Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

Klasyka - George Orwell rok 1984

Sifrija - 2011-06-22, 10:17
Temat postu: George Orwell rok 1984
Witam,

Większość z nas na pewno czytała tę książkę, mnie jednakże interesują osoby, które sięgnęły po nią jeszcze za czasów komunizmu, kiedy była na liście książek zakazanych (tłumaczenie Mieroszewskiego). Chciałabym się dowiedzieć, jak zdobyliście książkę, jakie były Wasze reakcje i odczucia podczas czytania, co z tego pamiętacie.

Piszę pracę magisterską o Orwellu i będę wdzięczna za każdą pomoc:)

Paleolog - 2011-06-23, 10:41

Witaj.

Ja sam Orwella czytałem już nie za czasów komunizmu, jednak było to właśnie tłumaczenie Mieroszewskiego: egzemplarz, który posiadam to tom drugi biblioteki paryskiej "Kultury", wydany przez instytut literacki w 1953r. (jakościowo wygląda kiepsko, tak jakby używano powielacza typowego dla 'bibuły', no ale takie były przecież czasy). Na jednej z ostatnich stron znajduje się wzmianka, że drukowano w Belgii.

Egzemplarz ma ciekawą historię. W latach 60-ych przywiozła go z Francji siostra mojej babci, która miała szczęście dostać wtedy paszport (po tym jak otrzymała zaproszenie od kuzynki mieszkającej w Paryżu). Nie mając pełnej świadomości z jakimi konsekwencjami może wiązać się przewożenie takiej książki na granicy była swobodna i naturalna, dzięki czemu "Rok..." udało się bezpiecznie wwieźć do kraju.

Zaczytywała się oczywiście cała rodzina, a wrażenia płynące z lektury były bardzo silne. Na pewno znacznie silniejsze, od tych które sam przeżywałem, choć przecież na mnie "Rok 1984" też zrobił duże wrażenie. Oczywiście wszyscy odnosili opisywany świat do realiów zza żelaznej kurtyny, ale to było raczej powszechne dla ludzi, którzy czytali Orwella w tamtych czasach.

Pozdrawiam i życzę szybko i przyjemnie napisanej pracy :mrgreen:

Bruixa - 2011-09-20, 23:40

Przeczytałam "Rok 1984" przed rokiem 1984 ;-) , chyba jeszcze przed stanem wojennym.
Wydanie kiepskiej jakości, z drugiego obiegu (NOWA? nie jestem pewna), pożyczone - krążyło wśród znajomych z rąk do rąk.
Treść nadal dobrze pamiętam, ale nie potrafię przywołać wrażeń, na pewno mnie przygnębiła. Książkę szeroko komentowano, odnosząc do sytuacji w Polsce i "bloku". Pamiętam, jak jeden znajomy w 1980 powiedział: "To już za 4 lata" ;-) .

Atłasowa - 2012-04-18, 16:57

Ja czytam dopiero teraz powiem szczerze. I do tego musiałam przerwać w połowie w celu zajęcia się pracą magisterską. Czytam w oryginale, więc idzie mi dość opornie. Ale jest tam koncepcja, która mnie zachwyciła, mianowicie podejście do języka i tworzenie słownika Newspeak. Bo jak się wymaże przejawy buntu z języka, to wymaże się je ze świadomości. Genialne.
Paleolog - 2012-07-30, 13:01

Ponieważ ostatnio przeczytałem "Folwark zwierzęcy" (w mojej szkole nie była to lektura obowiązkowa, a szkoda bo książeczka jest cienka i - moim zdaniem - ważna) zdanie o tym, że wrażenia z lektury "Roku 1984" były dla mnie jednak nieporównywalnie większe: uczucie zaszczucia, jakie towarzyszy bohaterowi "Roku..." i duszna atmosfera pełnej kontroli aparatu nad jednostką jest po prostu nie do przebicia.

Co nie zmienia tego, że "Folwark zwierzęcy" także warto przeczytać (właśnie w wieku szkolnym), przynajmniej zanim ochoczo wepnie się w klapę znaczek z Che ;-)

alibaba - 2012-08-02, 09:06

Obydwie książki Orwella są b. dobre i jak sama zauważyłaś, każdy młody, przynajmniej średnio wykształcony człowiek powinien je przeczytać. Tyle tylko, że powinny one być lekturami / w miejsce niektórych bzdurnych/ i problemy w nich poruszone powinny być omawiane na lekcji polskiego bądź historii.
I choć w czasach PRL-u nie było u nas aż tak źle jak to przedstawia Orwell / no, w czasach stalinizmu tak/ - to jednak dobrze byłoby aby nasza młodzież wiedziała do czego może doprowadzić ustrój polityczny oparty na terrorze. Są niestety i dziś takie państwa i zamiast przeładowanego materiału z historii, ciągłego powtarzania na każdym kolejnym etapie nauczania, nauka historii winna obejmować tylko te okresy, które w znacznym stopniu rzutują na czasy współczesne. Znajomość tej części historii mogłaby nie pozwolić na powtarzanie błędów naszych przodków. A niestety tak się teraz dzieje.

Ravena - 2012-08-02, 10:51

Alibabo, ale książki Orwella są lekturą ^^ Co nie znaczy, że będą od razu czytane. Szkolny przymus często działa zniechęcająco...
Atłasowa - 2012-08-02, 11:02

Ravena napisał/a:
Alibabo, ale książki Orwella są lekturą ^^ Co nie znaczy, że będą od razu czytane. Szkolny przymus często działa zniechęcająco...


Nie miałam Orwella jako lektury, słowo. A byłam w klasie humanistycznej w liceum. Matura rocznik 2007.

Kamil - 2012-08-02, 11:21

Atłasowa napisał/a:
Nie miałam Orwella jako lektury, słowo. A byłam w klasie humanistycznej w liceum. Matura rocznik 2007.

Też nie miałem, równoległa humanistyczna klasa też nie. Rocznik 2008.

alibaba - 2012-08-02, 11:41

Moje wnuczki- teraz już III kl. liceum też jak do tej pory nie miały Orwella w lekturach. Ale one są w klasach mat-fiz. Dowiem się jak to jest w klasach humanistycznych, bo chłopak jednej z wnuczek chodzi do takiej klasy.
Nie mniej uważam, że powinna to być lektura i to we wszystkich liceach a nawet technikach. To lektura bardzo cenna i pouczająca a przy tym dobrze się czyta. Nie przynudza jak większość lektur.

Atłasowa - 2012-08-03, 10:23

To też kwestia gustu, dla mnie trochę jednak przynudza. "Folwark zwierzęcy" podobał mi się o wiele bardziej.
poiuy - 2015-03-05, 22:12

u mnie w szkole folwark zwierzęcy był lekturą fakultatywną, ale przerobiliśmy go jako podstawową, w LO, ale zanim przeczytałem to, to wcześniej dla siebie właśnie czytałem 1984
jordan - 2015-11-22, 19:10

Gdyby nie własne zacięcie, nie miałabym styczności z Orwellem do tej pory - w mojej szkole to również nie była lektura obowiązkowa. Mimo iż podoba mi się ogólny koncept historii, sama książka mnie nie porwała - może poza końcem. Dużo lepszy moim zdaniem jest "Nowy wspaniały świat" Huxley'a.
konrad.voglert - 2015-11-28, 19:42

jordan napisał/a:
sama książka mnie nie porwała - może poza końcem. Dużo lepszy moim zdaniem jest "Nowy wspaniały świat" Huxley'a.


Czytałem "Rok 1984" może 10 lat temu i też mnie nie urzekła. Zakończenie było dla mnie przewidywalne. Jedyne w tym wszystkim, co mi sprawiło radość, to fakt, że przeczytałem coś, do czego ludzie czasem się odwołują w dyskusjach, więc wiem, co konkretnie mają na myśli. Ale to pocieszenie marnej jakości. Orwell wzorował się, ile mógł, na tym, co dostrzegł za Żelazną Kurtyną w Związku Radzieckim - np. Stalin usunął Jeżowa ze świata i ze zdjęcia, z podręczników etc., i Orwell to odwzorował w powieści. Mało rzeczy mnie tam zaskoczyło.

***

Huxley faktycznie znacznie ciekawiej wypadł.

aybige - 2016-05-22, 14:46

Miałam kłopot z "Rokiem 1984". O ile przez "Folwark zwierzęcy" udało mi się przebrnąć, o tyle "Roku..." skończyć nie mogłam, czego bardzo żałuję. Przytłaczało mnie nagromadzenie zagadnień dla mnie nieznanych, neologizmów, innych dziwności. Ktoś mi mówił, że podobną powieścią, lecz bardziej przystępną, jest "Nowy wspaniały świat" Huxleya - nie czytałam, ale planuję się zapoznać. I mam nadzieję, że wrócę do Orwella, tym razem z powodzeniem, bo nie przeczytać takiej książki, gdy czyta się tak wiele innych, to chyba trochę wstyd. Teraz wiem więcej, niż wiedziałam kiedyś, więc może będzie mi łatwiej.
castagna - 2016-09-25, 23:03

Rok 1984 był w porządku, ale zdecydowanie Folwark zwierzęcy bardziej przypadł mi do gustu
Sebastian - 2018-01-01, 21:35

castagna napisał/a:
Rok 1984 był w porządku, ale zdecydowanie Folwark zwierzęcy bardziej przypadł mi do gustu
- obydwie książki były bardzo ważne, zwłaszcza biorąc pod uwagę czas i kontekst w jakim powstawały. Osobiście wolę reportaże Orwella jak świetne "W hołdzie Katalonii" i "Na dnie w Paryżu i w Londynie" (ta książka jest akurat fabularyzowana, ale Orwell utrzymuje, że wszystkie opisane tam historię miały miejsce na prawdę).

No i jeżeli ktoś lubi "Rok 1984" to koniecznie musi sprawdzić "Brak Tchu", bo tam już pojawiają się pewne wątki, które Blair rozwija w swoim opus magnum (seanse nienawiści, totalitaryzmy). Polecam bardzo. To jest powieść obyczajowa. Bohaterem jest życiowy przeciętniak, z którym większość ludzi mogłaby się identyfikować. Nie ma tam taniego moralizatorstwa, a wskazuje na bardzo ważne i aktualne nadal problemu. W przeciwieństwie do "Roku 1984", które się nieco zdezaktualizowało wraz z upadkiem większości siermiężnych totalitaryzmów.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group