Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

J.R.R. Tolkien - Hobbit, czyli tam i z powrotem

Riannon - 2008-11-21, 20:00
Temat postu: Hobbit, czyli tam i z powrotem
fajna to byla ksiazka :P mówcie, co chcecie, ale najciekawsza ze wszystkich tolkienow jakie czytalam.

ale ze tak? z powrotem? tak?

burli - 2008-11-22, 15:46

no właśnie. książka super. Pamiętam jak w szkole Pani powiedziała, że będzie to nasza lektura, a ja byłam taka zadowolona, że już ją przeczytałam :mrgreen:

miał film powstać .... ktoś coś wie ?

Uczeń Czarnoksiężnika - 2008-11-24, 22:10

Cytat:
- Dzień dobry - powiedział Bilbo i powiedział to z całym przekonaniem, bo słońce świeciło, a trawa zieleniła się pięknie. Gandalf jednak spojrzał na niego spod bujnych, krzaczastych brwi, które sterczały aż poza szerokie rondo kapelusza.
- Co chcesz przez to powiedzieć? - spytał. - Czy życzysz mi dobrego dnia, czy oznajmiasz, że dzień jest dobry, niezależnie od tego, co ja o nim myślę; czy sam dobrze się tego ranka czujesz, czy może uważasz, że dzisiaj należy być dobrym?
- Wszystko naraz - rzekł Bilbo. - A na dodatek, że w taki piękny dzień dobrze jest wypalić fajkę na świeżym powietrzu.


Uwielbiam ten fragment i prawie zawsze jak ktoś powie mi 'dzień dobry' mam ochotę go zacytować. :) Hobbit to wspaniała opowieść dla dzieci i dorosłych. Bardziej przygodowa od Władcy Pierścieni, nieco mniej o niego szczegółowa, niemniej jednak już powoli wprowadza nas w pasjonujący krajobraz Śródziemia.
Bardzo lubię fragment, w którym nasza wyprawa odwiedza Beorna, jak Gandalf zręcznie wprowadził wszystkich do jego domu mimo niechęci gospodarza do gości. Cóż za zręczność! :)
Generalnie opowieść jest niczego sobie, dobra przygodowa historia. Jednakże otaczający bohaterów świat, zapierające dech w piersiach piękno, majestatyczność i w ogóle cudowność. Od pierwszego czytania zakochałem się w Śródziemiu jak wielu przede mną i wielu pewnie po mnie.

Tifa Lockhart - 2008-12-06, 10:32

Hobbita czytałam w 6 klasie. Bardzo mi się podobało . To była pierwsza książka Tolkiena jaką miałam przyjemność spotkać :D . Ciekawa , fajna . Chyba znów sobie przeczytam jak znajdę w bibliotece. ;D
Ravena - 2008-12-06, 10:40

To się przyznam, że nigdy "Hobbita" nie przeczytałam. Nawet po "Władcy.." mnie jakoś nie skusiło.
Utopiste - 2008-12-06, 11:07

Nie wiesz co tracisz Ravenko, Hobbit trochę się różni od WP, ale czyta się go fantastycznie, szczególnie jeżeli nie ma się czasu powtórnie zagłębić w trylogię, a ciągnie cię do tolkienowskiego świata. Poza tym we WP znajduje się kilka nawiązań do wydarzeń z Hobbita i miło wiedzieć dokładnie o co chodzi :)
Uczeń Czarnoksiężnika - 2008-12-06, 11:48

Ravena napisał/a:
To się przyznam, że nigdy "Hobbita" nie przeczytałam.


:zlo :zlo :zlo

Ravena - 2008-12-06, 12:18

Hahaha, wiedziałam, że tak zareagujesz Rafałku! :lol:
Uczeń Czarnoksiężnika - 2008-12-06, 12:29

Ravena napisał/a:
Hahaha, wiedziałam, że tak zareagujesz Rafałku!


No, bo warto znać Hobbita Aniu. Nie jest to dzieło tak rozbudowane jak Władca, powstawało wtedy, kiedy jeszcze Tolkien nie miał widoków na Władcę, ale to to samo magiczne Śródziemie.
Pamiętasz, jak na urodzinach Bilba małe hobbiciątka dostawały takie piękne zabawki? Większość z nich pochodziła z Dal, spod Samotnej Góry. Nie poznasz tych miejsc nie czytając Hobbita. A Mroczna Puszcza i gród Thranduila, króla leśnych elfów, jeśli się nie mylę, ojca Legolasa? Tam też warto zajrzeć. A trole, które Hobbici spotkali na swej ścieżce, zamienione w kamień? Jak do tego doszło, to wszystko jest opowiedziane w Hobbicie.
Skąd się wziął miecz, który Gandalf nosi u boku, żądło Bilba czy mithrillowa kolczuga? Tyle szczegółów, tyle ciekawostek, które nie czytając Hobbita trzeba przyjąć na wiarę. Wreszcie sam Pierścień, gra w zagadki Bilba z Gollumem, wizyta u Beorna czy w Ostatnim Przyjaznym Domu. Mnóstwo tego można jeszcze wymienić.

A wszystko to jest zamknięte przed kimś, kto nie dał się 'skusić' na Hobbita. :(

Ravena - 2008-12-06, 13:35

Może kiedyś, jak będę cierpieć na nadmiar czasu. W tej chwili w domu mam stos ksiażek z biblioteki, dziś oddałam cztery nietknięte, bo nie miałam kiedy się za nie wziąć. Tak wiec "Hobbita" na razie nie biorę pod uwagę w planach czytelniczych. Chyba, że mnie jak to się mówi "najdzie" ;-)
burli - 2008-12-06, 21:14

jak może Cie nie najść po takiej zachęcie od Ucznia ?
Artemiss - 2010-04-19, 09:56

Fakt faktem, że ja też miałam opory. Co tu dużo mówić- hobbity mnie wkurzają i były najmniej lubianymi przeze mnie postaciami z "Władcy...". Dopiero pod koniec liceum przeczytałam i okazało się, że też jest fajne, ten sam magiczny i przerażający klimat Śródziemia, a to przecież ważne. Teraz czekam na film ale znowu się opóźnia :-/

opóźniony Hobbit

Paleolog - 2010-04-19, 18:33

A mnie "Hobbit..." rozczarował. Po lekturze niesamowitej trylogii spodziewałem się czegoś równie wspaniałego i... nie dostałem tego. Na pewno moje oczekiwania były przesadzone, może nawet niesprawiedliwe wobec autora, którego bardzo lubię i cenię, bo wszak trudno oczekiwać, żeby wszystkie jego książki były tak wiekopomnymi dziełami, jak "Władca...". Tak czy owak wrażenie rozczarowania pozostało.
Moim zdaniem tę książkę warto przeczytać, ale PRZED wzięciem się za trylogię, w przeciwnym wypadku - o ile nie jest się bezgranicznie zakochanym w autorze - zwyczajnie można czuć niedosyt po lekturze. Przynajmniej, jeżeli oczekuje się po niej zbyt wiele.

Pokusiłbym się nawet o stwierdzenie, że "Hobbit...", w przeciwieństwie do "Władcy...", to raczej typowa książka dla dzieci i satysfakcję przynosi głównie wtedy, kiedy tak się ją potraktuje. Osobiście dużo wyżej cenię "Silmarillion".

Bruixa - 2010-04-20, 20:14

Zdecydowanie "Hobbita" należy przeczytać przed "Władcą Pierścieni" i potraktować jako przystawkę przed daniem głównym. To tam po raz pierwszy pojawiają się Bilbo, Gandalf, Gollum, krasnoludy, elfy i hobbici, no i pierścień, rzecz jasna. Tolkien napisał "Hobbita" z myślą o dziecięcych czytelnikach - recenzował go zresztą synek wydawcy, zanim ten podjął decyzję o druku. Pierwsze rozdziały "Drużyny Pierścienia" napisane są jeszcze w podobnym duchu, dopiero później styl się zmienia, staje bardziej poważny, nawet wzniosły. Również elfy są ukazane inaczej - w "Hobbicie" są bardziej beztroskie, nieco figlarne, bardziej w typie leśnych duszków niż istot górujących nad ludźmi.
Uczeń Czarnoksiężnika - 2010-05-01, 08:47

Bruixa napisał/a:
Zdecydowanie "Hobbita" należy przeczytać przed "Władcą Pierścieni"


Można też przeczytać po Władcy i traktować opowieść o wyprawie krasnoludów jako dodatek do Władcy. I niekoniecznie należy nastawiać się, że będzie to równie genialne i kompletnie dzieło.

W moim przypadku było tak, że najpierw kupiłem i przeczytałem Władcę Pierścieni a dopiero później znalazłem w bibliotece Hobbita. Nie pamiętam, żebym czuł się po lekturze zawiedziony. Nie oczekujmy drugiego Władcy po Hobbicie a rozczarowania nie będzie. :)

andy - 2010-05-01, 12:59

Chronologicznie to się powinno zacząć o Sylimarionu i Zaginionych opowieści, ale w sumie masz rację
Córka Lavransa - 2010-05-27, 20:22

A było to tak:
Kiedy Córka była jeszcze bardzo, bardzo młoda, dobre 18 lat temu (ojej!), bardzo chciała zaimponować pewnemu chłopakowi ze swojej klasy. :oops:
Efekt był taki, że czytała wszystko, co jej ten kolega przynosił (dzięki, Migacz, za Sapkowskiego). Przyniósł też i Tolkiena. Do dziś pamiętam te drobiazgowe przesłuchiwanie z treści Silmarilliona...
Dziś nic już z tego nie pamiętam. :)

"Władcę Pierścieni" oczywiście znam. Film mi się podobał, więc postanowiłam sięgnąć po książkę. Doszłam do spotkania z Tomem Bombadilem i dałam sobie spokój.

W zeszłym tygodniu przeczytałam "Hobbita" i... niestety, rozczarowanie.
Doceniam wkład Tolkiena w literaturę fantastyczną, doceniam kolosalną pracę i olbrzymią wiedzę, którą wykorzystał do stworzenia swojego świata.
Moim zdaniem jednak te książki mocno się postarzały. Jak napisał wyżej Paleolog, dobrze jest traktować te książki jak książki dla dzieci, pełne piosenek, wierszyków i naiwnych sformułowań - uroczych, ale dla mnie nie budujących napięcia.
Zmęczyłam się przy "Hobbicie", choć sama historia jest ciekawa.
Niestety, czasy Tolkiena dla mnie się skończyły.

Loki - 2011-09-23, 08:16

Hobbita przeczytałam po Władcy Pierścieni i praktycznie...no nie, nie żałuję. Książka jest ciekawa, podoba mi się smok, krasnoludy, sam Bilbo... Nie, nie zawiodłam się, wiedziałam, że to książka dla dzieci i trzeba się przygotować na trochę inne doznania :)

Ostatnio właśnie przypomniałam sobie Hobbita i milutko się czytało. Jak mówiłam, nie jest to Władca, ale Tolkien zawsze trzyma poziom ^^ Nie mogę się doczekać filmu ^^

Żabka - 2011-09-23, 08:46

Hobbita czytałam, gdy miałam z 10 lat i byłam nim zachwycona. Pamiętam to, bo spędzałam lato u babci i wieczorami w łóżku przy lampce nocnej czytałam ją i myślę, że to dodawało klimatu całej opowieści. Wiadomo jako 10 latek trochę inaczej rozumiałam tę książkę... Chciałabym do niej kiedyś wrócić. W domu mam aż dwa egzemplarze tej książki ;-)
Koyot_com_pl - 2012-02-22, 11:16

Chronologicznie to najpierw powinniśmy przeczytać Hobbita, a dopiero potem trylogie Władcy Pierścieni. Ja czytałęm to w wieku 14-15 lat i absolutnie nie żałuję,nie czuje się też rozczarowany. Teraz czekan na film Hobbit- zobaczymy jak to wypadnie.
Vesper - 2012-02-22, 11:33

"Hobbita" czytałam już tak dawno temu, że wiele nie pamiętam. Przydałoby się odświeżyć zanim film wejdzie.
Nieznany - 2012-02-22, 12:11

Ja oczywiście też czytałem hobbita, kolejna książka "dla dzieci", która sprawia niemałą przyjemność dorosłym. ;-)
Kamil - 2012-02-22, 15:23

Vesper napisał/a:
Przydałoby się odświeżyć zanim film wejdzie.

Odświeże po filmie.
Z pewnością większe wrażenie film zrobi jak historii sie za bardzo nie pamięta ;-) A i rzeczy do czepiania się będzie mniej.

Nitra - 2012-02-27, 16:23

Vesper napisał/a:
"Hobbita" czytałam już tak dawno temu, że wiele nie pamiętam. Przydałoby się odświeżyć zanim film wejdzie.


Witam:)
Ja czytał Hobbita niedawno, nie miałam pojęcia że jest rowniez "Hobbit" bo bym ją przeczytała duzo wcześniej:(Ale powiem ze dawno nie czytalo mi sie tak przyjemnie ksiazki i nie moglam sie doczekac jego kolejnych przygod.
Rowniez czekam na ekranizacje:)Czy moze ktos wie kiedy ma zawitac na ekranach?
Pozdrawiam

Kamil - 2012-02-27, 16:43

Nitra napisał/a:
Ja czytał Hobbita niedawno, nie miałam pojęcia że jest rowniez "Hobbit" bo bym ją przeczytała duzo wcześniej:(

Czy tylko ja nie rozumiem tego zdania? :)

Film w grudniu tego roku. Jakoś pare dni po końcu świata :-P

Vesper - 2012-02-27, 19:18

kenaz napisał/a:
Nitra napisał/a:
Ja czytał Hobbita niedawno, nie miałam pojęcia że jest rowniez "Hobbit" bo bym ją przeczytała duzo wcześniej:(

Czy tylko ja nie rozumiem tego zdania? :)


Nie kop leżącego - nie wiem czy ja bym miała odwagę przyznać się, że nie wiedziałam o istnieniu "Hobbita"

Córka Lavransa - 2012-02-27, 19:53

Vesper, myślę, że Kenaz poległ raczej na składni (tak?)
Jeśli tak, to chyba chodzi o to, że Nitra czytała "Hobbita" niedawno, po "Władcy", i wcześniej nie wiedziała o jego istnieniu, bo gdyby wiedziała, to by przeczytała wcześniej. Taka jest moja interpretacja... :-P

Kamil - 2012-02-27, 21:32

Córka Lavransa napisał/a:
Vesper, myślę, że Kenaz poległ raczej na składni (tak?)
Jeśli tak, to chyba chodzi o to, że Nitra czytała "Hobbita" niedawno, po "Władcy", i wcześniej nie wiedziała o jego istnieniu, bo gdyby wiedziała, to by przeczytała wcześniej. Taka jest moja interpretacja... :-P

Nie poległem. Chciałem dać do zrozumienia, że wypada coś przeczytać i poprawić liczne błędy zanim kliknie się "wyślij".
Sam robie błędy i Córka dzielnie poprawia, ale chociaż piszę staranniej :-P

Goldi_91 - 2012-02-28, 12:14

Hobbit to jedna z książek, która wciągnęła mnie do świata książki. Czytałem ją mając jakieś 12 lat (może mniej), ale zostały mi po niej takie miłe wspomnienia... (do dziś pamiętam jak obijając się w pociągu latem czytałem pochłonięty lekturą tak, że nie słyszałem hałasu oraz tego, co mówiła do mnie matka :) )

''Każdy, kto nie czytać Hobbita, to niech przeczytać :!: '' :mrgreen:
Nitra napisał/a:
Ja czytał Hobbita niedawno, nie miałam pojęcia że jest równiez "Hobbit" bo bym ją przeczytała duzo wcześniej

''WIEM, ŻE NIC NIE WIEM'' XXI wieku ? :mrgreen:

Nieznany - 2012-02-29, 09:55

Przyznaję, że również czytałem Hobbita już po LOTR. :)
Nitra - 2012-03-01, 15:24

kenaz napisał/a:
Nitra napisał/a:
Ja czytał Hobbita niedawno, nie miałam pojęcia że jest rowniez "Hobbit" bo bym ją przeczytała duzo wcześniej:(

Czy tylko ja nie rozumiem tego zdania? :)

Film w grudniu tego roku. Jakoś pare dni po końcu świata :-P



Wybacz poprostu pisane na kolanie :lol: A raczej usuwa mi sie czesc tekstu jak chce napisac polskie zanki i nie zauwazylam, ze wycialo mi czesc zdania :)
Dzieki za zwrocenia uwagi;)

To chyba nie damy rade go obejrzec :shock:

A znasz jeszcze jakies dobre ksiazki w stylu Hobbita?
Pozdrawiam ;-)

Najaa - 2012-03-02, 14:18

Książki fantasy w stylu Hobbita ?
Prawdę mówiąc nic sobie takiego nie przypominam, ale może w fantasy dla młodzieży.

Koyot_com_pl - 2012-04-30, 12:50

Było kilka podobnych książek,jednak tytuły szybko zostały zapomniane. Próbowano kopiować zarówno styl jak i cały świat,okazało się to marną podróbką
kfoker - 2012-05-21, 11:18

Jedynie Hobbita moim zdaniem dało się czytać bo już Władca Pierścieni to żena...

Przypominam o poprawności ortograficznej! Ravena

Tifa Lockhart - 2012-05-21, 11:27

kfoker napisał/a:
Jedynie Hobbita moim zdaniem dało się czytać bo już władca pierścieni to żena...

Żena? Co to znaczy? Żenada?

Kamil - 2012-05-21, 12:21

Kolejny "jestem altarnatywny, więc nie lubię Władcy Pierścieni bo jest taki popularny"? Bo jakoś nie wierze, że można tak powiedzieć o tej książce.
Nawet jak kogoś znudziła to nie sposób nie doceniać Tolkiena.

Żabka - 2012-12-28, 08:44

Odświeżę trochę wątek...
Wyobraźcie sobie, że zupełnie co innego pamiętałam po pierwszym przeczytaniu książki niż teraz... Pamiętam jak ją w łapkach miałam jako małolata 6 klasa czy coś takiego. Były ferie i czytałam wieczorami pod kołdrą z latarką. Jakie to było straszne, w sensie książka. Bałam się o biednego pana Bagginsa i w ogóle o drużynę. Pamiętam też jakiej ulgi doznałam jak dobrnęłam do końca ;)

A teraz jak czytałam jako dorosła już osoba nie bałam się tak, ale byłam tam z nimi, przeżywałam przygody. Jestem zauroczona jeszcze bardziej światem jaki stworzył pan Tolkien i żaden film tego nie pokaże. Dochodzę do wniosku, że jednak warto wrócić do książek z dzieciństwa, bo na pewno spojrzymy na nie innym wzrokiem. Może lepszym, a może trochę bardziej krytycznym.

Uczeń Czarnoksiężnika - 2012-12-28, 10:16

Żabka napisał/a:
Jestem zauroczona jeszcze bardziej światem jaki stworzył pan Tolkien i żaden film tego nie pokaże.


A właśnie film wchodzi na ekrany. Można się bardzo zdziwić jak można 'twórczo' zinterpretować przygody Bilba. Legolas ze swoimi akrobatycznymi umiejętnościami z ekranizacji Władcy nie ma szans z krasnoludami z Hobbita. Postawiwszy Thorina i kompanów przed Minas Tirith można byłoby być spokojnym o los miasta. :)

tamara124 - 2013-01-24, 13:37

Ja osobiście uwielbiam tolkiena - byłam na filmie Hobbit i bardzo jestem zadowolona zarówno z książki, jak i z filmu:)
MewaTrzech - 2013-01-27, 16:27

Hobbit jest wg mnie baśnią, wartościową z perspektywy historii Śródziemia - jeżeli kogoś fascynuje - ale baśnią i nie należy oczekiwać, że przewróci czyjś czytelniczy świat do góry nogami.
Chociaż film wiele minusów miał, to ducha książki oddaje dobrze - no i sięga po wątki nie opisane w samej "Niezwykłej Podróży" jak obrady Białej Rady. [Albo, choć to słaby przykład, nieszczęsny Pale Orc zaczerpnięty z gry].
Ogółem jedna z dwóch książek Tolkiena, które udało mi się skończyć - fascynuje mnie świat który stworzył, ale mógłby opisać go w formie dużo atrakcyjniejszej.

Ach, no i Hobbit to pierwsza prawdziwie fantastyczna powieść, więc z jej kluczową rolą dla gatunku dyskutować nie sposób.

tomeo - 2013-04-07, 21:45

Jeśli przeczytacie Hobbita po Władcy to możecie mieć pewien niedosyt dlatego, że Władca jest bardzo rozbudowany nie koniecznie pod względem fantasy ale przede wszystkim pod względem przygód. To czyni WP jedną z najdoskonalszych powieści jakie czytałem. Jednak ,,Hobbit" ma też w sobie pewien urok. Czasami ma wątki straszne a czasami zabawne. Potrafi śmieszyć a zarazem uczyć. Jeśli ktoś raz zapozna się z historią Śródziemia nigdy o nim nie zapomni - tak samo jest w moim przypadku :)
Berrenika - 2013-10-17, 18:33

Dołacze się do dyskusji i powiem,że gdy byłam w 6klasie szkoły podstawowej szarpnełam się na czytanie Władcy Pierścieni,ale nie podołałam, język był dla mnie ciężki, zresztą , byłam w podstawówce i myśle,że to miało duże znaczenie,natomiast wróciłam do całej seri mając już 20 lat i moge śmiało powiedzięc,że jest to kunszt pracy Tolkiena, a co do Hobbita jeśli ktoś czytał Trylogie i Hobbita nie umknęło jego uwadze,że mimo że dzieją się w tej samej krainie to język i powaga zachowana w obu ksiązkach jest całkiem inna, Hobbita czytało mi się bardzo lekko czego nie moge powiedzieć o Trylogii. A co powiecie na ekranizacje Trylogii i Hobbita ?
Mexic - 2013-10-21, 22:44

Hobbit to jednak książka i dla czytelnika młodszego i starszego. WP już nie do końca. Klimat cięższy, mroczniejszy. Świat bardziej rozbudowany, wielowątkowy. Tak czy inaczej obie te książki bardzo mi się podobają. Moje zdanie jest mocno subiektywne, ponieważ Silmarillion przeczytałem parę razy. I całą twórczość Tolkiena miałem w łapach:) A filmy? WP to przykład dobrej ekranizacji. Hobbit już tak nie podoba mi się, ale nie narzekam. Cieszę się, że ktoś z takim kunsztem i zapałem odtwarza świat Tolkiena, który uwielbiają miliony. To, że zrobił trylogię z Hobbita też nie jest złe. Zawrze w filmach więcej wątków, wtrąci to co jest opisane w innych dziełach Tolkiena niż H.. Choć wiem, że zarzuty o rozwlekłość i zamach na kasę też mają coś na rzeczy.
Gorgona - 2013-10-22, 09:52

Zdecydowanie popieram. Książki są bezkonkurencyjne, ale o ile Władca Pierścieni jest dobrą ekranizacją ( choć drażni mnie brak niektórych wątków, ale gdyby je wszystkie uwzględnić, film miałby pewnie z trzydzieści godzin ), o tyle Hobbit, niestety nie. Dla mnie książka po prostu miażdży film...
zuko - 2013-11-11, 14:49

Książkę kocham i zawsze kochać będę, ale film również mi się podobał. Wiadomo, niektóre sceny spokojnie można by wyciąć - na przykład przerysowanego do bólu Radagasta. Ale bawiłem się w kinie bardzo dobrze, i z chęcią zobaczę kolejne części :)
Aura - 2013-12-16, 16:11

Już niedługo Hobbit 2 :mag:
Tifa Lockhart - 2013-12-16, 18:40

Nie mogę się doczekać kiedy usiądę w fotelu kinowym. :mg: Ciekawi mnie przede wszystkim postać tej rudej elfki.
Yacek - 2013-12-16, 22:46

Mnie film rozczarował - wędrowały te krasnale i wędrowały, film się nagle kończy a smok wciąż żyje! Potem dowiedziałem się, że mają być kolejne części :p
Sama książka dla mnie jest słabsza od WP ale o niebo lepsza niż silmarilion - takiej kichy nie czytałem od 100 lat samotności!

Massmedium - 2014-01-22, 21:51

Właśnie silmarilion jest książką rewelacyjną. Nie jest tak porywająca jak WP, ale jednak ogrom świata, zakręcające koleje losu, no rewelacja:D
Aura - 2014-01-23, 18:14

Oj, Yacek, bluźnisz ^^ Inna sprawa, że sama też doceniłam piękno Silmy dopiero za drugim razem. Tolkien wymyślił coś niesamowitego, własną wizję historii i mitologii - i do tego ten piękny, poetycki język - smutno mi było, gdy czytałam zakończenie, o odejściu elfów. Mnogość tych wszystkich historii może przyprawić o zawrót głowy. Czytałam niedawno, ale za choinę nie mogę sobie przypomnieć fragmentu o Thranduilu (królu elfów z Hobbita_, który ponoć gdzieś tam był wpsomniany.
100 lat samotności jest boskie. Choć trzeba się wczytać i mieć nastrój, bo ksiązka jest pełna smutku.

Yacek - 2014-01-23, 18:17

Aura napisał/a:
100 lat samotności jest boskie. Choć trzeba się wczytać i mieć nastrój, bo ksiązka jest pełna smutku.


Pełny smutku to byłem po lekturze, że tyle czasu na nią straciłem ;)

Monikucha - 2014-05-30, 14:06

Ah, pamiętam jak czytałam Hobbita pierwszy raz, miałam 19 lat i była to moja pierwsza styczność z Tolkienem. Wcześniej widziałam oczywiście Władce, ale filmy to nie książki ;) Książka mnie tak wciągnęła, że nic się nie liczyło, jak zaczęłam w czwartek to w piątek skończyłam. Byłam po prostu zachwycona całym wykreowanym światem i przygodami Bilba i krasnoludów. W zeszłym roku przeczytałam jeszcze raz, dla odświeżenia przed obejrzeniem filmu. I tak niczego nie pamiętałam z książki, więc czułam się jakbym czytała po raz pierwszy. Czytało mi się również przyjemnie, ale miałam inne odczucia, jest to zdecydowanie książka dla dzieci i młodzieży, troszkę naiwna. Na pewno jest to pozycja dla każdego, kto chce zapoznać się z fantasy. Nie jestem absolutnie znawcą gatunku, ale dzieła Tolkiena są kamieniem milowym fantasy i cała masa autorów wzoruje się właśnie na nim.
Uczeń Czarnoksiężnika - 2014-05-30, 20:39

Jak to napisał niegdyś Ryszard Kapuściński - w różnym wieku czyta się książki, różnie. Tą samą rzecz inaczej odbiera się w wieku 15 lat, inaczej mając 25 czy 50. Za pierwszym razem Tolkien zachwycił mnie bezgranicznie. Mimo upływu parunastu lat nadal mam Śródziemie głęboko w pamięci.
Są dzieła mające bardziej zagmatwaną fabułę (może ciekawszą), więcej intryg, zwrotów akcji, ale niewiele jest powieści, w których świat opisany jest z takim bogactwem wyobraźni jak u Tolkiena. Wracając do jego książek nie liczę, że akcja mnie zaskoczy (fabułę znam na pamięć), ale chcę poczuć spokój Rivendell, zobaczyć góry, przespacerować się z Frodem i Samem po Ithilien. Po to tam wracam. :)

sylwica87 - 2014-11-21, 00:45

Hobbita czytałam będą w gimnazjum, z tego co pamiętam najpierw przeczytałam WP a potem Hobbita. I Hobbit jakoś bardziej mi się podobał. Ciekawe jak było by teraz :) może sprawdzę jak będę mieć czas.
Gorm1 - 2014-12-22, 17:03

Ja przeczytałam dość późno ale jeszcze przed ekranizacją, a teraz zmierzam szybciutko sobie przypomnieć po raz drugi przed kolejną i ostatnia już częścią "Bitwa pięciu armii" Idę na pewno.
lifelover - 2014-12-27, 20:33

Właściwie to też skusiłam się na powtórkę z literatury właśnie przed premierą 3 części Hobbita, ale jednak książka... to nie moja bajka. Natomiast film - szkoda, że to już ostatnia część!
lukaszmigura - 2014-12-29, 18:56

myślicie, że jackson mimo zapewnień zrobi silmarilliona?
Aura - 2015-01-01, 21:00

Chciałabym, ale ponoć są jakieś problemy z prawami autorskimi...
Renata122 - 2015-01-14, 12:05

Syn się nie zgadza na ekranizacje książki, ale w sumie starszy Tolkien też się nie zgadzał i co? I wyszły 2 rewelacyjne trylogie. Duża strata dla kina, jeśli na tym poprzestaną.
Najaa - 2015-02-02, 09:35

Nie wiem czy Silmarillion to dobry materiał na film. Fabuła jest raczej dość skomplikowana.
Nieznany - 2015-02-02, 10:25

O, to byłby świetny materiał na serial, ale taki na kilka sezonów :)

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group