Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

Fantastyka obca - Paco Ahlgren - Dyscyplina

Ravena - 2011-04-08, 16:23
Temat postu: Paco Ahlgren - Dyscyplina


Paco Ahlgren
Dyscyplina
Wydawca: Prószyński i S-ka
Data wydania: 2009

Początkowo nie mogłam się za tę książkę zabrać i to mimo pozytywnych recenzji i dobrych opinii, jaką miała wśród znajomych książkomaniaków. Tytuł nie zdyscyplinował mnie ani trochę, by oddać książkę do biblioteki w terminie. Przetrzymałam ją, rzecz jasna. Ale, gdy już pokonałam opór materii i sięgnęłam po powieść, to utopiłam się w niej po sam czubek wiedźmiego nosa.

Douglas Cole już w dzieciństwie objawił niezwykłe zdolności, ale ściągają one na niego dziwne i niewytłumaczalne zdarzenia. Rodzinny dramat sprawia, że opiekę nad nim przejmuje przyjaciel ojca - Jack. Dorastając Douglas rozmienia życie na drobne, wplątując się w narkotyki, ale też poznaje tajemniczego Jeffersona, który stanie się jego przewodnikiem – nie tylko przy kolejnej partii szachów. Pod opieką tych dwóch mężczyzn Douglas przeżyje swój największy upadek, by wreszcie wkroczyć na przeznaczoną mu ścieżkę...

Zasadniczo, zabawy z czasem uważam za pomysł dość wyświechtany. „Dyscyplina” łączy jednak motyw przeskoków w czasie z tematyką czysto ekonomiczną, a to już pewne novum. Wstawki filozoficzne, teoria gry w szachy, są tu równie istotne jak elementy fantastyczne. Połączone z analizą finansową i ukazaniem mechanizmów gry na giełdzie, gospodarki walutowej, daje w sumie bardzo ciekawy efekt. Obok warstwy filozoficzno-naukowej „Dyscyplina”oferuje także dobrą thrillerową fabułę, a choć czasem można jej zarzucić niepotrzebne dłużyzny, to jednak autor umiejętnie buduje napięcie i logicznie – choć nie chronologicznie – snuje kolejne wątki.
Niemniej "Dyscyplina" nie jest wolna od wad. Największą jest styl, a przede wszystkim irytujący nadmiar wulgaryzmów. Rozumiem potrzebę scharakteryzowania środowiska przez język, tutaj jednak taka potrzeba nie zachodzi, a nadużywanie przekleństw odbiera sporo przyjemności z lektury. Poza tym, że gryzie się z tematyką, która w dużej części dotyczy szachów, muzyki, filozofii tao, fizyki kwantowej i nauk ekonomicznych; gdzie tu miejsce na wulgaryzmy? Słabą stroną są też postacie, które przez cały czas trwania akcji (kilkanaście lat!) w ogóle nie ewoluują, zachowując się wciąż tak samo. Do wad zaliczę też kilka, beztrosko przez autora porzuconych i niewykorzystanych wątków, w którymś momencie analiza finansowa nabiera w fabule takiego znaczenia, że elementy sf odchodzą w cień. Po co było wprowadzać pewne motywy, skoro nie znajdują one żadnego logicznego uzasadnienia? Mimo to wizja przedstawiona w "Dyscyplinie" jest dość spójna, nawet jeśli zakończenie przewidywalne. Ostatecznie, na mojej mentalnej półce, książka wylądowała w przegródce z napisem "Interesujące".

Ach, i nie mogłam się jakoś uwolnić od kojarzenia powieści z klimatem filmu "The Butterfly Effect". Skojarzenie być może odległe (a może jednak nie?), ale towarzyszyło mi cały czas podczas lektury.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group