Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

Kryminał, Thriller, Sensacja - "Sherlock Holmes"

Loki - 2011-09-24, 09:20
Temat postu: "Sherlock Holmes"
No cóż, bez wątpienia największy detektyw jaki narodził się na kartach książki. Jego genialny umysł rozwiązywał nawet najbardziej zagmatwane sprawy i rzadko się mylił w swojej dedukcji (może tylko czsami ^^).

Jestem dozgonną wielbicielką Holmesa. Niedawno kupiłąm sobie "Księgę wszystkich dokonań Sherlocka Holmesa" i doczytałam nawet te opowiadania, które nigdy nie zostały opublikowane w Polsce. Polecam wszystkim fanom Holmesa tę książkę :)

Kto jeszcze lubi pana detektywa? ^^

Kamil - 2011-09-24, 10:14

Nie znam Holmesa z literatury ale przymierzam się do zbioru "Sherlock Holmes i wampir z Sussex". Znaczy kiedyś przeczytam, bo czeka w kolejce na półce.
Za to oglądałem mini-serial BBC - "Sherlock", trzy odcinki po 90 minut - rewelacja! Sherlock i Watson w XXI wieku, w roli Watsona Martin Freeman (zajęty obecnie "Hobbitem", z tego powodu opóźnia się realizacja drugiej serii). I podobał mi się film "Sherlock Holmes" z 2009 w którym główną rolę gra Robert Downey Jr. Czekam na drugą część - premiera 15 grudnia.

Loki - 2011-09-24, 10:33

A mi właśnie Holmes z Robertem w ogóle się nie podobał, dla mnie to było przeinaczenie Sherlocka z książki, jakby zupełnie inna osoba. Polecam serial z Jeremym Brettem, bardzo dobrze oddaje klimat opowiadań :)
Ravena - 2011-09-25, 14:22

Oczywiście, film z Robertem Downeyem Jr. jest zupełnie inny i generalnie postać stworzona na potrzeby ostatniej ekranizacji z Holmesem nijak ma się do literackiego pierwowzoru. Ale jest też pewnym odświeżeniem wizerunku bohatera, ja polubiłam tę filmową wersję i z przyjemnością obejrzę kontynuację ^^
Nie tyle czytałam, co zaczytywałam się w przygodach Sherlocka Holmesa, będąc jakoś tak w ostatnich klasach podstawówki. Przeczytałam wszystko, co mogłam znaleźć w miejskiej bibliotece. Uwielbiałam tę postać, choć z perspektywy czasu zdaję sobie sprawę, że Holmes miał sporo wad, był sztywny i arogancki i teraz o wiele sympatyczniejszy wydaje mi się doktor Watson. Ale nie przeszkadza mi to z sentymentem wspominać śledztw słynnego detektywa. Najbardziej chyba zapadły mi w pamięć opowiadania, w których Sherlock walczył z demonicznym Moriartym.

Loki - 2011-09-25, 14:26

Holmes rzeczywiście był arogancki i dość chłodny, jednak właśnie te cechy sprawiły, że go polubiłam. Brakowało mi takiego nie całkiem idealnego bohatera, ze swoimi wadami, które jednak nie przeszkadzają mu być wspaniałym przyjacielem i genialnym umysłem.

No mniam Holmes.

Żabka - 2011-09-26, 12:29

Bardzo lubię Holmesa i jego niesamowite przygody detektywistyczne. Podobał mi się klimat taki trochę angielski. Poza tym Watson jako przyjaciel genialnego detektywa, świetnie oddawał rolę. Lubię takie książki przede wszystkim za to, że potrafią być z humorem gagiem choć przecież mowa jest zazwyczaj o jakimś zabójstwie. ;-)
Bruixa - 2011-09-26, 22:47

Znajomość z Sherlockiem Holmesem zawarłam w podstawówce i niewykluczone, że były to pierwsze kryminały, jakie czytałam.W owych zamierzchłych czasach TV nadawała też kilka filmów i seriali na podstawie opowiadań Arthura Conan Doyle'a. Podobały mi się zagadki rozwiązywane przez Holmesa i atmosfera tych książek i filmów - te mroczne zaułki, stare domy, dorożki, mgła.
Ale ani genialny detektyw, ani dr Watson nie wzbudzili we mnie cieplejszych uczuć. Pierwszego miałam za dość odpychającego ekscentryka, u drugiego irytował mnie bezkrytyczny zachwyt Holmesem. Obaj byli dla mnie postaciami z innego świata - dziwacznymi angielskimi dżentelmenami. A z wiekiem zaczęłam się zastanawiać, czy ich związek nie miał podtekstu homoseksualnego :?:

Loki - 2011-09-27, 07:28

Właśnie ten inny świat, angielskich dżentelmenów, tak mnie urzekł. To wszystko było jak kawałek wycięty z historii, nierealny, ale pomimo szarości - piękny. :) A Holmes i Watson byli takimi reliktami epoki, jak dla mnie wymarzeni bohaterowie książki.

Igrasz z ogniem, Bruixo ^^ Zawsze się wściekam, gdy słyszę o podtekście homoseksulnym pomiędzy Watsonem i Holmesem...tyle tego się teraz napłodziło, że mnie szlag trafia.

Kamil - 2011-09-27, 11:25

Bruixa napisał/a:
A z wiekiem zaczęłam się zastanawiać, czy ich związek nie miał podtekstu homoseksualnego

Chyba tylko kobiety skłonne są dopatrywać się wszędzie związków homoseksualnych :evil: straszne ;-)

Tak czytam te opinie i troche odeszła mi ochota na literacką wersję, może przez "Maszynę różnicową" w której to ten świat angielskich dżentelmenów XIX wieku niesamowicie mnie zmęczył i znudził. Póki co zostanę przy serialu BBC. Tam Watson nie zachwyca się Holmesem, nie ma podtekstów homoseksualnych, Sherlock jest genialny i chamski ale wzbudza sympatie, czas akcji współczesny. I lubie słuchać brytyjski angielski :mrgreen:

Loki - 2011-09-27, 12:01

Oj, Holmes z "Sherlocka" jest bardzo podobny do literackiego pierwowzoru. ;)
Bruixa - 2011-09-27, 21:46

Aleście na mnie wsiedli!
Loki napisał/a:

Igrasz z ogniem, Bruixo ^^ Zawsze się wściekam, gdy słyszę o podtekście homoseksulnym pomiędzy Watsonem i Holmesem...tyle tego się teraz napłodziło, że mnie szlag trafia.


A więc nie tylko mnie to przeszło przez myśl - może jest coś na rzeczy...

kenaz napisał/a:

Chyba tylko kobiety skłonne są dopatrywać się wszędzie związków homoseksualnych :evil: straszne ;-)


Bo mają lepiej rozwiniętą inteligencję emocjonalną :mrgreen: , skoro już stosujemy stereotypy nt płci :-P. I nie wszędzie, a w tym konkretnym przypadku. Wśród angielskich dżentelmenów - absolwentów męskich szkół z internatem nie było to rzadkością.

Radament - 2011-09-28, 00:10

Bruixa napisał/a:
A więc nie tylko mnie to przeszło przez myśl - może jest coś na rzeczy...


Swojego czasu trafiłam na całkiem przyjemne opowiadanko na temat. Nie było przesycone seksualnością, a bardziej uczuciami. Musze przyznać, że bardzo przyjemnie się czytało, a co więcej! Wyglądało nawet realnie :D

Loki - 2011-09-28, 21:31

Bruixa napisał/a:
A więc nie tylko mnie to przeszło przez myśl - może jest coś na rzeczy...


Nie sądzę. To fandom lubi wymyślać teorie. Zwłaszcza po wyjściu filmu i muszę po raz kolejny zarzucić filmowi z Robertem, że jest czemuś winny (więź Sherlocka z Watsonem była w nim na pewno czymś więcej niż przywiązaniem, co nie miało miejsca w książce. Holmes rzucał się jak ryba na haczyku, byle by tylko Watson się nie ożenił i go nie opuścił, no proszę...). To samo było choćby z Władcą Pierścieni i Frodem i Samem czy ze świata filmu z kapitanem Kirkiem i Spockiem. Fandom stworzył pary z tych postaci, co nie było zamierzeniem autorów czy twórców.

Dla mnie Holmes, ze swoją prawie mechaniczną osobowością i chłodem jest aseksualny. Nigdy nie interesował się ani kobietami ani mężczyznami, czy związkiem bliższym niż przyjaźń (także osławiona Irena Adler to nie jego miłość, spędził z nią bodaj 20 minut swojego życia). Nawet przyjaźń z Holmesem jest trudna i wyboista.

Raziel - 2011-09-28, 21:35

Kiedyś cosik o dziedzicu jakimś czy coś, niestety zupełnie nie podeszło. Spodziewałem się ciekawszej intrygi i tego, że Sherlock będzie...zimniejszy.
Kamil - 2011-09-28, 23:12

Loki napisał/a:
Holmes rzucał się jak ryba na haczyku, byle by tylko Watson się nie ożenił i go nie opuścił, no proszę...).

Wszystkie teorie z tymi parami są mocno naciągane.
To że Sherlock się "rzucał" jest jasne: wiedział, że gdy Watson się ożeni zostanie zniewolony przez kobietę i nie będzie miał czas na inne zajęcia (inne czyli dochodzenia, nie randki i spotkania z Holmesem) a mając dzieci nie zechce ryzykować życia razem z nim.
Proste. Bez podtekstów seksualnych.

Ale ludzie wszędzie zobaczą to co chcą zobaczyć, a niektórym kobietom tylko geje w głowie ;-) Coś tu z kimś jest nie tak. Nie jestem nietolerancyjny (zwykle :) i nie obchodzi mnie co kto robi w sypialni), ale nikt mi nie wmówi, że homoseksualizm jest normalny, czy to swój własny osobisty czy też widziany wszędzie gdzie się da, wszędzie gdzie występuje przyjaźń między dwoma osobami tej samej płci.
:mrgreen:

Loki - 2011-09-29, 07:48

Raziel napisał/a:
Kiedyś cosik o dziedzicu jakimś czy coś, niestety zupełnie nie podeszło. Spodziewałem się ciekawszej intrygi i tego, że Sherlock będzie...zimniejszy.


Niektóre zagadki Holmesa są pozbawione siatki kryminalnej, są napisane tak dla odprężenia, ale i tak je lubię. Nie wszędzie musi być mord ^^ Ale polecam naprawdę "Dolinę Strachu", "Samotną Cyklistkę" i "Związek Rudowłosych".

Kenaz, film i przywiązanie Holmesa do Watsona, które nie było tak wyolbrzymione w książce był jak lep na muchy dla tych, którzy lubią dopatrywać się ich związku. W książce Watson się ożenił, Holmes nic nie mówił, bo był dżentelmenem i nawet jeśli brakowało mu przyjaciela, nigdy by mu nie przeszkadzał w żeniaczce. Poza tym bądźmy poważni, Holmes i Watson to dorośli ludzie, nie zachowywaliby się jak obrażone dzieci. Byli przyjaciółmi, ale Holmes nie wiązał Watsona niewidzialną nicią, cieszył się, gdy ten pomagał mu w jego dochodzeniach, ale nie płakał nad tym, że przez pewien czas nie będą tych dochodzeń prowadzić razem.

Raziel - 2011-09-29, 16:23

Ok, sprawdzę to o czym napisałaś Loki :)
Uczeń Czarnoksiężnika - 2011-09-30, 11:53

Generalnie lubię w książkach logikę i wszelkie zagadki, na które odpowiedź muszą poznać bohaterowie. Sherlock Holmes oczywiście w pełni się w te ramy wpisuje. Może nie jestem jeszcze takim entuzjasta jak część osób piszących w tym wątku, niemniej mogę powiedzieć, że książki, a właściwie książkę o przygodach angielskiego detektywa wspominam w sympatią.

Czytałem niegdyś "Psa Baskerville'ów" i nawet swego czasu napisałem recenzję.

Przyznam się szczerze i bez przymusu, że jest to pierwsza powieść Arthura Conan Doyle'a, z jaką dane mi było kiedykolwiek się zetknąć. Pomimo wielkiej sławy Sherlocka Holmesa spisane wersje jego przygód nigdy nie trafiły w moje ręce. Aż do niedawna, kiedy to brat przyniósł tę książkę do domu. Powieść opowiada historię pewnej dawnej, tajemniczej i bardzo zagadkowej legendy, właściwie klątwy, która ma prześladować kolejnych członków rodu Baskerville'ów. Dawno temu, na długo przed tym, gdy doktor Mortimer zjawia się na Baker Street, by prosić Sherlocka Holmesa o pomoc, przodek Henry'ego Baskerville'a został zagryziony na moczarach przez, jak twierdzili świadkowie, ogromnego, piekielnego psa. Od tamtego wydarzenia urosła legenda o klątwie.
Piekielny zwierz po latach pojawia się ponownie, doprowadziwszy do śmierci Charlesa Baskervile'a, którego klient Sherlocka jest bezpośrednim spadkobiercą, ostatnim z rodu Baskerville'ów i, jak się okazuje dziedzicem znacznego majątku.

Tak w skrócie można opisać początek historii, zapowiadającej się jak powieść fantastyczna, w której znaczną rolę grają siły nieczyste, prześladujące ród i siedzibę Baskerville'ów. Oczywiście Sherlock Holmes, jak możecie się domyślić, nie da wiary temu prostemu, choć sprzecznemu z logika wyjaśnieniu, dopóki nie wyczerpią się wszelkie możliwości rzeczywiste.

Powieść Conan Doyle'a czyta się bardzo przyjemnie. Jest to, jak na mój gust, bardzo dobra książka dla młodzieży. Wciągająca, zawierająca ciekawe zagadki, ciekawą i nieco mroczną, ponurą scenerię zamku Baskerville Hall (aczkolwiek do ponurości Wichrowych Wzgórz dużo mu brakuje). Ale mimo to znajdą się w niej pewne minusy, które bardziej doświadczony wiekiem i oczytaniem czytelnik na pewno zauważy. Szczególnie mam na myśli pewne, wręcz dziecinne uproszczenia fabuły. Ot choćby kobieta kryjąca występki pewnego człowieka, w którym była zakochana, po dowiedzeniu się faktu, że ów mężczyzna ją oszukuje w jednej chwili zmienia diametralnie swoją postawę postanawiając ujawnić wszystkie fakty interesujące detektywów. No, moim zdaniem psychika ludzka jest trochę bardziej skomplikowana aniżeli to zostało tu opisane. Jeszcze kilka takich scen w książce można odnaleźć. Być może w wieku 14 lat bym nie zwrócił na to uwagi, ale teraz rzuciło mi się to w oczy od razu.
Niemniej jednak można trochę przymknąć oczy na drobne uchybienia, choćby przez fakt, że jest to właśnie książka dla młodzieży, książka przygodowa, która ma dostarczyć nam dobrej rozrywki i ciekawej historii.

Cieszę się, że przeczytałem "Psa Baskerville'ów". Po pierwsze dlatego, że jest to książka bardzo znana, niemal klasyka, której nie zaszkodzi poznać. Po drugie dlatego, że przyjemnie mi się czytało, stała się chwilową odskocznią od kłębiących mi się w głowie codziennych spraw. Odskocznią bardzo dobrą, bo chęć czytania była we mnie silniejsza od chęci zrobienia czegoś innego w danej chwili.
I po trzecie, Baskerville Hall i okolica to bardzo ciekawe, choć nieco ponure miejsce. Zawsze miałem słabość do krajobrazów XVIII i XIX wiecznej Anglii. Zwłaszcza krajobrazów wiejskich.


Brat ma jeszcze dwa zbiorki opowiadań o Scherlocku i pewnie w jakiejś perspektywie czasowej się z nimi uporam. Ale kiedy dokładnie, nie wiem. :)

Loki - 2011-10-01, 09:01

A trzeba dodać, Uczniu, że w mojej skromnej opinii niektóre (spora część) opowiadań jest lepsza od "Psa Baskerville'ów" :) Rzeczywiście, w "Psie..." sporą rolę na plus odgrywają same wrzosowiska, sprawiając, że czuje się grozę tego miejsca.
Ale na pewno sam "Pies..." jest najlepszą nowelą Conan Doyle'a.

Bruixa - 2011-10-02, 19:43

kenaz napisał/a:

Ale ludzie wszędzie zobaczą to co chcą zobaczyć, a niektórym kobietom tylko geje w głowie ;-) Coś tu z kimś jest nie tak. Nie jestem nietolerancyjny (zwykle :) i nie obchodzi mnie co kto robi w sypialni), ale nikt mi nie wmówi, że homoseksualizm jest normalny, czy to swój własny osobisty czy też widziany wszędzie gdzie się da, wszędzie gdzie występuje przyjaźń między dwoma osobami tej samej płci.
:mrgreen:

Bez wycieczek osobistych, bardzo proszę, i stawiania diagnoz zaocznie, na podstawie jednej wypowiedzi. :evil:
A poza tym - coś mi się zdaje, że czasami, żeby wywołać dyskusję najlepszą metodą jest prowokacja. :-P

Loki - 2011-10-02, 20:28

Bruixa napisał/a:

A poza tym - coś mi się zdaje, że czasami, żeby wywołać dyskusję najlepszą metodą jest prowokacja. :-P


A dobra dyskusja jest podstawą wartościowego forum :-P

Dzisiaj moja rodzicielka sięgnęła po Holmesa, którego czytała, jak była bardzo małym berbeciem i pierwsze jej słowa: ja tego naprawdę nie pamiętam! ;-) Dobrze, że ostatnie zbiorcze wydanie Holmesa znalazło się w domu ^^

Kamil - 2011-10-02, 20:58

Cytat:
Bez wycieczek osobistych, bardzo proszę, i stawiania diagnoz zaocznie, na podstawie jednej wypowiedzi.

Nie miałem intencji stawiać diagnoz, robić osobistych wycieczek. Mój post miał charakter bardzo luźny, z przymróżeniem oka i (może chociaż dla niektórych) humorystyczny. Nie sądziłem też że ktoś może potraktować poważnie i wziąć do siebie. Nie miałem też na celu nikogo prowokować. Przepraszam i mam nadzieję, że to nie wpłynie w żaden sposób negatywnie na postrzeganie mojej osoby ;-)


"niektórym kobietom tylko geje w głowie" - naprawdę bardzo często spotykam się z reakcjami dziewczyn typu: "lubię geje", "chciałabym mieć przyjaciela geja", "on jest taki romantyczny, nie to co normalni faceci", "ale dba o siebie, nie to co normalni faceci" itd. co jest nie co irytujące dla heteroseksualnej części mężczyzn :-P inna sprawa że geje wzbudzają we mnie obrzydzenie, a lesbijki nie, bo sam mam pociąg do płci pięknej :mrgreen: - także podzielam fascynację.

Bruixa - 2011-10-02, 21:36

kenaz napisał/a:

Nie miałem intencji stawiać diagnoz, robić osobistych wycieczek.


OK, przyjęłam do wiadomości - ale zdanie: "Coś tu z kimś jest nie tak" zabrzmiało jak amatorska ocena stanu zdrowia psychicznego.
A jeśli chodzi o prowokację - to ja wsadziłam kij w mrowisko. I spodziewałam się protestów, ale nie tak emocjonalnych reakcji.

Kamil - 2011-10-02, 22:01

Bruixa napisał/a:
"Coś tu z kimś jest nie tak" zabrzmiało jak amatorska ocena stanu zdrowia psychicznego.

Tylko czyjego? Cytowałem wypowiedź Loki :evil3:

A tak serio: było ogólnikowo, napisałem "ludzie", "niektóre kobiety". I wszystko z przymrużeniem oka. Jestem daleki od traktowania emocjonalnie wypowiedzi nieznajomych na forach internetowych :) (jeśli chodzi o negatywne emocje, bo przyznać muszę, że niektóre posty szczególnie kilku moich ulubionych forumowiczek wywołują uśmiech, czasami śmiech :) )
Ale OT się robi więc.. wzywam siebie do porządku.

Riza - 2011-12-13, 19:04

E, każdy kto bliżej poszuka związków między Sherlockiem a Dr.House znajdzie ich dużo. Tak samo jak House nie kocha się w Wilsonie tak Shrelock oczywiście nie czuje nic do swojego kolegi.
Zresztą ja nie mogę sobie wyobrazić aby Arthur C.D pisał opowiadania o detektywie, z takimi wstydliwymi myślami.
Wgl, 6 stycznia ma być premiera u nas chyba Sherlocka nowego. Wybieracie się?

Ravena - 2011-12-13, 19:27

Riza napisał/a:
Wgl, 6 stycznia ma być premiera u nas chyba Sherlocka nowego. Wybieracie się?

Si. Byłam na pierwszej części i dobrze się bawiłam. I mam nadzieję, będę się bawić tak samo dobrze na drugiej kinówce :) Ale wcześniej wyrzucam literackiego Holmesa z głowy - bo inaczej cały czas by mnie uwierał pierwowzór ^^

Kamil - 2011-12-13, 21:29

Riza napisał/a:
Wgl, 6 stycznia ma być premiera u nas chyba Sherlocka nowego. Wybieracie się?

Wybieram się o ile będzie też wersja 2D. Nie mam zamiaru męczyć się na 3D (i przepłacać).

motylek727 - 2011-12-17, 21:40

kenaz napisał/a:
Wybieram się


Ja też się pewnie wybiorę :)

Kamil - 2012-02-22, 17:42

Takie coś ostatnio zobaczyłem w księgarni:
http://lubimyczytac.pl/ks...erlocka-holmesa
Wygląda smakowicie, tylko że mam duże wątpliwości...
W internecie ludzie piszą że brakuje tu jednego opowiadania: "Przygoda w Cooper Beeches", ale widzę zawartość spisaną w opisie od wydawcy:
Książka zawiera następujące opowiadania: STUDIUM W SZKARŁACIE * ZNAK CZTERECH* DZIENNIKI SHERLOCKA HOLMESA* PIES BASKERVILLE’ÓW* DOLINA STRACHU* OSTATNI UKŁON * PRZYGODY SHERLOCKA HOLMESA * POWRÓT SHERLOCKA HOLMESA * KSIĘGA PRZYPADKÓW SHERLOCKA HOLMESA.

A gdzie zbiór opowiadań Wampir z Sussex? - ten zbiór mam i jest tam pełno opowiadań których nie widzę w spisie treści pozycji: "Przygody Sherlocka Holmesa", "Powrót Sherlocka Holmesa" ani "Ostatni ukłon". Wie ktoś może o co chodzi? Może ktoś ma ten zbiór?

Asyrie - 2016-11-08, 17:49

Loki napisał/a:
A mi właśnie Holmes z Robertem w ogóle się nie podobał, dla mnie to było przeinaczenie Sherlocka z książki, jakby zupełnie inna osoba. Polecam serial z Jeremym Brettem, bardzo dobrze oddaje klimat opowiadań :)


Jeremy Brett był najgenialniejszym Holmesem ever ^^. Krążą słuchy, że może wydadzą w kolorze cały serial, ale póki co nic pewnego... Co jakiś czas sobie odświeżam, ale śmiech Jeremiego - mistrzostwo świata ;P


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group