Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

Współczesna proza zagraniczna - Moran, Michelle: "Nefertiti"

Córka Lavransa - 2011-04-17, 22:44
Temat postu: Moran, Michelle: "Nefertiti"
Jest 1351 rok przed narodzeniem Chrystusa. Rządzili już wielcy faraonowie Egiptu, tacy jak Cheops, Ahmose i kobieta faraon – Hatszepsut, czasy Ramzesa i Kleopatry miały dopiero nadejść. Nefertiti ma piętnaście lat. Jej siostra trzynaście. Cały Egipt leży u ich stóp…
Przepiękna opowieść o miłości, stracie, ambicjach i kulisach niczym nieograniczonej władzy w owianej tajemnicą scenerii starożytnego Egiptu.

Za: empik.pl

Każdy ma jakiegoś bzika, każdy jakieś hobby ma... Pani Moran ma między innymi takie hobby, że pisze fabularyzowane książki o królowych starożytnego Egiptu.
Co do takich powieści, zawsze mam mieszane uczucia. Bo, z jednej strony, przybliżają świat dawno zaginiony czytelnikom, którzy zapewne nie sięgnęliby nigdy po książki naukowe z tego tematu. Z drugiej jednak strony często powieści tego typu napisane są tak lekko, żeby nie powiedzieć lekkomyślnie, że świat, który przedstawiają, z realiami ówczesnymi niewiele ma wspólnego. Co zatem lepsze - przekazywać byle co, byle jak, czy nie przekazywać wcale?

W "Nefertiti" zastosowano nader oklepany wybieg. Narratorką powieści uczyniono siostrę królowej, Mutnodżmet. Skutkuje to tym, że większości realiów opisywać nie trzeba, ponieważ w narracji w pierwszej osobie brzmiałoby to sztucznie - jest to bardzo wygodne dla autora, który nie ma odpowiedniej wiedzy. A jeszcze mimo to w "Nefertiti" zdarzają się błędy logiczne, które co bardziej wyrobionego czytelnika będą drażniły.

Przedstawiona historia jest boleśnie schematyczna - bohaterkami powieści są dwie córki wezyra Aja, Nefertiti i Mutnodżmet. Pierwsza z nich, przeznaczona na żonę późniejszego faraona Echnatona, jest - jakżeby inaczej - przebojowa, skoncentrowana na sobie, żądna władzy. Druga jest jej cieniem i podporą w drodze do władzy i we wszystkich późniejszych poczynaniach. Ten zestaw sprawdzał się już tyle razy, że Moran mogła być pewna sukcesu.

"Nefertiti" to lekkie czytadło w stylu "jednym weszło, drugim wyszło". Jeśli przypadkiem rzuci się na was z krzykiem z bibliotecznej półki, zabierzcie je ze sobą do domu. Ale nie ma po co ustawiać się w kolejce... :)

elfrun - 2011-04-22, 04:37

Zdecydowanie najgorsza ksiazka z Egiptem w tle jaka w swoim zyciu przeczytalam. Pamietam ze po lekturze bylam bardzo zdegustowana. Moje wrazenia z lektury najlepiej wyrazi okreslenie stosowane przez mojego tate: SZKODA OCZU.
Córka Lavransa - 2011-04-22, 17:28

Elfrun, chciałam być dyplomatyczna... :) Podsumowałaś twardo, ale chyba słusznie. :)

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group