewizji (w czasach, kiedy bylam dzieckiem, teraz prawie wcale nie ogladam) udalo sie nie obejrzec nawet jednej zekranizowanej czesci przygod "Pana Samochodzika". W czasie czytania "Ksiegi Strachow" mialam za to nieustajace uczucie, ze juz kiedys to czytalam. Moze rzeczywiscie juz kiedys czytalam ta czesc i zapomnialam. W kazdym razie przygody Pana Samochodzika wciagnely mnie tak bardzo, ze wczoraj zaczelam czytac - "Pan Samochodzik i Templariusze".

Córka Lavransa - 2014-11-25, 12:23

elfrun napisał/a:
Ciagle sie zastanawiam jak takiemu nalogowcowi telewizji (w czasach, kiedy bylam dzieckiem, teraz prawie wcale nie ogladam) udalo sie nie obejrzec nawet jednej zekranizowanej czesci przygod "Pana Samochodzika".

Mnie się też nie udało, ale z zupełnie innych powodów... :P

elfrun - 2014-11-25, 21:13

Córka Lavransa napisał/a:
elfrun napisał/a:
Ciagle sie zastanawiam jak takiemu nalogowcowi telewizji (w czasach, kiedy bylam dzieckiem, teraz prawie wcale nie ogladam) udalo sie nie obejrzec nawet jednej zekranizowanej czesci przygod "Pana Samochodzika".

Mnie się też nie udało, ale z zupełnie innych powodów... :P


Powiem bez bicia, ze kiedy czytam ksiazki o Panu Samochodziku absolutnie nie odczuwam potrzeby, zeby ogladac ich ekranizacje, wole pozostac przy swoich wyobrazeniach. :)

PanSamochodzik - 2017-02-10, 12:16

Pan Samochodziki żyje i ma się dobrze. Fani Zbigniewa Nienackiego mają nawet swoją stronę:
http://pansamochodzik.net.pl :)


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group