Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

Fantastyka obca - MARTIN, G.R.R. - Pieśń Lodu i Ognia

Uczeń Czarnoksiężnika - 2008-11-02, 07:08
Temat postu: MARTIN, G.R.R. - Pieśń Lodu i Ognia
jagus napisał/a:
Rozkoszny chłód Winterfell, zapach traw w Dothraku, powietrze przesycone intrygami w Królewskiej Przystani, świszczący we włosach wiatr przy wędrówce do Orlego Gniazda, czy przyjemny dreszczyk przy przekraczaniu Muru. Oto moje wspomnienia z niesamowitej wyprawy do Siedmiu Królestw, Wolnych Miast i innych dzikich krain. Tak, to naprawdę była podróż, jedna z piękniejszych tych wakacji. Galop na złocistej, wspinaczka po murach z Branem, zabawa Igłą z Aryą, a nawet strojenie się z Sansą sprawiały mi nieukrywaną rozkosz…. Tyle z moich wspomnień, wybierzcie się sami……..

Już na samym początku zaintrygowała mnie budowa ksiązki. Tytuł każdego rozdziału to imię postaci, z którą będziemy przeżywać kolejne stronice. Właśnie, Bohaterowie, i to Bohaterowie przez duże B.

Cytat:
Sami bohaterowie książki są jej kolejnym ogromnym atutem. Nie ma tu jednowymiarowych karykatur w których autentyczność nikt nie wierzy. Martin ma ogromny talent do kreowania pełnokrwistych ludzi trawionych emocjami i żądzami, szarpanych porywami namiętności i okrucieństwa.


Ooooo tak. Nie można powiedzieć, że ktoś jest płaski, bez wyrazu. Jon, Robb, Ned, Arya, Littlefinger, Varys,( brak miejsca i czasu na wyliczenie pozostałych)……. a zwłaszcza Tyrion to moi ulubieńcy. Ach, zapomniałabym o Szarym Wichrze, Damie, Nymerii, Lecie, Kudłaczu czy Duchu, a tego zrobić nie można.

Nie ma róży bez kolców, a tym kolcem dla mnie są opisy bitew. Po Tolkienie czy Sienkiewiczu oczekuję plastycznych, szybkich a zarazem dokładnych opisów. Lubię czuć oddech koni na karku, szczęk mieczy wokoło mnie, a za razem wiedzieć z której strony następuje atak, jakie jest ukształtowanie terenu, itd. Tego troszkę mi brakowało :) Ale pewnie to tylko moje małe zboczenie ;)


Erendis napisał/a:
I chyba nie zdawałam sobie sprawy, jak bardzo przywiązałam się do tych bohaterów dopóki Matrin nie zrobił tego, co zrobił… ech, co tu gadać, przeczytajcie sami.


Nie mogłaś tego lepiej ująć :)

Podobnie jak Erendis, zapomniałam o milionie spraw, o których chciałam wspomnieć 2 tygodnie temu gdy wróciłam z mojej wakacyjnej podróży…………..


Nie wiem czy o tę recenzję Ci chodziło jagus. :) Ale to nieważne. Sporo osób ostatnio czytało bądź czyta Martina, więc zachęcam do podzielenia się wrażeniami. Ja jestem obecnie na Uczcie dla Wron.

Uczeń Czarnoksiężnika - 2008-11-09, 08:16

Czytam sobie Ucztę dla wron i mankamentem jest dla mnie to, że autor praktycznie nie nawiązuje do wydarzeń z Północy. Jak na razie większość akcji rozgrywa się na Żelaznych Wyspach, Królewskiej Przystani, Dorne i w miejscach po których podróżuje Brienne. A ja tęsknię za Winterfell, za wydarzeniami z Muru, ciekawi mnie jak z wojennej zawieruchy wyjdą północne krainy. Bo Północ w tej książce od początku była mi droga a wielu jej mieszkańców, polubiłem i, niestety, z wieloma musiałem się już rozstać. :(
jagus - 2008-11-09, 09:43

Uczeń Czarnoksiężnika napisał/a:
Północ w tej książce od początku była mi droga a wielu jej mieszkańców, polubiłem i, niestety, z wieloma musiałem się już rozstać. :(

Też bardzo lubię Północ i większość jej mieszkańców. Kolejny tom będzie opowiadał o naszych ulubieńcach. Jednak będę czerpać przyjemność i tych tomów, bo chyba spotkam Tyriona, Ogara czy Theona :)

Jestem jednak zła na Martina. Mam rozdziały o Catelyn, Davosie czy nawet Jamiem, a nie ma nic o Robbie :cry: Czekam na to od samego początku, a tu nic :-(

jagus - 2008-11-10, 09:58

Do grona moich znienawidzonych postaci dołączyła właśnie Caletyn!! Jak można być taką głupią babą??!!?? :zlo :zlo :zlo :zlo
Uczeń Czarnoksiężnika - 2008-11-11, 18:52

Przeczytałem wreszcie pierwszy tom Uczty dla wron i moje wrażenie jest takie, że akcja wyraźnie spowolniła tempo. Przeważająca część wydarzeń dzieje się w Królewskiej Przystani, gdzie towarzyszymy królowej Cersei i jej bratu Jaime'mu albo na Żelaznych Wyspach lub w Słonecznym Dorne. Trochę też podróżujemy z Brienne.
Martin ma manierę rozwlekania wydarzeń i opowiadania w sposób strasznie dłużący się o czymś, co praktycznie niewiele posuwa akcje do przodu. Po 500 stronach praktycznie niewiele więcej wiem niż po zakończeniu Nawałnicy mieczy.

Ani słowa o Daenerys Targaryen, praktycznie nic o wydarzeniach na Północy i na Murze. Nic o buntownikach Dondariona, których nawet polubiłem w Nawałnicy. Jednym słowem pozostawiamy wiele ciekawych wydarzeń, by przenieść się w miejsca mniej znane z poprzednich tomów sagi.
Nie mówię, że to do końca źle. W ten sposób poznajemy jeszcze dokładniej bogaty świat Westeros. Ale z drugiej strony ta historia ma swój wątek, który powinien konsekwentnie zmierzać w stronę rozwiązania. Poboczne historie można opowiadać bez końca. Mam nadzieję, że w drugim tomie będzie ciekawiej. :)

Uczeń Czarnoksiężnika - 2008-11-13, 22:31

Galeria postaci z Pieśni Lodu i Ognia

Można sobie pooglądać portrety i skonfrontować z własnymi wyobrażeniami. :)

jagus - 2008-11-13, 22:43

Ciekawe :) Większość bohaterów wyobrażam sobie inaczej, ale niektóre są dość trafne :)
Rachel - 2008-11-14, 14:39

Ja po przeczytaniu pierwszej części mam jakieś mieszane uczucia. Książka ogólnie jest dobra choć nie jestem nią aż tak zachwycona. Ogromnie mi się dłużyła, fabuła jest wydłużona do granic możliwości i myślę że jak ktoś by się postarał to można by przedstawić to wszystko w o wiele mniejszej objętości. Mniej więcej w połowie wszystko zaczęło przyśpieszać i ciężko mi było ją odłożyć ale potem Trach! i wszystko się skończyło. Bardzo denerwował mnie podział na osoby, nie lubię kiedy akcja jest pourywana, ale to w każdej książce mi przeszkadza. W "Grze o tron", jak dla mnie, jest zbyt dużo postaci głównych, trudno jest kogokolwiek spamiętać przy takim natłoku imion i nazwisk. Gdyby teraz ktoś mnie zapytał o jakąś osobę to nie wiem czy przyporządkowałabym dobre imię do osoby.
Ogólnie książka jakoś mnie nie zaciekawiła, w dodatku nie mam jak zdobyć drugiej części bo w naszej bibliotece niedawno ktoś ją wypożyczył.

Uczeń Czarnoksiężnika - 2008-11-14, 17:41

Oj Rachelciu, nasmęciłaś troszkę. :) Jakieś tam drobne wady ta książka ma. Ja przecież też nie wychwalam jej pod niebiosa. Mogę jednakże z czystym sumieniem stwierdzić, że wciągnęła mnie ta opowieść i że czytało mi się przyjemnie. Trudno dopatrywać się jakichś wielkich dłużyzn, gdyż rozdziały są stosunkowo krótkie a Martin raczej unika zbyt długich opisów za które tak wielu krytykuje Tolkiena.

Akcja jakby idzie trochę wolno, to prawda, też miałem takie wrażenie. Ale to dlatego, że obserwujemy świat i narastający konflikt z wielu punktów widzenia zamiast skupić się tylko na jednym wątku. Martin wprowadził do swojego świata tak wiele rodów, tak wiele zagmatwań historii, że nic tam nie jest tak proste, jakim mogłoby być, gdyby Siedem Królestw było bardziej jednolite.

Są w Grze o tron wątki, które chciałem jak najszybciej przeczytać, by jak najszybciej czytać kolejne rozdziały o rodzinie Starków. Eddard Stark to mój ulubiony bohater z tej sagi i w zasadzie w kolejnych tomach nie znalazłem wielu, których w połowie bym tak polubił jak Eddarda Starka. Wyłączenie go z fabuły zabiło we mnie przynajmniej połowę radości czytania o dalszych losach Siedmiu Królestw.

Rachel - 2008-11-14, 19:09

Uczeń Czarnoksiężnika napisał/a:
Wyłączenie go z fabuły zabiło we mnie przynajmniej połowę radości czytania o dalszych losach Siedmiu Królestw.


:zlo :zlo Jak tak można udupić świetnego bohatera :/

Ja raczej preferuje mniej rozbudowane światy, o ile można tak powiedzieć. Ta ilość bohaterów, rodów strasznie mnie przytłoczyła. To nie na mnie zapamiętać to wszystko, Chociaż muszę przyznać Martinowi że ma genialne zwroty akcji ;P Co bardzo mi się podobało.

jagus - 2008-11-14, 19:43

Muszę zabrać głos :) Nie wypada, by ktoś krytykował coś, co pokochałam od pierwszego wejrzenia miłością ślepą i bezwarunkową ;-)
Rachel napisał/a:
Ogromnie mi się dłużyła, fabuła jest wydłużona do granic możliwości i myślę że jak ktoś by się postarał to można by przedstawić to wszystko w o wiele mniejszej objętości.

Na tym właśnie polega geniusz tej książki. Można oczywiście wszystko umieścić w króciutkiej książeczce, ale moim zdaniem straciłaby cały swój urok. Podoba mi się to, że mogę poznać różne punkty widzenia, różne opinie, intencje.

Rachel napisał/a:
Bardzo denerwował mnie podział na osoby, nie lubię kiedy akcja jest pourywana, ale to w każdej książce mi przeszkadza.

Nieodłączny "chłyt maketingowy " :D A tak na poważnie, to też mnie to denerwuje, ale czasami wręcz pomaga przebrnąć przez mniej interesujące wątki (np. o Dany).

Rachel napisał/a:
W "Grze o tron", jak dla mnie, jest zbyt dużo postaci głównych, trudno jest kogokolwiek spamiętać przy takim natłoku imion i nazwisk. Gdyby teraz ktoś mnie zapytał o jakąś osobę to nie wiem czy przyporządkowałabym dobre imię do osoby.

Rachel napisał/a:
Ja raczej preferuje mniej rozbudowane światy, o ile można tak powiedzieć. Ta ilość bohaterów, rodów strasznie mnie przytłoczyła. To nie na mnie zapamiętać to wszystko

Mi to nie przeszkadza, a wręcz podwyższa wartość ksiązki, bo każdy może znaleźć coś dla siebie :) Uczeń polubił Neda, Erendis przepadała za Królobójcą, ja natomiast uwielbiam Tyriona i Ogara, polubiłam Jona, Robba, Aryę,... Są też osoby, których nie znoszę :) Full, wypas, pełny serwis :D

Uczeń Czarnoksiężnika napisał/a:
Jakieś tam drobne wady ta książka ma.

Nie ma róży bez kolców :) A jeśli obetniemy kolce, to już to nie jest pełnowartościowa róża :mrgreen: :mrgreen:

Rachel napisał/a:
Jak tak można udupić świetnego bohatera :/

Też byłam wściekła, ale to właśnie jego śmierć stała się takim motorem napędowym całej sagi.

Rachel napisał/a:
Chociaż muszę przyznać Martinowi że ma genialne zwroty akcji

:D Momentami, to mam wręcz ochotę nakrzyczeć na Martina, że robi wszystko nie tak jak ja bym chciała, wszystko komplikuje ;-)

Najbardziej cenię Pieśń za magię przepełniającą każdą stronę. Wystarczy mi kilka linijek, a już odlatuję do Siedmiu Królestw. Właśnie to najbardziej cenię w fantastyce - lubię, gdy świat stworzony przez autora od początku do końca zachowywał swój klimat, gdy czuję, że jest logiczny, uporządkowany, jednolity a za razem realny nie nierealny. Odnalazłam to we Władcy czy Wiedźminie, a czego zabrakło mi w chociażby w Mrocznych materiach.

Te książki mi pasują :)

Uczeń Czarnoksiężnika - 2008-11-17, 07:50

Hmmm... Byłem w komfortowej sytuacji zaczynając czytać wielki cykl powieściowy G.R.R. Martina. Tysiące stron przede mną, nie trzeba się martwić, że będę musiał czekać na kolejny tom, jak ci, którzy czytali nieco wcześniej, gdy jeszcze wszystkich obecnych tomów nie było na rynku.
Czytałem sobie Grę o tron. Później jeszcze grubsze starcie królów, a na mojej półce stały jeszcze ze 2 tysiące stron następnych części. Ich przeczytanie wydawało mi się bardzo odległe w czasie. I tak się sobie wydawało, a tymczasem doszedłem już za połowę drugiej części ostatniego wydanego w Polsce tomu, czyli Uczty dla wron.
I zdaję sobie sprawę, że przyjdzie mi wkrótce dołączyć do sporej rzeszy fanów Martina, z niecierpliwością oczekujących na wyjście Tańca ze smokami. A znając dotychczasową prędkość pisania autora zapewne będziemy musieli jeszcze trochę poczekać.... Co mnie smuci. :-( Będę musiał rozstać się z Siedmioma Królestwami po ponad trzech i pół tysiąca stron tam spędzonych.

jagus - 2008-11-17, 21:05

Uczeń Czarnoksiężnika napisał/a:
Będę musiał rozstać się z Siedmioma Królestwami po ponad trzech i pół tysiąca stron tam spędzonych.

Mnie już to martwi, chociaż jeszcze trochę przede mną :(

Uczeń Czarnoksiężnika - 2008-11-18, 09:06

Jestem już za połową tomu drugiego Uczty dla Wron i w zasadzie nadal towarzyszymy tym samym bohaterom. Najwięcej miejsca poświęcone jest Cersei i Jaime'mu, ale także Brienne, trochę Samwellowi, Żelaznym Ludziom czy rodowi Martellów.
Nie ma natomiast nic :zlo o Murze, o tym, co się dzieje na Północy. A ja chciałbym wiedzieć, kto, jeśli w ogóle, rezyduje w Winterfell, jak żyją północni lordowie np. Greatjon Umber czy Jason Mallister. Co dzieje się w sprawie Mance Raidera i Innych, którzy napastowali Czarną Straż. A tu susza informacyjna totalna. Zły jestem. Ani słowa o Daenerys Targaryen u której zaczynało robić się ciekawie.
Może w kolejnym tomie, który wyjdzie Martin zaspokoi moją ciekawość, ale mimo wszystko to nie fair, że mam czekać tysiąc stron, zanim usłyszę o dalszych losach moich bohaterów.

Co do samych wrażeń z lektury. Cersei zrobiła się jeszcze bardziej wredna i głupia niż poprzednich tomach. Jaime tak jakby przeszedł na jasną stronę mocy. Mam nadzieję, że na nieprzeczytanych jeszcze stronach znajdę słówko o Bericu Dondarionie i jego banitach, których lepiej można było poznać w drugiej części Nawałnicy mieczy. Bardzo bardzo pogmatwały się losy sióstr Stark, o małych braciach w ogóle nic nie słychać.
Martin przeniósł się z opowieścią w inne miejsca Siedmiu królestw całkowicie pomijając niektóre ważne wątki. O to mam do niego drobny żal. A poza tym czyta się dobrze. :)

Uczeń Czarnoksiężnika - 2008-11-29, 07:21

No i stało się, przeczytałem drugi tom Uczty dla wron i muszę czekać.

Na ostatniej stronie książki autor zapewniał, że Taniec ze smokami ukaże się w przyszłym roku (tj. 2006). Jak widać przeciągnęło się nieco... Zapewnia też, że w kolejnym tomie będzie dużo Jona, Dany, Stannisa i Tyriona, czyli postaci, których w Uczcie prawie nie było. Cieszę, się, bo bardziej mnie interesują ich losy niż losy głupiej Cersei Lannister. :)

Co do całej serii. Były lepsze i gorsze momenty, ale ogólnie spędziłem ponad dwa miesiące przebywając w świecie Siedmiu Królestw. Cieszę się, że ten świat poznałem. I ciekaw jestem kolejnych części i ostatecznego zakończenia cyklu. Mam nadzieję, że nie będzie to za 10-15 lat. Że Martin jednak zmusi się tak pisać, by całą opowieść zamknąć. :)

Uczeń Czarnoksiężnika - 2009-01-11, 10:04

Jak tylko jagus przestała czytać topic automatycznie zamarł. Nikt więcej nie chce poczytać Martina by potem móc o tej sadzie pogawędzić? :) A jest o czym, zapewniam.
Utopiste - 2009-01-11, 10:38

ja chcę, nawet mam od dłuższego czasu pierwszy tom, ale jakoś czasu nie mam, co mnie bardzo irytuje :evil: Ale książka na półce jest więc na pewno zostanie przeczytana prędzej czy później ;-)
Tina - 2009-01-11, 19:57

Trochę duża objętość tego cyklu, ale przymierzam się do przeczytania ;-)
tubi - 2009-01-13, 18:54

dużo do czytania ale zawartość wyśmienita, najlepsze fantasy jakie czytałem , mnie rzuciło na kolana
tej zawartości nie czuć kiedy się czyta, wtedy czuć że ten świat jest pełny, skomplikowany, akcja zaskakująca, nigdy nie wiadomo czy dany bohater... przeżyje, sieci intryg, spisków a wszystkie postaci ciekawe i wielowymiarowe
i w ostatnich tomach robi się naprawdę ciekawie z niecierpliwością czekam na wydanie "Tańca ze smokami" po polsku


podobny odlot miałem czytając "Inny Świat"

Uczeń Czarnoksiężnika - 2009-01-13, 20:30

tubi napisał/a:
nigdy nie wiadomo czy dany bohater... przeżyje


Jednakże czasem tej niepewności robi się aż za dużo, i wiele bym dał, gdybym miał jednak pewność, że bohater, którego lubię będzie żył długo i szczęśliwie. :)

Uczeń Czarnoksiężnika - 2009-01-24, 07:38

Znalazłem na forum Zaginionej Biblioteki takie ostrzeżenia dla wszystkich, którzy nie mogą się doczekać kolejnej książki G.R.R. Martina:



Nie tylko ja mam wrażenie, że Starkowie są w tej książce bardziej pokrzywdzeni od innych rodów.

jagus - 2009-02-22, 13:53

Uczniu, będziemy dyskutować bo wróciłam do lektury :)
Uczeń Czarnoksiężnika - 2009-02-22, 14:12

jagus napisał/a:
Uczniu, będziemy dyskutować bo wróciłam do lektury


Ja już trochę zapomniałem, ale z chęcią wrócę do fragmentów i z powrotem zanurzę się w świat Westeros, w oczekiwaniu na Dance with the Dragons :)

jagus - 2009-02-26, 17:07

NIE NIE NIE NIE!!!!! Ja się tak nie bawię!!! NIE czytam więcej tej książki!!! BUNT!!! STRAJK i już!!! Wczoraj tak się wściekłam w pociągu, że około 10 godzin uparcie patrzyłam się w okno a książka leżała obok. Jeszcze raz NIE!!!!!


Przepraszam za wybuch złości, ale tylko tu mnie zrozumieją :(

Uczeń Czarnoksiężnika - 2009-02-26, 21:00

jagus napisał/a:
NIE NIE NIE NIE!!!!! Ja się tak nie bawię!!! NIE czytam więcej tej książki!!! BUNT!!! STRAJK i już!!! Wczoraj tak się wściekłam w pociągu, że około 10 godzin uparcie patrzyłam się w okno a książka leżała obok. Jeszcze raz NIE!!!!!


W które miejsce dotarłaś, że tak Tobą wstrząsnęło?

Ishikawa - 2009-02-26, 21:11

Zapytałabym inaczej, kto zginął ?:P
jagus - 2009-02-27, 09:04

Uczeń Czarnoksiężnika napisał/a:
W które miejsce dotarłaś, że tak Tobą wstrząsnęło?

Ślub w Bliźniakach i ...... :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :zlo :zlo :zlo :zlo :zlo :zlo :zlo :zlo :zlo :zlo :zlo

Uczeń Czarnoksiężnika - 2009-02-27, 09:29

jagus napisał/a:
Ślub w Bliźniakach i ......


Domyśliłem się, ale wolałem zapytać, żeby ewentualnie się nie wygadać z czymś czego jeszcze nie przeczytałaś. Wiesz kogo najbardziej chciałbym nadziać na pal z tych wszystkich w bliźniakach? Roose'a Boltona. Miałem co do niego inne wyobrażenie i oczekiwania.

Każde taki martinowski pomysł zmniejszał we mnie radość z czytania tej powieści. Gdyby nie jeszcze paru bohaterów, z którymi sympatyzuje mógłbym w tym momencie zarzucić czytanie.

jagus - 2009-02-27, 10:30

Uczeń Czarnoksiężnika napisał/a:
Roose'a Boltona. Miałem co do niego inne wyobrażenie i oczekiwania.

Nawet mi o nim nie wspominaj!!!! Jestem wściekła na Martina!!

Już dawno nie przywiązałam się tak do bohaterów jakiejś powieści jak teraz. A że podchodzę do wszystkiego bardzo emocjonalnie, to nie mogłam przejść obojętnie wobec takiej niesprawiedliwości!!! Dlaczego??!!?? Zgadzam się z Tobą Uczniu, STARKOWIE MAJĄ NAJGORZEJ!!!!

Uczeń Czarnoksiężnika napisał/a:
Każde taki martinowski pomysł zmniejszał we mnie radość z czytania tej powieści. Gdyby nie jeszcze paru bohaterów, z którymi sympatyzuje mógłbym w tym momencie zarzucić czytanie.

No tak, są jeszcze inni, ale dlaczego musiał być to ktoś z mojej top three!!! Co do pozostałej 2 to jestem na razie spokojna chociaż nic nie wiadomo :(

Uczeń Czarnoksiężnika - 2009-02-28, 07:06

jagus napisał/a:
Zgadzam się z Tobą Uczniu, STARKOWIE MAJĄ NAJGORZEJ!!!!


Od początku czytania serii, od pierwszego tomu mam takie zdanie. Dziwnie to Martin napisał. Mam tu na myśli los Eddarda Starka. Jak mały kapryśny chłopak może skazać człowieka, dzięki, któremu jego ojciec zdobył koronę, który więcej zrobił dla królestwa aniżeli większość innych lordów. No i który był głową jednego z siedmiu najstarszych rodów w Westeros. Dziwne to królestwo, pełne intryg, skoro taki człowiek nie znalazł w Królewskiej przystani żadnych obrońców.
A potem potoczyło się to dalej - również jakby przeciw Starkom.

jagus - 2009-02-28, 17:05

Śmierć Neda umiałam sobie jakoś usprawiedliwić, potrzebna była jakaś siła napędowa, jakieś zdarzenie które spowoduję całą lawinę zdarzeń. Jednak tej śmierci nie rozumiem!!! Aby wszystko jeszcze bardziej zagmatwać, gdy i tak wszystko jest poplątane na całej linii?!? Nie rozumiem zagrań Martina. Nie chodzi mi o to by było wszystko łatwo, szybko i przyjemnie, jednak trochę "wyrozumiałości" dla głównych bohaterów by się przydało! Każdy czytelnik spodziewa się w pewnym sensie pomyślnego zakończenia, a ja mam co raz większe przeczucie, że dla Starków będzie oznaczać kryptę pod Winterfell......
Uczeń Czarnoksiężnika - 2009-05-25, 09:00

Żeby odświeżyć troszkę temat:

Pieśń lodu i ognia

Powyżej ciekawy filmik (amatorski), który można by uznać za trailer filmu, jeśli taki kiedykolwiek by powstał. Filmik zmontowano na podstawie wielu innych filmów fantasy. Ciekawie się ogląda. Już mi się przypomniały przygody moich ulubionych bohaterów. I fakt, że na kolejny tom trzeba jeszcze niestety czekać. Nie wiem ile...

Ravena - 2009-05-25, 10:26

Filmik mi się nawet podoba, choć cyklu nie czytałam i znam go jedynie z Waszych postów, więc nie jestem w stanie ocenić na ile oddaje ducha powieści ;) Jako trailer ciekawa rzecz, ale za dużo kadrów z WP, choć twórczy starali się, żeby nie były zbyt rozpoznawalne. Poznałam też fragmenty "Lady Hawk" i "Joanny D'Arc" ^^ Ale to dobry kawałek fanowskiej roboty, czyż nie? :)
Uczeń Czarnoksiężnika - 2009-05-25, 13:34

Ravena napisał/a:
Ale to dobry kawałek fanowskiej roboty, czyż nie?


Bardzo dobry. Widać, że Ci, którzy to zrobili są zafascynowani sagą Martina. Inaczej czy chciałoby im się tak bawić?
Nie oglądałem wszystkich filmów, które pokazano, kilka rozpoznaję, ale podobały mi się ujęcia także z filmów, których nie kojarzę. Może skłoni mnie to do obejrzenia ich, jeśli na nie gdzieś trafię.

Ravena napisał/a:
Filmik mi się nawet podoba, choć cyklu nie czytałam i znam go jedynie z Waszych postów


A z naszych postów można chyba wnioskować, że to dobre książki są? Hmm? ;)

Ravena - 2009-05-25, 13:37

Uczeń Czarnoksiężnika napisał/a:
A z naszych postów można chyba wnioskować, że to dobre książki są? Hmm? ;)

Niooo :mrgreen: I jest na mojej liście Read On, z tym że gdzieś w odległej przyszłości. Bo na razie mam co czytać ^^'

Uczeń Czarnoksiężnika - 2009-09-01, 22:50

Ravena napisał/a:
Niooo :mrgreen: I jest na mojej liście Read On, z tym że gdzieś w odległej przyszłości. Bo na razie mam co czytać ^^'


A szkoda, że na odległej. Chętnie bym porozmawiał jeszcze o tej wciągającej serii. Może nawet zacznę jeszcze raz ją czytać... Jakoś zżyłem się z tym światem, z Siedmioma Królestwami.
Ciekawe czy jagus doczytała do końca... :) Jaaaagus, jak tam u Ciebie z Martinem? :)

rygor - 2009-09-02, 17:16

U mnie sytuacja identyczna jak u Raveny. Od dawna ten cykl znajduje się na mojej liście, ale na razie nie zamierzam czytać z jednego powodu: jest on, przynajmniej z tego, co mi wiadomo, nieukończony. Zanim pojawią się kolejne części, zdążę zapomnieć, co się wydarzyło...
Uczeń Czarnoksiężnika - 2009-09-02, 17:56

Nie jest ukończony, nad czym też ubolewam. Ale wydaje mi się, że nie warto czekać nie wiadomo ile lat (a może i wieczność? W końcu autor jest już po sześćdziesiątce, a pisze wolno...) by zabrać się za ten cykl. Jest w moim przekonaniu bardzo dobry jak na fantasy, wciągający, pełen ciekawych bohaterów.

Szkoda czekać. :)

rygor - 2009-09-02, 18:02

Czy "Gra o tron" jest zamkniętą historią, tak jak np. "Diuna", czy też akcja urywa się w którymś momencie i jest kontynuowana w następnej części (vide "Władca Pierścieni")?
Uczeń Czarnoksiężnika - 2009-09-02, 19:16

Cały cykl Pieśni Lodu i Ognia jest jedną historią. Zatem bardziej jak Władca Pierścieni.
jagus - 2009-09-08, 21:32

Uczeń Czarnoksiężnika napisał/a:
Ciekawe czy jagus doczytała do końca... :) Jaaaagus, jak tam u Ciebie z Martinem? :)

Czytam, wściekam się i rzucam książkę najdalej jak mogę, wracam do poprzednich części, przypominam sobie wcześniejsze fragmenty, oglądam mapki, szukam jakiś szczegółów, ... nie chce skończyć :(

Uczeń Czarnoksiężnika - 2010-02-19, 21:12

Jagus nie zagląda to i o Siedmiu Królestwach rozmowy ucichły. Panie i Panowie, kto lubi dobrą fantastykę, niech przy jakiejś okazji zaopatrzy się w Grę o Tron. Później już nie trzeba będzie polecać, bo lektura kolejnych części to naturalna kolej rzeczy. :)
jagus - 2010-03-13, 16:51

Jaguś zagląda czasami, ale sama ze sobą nie chce dyskutować :lol:
Uczeń Czarnoksiężnika - 2010-03-14, 04:30

jagus napisał/a:
Jaguś zagląda czasami, ale sama ze sobą nie chce dyskutować


Może dyskutować ze mną. Zawszem chętny. :)

jagus - 2010-03-28, 23:30

Niedawno kupiłam 2 tom Uczty dla wron. Wcześniej, miałam dosyć tej sagi, tego, że wszystko idzie nie tak jakbym chciała, tego, że ksiązka jest tak genialna, że nie potrafię przeczytac strony bez nerwów...
Po dłuższym okresie zatęskniłam za tym wszystkim, jednak leży przede mną i wszystko inne ją prześciga. Jednym powodem jest to, że znowu będę wszystkiemu przeciwna, znowu będę wściekła na autora, na bohaterów. Drugim jest to, że za 300 stron będzie jeszcze więcej pytań, więcej zagmatwanych zdarzeń, więcej niepożądanych sytuacji...

Uczniu, czy słyszałeś coś o kolejnym tomie? Czy mamy szanse w tej dekadzie dostać w ręce kolejny tom? Bo ja nigdzie nic nie widzę :-(

Uczeń Czarnoksiężnika - 2010-03-29, 07:13

jagus napisał/a:
Uczniu, czy słyszałeś coś o kolejnym tomie? Czy mamy szanse w tej dekadzie dostać w ręce kolejny tom? Bo ja nigdzie nic nie widzę


Cały czas "się pisze"

Chodzą słuchy, że w tym roku już może się ukazać, z tym, że mowa zapewne o anglojęzycznym wydaniu. Kiedy będzie u nas, nie wiem. To także będzie cegła, pewnie w okolicach tysiąca stron.
Jak usłyszę, że Dance with the dragons już się ukaże, nie wiem czy wytrzymam w oczekiwaniu na polski przekład. :)

jagus - 2010-03-29, 22:46

Ja pewnie nie :lol:
Na świętach, zajadając sernik mam zamiar przeczytać ten tom :D tak sobie właśnie pomyślałam, że ta przerwa jest nawet dobra, bo przynajmniej nerwy mi opadną do chwili sięgnięcia po następny :lol:

Czarna Stopa - 2010-03-30, 20:42

Od dłuższego już czasu próbuję zmobilizować się do zakupu PLiO, ale na razie na planach się kończy, bo wydatek to jednak spory. Tak to jest, gdy nie kupuje się od razu po jednym tomie.

Tymczasem odwiedziłem dziś forum Solarisu i tam dowiedziałem się od W. Sedeńki, że Zysk i S-ka z okazji przyjazdu Martina do Nidzicy w czerwcu 2011 "...przygotuje wydania jednotomowe Nawałnicy Mieczy i Uczty dla wron i dwóch pierwszych tomów, w dużym formacie".

Jej, no, bardzo się cieszę. Duży format to chyba coś w okolicach "Hyperiona", bo większy to raczej już niezbyt poręczny. Jeśli zapowiedzi się sprawdzą, mają już pierwszego klienta.

andy - 2010-03-30, 21:43

No właśnie PLiO podobnie jak inne "produkcje" autorki mają cirka po 20 pozycji (średnio) To jest chyba największe. Osobiście nie trawię tasiemców pisanych przez jednego autora. Wisi mi jeszcze do poczytania Jordan i Anthony. Chyba jednak nie dam rady
Uczeń Czarnoksiężnika - 2010-03-30, 23:08

Czarna Stopa napisał/a:
Zysk i S-ka z okazji przyjazdu Martina do Nidzicy w czerwcu 2011 "...przygotuje wydania jednotomowe Nawałnicy Mieczy i Uczty dla wron i dwóch pierwszych tomów, w dużym formacie"


Na coś takiego czekam, duży format, twarde okładki, obwoluta. Chętnie bym kupił takie wydanie. Bo książki są tego warte.

Czarna Stopa - 2010-03-31, 09:04

Z tymi hardcoverami to jeszcze nic pewnego, bo W. Sedeńko napisał, że dopiero namawia Zyska, by część edycji tak została wydała. No i tego nie rozumiem. Czyli co, pierwotnie planowali duży format, ale hardcovera już nie?
Pozostaje jedynie wierzyć w siłę przekonywania i trzymać kciuki.

jagus - 2010-07-25, 13:59

Czarna Stopa napisał/a:
Pozostaje jedynie wierzyć w siłę przekonywania i trzymać kciuki.

Ja tam wole trzymać kciuki, by kiedykolwiek przeczytać zakończenie sagi, bo obecnie nic na to nie wskazuje :zlo
Na stronie Martina czytałam tylko o eventach w których ma uczestniczyć itp. Kolejnego tomu pewnie nie doczekamy się w ciągu następnej dekady :-/

Procella - 2010-11-21, 21:16

Kilka obrazków z powstającego właśnie serialu:
http://www.ew.com/ew/gall...0442931,00.html

M - 2010-11-25, 09:25

Uwielbiam Martina, a właściwie sagę PLiO, bo nic innego nie czytałem. "Grę o tron" czytałem dwa razy, a właściwie zatapiałem się w magii tej książki, bo chociaż znałem tę historię to jednak nie mogłem się od niej oderwać. Martin stworzył fantastycznych bohaterów - prawdziwych, wielowymiarowych i wielobarwnych. No i zawsze zaskakuje - nigdy nie zna się dnia ani godziny, kiedy nawet wydawałoby się "główny" bohater ginie ;)

Procella napisał/a:
Kilka obrazków z powstającego właśnie serialu:
http://www.ew.com/ew/gall...0442931,00.html
Premiera zapowiada się niezwykle imponująco :mrgreen:
Przemek0911 - 2010-12-31, 22:22

Bardzo chciałbym przeczytać książki Martina, tyle osób je chwali. Jednak chyba poczekam aż wyjdą te ostatnie trzy, bo jeśli mi się spodobają to będę musiał długo czekać. :(
M - 2010-12-31, 23:01

Przemek0911 napisał/a:
Bardzo chciałbym przeczytać książki Martina, tyle osób je chwali. Jednak chyba poczekam aż wyjdą te ostatnie trzy, bo jeśli mi się spodobają to będę musiał długo czekać. :(
Po pierwsze: możesz w ogóle nie doczekać końca sagi, bo z tego co mi wiadomo - Matrin jest ciężko chory, a do tego ma już swoje lata i może się zdarzyć sytuacja, że umrze przed zakończeniem...
Po drugie - nie rozumiem twojego postępowania. Przecież w tym cały urok, że czeka się na dalsze losy ulubionych bohaterów. Czekasz i w tym czasie w myślach układasz sobie jak autor może pokierować przeznaczeniem swoich podopiecznych. W tym cała magia. Nie rozumiem ludzi, którzy chcą od razu mieć wszystko podane na talerzu.

Uczeń Czarnoksiężnika - 2010-12-31, 23:04

Przemek0911 napisał/a:
bo jeśli mi się spodobają to będę musiał długo czekać. :(


Prawie na pewno Ci się spodobają. Natomiast nie wiem czy warto tak długo czekać i pozbawiać siebie wyśmienitej lektury. Nawet bez zakończenia, które jeszcze jakiś czas się będzie pisało saga jest czytelniczą ucztą i przygodą. Samo przeżywanie akcji, uczestniczenie w niej stanowi frajdę.

Przemek0911 - 2011-01-01, 11:17

Może i tak, tylko jest dużo innych książek do przeczytania. Nie muszę czytać akurat tych, które nie są zakończone.
Uczeń Czarnoksiężnika - 2011-01-01, 11:22

Przemek0911 napisał/a:
dużo innych książek do przeczytania


Jest dużo innych, to fakt. Ale jeśli lubisz fantastykę, to takim stwierdzeniem skreślasz właśnie jedną z najlepszych opowieści w dziejach tego gatunku. Niegdyś sam nie mogłem się długo przekonać, nawet słuchając opowieści znajomych, rozpływających się w zachwycie nad tą sagą. W końcu pożyczyłem pierwszy tom - Grę o tron od znajomego i zatonąłem. :) I słowo miłośnika fantastyki, że warto, nawet jeśli cykl jest jeszcze nie ukończony.

Decyzje podejmiesz sam, ale naprawdę szkoda skreślać Martina podpierając się jedynie argumentem o nieukończeniu. Może się nie spodobać, wtedy owszem, nic na siłę. :)

M - 2011-01-01, 12:45

Przemek0911 napisał/a:
Nie muszę czytać akurat tych, które nie są zakończone.
Oczywiście, że nie musisz, choć sam się skreślasz od podjęcia lektury wartej uwagi. Spójrz na to z tej strony - do kin wchodzi najnowsza część filmowej sagi "Opowieści z Narni". Gdyby ludzie szli twoim tokiem myślenia, to by nie poszli do kina czy nie obejrzeli na ekranie komputera tego filmu, tylko czekaliby na filmowe zakończenie sagi... Uważasz, że słusznie? ;-)
M - 2011-01-01, 18:07

Przemek0911 napisał/a:
Jeśli tak uważasz.
Tak. Słuchaj, napisałeś tak: "Jednak chyba poczekam aż wyjdą te ostatnie trzy, bo jeśli mi się spodobają to będę musiał długo czekać". Wynika z tego, że sam się umartwiasz, aby czekać jeszcze kilkanaście lat w imię "trzymania w rękach całości". A ja ci mówię, że to błędne założenie i próbuję ci to uświadomić odpowiednimi przykładami. Spróbuj się postawić w mojej sytuacji i zrozumieć co próbuję ci uświadomić. Przykładowo, jestem miłośnikiem serialu "Dexter", o którym pewnie słyszałeś. Wiesz ile odcinków serialu nakręcono? Całe pięć serii, a szósta jest planowana na jesień 2011 roku. Śmiem twierdzić, że będzie co najmniej siedem serii, która pewnie pojawi się w 2012 roku. I teraz zobacz - gdybym chciał wprowadzić w życie twoją maksymę, to nie oglądałbym poszczególnych odcinków i serii, tylko od 2006 roku czekał do 2012 roku aby obejrzeć całość. Uważasz, ze to byłoby sensowne rozwiązanie? ;-) A jeśli scenarzyści nakręcą jeszcze 10 serii? Miałbym czekać do wieku starczego? ;-) Odpowiedz i uzasadnij.
Przemek0911 - 2011-01-01, 19:15

Martinus napisał/a:
"Dexter", o którym pewnie słyszałeś.
No niestety:D Nie
Serial to co innego. Ale ty jesteś uparty:D W dobrym znaczeniu.
Nie chcę czytać tego cyklu, bo wolę czytac inne niż niedokończony. :)
Ale rozumiem Cię.

M - 2011-01-01, 20:37

Przemek0911 napisał/a:
Serial to co innego.
A niby dlaczego co innego? Ma te same cechy, co cykl powieściowy - oglądasz (czytasz) jeden odcinek i z niecierpliwością czekasz na następny. Różnica polega na tym, że przy serialu krócej musisz czekać niż na następny odcinek, bo szybciej się kręci jedną serię niż pisze książkę. To jedyna różnica.

Przemek0911 napisał/a:
Ale ty jesteś uparty:D W dobrym znaczeniu.
Nie jestem uparty, ale lubię twardo bronić swoich zasad i przekonań. Jestem zdania, że jeśli masz twarde zasady, to stosuj je przy wszystkich czynnościach. W innym przypadku jesteś hipokrytą i stajesz się niewiarygodny ;-)

Przemek0911 napisał/a:
Nie chcę czytać tego cyklu, bo wolę czytać inne niż niedokończony. :)
W takim razie życzę ci (ale i sobie :mrgreen: ), aby Martin zdołał dokończyć cykl, bo jak umrze, to oboje będziemy niepocieszeni ;-)
Przemek0911 - 2011-01-01, 20:54

Znaczy się nie chcę czytać akurat teraz, bo mam akurat dużo innych.
jagus - 2011-02-27, 21:52

Nie będę się powtarzać, że nie wiesz co tracisz (bo tracisz DUŻO). Czekanie ma swój urok, oczywiście doprowadza mnie do szału, jednak tego zachwytu, tych godzin spędzonych w Siedmiu Królestwach nie oddałabym za żadne skarby :) A oczywiście miałam wiele innych rzeczy do czytania i nadal mam, a ta saga pozostawiła we mnie coś, coś czego nie odnajdziesz wszędzie.

Ale rób co chcesz...

Procella - 2011-03-03, 20:23

http://www.georgerrmartin.com/if-update.html

Uwierzę, kiedy będę trzymać książkę w ręce, ale warto odnotować ;-)

Czarna Stopa - 2011-03-11, 13:45

Niedawno skończyłem "Grę o tron", więc na świeżo parę spostrzeżeń.

Martin nie jest mistrzem pięknego słowa. Daleko mu pod tym względem do Tolkiena czy choćby Brzezińskiej. Może w oryginale wygląda to inaczej, nie wiem. Och, były naturalnie chwile, gdy myślałem: ale to fajnie napisane. Zresztą świat przedstawia się spójnie i interesująco, bohaterowie są ciekawi, język poprawny i raczej nie trzeba zgrzytać zębami czytając dialogi, właściwie więc czepiać się nie powinienem. Jednak bardzo brakuje mi takiego wciągającego, gawędziarskiego stylu, który pozwala delektować się nie tylko intrygami i przygodami, ale również pięknie napisanymi zdaniami. To dla mnie ważne i nic na to nie poradzę.

Gdybym miał ocenić ten pierwszy tom (w skali szkolnej), wystawiłbym mu, może nieco na wyrost, solidną czwórkę. Jeśli kolejne prezentują się podobnie, cały cykl raczej nie uplasuje się w pierwszej piątce moich ulubionych. W tej chwili, po ukończeniu "Gry o tron", w ogóle nie ciągnie mnie, by zapoznać się z kolejnymi częściami. Zdaję sobie sprawę z popularności PLiO wśród czytelników, mniej więcej znam za i przeciw, choć tych drugich zaledwie śladowe ilości, lecz jeśli mam być szczery, nic wielkiego póki co nie widzę. Owszem, bywa wciągająca, ale bywa również i ziewająca. Ot, przyjemna książka fantasy, przy której można całkiem miło spędzić czas. Jeżeli skuszę się kiedyś na przeczytanie kontynuacji, być może zmienię zdanie i będę bił się w piersi - w końcu do "Hyperiona" też się przekonać nie mogłem, a teraz patrzę na niego już o wiele łaskawszym okiem. Na razie jednak pozostanę marudnym czerwonoskórym, którego Martin nie zachwycił aż tak bardzo - choć wymagania naprawdę jakoś strasznie wysokie nie były - jak tego pierwotnie oczekiwał.

Uczeń Czarnoksiężnika - 2011-03-12, 18:43

Czarna Stopa napisał/a:
Jednak bardzo brakuje mi takiego wciągającego, gawędziarskiego stylu, który pozwala delektować się nie tylko intrygami i przygodami, ale również pięknie napisanymi zdaniami. To dla mnie ważne i nic na to nie poradzę.


Cieszę się, że są jeszcze miłośnicy pięknego słowa wśród czytających fantastykę. Moją wielką miłością w fantastyce są dobrze, wiarygodnie i bogato skonstruowane światy. Martin w tej kwestii dobrze się spisał, więc wybaczałem mu brak pięknego stylu, bo całościowo cykl jest bardzo interesujący i broni się znakomicie.
Ponieważ też należę do zwolenników języka literackiego na najwyższym poziomie cykl martinowski oczywiście nie przebił mojej najulubieńszej książki jaką jest Władca Pierścieni, w którym prócz pięknego świata doświadczymy także pięknej opowieści.

Czarna Stopa napisał/a:
Jeśli kolejne prezentują się podobnie, cały cykl raczej nie uplasuje się w pierwszej piątce moich ulubionych.


Jeśli zaciekawiły Cię choć niektóre wątki to warto czytać dalej. Akcja się w kolejnych tomach zdecydowanie rozwija, intrygi kwitną, pojawiają się nowi bohaterowie. Poznajemy kolejne fragmenty bogatego świata Martina. Ja nie mogłem poprzestać na pierwszym tomie, nie wiedząc co stanie się z moimi ulubionymi postaciami.

jagus - 2011-03-13, 09:40

Przed chwilą weszłam na stronę Martina a tam napisane, że pojawi się w Niedzicy na Międzynarodowym Festiwalu Fantastyki. Zdenerwowałam się, bo na wyjazdy ma czas, a na pisanie książki nie!! Ale zobaczyłam post Procelli i się uspokoiłam ;) Mam ponad 120 dni na ponowne przeczytanie wszystkiego :) Czas powrócić ....

((Nie myślimy o tym, że pewnie wszystko sie bardziej zamota i będziemy czekać znowu... ))


A dla tych co czekają na serial....
http://www.hbo.com/game-of-thrones/index.html

Czarna Stopa - 2011-03-13, 14:29

Uczeń Czarnoksiężnika napisał/a:
Moją wielką miłością w fantastyce są dobrze, wiarygodnie i bogato skonstruowane światy.


Takoż i ja się pod tym podpisuję, lecz zdecydowanie wolę, gdy są one przedstawiane w ulubiony przeze mnie sposób. Świetnym przykładem jest tu Ambergris, które autor (VanderMeer) opisuje po prostu wzorcowo. Nie tylko znakomita sceneria, fascynująca historia miasta i nietuzinkowi mieszkańcy, ale też wszystko podane w sposób perfekcyjny i bez najmniejszej skazy. Obie książki - "Miasto szaleńców i świętych" oraz "Shriek: Posłowie" ("Finch" na chwil obecną jest niestety poza moim zasięgiem) - czytałem już po kilka razy i na pewno na tym nie poprzestanę.

Uczeń Czarnoksiężnika napisał/a:
Jeśli zaciekawiły Cię choć niektóre wątki to warto czytać dalej. Akcja się w kolejnych tomach zdecydowanie rozwija, intrygi kwitną, pojawiają się nowi bohaterowie. Poznajemy kolejne fragmenty bogatego świata Martina. Ja nie mogłem poprzestać na pierwszym tomie, nie wiedząc co stanie się z moimi ulubionymi postaciami.


Prawdę mówiąc, niewiele postaci obdarzyłem sympatią. Eddard, Hodor, Syrio, może jeszcze Sam Tarly (czyli w sumie tylko jedna pierwszoplanowa), cała reszta jest mi raczej obojętna.

Intrygi, tak, to niewątpliwy plus, ale cóż z tego, skoro zamiast patrzeć na południe, mój wzrok automatycznie kierował się na północ. Straż Nocna, Mur i to, co za nim - tam tkwi siła tej książki. Przy wyjątkowo ubogich wątkach magicznych\nadprzyrodzonych tamtejsza część świata wygląda najbardziej obiecująco.
Rozdziały z Daenerys, ech, chwilami całkiem niezłe, lecz ogólnie najmniej ciekawe; najczęściej właśnie tam przerywałem czytanie i odkładałem książkę na dzień następny.

Pewnie kiedyś do Martina powrócę (czytaj: jeśli uda mi się od kogoś pożyczyć), ale raczej nie w najbliższych miesiącach.

Janosik - 2011-03-14, 20:02

jagus napisał/a:
Przed chwilą weszłam na stronę Martina a tam napisane, że pojawi się w Niedzicy na Międzynarodowym Festiwalu Fantastyki. Zdenerwowałam się, bo na wyjazdy ma czas, a na pisanie książki nie!!


Ano będzie jako gość honorowy :) A co do braku czasu na pisanie książek , to można pojechać na festiwal i go pogonić :)

jagus - 2011-03-14, 21:45

Janosik napisał/a:
A co do braku czasu na pisanie książek , to można pojechać na festiwal i go pogonić :)

Jak ja bym go pogoniła, to nie skończyłoby się to dobrze :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: Dla kogoś na pewno, nie jestem pewna dla kogo ;-)

Uczeń Czarnoksiężnika - 2011-03-15, 09:12

Czarna Stopa napisał/a:
ale cóż z tego, skoro zamiast patrzeć na południe, mój wzrok automatycznie kierował się na północ.


Akcja rozwija się również na północy. Właśnie czekamy na kolejny tom, by dowiedzieć się co tam się dalej wydarzy. :)

Janosik - 2011-03-15, 11:34

jagus napisał/a:
Janosik napisał/a:
A co do braku czasu na pisanie książek , to można pojechać na festiwal i go pogonić :)

Jak ja bym go pogoniła, to nie skończyłoby się to dobrze :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: Dla kogoś na pewno, nie jestem pewna dla kogo ;-)


Czyli mam rozumieć , że pojedziesz na festiwal i powiesz co nieco do słuchu panu Martinowi? :)

Trauma - 2011-03-19, 21:23

Swoją drogą mnie interesuje czy przy okazji wizyty Martina ukaże się w końcu zapowiadany od dawna zbiór "Songs of Dying Earth" który redagował. PErspektywa przeczytania ksiazki wspoltworzonej m. in. przez MArtina i Gaimana jest kuszaca
jagus - 2011-03-20, 13:02

Janosik napisał/a:

jagus napisał/a:

Janosik napisał/a:

A co do braku czasu na pisanie książek , to można pojechać na festiwal i go pogonić :)

Jak ja bym go pogoniła, to nie skończyłoby się to dobrze :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: Dla kogoś na pewno, nie jestem pewna dla kogo ;-)


Czyli mam rozumieć , że pojedziesz na festiwal i powiesz co nieco do słuchu panu Martinowi? :)


:) :) :) Skoro książka ma wyjść to się powstrzymam ;-)

Janosik - 2011-03-22, 14:54

Heh , ale powstrzymasz się pzred powiedzeniem paru słów , czy przyjechaniem na festiwal w ogóle? O ile z pierwszym w porządku to z drugim chyba nie warto przegapić takiej imprezy? :)
jagus - 2011-03-22, 16:31

Janosik napisał/a:
Heh , ale powstrzymasz się pzred powiedzeniem paru słów , czy przyjechaniem na festiwal w ogóle? O ile z pierwszym w porządku to z drugim chyba nie warto przegapić takiej imprezy? :)


Oj chyba przed jednym i drugim... :) Bo nie wiadomo co będzie się działo w lipcu w moim życiu :)

Janosik - 2011-03-26, 08:19

Ja też nie wiem czy np na mnie jutro niebo się nie zwali więc fakt nie wiadomo co nas czeka :) Niemniej jednak myślę , że trzeba będzie przechytrzyć los i się wybrać :) I festiwal jest w czerwcu nie lipcu :)
jagus - 2011-03-27, 14:22

Janosik napisał/a:
I festiwal jest w czerwcu nie lipcu :)

Uppps, przepraszam za wprowadzenie w błąd ;)



Widziałam niedawno na mieście ten plakat. Już nie mogę się doczekać :D

Janosik - 2011-03-28, 18:58

Nie ma sprawy :) A plakat faktycznie zachęcający :)
Trauma - 2011-03-29, 22:24

Ta sama grafika bedzie na hardcoverze Gry o tron, chociaz bardziej niz na reedycje czekam na swiezy zbior opowiadan z Umierajacej Ziemi, pod ktorym podpisal sie m. in. Martin
Janosik - 2011-03-31, 10:08

Trauma napisał/a:
Ta sama grafika bedzie na hardcoverze Gry o tron, chociaz bardziej niz na reedycje czekam na swiezy zbior opowiadan z Umierajacej Ziemi, pod ktorym podpisal sie m. in. Martin


Ja też już zacieram ręce :)

M - 2011-06-06, 12:29

Cytat: "W przyszłym tygodniu zaszczyca Polskę nie kto inny, ale sam George R.R. Martin! W związku tym planujemy specjalny pokaz dwóch pierwszych odcinków serialu z jego udziałem - i z Waszym :) Będzie można popatrzeć na Mistrza, uzyskać autograf, a może nawet zadać pytanie, które od dawna Was nurtuje? Już niedługo podamy szczegóły, w jaki sposób będziecie mogli zdobyć zaproszenia na spotkanie z autorem!" :)

info za stroną Gra o tron HBO z facebooka.

Erendis - 2011-06-15, 20:34

Właśnie wróciłam z Warszawy z wczorajszego spotkania z Martinem. Wszystko wyszło bardzo spontanicznie, w niedzielę wzięłam na facebooku udział w konkursie, gdzie można było dostać wejściówki na imprezę, wygrałam, a we wtorek wstałam o 4 rano i pojechałam do Warszawy.

Plan był taki, że Martin ma brać udział w pokazie dwóch pierwszych odcinków serialu, odpowiadać na pytania fanów, a potem podpisywać książki. Niestety, pisarz miał 8 godzin spóźnienia, do Złotych Tarasów przyjechał prosto z lotniska z 32-godzinnej podróży. Ale kiedy wszedł na salę, dostał owacje na stojąco, wszyscy byli ogromnie ucieszeni jego widokiem. W rozmowie z Bartoszem Węglarczykiem okazało się, że Martin jest niesamowicie sympatyczny i lubi żartować. Tym sposobem cała sala raz po raz wybuchała śmiechem, gdy słuchała jego opowieści. Po tej rozmowie dostał obdarowany prezentami, zapowiedziano wszystkim, że podpisywanie książek odbędzie się następnego popołudnia w Empiku. Byłyśmy z koleżanką trochę rozczarowane, ale po pokazie miałyśmy szczęście - dostałyśmy dwie z kilkunastu zaproszeń na imprezę podpisanych przez Martina w ramach przeprosin. Tym sposobem mam przypinkę z wilkorem i hasłem "Winter is coming", autograf, i bransoletkę-wejściówkę i jestem niesamowicie szczęśliwa z wyjazdu :D

Kamil - 2011-06-15, 21:13

Ale zazdroszczę! :) fajnie, że ktoś jednak wygrywa w tych konkursach :D tym bardziej, że z tego forum.
Jak byś mogła napisać coś więcej o tym spotkaniu z autorem to byłoby bardzo miło.

Albo jakby ktoś znalazł jakieś linki do relacji, zdjeć...

jagus - 2011-06-18, 09:04

Również zazdroszczę :)

A wracają co serialu, to tak na niego czekałam, że do tej pory nie widziałam nawet 3 minut któregokolwiek odcinka. Nie mam czasu, a gdy się znajdzie to brak mi ochoty, ale może kiedyś w jakiś nieznośnie gorący weekend dane mi będzie zobaczyć ten serial.

A czy wiadomo już, czy będzie kontynuacja?

Kamil - 2011-06-18, 11:59

jagus napisał/a:
A czy wiadomo już, czy będzie kontynuacja?

To już było wiadomo od początku. HBO nie przejmuje się tak oglądalnością i zamówili 2 sezon po wyemitowaniu pierwszego odcinka (oglądalność raczej przeciętna była). Zdjęcia zaczynają się 25 lipca w Irlandii Północnej, więc premiera pewnie kwiecień 2012.
Mnie martwi to, że ponoć znowu to będzie tylko 10 odcinków, a słyszałem (bo jeszcze Starcia królów nie czytałem), że w Starciu dzieje się dużo więcej, jest mniej rozwlekły mimo większej objętości. A już w Grze o tron wiele rzeczy potraktowano skrótowo, wiele pominięto.

EDIT: Teraz gdzieś wyczytałem, że jednak będzie 12 odcinków i że Martin wygadał się na spotkaniu, że 3 sezon odcinków będzie miał jeszcze więcej (nie wiem na ile to prawdziwe informacje), w każdym razie 12 zawsze lepiej niż 10 :)

jagus - 2011-06-19, 17:01

kenaz napisał/a:
To już było wiadomo od początku. HBO nie przejmuje się tak oglądalnością i zamówili 2 sezon po wyemitowaniu pierwszego odcinka

Tak jak mówiłam, ekscytowałam się serialem mniej więcej do emisji pierwszego odcinka. Później, może z obawy, że adaptacja zepsuje moją miłość do Westeros nie widziałam i nie czytałam o serialu nic a nic.

kenaz napisał/a:
a słyszałem (bo jeszcze Starcia królów nie czytałem), że w Starciu dzieje się dużo więcej,

Powiem, że im dalej w las tym więcej drzew. Zaczynamy obcować z nowymi bohaterami, zaczyna się ich robić tak wielu, że w pewnym momencie autor skupia się na działaniach na południu, zostawiając północ na później, czyli na strony kolejnej, jeszcze nie wydanej książki.

kenaz napisał/a:
Teraz gdzieś wyczytałem, że jednak będzie 12 odcinków i że Martin wygadał się na spotkaniu, że 3 sezon odcinków będzie miał jeszcze więcej

Miejmy nadzieję, że ten serial nie pochłonie go bardziej niż pisanie dalszych tomów Pieśni, bo z częstotliwością wydawania książek nie było u niego najlepiej ostatnio.

Erendis - 2011-06-19, 22:27

kenaz napisał/a:
Albo jakby ktoś znalazł jakieś linki do relacji, zdjeć...

Jedyne informacje które śledzę to te na fecebooku - tam też są zdjęcia z pobytu Martina w Polsce http://www.facebook.com/graotron

Co mogę więcej powiedzieć - Martin opowiadał o świetnej grze aktorów, o wszystkich wiadomościach, które otrzymywał po śmierci jednego z bohaterów w 9 odcinku, o tym że przez lata pracował w telewizji i pilnował wszystkiego, co działo się na planie serialu. I jedyne słowo, które zna po polsku to kiełbasa. Na teraz nie jestem w stanie sobie przypomnieć żadnych konkretów niestety. I cieszę się, że drugi sezon będzie miał 12 odcinków, bo już teraz trudno mi się pogodzić z myślą, że jutro zostanie wyemitowany ostatni odcinek. Myślę, że jakoś dam radę ze względu na to, że przeczytałam dopiero 1/4 Starcia Królów i jeszcze dużo czytania przede mną ;-)

M - 2011-07-25, 13:48

Czarna Stopa napisał/a:
Z tymi hardcoverami to jeszcze nic pewnego, bo W. Sedeńko napisał, że dopiero namawia Zyska, by część edycji tak została wydała. No i tego nie rozumiem. Czyli co, pierwotnie planowali duży format, ale hardcovera już nie?
12 kwietnia 2011 roku wyszło wznowienie pierwszego tomu cyklu PLiO "Gra o Tron" z okładka filmową właśnie w zapowiadanym większym formacie w twardej oprawie. Ten większy format to niewielka zmiana, gdyż standardowy format powieści Martina wydawany przez Zysk to 125x183, zaś ten "zwiększony" format to 140x205. Ciekawe czy kolejne tomy też będą wychodzić w twardej oprawie i czy nastąpi to teraz czy dopiero z okazji wejścia na ekrany kolejnych sezonów serialu ;-)

A swoją drogą, postanowiłem na nowo zapoznać się z cyklem Martina. Właśnie negocjuję z babeczka z mojego miasta transakcję, której przedmiotem jest "Gra o Tron"... a potem szukanie kolejnych tomów cyklu... Gdybym miał trochę grosza i mógł spokojnie wydać 130 zł, to w Szczecinie w księgarni taniej książki można kupić cały cykl w różnych konfiguracjach - mnie interesowałaby opcja z zakupem całości bez pierwszego tomu, ale jak mówiłem to wydatek ponad 130 zł. Jednorazowo nie stać mnie na takie ekstrawagancje i będę kupował pojedynczo lub podwójnie (te dzielone na dwa)...

Raziel - 2011-07-25, 13:56

Mam nadzieję, że te "filmowe" tomy w miarę szybko powychodzą, bo jak już kupiłem pierwszy tom, to pozostałe też będę chciał kupić, a ładnie się będzie na półce jednolite wydanie prezentowało.
M - 2011-07-25, 14:13

Raziel napisał/a:
Mam nadzieję, że te "filmowe" tomy w miarę szybko powychodzą
Podejrzewam, że wydawnictwo Zysk & S-ka będzie wydawać twardokładkowe wznowienia po premierach poszczególnych sezonów serialu. Wtedy sensowna będzie polityka wydawnicza nadawania okładek "filmowych". Takie są moje podejrzenia, a jak będzie, to zobaczymy.

Raziel napisał/a:
jak już kupiłem pierwszy tom, to pozostałe też będę chciał kupić, a ładnie się będzie na półce jednolite wydanie prezentowało.
Dlatego ja będę inwestował w stare wydania, aby mieć jednakowe graficznie książki na półce ;-)
Raziel - 2011-07-25, 14:55

W sumie zanim dobiję się do swoich książek to dużo czasu minie, bo mam dużo pożyczonych, także serial już do finału będzie dobijał ;)
Ravena - 2011-07-26, 08:57

Oj, mam ochotę na to twardookładkowe wydanie. Bardzo klimatyczne, a na dodatek solidne, zszywane. Nie mam zaufania do klejonych książek ^^ A poprzednia edycja, była dla mnie odrobinę zbyt kiczowata, jeśli chodzi o okładki - tak więc w sumie uważam, że to niezły pomysł :)
Kamil - 2011-08-02, 17:08

Filmowych okładek nie lubie, te które są w starych wydaniach też mi się nie podobają. Szkoda, że nie wydali tego ładniej... ale z drugiej strony, dobrze że nie wydała tego Fabryka Słów, bo takie Starcie królów mielibyśmy w minimum trzech tomach po 40 zł za tom.
Może jest jakieś ładne anglojęzyczne? To bym spróbował się przerzucić od tomu trzeciego.

Uczeń Czarnoksiężnika - 2011-08-19, 20:19

kenaz napisał/a:
Filmowych okładek nie lubie, te które są w starych wydaniach też mi się nie podobają.


Nie przepadam za filmowymi, ale marzyło mi się mieć cykl martina w twardych oprawach. Te książki na takie wydanie po prostu zasługują. Zakupiłem więc pierwszy tom w okładce filmowej. Chętnie kupię kolejne, jeśli się z czasem ukażą, tak żeby cały cykl mieć na półkach w ładnym wydaniu.


BTW. Nie dawno wyszło angielskie wydanie piątego tomu. :) Zastanawiam się czy się nie skusić. :)

Loki - 2011-09-23, 09:42

Oj, uwielbiam PLIO :) Przeczytałam po raz pierwszy 4 lata temu, nie musiałam zatem czekać długo na kolejne części :) Uwielbiam Daenerys oraz Aryę, a także epoizodyczne postacie, takie jak Jaqen H'ghar (oh, ten to nawet jest moją ulubioną postacią!).

Podoba mi się brutalny świat Martina, dobrze jest czasem zanurzyć się w mroku wojny (oczywiście tylko na kartach powieści).

Serialowi mówię wielkie NIE :D

Nieznany - 2011-09-23, 20:44

Co do książki - zgadzam się z doborem ulubionych bohaterów. :)

Co do filmu, to się nie zgadzam, nie jest może wybitny, ale jest całkiem przyzwoitą ekranizacją. :)

Loki - 2011-09-23, 21:44

Ja po prostu nie lubiem seksu na ekranie :-P Rozumiem, książka jest o życiu i jest dość brutalna, jednak ilość "scen" jest zatrważająca w serialu. Ale co się dziwić, to HBO ^^
Nieznany - 2011-09-23, 21:48

Czy mniej było jednak scen w książce? Oczywiście erotyka i przemoc się dobrze sprzedają, ale sama seria Martina jest taka a nie inna. 8-)
Loki - 2011-09-23, 21:51

Sceny w książce znoszę, na ekranie są dla mnie nie do strawienia. W książce to zło konieczne, przemykam po nich wzrokiem, ale jak mi się coś rzuca na oczy w takim stopniu jak w "Grze o Tron", to ja podziękuję :-P Jak mówiłam, rozumiem, że Martin PISUJE o seksie, ale mam takie zboczenie zawodowe i staram się tego nie oglądać ^^
Kamil - 2011-09-23, 22:34

Loki napisał/a:
Jak mówiłam, rozumiem, że Martin PISUJE o seksie, ale mam takie zboczenie zawodowe i staram się tego nie oglądać ^^

zboczenie zawodowe? Rozwiniesz tę myśl bo nie rozumiem? :roll: A ciekawy jestem bardzo:)

Co do serialu: wszystkie sceny seksu i nagości mi się podobały, świetnie zrealizowane, bez "romantyzmu" i sztuczności jak w większości amerykańskich hollywoodzkich produkcji. I o ile nie ma par męskich to są zaletą serialu ;-)

Loki - 2011-09-24, 07:42

kenaz napisał/a:

zboczenie zawodowe? Rozwiniesz tę myśl bo nie rozumiem? :roll: A ciekawy jestem bardzo:)


Haha, tak sobie tylko powiedziałam ^^ Nie posiadam żadnego zawodu zniechęcającego do szekszu :-P Po prostu nie lubię go i czuję do niego niechęć i o ile słowo pisane zniesie dużo, tak raczej bardzo dosłowny seks w "Grze o Tron" mnie zniechęca do serialu.

Ale co ja będę mówić, są różne gusta, jedni lubią erotykę inni nie :)

Raziel - 2011-10-04, 17:31

Pierwszy tom sobie przeczytałem. Bardzo dobrze to się czyta, wciąga, jest klimat, ale te postacie zbyt archetypowe się wydają. Zestawienie Sansy z Aryą to już przegięcie maksymalne. Postaci jest dosyć dużo, przez co trudno się z nimi utożsamić, choć wszystkie wątki się bardzo ładnie i logicznie przenikają (no, może Dany to nieco inna kategoria, ale jakby nie patrzeć to jedynie wstęp do jej wejścia w Siedem Królestw). Następny tom też sobie sprawię, dobry cykl się zapowiada.
Kamil - 2011-10-04, 18:28

Raziel napisał/a:
Sansy z Aryą to już przegięcie maksymalne

Czy ja wiem? Fajnie Martin pokazał jak różne może być rodzeństwo razem wychowywane, a Aryę bardzo polubiłem.

Raziel - 2011-10-04, 19:21

Dla mnie to akurat pokazanie kontrastu w lekko żenujący wręcz sposób - patrzajcie mili państwo, głupiutka, napuszona Sansa i wojownicza, niezależna Arya. A Arya też trochę jakby z Wzorca Postaci w Fantasy, ale była w porządku.
Loki - 2011-10-04, 20:03

Na początku nie lubiłam Sansy, ale z kolei jej rozdziały czytały mi się najlepiej po Daenerys. Coś było w tej dziewczynie, nawet jeśli z początku wydawała się głupia.

Co do Aryi, było zupełnie na odwrót. Nie lubiłam jej z początku, w kolejnych tomach zaś, rosła w moich oczach i z coraz większym entuzjazmem czekałam na jej rozdziały.

Zresztą wiadomo, pan Martin się rozkręcał.

Cóż, po "Grze o Tron" było mi dość trudno powiedzieć kogo lubię, a kogo nie. Postacie bardzo się zmieniły w kolejnych tomach, nawet jeśli zmiany wydają się powierzchowne.

Córka Lavransa - 2011-10-16, 20:19

Jestem po lekturze pierwszych 400 stron pierwszego tomu. Czyta się bardzo przyjemnie i szybko, momentami nawet wciąga. Drobiazgi, które irytowały mnie na początku ("ser" itp.) przestały przeszkadzać po chwili.
Czytam dalej, na razie nasunęły mi się trzy refleksje:
1. nie ma w tej książce niczego nowego. Smoki, dworskie intrygi, realia ze średniowiecza - to wszystko już było. Nic mnie do tej pory nie zaskoczyło;
2. seriale HBO stosują tanią i prymitywną zagrywkę "szczucia cycem" (wybaczcie wyrażenie, ale powoli wchodzi do słownika reklamy :-P ). W książce nie ma nawet połowy tych rozbieranych scen, które były na ekranie, a te, które są, często są w serialu wypaczone. Tak, jak w przypadku poprzednich swoich seriali (Tudorowie, Rzym, Borgiowie) HBO uznało, że wystarczy pomachać widzowi gołą babą i ten nie zwróci uwagi na poszatkowaną fabułę. Błąd;
3. z serialu pamiętam, że Ned Stark wpadł na to, że dzieci Roberta nie są jego dziećmi dlatego, że wszystkie były blondwłose, podczas gdy jego bękarty były czarnowłose, tak jak być powinny. Ciekawa koncepcja, zwłaszcza w świetle opisów dzieci Starka, z których wynikało, że tylko Jon i Arya byli w zasadzie podobni do Starków, reszta bardziej do Tullych. Czyżby lady Catelyn miała coś na sumieniu...? Mam nadzieję, że w książce będzie to jakoś bardziej sensownie pokazane.
Idę czytać dalej. :)

Loki - 2011-10-16, 20:26

Haha, ktoś oprócz mnie nie przepada za golizną w serialu :-P Nie jestem już sama, oficjalnie!

Córko, ale tych smoków jak na lekarstwo ^^ To odróżnia powieść od innych tego typu, o!

A swoją drogą, ja powinnam się zbierać i przypominać sobie te diabelską "Nawałnicę mieczy", niedługo nowy tom wychodzi.

Kamil - 2011-10-16, 21:15

Córka Lavransa napisał/a:
Tak, jak w przypadku poprzednich swoich seriali (Tudorowie, Rzym, Borgiowie) HBO uznało, że wystarczy pomachać widzowi gołą babą i ten nie zwróci uwagi na poszatkowaną fabułę. Błąd;

Też bym się czepiał nagości gdyby to był jedyny atut wymienionych serialów (no, przynajmniej zakładam, że to atut dla męskiej części widowni). Odwracanie uwagi? Nie zgodzę się :) porównując seriale HBO (Rzym, Gra o tron) i Showtime (Borgiowie, Tudorowie) do większości produkcji innych stacji - wypadają po prostu lepiej. We wszystkich (tylko Tudorów nie oglądałem) - jest nagość, ale co poza tym? świetne aktorstwo, dobrze wykorzystany duży budżet, dbałość o szczegóły, dobre zdjęcia, świetny scenariusz (mimo "poszatkowania" Gry o tron, ale jakoś się zmieścić musieli, w końcu to tylko 12 odcinków). A czy naprawdę tak wiele nieścisłości z książką było? Oglądałem świeżo po przeczytaniu, pewnie podświadomie dopowiedziałem sobie pominięte rzeczy, ale ogólnie to się jakby zgadzało.
Mnie cieszy, że HBO i Showtime nie boją się pokazać nagości, krwi czy wulgarnego języka. Zresztą sądzę, że nie było niesmacznie (poza jedną sceną homoseksualną w Grze o tron). No ale mnie trudno (prawie się nie da) zgorszyć więc może nie powinienem się wypowiadać :mrgreen:

Dla cycków (i dobrej, krwawej walki) oglądałem Spartacusa... ;-)

PS: Cholera, ile ja błędów robię... a potem pod postem "w całości zmieniany X razy"...

Córka Lavransa - 2011-10-16, 21:15

Loki napisał/a:
Haha, ktoś oprócz mnie nie przepada za golizną w serialu :-P Nie jestem już sama, oficjalnie!

Tworzymy niezły team. :) A poważnie - uważam te sceny za kompletnie zbędne, nic nie wnoszące, a jednocześnie zabierające czas na sceny, które nieco pogłębiłyby fabułę. A już dodawanie scen, których nie było w książce, to dla mnie wyższy absurd. Niestety, widz niewybrednym jest...

kenaz napisał/a:
jakoś się zmieścić musieli, w końcu to tylko 12 odcinków

No właśnie. Zmieścić się musieli, ale żeby pokazać rzeczy, które by jakoś bardziej powiązały fabułę, to nie - zamiast tego wrzucali bzdurne sceny jak z Dany jakaś niewolnica robi portową dziwkę (co kompletnie wypaczyło w tym momencie tę postać) czy igraszki karła z dziwkami (no nie ma jak pokazać coś takiego, widz się ucieszy) czy w ogóle jakiś motyw dziwki z Winterfell, które jak dotąd w książce się nie pojawiły - a w serialu występowały na tym etapie już obficie. Po co?

Seriale są nieźle zrobione, ok, zgadzam się. Ale uważam, że z tym wszechobecnym seksem przesadzają. Tak jakby się bali, że jak w każdym odcinku nie pokażą, to nikt nie będzie chciał oglądać. A może tak jest...?

Cytat:
PS: Cholera, ile ja błędów robię... a potem pod postem "w całości zmieniany X razy"...


A rób sobie, ja przecież wszystkie twoje czytam i potem dyskretnie edytuję... ;-)

Kamil - 2011-10-16, 21:22

Córka Lavransa napisał/a:
uważam te sceny za kompletnie zbędne, nic nie wnoszące, a jednocześnie zabierające czas na sceny, które nieco pogłębiłyby fabułę.

Tu się zgodzę.. ale nie do końca, bo niektóre sceny były istotne. Niektóre zbędne i je można było poświęcić na rzecz innych, ważniejszych scen. A może to były cięcia budżetowe? ;-) "pokażemy cycki, będzie 5 minut mniej efektów specjalnych" :mrgreen:
Córka Lavransa napisał/a:
igraszki karła z dziwkami

Ale zwyczaje Tyriona była ważnym elementem :)
Córka Lavransa napisał/a:
bzdurne sceny jak z Dany jakaś niewolnica robi portową dziwkę

Niepamiętam, musze jeszcze raz obejrzeć :D

Córka Lavransa - 2011-10-16, 21:49

Cytat:
Ale zwyczaje Tyriona była ważnym elementem :)


Może, tylko że w serialu te jego igraszki zostały wysunięte na plan główny. W książce, po 400 stronach jawi się jako mądry facet, bardzo pozytywny, miłośnik książek. O dziewce to może mimochodem wspomniał raz czy dwa. Może za mało jeszcze przeczytałam.

kenaz napisał/a:
Córka Lavransa napisał/a:
bzdurne sceny jak z Dany jakaś niewolnica robi portową dziwkę

Było tam, całe takie rozwleczone, jak to ona ja uczyła, nie ma to jak pokazać dwie gołe baby, zawsze to lepsze niż jedna goła baba, a nich się jeszcze miziają, to już w ogóle oglądalność skoczy. W książce dla odmiany było to pokazane zupełnie inaczej, po pierwsze nie tak, że ktoś ją wielce uczył, tylko sama zrozumiała pewne rzeczy, a przede wszystkim zaczęła szanować zwyczaje swojego nowego ludu. Dla mnie ta scena w książce miała zupełnie inny wydźwięk. W serialu była dość żałosna - z punktu widzenia kobiety, oczywiście... :-P

Kamil - 2011-10-16, 22:41

Córka Lavransa napisał/a:
nie ma to jak pokazać dwie gołe baby, zawsze to lepsze niż jedna goła baba, a nich się jeszcze miziają, to już w ogóle oglądalność skoczy
A jak! :evil3:

Ale tak serio - rzeczywiście nie tak ta scena powinna wyglądać w serialu.

Musze wreszcie Starcie królów przeczytać, tylko obawiam się, że to pociągnie za sobą koszty (kolejne tomy...), a tak jeden tom nieprzeczytany leży i nie muszę kupować kolejnego.

Loki - 2011-10-17, 07:45

W serialu było pełno niepotrzebnych scen, jak zobaczyłam Viserysa z niewolnicą Dany w balii, to omal nie wykorkowałam :evil3: Zresztą Theon z dziwką też był niepotrzebny. Tak, obejrzałam trochę Rzymu i Spartacusa, ale szybko zrezygnowałam. Z HBO tylko Grę o Tron zobaczyłam całą, po prostu z ciekawości. Wszystkie gołe babki były dla mnie jak taki wtręt, który burzył mi ogląd całości. Wyobrażałam sobvie PLiO zupełnie inaczej.

Ale mi się też tak śmiesznie wydaje, że kobieca część społeczności mniej lubi te wtręty niż męska :mrgreen:

Córka Lavransa - 2011-10-17, 10:08

Loki napisał/a:
Ale mi się też tak śmiesznie wydaje, że kobieca część społeczności mniej lubi te wtręty niż męska

Powiem tak - takie sceny są potrzebne w pewnych sytuacjach. Czasami, są. Ale niestety, w ostatnich czasach jest tak kolosalna przesada z tym wszystkim, że jest to po prostu niesmaczne i, co tu dużo mówić, nudne. Mój mąż, na ten przykład, jest mężczyzną :mrgreen: , a podczas kolejnej sceny w Grze o tron już wywracał oczami i szedł sobie zrobić herbatę z komentarzem "Daj znać, jak będzie się coś działo".
W tym serialu sceny nie tylko zbędne, ale i fatalnie, sztucznie w wiekszości zrobione.

Kamil - 2011-10-17, 11:29

Córka Lavransa napisał/a:
Ale niestety, w ostatnich czasach jest tak kolosalna przesada z tym wszystkim

W dzisiejszych czasach jest tak wiele serialów szczególnie "poprawnych", że trudno tu mówić o przesadzie, a jeśli już to w drugą stronę (zbyt duża poprawność). USA to kraj, w którym nagość gorszy, byle wulgaryzm jest cenzurowany, a film zawierający nagie widoki dostaje kategorię Restricted, stąd miażdżąca przewaga (pod względem ilości) filmów i serialów z PG-13. Gdzie cyca nie zobaczymy.
Dlatego unikając produkcji HBO, Showtime (i Starz ze swoim Spartacusem czy Camelotem) raczej marna jest szansa trafić na nagość. Tak przykładowo: "Lektor" z Kate Winslet, brak przemocy (przemoc jest przecież OK i nikogo nie gorszy, obcinanie głów to przecież tak naturalny widok w przeciwieństwie do nagich piersi), minimum nagości a film otrzymał Restricted.
Ja zawsze obstaję przy tym, że to nie nagość a przemoc jest szkodliwa dla młodego widza i niesmaczna dla starszego (choć mi nie przeszkadza ani jedno ani drugie ;-) ).

Ale też fakt, że najlepsza byłaby pewna równowaga. Tak żeby nie popaść w przesadę, w skrajności.

No ale OT produkuję, więc się zamykam :)

Raziel - 2011-10-17, 16:24

Dlatego właśnie unikam tego serialu i ogólnie ekranizacji - raz, że potem by jakoś wizja "filmowa" momentami nakładała się na wspomnienie z książki, a dwa, że zamiast się denerwować nieścisłościami wolę zająć się czymś pożytecznym. Zresztą jeden odcinek to okolice godziny czytania/jedno, może nawet dwia przesłuchane wydawnictwa - rachunek jest więc bardzo prosty.
Córka Lavransa - 2011-10-21, 00:30

Po lekturze pierwszego tomu najciekawszą postacią wydaje mi się Sandor Clegane. Chyba głównie dla niego sięgnę po kolejne części, mam nadzieję, że za chwilę nie zginie, bo jego stosunek do Sansy jest co najmniej interesujący... ;-)
Uczeń Czarnoksiężnika - 2011-10-21, 06:12

kenaz napisał/a:
Musze wreszcie Starcie królów przeczytać, tylko obawiam się, że to pociągnie za sobą koszty (kolejne tomy...), a tak jeden tom nieprzeczytany leży i nie muszę kupować kolejnego.


Ano, zapewne tak będzie. Zacząłem przygodę z Martinem od pożyczonej Gry o Tron, chwile później już miałem w domu całą serię. Najpierw kupiłem Grę i Starcie królów, które szybko przeczytałem, potem zamówiłem pozostałe. :) Wciąga a fabuła się ciekawie rozwija.

Córka Lavransa napisał/a:
Po lekturze pierwszego tomu najciekawszą postacią wydaje mi się Sandor Clegane. Chyba głównie dla niego sięgnę po kolejne części, mam nadzieję, że za chwilę nie zginie, bo jego stosunek do Sansy jest co najmniej interesujący...


Ogar jest rzeczywiście ciekawą postacią. Trudno poznać jego właściwą motywację, z jednej strony często jest bezwzględny i brutalny, z drugiej czasem zachowuje się całkiem po ludzku.

Córka Lavransa - 2011-10-23, 21:41

Przeczytałam dzisiaj pierwsze 230 stron "Starcia królów" i czuję lekki przesyt. Zwłaszcza rozdziały Aryi bardzo mnie nudzą. Chyba odpocznę na jakiś czas.
Tłumacz też trochę pojechał po bandzie. "Światłonośca"? Litości, czy miecz nie może nazywać się "Niosący Światło"? Z pewnością byłoby bardziej strawnie. I ta dziwna odmiana imienia wilkora Brana, rozumiem, że w oryginale jest to Summer, dlaczego więc tłumacz odmienia "Laty" ("wycie Laty"), a nie "Lata"...?

EDIT:
700 stron za mną. Jakoś idzie, ale męczą mnie okropnie rozdziały lady Catelyn, ja nie wiem w ogóle, po co ta postać tam jest. Jeszcze nic mądrego nie zrobiła, na razie tylko chodzi i marudzi albo popełnia głupie błędy, a jednocześnie autor cały czas usiłuje mnie przekonać o jej "sile". No nie...
Za to mam nowego faworyta. Oprócz Ogara intryguje mnie jeszcze Jaqen H'ghar. :)

EDIT:
"Nawałnica mieczy" (1) za mną. Tłumacz jest coraz bardziej leniwy, tłumaczenie jest boleśnie dosłowne, co skutkuje irytującym nadużywaniem słowa "słodki" w odniesieniu do prawie wszystkich postaci oraz sformułowania "ugiąć kolano", które pojawia się średnio raz na każdej stronie.
Czytało się trochę lepiej niż dwójkę, kilka zaskakujących motywów i zwrotów akcji podnosi wartość tej powieści, niestety wątki romansowe ściągają ją w dół. UWAGA, SPOILER! Jon Snow i dzikuska doprowadzają mnie do rozpaczy - tygodniami nie zdejmują z siebie szmat i kożuchów, a potem Martin zachwyca się, jaka ta kobieta piękna i jak pachnie. Chyba trochę przysnął w tym momencie. :)

Córka Lavransa - 2011-11-22, 20:14

"Uczta dla wron" (1) to moje ostatnie spotkanie z tłumaczem tego cyklu. Gdybym chciała powiedzieć wprost, co o nim myślę, to bym napisała, że się z $#@% na łby pozamieniał. Ale, że jestem dobrze wychowaną młodą damą, powiem, że nie odpowiada mi jego styl.

Tom, który czytam, to pierwsza część czwartej części, czyli de facto piąta książka, jaką trzymam w ręku. Skąd pomysł, że będę pamiętała dosłownie wszystko, co już było? Czy to taki problem zrobić ze dwa-trzy przypisy gdzieś z tyłu? Ja nie mam ochoty - ani nawet możliwości - grzebać w poprzednich tomach, żeby sprawdzić, co oznacza słowo valonqar, które się pojawia na początku, ani na czym dokładnie polegał taniec palców. I kicha, tak dla mnie, jak i dla czytelnika, który będzie miał fanaberię przeczytać tylko ten tom lub od niego zacząć.

Dodatkowo poziom słodkości osiągnął zdecydowanie poziom absurdu. Ponieważ słodcy byli już wszyscy bez wyjątku, w tym tomie słodka jest... klacz Brienne. Czy "sweet" to jedyny przymiotnik, który zna Martin? Śmiem wątpić. A nawet jeśli, to rolą tłumacza jest podać go w bardziej strawnej formie.

I chyba już przestanę się tu odzywać, bo chyba zarżnęłam temat. :)

Uczeń Czarnoksiężnika - 2011-11-22, 20:19

Córka Lavransa napisał/a:
I chyba już przestanę się tu odzywać, bo chyba zarżnęłam temat. :)


Nic z tych rzeczy Córko. :) Poza tym właśnie wyszedł Taniec ze smokami i temat na pewno się odświeży o nowe wątki. :)

jagus - 2011-11-27, 11:43

Uczniu, czytałeś? Ja jakoś, nie wiem czemu, czuję obawę. To jest dziwne, zawsze czułam niepohamowana ciekawość, a tutaj coś nowego. Mam wrażenie, ze Martin jeszcze bardziej wszystko zmota, zagmatwa i zostawi na kolejne kilka lat w niepewności.
Jeszcze jej nie kupiłam, pewnie zafunduję sobie ją na mój grudniowy urlop, bo pamiętając moje reakcje przy poprzednich tomach, trzeba będzie kilku podejść........

Uczeń Czarnoksiężnika - 2011-11-27, 12:17

Hej jagus. Po pierwsze raduje się me serce, że widzę Cię na forum. :)

Właściwa odpowiedź na Twoje pytanie brzmi: czytam. :) jestem dopiero na początku, ale mogę powiedzieć, że Martin wraca do głównych wątków. Czytałem dotąd rozdziały Tyriona, Daenerys i Jona, następny jest Bran. Przerzucając kartki widziałem też co nieco Davosa. Z pewnością akcja będzie rozwijała się zywiej niż w Uczcie dla Wron.
To co wyszło, to pierwsza część Tańca ze smokami, druga być może ukaże się krótko przed gwiazdką. :) Także przed nami 1000 stron podróży i przygody w Westeros. :)

Córka Lavransa - 2011-11-27, 13:03

Ja nadal czytam "Ucztę dla wron". Pierwsze wrażenia są takie - szkoda, że tomy cyklu są takie nierówne. "Nawałnica mieczy" była pełna akcji, i w pewnym momencie zaczęła przez to nużyć.
"Uczta dla wron" z kolei jest bardziej spokojna, i dzieje się to samo.

Moim zdaniem zwodniczy jest tytuł. Po "Uczcie dla wron" spodziewałam się jakiejś dzikiej aktywności Nocnej Straży, a tu o zupełnie co innego chyba chodzi. Wiem, że w oryginale też jest "crow" i "crow", ale chyba na miejscu tłumacza spróbowałabym to jakoś rozróżnić. Nie wiem. :)

Kamil - 2011-11-27, 20:55

i moje plany czytelnicze jak zwykle uległy całkowitej zmianie. miałem z 3 tytuły które planowałem po kolei przeczytać a łapnąłem Starcie króli (którego wśród tych 3 tytułów nie było). Dobre jest, najchętniej śledzę losy Tyriona, Jona i Aryi.
Czarna_Smoczyca - 2011-11-27, 21:12

kenaz napisał/a:
Dobre jest, najchętniej śledzę losy Tyriona, Jona i Aryi.


a ja Dany, ale dopiero zaczynam

Kamil - 2011-11-27, 21:20

Czarna_Smoczyca napisał/a:
a ja Dany, ale dopiero zaczynam

dopiero za mną jakies niecałe 200 stron, więc o Dany nie było nawet słowa, w Grze o tron chętnie o niej czytałem to i tu pewnie tak będzie.

jagus - 2011-11-28, 22:02

Uczeń Czarnoksiężnika napisał/a:
Hej jagus. Po pierwsze raduje się me serce, że widzę Cię na forum. :)


:D :D :D Uczniu, też się cieszę :)
A książkę przyniesie mi Mikołaj :)

Córka Lavransa - 2011-11-28, 22:07

Zmęczyłam pierwszy tom "Uczty". Moim skromnym zdaniem, kompletnie w tym cyklu niepotrzebny. Łzawe wynurzenia jak nie Cersei, to Sansy, jak nie Sansy, to innych bab. Zero akcji. Strata czasu. Odpoczynek od akcji jest fajny, ale przez dwa rozdziały, nie cały 500-stronicowy tom. Drugi też się tak koszmarnie ciągnie?
jagus - 2011-11-28, 22:24

Córka Lavransa napisał/a:
. Łzawe wynurzenia jak nie Cersei, to Sansy, jak nie Sansy, to innych bab.

Też mnie to denerwowało, czekałam na Tyriona i Jona.

Córka Lavransa - 2011-11-28, 22:26

Dobrze przynajmniej, że się w tym Jaimem jakieś jajo odezwało, bo inaczej byłaby okropna posucha.
Tyriona mi brakuje.

UWAGA, SPOILER!!!
I cieszę się, że udusił Shae, nie podobała mi się od początku. :)

Nieznany - 2011-11-28, 22:57

Córko, spoilerujesz (w kwestii Shae), to nie fair wobec tych, którzy nie czytali jeszcze "Uczty". Ja mam za sobą tę książkę, ale wielu jest takich, którzy są wciąż przed. Ogólne omówienie OK, ale proszę, po prostu bez szczegółów. :)
Córka Lavransa - 2011-11-28, 23:17

Zapomniałam, już poprawiam. Kiedy tutaj piszę, mam takie wrażenie, że wszyscy są mocno do przodu przede mną, tym bardziej, że to wydarzyło się nie w "Uczcie", a jeszcze wcześniej. :)
Kamil - 2011-11-28, 23:31

ja jestem na 230 stronie Starcia królów, dzięki Nieznanemu nie wiem co za to :) (dobrze czasem nie czytać postów po kolei).
A tak w ogóle, czytam a tej smoczej królowej nie ma i nie ma, tylko jeden rozdział był :(

Córka Lavransa - 2011-11-29, 10:26

kenaz napisał/a:
(dobrze czasem nie czytać postów po kolei).

A swoją drogą, jak widzicie w środku posta oznaczenie SPOILER - potraficie ominąć tę część wypowiedzi wzrokiem? Mnie się najczęściej udaje, chyba że wyjątkowo chcę wiedzieć, co się stanie. :)

Uczeń Czarnoksiężnika - 2011-11-29, 10:36

Córka Lavransa napisał/a:
A swoją drogą, jak widzicie w środku posta oznaczenie SPOILER - potraficie ominąć tę część wypowiedzi wzrokiem?


A innym tytule wszyscy piszą, że nawet regulaminu w autobusie ominąć wzrokiem nie potrafią, jak można oczekiwać od uzależnionych, że ominą wyraz spojler? :P

Czarna_Smoczyca - 2011-11-29, 12:58

Ja to nawet czasami lubie wiedziec co sie wydarzy ciekawego w ksiazce.

kenaz napisał/a:
dobrze czasem nie czytać postów po kolei


chyba tez tak zaczne robic bo niekiedy ledwo do wieczora zdarze nadrobic to coscie nawypisywali od mojej ostatniej wizyty.

Ravena - 2011-11-29, 14:08

A tak na marginesie przydałaby się nam opcja ukrywania, spojler, zdaje się, że na forum powinno to istnieć... NN, wiesz o co chodzi, takie jak na KGB, czy to się jakoś ustawia w panelu administracyjnym?
Córka Lavransa - 2011-11-29, 20:00

Ravena napisał/a:
A tak na marginesie przydałaby się nam opcja ukrywania, spojler, zdaje się, że na forum powinno to istnieć...

Przydałoby się, zwłaszcza przy cyklach, jak u Martina. Bo chciałoby się coś powiedzieć, na coś ponarzekać, a tu Kenaz z lekturą do tyłu i nie chce Mu człowiek krzywdy robić... :mrgreen:

Kamil - 2011-11-29, 21:04

Córka Lavransa napisał/a:
a tu Kenaz z lekturą do tyłu i nie chce Mu człowiek krzywdy robić...

jestem wzruszony :D
:tea:

Nieznany - 2011-11-29, 21:20

Tu nie istnieje opcja spoilerowania, na KGB jest. Zaraz rzucę okiem za linkiem do odpowiedniego wątku i zapodam Uczniowi...
Kamil - 2011-11-30, 20:39

Wiecie co, jakoś przynudza Starcie królów. Obecnie (w połowie jestem) czytam z zainteresowaniem tylko rozdziały poświęcone Tyrionowi (karzeł kombinuje aż miło :) )
Nie dziwi mnie, że HBO znowu wyprodukuje tylko 12 (czy 13?) odcinków, przecież tam się prawie nic nie dzieje... :shock: A od Gry o tron nie mogłem się oderwać.

Już z 10 razy omijałem całe akapity w którym zwyczajnie wymieniono tysiąc potraw i komu jaką potrawę podano (rozdziały z Branem). Theon - ehh, irytujący jest, i też nic się niedzieje, jedyna przyjemna scena to ta gdy spotkał siostrę. Arya - idzie sobie, głoduje, idzie sobie, no ale nie nudzi jak Catelyn czy Bran. Dany - było tak mało, że nawet szansy nie miały te rozdziały na jakąkolwiek akcję, chyba dlatego że też sobie szła i szła i głodowała.

Ale rzecz jasna czyta się dość przyjemnie i bez wysiłku. Tylko totalnie nie wciąga.

Aha, wspominałem o setkach niepotrzebnych wtrąceń, słów, których są zbędne? No więc wspominam. Z tych ponad 800 stron coś czuję że mogłoby być 400.

Najaa - 2011-12-01, 10:58

Czytając te cześć odniosłam dokładnie to samo wrażenie.
Córka Lavransa - 2011-12-01, 15:29

kenaz napisał/a:
Ale rzecz jasna czyta się dość przyjemnie i bez wysiłku. Tylko totalnie nie wciąga.

Aha, wspominałem o setkach niepotrzebnych wtrąceń, słów, których są zbędne? No więc wspominam. Z tych ponad 800 stron coś czuję że mogłoby być 400.


Popieram w stu procentach, dlatego właśnie twierdzę, że ten cykl jest nierówny. Pierwsza część - ok. druga - nudna. Trzecia - ok, czwarta - nieziemsko nudna... :-/

Najaa - 2011-12-01, 16:48

Pierwsze trzy tomy były świetne, zawaliłam przez nie parę nocy. Wciągająca akcja, świetnie skonstruowane postacie bohaterów, których się albo kochało, albo nienawidziło. Do tego świetnie skonstruowany świat, który złożonością dorównywał niemal Tolkienowi. A potem nagły spadek formy ze strony pisarza. Przy tym czytałam te książki na długo przed zrealizowaniem serialu. Tańca ze smokami raczej nie kupię.
Radament - 2011-12-25, 18:07

Czytam Grę o Tron i czytam, i czytam. I muszę stwierdzić, że dawno nikt mnie tak nie irytował, jak Arya. Po prostu jakbym to małe stworzenie dorwała w łapki to... Za to mimu kilku mankamentów pewną dozą sympatii obdarowałam Sansę... W przeciwieństwie do jej matki. Podoba mi się, że autor wziął pod uwagę młody wiek, niektórych bohaterów, co sprawia, że naprawdę zachowują się jak dzieci. Przynajmniej w większości. Te wszystkie postacie wydają się takie żywe!

spoiler?
Trochę mało mi tych wilkorów z samego początku... Myślałam, że będą odgrywały nieco większą rolę, natomiast przyznaje, że jestem dopiero w połowie i kto wie. Za to jestem przerażona końcem wilka Sansy, no proszę! Uważam, że ten akurat mógłby się uchować -,-


Skończę i biorę się w końcu za serial! Mam nadzieję, że nie odbiega daleko od książki i jest bardzo podobny.

Kamil - 2011-12-25, 18:44

Cytat:
Czytam Grę o Tron i czytam, i czytam. I muszę stwierdzić, że dawno nikt mnie tak nie irytował, jak Arya. Po prostu jakbym to małe stworzenie dorwała w łapki to... Za to mimu kilku mankamentów pewną dozą sympatii obdarowałam Sansę...

Ja zupełnie odwrotnie. Sansa cały czas mnie wkurzała (w Starciu królów już nie), a Aryę polubiłem i czekałem na rozdziały z nią. Catelyn też denerwująca była.

Radament napisał/a:
Skończę i biorę się w końcu za serial! Mam nadzieję, że nie odbiega daleko od książki i jest bardzo podobny.

Nie jest idealnie, ale i nie ma się za bardzo do czego przyczepić :) (no dobra, kobiety się czepiają, że cycków za dużo, a przecież cycków nigdy za dużo, a tak serio: trudno żeby golizny nie było jak jakieś wydarzenia były w burdelu, a Tyrion ciągle sprowadzał sobie dziwki). Mi się podobało, aktorów dobrali wyśmienicie, zdjęcia i cała realizacja na najwyższym poziomie, klimat książki oddany. Czegoś zabrakło, coś dodali, ale kto by się przejmował szczegółami.
Joffreya aż chce się udusić, Arye poczochrać, z Tyrionem pogawędzić, a resztę Lannisterów wyrżnąć.

Radament - 2011-12-25, 18:58

kenaz napisał/a:
Arye poczochrać

Arye udusić. Nie wiem, chyba jestem uprzedzona, ale nie mogę jakoś współistnieć z tak wykreowanymi bohaterkami, w zgodzie.

Swoją drogą, dochodzę do wniosku, że gdybym miałam egzystować w takim świecie chybabym się pocięła. Mam wrażenie, że ze mnie byłaby dupa, a nie szpieg, truciciel czy spiskowiec. Zdecydowanie wolałabym tak łopatologicznie, mieczem ewentualnie jakąś prostą żołnierską zdradą. A tu nie!
Szczerze powiem, kiedy się tak ciągle czyta o tym kłamstwie, mam ochotę zwymiotować o.o

Kamil - 2011-12-25, 19:08

Radament napisał/a:
Zdecydowanie wolałabym tak łopatologicznie, mieczem ewentualnie jakąś prostą żołnierską zdradą. A tu nie!

Więc przywdziałabyś czerń? :D Tam chyba takich spisków nie było (mówie to na podstawie dwóch pierwszych tomów), a wrogowie to wszyscy ci na północ od muru, także nie sposób się pogubić, tylko że kobiet nie brali... chyba.

Radament - 2011-12-25, 19:23

kenaz napisał/a:
tylko że kobiet nie brali... chyba.

Chyba nie natomiast, jakaś baba musi być prekursorką. A w czarnym mi całkiem do twarzy. Szczerze wolałabym to niż, musieć patrzeć na te zdradzieckie gęby... Natomiast zastanowiłabym się poważnie przed tym krokiem. Ostatecznie życie Nocnej Straży nie było jakieś niesamowicie interesujące.

Kamil - 2011-12-25, 19:58

Radament napisał/a:
Ostatecznie życie Nocnej Straży nie było jakieś niesamowicie interesujące.

Jak to nie? Życie w strachu, ciągły ziąb, potwory za Murem, dzicy, dzikie zwierzęta. A taki zombie którego ubić można tylko ogniem to w ogóle wypas :) A na północy nieznane tereny, to też ekscytujące.

Nieznany - 2011-12-25, 20:43

kenaz napisał/a:
Cytat:
Czytam Grę o Tron i czytam, i czytam. I muszę stwierdzić, że dawno nikt mnie tak nie irytował, jak Arya. Po prostu jakbym to małe stworzenie dorwała w łapki to... Za to mimu kilku mankamentów pewną dozą sympatii obdarowałam Sansę...

Ja zupełnie odwrotnie. Sansa cały czas mnie wkurzała (w Starciu królów już nie), a Aryę polubiłem i czekałem na rozdziały z nią. Catelyn też denerwująca była.
Zgadzam się z kenazem. Arya jest świetna, jest moją ulubioną bohaterką, a Sansa to taka niemiłosierna ciapa...
kenaz napisał/a:
Nie jest idealnie, ale i nie ma się za bardzo do czego przyczepić (no dobra, kobiety się czepiają, że cycków za dużo, a przecież cycków nigdy za dużo, a tak serio: trudno żeby golizny nie było jak jakieś wydarzenia były w burdelu, a Tyrion ciągle sprowadzał sobie dziwki). Mi się podobało, aktorów dobrali wyśmienicie, zdjęcia i cała realizacja na najwyższym poziomie, klimat książki oddany. Czegoś zabrakło, coś dodali, ale kto by się przejmował szczegółami.
Joffreya aż chce się udusić, Arye poczochrać, z Tyrionem pogawędzić, a resztę Lannisterów wyrżnąć.
Z tym również się zgadzam w zupełności. :)
Radament - 2011-12-25, 22:19

kenaz napisał/a:
Jak to nie? Życie w strachu, ciągły ziąb, potwory za Murem, dzicy, dzikie zwierzęta. A taki zombie którego ubić można tylko ogniem to w ogóle wypas A na północy nieznane tereny, to też ekscytujące.

Cóż zostało mi jakieś 100/150 ? stron do końca i jak do tej pory w Nocnej Straży jedynie giną za murem, marzną, albo ćwiczą.

Kamil - 2011-12-25, 22:30

Radament napisał/a:
Cóż zostało mi jakieś 100/150 ? stron do końca i jak do tej pory w Nocnej Straży jedynie giną za murem, marzną, albo ćwiczą.

W sumie prawda, z nudów można zdezerterować. Chciałem tylko znaleźć jakieś plusy :D W "Starciu królów" na Murze (i za) działo się troche więcej.

Radament - 2011-12-25, 22:39

W porządku jak skończę mam zamiar dorwać następne części. Zastanawiam się tylko czy cały cykl jest już zamknięty czy będą pojawiać się kolejne tomy?
Kamil - 2011-12-25, 23:01

Będą. Taniec ze smokami podzielili w Polsce na pół, teraz jest tylko część I, a Martin w planie ma jeszcze chyba 2, tak że ogólnie będzie 7 tomów. Kolejny tom tak co 5 lat :D chyba.

Póki co nie mam ciśnienia na Nawałnicę mieczy, jak mi wpadnie to przeczytam.

Radament - 2011-12-25, 23:10

No nie! Kurcze, a już miałam nadzieję, że trafiłam w końcu na coś co po prostu będę mogła wziąć przeczytać i skończyć. Ale w porządku. Grunt, że na razie nie skończyła mi się lektura. Tak sobie myślę, że im dłużej to czytam tym bardziej widzę, że bohaterowi ukazani są tu z różnych perspektyw. Dochodzę do wniosku, że nie ma postaci, którą lubiłabym w stu procentach, ale nie ma też takiej (z drobnymi wyjątkami, ale to już moja natura i wcale nie mam do tego powodów) której bym całkowicie nie lubiła. Muszę też przyznać, że bardzo irytuje mnie Ned, to dziwaczne ponieważ zawsze przepadałam za postaciami, które miała wyrobiony charakter i twarde zasady, a już w szczególności za tymi bohaterami kierującymi się takimi wartościami jak chociażby honor i odpowiedzialność.
Córka Lavransa - 2011-12-26, 14:00

Radament napisał/a:
dawno nikt mnie tak nie irytował, jak Arya. Po prostu jakbym to małe stworzenie dorwała w łapki to... Za to mimu kilku mankamentów pewną dozą sympatii obdarowałam Sansę... W przeciwieństwie do jej matki.


Radi, 100% poparcia. Pomijając już fakt, że mnie się w ogóle ten cykl koszmarnie znudził i nie zamierzam go dalej czytać, to podium pod względem irytacji bohaterem zdecydowanie należy się Aryi. Jej tępa mamunia depcze jej po piętach. Współczuję Starkowi żony, męczennik jeden...

kenaz napisał/a:
(no dobra, kobiety się czepiają, że cycków za dużo, a przecież cycków nigdy za dużo, a tak serio: trudno żeby golizny nie było jak jakieś wydarzenia były w burdelu, a Tyrion ciągle sprowadzał sobie dziwki)


Kenaz, myśmy chyba inne książki czytali. Tyrion dziwki miał słownie dwie w tej książce - pierwszą żonę i Shae, która mnie też doprowadza do białej gorączki, bo fałsz ma wypisany na twarzy. A poza nimi było kilka razy wprost powiedziane, że dla niego dziwkę jest dość trudno znaleźć, trzeba jej dobrze zapłacić, i zdarza się to bardzo rzadko (w którejś ze scen marudził, że nie miał kobiety od ponad roku)...

A co do wydarzeń w burdelu - pokaż mi w książce scenę z Petyrem i dziwkami. Pokaż mi w ogóle ten rozbudowany dziwacznie w serialu wątek z dziwką z Winterfell. Może ja miałam jakąś wersję cenzurowaną...?

Kamil - 2011-12-26, 14:14

Córka Lavransa napisał/a:
A co do wydarzeń w burdelu - pokaż mi w książce scenę z Petyrem i dziwkami.

Był właścicielem chyba nawet nie jednego a kilku. Mogę mieszać fakty z książki i serialu (bo książke czytałem dość dawno), ale zdaje mi się że kilkakrotnie tam przebywali, np. Catelyn odwiedzała Petyra? Ktoś się tam zatrzymał i mieszkał (czy nie Tyrion?). Często nie było opisanych nagości, bo to pozostawiono domysłom takich jak ja :mrgreen:
Tyrion wielokrotnie odwiedzał burdel (ale to już chyba w Starciu Królów), był tam znany i lubiany.
Wielokrotnie wspominano jak Tyrion lubi kobiety, w książce o tym sie wspomni, a w serialu/filmie trzeba pokazać, inne medium więc inny sposób przekazu, ale na jedno wychodzi.

Co nie zmienia faktu, że masz sporo racji. Np. ten wątek między facetami w którymś z ostatnich odcinków... :-/
W HBO po prostu lubią golizne (Rome, True Blood, Hung...).

Córka Lavransa napisał/a:
Pomijając już fakt, że mnie się w ogóle ten cykl koszmarnie znudził i nie zamierzam go dalej czytać

No mnie też i to już przy Starciu królów. Ale serial będę oglądać, pewnie będzie ciekawszy. Wcześniej zastanawiałem się jak chcą pomieścić dużo grubsze Starcie królów w tylu odcinkach co Gre o tron, po przeczytaniu stwierdziłem, że zrobią to bez problemu...

Radament - 2011-12-26, 19:42

kenaz napisał/a:
Ktoś się tam zatrzymał i mieszkał (czy nie Tyrion?)

Nie wiem czy załapałam dokładnie o co ci chodzi, ale w jednym z burdeli zatrzymała się na pewno Catlyn, nawet Ned ją tam odwiedzał i był na początku tym faktem mocno zaszokowany.

Córka Lavransa napisał/a:
(w którejś ze scen marudził, że nie miał kobiety od ponad roku)

Jedyną taką scenę pamiętam, do gdy właśnie kazał sobie sprowadzić Shae. Odkąd wyruszył do Winterfell, nie miał żadnej kobiety, aż do pobytu... Okolic tej bitwy w której brał udział.

Córka Lavransa - 2011-12-26, 20:46

kenaz napisał/a:
Był właścicielem chyba nawet nie jednego a kilku. Mogę mieszać fakty z książki i serialu (bo książke czytałem dość dawno), ale zdaje mi się że kilkakrotnie tam przebywali, np. Catelyn odwiedzała Petyra?

Zgadza się. Ja tylko chciałam, żebyś mi pokazał w książce scenę, w której Petyr uczy dziwki seksu. Scena w serialu była kuriozalna - niesmaczna i niepotrzebna. Tak samo zresztą jak scena seksu tego starego kapłana.

kenaz napisał/a:
Tyrion wielokrotnie odwiedzał burdel

Tak, przechodził przez niego na spotkania z Shae... ;-)

kenaz napisał/a:
Wcześniej zastanawiałem się jak chcą pomieścić dużo grubsze Starcie królów w tylu odcinkach co Gre o tron, po przeczytaniu stwierdziłem, że zrobią to bez problemu...

Pełna zgoda. Ja też obejrzę kolejny sezon, z pewnością będzie mniej dłużyzn niż w książce. Tym bardziej, że będą musieli wywalić połowę akcji, żeby wstawić swoje ukochane sceny łóżkowe. :-P

Radament napisał/a:
Odkąd wyruszył do Winterfell, nie miał żadnej kobiety

Właśnie. A w serialu praktycznie na każdym kroku. Zrobili z niego jakiegoś obleśnego satyra, a z książki mi wychodziło, że to sympatyczny, rozumny facet. Nieśmiały nawet trochę... :D
Jak już się tak upierali przy tym seksie, mogli się dać bardziej wykazać Khalowi Drogo. Tak krótko żył, biedaczek... :mrgreen:

Radament - 2011-12-26, 20:51

Córka Lavransa napisał/a:
Tak krótko żył, biedaczek... :mrgreen:

Ej to że umarł mnie zagięło. Ja to wszystko sobie inaczej wymyśliłam, jak Dany tylko zaszła w ciążę o.O

Córka Lavransa napisał/a:
Nieśmiały nawet trochę... :D

No to zależy, bo akurat dogryźć potrafił i wcale nie wyglądał przy tym na nieśmiałego.
Za to muszę przyznać, Tyrion to jedna z moich ulubionych postaci ^^

Swoją drogą czy tylko mnie sceny w których brała udział Lysa i jej syn wydały się niemal groteskowe? Zwłaszcza, gdy maluch siedział na tronie.

Córka Lavransa - 2011-12-26, 21:01

Radament napisał/a:
Swoją drogą czy tylko mnie sceny w których brała udział Lysa i jej syn wydały się niemal groteskowe? Zwłaszcza, gdy maluch siedział na tronie.

Nie, na mnie też wywarły takie wrażenie, ale wydaje mi się, że to był celowy, dość interesujący zabieg.

Radament napisał/a:
Ej to że umarł mnie zagięło. Ja to wszystko sobie inaczej wymyśliłam, jak Dany tylko zaszła w ciążę o.O

No, ja to bym osobiście wolała, żeby to ona zeszła, bo on był zdecydowanie milszy dla oka. :) To znaczy, w serialu... Bo w książce dosyć lubię tę dziewczynę, chyba w sumie najbardziej z postaci kobiecych.

Radament napisał/a:
No to zależy, bo akurat dogryźć potrafił i wcale nie wyglądał przy tym na nieśmiałego.
Za to muszę przyznać, Tyrion to jedna z moich ulubionych postaci ^^

Nieśmiały do kobiet, o to mi chodziło. Może to za dużo powiedziane, ale jakoś tak kojarzył mi się bardziej z romantykiem, niż z macho. I lubię go, jego i jego brata. :)

Radament - 2011-12-26, 21:05

Córka Lavransa napisał/a:
dość interesujący zabieg.

Też tak sądzę. W ogóle spodobał mi się motyw Lysy, to jak została pokazana. Za sama kobieta nie przepadam, ale wyszło genialnie.

Cytat:
No, ja to bym osobiście wolała, żeby to ona zeszła, bo on był zdecydowanie milszy dla oka.

Ja byłam pewna, że ona umrze, on, razem z tym ich synem rusza podbijać Królestwa. Ja ją bardzo lubiłam na początku, pod koniec książki miałam już do niej stosunek zupełnie obojętny.

Córka Lavransa - 2011-12-26, 21:21

Radament napisał/a:
on, razem z tym ich synem rusza podbijać Królestwa

Ach, jakby się tak junior wdał w tatusia... :P Ale niestety, motyw dziedzictwa smoka czy innego tałatajstwa wykluczał eliminację ostatniej z Targaryenów.

Radament napisał/a:
pod koniec książki miałam już do niej stosunek zupełnie obojętny

Trochę się potem rozwinęła w następnych tomach, niestety, bardzo mało o niej było. :/ I obawiam się, że po chwilowej zwyżce formy nieco opadła znowu...

Kamil - 2011-12-26, 22:29

Córka Lavransa napisał/a:
Tak, przechodził przez niego na spotkania z Shae...

Więc widoki były ;-) i w serialu na pewno to wykorzystają.

Córka Lavransa napisał/a:
w której Petyr uczy dziwki seksu. Scena w serialu była kuriozalna - niesmaczna i niepotrzebna. Tak samo zresztą jak scena seksu tego starego kapłana.

tej pierwszej nie pamiętam, a druga.. no zgadzam się..
Córka Lavransa napisał/a:
z książki mi wychodziło, że to sympatyczny, rozumny facet. Nieśmiały nawet trochę...

.. ale z tym że nieśmiały się nie zgadzam. Nie odniosłem takiego wrażenia nigdy. A że sympatyczny i rozumny? i w książce i w serialu takie sprawia wrażenie :)

Córka Lavransa napisał/a:
rochę się potem rozwinęła w następnych tomach, niestety, bardzo mało o niej było. :/ I obawiam się, że po chwilowej zwyżce formy nieco opadła znowu...

W Starciu królów nudziła mnie, to wyglądało tak: idą, idą, głodują, idą, o, ruiny! (aż prosi się o jakąś przygodę) ale tam nic, jedna wysuszona brzoskwinka leży, idą dalej, głodują... trochę więcej akcji w ostatnim rozdziale, ale też nie wiele z tego wynikło.

Radament - 2011-12-26, 22:36

Och to może mi powiecie czy w dalszych częściach będzie więcej Robba :3 ? Strasznie za nim przepadam, zwłaszcza jak wyobrażam go sobie z tym jego wilkiem. Zdecydowanie jedna z najfajniejszych męskich postaci x]
(Albo to tylko moje spaczenie.)

Kamil - 2011-12-26, 22:50

Radament napisał/a:
Och to może mi powiecie czy w dalszych częściach będzie więcej Robba :3 ? Strasznie za nim przepadam, zwłaszcza jak wyobrażam go sobie z tym jego wilkiem. Zdecydowanie jedna z najfajniejszych męskich postaci x]
(Albo to tylko moje spaczenie.)

W Starciu królów był przez większość czasu gdzieś tam w tle.
Najbardziej lubie wątki na Murze czyli Jon i Sam, właściwie to kontynuacji tego wątku jestem ciekaw najbardziej.

Córka Lavransa - 2011-12-26, 23:37

Ja bym wątki na Murze może nawet lubiła, ale niestety najpierw widziałam serial, i teraz kiedy czytam o Jonie widzę ten ciepłokluchowaty ryjek ze skwaszoną miną. Nie mam siły do człowieka.

kenaz napisał/a:
Nie odniosłem takiego wrażenia nigdy.

A na czym się zatrzymałeś? Takie pytanie techniczne... :)

Radi, a propos Robba się nie wypowiem, bo za mało masz za sobą, ale wrócę jeszcze do Twojej wypowiedzi na temat wilkorów - powiem szczerze, że w ogóle nie mam pojęcia, po co Martin je wprowadzał, skoro większość z nich nie ma najmniejszego znaczenia... :-/

Radament - 2011-12-27, 00:11

Córka Lavransa napisał/a:
Radi, a propos Robba się nie wypowiem, bo za mało masz za sobą,

Wypowiadaj się, mi to zdecydowanie nie przeszkadza.

Córka Lavransa napisał/a:
powiem szczerze, że w ogóle nie mam pojęcia, po co Martin je wprowadzał, skoro większość z nich nie ma najmniejszego znaczenia... :-/

Też nie rozumiem, wydawało mi się, że będą naprawdę ważne, może jeśli nie pod względem fabularnym, to chociaż symbolicznym. A tu było ich odrobinę na początku, potem gdzieś się przewijały, ale znaczenie miały niewielkie... To mnie rozczarowało, natomiast nadal wyglądają epicko ^^

W serialu jedyne co mnie tak odrobinę gryzie to to jak wyglądają te dzieciaki. Robb i Jon mają po 15 lat (?) a tam wyglądają już na dorosłych młodzieńców.

Córka Lavransa - 2011-12-27, 00:37

Radament napisał/a:
Robb i Jon mają po 15 lat (?) a tam wyglądają już na dorosłych młodzieńców.

To był celowy zabieg twórców serialu. Rozumiem, że Martin chciał, żeby było tak "średniowiecznie", kiedy średnia długości życia wynosiła 45 lat, ale w dzisiejszych czasach jednak seks z trzynastolatką mógłby nie przejść ;-) (ile to miała Dany, jak wychodziła za mąż...?)
No i 15-latkowie prowadzący wojny też wyglądaliby bardziej jak bajki typu Narnia, a nie jak serial typu seks&przemoc. Mnie osobiście to "postarzenie" nie przeszkadza.
Ale aktor grający Jona to dotykająca mnie osobiście obraza dla Seana Beana (przypomnę, że Jon był najbardziej z wszystkich dzieci podobny do ojca). :evil:

Radament napisał/a:
mi to zdecydowanie nie przeszkadza

SPOILER!
W takim razie powiem, że jestem bardzo rozczarowana, liczyłam na wiele, jeśli chodzi o Robba, miał być królem północy, nie przegrał żadnej bitwy - ale cały czas był jakby na obrzeżach głównej historii, która koncentrowała się na histerycznych wywodach i głupich decyzjach jego mamusi, tylko po to, żeby marnie zginąć na weselu u Freyów. Bardzo, bardzo duże rozczarowanie mnie spotkało. :-/

Radament - 2011-12-27, 01:15

Córka Lavransa napisał/a:
(ile to miała Dany, jak wychodziła za mąż...?)

Czternaście kiedy poczęli dziecko.

Córka Lavransa napisał/a:
To był celowy zabieg twórców serialu.

Że to był celowy zabieg doskonale rozumiem. Po prostu razi mnie to strasznie jeśli przyrównuję do książki.

Córka Lavransa napisał/a:
Ale aktor grający Jona to dotykająca mnie osobiście obraza dla Seana Beana

Oj tam, oj całkiem sympatyczny jest.

No nie mów! Ja chcę Robba! To jest taka świetna postać, tyle można z nią zrobić... Może w następnych tomach Martin bardziej się na nim skupi :c
A jeśli chodzi o Cat.. Bardzo dobrze, przynajmniej nie będzie się pałętała x]

Córka Lavransa - 2011-12-27, 01:28

Radament napisał/a:
No nie mów! Ja chcę Robba! To jest taka świetna postać, tyle można z nią zrobić... Może w następnych tomach Martin bardziej się na nim skupi :c
A jeśli chodzi o Cat.. Bardzo dobrze, przynajmniej nie będzie się pałętała x]


SPOILER AGAIN:
Kochana, źle mnie zrozumiałaś. Na tym weselu on zginął, a ona przeżyła... :evil:

Kamil - 2011-12-27, 01:40

Córka Lavransa napisał/a:
A na czym się zatrzymałeś? Takie pytanie techniczne...

Na Starciu królów (skończyłem). Tyrion kombinuje i ogólnie daje rade, mam wrażenie że jest jedynym myślącym człowiekiem w całych Siedmiu królestwach, Robba prawie nie ma, u Jona dość ciekawie, u Aryi też, Sansa przynudza... nie no to w sumie ciekawa książka była, ale za długa. Nie zachwyca, nie wciąga w przeciwieństwie do Gry o tron (do której nie mam zastrzeżeń).
Co do spoilera: tak coś czułem, że długo nie pociągnie, za bardzo wszystko się udawało ;-)

Radament - 2011-12-27, 01:48

Córko, proszę nie żartuj. Ja protestuję! Ja dalej czytać nie będę. To jest głupie -,-
Czy chociaż jeden bohater nie może działać po mojej myśli?
Argh. Beznadziejnie!

Czarna_Smoczyca - 2011-12-27, 08:47

Radament napisał/a:
Córko, proszę nie żartuj. Ja protestuję! Ja dalej czytać nie będę. To jest głupie -,-
Czy chociaż jeden bohater nie może działać po mojej myśli?
Argh. Beznadziejnie!


to samo czulam jak mi usmiercil Drogo. Z takim facetem to bym mogla......wszystko

Kamil - 2011-12-27, 11:04

Czy tylko mi szkoda Eddara? On przynajmniej był prawy i honorowy. Choć nieco naiwny.. i ogólnie wzbudzał moją sympatie. Pocieszające jest, że Arya chyba długo pożyje :) (tylko mi tu o niej nie spojlerujcie!).
Córka Lavransa - 2011-12-27, 20:37

kenaz napisał/a:
Czy tylko mi szkoda Eddara?

Mam mieszane uczucia. Z jednej strony uczciwy, honorowy człowiek, a z drugiej zginął głupio, niepotrzebnie i wbrew swoim przekonaniom - nie wiem, czy może być coś gorszego. Podjął bardzo, bardzo złą decyzję.

Ja po "Nawałnicy mieczy" najbardziej lubię Tyriona i Jaime'a, i dobrze się obaj mają... Ale nawet dla nich nie będę tego chyba ciągnęła...

Lumen - 2012-01-01, 23:23

Po uczcie u Freyow rzucilam ksiazka o sciane (co mi sie dotad nie zdarzylo) i mialam koszmary do rana. Bardzo podstepnie to obmyslil. Do konca bylam przekonana ze to jednak normalne wesele. (no moze poza reakcja wilkora) Juz sie zastanawialam jak im pojdzie ta nastepna bitwa itp., a tu taki kopniak w moj czytelniczy tylek.
Dalam sobie spokoj na miesiac.
Ale nie mialam co czytac w swieta i czytam dalej. Skonczylam czytac Nawalnice Mieczy i ogolnie mi sie podobalo. Poza samym koncem w tym lesie- co to ma byc?? Ona dosc juz glupich rad naudzielala w okolo. Akoratnie jej to mi najmniej bylo szkoda :-/
W kazdym razie przechodze do 4-ego tomu....

Nieznany - 2012-01-01, 23:35

Nom, nie wchodząc w dyskusję i opisy, by ominąć spoilerowanie (na prawdę szkoda, że Uczeń mnie nie posłuchał i nie wstawił na forum zamykanych okienek ze spoilerami ;/ ), muszę przyznać, że wesele u Freyów, to jeden z najlepszych twistów, jaki mi się zdarzył w czytelniczej karierze, która trwa już trzy dziesięciolecia. :shock:
Kamil - 2012-01-01, 23:39

Nieznany napisał/a:
Nom, nie wchodząc w dyskusję i opisy, by ominąć spoilerowanie (na prawdę szkoda, że Uczeń mnie nie posłuchał i nie wstawił na forum zamykanych okienek ze spoilerami ;/ ), muszę przyznać, że wesele u Freyów, to jeden z najlepszych twistów, jaki mi się zdarzył w czytelniczej karierze, która trwa już trzy dziesięciolecia.

O jakim tomie mówicie? (nie czytałem postu Lumen w obawie o zbyt duze spoilery).

Nieznany - 2012-01-02, 00:11

Oczywiście chodzi o Nawałnicę mieczy, i Lumen nie spoilerowała, a może co najwyżej co do odczuć, ale nie co do faktów z fabuły. :)
Córka Lavransa - 2012-01-02, 19:24

Lumen napisał/a:
Ona dosc juz glupich rad naudzielala w okolo. Akoratnie jej to mi najmniej bylo szkoda :-/

Popieram. Mnie też ten motyw okropnie wkurzył, już taka ulga, a tu znowu... :-/

Bartek - 2012-01-07, 15:25

Pomału docieram do końca "Starcia Królów", książka nawet mnie wciągnęła, aczkolwiek niektóre rozdziały strasznie przynudzają. Na tą chwilę, najlepiej czyta mi się o Aryi, Jonie, Samie i Duchu. Generalnie ciekawy jest też wątek rodziny Lannisterów, szczególnie bliźniaków Jaime'a i Cersei. Najbardziej szkoda Neda Starka, mógłby jeszcze trochę pożyć ;)
Bartek - 2012-01-20, 16:06

Dobra, Starcie skończyłem, końcówka chyba najlepsza.
Obecnie brakuje 150 stron do końca Stali i Śniegu. Najbardziej moim zdaniem zepsute postacie Aryi (wcześniej dużo lepiej czytało mi się jej rozdziały) i Jaime'a.
Natomiast znakomicie rozwinął się wątek Jon'a za murem, przerodził się chyba w najciekawszy wątek :)
Czytam dalej, kolejna część już czeka na półce ;)

Mogadorian - 2012-02-13, 10:31

Z Martinem trzymam już od siedmiu lat i na nic nie czekałem dłużej niż na "Taniec ze Smokami". I jakkolwiek obawiałem się, co Martin mógł w bólach spłodzić, to jednak zostałem mile zaskoczony. Ostatni tom to najlepszy tom całej sagi, uwielbiam rozdziały Daenerys i Jona, a i inne, jak na przykład Tyriona, są bardzo ciekawe. Nie mogę się doczekać drugiej części...

"Pieśń Lodu i Ognia" to moja ulubiona seria fantasy, Martin naprawdę daje radę. A niektóre postacie pokochałem całym sercem.

Córka Lavransa - 2012-04-01, 23:53

Aaaa-ha! A jednak to nie jest tak, że ja jestem jakaś wyjątkowo pruderyjna... innym też rzuca się w oczy nadmiar seksu w tym serialu:

Marta: Pewnie wiele osób powie: ''Jak to za dużo seksu? To niemożliwe!'' Ja jednak odniosłam wrażenie, że kilka scen (choćby ta rozgrywająca się w burdelu) można było wyciąć bez jakiekolwiek straty dla fabuły, a pojawiły się w serialu tylko po to, by wzbudzić kontrowersje (co oczywiście się udało). Tymczasem chciałabym myśleć, że to, co w swoich książkach stworzył Martin, obroniłoby się bez nadmiernej golizny (której przecież w Pieśni Lodu i Ognia i tak jest sporo). Bo i bez niej to po prostu dobry, świetnie napisany, zagrany i zrealizowany serial. Innych zastrzeżeń nie mam.

Krzysiek: Odnośnie sporej ilości seksu - myślę, że mogę się z tym zgodzić. Były sceny zupełnie niepotrzebne i drugi odcinek w pewnym momencie przypominał film z gatunku soft porno. Na szczęście wrażenie zostało szybko zatarte przez świetnego cliffhangera na końcu odcinka.


http://www.popcorner.pl/p..._RECENZJA_.html

Kamil - 2012-04-02, 10:54

Dobra, trochę za dużo. A mówie tak tylko dlatego, że w to miejsce mogłyby trafić rzeczy po prostu ważniejsze.
Golizna aby serial był kontrowerysyjny? Nie, golizna jest po to, żeby zwiększyć walory estetyczne ;-)

Odcinek nowy wyszedł (jest za darmo na stronie HBO) a ja nawet nie mam jak obejrzeć bo router się zepsuł i internetu na PeCecie nie mam, a kto by chciał oglądać na małym laptopie...

Córka Lavransa - 2012-04-02, 20:36

Ja obejrzę dziś albo jutro, bo już mam. Alem aż tak nie ciekawa, żeby się na to rzucać, nie wiem, czy nie wybiorę Z Archiwum X - zaczynam drugi sezon. ;-)
Kamil - 2012-04-03, 00:40

Córka Lavransa napisał/a:
Ja obejrzę dziś albo jutro, bo już mam. Alem aż tak nie ciekawa, żeby się na to rzucać, nie wiem, czy nie wybiorę Z Archiwum X - zaczynam drugi sezon.

A ja myślę czy nie uzbierać kilku, albo w ogóle - cały sezon. Serial oglądany ciągiem (no przynajmniej dwa odcinki dziennie) wydaje się dużo lepszy od oglądanego co tydzień, to jest fakt! :D

Córka Lavransa - 2012-04-03, 00:58

kenaz napisał/a:
A ja myślę czy nie uzbierać kilku, albo w ogóle - cały sezon. Serial oglądany ciągiem (no przynajmniej dwa odcinki dziennie) wydaje się dużo lepszy od oglądanego co tydzień, to jest fakt! :D

Zgadzam się. Też się nad tym zastanawiałam. :)

Bartek - 2012-04-06, 14:08

kenaz napisał/a:
jest za darmo na stronie HBO


A ja się tu zastanawiam jak obejrzeć! Dzieki za info, zaraz spróbuuję :D

Bartek - 2012-04-07, 11:20

kenaz napisał/a:
A ja myślę czy nie uzbierać kilku, albo w ogóle - cały sezon.


A ja tak oglądałem poprzedni sezon i stwierdzam, że co za dużo, to nie zdorowo, bo już potem sił brakło.

PS. Pierwszy odcinek sezonu 2 obejrzany. Dobre, dobre, ale to czego się nie mogę doczekać w tej serii jeszcze przed nami - bitwa o Królewską Przystań. :)

Córka Lavransa - 2012-04-08, 20:22

Pierwszy odcinek za mną. Jestem rozczarowana. Wydaje mi się, że sposób montowania odcinków, który przyjęli producenci, szkodzi całej tej historii. Minuta tu, dwie minuty tam, i jeszcze - standardem - z tych 45 minut trzeba wykroić przynajmniej 10 na dziwki. Efekt jest taki, że przeciętny oglądacz (zwłaszcza zaś taki, który nie czytał książki) przez pół danej sceny zastanawia się, kto w niej jest, o co chodzi i co było poprzednio.
Ubawiła mnie jedna scena z Tyrionem i to wszystko. Na drugi odcinek chętki nie mam.

ciocia_rada - 2012-04-10, 11:35

A ja nie znam książki, serialu też nie oglądam, ale... Fajnie mi się czytało art w Newsweek'u:
http://kultura.newsweek.p...,90240,1,1.html

„Gra o tron” to nie tylko jeden z najlepszych seriali fantasy w historii, ale cykl, który z niedoszłego scenarzysty uczynił jednego z najbardziej wpływowych pisarzy XXI wieku."

motylek727 - 2012-04-10, 11:36

Właśnie przed chwilą czytałam ten artykuł ;-) Widziałam 1 sezon i z chęcią bym go sobie przypomniała. Jeśli chodzi o drugi to na razie nie widziałam żadnego odcinka. Może poczekam na całość ;-)
Paleolog - 2012-04-11, 11:04

Córka Lavransa napisał/a:
Pierwszy odcinek za mną. Jestem rozczarowana. Wydaje mi się, że sposób montowania odcinków, który przyjęli producenci, szkodzi całej tej historii. Minuta tu, dwie minuty tam, i jeszcze - standardem - z tych 45 minut trzeba wykroić przynajmniej 10 na dziwki. Efekt jest taki, że przeciętny oglądacz (zwłaszcza zaś taki, który nie czytał książki) przez pół danej sceny zastanawia się, kto w niej jest, o co chodzi i co było poprzednio.
Ubawiła mnie jedna scena z Tyrionem i to wszystko. Na drugi odcinek chętki nie mam.


Ja mam trochę inne wrażenia - bardzo mi się podobało, a książki nie czytałem (próbowałem pod wpływem pierwszego sezonu, ale pierwszy tom mnie nie zachwycił i odłożyłem).

Tyrion genialny! Kradnie szoł, ta postać rozwija się z każdym epizodem. Prawie za każdym razem, kiedy się pojawia jest pysznie :mrgreen: Drugi odcinek też bardzo mi się podobał, ale już np zdaniem niektórych znajomych 'nic się nie dzieje', więc wrażenia można mieć skrajnie różne.

Natomiast zdanie Córki o 10 minutach to nieprawda - w drugim odcinku to jest przynajmniej 15 ;-)

Córka Lavransa - 2012-04-11, 20:21

Paleolog napisał/a:
Ja mam trochę inne wrażenia - bardzo mi się podobało, a książki nie czytałem

Ale ja pisałam o przeciętnych, nie nadinteligentnych... ;-) Mnie nadążanie za akcją nie sprawiało trudu, bo czytałam to niedawno i dużo pamiętam, ale też męczyło. Wolałabym, żeby było np. pół odcinka o Robbie, pół o Dany, następny pół o Tyrionie, pół o czymś tam innym. Nie byłoby to chyba aż tak trudne do zrobienia i nie zaburzałoby chronologii, a nie miałabym wrażenia takiego nerwowego skakania po wątkach.

Paleolog napisał/a:
zdanie Córki o 10 minutach to nieprawda

Ja widziałam tylko odcinek pierwszy (do drugiego jakoś mnie nie zachęciłeś... :-P ), ale przecież napisałam przynajmniej 10 minut, a zatem to nie nieprawda, ale ostrożne założenie... Jak widać, zbyt ostrożne. ;-)

Radament - 2012-04-11, 21:17

Córka Lavransa napisał/a:
Wolałabym, żeby było np. pół odcinka o Robbie, pół o Dany, następny pół o Tyrionie, pół o czymś tam innym. Nie byłoby to chyba aż tak trudne do zrobienia i nie zaburzałoby chronologii, a nie miałabym wrażenia takiego nerwowego skakania po wątkach.

Wydaje mi się, że chodzi o to by przyciągnąć widza na cały odcinek, a nie na kawałek. Weźmy na przykład kogoś kto nie znosi ot Dany, wtedy na przykład drugą połowę by sobie darował, zwłaszcza jeśli dzięki lekturze zna już fabułę. Tak to kilka minut da się przeżyć i nie zwariować.
Z resztą rozdziały w książce wyglądały podobnie nie?

Paleolog - 2012-04-12, 19:52

Córka Lavransa napisał/a:
Ja widziałam tylko odcinek pierwszy (do drugiego jakoś mnie nie zachęciłeś... :-P ), ale przecież napisałam przynajmniej 10 minut, a zatem to nie nieprawda, ale ostrożne założenie... Jak widać, zbyt ostrożne. ;-)


Przyznaję - masz rację, to nie jest nieprawda :)

Ale to już jest:

Córka Lavransa napisał/a:
Ale ja pisałam o przeciętnych, nie nadinteligentnych... ;-)


Że aż zacytuję Seana Penna z 'Wszystkich odlotów Cheyenne'a': "To nieprawda, ale miło, że tak mówisz" ;-)

Córka Lavransa napisał/a:
Mnie nadążanie za akcją nie sprawiało trudu, bo czytałam to niedawno i dużo pamiętam, ale też męczyło. Wolałabym, żeby było np. pół odcinka o Robbie, pół o Dany, następny pół o Tyrionie, pół o czymś tam innym.


A ja bym tak nie chciał - z tej prostej przyczyny, że niektóre postacie lubię bardziej niż inne - np odcinek bez Tyriona uznałbym za stracony.

Nawiasem mówiąc na trzeci odcinek trzeba czekać przynajmniej do 15/16 kwietnia... to jest skandal, proszę państwa.

Kamil - 2012-04-15, 23:09

Córka Lavransa napisał/a:
z tych 45 minut trzeba wykroić przynajmniej 10 na dziwki.

co??
chyba 10 sek? jestem swiezo po odcinku, z cyckami byla jedna krotka scena.
a odcinek bez czolowki i napisow trwa 50 min

zaczynam myslec ze jestes przewrazliwiona na tym punkcie albo ja mam ocenzurowana wersje :)
Córka Lavransa napisał/a:
Wydaje mi się, że sposób montowania odcinków, który przyjęli producenci, szkodzi całej tej historii. Minuta tu, dwie minuty tam

jest dobrze, jak w ksiazce.

Córka Lavransa - 2012-04-15, 23:22

kenaz napisał/a:
jestes przewrazliwiona na tym punkcie

Nie, po prostu to nudne. :) I marnuje czas, który mógłby być z powodzeniem wykorzystany na coś innego.
Wiem, że jestem w zdecydowanej mniejszości (przywykłam... :-P ), ale nie czekam na kolejne odcinki z zapartym tchem. Jak się nad tym bliżej zastanowić, to chyba w ogóle na nie nie czekam. Tak samo zresztą, jak i na kolejne tomy serii. ;-)

Kamil - 2012-04-15, 23:27

Córka Lavransa napisał/a:
Nie, po prostu to nudne. I marnuje czas, który mógłby być z powodzeniem wykorzystany na coś innego.
sprawdzilem, tego mniej niz minute bylo - tyle chy ba nie znudzio cie xza bardzo? :-) chyba ze cala reszta

mi sie ppodobalo. wysoki poziom serialowy utrzymany

Kamil - 2012-04-15, 23:32

Córka Lavransa napisał/a:
nie nie czekam. Tak samo zresztą, jak i na kolejne tomy serii.

skonczylem Starcie i nie mam checi na ciag dalszy...
ale serial ogladac bede, bo to w sumie kwintesencja ksiazki, no i jest krotki.

Córka Lavransa - 2012-04-15, 23:34

Chyba cała reszta właśnie. Wiesz, jak to jest - do książki sentymentu już nie mam, Jon Snow wygląda jakby mu się ciągle po gaciach wlokło, wiem, co będzie za chwilę... Nie mam na kim oka zawiesić. Same nieszczęścia... ;-)
Kamil - 2012-04-15, 23:38

tez wiem co bedzie ale ciesze oko widokami, deną i... tyrionem :D
no i cala realizacją
poza tym to jedyne fantasy w tv...a w kinie tez tego gatunku nie ma, chybaze ze jakas tandeta.

Radament - 2012-04-16, 15:14

Córka Lavransa napisał/a:
Nie, po prostu to nudne. :)

Cycków nigdy dość x]

Córka Lavransa - 2012-04-21, 22:42

http://www.widelec.pl/wid...osci_.html?bo=1 :lol:
Najaa - 2012-04-22, 16:15

A jak gdzieś mówiłam, że kolejne tomy cyklu schodzą na psy, to nikt nie chciał mi wierzyć.
Może trudno w to uwierzyć, ale w tym kraju są ludzie, którzy czytali Pieśń Lodu i Ognia przed nakręceniem serialu. Martin jest świetnym pisarzem ale zdecydowanie lepie wychodzą mu one shot np. Światło się mroczy czy Ostatni rejs Fiver Dream (pogranicze fantasy i grozy), opowiadania - Piaseczniki stanowiące klasykę gatunku.

Paleolog - 2012-05-22, 17:57

A ja raz jeszcze powrócę do ekranizacji cyklu, jako że jestem świeżo po obejrzeniu przedostatniego odcinka drugiej serii.
O ile początek drugiego sezonu miejscami był nieco rozczarowujący, to patrząc z szerszej perspektywy serial uważam za najlepszą ekranizację powieści fantasy, a jednocześnie za najlepszy filmy/serial z gatunku w ogóle. 'Gra...' zostawia w tyle kultowego 'Conana' z eks gubernatorem, czy 'Władcę Pierścieni' Jacksona z płaczliwym Frodem.

Poziom skomplikowania i ilość intryg uważam za piękny. Podobnie jak różnorodność charakterów głównych postaci, dobór aktorów, scenerii itd. Oczywiście są i minusy, a poza tym może się okazać, że ostatecznie serial zostanie 'zepsuty' i wtedy ogólne wrażenie będzie inne. Ale jak na razie - jest świetnie.

Nie wiem czy równie dobrze wygląda to w książce, ale tutaj podoba mi się to, że (zwłaszcza w drugim sezonie) niewiele jest postaci, które są jednoznacznie złe albo jednoznacznie dobre. Zupełnie jak w życiu. Dlatego ciężko kogoś (no, poza młodym Lannisterem, królem-potworem) całkiem szczerze nie cierpieć.

Oczywiście nie wszystkim musi się podobać. Mnie, zwłaszcza odkąd akcja wyszła także poza Mur, na skutą lodami Północ, podoba się coraz bardziej.

Córka Lavransa - 2012-05-22, 20:50

Paleolog napisał/a:
odkąd akcja wyszła także poza Mur

Problem w tym, że akcja wyszła i nie wróciła... ;-)
Czytał ktoś ten "Taniec ze smokami"? Moja przyjaciółka kupiła i straszy mnie, że mi przyniesie. Od dwóch tygodni próbuję unikać kontaktu z nią. :-)

jagus - 2012-05-28, 19:56

Ja zakupiłam w wersji angielskiej i boję się zacząć. Znowu kogoś mi zabiją...
Kamil - 2012-05-28, 23:20

Z Wieży Ucznia wyniosłem "Nawałnicę mieczy" - oba tomy :)
Będę czytał jak uporam się z drugim tomem Igrzysk śmierci...

Żabka - 2012-05-29, 15:16

Ja wczoraj z antykwariatu wyniosłam tylko jedną książkę...
Agata Christie "Zło, które kryje się pod słońcem"

Kitty - 2012-07-20, 09:41

Właśnie skończyłam czytać "Grę o tron". :)
Genialna książka! Aż wstyd, że przeleżała u mnie na półce tyle czasu. Zamierzam naprawić ten błąd i natychmiast zabieram się za kolejne części. :D
Moim zdaniem jednym z największych plusów książki jest gama różnorodnych, jedynych w swoim rodzaju bohaterów. :) Moim ulubieni: Jon Snow, Tyrion, Eddard, Daenerys i jej khal Drogo. :)

Nieznany - 2012-07-20, 22:33

Nie jesteś wyjątkiem, Kitty, w zachwytach nad prozą Martina. :) Kolejne książki być może we większym stopniu zawierają rozgrywki polityczne, niż militarne, choć i tych nie brakuje, no ale tak czy inaczej bardzo warto przeczytać cały cykl, w którym do dziś wyszło już pięć części (nie mylić z tomami, bo grubsze książki były wydawane w dwóch tomach u nas) spośród siedmiu. :)

Kitty napisał/a:
Jon Snow, Tyrion, Eddard, Daenerys i jej khal Drogo.
U mnie na pierwszym miejscu jest Arya Stark, potem Tyrion i Jon Snow a na końcu listy ulubieńców jest Dany. :)
Kamil - 2012-07-21, 00:30

Nieznany napisał/a:
U mnie na pierwszym miejscu jest Arya Stark, potem Tyrion i Jon Snow a na końcu listy ulubieńców jest Dany.

Mam tak samo, co do joty.
:piwo:

Nieznany - 2012-07-21, 11:04

No ba! :piwo:
Kitty - 2012-07-22, 13:18

Ale weźcie pod uwagę, że jak na razie znam Dany tylko z pierwszego tomu. Uroczą, zagubioną, załamaną (nie chcę za dużo pisać, żeby nie palnąć spoilerem), a jednocześnie silną. ;-)
Bardzo możliwe, że z biegiem akcji się zmieni. Zresztą wydarzenia z ostatniego rozdziału wiele na to wskazują... aach, już ostrzę sobie zęby na "Starcie królów". :D

A Aryę też lubię, choć na razie nie zaliczam jej do swoich ulubieńców. Acz to też może ulec zmianie. ;-)

Radament - 2012-07-22, 21:08

Kitty napisał/a:
A Aryę też lubię, choć na razie nie zaliczam jej do swoich ulubieńców. Acz to też może ulec zmianie.

Łebek jej oderwać i niech nie hasa więcej po tej książce x]

motylek727 - 2012-07-22, 21:13

Ja właśnie muszę się zabrać za "Starcie królów", tylko muszę znaleźć kogoś, kto posiada tę książkę. Obejrzałam już prawie cały 2 sezon serialu (choć chciałam najpierw przeczytać książkę, ale nie wyszło :-P) i jestem ciekawa, co dalej ;-)
Kamil - 2012-07-22, 23:44

Cytat:
Ja właśnie muszę się zabrać za "Starcie królów", tylko muszę znaleźć kogoś, kto posiada tę książkę.

Przyjedź do mnie i sobie weź. :)

motylek727 - 2012-07-23, 08:39

OK :-P Przyjadę i sobie wezmę, a co! :D
Kitty - 2012-08-10, 08:22

motylek727, pożyczaj i czytaj, ja już jestem po. :) Ta seria wciąga jak narkotyk. ;-)

Obejrzałam też serial. Moim zdaniem kawał dobrej roboty, jednak drażniły mnie drobne nieścisłości z książką. Lubię, jak film czy serial na podstawie jakiejś książki jest zgodny z nią w 100% xD

Ravena - 2012-08-10, 08:28

Kitty napisał/a:
Lubię, jak film czy serial na podstawie jakiejś książki jest zgodny z nią w 100% xD

A ja nie zawsze i nie do końca ^^ Co więcej wybaczę nawet istotne różnice, jeśli tylko są dobrze umotywowane i wprowadzone z sensem dla rozwoju fabuły :)

Córka Lavransa - 2012-08-10, 21:24

Kitty napisał/a:
Ta seria wciąga jak narkotyk. ;-)

To prawda. Zaczyna się fajnie, potem jest dół i z wdzięcznością przechodzisz przez odwyk, żeby już nigdy po to nie sięgnąć. :P

Kate4484 - 2012-08-19, 16:13

Wczoraj skończyłam "Starcie królów" i jak najszybciej musze dorwać "Nawałnicę mieczy" bo nie spocznę do póki nie dowiem się co dalej!
Goldi_91 - 2012-09-03, 11:10

Jestem w trakcie czytania "Gry o tron" i na pewno na tym się nie zatrzymam. Już czuję, że ta książka ma moc :mrgreen: Podoba mi się styl jakim napisał książkę. Elementy fantastyki świetnie wplecione są w byt bohaterów, co strasznie mi odpowiada.
Uczeń Czarnoksiężnika - 2012-09-04, 08:55

Skończyłem dziś przed wyjściem do pracy drugi tom Tańca ze Smokami. Miło było wrócić do krainy Siedmiu Królestw. To chyba najdłuższa, najbardziej obszerna saga jaką miałem w rękach.
W II tomie znów spotykamy ulubione postacie, z których wiele jest na kartach opowieści od samego początku. Jon, Tyrion, jest dość obszerny wątek o Daenerys, co nieco ludziach z Żelaznych Wysp, śladowo pojawia się Arya Stark. Generalnie powieść rozjechała się Martinowi w trakcie pisania na kilka oddzielnych opowieści i autor prawdopodobnie stracił panowanie nad całością fabuły. Tak, że po kolejnym, długo oczekiwanym tomie, po jego zakończeniu mamy jeszcze więcej niewiadomych niż na początku lektury. Dużo wątków z poprzednich tomów zostało tylko lekko wspomnianych lub w ogóle pominiętych.
Choć nadal chętnie wracam do tej historii to jednak pierwsze 2 tomy, kiedy była ona jeszcze w miarę jednolita, cenię sobie najbardziej.
Czytelnik powinien odnaleźć w powieści bohaterów, z którymi będzie sympatyzował, którzy go zaciekawią, zaintrygują. Na obecnym etapie niemal wszyscy przyzwoici ludzie wyginęli. Poza kilkoma wyjątkami.
Przeczytałem książkę praktycznie w dwa dni. I chętnie poczytałbym dalszy ciąg, gdyby to było możliwe. Ale kiedy pojawi się ta okazja? I czy w ogóle?

jagus - 2012-09-10, 21:44

Uczeń Czarnoksiężnika napisał/a:
Przeczytałem książkę praktycznie w dwa dni. I chętnie poczytałbym dalszy ciąg, gdyby to było możliwe. Ale kiedy pojawi się ta okazja? I czy w ogóle?

Pozostaje powiedzieć tylko Ehhhhh

U mnie od maja leży na półce Taniec, lecz zawsze gdy moje oko zatrzyma się na tej pozycji, czuję ukłucie żalu, że po tych kilkuset stronach znowu będę musiała czekać te kilka lat :cry: Tak więc z uporem maniaka ją ignoruję i sięgam po biografię Steve'a Jobsa (podejście numer 3, tym razem skończę);)

Kamil - 2012-09-12, 11:07

Przeczytałem Nawałnice Mieczy cz. 1. Zajeło mi to z miesiąc chyba. W międzyczasie przeczytałem 5 innych książek co chyba nie najlepiej świadczy o Nawałnicy.
Nie jest to zła książka, mam tylko wrażenie, że Martin coraz bardziej się rozwleka, pisze na ilość (masa akapitów opisujących w co ktoś jest ubrany, akapity wymieniające 10 nazwisk z rzędu - po co?).
Często zwyczajnie nic sie nie dzieje, a jak zaczyna (np. wydarzenia nad Koroną Królowy) to nagle się urywa na jakieś 200 stron albo na dobre. Nic specjalnie emocjonującego nie wydarzyło się przez ponad 600 stron, a przebijać się przez kolejne setki (żeby dotrzeć do ponoć znakomitego zakończenia Nawałnicy części 2) jakoś zwyczajnie nie mam ochoty.
Rozgrywki polityczne? Trochę (rozdziały o Tyrionie, trochę u Deny i Catelyn i jeszcze Devos z którym było chyba z 4 krótkie rozdzialiki).
Militaria? Pominięte niemal całkowicie (główny bohater siedzi w namiocie, sługa przychodzi oznajmić jaki jest wynik bitwy).
Akcja? 100-200 stron / 600.
Zaskoczeń - zero (to że Deny rzuci Nieskalanych na Dobrych Panów było oczywiste, nierozumiem jak mogli być tak głupi i sprzedać jej całą armię, a jeszcze ona ich pewnie zmarnuje oddając im wolność...).

Ale ciesze się że przeczytałem, bez żalu rozstanę się z serią na dłuższy czas. Być może jeszcze przyjdzie okres w którym chętnie wrócę do takiego fantasy. I bardziej docenie.
Dzięki Uczniu za udostępnienie :)


PS. Wegner i jego Opowieści z Meekhańskiego Pogranicza - oryginalniejsze, ciekawsze, lepiej napisane, ładniej wydane, bardziej zróżnicowane. Lepsze.

Uczeń Czarnoksiężnika - 2012-09-12, 11:45

kenaz napisał/a:
Dzięki Uczniu za udostępnienie :)


Nie ma za co. :) Po mało optymistycznej recenzji rozumiem, że Uczty dla wron raczej nie będziesz chciał ode mnie pożyczyć? :)

Nieznany - 2012-09-12, 11:53

No i może zaserwuj sobie raczej jeszcze drugą część "Nawałnicy mieczy", ja Cię zapewniam, że jest lepsza.
Kamil - 2012-09-12, 12:03

Nieznany napisał/a:
No i może zaserwuj sobie raczej jeszcze drugą część "Nawałnicy mieczy", ja Cię zapewniam, że jest lepsza.

Hmm.. już z tydzień temu miałem Uczniowi odesłać wszystkie książki :P

No może zacznę, sprawdzę. Ciekaw jestem głównie wątku dotyczącego Jona. Nieciekawą ma sytuację, fajną "pocałowaną przez ogień" dziewczyne, ciekawe co z tego wyniknie. No i czy Rob wreszcie ruszy dupe i coś zrobi, póki co przez cały tom nie robił zupełnie nic - aż prosi się, żeby go uśmiercić.

Najlepszym krótkim wątkiem wzbudzającym ciekawość "co będzie dalej" były przepowiednie staruchy w rozdziałach o Aryi.

Najbardziej polubiłem Jamiego Lannistera.. Coś ze mną nie tak? :D
I właściwie to jest największy plus tej części, ukazuje Jamiego w trochę innym świetle, poznajemy przyczynę śmierci króla Aerysa (chyba nie mylę imienia?)

Córka Lavransa - 2012-09-12, 20:10

kenaz napisał/a:
No i czy Rob wreszcie ruszy dupe i coś zrobi, póki co przez cały tom nie robił zupełnie nic - aż prosi się, żeby go uśmiercić.

Spoiler:
:evil2:


kenaz napisał/a:
Najbardziej polubiłem Jamiego Lannistera.. Coś ze mną nie tak?

Chyba nie, ja też go dość lubiłam. Ale nie na tyle, żeby dalej się babrać w tej serii.

Goldi_91 - 2012-10-31, 16:29

kenaz napisał/a:
Martin coraz bardziej się rozwleka, pisze na ilość (masa akapitów opisujących w co ktoś jest ubrany, akapity wymieniające 10 nazwisk z rzędu - po co?).


Miałem dokładnie to samo uczucie czytając nawałnicę mieczy. Martin troszkę za bardzo zwleka z akcją. Czułem się, jakbym czytał literacką "Modę na sukces". Z chęcią przeczytałbym jakąś wersję okrojoną ze spraw, które można pominąć. Troszkę zbyt duża rozwlekłość delikatnie zniechęca, ale i tak zarezerwowałem sobie już kolejny tom w bibliotece:).

Procella - 2013-06-01, 23:11

http://www.literatura.gil.../ach-ten-george :brawo:
Córka Lavransa - 2013-06-01, 23:26

Jak mawia moja mądra Przyjaciółka - nie odcina się kurze złotych jajec... :-/
Raziel - 2013-06-01, 23:27

Niby nie spowalnia, a właściwie już się ludzie nie bez powodu zastanawiają, kto dokończy cykl, jak Martina zabraknie :mrgreen:
Ribati - 2013-06-16, 21:54

Od jakiegoś czasu zastanawiam się nad zapoznaniem się z tą pozycją, ale troszkę hamuje nie niechęć bo widziałam pierwszy odcinek serialu :P Tak, tak... wiem, że na HBOwskie seriale należy mieć poprawkę ale czy różnice są aż tak znaczne? a także, czy w książce jest dużo polityki? Niestety żaden z moich znajomych nie podjął próby przeczytania Gry o Tron, dlatego też nie ładnie zrzucam na was odpowiedzialność zareklamowania mi jej :P
Córka Lavransa - 2013-06-16, 21:57

Ribati, Duszko (skoro umarłaś ze śmiechu, mogę cię chyba tak nazywać...? ;) ) czytaj, bo w lipcu rozpoczynamy forumową dyskusję na temat pierwszego tomu.
Każdy dyskutant na wagę złota. :)

Serial różni się od książki, przede wszystkim moim zdaniem krzywdzi postać Tyriona. Polityki jest trochę, ale jest to podane w strawnej formie.

Ribati - 2013-06-16, 22:03

Ależ proszę bardzo :D
Um... uwielbiam ograniczniki czasowe, serio :P
Czyli co, nie chędożą się ze sobą co 10 stron? :P

Córka Lavransa - 2013-06-16, 22:09

Nie, na szczęście... Raczej w normie. :P
Spoiler:
A Tyrion, to już - wyobraź sobie - wcale. :mrgreen:

Ribati - 2013-06-16, 22:16

Przemyślę sprawę, ale obawiam się, że jeszcze jutro pójdę i kupię.
Tyrion... nie uprzedzam się raczej, ale kurna... :P

Córka Lavransa - 2013-06-16, 22:19

Ribati napisał/a:
Przemyślę sprawę, ale obawiam się, że jeszcze jutro pójdę i kupię.

Tylko ostrzegam, tego jest a jest, a pan Martin dalej płodzi... ;)

Ribati napisał/a:
Tyrion... nie uprzedzam się raczej, ale kurna... :P

No wiem... 8-)

Ribati - 2013-06-16, 22:30

Ano właśnie. Miałam książkę w łapkach- cudowna cegiełka i mały druczek ;)
No nic, widocznie w każdej książce musi byc postać, za którą się nie przepada ^^ :P postaram się zdążyć na czas z lekturą ;P

Nieznany - 2013-06-16, 22:37

To lewie pierwszy tom, ta cegła :lol:

A Tyriona można nie kochać, ale nie można przejść obok niego obojętnie :lol:


Cytat:
w każdej książce musi byc postać, za którą się nie przepada ^^
Tutaj jest ich cały katalog ;) Cały ród :hehe:
Córka Lavransa - 2013-06-16, 22:38

Nieznany napisał/a:
Cały ród :hehe:

O? Który...?

Ribati - 2013-06-16, 22:40

Słyszałam, ze postaci jest.. "sporo" :P poza tym nie pocieszyłeś mnie :P
no tak, podstawy posiadam :P wiem, ze tomików jest siedem, tak? :P

Prefu - 2013-06-16, 23:07

Witam

Chętnie dołączę do lipcowej dyskusji na temat 1-wszego tomu :)

Obecnie wydanych jest 5 tomów ale w Polsce jak to w Polsce najważniejsza jest kasa tak więc tylko 1-wsza i druga część są w całości , od 3-ciej do 5-tej zamiast jednej musimy kupić dwie książki.

A z tego co Martin mówi to ma być ostatecznie siedem tomów.

P.S. Tyrion jest genialny ;D

Córka Lavransa - 2013-06-16, 23:10

Cytat:
Chętnie dołaczę do lipcowej dyskusji na temat 1-wszego tomu :)

Świetnie! Coraz więcej nas. :)

Ribati - 2013-06-16, 23:11

Troszkę się faktycznie pomyliłam :P Książek jest osiem, tomów 5 :P teraz już chyba się poprawnie wysłowiłam :3
motylek727 - 2013-06-17, 11:50

Prefu napisał/a:
A z tego co Martin mówi to ma być ostatecznie siedem tomów.


Ostatnio gdzieś czytałam, że może ich być nawet 8.

Prefu - 2013-06-17, 12:46

Jeśli poziom zostanie utrzymany to jak dla mnie może być i 10 ;) .
Oby tylko martin nie zmarł przed zakończeniem pisania bo młodym człowiekiem to on niestety nie jest. 65 lat ma.

Córka Lavransa - 2013-06-17, 12:56

Prefu napisał/a:
Jeśli poziom zostanie utrzymany to jak dla mnie może być i 10 .

Pytanie - poziom czego, bo poziom pierwszych części poleciał na pysk już jakiś czas temu... ;)

Prefu - 2013-06-17, 13:22

Muszę się niezgodzić, moim zdaniem jedynie czwarty tom odstawał od reszty, ale poza tym ja nie mam się do czego przyczepić ;)
Kamil - 2013-06-17, 15:25

Córka Lavransa napisał/a:
Pytanie - poziom czego, bo poziom pierwszych części poleciał na pysk już jakiś czas temu...

Zaczął lecieć w Starciu królów, w połowie Nawałnicy Mieczy było już bardzo źle, dalej nie czytałem, bo słyszałem że Uczta dla wron jest najgorsza.

Raziel - 2013-06-17, 16:02

Starcie wolę od pierwszej książki z cyklu, dalszych póki co nie czytałem, bo nie zamierzam płacić dwa razy za jedną powieść.
Córka Lavransa - 2013-06-17, 16:27

kenaz napisał/a:
Zaczął lecieć w Starciu królów, w połowie Nawałnicy Mieczy było już bardzo źle, dalej nie czytałem, bo słyszałem że Uczta dla wron jest najgorsza.

Potwierdzam. W połowie "Uczty" dałam sobie spokój z serią.

Prefu - 2013-06-17, 17:38

Zgadzam się z wami odnośnie tego iż Uczta jest najgorszym tomem z całej serii ale moim zdaniem Taniec stoi już na wysokim poziomie, może nie tak wysokim jak piewsze 3 tomy jednakże wart jest przeczytania. Natomiast sama końcówka jak dla mnie miżdży, ostatnią stronę musiałem czytać dwa razy bo nie mogłem uwierzyć w to co tam się stało.
Córka Lavransa - 2013-06-17, 22:45

Prefu, brzmi zachęcająco. :) Słyszałam już podobną opinię. Kto wie, może kiedy przeczytam znowu pierwszy tom, poczuję zew i przeczytam do końca tego, co obecnie wydane. :)
Utopiste - 2013-06-18, 08:47

Dla mnie drugi tom trzeciej części był zdecydowanie lepszy od poprzedniego, ale widzę że następny będzie ciężki do przebrnięcia :/


PS. Mam nadzieję, że dam radę dołączyć się do dyskusji w lipcu :)

Tifa Lockhart - 2013-07-22, 07:37

Czytanie ''Starcia królów'' zaraz po pierwszym tomie było złym pomysłem. Już ponad 3 tygodnie i dopiero w połowie jestem. Tam nie ma żadnej akcji! Dany ciągle tylko mówi o smokach, Catelyn podróżuje na koniu to tu to tam, Aryia ma przechlapane w zamku, Sansa dręczona przez Joffreya. Następny tom dostanę w październiku, ale zabiorę się za niego chyba w zimę dopiero.
Kamil - 2013-07-22, 10:39

Tifa Lockhart napisał/a:
Tam nie ma żadnej akcji!

Ostrzegałem :)
Ale w sumie jednak sporo ludzi coś w tym widzi, to może dobrze że sięgnełaś sama sprawdzić. Ciekawe czy uda Ci sie mnie wyprzedzić (przerwałem po pierwszej części Nawałnicy).

Córka Lavransa - 2013-07-25, 12:14

Czy jakiś wytrwały człowiek kojarzy
Spoiler:
w którym tomie były Krwawe Gody?

Skończyłam serial i mogłabym w sumie za jakiś czas czytać dalej od tego momentu.

A propos serialu - czy jest szansa, że Martin uśmierci wreszcie Cersei? Ta aktorka z wiecznie skrzywionym dziobem strasznie działa mi na nerwy. Trzy sezony na jednej minie - spory wyczyn, choć do Ridge'a Forrestera jeszcze jej trochę brakuje. :roll:

Utopiste - 2013-07-25, 16:02

Wydaje mi się, że w drugiej części trzeciego tomu. W serialu część wydarzeń została przyspieszona, a część zostawiona na dalsze serie żeby się chronologia zgadzała (a przynajmniej tak gdzieś czytałam)
Kamil - 2013-07-25, 16:09

Utopiste napisał/a:
Wydaje mi się, że w drugiej części trzeciego tomu.

Tak, bo nie dotarłem.

Córka Lavransa - 2013-07-25, 16:24

Aha, to sobie spokojnie odświeżę pierwszą część czwartego tomu i ruszam dalej... Ale to po Suzannie Clarke dopiero, o ile mi wena nie minie. :P
Tifa Lockhart - 2013-08-09, 09:15

W końcu przeczytałam ''Starcie królów''. :D Gdyby ta książka była o 500 stron krótsza, to uznałabym ją za ciekawą i pełną akcji. Niestety taka nie jest. Nie potrafiłam wczuć się tym razem w atmosferę Siedmiu Królestw. Praktycznie nic się nie wydarzyło, tylko same opisy głodującej Królewskiej Przystani, marudzenie Catelyn. Dopiero pod koniec rozpoczęła się bitwa. Uważam, że Martin niepotrzebnie tak się rozdrabniał, wymienianie nazw wszystkich okrętów... Ciekawi mnie co wydarzy się dalej.
Dobrze, że następny tom dostanę dopiero w październiku, to sobie odpocznę. :)

Kamil - 2013-08-09, 09:42

Tifa Lockhart napisał/a:
Dobrze, że następny tom dostanę dopiero w październiku, to sobie odpocznę.

Zastanów się poważnie, kolejny tom jest jeszcze bardziej rozwleczony, grubszy i... dzieje się jeszcze mniej.

Mexic - 2013-10-21, 23:57

Niestety, najlepsza dla mnie saga fantasy, z książki na książkę jest coraz gorsza. A na dodatek na kolejne części czekamy po parę lat. Ehh..
Córka Lavransa - 2013-10-21, 23:58

Postanowiłam, że nie będę jednak czytała "Tańca ze smokami". Leży to u mnie bardzo długo, podchodziłam do tego już chyba ze trzy razy i nie umiałam się zebrać.
Nie ma sensu się męczyć.

Szybkonadno - 2014-04-01, 12:56

Po długim, długim odkładaniu całej sagi "na później" (mam zawsze dziwne opory przed braniem się za coś, co jest akurat na topie, wolę poczekać, aż szum ucichnie), zabrałam się w końcu za czytanie... i jestem naprawdę oczarowana ;) Przede mną jeszcze "Taniec ze smokami", a potem oczekiwanie na następne części :-D

Cytat:
Gdyby ta książka była o 500 stron krótsza, to uznałabym ją za ciekawą i pełną akcji. Niestety taka nie jest.

Zgodzę się, po bardzo dobrej "Grze o tron" - a zwłaszcza po wspaniałym zakończeniu - "Starcie królów" było rozczarowujące, spodziewałam się rzucenia w sam środek akcji, mnóstwa wydarzeń, a tymczasem dzieje się niby dużo, ale tak naprawdę nic. Po skończeniu tego tomu próbowałam uzmysłowić sobie, o czym właściwie czytałam, bo oprócz opisów ruchów wojsk nie ma tam za wiele akcji. Mimo to nadal jest to bardzo dobrze napisana książka. Na szczęście "Nawałnica mieczy" rekompensuje powolniejszy wcześniejszy tom :) Druga część trzeciego tomu, póki co, jest zdecydowanie najlepsza!

Ravnar - 2014-10-24, 13:44

Widzę, że nie tylko ja uważam, że z tomu na tom Pieśń jest coraz gorsza i coraz bardziej nudna. Czytałem namiętnie przez kilka tomów, jednak przy Tańcu postanowiłem sobie zrobić przerwę na inne książki, bo miałem już dość Martina i rozciągniętych wątków, w których niewiele się dzieje. Pewnie niedługo powrócę, żeby ostatecznie skończyć to, co do tej pory Martin napisał.
Tifa Lockhart - 2014-10-25, 09:27

''Starcie królów'' zraziło mnie na dłuższy czas. Czasem mam ochotę zacząć ''Nawałnicę mieczy'', ale kiedy sobie przypominam, że poprzedni tom czytałam ponad miesiąc, to mi się odechciewa. Chyba po prostu nie jestem cierpliwą osobą. :P Tak samo przerwałam oglądanie serialu po pierwszym sezonie, bo po prostu za długo to wszystko trwa.
Raziel - 2014-10-25, 12:28

Po "Starciu królów" poziom leci strasznie, w zasadzie to po "Taniec ze smokami" nie chce mi się już sięgać.
Ravnar - 2014-10-27, 13:37

Starcie królów było jeszcze w miarę fajne ;)
asenat535 - 2015-03-27, 11:58

Mam może dziwne pytanie, ale czy warto zaczynać czytanie tego obszernego cyklu powieściowego G.R.R. Martina. Bo jest tego sporo, a jeszcze nie zaczęłam. Film bardzo mi się podobał i czekam z niecierpliwością na kolejną część. Proszę odpowiedzcie!
Raziel - 2015-03-28, 15:05

Nie.
Córka Lavransa - 2015-03-28, 20:29

Twardo, krótko i do rzeczy - to w tobie lubię, Raz. :*
Raziel - 2015-03-29, 13:15

Z wiekiem coraz bardziej mężnieję 8-)
Paleolog - 2015-03-30, 10:50

A moim zdaniem warto. Bez przesadnych oczekiwań i bez z góry negatywnego nastawienia. Zresztą w razie czego cykl można zawsze porzucić w trakcie czytania...

Zaczyna się naprawdę dobrze. Potem jest różnie. Nierówno. Czasem słabo. Ale z perspektywy książek serial, który początkowo mnie zachwycał, zaczyna wyglądać hmmm... zwyczajnie. Dosyć przeciętnie. A może po prostu gorzej niż wcześniej.

Tifa Lockhart - 2015-03-30, 12:34

Paleolog napisał/a:
A moim zdaniem warto. Bez przesadnych oczekiwań i bez z góry negatywnego nastawienia. Zresztą w razie czego cykl można zawsze porzucić w trakcie czytania...

Ja okropnie długo męczyłam ''Starcie królów'' i od tego czasu mam awersję do całej serii. Następna część od prawie dwóch lat stoi na półce i myślę, że poczeka tam jeszcze trochę. Mimo wszystko myślę, że jednak warto zacząć, bo jak napisał Paleolog zawsze można zostawić. :)

Raziel - 2015-03-30, 14:11

Dwa pierwsze tomy - z naciskiem na drugi - są całkiem przyjemne, ale kolejne dwa momentami były dla mnie bardzo nudne, a przecież jestem mentalnym atletą i potrafię dużo znieść. Jeśli ktoś mnie zmusi do oglądania serialu, to prawdopodobnie przy scenach z Sansą czy Aryą będę dostawał drgawek.
Córka Lavransa - 2015-03-30, 20:22

Paleolog napisał/a:
Ale z perspektywy książek serial, który początkowo mnie zachwycał, zaczyna wyglądać hmmm... zwyczajnie. Dosyć przeciętnie. A może po prostu gorzej niż wcześniej.

Serial podobał mi się podczas pierwszego oglądania pierwszego sezonu. Druga przeprawa przez ten sezon i kilkukrotnie podejmowane próby obejrzenia drugiego osłabiły mnie ostatecznie.

Raziel napisał/a:
prawdopodobnie przy scenach z Sansą czy Aryą będę dostawał drgawek

Nie daj się zmusić. :-/

Tifa Lockhart napisał/a:
Ja okropnie długo męczyłam ''Starcie królów''

Ja to jeszcze przeszłam, padłam dopiero przy kolejnym tomie. I już nigdy, nigdy więcej... :-|


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group