Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

Fantastyka polska - SAPKOWSKI, Andrzej

Riannon - 2008-11-21, 20:04
Temat postu: SAPKOWSKI, Andrzej
kiedys byl caly dzial, teraz niech choc jeden temat bedzie! jak dla mnie - najwybitniejszy przedstawiciel polskiej fantastyki.
Camelai - 2008-11-26, 17:37

No pewnie, że najwybitniejszy, choć innych polskich nie czytałam :D
Wiedźmin to niesamowita historia... bohaterowie jedyni w swoim rodzaju, zwłaszcza Geralt, Regis... w sumie każdy był naprawdę wyjątkowy :) Saga o Wiedźminie zajmuje u mnie szczególne miejsce - to książka do której na pewno nie raz powrócę :)

Tifa Lockhart - 2008-11-29, 16:33

Saga o wiedźminie jest moim ukochanym czytadłem . Na równi z Siewcą wiatru. Wiedźmin jest świetnie napisany . Jak zaczęłam czytać 1 tom to nie mogłam się kolejnego doczekać . Parę minusów jest , np. nie podoba mi się ,, konstrukcja'' Ciri. Ale więcej żadnych zastrzeżeń nie mam. Właśnie sobie teraz czytam po raz chyba 10 sagę od początku . ;D
Tina - 2008-11-29, 20:04

Tifa Lockhart napisał/a:
nie podoba mi się ,, konstrukcja'' Ciri

Można dokładniej?

Riannon napisał/a:
najwybitniejszy przedstawiciel polskiej fantastyki

Może jeden z najwybitniejszych (ale ja się lepiej nie wypowiadam, bo nie jestem za bardzo zorientowana w polskiej fantastyce).

A "Wiedźmina" uwielbiam. To jedna z moich ulubionych książek. Wciąga niebywale ;-) Bohaterowie, styl... ach!

Tifa Lockhart - 2008-11-30, 08:33

[/quote]
Można dokładniej?
Ależ oczywiście. No więc tak . Ciri przeżyła strasznie dużo w tej książce. Wpierw śmierć rodziców, potem babki, spalenie Cintry, potem ucieczka na pustynie , zabicie Szczurów. I dla niej jakby nic z tym nie było. Tylko miała przerażające sny. No a mi się wydaje , że człowiekowi na pewno by coś ,,odwaliło'' po takich przeżyciach. ;D

Tina - 2008-11-30, 10:59

Właściwie to tak... Ciri jest pod tym względem trochę wyidealizowana.
Ale to nie zmienia faktu, że bardzo lubię tą postać :)

Ishikawa - 2008-11-30, 23:02

RRRwwaaaa mać :D Umknął mi ten watek :-/
Ciri mnie denerwuje, przy niej Feldmarszałek Duda to bohater z krwi i kości ;-)

Camelai - 2008-12-01, 09:48

Ishikawa napisał/a:
Ciri mnie denerwuje, przy niej Feldmarszałek Duda to bohater z krwi i kości


Dokładne :) dobre porównanie:)
Wg mnie Ciri za mało obeszły tragiczne wydarzenia z Cintry, a potem tak bardzo się przejęła tym, że ma zostać wiedźminką (którą zresztą w pełni nie została), że jakby świata poza tym nie widziała. Całe jej zachowanie jest jakieś chaotyczne i czasami nie wiadomo, z czego wynikające.

elfrun - 2008-12-01, 10:37

Dla mnie zachowanie Ciri po tych wszystkich niezwykle traumatycznych przezyciach to po prostu klasyczny mechanizm wyparcia. Cirilla nieraz dzialala mi na nerwy ale generalnie czulam sympatie do tej postaci.
tubi - 2008-12-24, 12:50

Wiedżmin na tle polskiej fantasy wygląda moim zdaniem bardzo dobrze, najlepiej prezentują się z całego cyklu opowiadania
A Sagę lubię za humor, pokazywanie akcji z różnych punktów widzenia, pełnokrwiste postaci,
pokazywanie świata jaki jest naprawdę a nie wygładzonego,

Riannon - 2008-12-27, 19:39

tubi napisał/a:
pokazywanie świata jaki jest naprawdę a nie wygładzonego,

oj, szkoda, ze w prawdziwym świecie nie ma magii, nie walczy się wciąż na miecze i nie ma mnóstwa rzeczy, ktore spotyka sie w tego typu ksiazkach...

a co do Cirilli - ja ją osobiście lubiłam, choc nie jestem w stanie odeprzec jakichkolwiek argumentow przeciw tej panieneczce. Zbyt dawno czytalam ksiazke. Choc pamietam, ze największą sympatie wsrod Geraltowych kompanow wzbudzal we mnie Cahir - Nilfgaardczyk, ktory twierdzil, ze nie jest Nilfgaardczykiem :D no i jeszcze Regis :D Ta scena w ktorej Regis tlumaczy jak to wampirow odstrasza srebro, bawiac sie przy okazjii srebrna łyżeczką (czy jakos inaczej) jest swietna :D

Czarna Stopa - 2008-12-30, 08:30

W pierwszym kwartale 2009 ma mieć premierę nowa książka Sapkowskiego - Żmija. Jej bohaterem jest rosyjski żołnierz, a akcja dzieje się podczas wojny w Afganistanie.
Więcej tutaj.

Zapowiada się ciekawie. Autor zapewnia, że w powieści będzie bardzo dużo magii, no i dobrze :) Zobaczymy, zobaczymy :)

Utopiste - 2008-12-30, 11:28

Ciekawa jestem co tym razem Sapkowski zaserwuje. Trylogia husycka mnie bardzo rozczarowała i liczę, że Żmija będzie trzymała lepszy poziom. Jednak jak znowu da bohatera, który na każdym kroku pakuje się w kłopoty i do tego jest głupi jak but, to się załamię.
Ravena - 2008-12-30, 11:35

Utopiste napisał/a:
Jednak jak znowu da bohatera, który na każdym kroku pakuje się w kłopoty i do tego jest głupi jak but, to się załamię.

Że niby Reynevan głupi? Nie, no w życiu. Pakować się w kłopoty pakował, zgoda, ale w końcu coś musiało napędzać akcję. Ale alchemikiem by nie został, gdyby nie posiadał odrobiny inteligencji. Naiwny i mający syndrom ratowania typowych DwO, to fakt.
A "Żmii" jestem ciekawa, ale nie aż tak... Wojna w Afganistanie, hmm... Zobaczymy.

Utopiste - 2008-12-30, 11:45

mnie dawno żaden bohater nie zirytował tak mocno jak Reynevan. W ogóle się nie uczył na błędach i inni musieli mu potem pomagać ;) ale pozostali bohaterowie już byli nie najgorsi i w sumie gdyby nie moja niechęć do Reynevana, to pewni przeczytałabym trylogię jeszcze raz.
Ravena - 2008-12-30, 11:52

No jasne, że "Husyckiej" nie czyta sie dla Reynevana! Podobnie jak "Wiedźmina" dla Geralta (przynajmniej w moim przypadku). Szarlej, Samson to postacie, któe nadają tej powieści smaczku, Sapkowski ma dar tworzenia ciekawych postaci drugoplanowych. Znacznie barwniejszych niż bohaterowie główni.
Utopiste - 2008-12-30, 12:16

to prawda, choć Geralt był zdecydowanie bardziej "strawny" niż Reynevan i Wiedźmina czytałam już parę razy (opowiadania znam prawie na pamięć). Trylogia husycka jakoś aż tak bardzo mnie nie zaczarowała i dlatego mam nadzieję, że Żmija mnie porwie, tak że zapomnę o całym świecie (no dobra może trochę przesadziłam, ale byłabym wdzięczna gdyby tak się stało ;) )
Uczeń Czarnoksiężnika - 2008-12-30, 12:21

Cytat:
Rok 2009 zapowiada się jadowicie – najgorętszą premierą książkową będzie nowa powieść Andrzeja Sapkowskiego „Żmija”.

Poprzednia ukazała się w 2006 roku – była to zamykająca trylogię husycką „Lux perpetua”. Od tamtej pory autor milczał i pracował nad nową powieścią. Specjalnie dla „Newsweeka” twórca postaci Wiedźmina postanowił uchylić rąbka tajemnicy otaczającej jego nowy projekt.

„Żmija” jest już napisana, a premierę będzie miała w pierwszym kwartale 2009 roku. Akcja powieści rozgrywa się podczas wojny w Afganistanie, a jej bohaterem jest rosyjski żołnierz. Choć brzmi to dość realistycznie, wielbiciele fantasy mogą spać spokojnie. – W „Żmii” pojawi się bardzo dużo magii – zapewnia Sapkowski. Więcej szczegółów ujawnimy za tydzień, gdy w „Newsweeku” ukaże się obszerny wywiad z pisarzem oraz fragment nowej powieści.

Źródło: Newsweek


Fani Sapkowskiego na pewno nie będą marnować czasu, gdy książka się ukaże. :)

tubi - 2008-12-30, 17:40

mnie też rozczarowała trylogia husycka, a jak tu czytam o czym będzie nowa powieść Sapkowskiego to mam złe przeczucia, oj oby się nie spełniły

bo mam wrażenie że po napisaniu sagi sapkowski się skończył, i teraz będzie coś tam pisał dla pieniędzy ale czy to będzie miało sens to już inna sprawa

ale to tylko moje wrażenia :-o

Uczeń Czarnoksiężnika - 2009-04-17, 19:09

Kiedyś, na jednym z forów fantastycznych był temat, który bardzo mnie swego czasu interesował. Zwał się mianowicie: O Vilgefortzu. Ciekaw jestem, co sądzicie o tej postaci. Jak dla mnie jest to jedna z najciekawszych postaci cyklu Wiedźmińskiego. A raczej byłaby, gdyby Sapkowski jej nie zniszczył w końcowych tomach. Vilgefortz był najlepszy wtedy, kiedy nie było go w ogóle widać, kiedy krążyły na jego temat tylko domysły. Tworzyło to taką atmosferę tajemniczości. A później cóż... Sapkowski zrobił z niego obłąkanego szaleńca. A szkoda. Gdyby nie to, mógłby być jednym z moich ulubionych literackich czarnych charakterów.
andy - 2009-04-22, 18:01

Uczeń Czarnoksiężnika napisał/a:
Gdyby nie to, mógłby być jednym z moich ulubionych literackich czarnych charakterów.

No jakoś ten cykl trzeba było zakończyć? A co by dobro zatriumfowało trza uwalić czarnego charaktera (no nie kota) :-P

Nieznany - 2009-06-20, 22:55

Najprawdopodobniej (bo jest to nadal wiadomość nieoficjalna) Andrzej Sapkowski został nagrodzony za swoją powieść "Blood of elves" ("Krew elfów", 1. część sagi Wiedźmina) pierwszą doroczną Nagrodą Davida Gemmella za powieść fantasy. :mrgreen:

Więcej o David Gemmell Award: gemmellaward.com

Uczeń Czarnoksiężnika - 2009-10-20, 08:18

Ktoś się zapatruje na zakup najnowszej książki Sapkowskiego - Żmii? :)
Ravena - 2009-10-20, 11:38

Oczywiście tak :) Myślę, że to będzie coś zupełnie innego niż Husycka i Wiedźmin, więc chętnie sięgnę. Styl Sapkowskiego lubię bardzo, a co jak co, opowiadać to on potrafi :) Dlatego z pewnością sięgnę po "Żmiję". W niedługim czasie ^^
Tina - 2009-10-20, 18:22

A ja się trochę waham. Może jak zapoznam się z jakimiś opiniami to się zdecyduję. Jednak najpierw wolałabym zaopatrzyć się w Tylogię husycką, bo słuchałam trochę audiobooka i bardzo mi się spodobało.

Chętnie przeczytałabym sobie ponownie Wiedźmina. Hm, może uda mi się wygospodarować trochę czasu...

andy - 2009-10-20, 18:56

Poczytać można, ale ja co do trylogii mam raczej zdanie - ... Gdzieś już na jakimś forumie o tym pisałem. Fakt t1 może być, a dalej ... nie będę się wypowiadał.
Co do Wiedżmina (pomijając produkcję filmową - wyrażenia, które by tu padły spowodowały automatycznie wywalenia kota z foruma patrz regulamin) to faktycznie chociaż fantasy tak sobie trawię to na nasze podwóreczko większej konkurencji nie było (oczywiście jak to było pisane)

Paleolog - 2009-12-16, 20:25

Sapkowskiego nie lubię, z powodu oparów bufonady, bijących od niego na mil kilka albo i więcej. Lubię natomiast niektóre jego książki :)

Konkretnie "Trylogię Husycką". Jeszcze konkretniej: "Narrenturm".
Dlatego, bo nie sposób odmówić autorowi umiejętności barwnego opowiadania. Nie sposób także odmówić mu erudycji i znajomości realiów historycznych, w których umiejscawia akcję snutej opowieści. Właśnie to jest dla mnie największym atutem - bardzo lubię kiedy pisarze zajmujący się fantastyką, zamiast od podstaw wymyślać nowe światy, łączą baśń z prawdziwą historią - wbrew pozorom to dużo trudniejsze niż zapełnienie stronic książki hordami trolli. Poza tym mam taką naiwną teorię, że dzięki temu można budzić zainteresowanie dziatwy szkolnej znacznie skuteczniej, niż byłby to wstanie zrobić jakikolwiek nauczyciel historii.

Nie mogę powstrzymać się od porównań "Trylogii..." z "Trylogią" Sienkiewicza - Szarlej ma w sobie wiele z Zagłoby, a sam sposób narracji jest jakiś taki... właśnie sienkiewiczowski - co automatycznie budzi moją sympatię. Ach, nostalgia ;-)

Musze przyznać, że Sapkowski w cyklu o Reynevanie prezentuje bliskie mi poczucie humoru, przy czym z lubością pławi się w ironii. Cytatów takich jak poniższy jest mnóstwo:

Hrabia Clermont miał uderzyć pierwszy. Hrabia Clermont był urodziwym młodzieńcem, pięknym jak dziewczę. Otaczał się zawsze innymi pięknymi młodzieńcami. Na wojnie się nie znał. Ale był kuzynem Karola VII i trzeba było się z nim liczyć.
Chłoptaś Clermont, jak zwał go La Hire, zawiódł, rzecz jasna, na całej linii. Przepuścił moment, zaprzepaścił zaskoczenie. Nie dał rozkazu do ataku, był bowiem zajęty. Śniadał.


Ma też niezwykłą umiejętność używania wulgaryzmów z wyjątkowym wyczuciem. Robi to dość gęsto, acz trafnie, stwarzając wrażenie, że są jak najbardziej na miejscu. To cecha, którą nauczyłem się cenić - wielu pisarzy zwykło bowiem niepotrzebnie nadużywać przekleństw, ze szkodą dla języka opowieści.

Niestety, przygody Reynevana mają i słabe strony, jak choćby to, że najlepszą częścią jest tom pierwszy. Później jest gorzej, a dla każdej trylogii to poważny zarzut.

Tak czy owak - czyta się szybko i przyjemnie.


Na koniec mam pytanie: czy ktoś z forumowiczów słuchał wersji audio, tej z udziałem ponad stu aktorów? Zastanawiam się nad kupnem, ale wcześniej chciałbym poznać opinię kogoś, kto już to słyszał.

andy - 2009-12-16, 20:44

Paleolog napisał/a:
Konkretnie "Trylogię Husycką". Jeszcze konkretniej: "Narrenturm".

Mam w tej kwestii ciut przeciwne zdanie T1 jeszcze dalej to tendecja wg kota spadkowa tu się zacytuję z innego fora, gdzie napisałem o Lux dość dawno temu
Kod:
Hmm, to nie tak. Ale zdaniem kotzura tendencja spadkowa jest bo ten główny bohater pęta się jak potłuczony po Śląsku i okolicach. Ale może to i tak trzeba bo furteczka do części następnej została.
NIe napiszę, że dno, bo autora lubię i w poprzednich częściach cyklu husyckiego się ciut wykazał. No mogło by być lepiej

Tendencyjne? Może? Ale czy nie tak bardzo prawdziwe?

Paleolog - 2009-12-16, 23:26

Cytat:
Mam w tej kwestii ciut przeciwne zdanie T1 jeszcze dalej to tendecja wg kota spadkowa tu się zacytuję z innego fora, gdzie napisałem o Lux dość dawno temu


Myślę, że jednak nie aż tak krańcowo odmienne, że sam siebie zacytuję:

Cytat:
Niestety, przygody Reynevana mają i słabe strony, jak choćby to, że najlepszą częścią jest tom pierwszy. Później jest gorzej, a dla każdej trylogii to poważny zarzut


;-)

W każdym razie lubię całość, może i siłą rozpędu. Choiaż przyznaję, zwłaszcza ostatni tom nosi miejscami znamiona książki pisanej w dużym pośpiechu.

Ravena - 2009-12-17, 08:51

Paleolog napisał/a:
Na koniec mam pytanie: czy ktoś z forumowiczów słuchał wersji audio, tej z udziałem ponad stu aktorów? Zastanawiam się nad kupnem, ale wcześniej chciałbym poznać opinię kogoś, kto już to słyszał.

Paleologu, kupuj, kupuj,bo warto zaiste! :) Wersja audio to cały teatr! Cudownie się tego słucha, aktorzy, dźwięki, muzyka - po prostu fenomenalne w moim odczuciu! Nie zdążyłam przesłuchać wszystkiego, bo miałam słuchać przy okazji porządków i spraw domowych, ale się nie da. Zasłuchuję się i zastygam ze ściereczką od kurzu w ręku ;-) Potzreba na to chwili spokojnego siedzenia :)
W każdym razie stanowczo polecam ^^

Paleolog - 2010-05-09, 17:41

Uczeń Czarnoksiężnika napisał/a:
Ktoś się zapatruje na zakup najnowszej książki Sapkowskiego - Żmii? :)


Przeczytałem, zdecydowane rozczarowanie. Owszem, czyta się raczej lekko i często widać charakterystyczny styl Sapkowskiego, który zyskał mu tylu wiernych czytelników. Rzecz w tym, że nie bardzo widzę sens powstania tej książki. Przesłanie jest mocno mętne, a autor popełnia charakterystyczny dla siebie grzech pychy, we fragmentach poświęconych czasom Aleksandra Macedońskiego szastając słowami, których znaczenie nie jest zrozumiałe dla przeciętnego czytelnika, a których w przypisach nie wyjaśniono. Erudycja to dobra rzecz. Silenie się na erudycję to bufonada.

Książka sprawdza się głównie w opisach scen batalistycznych, to Sapkowski umie robić doskonale. Mam wrażenie jakby autor chciał pokazać, iż jest na tyle utalentowany, że niekoniecznie musi pisać historie, w których głównym orężem jest miecz - równie zręcznie daje sobie radę z dowolnie wybranym orężem w dowolnym okresie - od starożytności po współczesność. No i udowodnił. Tyle tylko, że ja jako czytelnik miałem z tego średnią satysfakcję.

"Żmija" to niestety klasyczny przykład odcinania kuponów od sławy.

andy - 2010-05-10, 15:09

Paleolog napisał/a:
"Żmija" to niestety klasyczny przykład odcinania kuponów od sławy.

Nie czytałem jeszcze to co do zawartości ww. wypowiadał się nie będę. Ale patrząc po ostatnich dokonaniach - Cykl husycki to się nie dziwię. Bo autor znany i lubiany to cuś nowego jak napisze to prosić się wydawnictw nie bedzie. A jak dutki się kończą to ... trzeba podreperować budżet

Paleolog - 2010-06-27, 12:22

Wstyd się przyznać, ale cykl wiedźmiński przeczytałem dopiero teraz. Od pierwszego do ostatniego tomu, jednym cięgiem. I... nie chcę nawet specjalnie pisać o swoich wrażeniach z lektury - tak tych pozytywnych (wszak Sapkowski opowiadaczem jest znakomitym), jak i tych mniej entuzjastycznych (bo po raz kolejny autor udowodnił, że choć znakomicie zaczyna to nieco gorzej kończy - im bliżej ostatniej strony tym bardziej ta świetna historia niebezpiecznie zbliża się do latynoamerykańskiej telenoweli, zwłaszcza kazirodczy pomysł z Dunym był iście kretyński. Tego wrażenia nie zaciera nawet piękne ostatnie zdanie ostatniego tomu).
Nie to jest jednak najważniejsze.
Chcę napisać o uczuciu pustki, jakie towarzyszy mi po zakończeniu lektury. Żalu, że to już koniec. Dziwnie podobnego do żalu, jaki wiąże się z rozstaniem z bliskimi ludźmi, których prędko, ba - może nawet już nigdy, nie spotkamy.

Na pewno znacie to uczucie - wspólne dla wszystkich wielotomowych historii, które kiedyś nas wciągnęły, zauroczyły, z bohaterami których zdążyliśmy się zżyć i zaprzyjaźnić. A kiedy wreszcie kończymy czytanie zostaje smutek, melancholia i poczucie straty czegoś ważnego.
I wtedy - nieważne jak bardzo byłoby się zajętym i ile świetnych książek czekałoby na półce na swoją kolej - gdzieś w głowie kołacze się zdanie: jaka szkoda, że to już koniec... bo co ja teraz, do licha ciężkiego, będę robił?

To niezawodny znak, że książki były warte czytania.

Bruixa - 2010-06-29, 22:29

Paleologu, jak widzę, najlepsze zostawiłeś sobie na deser ;-) .
Ja przeciwnie - zaczęłam od opowiadań o wiedźminie i 5 tomów powieściowych. Następne były "Świat króla Artura. Maladie" i opowiadania "Coś się kończy, coś się zaczyna" - nadal przyjemna lektura. Potem czekałam z utęsknieniem na kolejne książki Sapkowskiego. "Narrenturm z początku mi się podobało, ale dalej było coraz gorzej. Po lekturze "Żmii" zwątpiłam, że autor jeszcze napisze coś, co mnie porwie. Przykre, bo saga o wiedźminie była dla mnie odkryciem i przeżyciem i podobnie jak Ty, odczułam żal i pustkę po jej zakończeniu. :cry:

Córka Lavransa - 2010-06-30, 21:41

Podpisuję się czterema rękami :) pod postem Bruixy.
"Wiedźmin", czytany jeszcze od czasów podstawówki, a potem długo-długo, zanim zebrało się wszystkie tomy - miał nieodparty urok. Nadal chętnie do niego wracam i zaraziłam nim mojego męża. "Świat króla Artura. Maladie" zaskoczył, ale wrażenia nadal były pozytywne. A potem poleciało z górki...
Ostatnim tomem trylogii husyckiej byłam tak rozczarowana, że po "Żmiję" nawet nie sięgnęłam, po przeczytaniu Waszych opinii nie mam zresztą za bardzo na to ochoty.
Ale "Wiedźmin"... Nadal. :)

Uczeń Czarnoksiężnika - 2010-07-04, 11:27

Paleolog napisał/a:
jaka szkoda, że to już koniec... bo co ja teraz, do licha ciężkiego, będę robił?


Zgadzam się w całej rozciągłości. Niemniej jednak to zdanie niesie też w sobie paradoks. Z jednej strony tęsknota za bohaterami, chęć powrotu do kreowanego przez autora świata i postaci. Z drugiej jednak, o czym już wspominałeś, niechęć przed zrobieniem ze znakomitej serii telenoweli.

Taka pustka towarzyszyła mi kilkukrotnie, czy to po Władcy Pierścieni, czy po znakomitym cyklu G.R.R. Martina (ale tu nadzieja jest, bo saga się jeszcze nie skończyła. Na pewno jeszcze do opowieści powrócę), czy po cyklu hyperiońskim Dana Simmonsa. Z Wiedźminem myślę było podobnie. Mam w tym świecie swoich ulubionych bohaterów, których bardzo miło wspominam. :)

jagus - 2010-07-25, 16:08

Paleolog napisał/a:
To niezawodny znak, że książki były warte czytania.

Cykl o Wiedźminie kocham miłością ślepą i bezwarunkową i zawsze powiem, że warto go przeczytać.

Co do Żmii, to się zastanawiałam, jednak po waszych opiniach postanowiłam nie zacierać sobie obrazu Sapkowskiego i dalej żyć w błogiej nieświadomości, jak to określił Paleolog
Cytat:
odcinania kuponów od sławy.

Uczeń Czarnoksiężnika - 2010-12-01, 08:15

Widziałem nowe wydania Wiedźmina z Supernowej. Chyba oddech vatu na książki już wpływa na rynek, bo każdy z siedmiu tomów sagi kosztuje w Empiku 39.99. Łatwo sobie przemnożyć, że za komplet należy dać niemal 280 zł. :( Czyli w zasadzie tyle ile kosztuje piękne wydanie w twardej oprawie w czarnym etui, które stało obok. Trochę to zabawne i smutne zarazem.

40 zł za 350-400 stron książki w miękkiej okładce. Dokąd ten rynek książki zmierza? Co wrzucę sobie w księgarni internetowej do koszyka 2-3 książki, cena osiąga ponad 100 zł, czasem grubo ponad 100.

Ravena - 2010-12-01, 10:05

Uczeń Czarnoksiężnika napisał/a:
Czyli w zasadzie tyle ile kosztuje piękne wydanie w twardej oprawie w czarnym etui, które stało obok. Trochę to zabawne i smutne zarazem.

Owszem, ale po paru czytaniach to piękne wydanie niestety traci na urodzie :/ Ja swoje, całe 7 tomów, oddałam kuzynowi ^^
Uczeń Czarnoksiężnika napisał/a:
Widziałem nowe wydania Wiedźmina z Supernowej

Z kolei nowe wydanie prezentuje się moim zdaniem całkiem nieźle. Okładki są chyba z gry komputerowej, prawda? Cena jednak... Czuję że w przyszłym roku mocno ograniczę budżet na książki :roll:

Loki - 2011-09-29, 07:52

Czytałam "Trylogię Husycką" i opowiadania o Wiedźminie i byłąm zachwycona pisaniną Sapka. Nie jestem znawczynią polskiej literatury, więc nie powiem, że jest najlepszy wśród polskich pisarzy, jednak chłopak ma talent.

Bardzo podobają mi się jego sformułowania oraz humor, taki przaśny i dosadny. Uwielbiam postacie Reynevana i Geralta, a i kobiety Sapkowskiego mają swoje za pazurkami.

Z niecierpliwością czekam, aż będę mogła się zapoznać z całą serią o Wiedźminie :)

Radament - 2011-09-29, 15:45

Ravena napisał/a:
Okładki są chyba z gry komputerowej, prawda?


Prawda i w moim odczuciu prezentują się strasznie mimo, że grę uwielbiam.

Córka Lavransa napisał/a:
Ostatnim tomem trylogii husyckiej byłam tak rozczarowana, że po "Żmiję" nawet nie sięgnęłam


No końcówką ostatniego tomu poczułam się głęboko oszukana! Co nie zmienia faktu, że nadal pozostaje to jedna z moich ulubionych trylogii.
A "Żmija", która ładnie reprezentuje się na mojej półce, było takim rozczarowaniem, że...
Dlaczego on to spłodził :c ?

Raziel - 2011-09-29, 16:06

Radament napisał/a:

Dlaczego on to spłodził :c ?


Każdy chce godziwie żyć.
Obecnie sobie cykl o Geralcie odświeżam - może nie robi na mnie tak dużego wrażenia jak kiedyś (może to było nawet moje pierwsze fantasy), ale dalej się bardzo dobrze czyta.

Loki - 2011-09-29, 16:25

Radament napisał/a:
Ravena napisał/a:
Okładki są chyba z gry komputerowej, prawda?


Prawda i w moim odczuciu prezentują się strasznie mimo, że grę uwielbiam.


A ja właśnie ma to wydanie i prezentuje się - jak dla mnie - o wiele lepiej niż pozostałe wydania :mrgreen: I kolorystycznie i w związku z postaciami na okładkach występującymi.

Raziel - 2011-09-29, 16:29

Wszystkie wydania "Wiedźmina" jakie widziałem są co najmniej tandetne.
Kamil - 2011-09-29, 16:49

Raziel napisał/a:
Wszystkie wydania "Wiedźmina" jakie widziałem są co najmniej tandetne.

Tego czarnego w twardej okładce nie nazwałbym tandetnym. Wydanie jest porządne, niestety rozczarowuje oprawa graficzna, której prawie że nie ma ;-) ale w sumie takie czarno-szare nic prezentuje się lepiej od tych okładek z postaciami z gry (dla mnie kiczyk). Białe okładki mi się podobają (choć i tak bez rewelacji), szkoda że nie załapały się na te twardookładkowe. Jakby zatrudnili grafika Fabryki czy Runy to by pewnie było coś ciekawego :)

Radament - 2011-09-29, 19:31

kenaz napisał/a:
Jakby zatrudnili grafika Fabryki czy Runy


Z fabryki przerzucają się teraz na zdjęcia na okładach, coraz rzadziej, chociaż nie powiem, że wcale bo nadal jest ich trochę widać fajną grafikę :)
ale prawda Fabryce nie można

kenaz napisał/a:
ale w sumie takie czarno-szare nic prezentuje się lepiej od tych okładek z postaciami z gry
zarzucić, że ma brzydkie wydania.
Zgadzam się! A jeszcze ładnie prezentują się na półce ułożone jedna po drugiej. Marzy mi się!
I te pierwsze (?) chyba białe... Też mi leżą.

Loki - 2011-09-29, 19:39

Jestem zatwardziałą fanką gry i nadal będę optować, że "growa" wersja jest najlepsza :-P Bo kolorowa, o! A ja lubię, jak jest kolorowo i czerwono ^^

Poza tym ta czarna wersja w ogóle mi do gustu nie przypadła, ale białej mam dwa tomy, trzeci i czwarty i jakoś żyję, choć jeszcze nie czytałam.

I tak najważniejsza jest treść ;-)

Kamil - 2011-09-29, 21:37

Loki napisał/a:
Jestem zatwardziałą fanką gry i nadal będę optować, że "growa" wersja jest najlepsza

Obie części są wyśmienite (nie lubię tylko pierwszego spotkania z zielonymi psami, bo zawsze ginę), co nie zmienia faktu, że okładki growe i filmowe są niefajne.

Myślicie, że Sapek kiedyś jeszcze wróci do Wiedźmina? Może z jakimś zbiorem? Ktoś się interesował wywiadami itp.? pewnie takie pytania padały.

Radament - 2011-09-29, 21:50

Tak przeglądam własnie stronki i znalazłam coś takiego:

http://www.witchersite.pl...wiedzminie.html

Niestety sam wywiad jest po rosyjsku i póki co niewiele mi to mówi x] Niemniej wkleję linka.
http://www.sapkowski.su/m...icle&artid=1204

Loki - 2011-09-30, 06:25

Ooo, to coś nowego. Strasznie bym chciała, by Sapek wrócił do Wiedźmina, a nawet do samego świata wiedźmińskiego. Już nawet nie Geralt, tylko ktoś inny. Choć i Geraltem bym nie pogardziła ^^

Cykl wiedźmiński jeszcze przede mną, ale czytałam opowiadania i już wiem, że ten świat złapał mnie na dobre łapskami ^^

Radament - 2011-09-30, 17:43

Cóż nie miała bym nic przeciwko, bo Geralta nigdy za mało.. ale "Żmija" troszkę mnie przestraszyła i nie jestem pewna czy nowy świat Geralta, nowy Geralt nie będzie czymś zupełnie innym, niż ten starty.
Kamil - 2011-09-30, 17:59

Radament napisał/a:
Cóż nie miała bym nic przeciwko, bo Geralta nigdy za mało.. ale "Żmija" troszkę mnie przestraszyła i nie jestem pewna czy nowy świat Geralta, nowy Geralt nie będzie czymś zupełnie innym, niż ten starty.

Zastanawiałem się dlaczego "Żmija" zbiera w większości negatywne opinie, poszperałem szukając tych dobrych, których jest tak nie wiele.. wynika z nich, że książka ta jest dla fanów broni palnej i historii opisywanych regionów. Może biorąc to pod uwagę książka nie jest tak totalnie bezwartościowa?

Radament - 2011-09-30, 21:14

kenaz napisał/a:
Może biorąc to pod uwagę książka nie jest tak totalnie bezwartościowa?


Nie napisałam, że jest bezwartościowa. Zwyczajnie razi mnie, jak oddalona jest od wcześniejszych dzieł Sakowskiego. Ania fabuła, ani ogólna wizja mnie nie urzekła, mimo że same klimaty całkiem lubię... A motyw samej żmii... Nie twierdzę, że książka jest całkiem beznadziejna, ale jest zupełnie czymś innym, niż to na co liczyłam i przez to cholernie rozczarowująca.

Ravena - 2011-10-13, 17:38

Po fenomenalnym (moim zdaniem) audiobooku Narrenturm, pojawiła się w sprzedaży ostatnio książka audio "Wiedźmin". Na stronie z abookami można posłuchać fragmentów. Nagranie jest dobre, aktorskie, choć dość nietypowy jest podział - każde z 6 opowiadań z I tomu ( i kilka z II) można kupić osobno.
Bartek - 2012-01-21, 14:07

Przeczytałem i "Wiedźmina" i "Trylogię Husycką". Zacząłem od trylogii, potem przeskoczyłem na wiedźmina. Pod koniec miałem już trochę dosyć (9 książek Sapkowskiego pod rząd), ale mimo wszystko Wiedźmina czytało się bardzo dobrze. W trylogii moim zdaniem jest zbyt dużo zwrotów łacińskich, których znaczenia trzeba szukać na końcu książki. Wiedźmin mnie od tego uwolnił. Tematyka książek bardzo fajna, polecam ;-)

EDIT: Próbowałem swego czasu audiobooka Wiedźmina (chyba jedyny audiobook którego słuchałem), ale jakoś mnie to nie oczarowało. Wolę papierowe wersje książek :>

Radament - 2012-01-31, 23:47

http://wyborcza.pl/1,1154...iedzminie_.html

Łoooo :O
Nowy Wiedźmin?

Kamil - 2012-02-01, 01:22

też już o tym słyszałem :)
mam nadzieję, że to będzie zbiór opowiadań typu Ostatnie życzenie / Miecz przeznaczenia. jak ja lubię te dwa zbiory...

Radament - 2012-02-01, 01:49

kenaz napisał/a:
mam nadzieję, że to będzie zbiór opowiadań typu Ostatnie życzenie / Miecz przeznaczenia. jak ja lubię te dwa zbiory...

Prawda, też na to liczę. Chociaż.. Jeśli rozpocznie nową 'przygodę' może nie skończy się tylko na jednej książce?

Kamil - 2012-02-01, 10:12

Radament napisał/a:
Prawda, też na to liczę. Chociaż.. Jeśli rozpocznie nową 'przygodę' może nie skończy się tylko na jednej książce?

To byłoby miłe... tylko wydaje mi się, że saga została definitywnie zakończona. No i zdecydowanie wolałem opowiadania, drobne przygody, najlepiej z Jaskrem :) Te pomysły z alternatywnymi światłami to.. takie se były. Chyba zamiast sobie Sagę odświeżyć to przeczytam kolejny raz któryś zbiór :mrgreen:

Zresztą dla mnie taką kontynuacją sagi jest gra :D choć wiem, że Sapkowski od tej historii się odcina (mimo że pomagał :) )

Radament - 2012-02-01, 13:39

No tak oczywiście, niemniej cokolwiek by nie wyszło mam nadzieję, że będzie długie i przyjemne ^^ Bardzo stęskniłam się za bohaterami!
Raziel - 2012-02-01, 13:57

A nie obśmiewał on przypadkiem rzeczy w stylu "Przygody Syna Wiedźmina" czy "Zaginione epizody"? :lol:
No ale zobaczymy jak wyjdzie, mam nadzieję, że będzie znacznie lepiej niż w żenującej jak na jego możliwości "Żmiji".

Ravena - 2012-02-01, 14:35

Zarzekała się żaba błota... A tyle razy w rozmaitych wywiadach słyszałam, czytałam - nie, saga jest zakończona, nic więcej do cyklu o Geralcie nie powstanie... z drugiej strony, któż z nas nie zmienia zdania? ;-) Chętnie poczytałabym jakiś zbiór opowiadań z cyklu wiedźmińskiego, owszem. Byleby to nie miało poziomu "Żmii" :evil:
Kamil - 2012-02-01, 14:39

Ravena napisał/a:
nie, saga jest zakończona, nic więcej do cyklu o Geralcie nie powstanie..

No i mam nadzieję że tego się bedzie trzymał, czyli że powstanie nowy tom opowiadań :D Jakby nie patrzeć, Ostatnie życzenie to nie jest jedna z części cyklu ;-) Wiem, naciągam. A w Sapka wierzę.

motylek727 - 2012-02-01, 16:22

Ja tam bym się cieszyła na kolejną porcję opowiadań :D Ostatnie życzenie i Miecz przeznaczenia były genialne :D
Tifa Lockhart - 2012-02-01, 17:31

Jeśli to będzie miało poziom ''Żmii'' to podrzucę Sapkowskiemu martwego szczura na wycieraczkę. Żeby mu więcej nie przyszło do głowy takie beznadziejne książki pisać.
Radament - 2012-02-01, 17:34

Nie sądzę aby to miało poziom "Żmii", głównie dlatego że przecież sam Wiedźmin ma zupełnie inny klimat. Myślę, że to głównie przez to książka wypadłą tak słabo. Sapkowski świetnie wpasowuje się w klimaty typowo fantastyczne.
Ravena - 2012-02-01, 19:41

Radament napisał/a:
Sapkowski świetnie wpasowuje się w klimaty typowo fantastyczne.

Niekoniecznie. Dobre są też jego inne tematycznie opowiadania, nie tylko te związane z cyklem o Geralcie. Te zebrane w zbiorze "Coś się kończy coś się zaczyna" również były znakomite: "W leju po bombie", "Tandarei" czy "Złote popołudnie - moje ulubione... :)
Podobały mi się także z humorem napisane eseje na tematy arturiańskie. Więc to nie tak, że Sapkowski sprawdza się wyłącznie w klimatach okołowiedźmińskich ^^

Raziel - 2012-02-01, 19:43

Dokładnie, a i mocno historyczna trylogia husycka trzymała bardzo wysoki poziom.
Ravena - 2012-02-01, 19:45

No ba! Jak mogłam zapomnieć o Reynevanie i spółce! :D
Radament - 2012-02-01, 21:00

Ravena napisał/a:
Więc to nie tak, że Sapkowski sprawdza się wyłącznie w klimatach okołowiedźmińskich ^^

Cóż chodziło mi także o te 'nie dzisiejsze' klimaty. Nie miałam okazji z takich czytać nic poza Żmiją.

Kamil - 2012-02-07, 20:21

z hatak.pl
Cytat:
Aby czegoś się dowiedzieć, Wirtualna Polska nakłoniła do zwierzeń Mirosława Kowalskiego, redaktora naczelnego wydawnictwa superNOWA, które wydaje kolejne książki Andrzeja Sapkowskiego.

Kowalski przyznaje - jedyne, co mogę powiedzieć to to, że będzie to powieść, a nie nowela czy zbiór opowiadań i że jej akcja toczyć się będzie w realiach wiedźmińskiego świata. - Po czym dodaje - nie będzie to żaden prequel ani sequel, co zresztą Sapkowski wielokrotnie publicznie podkreślał, tylko rzecz absolutnie odrębna.

Niestety, tego, co może znaczyć określenie rzecz całkowicie odrębna, nie wiemy.

Zapytany o to, kiedy możemy się spodziewać nowego Wiedźmina, Mirosław Kowalski zaznacza, że prawdopodobnie dopiero za dwa lata i że książka ukaże się już w miesiąc po oddaniu jej do wydawnictwa. Słowa te mogą świadczyć o tym, że praca nad nową powieścią Sapkowskiego jest dopiero w początkowej fazie.

Sam Andrzej Sapkowski, póki co, nie chce powiedzieć nic więcej na temat swojego nowego projektu, zatem na odpowiedzi na wiele innych, mnożących się pytań, prawdopodobnie przyjdzie nam trochę poczekać.

Ravena - 2012-02-08, 15:02

W sumie realia wiedźmińskiego świata mogą oznaczać cokolwiek. Jeśli nie kontynuacja w żadną stronę, to w takim razie może inni bohaterowie umieszczeni w historii i geografii wiedźmińskiego cyklu. A to byłoby ciekawe :)
Koyot_com_pl - 2012-02-22, 11:29

Racja,moim zdaniem saga już się wyczerpała,więc jej kontynuacja byłaby co najmniej dziwna lub też monotonna. Nowi bohaterowie? Jestem jak najbardziej za :)
MewaTrzech - 2013-01-27, 16:30

A niech kontynuuje, ja na pewno przeczytam. Ale opowiadania, opowiadania i tylko opowiadania. Żadnych książek, Panie Andrzeju, bo piszesz pan je dobrze, ale kończysz - fatalnie. Nie zniosę kolejnej beznadziejnej puenty, zwłaszcza po bolesnym ciosie zadanym mi przez zakończenie Trylogii. Trylogii skądinąd baaardzo dobrej. Aż do ostatniego rozdziału trzeciej części...
Deina Eldathiel - 2013-04-02, 10:32

Córka Lavransa napisał/a:
Deina, to ci dobrze wyszło... A czytasz pierwszy raz? Ja czytałam pierwszy raz jeszcze w podstawówce, czyli całkiem na świeżo, a potem już leciałam na sentymencie. Ciekawa jestem ogromnie opinii osoby, która czyta to po raz pierwszy w wieku dorosłym, bo znam takiego jednego i on twierdzi, że to się ogromnie zestarzało... :)


No co Ty, czytam sagę regularnie kilka razy w roku od wielu lat:)

Emoonia - 2013-04-02, 10:45

Córka Lavransa napisał/a:
Ciekawa jestem ogromnie opinii osoby, która czyta to po raz pierwszy w wieku dorosłym, bo znam takiego jednego i on twierdzi, że to się ogromnie zestarzało... :)


To ja chyba jestem dobrym przykładem :) Całego Wiedźmina przeczytałam dopiero jakieś dwa lata temu (czy 25 lat się kwalifikuje jako "wiek dorosły"? :P ). I podobało mi się, sądzę wręcz, że dziesięć lat temu nie zrozumiałabym tej historii zbyt dobrze. Bo saga o Wiedźminie, oprócz niewątpliwej wartości rozrywkowej, jest jak dla mnie po części satyrą na gatunek fantastyki, a w pewnym sensie także dobrze podsumowuje rzeczywistość (choćby tak często prezentowanym w niej poglądem, że największymi potworami są ludzie).

Kamil - 2013-04-02, 10:59

Córka Lavransa napisał/a:
bo znam takiego jednego i on twierdzi, że to się ogromnie zestarzało...

Bzdura. Chyba że ktoś preferuje język Pilipiuka/Ziemiańskiego/Piekary lub innego "nowoczesnego" autora i nie docenia języka Sapkowskiego (tak podejrzewam, że może o to chodziło w tym "zestarzeniu się", bo jak nie to to ja nie wiem...).
Wiedźmin czytany kolejny raz wydaje sie świeższy od większości nowej fantastyki.
Moi rodzice przeczytali dość niedawno (są w wieku ~50 lat) i chociaż fanami fantasy nie są i nigdy nie byli (i o sentymencie mówić też nie można), podobało się bardzo.

Córka Lavransa - 2013-04-02, 21:31

kenaz napisał/a:
Pilipiuka/Ziemiańskiego/Piekary

Możliwe, że to o to chodzi. Dla mnie Pilipiuk jest nudny i obleśny, Ziemiańskiego nie znam, Piekarę dosyć lubię, ale nie wynoszę pod niebiosa.
Chyba przeczytam po raz kolejny Wiedźmina, muszę sprawdzić, czy po ostatnim wysypie na gruncie fantastyki (ze szczególnym wskazaniem na Grzędowicza i Bretta), saga "zestarzała się" w jakikolwiek sposób.
Chociaż... ("Na pohybel...") ...wątpię. :mrgreen:

Raziel - 2013-04-02, 22:10

Mnie się przy zeszłorocznym odświeżaniu saga bardzo podobała, choć już nie byłem tak "czołobitny" jak w trzeciej i czwartej klasie podstawówki ;) W sumie to się cieszę, że mi rodzice zbytnio nie cenzurowali wtedy książek :mrgreen:
Natomiast cykl husycki początkowo trzyma bardzo dobry poziom, nawet mimo odstającego od towarzyszy "och ach jestem zakochany i co robić :(" Reinemara, dalej trochę spada, by wywalić się na...może nie pysk, bo tak źle nie jest, ale odczuwalnie pogorszyć na ostatni tom, z co najmniej słabym zakończeniem.

Kamil - 2013-04-02, 22:10

Córka Lavransa napisał/a:
Pilipiuk jest nudny i obleśny, Ziemiańskiego nie znam, Piekarę dosyć lubię,

Achaji nie czytałaś? z tego co pamiętam, to nawet warto. Była to chyba pierwsza książka z FS jaką przeczytałem.
Pilipiuka lubię (te jego opowiadania archeologiczne i o doktorze Skórzewskim - rewelacja!), Piekary nietrawię zupełnie (ale może dam kiedyś drugą szansę).

Radament - 2013-04-02, 22:58

kenaz napisał/a:
Achaji nie czytałaś? z tego co pamiętam, to nawet warto. Była to chyba pierwsza książka z FS jaką przeczytałem.

Achaja jak się okazuje ma w sobie całkiem sporo bredni i wiele niezgodności oraz kilka bezsensów. Niektórym to bardzo przeszkadza, chociaż ja często przymykam oko i po prostu traktuje to jaką książkę płynącą jednym korytem. Podobała mi się, niemniej nie starałam się wyszukiwać w niej głębi, ani wybitnej treści.

Córka Lavransa - 2013-04-02, 23:05

kenaz napisał/a:
Achaji nie czytałaś?

Ano nie zdarzyło mi się. Skoro polecasz, to znajdę. :)

Raziel napisał/a:
choć już nie byłem tak "czołobitny" jak w trzeciej i czwartej klasie podstawówki ;)

Ja byłam trochę starsza, więc i mało "czołobitna". Pamiętam, że trafiał do mnie humor, głównie w postaci krasnoludów, i że zakończenie było nędzne.
Trylogia husycka - przeczytałam tom pierwszy, zmęczyłam drugi i sprzedałam całość. :mrgreen:

Kamil - 2013-04-03, 01:24

Radament napisał/a:
niemniej nie starałam się wyszukiwać w niej głębi, ani wybitnej treści.

Ktokolwiek sie starał...?

Córka Lavransa napisał/a:
Ano nie zdarzyło mi się. Skoro polecasz, to znajdę.

A nie wiem czy polecam. To po prostu dobre wspomnienie z zamierzchłej przeszłości.
Pamiętam głównie to, że głównej bohaterce ciągle coś złego sie przydarzało, gołe rysunki :mrgreen: i mase wulgaryzmów (im dalszy tom tym więcej, im dalszy tom.. tym nudniej).

Mam na Kindlu pierwsze dwa tomy tej niby kontynuacji, ale jakoś jeszcze sie nie przemogłem, żeby zacząć.

Radament - 2013-04-03, 01:34

kenaz napisał/a:
Ktokolwiek sie starał...?

Jak widać.

Deina Eldathiel - 2013-04-03, 01:37

Achaja, w moim skromnym odczuciu, to grafomaństwo pierwszej wody.
Procella - 2013-04-03, 10:33

http://niezatapialna-arma...ezniczka-w.html
http://niezatapialna-arma...erza-czyli.html
http://niezatapialna-arma...ni-czyli-o.html
:mrgreen:

Deina Eldathiel - 2013-04-03, 12:04

Procella napisał/a:
http://niezatapialna-armada.blogspot.com/2012/08/185-eb-jak-bania-czyli-ksiezniczka-w.html
http://niezatapialna-arma...erza-czyli.html
http://niezatapialna-arma...ni-czyli-o.html
:mrgreen:


Bardzo lubię tę analizatornię:)

Radament - 2013-04-03, 14:35

O w sumie właśnie chyba o tym mi mówili. Sama nie jestem fanką, ale koleżanka podsyłała zabawne kawałki.
otello - 2013-04-07, 18:27

Achaja ma co prawda parę nieścisłości, ale gdzież ich nie ma. Nawet popularna gra o tron ma parę błędów :) . Ogólnie jeśli przymknie się na to oko, to jest to dobra książka.
Pazzak - 2013-05-05, 21:49

Ommm Sapkowski... Chyba mój ulubiony autor, nie mogę się doczekać jego kolejnej książki, aczkolwiek "Żmija" była straszliwie słaba, więc trochę się obawiam.
Córka Lavransa - 2013-05-05, 21:50

A płodzi coś...? Biorąc pod uwagę, że ostatnio to rzeczywiście była równia pochyła, to strach się bać...
Pazzak - 2013-05-05, 21:54

http://www.dzienniklodzki...t.html?cookie=1
Tifa Lockhart - 2013-05-05, 21:57

Wolałabym gdyby napisał tom opowiadań, których bohaterem byłby Geralt. :)
Córka Lavransa - 2013-05-05, 21:59

Ależ się rozpisali... :lol:

Skoro rok temu zdradził, to jeszcze trzeba poczekać, jemu to nigdy zbyt szybko nie szło. I popieram Tifkę, też wolałabym opowiadania, zdecydowanie lepiej mu wychodzą.

Pazzak - 2013-05-05, 22:17

Mówisz, masz:
http://www.empik.com/opow...52866,ksiazka-p

Niedługo kupuje :)

Tifa Lockhart - 2013-05-05, 22:18

Ja też planuję ją nabyć. :) Ale ceny są przerażające. Gdzie te czasy książek za 30 zł. Tylko to są opowiadania rosyjskich twórców. A mi się marzy kolejny tom napisany przez Sapkowskiego.
W wakacje planują ponownie przeczytać całą sagę wiedźmińską. Chodzi mi to po głowie od dłuższego czasu. I dam drugą szansę trylogii husyckiej.

motylek727 - 2013-05-05, 22:35

Ja właśnie Wiedźmina czytam :) Jest super!
Raziel - 2013-05-05, 22:39

Z tym nowym Sapkowskim to mam taki problem, że z jednej strony nawet jestem ciekawy, z drugiej nie spodziewam się niczego dobrego. Nie po Afgańskich Zaczarowanych Wężach.
Córka Lavransa - 2013-05-05, 23:06

46 złotych...? :shock:
Czyżby miał siódemkę dzieciątek do wykarmienia...?

Bolesna cena, poczekam na Wasze opinie. 8-)

Radament - 2013-05-05, 23:43

Córka Lavransa napisał/a:
Czyżby miał siódemkę dzieciątek do wykarmienia...?

Jeśli chodzi o książkę z linka, to ta siódemka jak najbardziej może się uzbierać.

Kamil - 2013-05-06, 03:54

przeczytam z ciekawości, ale okładka jest paskudna... ale w ebooku to nie ma takiego znaczenia :D
Procella - 2013-05-06, 13:17

Pazzak napisał/a:
Mówisz, masz:
http://www.empik.com/opow...52866,ksiazka-p

Niedługo kupuje :)

Nie czytałam, ale słyszałam, że złe. Od ludzi, którym wierzę.

andy - 2013-05-07, 16:55

Sapka przestałem czytać pod koniec cyklu Husyckiego. Autora cenię za Wiedźmina, ale później to już dołowanie. O cyklu Husyckim pisałem na innym forum i nie zamierzam się powtarzać. Żmii nie czytałem i nie zamierzam. Zresztą parę latek temu sam Autor się przyznał, że na razie dutków ma dość i mu się nie chce pisać. Po koszmarnym filmie i tej wywoływanej do tablicy Żmii może ciut trzeba dorobić?
Córka Lavransa - 2013-05-07, 21:42

Procella napisał/a:
Nie czytałam, ale słyszałam, że złe. Od ludzi, którym wierzę.

Jakoś wierzę Twoim ludziom, Procka... :-/

andy napisał/a:
może ciut trzeba dorobić?

Tego się właśnie obawiam. Już ostatni tom Wiedźmina, pisany na szybko-szybko, żeby przelew wpłynął, poraził mnie zakończeniem. :-/

PiotrMroczko - 2013-07-30, 11:16

Mnie jakoś Sapkowski nie przekonuje. Jego dzieła są nudne. Przeczytałem całą sagę o Wiedźminie i w ogóle się nie wciągnąłem. Może to mój uraz do polskiej literatury? :D
czytatnik - 2013-07-30, 14:17

Też myślę, że Sapkowski swój najlepszy czas miał, jak pisał o Wiedźminie. Przyznam się bez bicia, że "Trylogię husycką" jakoś przełknęłam, ale to jednak nie ten klimat.

Patrzę, że ktoś tu wrzucił "Opowieści ze świata Wiedźmina", ale opinie podzielone, więc chyba wstrzymam się z przeczytaniem do pierwszych recenzji. :lol: A okładka, fakt, ciut paskudna. :P

motylek727 - 2013-10-24, 14:46

Nowy Wiedźmin czy jakoś tak: http://www.kawerna.pl/akt...sezon-burz.html
Raziel - 2013-10-24, 15:23

Miałem wklejać akurat, że Andrzej już zaciera rączki, bo hajsy wpłyną. Przeczytać pewnie przeczytam, ale średnio to wygląda.
motylek727 - 2013-10-24, 16:10

Jest tylko jeden prawdziwy i słuszny Wiedźmin. Założę się, że te wszystkie nowe historie z jego świata nie są już tak fajne jak te "właściwie".
andy - 2013-10-24, 16:42

Pożyjemy to przeczytamy. Po Trylogii Husyckiej mam mieszane uczucia, ale Sapek chyba ma braki finansowe to trza było cuś napisać. Ludzie i tak kupią. Czyli nastepne latka lub roczki da się wyżyc
Kamil - 2013-10-24, 16:58

poczekajcie aż wyjdzie.
ale nie, zawsze sie znajdzie cała banda która mówi "robi to dla hajsu" (to jego zawód więc jak inaczej do cholery?).

motylek727 napisał/a:
Jest tylko jeden prawdziwy i słuszny Wiedźmin.

Ja tam lubie też wiedźmina w grze.

motylek727 - 2013-10-24, 17:54

Kamil napisał/a:
Ja tam lubie też wiedźmina w grze.


Spoko :) Chodziło mi tylko pod względem książek :P

Kamil - 2013-10-24, 17:55

Nie podobał Ci sie fragment zamieszczony w necie?
Mnie nie porwał (za krótki), ale ciekaw jestem co dalej...

Raziel - 2013-10-24, 18:00

Cytat:
ale nie, zawsze sie znajdzie cała banda która mówi "robi to dla hajsu" (to jego zawód więc jak inaczej do cholery?).

Ja nie mam nic przeciwko robieniu hajsu, ale w sytuacji, gdy najpierw wyśmiewa wszelakie zaginione przygody, a później po sukcesie gry i hordach gimnazjalistów wrzeszczących, że pięcioksiąg>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>....>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>literatura
postanawia jednak napisać zaginione przygody Geralta, to coś tu dla mnie jednak nie gra.

motylek727 - 2013-10-24, 18:12

Kamil napisał/a:
Nie podobał Ci sie fragment zamieszczony w necie?


Nie czytałam jeszcze.

Od kilku osób słyszałam opinię, że Sapkowski to tylko Wiedźmina dobrze napisał, a reszta to nabijanie kasy. Ewentualnie niektórzy jeszcze Husycką lubią, ale na tym się kończy.

Kamil - 2013-10-24, 18:23

Raziel, a Ty na pewno nigdy nie zmieniasz zdania... trwasz w czymś "bo tak postanowiłem kiedyś-tam" nawet jak już nie masz najmniejszej chęci w tym trwać? Albo jeśli się zwyczajnie myliłeś? Może Sapkowski miał dość Wiedźmina (po siedmiu tomach mógł mieć), może przez myśl mu nie przeszło, że mógłby do tego wrócić. A po latach zrodziła sie w głowie nowa historia, doszedł może sentyment (w końcu to jego pierwsze sukcesy, młodszy był, lata 90...) no i zrodził sie kolejny tom. Może go wymęczył bo samochód by sie nowy przydał, może problemy finansowe, a może po prostu chciał napisać nowy tom wiedźmina? Ale coś takiego nikomu nie wpadnie do głowy. Bo to na pewno o hajs chodzi!

Ludzie chcieli więcej, ja też chciałem więcej wiedźmina (ile razy można czytać te same tomy) i wreszcie okazuje się że będzie. Nic tylko się cieszyć i mieć nadzieje, że źle nie będzie - jakaś tam szansa jest...

motylek727 napisał/a:
Wiedźmina dobrze napisał, a reszta to nabijanie kasy.

Maladie - dobra rzecz, razem z tą częścią o królu Arturze. Z pozostałych opowiadań było kilka bardzo dobrych, kilka średnich, któreś słabe.


Raziel napisał/a:
a później po sukcesie gry i hordach gimnazjalistów wrzeszczących, że pięcioksiąg>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>....>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>literatura

eee??

EDIT: sorry za edita.

Raziel - 2013-10-24, 18:27

Cytat:
a Ty na pewno nigdy nie zmieniasz zdania...

Jest jednak pewna różnica między zmianą zdania, a "O, wiedźmin ma jeszcze więcej fanów to machnę sobie książkę z tym głównym bohaterem, mimo, że zarzekałem się, że tego nie zrobię". Nie mam nic przeciwko powieści z tego uniwersum, ale nie z Geraltem. Nie przekonuje mnie to i śmierdzi skokiem na kasę, średnio ciekawie zresztą się zapowiadającym po fragmencie. Jakby Sapek językowo regres zaliczył.

EDIT:
Co do hord - wejdź na dowolne forum, gdzie jest w miarę dużo młodych ludzi/graczy a dowiesz się, że co tam jakiś Tolkien, prawdziwy miszcz fantasty to yno Sapek.

motylek727 - 2013-10-24, 18:29

Kamil napisał/a:
Maladie - dobra rzecz, razem z tą częścią o królu Arturze.


Być może, nie czytałam tego. Może kiedyś ;)

Razielowi chyba chodzi o to, że wg gimnazjalistów pięcioksiąg przewyższa literaturę ;)

Kamil - 2013-10-24, 18:32

Raziel napisał/a:
co tam jakiś Tolkien, prawdziwy miszcz fantasty to yno Sapek.

No pewnie, sto razy bardziej wole kolejny raz machnąć Miecz Przeznaczenia niż Władce Pierścieni.

Raziel napisał/a:
Jest jednak pewna różnica między zmianą zdania, a "O, wiedźmin ma jeszcze więcej fanów to machnę sobie książkę z tym głównym bohaterem, mimo, że zarzekałem się, że tego nie zrobię".

Nie ma różnicy (czy to ktoś prywatny zmienia zdanie czy sławny autor bo jego postać stała sie sławniejsza - może to wcale żadną przyczyną napisania nowego tomu nie było, po co osądzać?).

Czy tak Sapkowski powiedział? Czy to jego cytat? No właśnie.


Czasami piszesz właśnie jak krytykowani przez Ciebie gimnazjaliści.



motylek727 napisał/a:
Nie czytałam jeszcze.

A już oceniasz i mówisz który wiedźmin jedynie słuszny.
Tak z zasady? W razie czego? Bo nie rozumiem.

Też nie zbyt wierze w Sapkowskiego (drugiego "Ostatniego życzeni" czy "Miecza przeznaczenia" nie dostaniemy na pewno), ale może to wciąż będzie dobre fantasy na kilka zimowych wieczorów.

Raziel - 2013-10-24, 18:46

Cytat:
No pewnie, sto razy bardziej wole kolejny raz machnąć Miecz Przeznaczenia niż Władce Pierścieni.

Coś takiego jak znaczenie dla gatunku coś Ci mówi?

Cytat:
po co osądzać?

O tempora, o mores, ktoś wyraża na forum swoje zdanie :(

Cytat:
Czy tak Sapkowski powiedział? Czy to jego cytat? No właśnie.

http://www.wykop.pl/link/...wego-wiedzmina/
Tu masz o tym, że to nie Geralt miał być głównym bohaterem. Co prawda chyba link wygasł, ale jak poszukasz wiadomości z tego okresu o nowej książce, to znajdziesz potwierdzenie.

EDIT :
http://hatak.pl/artykuly/19010
Tu masz działające potwierdzenie.

Cytat:
Czasami piszesz właśnie jak krytykowani przez Ciebie gimnazjaliści.

Nie skomentuję, bo Cię lubię, a nie chciałbym bawić się w bitwy na cytaty i inne ad personam.

Kamil - 2013-10-24, 18:49

Raziel napisał/a:
Coś takiego jak znaczenie dla gatunku coś Ci mówi?

Wiesz gdzie mam "znaczenie dla gatunku" gdy myślę co poczytać wieczorem dla przyjemności?

Cytat:
Tu masz o tym, że to nie Geralt miał być głównym bohaterem.

No i? zmienił zdanie i co?
Dobrze wiem, że książka miała być w świecie wiedźmina ale bez Geralta. To było z rok temu albo i dawniej.

Kamil - 2013-10-24, 18:52

Raziel napisał/a:
EDIT :

http://hatak.pl/artykuly/19010

Tu masz działające potwierdzenie.

Tu nie ma słowa że bohaterem nie będzie Geralt, albo jestem ślepy.
Cała reszta (że nie prequel/sequel) zgadza się z tym co wiemy i dziś o nowym tomie. Widzisz tu gdzieś sprzeczności? Bo ja nie.

Raziel - 2013-10-24, 18:55

Cytat:
Wiesz gdzie mam "znaczenie dla gatunku" gdy myślę co poczytać wieczorem dla przyjemności?

Cały czas piszę o czymś innym. Sam wolę poczytać pięcioksiąg, ale stawianie go nad WP w kontekście literatury jest raczej średnio sensowne.

Cytat:
No i? zmienił zdanie i co?
Dobrze wiem, że książka miała być w świecie wiedźmina ale bez Geralta. To było z rok temu albo i dawniej.

Chciałeś cytatu to masz.
Najzwyczajniej MNIE się takie rozwiązanie nie podoba, fragment również i je krytykuję, dalej nie rozumiem tego, że nie potrafisz przeboleć braku ciepła w sercu dla nowej powieści Sapka ;)

EDIT :
W stosunku do pięcioksiągu na pewno prequel. Starszych cytatów o tym, że nie wróci do postaci Geralta zbytnio nie mam ochoty teraz szukać.

Kamil - 2013-10-24, 18:57

Raziel napisał/a:
dalej nie rozumiem tego, że nie potrafisz przeboleć braku ciepła w sercu dla nowej powieści Sapka

Ależ nie o to mi tu chodzi. Chodzi mi o jad w Twoich wypowiedziach. Jad nieuzasadniony (przynajmniej do momentu pojawienia się książki) i o wmawianie że dla kasy (to już jest tak wyświechtane i powtarzane ZAWSZE gdy ktoś sławny robi coś nowego, że sie słuchać nie da).

Raziel napisał/a:
Chciałeś cytatu to masz.

Ale ten cytat z Hataku to przecież ... zgadza sie z tym co wiemy dziś o nowym tomie. Słowa nie ma o Geralcie, więc nie można zarzucić Sapkowskiemu że zmienił zdanie (przynajmniej odnosząc się do zapowiedzi sprzed roku).

Raziel - 2013-10-24, 19:01

Cytat:
Ależ nie o to mi tu chodzi. Chodzi mi o jad w Twoich wypowiedziach. Jad nieuzasadniony (przynajmniej do momentu pojawienia się książki).

Po prostu cały czas nie odpowiada mi powrót koncepcji do Geralta, zamieszczony fragment oraz to, co zaprezentował przy okazji ostatniej ksiązki. Ciężko mi wykrzesać z siebie entuzjazm.
Z tym Hatakiem się faktycznie zapędziłem, sorry.

Kamil - 2013-10-24, 19:04

Po prostu alergicznie reaguje na wieczne "dla hajsu". Zawsze i wszędzie. W to miejsce mogłeś napisać to co teraz i słowa bym nie powiedział.

Dla hajsu to niewątpliwie powstał nowy tom Bretta... z koncepcji 3 tomowej zrobiło sie 5 tomów (tu jeszcze nie biadoliłem), ale jak sie okazało że tom 3 jest rozwleczonym do granic możliwości dnem wniosek nasuwa się sam. Z żalu można rzucić miesem, ponarzekać.. bo sie po prostu zawiodłem.


EDIT: co do fragmentu, jakby mi to ktoś dał bez napisania że to Sapkowski to bym stwierdził, że to może z tej książki różnych autorów (wyszło coś takiego teraz), nawet językowo jakoś tak gorzej jakby.

Raziel - 2013-10-24, 19:10

Cytat:
Dla hajsu to niewątpliwie powstał nowy tom Bretta... z koncepcji 3 tomowej zrobiło sie 5 tomów (tu jeszcze nie biadoliłem), ale jak sie okazało że tom 3 jest rozwleczonym do granic możliwości dnem wniosek nasuwa się sam. Z żalu można rzucić miesem, ponarzekać.. bo sie po prostu zawiodłem.

I ja mam takie odczucia w stosunku do nowego Sapka. Nie mam nic przeciwko zarabianiu, ale tutaj wygląda to dla mnie z braku lepszego słowa...perfidnie.

Kamil - 2013-10-24, 19:14

Tylko że póki co dostaliśmy bardzo mały fragment. No i nie będzie to kontynuacja i nadmuchiwanie sztuczne obecnej (starej) fabuły.

Co do koncepcji na nowy tom, ja najchętniej widziałbym zbiór opowiadań, tak jak to było w przypadku dwóch pierwszych tomów (mogłyby być niepowiązane). Lub kompletnie nowa opowieść, nowe postacie z ewentualnymi smaczkami (np. piosenka Jaskra gdzieś w tekście.. jakaś epizodyczna rola dla którejś ze znanych postaci.. coś w tym stylu).


W każdym razie lepiej mi słyszeć że będzie kolejny Wiedźmin niż coś co kompletnie by mnie nie zainteresowało (np. jakieś wojenne bzdety o Afganistanie).

Berrenika - 2013-10-24, 23:07

Właśnie dzisiaj widziałam ta nową książke Sapkowskiego, szczerze mówiąc jestem ciekawa co mógł tam jeszcze napisać...hmm...przeczytamy,zobaczymy..
Tifa Lockhart - 2013-10-24, 23:19

Planowałam poprosić brata aby podarował mi na Boże Narodzenie nowego Tolkiena, ale jednak zmieniłam zdanie i chcę Sapkowskiego. :mg:
Raziel - 2013-10-25, 13:07

Już może nie by wzniecić dyskusję, ale dlaczego akurat tak bardzo przeszkadza mi takie, a nie inne umiejscowienie nowej powieści Sapka.

Wypowiedź AS z jednego z wywiadów (dla Newsweeka, rok 2009):
Cytat:
Skończyłem nie postać, lecz precyzyjnie zaplanowaną pracę pisarską, dokładnie w tym momencie, w którym miała zostać zakończona. Cóż można dodać po zakończeniu? Dalszy ciąg? Poważny autor i dorosły mężczyzna tak nie postępuje. Nadto, szanuję polskiego czytelnika i wiem, że w odróżnieniu od czytelnika anglosaskiego nie lubi być karmiony cyklem do przesady. Amerykańscy fani fantasy mogą w nieskończoność czytać cykl, którego akcja ogranicza się do wędrówki i zabijania trolli. Trzydziesty szósty tom z serii o zabijaniu trolli, a jakby ich zapytać, o czym dalej chcieliby poczytać, powiedzą, że jeszcze o zabijaniu trolli. Najważniejsze zaś jest, że wiedźmin groził mi rutyną. Opisując wciąż ten sam świat i bohatera z książki na książkę autor popada w coraz większą rutynę. A rutyna jest dla pisarza zgubna.

Córka Lavransa - 2013-10-25, 16:15

motylek727 napisał/a:
Sapkowski to tylko Wiedźmina dobrze napisał, a reszta to nabijanie kasy

Niestety, Sapkowski to nie Martin. Gdyby na podstawie pięcioksiągu o Geralcie zrobili serial na HBO, to mógłby na kasie spać i nic juz nie robić. Ale on nadal, jak podejrzewam, musi zarobić na utrzymanie. A że zarabia pisaniem, to właśnie to robi.
Trylogia Husycka nie podobała mi się, ale nie mogę powiedzieć, że napisana była "źle". Po prostu nie mój klimat.

A opowieści o Geralcie - no trudno - trochę się jednak zestarzały. Może to, co będzie wydane teraz, będzie trochę świeższe, trochę mniej... histeryczne.

motylek727 napisał/a:
Być może, nie czytałam tego. Może kiedyś

Przeczytaj. "Maladie" jest piękna.

Raziel napisał/a:
Jest jednak pewna różnica między zmianą zdania, a "O, wiedźmin ma jeszcze więcej fanów to machnę sobie książkę z tym głównym bohaterem, mimo, że zarzekałem się, że tego nie zrobię". Nie mam nic przeciwko powieści z tego uniwersum, ale nie z Geraltem.

Tę opinię popieram. Po co wracać do tej samej postaci i narażać sie na nieprzyjemne zarzuty...

motylek727 napisał/a:
wg gimnazjalistów pięcioksiąg przewyższa literaturę

No cóż, wg mnie też, chociem trochę starsza. Przewyższa, i to niejedną, w tym - ojejku, jejku - Tolkiena. Jak ktoś jest odmiennego zdania, niech z zainteresowaniem przeczyta "Silmarillion". Taki mam pomysł. :P

Kamil napisał/a:
Też nie zbyt wierze w Sapkowskiego (drugiego "Ostatniego życzeni" czy "Miecza przeznaczenia" nie dostaniemy na pewno), ale może to wciąż będzie dobre fantasy na kilka zimowych wieczorów.

O, i pod tym też się podpiszę. Chętnie.

Tifa Lockhart napisał/a:
Planowałam poprosić brata aby podarował mi na Boże Narodzenie nowego Tolkiena, ale jednak zmieniłam zdanie i chcę Sapkowskiego.

:brawo: W e-booku...? :P

Raziel napisał/a:
Wypowiedź AS z jednego z wywiadów (dla Newsweeka, rok 2009)

Też trochę przegiął, bo nie napisał 36 tomów niczego i rutyna jeszcze jakiś czas mu nie groziła.
Ale prawda jest taka, że ma prawo pisać, o czym chce, a efekt jego wypłodów ocenią czytelnicy.

Ja na ten przykład przeczytałam fragment i stwierdziłam, że o ile, powiedzmy, trzyma poziom, o tyle mam wrażenie, że to już było i wcale mnie nie ciekawi, co będzie dalej. Zaraz się pewnie pojawi jakaś Yennefer albo inne Oczko i będzie dylemat moralny, zmielony w poprzednich tomach już na miazgę.
Przeczytam, ale wątpię, żeby mnie to czymkolwiek zaskoczyło, co samo w sobie już jest problemem...

motylek727 - 2013-10-25, 16:56

Córka Lavransa napisał/a:
Przeczytaj. "Maladie" jest piękna


Skoro tak uważasz to przeczytam :)

Kamil - 2013-10-25, 22:00

Cytat:
w odróżnieniu od czytelnika anglosaskiego nie lubi być karmiony cyklem do przesady.


No i karmi w nieskończoność? Ostatnio karmił 14 lat temu...

Cytat:
Najważniejsze zaś jest, że wiedźmin groził mi rutyną. Opisując wciąż ten sam świat i bohatera z książki na książkę autor popada w coraz większą rutynę. A rutyna jest dla pisarza zgubna.


No i w rutynę nie wpadł. Znowu: 14 lat mineło...

A mógł co dwa lata wypuszczać nowy tom? No mógł, a nie zrobił tego. Jak dla mnie wystarczająco długo odczekał żeby nie zarzucać mu niekonsekwencji w tym co mówi czy skoku na hajs.

Córka Lavransa napisał/a:
A opowieści o Geralcie - no trudno - trochę się jednak zestarzały. Może to, co będzie wydane teraz, będzie trochę świeższe, trochę mniej... histeryczne.

Rozwiniesz? Bo sie zastanawiam co masz na myśli... :)

Córka Lavransa - 2013-10-25, 23:45

Cytat:
Bo sie zastanawiam co masz na myśli... :)

Czytałam ostatnio dwa tomy opowiadań. Nie ma się czego czepiać, nadal są bardzo dobre, poziom, język, akcja, to wszystko gra. Natomiast poczułam się zmęczona ciągłym wałkowaniem dylematów moralnych i wątku związku z Yennefer. Miałam wrażenie, że za bardzo egzaltowane jednak to jest, wolałabym, żeby tego było mniej. :)
I kiedy czytałam ten nowy fragment, to poza tym, że część walki była pokazana z perspektywy potwora (co zapowiada odgrzewanie motywu pt. "Co to jest potwór?"), nie znalazłam w nim nic nowego. Znowu jest wiedźmin, znowu jest wygrana walka, znowu są rozliczenia z jakimś sołtysem, gadki dokładnie te same, znowu jakiś dramat typu "użyłem jej jako przynęty". O, widzisz? Już tą egzaltacją trąci.
Ja wiem, że wiedźmin dlatego był taki urokliwy, że miał skrupuły, ale po nim WSZYSCY twardziele mieli skrupuły i to jest bardzo ograny wątek.

Raziel - 2013-10-26, 00:02

Strasznie słabo językowo ten fragment wypada. Jakoś na przestrzeni ostatnich dwóch lat sobie husycką i wiedźminy wszystkie machnąłem i język był tam cały czas wielkim plusem, a tutaj nyndza z bryndzą.
Kamil - 2013-10-26, 00:42

Córka Lavransa napisał/a:
nie znalazłam w nim nic nowego. Znowu jest wiedźmin, znowu jest wygrana walka, znowu są rozliczenia z jakimś sołtysem, gadki dokładnie te same, znowu jakiś dramat typu "użyłem jej jako przynęty". O, widzisz? Już tą egzaltacją trąci.

no to fakt..
A pamiętasz np. "Kraniec świata" czy "Wieczny ogień"? jedne z lepszych, bez tego schematu i egzaltacji (z tego co pamietam).

Fragment mam nadzieje że jest tylko takim prologiem, dla nowych czytelników... a może dalej to sie jakoś nieoczekiwanie potoczy? zobaczymy.

Córka Lavransa - 2013-10-26, 01:10

Raziel napisał/a:
Strasznie słabo językowo ten fragment wypada.

Też zwróciłam na to uwagę. Nudniutko, grzeczniutko, trochę rozwlekle...

Kamil napisał/a:
A pamiętasz np. "Kraniec świata" czy "Wieczny ogień"?

Pamiętam. I nadzieja się jakaś kołacze, że coś świeżego się w tej powieści pojawi, ale obawiam się, że będzie płonną... Przeczytamy, oczywiście, i ocenimy. :P

Pazzak - 2013-10-27, 14:48

Ja jestem podekscytowany, właśnie przeczytałem o tym newsa :P
heidi - 2013-10-27, 22:25

Mega news :D Trzeba będzie znów nadwyrężyć miesięczny budżet :p

Tifa Lockhart napisał/a:
Planowałam poprosić brata aby podarował mi na Boże Narodzenie nowego Tolkiena, ale jednak zmieniłam zdanie i chcę Sapkowskiego. :mg:

Ja bym tyle nie wytrzymała. Do tego nawet można kupić tę książkę na allegro, przed oficjalną premierą. To już w ogóle super.

Gorgona - 2013-10-28, 21:39

Też czekam :)
heidi - 2013-10-29, 22:40

Ja już mam zamówione z darmową przesyłką do paczkomatu. Jeszcze tylko pare dni i już będę mogła czytać. :D
Kamil - 2013-10-30, 00:02

ja poczekam na ebooka
heidi - 2013-10-30, 08:29

Z tego co wiem to ma nie być. Czytałam komentarz pod jakimś newsem, że ktoś dzwonił do wydawnictwa i powiedzieli, że nie będzie. Tak że nie ma na co czekać :) Ewentualnie możesz sam zadzwonić do nich i się zapytać, ale raczej czeka cię czytanie na papierze. ;)
Uczeń Czarnoksiężnika - 2013-10-30, 11:13

A ja z chęcią przeczytam, ale nie spieszy mi się, żeby kupować na allegro przed oficjalną premierą. Może długi upływ czasu od ukazania się cyklu o Wiedźminie, a może wpadka ze Żmiją sprawiła, że mój entuzjazm nie jest jest przesadnie wielki. :)

Niemniej zapewne się zaopatrzę, po oficjalnej premierze. :) Jeśli jednak ktoś z Was się skusi na przedpremierowy egzemplarz, dajcie znać w jakiej mistrz Sapkowski jest formie pisarskiej. :)

Kamil - 2013-10-30, 13:04

Cytat:
Z tego co wiem to ma nie być.

Trudno, więc piraci będą mieli co do zeskanowania.... przykre. A naprawdę wolałbym kupić. Niestety nie mam w domu już miejsca na książki.

No i poczekam na jakieś oceny, jak będą pozytywne zaopatrze sie w papierową wersję.. ostatecznie, gdzieś może upcham :P

Córka Lavransa - 2013-10-30, 21:20

heidi napisał/a:
Z tego co wiem to ma nie być.

Ponieważ bo...? Strzał w stopę, bo jak słusznie mówi Kamil:
Kamil napisał/a:
piraci będą mieli co do zeskanowania....

Ja na pewno nie kupię wersji papierowej.

andy - 2013-10-30, 21:31

Mam mieszene uczucia co do Sapka po Cylu Husycki, i tym co się chyba nazywało Żmija (czytałem tylko recki)
Córka Lavransa napisał/a:
Kamil napisał/a:
piraci będą mieli co do zeskanowania....

A co do tego to są jeszcze uczciwi piraci. Nie udostępniają dość paskudnych produkcji w necie na dutki. A prywatnie to chyba można jeszcze?

Córka Lavransa - 2013-10-30, 21:34

andy napisał/a:
A prywatnie to chyba można jeszcze?

Gdzieś czytałam, że owszem, ale... razem z czytnikiem. :hehe:
Coś mi się zatem zdaje, że przeczytam nowego Sapka... cichaczem. :P

andy - 2013-10-30, 21:37

Córka Lavransa napisał/a:
Gdzieś czytałam, że owszem, ale... razem z czytnikiem.

Prawie dowolny smartfon się nada. Zależy od formatu pliku. Ja przynajmniej na razie sobie Sapka odpuszczam

poiuy - 2013-10-30, 22:54

heidi napisał/a:
Ja już mam zamówione z darmową przesyłką do paczkomatu. Jeszcze tylko pare dni i już będę mogła czytać. :D


jesli zamowilas do wczoraj, to juz dzis powinanc miaec ja do odbioru, przynajmniej tak pisalo w komentarzach do aukcji
bo juz dzis pisze ze dostawa w 24h

poiuy - 2013-10-30, 22:56

Uczeń Czarnoksiężnika napisał/a:
A ja z chęcią przeczytam, ale nie spieszy mi się, żeby kupować na allegro przed oficjalną premierą. Może długi upływ czasu od ukazania się cyklu o Wiedźminie, a może wpadka ze Żmiją sprawiła, że mój entuzjazm nie jest jest przesadnie wielki. :)

Niemniej zapewne się zaopatrzę, po oficjalnej premierze. :) Jeśli jednak ktoś z Was się skusi na przedpremierowy egzemplarz, dajcie znać w jakiej mistrz Sapkowski jest formie pisarskiej. :)


to po czesci prwda, troche wody już uplynelo,
ale mysle ze Sapkowski nie zawiedziedzie, mam taka nadzieje
i uda mu sie sezon burz skutecznie dopasowac w fabule sagi jako dodatkwoa historie ktorej nikt by sie nie spodziewal

Procella - 2013-10-31, 15:02

Pojawiają się już pierwsze recenzje. Powiedziałabym, że... ostrożnie pozytywne.
Radament - 2013-10-31, 20:58

Kurdę od dawna choruję, żeby zakupić całą trylogię husycką jeśli chodzi o Sapkowskiego, a tu nie mogę się oprzeć wrażeniu, że wyprzedzi ją nowa książka. Zdecydowanie zgarnę!
heidi - 2013-11-01, 10:29

Kamil napisał/a:
Niestety nie mam w domu już miejsca na książki

I to jest powód żeby nie kupować ksiażek? Układasz książki na podłodze jak Jenge i nie ma problemu. :D


Córka Lavransa napisał/a:
Ja na pewno nie kupię wersji papierowej.

Nie wiem czemu nie będzie ebooka. Może autor tak sobie zażyczył? A czemu nie kupisz wersji papierowej? Masz awersje do papieru, czy o co chodzi?


Radament napisał/a:
Kurdę od dawna choruję, żeby zakupić całą trylogię husycką jeśli chodzi o Sapkowskiego, a tu nie mogę się oprzeć wrażeniu, że wyprzedzi ją nowa książka. Zdecydowanie zgarnę!

Teraz na tych aukcjach dostawa w 24h. A swoją drogą to ja już przeczytałam 100 stron i wracam do czytania. Jak narazie jestem zadowolona z książki. :)

Procella - 2013-11-01, 20:05

heidi napisał/a:
Kamil napisał/a:
Niestety nie mam w domu już miejsca na książki

I to jest powód żeby nie kupować ksiażek? Układasz książki na podłodze jak Jenge i nie ma problemu. :D

Ja mam duuuży stos przy ścianie :mrgreen:

Radament - 2013-11-01, 21:08

Moja wieża obok łóżka (a to tylko książki do natychmiastowego przeczytania, reszta leży... wszędzie!) zaczyna się coraz bardziej chwiać i nawet podparcie szafką z książkami obok jej nie pomaga... Tylko czekam, aż pewnej nocy zwali mi się na nogi. Bach, bach, a tam kilka w twardej okładce xD
heidi - 2013-11-02, 21:04

Hehe no to może czas żeby to uporządkować a nie tylko pisać w internecie, że się ma bałągan? :D
Wracając do Wiedźmina to już prawie kończę i jest zadowolona z zakupu. Historia się rozkręciła. :)

Radament - 2013-11-02, 21:06

heidi napisał/a:
Hehe no to może czas żeby to uporządkować a nie tylko pisać w internecie, że się ma bałągan?

Toż to przecież nie bałagan, nie wiem skąd taki wniosek. Każda książka jest na swoim miejscu, tylko, że miejsca brak.

poiuy - 2013-11-04, 00:40

heidi napisał/a:
Teraz na tych aukcjach dostawa w 24h. A swoją drogą to ja już przeczytałam 100 stron i wracam do czytania. Jak narazie jestem zadowolona z książki.

zmienili juz ten opis, wczesniej bylo ze dostawa na halloween, teraz w ciagu doby


Radament napisał/a:

Toż to przecież nie bałagan, nie wiem skąd taki wniosek. Każda książka jest na swoim miejscu, tylko, że miejsca brak.

mieszkanie musisz zmienic, na wieksze, i zamiast piwniczki z winami zrob sobie biblioteczke

poiuy - 2013-11-04, 00:41

Procella napisał/a:
Pojawiają się już pierwsze recenzje. Powiedziałabym, że... ostrożnie pozytywne.


oj powiem, ze nie wiem czy takie do konca ostrozne te rezencje,
przeczytalem pare i niektorzy zachwycali sie nawet powrotem autora do stargo dobrego Stylu, i poziomu powieści na równi z innymi z sagi

Córka Lavransa - 2013-11-04, 09:34

heidi napisał/a:
Masz awersje do papieru, czy o co chodzi?

Odkąd mam kindle'a, kupuję dużo mniej papierowych książek. Jestem leniwa i nie przepadam za sprzątaniem, wyznaję zasadę - im mniej kurzołapaczy, tym lepiej. Przetrzebiłam podczas przeprowadzki biblioteczkę i pozbyłam się połowy tego, co miałam w domu, przyniosło mi to sporą ulgę. Teraz staram się mieścić w dwóch regałach, które mam. :)

A poza tym, kupuję głównie książki, które chcę mieć, a nie które chcę tylko przeczytać. Kiedy chcę się napić mleka, nie kupuję krowy... :mrgreen:

poiuy napisał/a:
oj powiem, ze nie wiem czy takie do konca ostrozne te rezencje,
przeczytalem pare i niektorzy zachwycali sie nawet powrotem autora do stargo dobrego Stylu, i poziomu powieści na równi z innymi z sagi

A to wcale nie jest zaleta. Saga się zestarzała w porównaniu z fantastyką, którą pisze się obecnie.

Kamil - 2013-11-04, 09:51

Córka Lavransa napisał/a:
Saga się zestarzała w porównaniu z fantastyką, którą pisze się obecnie.

Wolałbym nie dostać fantastyki jaką pisze się teraz tylko taką jaką pisał Sapkowski w latach 90.

heidi - 2013-11-04, 11:21

Ptzeczytałam całą książke i polecam. Bluzgi, humor, szybkie tempo. Zdecydowanie pasuje do starej sagi. Jestem zadowolona, że kupiłam wcześniej na allegro.

Córka Lavransa: Ok, rozumiem. :)

poiuy napisał/a:
A to wcale nie jest zaleta. Saga się zestarzała w porównaniu z fantastyką, którą pisze się obecnie.

Tak jak Kamil zdecydowanie wolałabym książki w stylu z lat 90.

poiuy - 2013-11-04, 20:07

Kamil napisał/a:
Córka Lavransa napisał/a:
Saga się zestarzała w porównaniu z fantastyką, którą pisze się obecnie.

Wolałbym nie dostać fantastyki jaką pisze się teraz tylko taką jaką pisał Sapkowski w latach 90.


no wlasnie, cos w tym jest, ze Ci co znaja ten styl., niejako sie na nim wychowali, to go im brakuje w tym nowoczesnym szybkim swiecie,
wiec dla jednych to zaleta dla innych wada, nawet jak ten styl-klimat mial wady

Córka Lavransa - 2013-11-04, 21:13

Kamil napisał/a:
Wolałbym nie dostać fantastyki jaką pisze się teraz tylko taką jaką pisał Sapkowski w latach 90.

Ja to ujmę inaczej - lubię dostać w ręce książkę, która robi na mnie takie wrażenie, jakie robiły książki Sapkowskiego w latach 90-tych. I tak było np. z pierwszymi tomami Bretta, z Piskorskim, Hodderem, nawet z pierwszymi tomami Martina.
Natomiast teraz wiedźmin już na mnie takiego wrażenia nie robi, jak kiedyś. I dlatego, jeśli ta nowa książka jest dokładnie taka sama, jak tamte, nie ma w niej nic świeżego, tylko znowu te same schematy - a na to wskazuje czytany przeze mnie fragment - to wiem, że na mnie wrażenia wielkiego nie zrobi.

Kamil - 2013-11-04, 21:18

Córka Lavransa napisał/a:
, nie ma w niej nic świeżego, tylko znowu te same schematy

Tylko tu już chodzi nie o styl a o treść. Wiadomo - też bym chciał żeby nowy tom był świeży, ale dla mnie dobrze by było jakby został zachowany tamten klimat, styl pisania. To treścią powinien zaskoczyć, odejść od fabularnych schematów..

Córka Lavransa - 2013-11-04, 21:30

Kamil napisał/a:
To treścią powinien zaskoczyć, odejść od fabularnych schematów..

Zgadzam się. Dlatego z ciekawości przeczytam. A nuż... ;)

Córka Lavransa - 2013-11-05, 21:13

Czytam. Doszłam do połowy. Jestem - w braku lepszego określenia - zażenowana.

Na początku Sapkowski zafundował mi doznanie całkowicie nowe, ponieważ ja zawsze pamiętam, co czytałam, kiedy tylko na to spojrzę. W przypadku "Sezonu burz" miałam takie uczucie, jakbym to już czytała na pewno, ale nie pamiętała dokładnej treści. I na tym świeżość się kończy.

Rąk opad. ZAŚ TO SAMO. W mordę chędożony wiedźmin snuje się ze smętną miną na swojej chabecie z miejsca na miejsce wyrzynając potwory i zaspokajając seksualnie idealne wizualnie, acz obowiązkowo śmiertelnie niebezpieczne czarodziejki, wycierając sobie przy tym nagminnie pysk imieniem Yennefer. Poza tym nie dzieje się nic.
Ach. Sapkowski chyba trochę za dużo czasu spędził w sądzie rodzinnym, bo jego tyrady w temacie "kobieta ma prawo dokonać wyboru" i wszystkie te strażniczki, sędziny i mecenaski, których się namnożyło, zajmują sporą część książki, jako mało wiarygodne i psujące klimat przerywniki pomiędzy ogranymi opisami walk wiedźmina i jego potyczek łóżkowych.

Raczej nie dociągnę tego do końca. Potwierdza się, że niektórych rzeczy lepiej nie ruszać.

PS. Scena, w której właściciel burdelu zachęca panienki do większych wysiłków jest zerżnięta (nomen omen) z serialu Game of Thrones. Dobrze, że nie z detalami, ale motyw i owszem. Porażka, panie Andrzeju.

andy - 2013-11-05, 21:45

Hi, hi miałem to samo przy trylogii husyckiej, gdzie Reynaven pętał się jak potłuczony po Dolnym Śląsku, a na końcu nawiedził Częstochowę
Córka Lavransa - 2013-11-07, 10:35

Skończyłam jednak.

Mam takie niemiłe wrażenie, że Sapkowski wylazł z nory, rozejrzał się wokoło i stwierdził, że jego zwykły, smaczny styl okaże się niezrozumiały dla przeciętnego czytelnika, w związku z czym mamy całkowicie współczesny język z wrzuconym tu i ówdzie "spierdalaj", dla mocniejszego akcentu (autor przespał ten moment, kiedy wszyscy się zorientowali, że to wrażenia nie robi), a od czasu do czasu okraszony przyczepionym ni w pięć, ni w oko archaizmem, żeby się "starzy" czytelnicy nie czepiali. Plus jeden szurnięty czarnoksiężnik, którego mowa jest z założenia niezrozumiała, więc 3/4 czytelników ominie te trzy-cztery jego kwestie bez żadnej straty dla wątku. ("errory"...? Naprawdę...? :-/ )

Plus te wypełniacze, które z przydługawego opowiadania, wrzuconego zapewne sto lat temu do szuflady jako nie nadającego się do pokazania komukolwiek, zrobiły powieść. Miecz wygląda tak. A drugi tak. A powtórzmy to jeszcze ze dwa razy. A tutaj lista przedmiotów na akucji. A tutaj menu na dwie strony. A tutaj jedna, druga, trzecia legenda czy teoria, bez której spokojnie moglibyśmy się obejść.

Legenda, która nie umiera nigdy (spłódźmy jeszcze z pięć takich tomów, wszyscy tak robią, a cokolwiek wypuszczę, naród łyknie). No i wiedźmin, któremu zajęli konto.
Bez komentarza.

Bez treści, bez klimatu, bez komentarza. BEZ.... :evil:

Straciłam czas, podczas którego mogłam się już nurzać w doskonałym "Cieniorycie" Piskorskiego. Przepraszam, panie Piskorski, to był ostatni raz.

Uczeń Czarnoksiężnika - 2013-11-07, 10:41

Wczoraj byłem w empiku i gdzie się nie obejrzałem tam nowy Sapkowski. Na wystawie przed wejściem, na półkach z fantastyką, mnóstwo.

No i tak się wciąż zastanawiam czy kupić a Córka mówi, że nie warto... Cóż robić. :(
Powiadasz więc, że lepiej wytrzeć z kurzu stare tomy i jeszcze raz przeczytać zamiast sięgać po nowe?

Córka Lavransa - 2013-11-07, 10:49

Ależ kup sobie. Czasami huk posągu spadającego z piedestału dobrze robi na otrzeźwienie... ;)

Uczeń Czarnoksiężnika napisał/a:
Powiadasz więc, że lepiej wytrzeć z kurzu stare tomy i jeszcze raz przeczytać zamiast sięgać po nowe?

Zdecydowanie.
Po pierwsze, do starych tomów mam sentyment. Nawet jeśli trochę irytują (bądźmy szczerzy, kiedy miałam 16 lat to twardziel zakochany nieszczęśliwie w cudnej czarodziejce trafiał idealnie w moje gusta - w tej chwili mam ochotę kopnąć go w jaja; albo w okolice, bo tych najwyraźniej nie ma), to czyta się je bardzo dobrze.
Po drugie, jest w nich TREŚĆ. W opowiadaniach są niezłe pomysły, tworzą zamkniętą całość. Saga to majstersztyk rozgrywek politycznych, rozbudowany, nadal fascynujący świat, wielowątkowa opowieść. Choć ze skopanym zakończeniem. :P

"Sezon burz" to popłuczyny.

Kamil - 2013-11-07, 10:54

Córka Lavransa napisał/a:
Mam takie niemiłe wrażenie, że Sapkowski wylazł z nory, rozejrzał się wokoło i stwierdził, że jego zwykły, smaczny styl okaże się niezrozumiały dla przeciętnego czytelnika, w związku z czym mamy całkowicie współczesny język z wrzuconym tu i ówdzie "spierdalaj", dla mocniejszego akcentu (autor przespał ten moment, kiedy wszyscy się zorientowali, że to wrażenia nie robi), a od czasu do czasu okraszony przyczepionym ni w pięć, ni w oko archaizmem, żeby się "starzy" czytelnicy nie czepiali.

Dokładnie takie same odczucia mam, prawie 1/4 za mną...
Córka Lavransa napisał/a:
Miecz wygląda tak. A drugi tak. A powtórzmy to jeszcze ze dwa razy. A tutaj lista przedmiotów na akucji. A tutaj menu na dwie strony.

Tak jak u Martina :/

Uczeń Czarnoksiężnika napisał/a:
Powiadasz więc, że lepiej wytrzeć z kurzu stare tomy i jeszcze raz przeczytać zamiast sięgać po nowe?

Właśnie przemkneło mi przez myśl jak czytałem, że wolałbym chyba trzeci raz zaliczyć "Miecz przeznaczenia".

Córka Lavransa napisał/a:
Bez treści, bez klimatu, bez komentarza. BEZ....

No właśnie wszedłem tu napisać, że coś treści brakuje.

Wiedźmin zabija potwora, odwiedza miasto "żeby zaznać luksusu", spotyka Jaskra... jakąś rudą czarodziejkę... spotyka go pare przykrych rzeczy, nic ekscytującego oczywiście, takie tam nudne życie... ani celu w tym, ani napięcia, ani klimatu.
Nie wiem jak dalej, ale póki co to wydaje mi się że to jest jakieś stare opowiadanie które odpadło z "Miecza przeznaczenia" jako najgorsze, które autor postanowił rozciągnąć do tych kilkuset stron i do tego spłycić językowo (tzn. "uwspółcześnić"...).

Ogolnie to odnosze wrażenie, że to jakiś fanfic a nie kolejny tom Wiedźmina.


Nie mam już nadziei.

Córka Lavransa - 2013-11-07, 11:58

Kamil napisał/a:
to jest jakieś stare opowiadanie które odpadło z "Miecza przeznaczenia" jako najgorsze

Dokładnie tak!!! Dokładnie takie miałam wrażenie.
Uzupełnił jakimś koszmarnym wodolejstwem, mnóstwem drętwych, niepotrzebnych scen, żeby wyrobić wierszówkę, i pchnął.
A odbiór niestety jest tak entuzjastyczny choćby na LC, że obawiam się, że teraz będzie takie odpady z biurka wyciągał.

Kamil napisał/a:
Nie mam już nadziei.

Przykre, no nie? Przepraszam słowo w kulturalnej dyskusji, ale cholernie przykre. :-/

czytatnik - 2013-11-08, 08:05

Córka Lavransa napisał/a:
A odbiór niestety jest tak entuzjastyczny choćby na LC, że obawiam się, że teraz będzie takie odpady z biurka wyciągał.


Dokładnie! Zajrzałam tam na chwilę, żeby zobaczyć, co ludzie piszą, a tam w komentarzach dosłownie smutek i rozczarowanie. Wszyscy się zachwycają, jakie to jest wszystko super hiper świetne, a dla mnie już po tym fragmencie, który krąży po interecie to jest jakaś parodia wiedźmina, a nie nawiązanie do tej sagi, którą czytałam w gimnazjum i która była na prawdę dobrym kawałkiem fantastyki! Aż się to chciało czytać. A tu jak patrzę, to wnioskuję, że dobrze zrobiłam odpuszczając sobie 'nowego wiedźmina'...

Córka Lavransa - 2013-11-08, 09:47

Ja w ogóle nie wiem, kto się tym zachwyca, ludzie piszą, że chyba wyposzczeni fani wiedźmina, ale to jest bzdura, bo wyposzczeni fani wiedźmina MUSZĄ uznać tę książkę za przysłowiowy policzek w twarz.
Kamil - 2013-11-08, 13:26

Jestem w połowie.
Troche zaczeło sie dziać, ale nie podoba mi sie to co sie dzieje.
Zdaje sie, że Geralta wszyscy sie uczepili (nie wiem czemu) a on sie miota bez sensu.
Aha, humoru nie ma w ogóle.

Kamil - 2013-11-10, 13:29

Po bardzo słabym początku, a właściwie całej pierwszej połowie, tak koło 60-70 procenta lektury zorientowałem sie że sie wciągnąłem :) Jest gorzej niż reszta wiedźminów, ale jak przestałem o tym myśleć, jak zacząłem mijać niepotrzebne wypełniacze (np. licytacja w domu aukcyjnym: po cholere wymieniać 10 rzeczy przez 3-4 strony?! wystarczyło dwie a potem przejść do sedna sprawy), jak pogodziłem sie z tym że humoru brak, to zaczeło mi sie całkiem dobrze czytać i ciekaw jestem co dalej. Przez moment nawet klimat starych wiedźminów był (spotkanie z lisicą na bagnach było ciekawe, zejście do jaskini też niezłe, choć to wszystko jakby tak sztucznie spięte, brakuje jakiejś ciągłości, spójności).

Córka Lavransa napisał/a:
("errory"...? Naprawdę...?

To łacińskie słowo, a łaciny w książce sporo (po co? nie wiem).
Z jednej strony jest jakby potoczniej, a z drugiej sporo słów których nierozumiem, brak jakiejś jednolitości jakby, a może sie czepiam...
Albo na początku rozdziałów cytaty, po ang ok (chociaż nie każdy umie), ale francuski? I żadnego tłumaczenia..

Córka Lavransa napisał/a:
stwierdził, że jego zwykły, smaczny styl okaże się niezrozumiały dla przeciętnego czytelnika, w związku z czym mamy całkowicie współczesny język z wrzuconym tu i ówdzie "spierdalaj", dla mocniejszego akcentu

Własnie albo ja sie cofnąłem w rozwoju w ciągu pół roku albo stary styl był bardziej zrozumiały, strawny i szybciej sie czytający, mimo że ten "nowy styl" chyba ma być potoczniejszy.

Raziel - 2013-11-10, 17:12

Łacina zastanawia, tym bardziej, że Sapek zawsze się odcinał od nazywania fantasy średniowieczem + magią, o ile mnie pamięć nie myli.
zuko - 2013-11-11, 14:56

Skąd w ogóle ta książka się wzięła? Sapkowski przez tyle czasu się zarzekał że nic więcej o Wiedźminie nie napisze, a teraz nagle wyskakuje - będzie nowa książka, premiera za dwa tygodnie? Na początku myślałem że to jakiś głupi żart :D Teraz czytając komentarze czuję że chyba po prostu zabrakło mu pieniędzy i napisał coś na odwal się...
Kamil - 2013-11-11, 15:23

zuko napisał/a:
Sapkowski przez tyle czasu się zarzekał że nic więcej o Wiedźminie nie napisze, a teraz nagle wyskakuje

Nie nagle tylko zapowiadali z rok temu...

Córka Lavransa - 2013-11-11, 22:19

Z jednej strony łacina, ale strasznie natrętna i przekombinowana (to miałam na myśli, czepiając się errorów, ja wiem, że to łacina, aż tak źle ze mną nie jest... :P ) a z drugiej strony całe sceny pisane tandetnym, zwykłym, całkowicie współczesnym językiem.

Moja koncepcja z porzuconym opowiadaniem temu odpowiada - te sceny, który już były, głupio podkręcił, a te, które dodał, napisał byle jak. Ot i efekt. Jakże żałosny.

Kamil - 2013-11-12, 09:53

Córka Lavransa napisał/a:
, ja wiem, że to łacina, aż tak źle ze mną nie jest...

:D chciałem tylko dla innych zasygnalizować, że Sapkowski jeszcze angielskiego w wiedźmina nie wciska ;) chociaż pewnie nie potrzebnie:)

Skończyłem wczoraj. Końcówka szybko mi szła i nawet bez wielkiego bólu.
Wszystko jest jakby niedopracowane, taki zlepek pomysłów (w większości kiepskich, ale i kilka fajnych w drugiej połowie). Myśle że z tego mogło być przyzwoite opowiadanie na 100 stron.
Spoiler:
Pech wiedźmina (utrata mieczy) > zlecenie u magów > masakra w wiosce > bagna i lisica > zakończenie sprawy w jaskini > epilog
I chyba najlepiej jakby w tej książce było z 4-5 opowiadań...

EDIT. końcówka fajna, nawiązanie do Pani Jeziora, nawiązanie do pierwszego opowiadania z Ostatniego życzenia..

Nie powiedziałbym że żenada, czy że jest żałosna, to po prostu słaba książka i tyle. Kupić - szkoda pieniędzy, ale przeczytać można.

Ravena - 2013-11-12, 14:01

Ja właśnie zaczęłam, bo dostałam w prezencie, jak dotąd mam tak 1/3 za sobą i zachwycona nie jestem. Może nie jestem aż tak krytyczna jak moi poprzednicy, niemniej mam wrażenie, ze czytam zupełnie inną książkę, nie kontynuację. Jaskier zupełnie jakiś inny mi się wydaje, Geralt tylko znajomo cierpi na weltschmerz, ale to nic w porównaniu z tym, że stylistycznie mi niezbyt odpowiada. Sapkowski! Stylistycznie!
Powiedzcie, że mi się tylko wydaje, ale mam wrażenie, że językowo "Sezon burzy" ma się nijak do sagi... :roll:
No cóż, pocieszam się, ze na razie tylko napoczęłam tytuł i nie powinnam oceniać zanim nie przejdę całości... ^^

Kamil - 2013-11-12, 14:55

Ravena napisał/a:
Powiedzcie, że mi się tylko wydaje, ale mam wrażenie, że językowo "Sezon burzy" ma się nijak do sagi...

Jak mi sie wydaje też, a żaden ze mnie polonista, to coś jest na rzeczy. Córka też wspominała.

andy - 2013-11-13, 16:03

MAm zamiar to przeczytac. Niechętnie, ale. Dam gos, bo w sumie Sapka cenie za to co czytałem wcześniej. Pomijając Trylogię Husycką i Żmiję -tego nie czytałem i chyba niewiele straciłem
Tina - 2013-11-27, 10:14

Natchnęło mnie ostatnio, żeby przypomnieć sobie całą sagę, poczuć na nowo ten klimat, wciągnąć się w ten świat. Ale, jestem już w trzecim tomie, ale jakoś tak... bez rewelacji. Czytam to tak, czytam, licząc, że jeszcze mnie zauroczy, ale jakoś nie ma dla mnie nic interesującego w tej książce. Bohaterowie, fabuła, wszystko wydaje mi się takie... nijakie. Może trochę przesadzam, bo gdyby było tak źle, to nie dotrwałabym do tego trzeciego tomu, ale jakoś tak bez większego zapału sięgam to tę książkę, aby poczytać.

Trochę mi się zmienił gust i taka typowa fantastyka przygodowa jest dla mnie po prostu nudna.

"Sezon burz" mam w domu i pewnie niedługo przeczytam, jak skończę sagę.

Ravena - 2013-11-27, 15:53

Aha, zapomniałam podsumować "Sezon burz" ^^ Otóż przebrnąwszy do połowy, nagle zaczęło mi się dobrze czytać i reszt poszła z górki. Mam wrażenie, że gdzieś po drodze właśnie zmienia się klimat i "zaskoczył" ten właściwy styl, charakterystyczny dla sagi. Zakończenie mi się bardzo podobało - ale ja jestem sentymentalna bardzo i taki zabieg mnie rozczulił nieco ;) Generalnie powieść wyszła ostatecznie w moim odczuciu na przeciętniaka, ale nie na całkiem słabą i nie do przebrnięcia.
Kamil - 2013-11-27, 18:20

Ravena napisał/a:
Otóż przebrnąwszy do połowy, nagle zaczęło mi się dobrze czytać i reszt poszła z górki.

No druga połowa dużo lepsza (bagna, lisica, zakończenie), ale niesmak po pierwszej polowie nadal mi pozostał.

andy - 2013-11-27, 18:24

Ravena napisał/a:
Mam wrażenie, że gdzieś po drodze właśnie zmienia się klimat i "zaskoczył" ten właściwy styl, charakterystyczny dla sagi. Zakończenie mi się bardzo podobało

Mam inne wrażenie, ale to chyba jak jakąś reckę napisze. A w sumie gorąco? Do poprzednich z cyklu wiedźmińskiego lekko przystaje. Subiektywnie jakieś 50%. Co do cyklu huckiego poprawa wyraźna. Żmiji nie oceniam, bo nie czytałem

Córka Lavransa - 2013-11-28, 22:12

Patrzcie, jak mu rura zmiękła: :hehe:

e-book

Nagle się chłopaczyna zorientował, że mogą być z tego dodatkowe pieniądze... a żeby zachęcić naród, który może miał już okazję zapoznać się z niektórymi mało pochlebnymi opiniami, dorzucili kilka obrazków z gry... Żenujące.

:-/

Raziel - 2013-11-28, 22:22

Jak są obrazki z gry to kupię!
Córka Lavransa - 2013-11-28, 22:26

W specjalnej, promocyjnej cenie, z ekskluzywnym wstępem samego Mistrza!
Jak kupisz, daj znać, cóż to tam raczył powiedzieć...

Swoją drogą - czy nowe modele czytników dają ilustracje w kolorach?

Raziel - 2013-11-28, 22:45

Są już jakieś czytniki z kolorem, ale chyba jeszcze nie wprowadzone na rynek.
A Sapka nowego sprawdzę jak będzie w bibliotece. Przeszedłem gry to nie będę płacił za jakieś czytadło bez muzyki i wyboru stronnictwa :P

Córka Lavransa - 2013-11-28, 23:37

Raziel napisał/a:
Są już jakieś czytniki z kolorem, ale chyba jeszcze nie wprowadzone na rynek.

W tej sytuacji taki gratis:
Cytat:
Cyfrowy album z ilustracjami z gry "Wiedźmin 2 - Zabójcy Królów", przedstawiający postaci i krajobrazy ze świata Sagi Andrzeja Sapkowskiego

ma średni sens. Na laptopie mam sobie obrazki z gry oglądać...? Poroniony pomysł.

Radament - 2013-11-28, 23:37

O gdybym nie pogardzała czytnikami, te obrazki z gry zachęciłyby mnie absolutnie ^^
Kamil - 2013-11-30, 13:13

Córka Lavransa napisał/a:
ma średni sens. Na laptopie mam sobie obrazki z gry oglądać...? Poroniony pomysł.

Czemu poroniony? Super pomysł. Artbook będzie w formie PDF więc i tak nie da sie oglądać na czytnikach, to jest na tablet lub kompa, najlepiej pewnie jak ma sie większy ekran. Mam artbooka do pierwszej części Wiedźmina - bardzo fajny, ciekaw jestem tego drugiego.
No i jeszcze album Percivala dają, też poroniony pomysł bo Kindle nie ma wyjścia słuchawkowego?

Utopiste - 2013-11-30, 14:08

Kindle Touch ma wyjście na słuchawki - kiedyś w pociągu korzystałam z opcji Text-to-Speech jak współpasażerowie tak się wydzierali, że nie można się było na niczym skupić.
Córka Lavransa - 2013-12-01, 23:42

Kamil napisał/a:
Czemu poroniony?

Bo na laptopie to w grę można grać, a nie patrzeć na print screeny...
Zresztą nie wiem, może ja mam inną wrażliwość estetyczną po prostu, dla mnie kanciasta postać z gry na białym tle to żadna sztuka. Co kto lubi.

Kamil - 2013-12-02, 10:40

Cytat:
Bo na laptopie to w grę można grać, a nie patrzeć na print screeny...

To nie print screeny. Artbook przybliża proces tworzenia gry, są tam szkice, koncepty (też takie które nie weszły ostatecznie w produkcje), rysunki (nie żadne kanciaste postacie z gry na białym tle! zresztą, od lat postacie nie są kanciaste) itd. generalnie - ciekawa rzecz.

Artbook do pierwszego Wiedźmina ma 200 stron i format A4. Zaczyna się od mapy i procesu przygotowywania Kare Morhen. Są szkice, zdjęcia, teksty... pokazane jest jak lokacje zmieniały się od początku procesu twórczego do ostatecznego efektu w grze... Może nie jesteś zainteresowana, ale tak tylko sprostowuje Twoje wyobrażenie o artbookach, bo jest błędne :P

Ciekawy jest rozdział o tworzeniu postaci Geralta, na początkowych rysunkach wyglądał zupełnie inaczej :)
Mój ulubiony rozdział, jakżeby inaczej, ma tytuł "Erotyka" :D
Jest rozdział o symbolach użytych w grze, o alfabecie..
Rozdział o projektowaniu filmu Bagińskiego (tego od Katedry).
Końcówka to zbiór różnych rysunków (prace artystów, nie żadne screeny... których w książce prawie nie ma).

Chyba przy każdej grze pracują graficy malarze, dopiero potem projektuje sie lokacje na komputerze. Np. w Batman Arkham jeden z rodzajów "znajdziek" to właśnie grafiki koncepcyjne dostępne potem w menu - rewelacyjne prace służące potem grafikom za punkt wyjścia przy projektowaniu danych lokacji.

PS jeśli to są kanciaste postacie... http://img360.imageshack....witcher4zt7.png ;)

Córka Lavransa - 2013-12-02, 23:18

Kamil napisał/a:
kanciaste postacie z gry na białym tle! zresztą, od lat postacie nie są kanciaste

A to zwracam honor. Nie widziałam czegoś takiego nigdy na oczy i zasugerowałam się wyłącznie obrazkiem pokazanym tutaj:
ebook
na którym Triss Merigold wygląda jak jakiś koszmarny babochłop. Powinna ich pozwać.

Kamil - 2013-12-03, 11:04

Nie widziałem artbooka do Wiedźmina 2, mówię o tym do pierwszej części.
W drugim też myślę że jest dużo więcej niż przedstawienie głównych postaci z gry.
Mi sie Triss w Wiedzminie 2 podobała bardziej niż w pierwszej części, nie kojarzy mi sie z babochłopem :P ot, ładna czarodziejka ubrana do walki. W Wiedźminie 1 wszystkie kobiety miały większe cycki i sporo było nagości (oprócz w wersji amerykańskiej gdzie pozasłaniali wszystko w trosce o amerykańskiego gracza), w Wiedzmienie 2 - chyba w ogóle z tego co pamiętam.

Pazzak - 2013-12-08, 17:40

sasasasasa mam "Sezon burz"! Chyba pochłonę go w 1 dzień...

EDIT:
Przeczytałem "Sezon burz" i jestem zachwycony! AS znowu w formie. Może to kwestia mojego wyposzczenia w kwestii wiedźmińskiej, ale połknąłem książkę błyskawicznie i z dużą przyjemnością. Mniam! :mrgreen:

Tifa Lockhart - 2013-12-09, 07:42

Pazzak, jesteś chyba pierwszą osobą, której się podobało. :)
Ja wczoraj zaczęłam czytać, na razie dopiero parę stron, bo mam dziś egzamin. Na razie zaciekawiła mnie to, że wszędzie występują kobiety (nie żebym coś do nich miała. :P ) W sądzie, strażniczki. Ciekawe jak będzie dalej. :D

Pazzak - 2013-12-09, 21:48

Jestem fanbojem Sapka także wiesz... :roll:
Córka Lavransa - 2013-12-09, 22:57

Ja jestem fanką starego wiedźmina. "Sezon burz" koło porządnego wiedźmina nawet nie leżał.
To tak jak usiłują mi teraz sprzedawać "szynkę z liściem" za jakieś potworne pieniądze i wmówić, że to szynka robiona jak za dawnych czasów. Kpina, nie szynka.

Pazzak - 2013-12-10, 01:22

Hmpf... No może poziomu starego Wiedźmina nie trzymał, ale wciąż było przynajmniej półtora tuzina słów których nie rozumiałem i które musiałem sobie wynotować, a to zaliczam na duuuży plus i to zwykle było charakterystyczne dla Sapkowskiego, że poszerzał moje horyzonty.
Tifa Lockhart - 2013-12-31, 16:59

Udało mi się skończyć książkę parę dni przed Wigilią i było mi trochę smutno z tego powodu. Myślę, że pierwszą połowę książki można by spokojnie wyrzucić i czytać od fragmentu z lisicą. Albo zrobić z tego opowiadanie. Nie było jakoś bardzo tragicznie, kilkakrotnie się śmiałam. Ale też po skończeniu odczuwam spory niedosyt.
Bruixa - 2014-04-03, 23:52

Pazzak napisał/a:

Przeczytałem "Sezon burz" i jestem zachwycony! AS znowu w formie. Może to kwestia mojego wyposzczenia w kwestii wiedźmińskiej, ale połknąłem książkę błyskawicznie i z dużą przyjemnością. Mniam! :mrgreen:
Przeczytałam książkę może bez szczególnego zachwytu, ale z przyjemnością. Jakbym cofnęła się w czasie do pierwszej lektury wiedźmińskich opowiadań, miałam bardzo podobne odczucia. Chyba mocno się stęskniłam za tym światem i bohaterami.
Tifa Lockhart - 2015-07-09, 08:13

Już od dłuższego czasu planowałam wrócić do przygód Geralta. W końcu mi się to udało. :D Książkę czytałam będąc jeszcze w gimnazjum (taka młoda i piękna jeszcze). Wczoraj skończyłam ponownie "Ostatnie życzenie" i jestem zachwycona. Tak samo jak kilka lat temu.
Nie nudziłam się ani przez chwilę, z prawdziwą przyjemnością przypomniałam sobie poznanie Yennefer, czy też pierwszą przygodę z Jaskrem. A ostatnie zdanie opowiadania "Koniec świata"? Dla mnie mistrzostwo. :D

Żabka - 2015-07-30, 23:30

Jeśli chodzi o serię o Wiedźminie to Sapkowski wykazał się majstersztykiem. Dla mnie też była to świetna przygoda. Może za jakiś czas wrócę do tego cyklu? :)
Ishikawa - 2016-08-22, 09:24

Ot ciekawostka:
http://www.kawerna.pl/akt...-spotkania.html
Po cichu liczę że kolejna książka z uniwersum Wiedzmin powstanie i nie będzie tak (jak dla mnie) kiepska jak Sezon Burz. :mag:

Raziel - 2016-08-22, 14:58

Cytat:
zażartował, że czynsz sam się nie zapłaci


Niekoniecznie brałbym to za żart.

ChataChatson - 2016-08-23, 12:56

Ishikawa napisał/a:
Niekoniecznie brałbym to za żart.


Dokładnie, Andrzej Sapkowski doskonale zdaje sobie sprawę jaki potencjał tkwi w Wiedźminie. Także jestem przekonany o tym, iż powstanie jeszcze jakaś powieść z uniwersum wiedźmińskiego.

Córka Lavransa - 2016-09-01, 00:10

Ishikawa napisał/a:
Po cichu liczę że kolejna książka z uniwersum Wiedzmin powstanie i nie będzie tak (jak dla mnie) kiepska jak Sezon Burz. :mag:

Byłoby fajnie, gdyby powstała, ale powstała naprawdę, a nie została posklejana z odrzutów z dnia biurka. Zobaczymy.

Dominek - 2016-09-02, 08:40

Zgodzicie się z moją teorią, że Sezon Burz został napisany przez pisarza widmo (ang. ghostwriter) w dodatku pozbawionego talentu? ;)
ChataChatson - 2016-09-03, 09:03

Dominek napisał/a:
Zgodzicie się z moją teorią, że Sezon Burz został napisany przez pisarza widmo (ang. ghostwriter) w dodatku pozbawionego talentu? ;)


Nie czytałem jeszcze Sezonu Burz, jednak nie słyszałem zbyt wiele dobrego o tym tytule :(

Córka Lavransa - 2016-09-03, 23:38

Dominek, zgodzimy się, i owszem. :-/
Ewentualnie wysuniemy swoją, że Sezon powstał lata temu, poszedł do szuflady jako nie nadający się absolutnie do niczego, i wypłynął po latach w druku.

Żabka - 2016-09-04, 00:00

Dla mnie zdecydowanie "Sezon Burz" wyglądał podejrzenie... Wydawało mi się, że to nie jest do końca styl Sapkowskiego.
Sama postać Geralda jakaś taka odmieniona i dodatkowo jeszcze jakoś tak mało Wiedźminowate było. Nie do końca mi pasowała, ale wiadomo... Jak ktoś lubi jakąś serię to będzie czytać wszystko co wpadnie w ręce.

Raziel - 2016-09-29, 18:50

Nie taki ten "Sezon burz" zły. Jasne, sprawia wrażenie połączonych opowiadań z szuflady, początek jest fatalny, chwilami Sapek pisze na autopilocie, a całość ledwie zahacza o jakieś fajniejsze pomysły, ale czytało się na tyle dobrze, że padło w jeden dzień. Jakoś przeboleję kolejne piętnaście złotych na kolejną prawie-że-kontynuację czy coś, jeżeli ja napisze i będzie to równie przyjemne. Nie ukrywam jednak, że cała lektura miała dla mnie wartość nieco zawyżoną przez sentyment.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group