Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

Literatura dziecięca - Harry Potter (Rowling J. R.)

Loki - 2011-10-01, 14:42
Temat postu: Harry Potter (Rowling J. R.)
Aż się dziwię, że nie ma takiego tematu :) Jak zapatrujecie się na fenoment młodego czarodzieja? Czy to dla Was tylko bajka dla dzieci, czy dorastaliście z nią, czy może będąc dorosłymi ludźmi, doceniacie pomysł? A może jest odwrotnie, nie lubicie Pottera i drażni Was?

Z chęcią podyskutuję, zwłaszcza z tymi którymi nie lubią Pottera, gdyż sama go uwielbiam :mrgreen:

Radament - 2011-10-01, 15:01

Ja też przepadam za Harrym Potteram, mimo że sporej ilości bohaterów po prostu nie lubię. Myślę, że wiele o mnie powie fakt, iż po przeczytaniu pierwszej części czekałam na list z Hogwartu :c
Nie przyszedł!

Loki - 2011-10-01, 15:29

Mam to samo, nie lubię większości bohaterów, a książki kocham. Ciekawy psychologiczny problem ^^
Córka Lavransa - 2011-10-01, 20:04

Lubię Harry'ego Pottera do tego stopnia, że mam i przeczytałam całą serię zarówno w oryginale, jak i w tłumaczeniu.

Co do postaci - jawią mi się jako mało emocjonująca masa, może szczególna sympatią darzę Freda i George'a, a reszta jest mi w zasadzie obojętna. Nieco bawi mnie Voldemort, największy czarnoksiężnik wszechczasów, który jest wiecznie niedoinformowany, wiecznie nie zdąża na czas i wiecznie ktoś mu rzuca kłody pod nogi. Kojarzy mi się z Leslie Nielsenem z Nagiej Broni. :mrgreen:

Ostatni tom serii uważam za haniebną porażkę, wątki zerżnięte z Matrixa i zakończenie zerżnięte z Danielle Steel drażnią mnie jak mało co. Moim ulubionym tomem jest "Czara ognia". :)

Kamil - 2011-10-01, 21:26

Uwielbiam. Miałem chyba 12 lat jak przeczytałem pierwsze 2 tomy (więcej nie było), pochłonąłem w moment i z niecierpliwością wyczekiwałem Więźnia Azkabanu. Od tamtej pory byłem wielkim fanem, założyłem strone internetową (w sieci była tylko strona Tytusa Hołdysa, może ktoś pamięta?) prowadziłem ją z 2 lata, miałem całą redakcje, nauczyłem się masy rzeczy, miałem hosting na sponsorowanym serwerze z powodu popularności strony. Potem stron namnożyło się cała masa (szczególnie po filmie) a ja straciłem zapał do prowadzenia strony, może trochę daltego, że nie podobało mi się jaki kierunek obrały fanowskie strony - większość uwagi skupiały na filmach, aktorach i plotkach. Ale wciąż wyczekiwałem na kolejne premiery i chodziłem o północy do księgarni.

Najbardziej lubię pierwsze 4 tomy (na prawdę nie umiem wskazać jednego), choć pozostałe tomy (a nawet 7 po wycięciu ostatniego rozdziału) też mi się podobają. Największą sympatię mam do Freda i George'a, chociaż głównych bohaterów też lubię, może poza Harrym w Zakonie Feniksa gdzie jest trochę trudny do zniesienia. Najciekawszą wg mnie postacią jest Snape. Co do Voldemorta: czytając nie miałem takich odczuć jak Córka, za to pojawiły się w trakcie oglądania filmu).

Tomy 1-4 czytałem wielokrotnie, 5 dwa razy, 6-7 raz. Z tego też powodu chętnie odświeżę sobie całość, ale tym razem w oryginale (tylko się przemóc muszę :) ), wydanie amerykańskie stoi już na półce (nie lubie tych brytyjskich okładek...).

Córka Lavransa - 2011-10-01, 22:40

Cytat:
(nie lubie tych brytyjskich okładek...).


Ja mam serię Bloomberg w twardej oprawie. Dostałam kiedyś ni z gruszki, ni z pietruszki szósty tom w tej formie i potem przez długi czas zbierałam resztę tak, żeby pasowała. Rysunki rzeczywiście trochę nie teges. :)

Kamil - 2011-10-01, 23:26

Córka Lavransa napisał/a:
Ja mam serię Bloomberg w twardej oprawie. Dostałam kiedyś ni z gruszki, ni z pietruszki szósty tom w tej formie i potem przez długi czas zbierałam resztę tak, żeby pasowała. Rysunki rzeczywiście trochę nie teges.

Pewnie wersja "children"? Bo ta "adult" nie była taka zła. W twardej+obwoluta mam Księcia, o takie: http://tnij.org/nncp no i cały zestaw w Paperback, tanie, słabe jakościowo, ale przeczytać można.

chyba Bloomsbury?:)

Córka Lavransa - 2011-10-01, 23:54

kenaz napisał/a:
chyba Bloomsbury?:)


Tak to jest, jak się cały tydzień siedzi na dziwacznych stronach, teraz już wszędzie widzę Bloomberg. :) Jasne, że Bloomsbury.

o, takie

Loki - 2011-10-02, 08:53

Voldemort wydaje mi się śmieszny. Niby jest strasznie zły, ale jest okropnie przerysowany i trochę taki "na siłę".

Ooo, Fred i George tak, tak, tak :) Chyba jedyne postacie z pokolenia Harry'ego, które trawię. Poza tym ze starszego pokolenia Lucjusz i Syriusz, reszta do odstrzału ^^ No, może i Hermiona.

Ostatni tom w ogóle mi się nie podobał, tak bardzo, że go do końca nie przeczytałam. Tomy 1-5 czytałam chyba z 15 razy, po prostu szał. Mój ulubiony to chyba "Więzień Azkabanu", chyba przez wątek Huncwotów i brak Lordzia Voldzia ^^

Aura - 2011-10-11, 15:38

Kocham Harry'ego, swego czasu byłam prawdziwą potteroholiczką :) Mnóstwo czasu spędzałam na forach potterowych, na czytaniu fanfików, na pisaniu fanfików, po prostu miałam głowę pełną Harry'ego :)

Córka Lavransa napisał/a:
Co do postaci - jawią mi się jako mało emocjonująca masa, może szczególna sympatią darzę Freda i George'a, a reszta jest mi w zasadzie obojętna.

A to dziwne, mi zawsze postaci wydawały się bardzo zróżnicowane, każda z nich jest inna. Właściwie wszyscy wydają mi się ciekawi i do większości czuję sympatię :)

Freda i George'a akurat zbytnio nie lubiłam, a raczej byli mi totalnie obojętni.

Mój ukochany bohater to Remus Lupin, taki oryginalny wilkołak. Byłam nim zauroczona :) Poza nim Snape, świetny, mroczny i zagadkowy. Dumbledore (jego historia to właściwie jedyna rzecz w 7 tomie, która mi się podobał), Hermiona. W mniejszym stopniu Luna, Fleur i Tonks. Siostry Black to też ciekawe, choć niesympatyczne postaci.

Nie trawię jedynie Ginny i Jamesa Pottera :evil:

Voldi faktycznie przerysowany, ale strasznie trudno jest stworzyć ucieleśnienie zła, które nie jest przesadnie przerysowane. Trzeba jednak przyznać, że Voldi miał ciekawą historię, przedstawioną w 6 tomie.

Z książek najbardziej lubię tomy 3, 4 i 5. Najbardziej chyba 3, ze względu na oryginalność i na kochanego Remusa. "Więzień Azkabaniu" to też jedyna ekranizacja, która przypadła mi do gustu.

M - 2011-10-11, 15:50

Szczerze powiedziawszy, nie przepadam za cyklem o Harrym z Portierni ;-) Czytałem tylko pierwszy tom i odniosłem wrażenie, że to taka typowa lektura dla dzieci - jedenastolatków i dwunastolatków. Właśnie przez ten typowy infantylizm powieści J.K. Rowling nie miałem nigdy ochoty i chęci sięgnięcia po kolejne przygody młodego czarodzieja. Gustuję w książkach kierowanych do zdecydowanie wyższej wiekowo grupy odbiorców niż czytelnicy przechodzący z okresu dzieciństwa o okres wczesnej młodości ;-)
Radament - 2011-10-11, 16:02

M napisał/a:
Czytałem tylko pierwszy tom i odniosłem wrażenie, że to taka typowa lektura dla dzieci - jedenastolatków i dwunastolatków.


Prawda. Myślę, że to dlatego ludzie, a przynajmniej dużo osób mi znanych będących w bliskim mojemu wieku, niejako dorastało z Potterem. Cykl tych książek także, co by nie powiedzieć, stawał się coraz bardziej poważny z każdym tomem. Dlatego tak dobrze się to czytało. Mimo, że teraz nie jestem wielką fanką całego cyklu, to pozostaje mi sentyment i nie powiem, dalej w jakiś sposób mi się podoba.

elfrun - 2011-10-11, 16:51

Zetknelam sie z Harry Potterem juz po trzydziestce. Przeczytalam piec pierwszych tomow. Ksiazka ma niesamowity klimat. Uwielbiam. :)
Raziel - 2011-10-11, 18:18

Ja tam miło wspominam, bo jedna z moich pierwszych książek, ale te dalsze tomy czytałem już z rozpędu. Nie do końca trafiał już do mnie ten świat czy postacie.
Córka Lavransa - 2011-10-11, 20:06

Aura napisał/a:
na czytaniu fanfików, na pisaniu fanfików


Brrr, fanfiki. To jest właśnie to, co zabiło tę serię, podobno Rowling chciała zadowolić wszystkich fanów i wyszło, jak wyszło, czyli nie wyszło. :-/ Choć nie wątpię, że miło się takie coś tworzy.

Aura napisał/a:
Luna


Pozytywna wariatka. Umiałabym się z nią dogadać. :)

Aura napisał/a:
"Więzień Azkabanu" to też jedyna ekranizacja, która przypadła mi do gustu


Nie pamiętam całości, bo widziałam ją tylko raz. Pamiętam tylko, że wyjątkowo nie pasował mi Oldman w głównej roli, zwłaszcza z tymi siwymi loczkami, szczerzący zęby z plakatów, jakby namawiał na wizytę u dentysty. Te plakaty mnie okropnie zraziły do tego filmu, miało być szaleńczo i groźnie, a było tragikomicznie.

Loki - 2011-10-11, 20:44

Fanfiki! Nie, tylko nie to! :-P Starałam się nie czytać fanfików potterowskich, bo zwykle są kiczowate. Zresztą ja w ogóle za fanfikami nie przepadam ^^

Luuuuna...trochę mnie dziewczę drażniło, przyznam, ale nie aż tak, by jej nie lubić.

Oldman wypadł targicznie w ekranizacji, dla mnie Syriusz i "Więzien Azkabanu" to najlepsze rzeczy, które mogły się tej serii przydarzyć, ale w filmie wypadło to tragicznie.

Radament - 2011-10-11, 20:49

Loki napisał/a:
Luuuuna...trochę mnie dziewczę drażniło, przyznam, ale nie aż tak, by jej nie lubić.


Luna była genialna w filmie *_* Taka, tak.. Jakby ciągle była naćpana. Wspaniała.

Loki - 2011-10-11, 20:52

W filmie troszkę lepsza niż w książce ;-)
Kamil - 2011-10-11, 22:01

Cytat:
Nie pamiętam całości, bo widziałam ją tylko raz. Pamiętam tylko, że wyjątkowo nie pasował mi Oldman w głównej roli, zwłaszcza z tymi siwymi loczkami, szczerzący zęby z plakatów, jakby namawiał na wizytę u dentysty. Te plakaty mnie okropnie zraziły do tego filmu, miało być szaleńczo i groźnie, a było tragikomicznie.

No właśnie Oldman w roli Syriusza... świetny aktor, ale mi w tej roli po prostu nie pasował - co w sumie było dziwne, bo duża część (właściwie większość) obsady była dobrana znakomicie, a szczególnie Ron, McGonagall, Luna, Dumblodore i Hagrid.

Lunę uwielbiam i w książce i w filmie! jest cudowna :evil3: aż chyba odpalę jutro film, żeby sobie na nią popatrzeć.. szkoda że tak jej mało.
Z dziewczyn irytowała mnie Ginny. Dziwiłem się, dlaczego Harry wolał ją od Cho - kto normalny oparłby się uroczej azjatce? ;-)

Radament - 2011-10-11, 22:23

kenaz napisał/a:
Z dziewczyn irytowała mnie Ginny. Dziwiłem się, dlaczego Harry wolał ją od Cho - kto normalny oparłby się uroczej azjatce?


Obie były głupie xD Ale prawda wolałam jednak Cho. Nie wiem dlaczego... chyba tylko z tego powodu, że nie była Giny, bo ta... To było takie straszne dziecię o.O

A jeśli o film chodzi, genialnie wypadła Hermiona w pierwszej części, wyglądała dokładnie tak jak powinna ^^

Kamil - 2011-10-11, 22:55

Cytat:
A jeśli o film chodzi, genialnie wypadła Hermiona w pierwszej części, wyglądała dokładnie tak jak powinna ^^

I zachowywała się jak Hermiona w pierwszej książce :) ale potem jakoś znormalniała i ogólnie jakby wyblakła.

Loki - 2011-10-12, 08:01

I Ginny i Cho do odstrzału :witch: Ale Cho bardziej, zwłaszcza ta książkowa, tak mnie niepomiernie wnerwiała, że miałam ochotę na miotnięcie owocem.

A Hermiona w filmie była idealnie odegrana, tak właśnie ją sobie wyobrażałam ^^ Zresztą Hermiona to jedyna dziewczynka, którą lubię, a byłam krytyczna wobec filmu, więc to duży sukces ^^

Aura - 2011-10-13, 11:55

M napisał/a:
Gustuję w książkach kierowanych do zdecydowanie wyższej wiekowo grupy odbiorców niż czytelnicy przechodzący z okresu dzieciństwa o okres wczesnej młodości

Szkoda, można przeoczyć w ten sposób niejedną wspaniałą książkę.

Loki napisał/a:
Starałam się nie czytać fanfików potterowskich, bo zwykle są kiczowate. Zresztą ja w ogóle za fanfikami nie przepadam ^^

Po fanfiki sięgam tylko wtedy, jeśli bardzo mnie zainteresuje kanon. Wtedy to jakby przedłużenie książki/filmu :)
Ale... kiczowate? :shock: Może mówisz o blogaskach pisanych przez 11-latki, w których zazwyczaj występują Huncwoci, Lilka i jej przyjaciółki ;-) Poza nimi są setki opowiadań, długich i krótkich, na poważnie i na wesoło itp. naprawdę bardzo dobrych, wiele z nich znacznie lepszych niż książka.
Za jedną z zalet Pottera uważam to, że okazał się tak inspirujący dla wielu autorów :)

Córka napisał/a:
To jest właśnie to, co zabiło tę serię, podobno Rowling chciała zadowolić wszystkich fanów i wyszło, jak wyszło, czyli nie wyszło

Może... Para Sev/Lily czy zakończenie bardzo mocno kojarzą sie z fanfikami xd
Żal mi było Severusa i szkoda, że Lily wybrała rozczochranego Pottera zamiast niego :evil:

Za Cho też nie przepadam. Chociaż w sumie była Krukonką i chyba dobrze czarowała podczas zajęć gwardii Dumbledore'a w 5 tomie, więc może była kimś więcej niż tylko zapłakaną lalunią ;-)
Ginny była okropna, ale w gruncie rzeczy poza nią nie było żadnej partnerki dla Harry'ego.

Lubię za to rodzinę Weasleyów całościowo, sceny z nimi, zwłaszcza w Norze, były pełne ciepła.

Loki - 2011-10-13, 12:12

Ja w sumie wszystkie fanfiki ze wszystkich fandomów uważam za kicz. Jestem za oryginalnością i własnym pomysłem. Nie zdzierżyłabym Pottera napisanego przez fankę. Tak samo, jak bym nie zdzierżyła czegoś Tada Williamsa napisanego nawet przez najbardziej utalentowanego fana. Może to uraz z dzieciństwa? :mrgreen:

Ale na poważnie, wszystko co udało mi się przeczytać kiedyś dawwnnnooo temu i było fanfikiem, było dla mnie niestrawne. Niestety nie wiem do jakiej grupy wiekowej należały autorki, ale wiem, że jedna miała lat 23 ^^

Radament - 2011-10-13, 17:46

Aura napisał/a:
Po fanfiki sięgam tylko wtedy, jeśli bardzo mnie zainteresuje kanon. Wtedy to jakby przedłużenie książki/filmu

spotkałam kilka naprawdę dobrych fanfików z Harrgo Pottera. Spodobały mi się głównie dlatego, że była to mniej więcej ta sama historia napisana z perspektywy innego bohatera. Tak więc miałam okazję jakby "dogłębniej" poznać Lupina czy Seversusa. Zdecydowanie popieram pisanie fanfików, niektóre naprawdę powalają bardziej, niż sama książka.

M - 2011-10-17, 10:28

Aura napisał/a:
Szkoda, można przeoczyć w ten sposób niejedną wspaniałą książkę.
Myślę, że w tym momencie musielibyśmy rozpocząć tak naprawdę dyskusję, która przypuszczalnie powinna trwać co najmniej kilka dni i zajęłaby kilkanaście stron na forum... Tyle, że najprawdopodobniej nie doszlibyśmy do żadnego sensownego konsensusu. Pytanie czy chcemy tego czy nie ;-) Szanuję twoje zdanie i oczywiście mogę poniekąd potwierdzić fakt, że rzeczywiście jako osoba dorosła czytając książki dla dorosłych mogę przeoczyć wspaniałą książkę należącą do kategorii książek dla dzieci czy młodzieży. To oczywiste i podejrzewam, że całkiem sporo takich książek w swoim życiu przeoczyłem. Nasuwa się tylko pytanie czy jako dojrzały czytelnik odczuwam z tego powodu jakikolwiek dyskomfort? Raczej niespecjalnie ;-) Zwłaszcza, że akurat po "Harry'ego Pottera" sięgnąłem z ciekawości czy to naprawdę jest tak dobre, jak się powszechnie uważa. Niestety, zawiodłem się, ale przynajmniej potwierdziłem fakt, że książki kierowane przez ich autorów do grupy wiekowej leżącej na styku literatury dziecięcej i młodzieżowej nie są dla mnie... i sięgnę po nie co najwyżej w momencie posiadania dzieci, aby potomkowi moich lędźwi poczytać przed snem... o ile wcześniej sam nie zasnę, co przy poziomie I tomu będzie niezmiernie ciężkie ;-) Tyle.
Loki - 2011-10-17, 14:06

Harry Potter być może był kierowany ku młodszej widowni, ale znam bardzo dużo osobników dorosłych, którzy zaczytywali się w tych książkach. Więc coś dla dorosłego czytelnika musi tam być ;-)

Wiem, wiem, po prostu Ci nie podeszło i ja rozumiem ^^

Atłasowa - 2011-10-18, 10:23

Ja byłam zdziwiona, jak bardzo Harry Potter mi podszedł, co prawda zaczęłam czytać, kiedy byłam jeszcze w targecie czytelnika młodzieżowego, ale ostatni tom skończyłam już na studiach. I fakt, że uważam się za "dojrzałego" czytelnika, który czyta "poważne" książki nie przeszkodził mi wcale wyobrażać sobie jak biegam z różdżką po Hogwarcie. Chyba po prostu tematy związane z czarownicami rozbudzają moją wyobraźnię, a jeśli przy tym są dobrze napisane i gładko się czyta, a w Harrym i w oryginale i w tłumaczeniu tak było, to czemu nie :) Jest za to wiele moich książek z dzieciństwa i yyy "młodzieństwa" po które za nic bym nie sięgnęła, przypuszczam, że kiedyś przeze mnie ubóstwiana "Ania z Zielonego Wzgórza" wywołałaby u mnie podobny odruch wymiotny jak większość literatury kobiecej.

P.S. Choć nie mam czasu na oglądanie, ciągle podoba mi się anime, ot z pewnych rzeczy się wyrasta,a z pewnych nie.

Córka Lavransa - 2011-10-20, 23:48

Aura napisał/a:
Ginny była okropna, ale w gruncie rzeczy poza nią nie było żadnej partnerki dla Harry'ego.


Zgoda, pytanie brzmi, po co jakakolwiek partnerka dla Harry'ego? Według mnie ta ostatnia część "po latach" była niepotrzebna. Może Rowling chciała coś w ten sposób zamknąć, udowodnić, że więcej tomów nie będzie, ale wyszło okropnie "harlequinowo".

Kamil - 2011-10-20, 23:57

Córka Lavransa napisał/a:
Według mnie ta ostatnia część "po latach" była niepotrzebna.

i te imiona ich dzieci! zgroza!

Córka Lavransa - 2011-10-21, 00:27

I ta przemowa tatusia do syna w tym temacie... Brrr... :lol:
Aura - 2011-10-21, 14:02

Wiecie, podobało mi się, że jego syn miał na drugie imię Severus. I mam nadzieję, że trafił do Slytherinu. To takie fajne zakończenie wieloletniej, odwzajemnionej niechęci Harry'ego do faceta, który mógł być jego ojcem.

Ale te imiona wszystkie razem brzmią faktycznie dość śmiesznie :) James Syriusz, Albus Severus i Lily Luna. Biedna Luna, zaliczyli ją do zmarłych :mrgreen: Czytałam zabawny fanfik, w którym Harry ma chyba z dziewięcioro dzieci i tłumaczy dziennikarzowi, że musi ich mieć tyle, żeby uhonorować zmarłych przyjaciół poprzez nadawanie ich imion :mrgreen:

[quote="CórkaLavransa:]Zgoda, pytanie brzmi, po co jakakolwiek partnerka dla Harry'ego? [/quote]
Myślę, że Rowling chciała, żeby Harry był takim typowym nastolatkiem z przygodami miłosnymi :mag:

Ale że Draco nie poślubił Pansy, to mnie bardzo zaskoczyło :-o

Córka Lavransa - 2011-10-21, 20:28

Aura napisał/a:
Ale że Draco nie poślubił Pansy, to mnie bardzo zaskoczyło :-o

Nie wiem, które z nich wyszłoby na tym gorzej... :mrgreen:

Aura napisał/a:
Myślę, że Rowling chciała, żeby Harry był takim typowym nastolatkiem z przygodami miłosnymi :mag:

Rozumiem, i popieram, to nawet było ok, te przygody z pierwszym pocałunkiem były nawet dość zabawne, albo to jak zbierali się z Ronem do tego, żeby jakieś dziewczyny zaprosić na bal. To wszystko było fajne i pasowało do całości. Zaczęło mnie irytować w momencie, kiedy zrobiło się z tego tanie romansidło, typu: "Odchodzę, będę walczył sam." "Nie, nie pozwolę ci odejść", "A jednak" Błeeeeee... I to słitaśne zakończenie po latach też wywołało poczucie strasznego niesmaku.

Kamil - 2011-12-26, 17:54

Kończę właśnie Pottera 1 po angielsku.. Strasznie irytuje mnie zamiana w amerykańskiej wersji nazwy Philosopher's Stone na Sorcerer's Stone :evil:
A poza tym czyta się całkiem przyjemnie, tylko że już mam kawał słownika z wypisanych słów, których znaczeń nie rozumiem lub tylko się domyślam... Czasem pare stron idzie całkiem gładko i 100% zrozumienie, a czasem jak jakieś zdanie w całości nie do pojęcia.. :-/ Choć z każdym rozdziałem łatwiej i przyjemniej :)

Nie bardzo rozumiem jak można twierdzić że tlumaczenie jest złe lub że oryginał lepszy, odnosze wrażenie że tłumacz zrobił kawał świetnej roboty, pierwszy z brzegu przykład: Sorting Hat > Tiara przydziału, jakże udane tlumaczenie, a takich ładnych transkrypcji jest więcej. Albo to tylko ja odbieram Sorting Hat jakoś źle, niemiło, nieklimatycznie.
Zresztą pewnie się czepiam, nie wiem jak to wygląda z punktu widzenia osoby dobrze mówiącej po ang. Bardzo fajnie są też przetłumaczone te wszystkie terminy dot. Quidditcha.

Córka Lavransa - 2011-12-26, 20:51

Przeczytałam Pottera w obu językach (mam wersję brytyjską, a zatem Philosopher's Stone) i w obu z jednakową przyjemnością. Podziwiam zarówno talent Rowling do wymyślenia nowych, ciekawych zjawisk i ich nazw (jak np. przywołany tu już quidditch), jak i fantastyczną moim zdaniem robotę tłumacza. Pan Polkowski spisał się na medal przy dość trudnym, niemal baśniowym tekście - brawa dla niego.
Kamil - 2011-12-26, 22:45

Właśnie skończyłem, super było :mg: Niby czytałem to już kilka razy a zaskoczyłem się tą roślinną pułapką od prof. Sprout (pamiętałem wersje z filmu, troche to zmienili). W moim odczuciu nie jest lepiej od tłumaczenia (tylko na równi), a już kilka osób mówiło mi, że po polsku gorzej (dlatego w ogóle na to uwagę zwróciłem), zastanawiam się skąd takie wnioski... Wciągnąłem się w ten świat na nowo, bardzo miło poznawać oryginał, chętnie sięgnąłbym po drugi tom, ale nie mogę, muszę pisać prace inżynierską bo czasu coraz mniej.

Zastanawia mnie jeszcze jedna rzecz: czy w polskiej wersji było o odczytaniu nazwy lustra od tyłu? tzn. czy któryś z bohaterów to zasugerował? coś mi się kojarzy że było, a w angielskiej mi umknęło.

A mam jeszcze po ang. "Quidditch through the ages", "Fantastic beast and where to find them" i "The tales of Beedle the Bard", którego nigdy jeszcze nie czytałem :D Nie mogę się doczekać.

edit. po ang Mirror of Erised, po polsku Zwierciadło Ain Eingarp, po naszemu ładniej i dzięki podziałowi na dwa słowa trudniej się domyśleć, że trzeba przeczytać od tyłu :)

Córka Lavransa - 2011-12-26, 23:39

kenaz napisał/a:
"The tales of Beedle the Bard",

Chętnie bym to przeczytała. Swego czasu zastanawiałam się nawet nad zakupem, ale były tylko w wersji polskiej, a chciałam właśnie po angielsku.

kenaz napisał/a:
Zwierciadło Ain Eingarp, po naszemu ładniej

O tym mówię, kiedy twierdzę, że tłumacz odwalił kawał dobrej roboty. :) Jakieś takie mam wrażenie, że z pasją podszedł do tej pracy. :)

Riza - 2012-01-02, 20:45

Jakoś długo nie mogłam wziąć się za Pottera. W końcu przeczytałam wszystkie części i pewnie nie przeczytam ich już więcej, ale zapamiętam miło. Jak mój brat trochę podrośnie to go zmuszę do HP, bo jednak każdy powinien mieć to w młodości za sobą.
Córka Lavransa - 2012-01-02, 20:47

Riza napisał/a:
każdy powinien mieć to w młodości za sobą

Odważna teza. :) Może kiedy twój brat dorośnie, to na topie będzie coś innego... Wiesz, za moich czasów to były "Dzieci z Bullerbyn". :)

Kamil - 2012-01-02, 21:05

Dla dziecka na topie jest to co rodzice mu podsuwają lub co znajdzie na półkach domowych. Moje dzieci Pottera poznają. Tak jak ja poznałem Pana Samochodzika, Dzieci z Bulerbyn, Bahdaja, Coopera i całą resztę :)
Ale co ja o dzieciach.. jeszcze wykrakam, a za młody jestem.

Do Pottera wracałem wielokrotnie, tylko siódemkę raz czytałem. Teraz mam dużą chęć wszystko powtórzyć po angielsku, ale czasu brakuje.. :( Leży i korci a ja potrzebuje dużo silnej woli żeby się oprzeć. Co jest z tą serią?! :mrgreen:

Córka Lavransa - 2012-01-02, 21:23

kenaz napisał/a:
Co jest z tą serią?! :mrgreen:

Nie mam pojęcia, co jest, ale mam właśnie tak, że jak mam ochotę przeczytać coś fajnego, zabawnego, lekkiego, to najczęściej jest to któryś z pierwszych tomów. Chyba najczęściej "Czara ognia". :)

tomi94 - 2012-06-27, 01:08

HP ujdzie, ale zdecydowanie wolę od książek Rowling, książki Ricka Riordana! Seria o Percym Jacksonie, jak dla mnie, kładzie HP na łopatki ;-) :) Ostatnio do księgarń trafiła nowa książka Riordana - Cień Węża, zapewne na dniach się wybiorę po nią, gdyż zapowiada się nieźle :P
Kitty - 2012-06-27, 13:40

Uwielbiam Harry'ego, a raczej - darzę przeogromnym sentymentem. :)
Pierwszy tom dostałam w wieku 7 lat, czyli tuż po jego ukazaniu się w polskich księgarniach. Z miejsca wpadłam, a sumując ile razy przeczytałam wszystkie tomy... to był nałóg. ;-)
Do dziś bardzo miło to wspominam i naturalnie Harry kojarzy mi się z dzieciństwem. Jedyne, co mnie w tej serii zirytowało, to epilog. Jest okropny i napisany na siłę.
A tak ogólnie to podziwiam Rowling. Trzeba mieć megawyobraźnię, żeby napisać coś takiego. :)

Nieznany - 2012-06-27, 15:25

To na prawdę pięknie, że Rowling rozpala wyobraźnię młodych czytelników, którzy z ciekawości sięgną może po inne podobne i inne książki i wciągną się do czytelnictwa. :) Potrzeba takich pięknych opowieści, które rozbudzają wyobraźnię, Polacy również mogą się takimi pochwalić, że wymienię tylko powieści o Tomku Wilmowskim i te o Panu Samochodziku, budzące ciekawość w paru już pokoleniach naszych młodych ludzi. :)
Radament - 2012-06-27, 15:28

Mi się tam Harry Potter bardzo podobał... znaczy dalej mi się bardzo podoba, do póki nie zaczynam myśleć o tym, jak tak pokazana przez Rowling społeczność czarodziejów może funkcjonować. Ostatecznie dochodzę bowiem do wniosku, że... Książka jest pełna nieścisłości jeśli chodzi o sens i egzystowanie wykreowanego przez nią świata.
Niemniej i tak uważam, że fajnie byłoby dostać list z Hogwartu :3

Nieznany - 2012-06-27, 16:37

Mnie się osobiście najbardziej podobały fanfiction (fanfiki) potterowskie, niektóre są lepsze od oryginału. :) Gorąco polecam fanom, polecam zwłaszcza trylogię Enahmy w tłumaczeniu Mirriell: I część, II część, III część. :)
Radament - 2012-06-27, 17:11

Nie wszystkie fanficki są dobre. Ale nie powiem, niektóre super. Chociaż większość ludzi, jakoś nie za bardzo chce mi pisać o Roni, a ja lubię Rona :3
Kamil - 2012-06-27, 17:21

Kitty napisał/a:
Jedyne, co mnie w tej serii zirytowało, to epilog. Jest okropny i napisany na siłę.

Oj to jest nas coraz więcej :(

Fanficów nigdy nie czytałem, bo to jak z ebookami, tekst na ekranie..

W późniejszych tomach nie bardzo mogłem pojąć idee pojedynów między czarodziejami. Ten dobry miał zakazaną Avadę, przed którą nie mógł się obronić (brak blokującego zaklęcia).

I zdenerwowało mnie to jak zginął Syriusz.

Nieznany - 2012-06-27, 18:00

kenaz napisał/a:
Fanficów nigdy nie czytałem, bo to jak z ebookami, tekst na ekranie..
To trzeba było wydrukować. :-P No i ja też należę do grupy osób, którym się nie podobał epilog.
Radament - 2012-06-27, 18:39

kenaz napisał/a:
Ten dobry miał zakazaną Avadę, przed którą nie mógł się obronić (brak blokującego zaklęcia).

Nie no bez przesady, Avady mógł teoretycznie użyć każdy. Ci dobrzy nie używali tak potwornego zaklęcie dlatego, że byli tymi DOBRYMI x]

Nieznany napisał/a:
No i ja też należę do grupy osób, którym się nie podobał epilog.

A mi się podobał. I wszyscy żyli długo i szczęśliwie ^^

Kamil - 2012-06-27, 18:54

Cytat:
Nie no bez przesady, Avady mógł teoretycznie użyć każdy. Ci dobrzy nie używali tak potwornego zaklęcie dlatego, że byli tymi DOBRYMI x]

no tak, jak w każdej bajce: dobro jest słabsze i powiedziałbym ułomne (przed ich expeliarmusem albo innym czarem blokady były), ale i tak zwycięża :)

Radament napisał/a:
A mi się podobał. I wszyscy żyli długo i szczęśliwie ^^

Wolałbym bez przeskoku w czasie. Po prostu Voldemort zginął i żyli długo i szczęśliwie.

Radament - 2012-06-27, 18:57

kenaz napisał/a:
Wolałbym bez przeskoku w czasie. Po prostu Voldemort zginął i żyli długo i szczęśliwie.

No w sumie tez można.

kenaz napisał/a:
no tak, jak w każdej bajce: dobro jest słabsze i powiedziałbym ułomne (przed ich expeliarmusem albo innym czarem blokady były), ale i tak zwycięża

A siła przyjaźni xD ?!

Kitty - 2012-06-27, 20:40

W Harry'm ewidentnie widać tę siłę przyjaźni ;-) Dobrzy łączą siły i dlatego wygrywają :mrgreen: Poza tym Lily oddała życie za Harry'ego i stworzyła tę barierę ochronną, co też miało niemały wpływ na fabułę.
A epilog i tak mi się nie podobał. Autorka mogła albo się bardziej przyłożyć, albo go olać i pozostawić fanfikowcom większe pole do popisu w wymyślaniu lepszych imion bądź krzyżówek :mrgreen:

Córka Lavransa - 2012-06-27, 20:45

kenaz napisał/a:
Wolałbym bez przeskoku w czasie. Po prostu Voldemort zginął i żyli długo i szczęśliwie.

A ja bym wolała, żeby wybranym okazał się Neville. ;-)

Nieznany - 2012-06-28, 11:21

A ja bym wolał, żeby wygrał Voldemort, bo tego się nikt nie spodziewał, o! 8-)
Kate4484 - 2012-07-02, 01:23

Och, to była pierwsza seria w którą się tak mega, mega wkręciłam. Gdy zaczynałam czytać na rynku były 4 tomy, które czytałam ciągiem (pamiętam ze były wtedy ferie). Nigdy nie zapomnę gdy czytając Czarę ognia i prawie nie opuszczając pokoju któregoś wieczoru przyszła do nie mama i pytała się czy wszystko ok bo od paru dni prawie mnie nie widuje i czy może zeszłabym na dół posiedzieć trochę nią i z tatą. Byłam taka strasznie nieszczęśliwa, że musiałam z nią zejść :lol: Później HP zaraziłam rodzeństwo cioteczne i za każdym razem gdy się spotykaliśmy godzinami dyskutowaliśmy o książkach :)

Moimi ulubionymi częsciami są chyba Więzień Azkabanu i Czara ognia. Co nie znaczy że pozostałych nie lubię :) Najbardziej lubiłam chyba Hermionę chociaż bardziej lubiłam niż nie lubiłam główne trio. Ale pamiętam, że momentami Harry mnie irytował.
Pierwsze pięć części czytałam 2 lub 3 razy, pozostałe już tylko po razie. Przez co z końcowych części mam małe luki w pamięci. Nawet jak szłam na ostatnią częśc filmu do kina to się łapałam na tym, że pewnych rzeczy nie pamiętam.

HP zawsze będzie bardzo ważną dla mnie ksiązką. I nigdy nie zapomnę czasów gdy czytałam pierwsze cztrey częsci.

Kamil - 2012-07-02, 10:41

Kate4484 napisał/a:
Ale pamiętam, że momentami Harry mnie irytował.

Mnie tylko w piątym tomie.
Witaj na forum :)

Córka Lavransa - 2012-07-02, 11:01

Kate4484 napisał/a:
Ale pamiętam, że momentami Harry mnie irytował.

Mnie nawet częściej, ale to moja stała przypadłość, że nie przepadam za głównymi bohaterami... ;-)

Kate4484 - 2012-07-02, 18:33

kenaz napisał/a:
Mnie tylko w piątym tomie.


Tak, w tej części chyba najbardziej poleciał z wkurzaniem czytelnika.

kenaz napisał/a:
Witaj na forum :)


Również witam :)

Dolly - 2012-07-08, 01:37

Uwielbiam Harrego, choć teraz przerzuciałm sie raczej na horrory i thrillery.
Evww - 2012-07-17, 18:57

Bardzo lubię całą serię. Ostatni tom podobał mi się najmniej, nie miał takiej lekkości...Co nie zmienia faktu że to dobra książka :) Ale smutno mi było gdy zginął Syriusz, a potem Lupin.
Kitty - 2012-07-20, 09:44

Fakt.
W ogóle to Rowling z zimną krwią wymordowała kilku wspaniałych bohaterów (do dziś nie pogodziłam się ze śmiercią Freda :-/ ).

Kamil - 2012-07-20, 11:10

Fred i Syriusz powinni przeżyć, zginąć powinien Potter. Śmierć Dumblodore była dobra i ciekawa, chociaż z kumplami dość szybko wydedukowaliśmy że w siódmym okaże się że to układ Dumba i Snapa.
Radament - 2012-07-20, 11:26

Ale w sumie, nie dziwię się że w ostatnim tomie zginęło tyle osób. Ostatecznie można to zrzucić na losowość przypadków. mimo, że nie chciałam aby na przykład Fred zginął, bo bardzo przepadam za bliźniakami, to rozumiem że podczas takiej bitwy mogło się to spokojnie zdarzyć.
I sądzę, że to fajnie, iż Potter przeżył. Ostatecznie mu się trochę należy bycie szczęsliwym x]

Goldi_91 - 2012-09-03, 11:00

kenaz napisał/a:
układ Dumba i Snapa.

To mi się spodobało w siódmej części. Rowling świetnie to rozegrała.
Zawiodłem się jedynie na zakończeniu. Spodziewałem się czegoś bardziej skomplikowanego oraz rzecz jasna śmierci Harry'ego.
Śmierć kilku głównych bohaterów moim zdaniem była dobrym posunięciem autorki. Troszkę dramatyzmu jeszcze nikomu nie zaszkodziło. "I żyli długo i szczęśliwie..." zostawmy dla małych dzieci :P

Vesper - 2012-09-03, 17:32

Może trudno w to uwierzyć, ale są "dorośli", którzy lubią happy endy.
Nieznany - 2012-09-03, 22:08

Owszem, ja również lubię happy endy, ale podoba mi się, kiedy autor potrafi zabić swoich bohaterów, i to lubianych przez czytelników (na przykład -> G. R. R. Martin), ale nie za pomocą pustych kartonów lub szpitalnego łóżka i ichniej podłogi, tylko umiejętnie, żeby miało to związek z fabułą i pozostało "w konwencji" - a to wcale nie jest proste.
Vesper - 2012-09-04, 20:31

Chcesz powiedzieć, że puste kartony nie zrobiły na Tobie wrażenia?!
Nieznany - 2012-09-04, 20:42

Owszem, zrobiły. Mianowicie rozstania zawsze mnie rozczulają a Wena musiała się rozstać z autorami scenariusza tego odcinka kategorycznie i nieodwołalnie. :cry:
Żabka - 2012-09-05, 08:52

Swoją drogą warto pamiętać, że kartony też mogą zabić, więc trzeba uważać w co się wpada, bo może jednak się opłaca do rowu ;)
:hehe:

Nieznany - 2012-09-05, 09:34

Tak, ale jaki to ma właściwie związek z niejakim Harrym P.? :lol: Zbłądziliśmy na manowce offtopu. :)
Ravena - 2012-09-05, 20:03

Vesper napisał/a:
Może trudno w to uwierzyć, ale są "dorośli", którzy lubią happy endy.

To prawda :)
Goldi_91 napisał/a:
Spodziewałem się czegoś bardziej skomplikowanego oraz rzecz jasna śmierci Harry'ego.

Co wy tak wszyscy z tym uśmiercaniem? Krwiożerczy... A jak czytają sagę Martina to potem dziesięć postów biadolenia, gdy im pisarz zabija bohatera... ;)
A poważniej, traktuję ulubione postaci literackie, jak przyjaciół. Nie chciałabym, żeby któryś z moich przyjaciół umierał, w dramatycznych czy nie okolicznościach, ne? Wolę, gdy sobie żyją długo i szczęśliwie. Akurat Rowling wyszła z zakończenia obronną ręką i nie dostrzegam u niej ani przesłodzenia, ani "kartonów". Trochę optymizmu! ^^

Kamil - 2012-09-05, 21:59

Ravena napisał/a:
A jak czytają sagę Martina to potem dziesięć postów biadolenia, gdy im pisarz zabija bohatera...

Bo Martin uśmierca tylko dobrych. Powinno być po równo!
A mi brakuje Neda :( albo kogoś w zastępstwo..

Ravena napisał/a:
nie dostrzegam u niej ani przesłodzenia,

Epilog jest przesłodzony do bólu. I zbędny. Gdyby nie to to nic bym nie mówił :) Szczególnie bolą mnie te imiona ich dzieci :roll:

Radament - 2012-09-05, 22:43

kenaz napisał/a:
Szczególnie bolą mnie te imiona ich dzieci

W sumie mi się po prostu nie podobają ale jak o tym pomyśle, to dlaczego nie? Nie spodziewałabym się po Harrym, żeby nie upamiętnił jakoś poległych przyjaciół. To ten typ x]

Vesper - 2012-09-06, 12:13

kenaz napisał/a:
Bo Martin uśmierca tylko dobrych. Powinno być po równo!
A mi brakuje Neda :( albo kogoś w zastępstwo..

Ned był głupi i sam sobie to ściągnął na głowę, ale masz rację te na prawdę wnerwiające postacie niestety jakoś nie chcą walnąć w kartony...

A wracając do głównego tematu to odrobina słodzenia na koniec nie jest znowu taka straszna. Jak się podsumuje wszystkie tomy to tego cukru nie ma znowu tak dużo.

Kamil - 2012-09-06, 14:15

Vesper napisał/a:
Ned był głupi i sam sobie to ściągnął na głowę,

To prawda. Mimo wszystko wzbudzał sympatię, nie pasował do tego świata z tym całym swoim honorem...

Vesper napisał/a:
Jak się podsumuje wszystkie tomy to tego cukru nie ma znowu tak dużo.

No nie. Czy ja coś mówię? Uwielbiam tą serię. Tomy 1-4 są rewelacyjne, czytałem -naście razy. Tom piąty też mnie nieźle ekscytował (dom syriusza, voldemort żyje!, ministerstwo magii poraz pierwszy.. ale pare rzeczy nie zagrało do końca). Dwa ostatnie tomy też czytałem z przyjemnością, chociaż już nie taką. Może inaczej bym na nie spojrzał gdyby nie było trzeba tyle czekać.

Ewuskaa7 - 2012-09-06, 14:33

Ja też uwielbiam Harrego, mam wszystkie 7 tomów, zresztą uwielbiam książki w każdej postaci, czytam je nałogowo :) ...
Kamil - 2012-09-06, 15:44

Ewuskaa7 napisał/a:
, mam wszystkie 7 tomów

A Quiddith przez wieki i Fantastyczne zwierzęta? I The Tales of Beedle the Bard? :)

motylek727 - 2012-11-27, 11:53

Widzieliście nowe wydanie HP? Jak dla mnie nie jest takie znowu najgorsze, ale chyba wolę stare, kolorowe okładki.


Ravena - 2012-11-27, 12:00

Mnie się to wydanie bardzo podoba, gdybym miała kupować zdecydowanie wybrałabym te okładki. Wybitnie mi odpowiadają graficznie :)
Radament - 2012-11-27, 17:44

O bardzo ładne! Nawet wydaje mi się, że lepiej prezentuje się niż te kolorowe... Z drugiej strony, te kolorki zawsze pozwalały mi z daleka dostrzec jaki to tom i nie miałam problemów z szukaniem x]
motylek727 - 2012-11-27, 17:55

Te nowe są takie... eleganckie trochę xD
Kamil - 2012-11-27, 18:00

Ano ładna okładka. Ciekawe czy, tak jak angielski pierwowzór, ma obwolutę?
Radament - 2012-11-27, 18:21

A swoją drogą czy są gdzieś zdjęcia tego wydania od przodu? Zastanawiam się czy tam jest jakiś rysunek, albo coś..
Ravena - 2012-11-27, 21:11

Okładki od frontu :)
Radament - 2012-11-27, 22:11

O bardzo mi się podobają! Chociaż ten "Więzień Azkabanu" jakoś tak kiepsko mi leży :/ Reszta jest cacy i chętnie bym postawiła na półce ^^
Nieznany - 2012-11-27, 22:49

Radament napisał/a:
Chociaż ten "Więzień Azkabanu" jakoś tak kiepsko mi leży :/
No tak, Ty byś wolała dementora na okładce :mg:
Kamil - 2012-11-27, 22:49

Eh, chciałbym mieć. Ale to byłaby już fanaberia.. trzeci zestaw :lol:

Jeśli chodzi o brytyjskie wydanie to tylko ta wersja, ta dla dzieci zupełnie mi nie podeszła (chociaż tom szósty całkiem całkiem: http://upload.wikimedia.o...lood_Prince.jpg

Radament - 2012-11-27, 23:14

Dementor byłby przedni... No po prostu ta akurat mi najbardziej jakoś sztucznie wygląda xD
Czarna_Smoczyca - 2012-11-28, 19:48

Moim skromnym zdaniem nowe wydanie takie bardziej dla doroslych, a kolorowe dla dzieci. Szkoda, ze go nie bylo wczesniej bo juz sobie sprawilam to kolorowe. Bedzie dla córy. A to by mi pasowalo kolorystycznie do Sapkowskiego
strupitis - 2012-12-05, 15:34

Książka mi się bardzo podobała. Gorszymi częściami są jak dla mnie przedostatnia i ostatnia część przygód Harrego, ponieważ wydaję mi się, że można to by było lepiej zakończyć i ułożyć niż poszukiwania horkruksów.
m4rt4 - 2013-01-08, 16:28

Moja przygoda z fantastyką rozpoczęła się właśnie od Harry'ego, dlatego mam do tej książki pewien sentyment. Mam nadzieję, że gdy mój synek podrośnie jeszcze parę lat tak samo zakocha się w przygodach młodych czarodziejów.
Najbardziej lubię piątą cześć Zakon Feniksa (mimo, że w tej części pojawia się śmierć "dobrych" bohaterów).

Kamil - 2013-09-12, 22:57

Będzie nowy film :mrgreen:

http://hatak.pl/artykuly/...ii-harry-potter
Cytat:
Film ma być inspirowany książką "Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć" autorstwa J.K. Rowling, która opisywała wszystkie magiczne stworzenia z cyklu powieści o Harrym Potterze. Czytamy, że Warner Bros. chciał zrobić adaptację tej książki, a zamiast tego J.K. Rowling zaprezentowała im pomysł na kinową serię.

Pisarka zadebiutuje jako scenarzystka i zarazem sama wymyśliła oryginalną historię do pierwszego filmu nowej serii, inspirując się książką własnego autorstwa. Ma ona skupiać się na fikcyjnym tajemniczym autorze wspomnianej książki imieniem Newt Scamander. Sama autorka zaznacza, że nie jest to ani sequel, ani prequel, ale rozwinięcie uniwersum. Akcja ma rozgrywać się 70 lat przed wydarzeniami z pierwszego filmu.


Ja sie ciesze :) Cokolwiek związanego z Potterem wezmę. Żal tylko, że to nie chodzi o książkę.

Tifa Lockhart - 2014-02-25, 12:56

W piątek na dobry sen przeczytałam ''Baśnie Barda Beedle'a''. Nie rozumiem dlaczego nie zrobiłam tego wcześniej. :D Jest to zbiór pięciu ciekawych historii. Bohaterami są czarodzieje i czarownice, ale myślę, że spokojnie mugole mogą je przeczytać. :P Najbardziej podobało mi się ''Włochate serce''. Każda z nich zawiera oczywiście pouczający morał. Książka trafiła już na listę pozycji, które kiedyś na pewno będę mieć w swojej biblioteczce.
Asik - 2014-03-13, 00:45

Zgadzam się. Baśnie są świetnym uzupełnieniem serii. Aż się łezka w oku kręci jak się pomyśli, że się dorastało z tą książką. Ja, tak jak chyba tak jak wszyscy czekałam na list z Hogwartu. Myślę, że gdybym go teraz dostała, to też byłabym w stanie wszystko rzucić i pojechać :)

Każda książka ma swój klimat. Początkowe są bajkowe, wraz z kolejnymi tomami stają się bardziej poważne. W świetny sposób można dostrzec zmiany jakie dochodzą w Harrym. Książka bawi, uczy, wychowuje - mój nr 1. <3

Raziel - 2014-03-22, 12:52

http://ksiazki.polter.pl/...-Pottera-w67813

Ot, ciekawostka.

Ribati - 2014-03-22, 13:07

Troszkę niewczas o tym pomyślała, ale wypełnić portfel będzie miło :d
Raziel - 2014-03-22, 13:16

O, cześć Ribati :)
Ribati - 2014-03-22, 13:20

Dzień dobry :3
Kamil - 2014-03-22, 13:39

Niefajnie. Ta ochrona dzieci przed wszystkim co mniej przyjemne staje sie absurdalna. Potem takie dziecko histeryzuje jak sie dowie że mięso które je to świnka czy kurczaczek. HP już jest wystarczająco dziecinny i nadaje sie dla maluchów.
Ribati - 2014-03-22, 13:50

Według tego co jest mi wiadome, maluch nie umie bądź dopiero uczy sie czytac xD i kłania sie jeszcze kwestia tego czy wgl zrozumie co przeczyta :d
Córka Lavransa - 2014-03-22, 20:54

Co za bzdurny pomysł. :-/

Ja wczoraj przeczytałam pół pierwszego tomu. Raduje, jak zawsze. :-D

Yacek - 2014-03-23, 11:14

Wątpię, czy przeczytawszy ugrzecznionego pottera dzieci będą chcieli później sięgnąć po oryginał. Chociaż z drugiej strony, sam chętnie bym przejrzał Podróże pana kleksa w wersji hardokorowej.
Utopiste - 2014-03-24, 10:19

też nie widzę sensu w nadmiernym trzymaniu dzieci pod kloszem, szczególnie że w telewizji na co dzień mają taką dawkę przemocy, że przeczytanie o kilku umierających postaciach (HP nie jest przecież przesadnie krwawy czy brutalny) nie skrzywi ich psychiki. Jak dla mnie typowe odgrzewanie kotleta czyli przyda się trochę więcej pieniędzy (co znaczy do młodszych? Maluchy nie przeczytają kilku 300-400 stronicowych tomów, a dzieci z wyższych klas podstawówki spokojnie mogą sięgnąć po pierwsze tomy, a później po pozostałe). Nie trafia do mnie ten zabieg.
Irmina - 2014-08-07, 19:23

Och, jestem totalną Potterhead!
Uwielbiam całą serię, moja ulubiona ze wszystkich książek na świecie!
A zwłaszcza trzecia część, czytałam ją najwięcej razy :)
Uwielbiam Syriusza, bliźniaków, Hermionę, Lunę, Hagrida...
Nienawidzę jednie Umbridge i Bellatriks!

sylwica87 - 2014-11-21, 17:39

Pierwszy raz HP czytałam będąc w gimnazjum, w sumie to pochłaniałam te części które już były w 1-2 noce. Z czytaniem w ciągu dnia było kiepsko, bo nic nie było w stanie oderwać mnie od książki co doprowadzało mamę do szału :) Ostatnia część wcale mi się nie podobała, jakoś tak dopiero za drugim podejściem ja przeczytałam. Ulubiona to Czara ognia :) Z postaci to najbardziej polubiłam Hagrida - chyba z powodu jego zamiłowania do zwierząt :) No i rozrywkowych bliźniaków oczywiście :)
Miałam też kilka podjeść do obejrzenia filmów, ale jakoś tam za każdym razem przerywałam i w całości nic nie obejrzałam. Zdecydowanie dużo bardziej podobają mi się książki niż ich ekranizację.

castagna - 2016-09-25, 19:16

wstyd się przyznać, ale serii jeszcze nie czytałam, a filmy dopiero w całości jakieś dwa lata temu obejrzałam, w sumie chciałabym przeczytać, ale obawiam się, że już by mi się to nie spodobało...
Kamil - 2016-11-07, 19:21

Skończyłem właśnie Harry Potter and the Cursed Child.
Nie miałem oczekiwań, nie czekałem, zorientowałem się że wyszła jak zobaczyłem w marketach i jakoś pare tygodni później wpadł mi w ręce ebook.

Wciągnąłem się właściwie już po pierwszych kilku stronach (a chciałem tylko sprawdzić pierwszy rozdział i kupić wersje PL książkową), a skończyło się szybko (na drugi dzień) i teraz czuje sie jak po skromnej przystawce, a nie wiadomo czy i kiedy wyjdzie główne danie. Zasmuca mnie to niepomiernie, bo powrót do starych znajomych był może i niesatysfakcjonujący, ale dał mi sporo frajdy i uświadomił mi, jak bardzo lubie ten świat :) Do tego stopnia że chyba odświeżę sobie ostatnie tomy w wolnym czasie.
Książke polecam, jak ktoś nie ma zbyt wygórowanych oczekiwań i nie liczy na to, że to prawdziwy ósmy tom, to nie będzie zawiedziony.


PS. Może jakby jeszcze troche mniej tych fragmentów o problemach "ojciec-syn"... naciągane to, ludzie nie takich ojców mają, a synalek Harrego odwala niezły burdel tylko dlatego, że nie czuje sie wystarczająco kochany i akceptowany. No ale jakiś pretekst do opowieści musi być.

Ishikawa - 2016-11-08, 12:30

Przyznam się, że ,mnie ta nowa część rozczarowała.
Czytając to miałam takie myśli,że wolę aby moi bohaterowie z młodszych lat nie dorastali i niemieli prblemów rodzinnych :P
Harry swoim zachowaniem mnie rozczarował.
Ale wśród znajomych jestem jedyna ze swoją opinią, wielu moich znajomych ocenią ją w skali 7-8/10 :)

Kamil - 2016-11-09, 08:34

Ishikawa napisał/a:
Harry swoim zachowaniem mnie rozczarował.

Był sobą po prostu, mnie rozczarował już wielokrotnie wcześniej, np. w tomie numer 5 :) Bardziej bym sie przyczepił do dorosłego Rona, tak świetna postać okazuje sie teraz mało znacząca i mało zabawna.

Aura - 2016-12-19, 15:43

Cytat:
Ale wśród znajomych jestem jedyna ze swoją opinią, wielu moich znajomych ocenią ją w skali 7-8/10

Znajomi pewnie fanfików nie czytają :) Jest wiele świetnych, więc mieliby wyższe oczekiwania.
Ja za tę "8 część" nie mogę się zabrać, czytałam fragmenty i wydaje się bez sensu.
Też mam ostatnio fazę na Pottera, ale po prostu odświeżam książki i odkrywam nowe fanfiki, ogólnie mam opory przez uznaniem Cursed Child za oficjalną 8 część.

Za to podobał mi się bardzo film "Fantastyczne zwierzęta".

Tifa Lockhart - 2016-12-29, 08:40

Kamil napisał/a:
teraz czuje sie jak po skromnej przystawce, a nie wiadomo czy i kiedy wyjdzie główne danie. Zasmuca mnie to niepomiernie, bo powrót do starych znajomych był może i niesatysfakcjonujący, ale dał mi sporo frajdy i uświadomił mi, jak bardzo lubie ten świat :)

Mam takie same odczucia. Chciałabym, żeby "Przeklęte Dziecko" było wstępem do napisania nowej książki przez Rowling.
Książkę dostałam od Mikołaja i bardzo szybko ją przeczytałam. Przez pierwsze strony przeszkadzał mi sposób zapisu tekstu (w końcu to scenariusz), ale potem się wciągnęłam i przestałam to zauważać. Sama fabuła mnie nie porwała, czytałam lepsze fanfiki, a to właśnie taki długi fanfik. Harry irytujący tak jak dawniej, ale przyjaźń Albusa i Scorpiusa to już ciekawie poprowadzony wątek.
Spoiler:
Delfi jako córka Voldemorta i Bellatrix- czytałam X opowiadań na ten temat, zazwyczaj to jednak Hermiona okazywała się córką Czarnego Pana. I to uważam za największą głupotę, samo to, że Voldemort miał dziecko.Same podróże w czasie i ich konsekwencje dosyć ciekawe- np. ślub Rona i Padmy.
Ale co chwilę jednak myślałam o tym, że wcale nie czuć tutaj tej atmosfery, która występowała w poprzednich częściach, oceniam 5/10


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group