Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

Książki - Książka - dobry prezent na święta?

Uczeń Czarnoksiężnika - 2010-12-07, 11:32
Temat postu: Książka - dobry prezent na święta?
No cóż, Gwiazdka się zbliża, prezenty na pewno pod Waszymi choinkami się pojawią. Moje pytanie więc - książka - czy jest dobrym upominkiem? Dla wybranych czy można ją podarować w każdym przypadku.
Wreszcie, jak wybrać taką, która będzie dobrym prezentem, czym się kierować? I jak zdobyć jako taką pewność, że po świętach nie zobaczymy jej na allegro?

I w drugą stronę, czy Wy lubicie znajdować pod choinką książki? Jeśli już Wam się trafiło, czy były to trafione podarki, czy osoba darująca Wam ją nie zobaczyła tym razem swojego prezentu na allegro?

A przy okazji co do tego ostatniego, czy właściwym jest sprzedawać prezent? W końcu prócz swojej wartości materialnej jest (a przynajmniej powinien) symbolem, znakiem, że ktoś o nas ciepło myśli. Czy nie jest to trochę nietaktowne, pozbywać się podarków?

Chętnie podyskutuję o tych sprawach, bo w moim domu tradycja darowania sobie książek gości u nas od dobrych paru lat.

Procella - 2010-12-07, 11:52

Ja już w zasadzie nie dostaję książek :( Wszyscy się boją, że trafią na coś, co już mam. Podobnie jest z płytami. No, rodzicom czasem podsuwam listę, ale jakimś dalszym krewnym czy znajomym jakoś głupio.

Sama książki daję dość często, ale w przypadku, kiedy nie znam dokładnie zainteresowań i stanu księgozbioru danej osoby, zazwyczaj są to jakieś efektowne i "bezpieczne" albumy.

Uczeń Czarnoksiężnika - 2010-12-07, 11:57

Procella napisał/a:
Ja już w zasadzie nie dostaję książek :( Wszyscy się boją, że trafią na coś, co już mam. Podobnie jest z płytami. No, rodzicom czasem podsuwam listę, ale jakimś dalszym krewnym czy znajomym jakoś głupio.


A z książkami nie możesz też zrobić takiej listu jak z płytami? U mnie w rodzinie właśnie tak robimy, ponieważ każde z rodzeństwa ma trochę inny gust czytelniczy. Stąd, żeby prezent był jak najbardziej trafiony posiłkujemy się listami. :)

Procella - 2010-12-07, 12:04

Właśnie robię, z jednym i z drugim ;) Ale nie każdemu taką listę podsunę.
M - 2010-12-07, 12:10

Uczeń Czarnoksiężnika napisał/a:
książka - czy jest dobrym upominkiem? Dla wybranych czy można ją podarować w każdym przypadku.
Jest bardzo dobrym upominkiem, jednak niestety nie dla każdej osoby. Jedynie osoby lubiące czytać i uwielbiające książki będą zadowolone z takiej formy prezentu. Kupowanie osobom "nie piśmiennym" książek będzie skutkowało jedynie tym, że prezenty wylądują na Allegro ;)

Uczeń Czarnoksiężnika napisał/a:
Wreszcie, jak wybrać taką, która będzie dobrym prezentem, czym się kierować?
Najlepiej zainteresowaniami danej osoby. Ja ojcu kupiłem książkę science-fiction, bo on lubi te klimaty i na pewno będzie zadowolony z prezentu.

Uczeń Czarnoksiężnika napisał/a:
I w drugą stronę, czy Wy lubicie znajdować pod choinką książki? Jeśli już Wam się trafiło, czy były to trafione podarki, czy osoba darująca Wam ją nie zobaczyła tym razem swojego prezentu na allegro?
Ja lubię dostawać książki, ale od czasów dzieciństwa minęło już wiele czasu i nie lubię otrzymywać książek-prezentów. Wolę wcześniej z daną osobą się porozumieć w kwestii książki, którą chciałbym dostać. Niespodzianki z reguły nie trafiają w mój gust literacki i wtedy Allegro jest nieodzowne :mrgreen:

Uczeń Czarnoksiężnika napisał/a:
A przy okazji co do tego ostatniego, czy właściwym jest sprzedawać prezent? W końcu prócz swojej wartości materialnej jest (a przynajmniej powinien) symbolem, znakiem, że ktoś o nas ciepło myśli. Czy nie jest to trochę nietaktowne, pozbywać się podarków?
To teraz sobie pomyśl, że twoja biblioteczka jest twoją wizytówką. Ludzie odwiedzający cię zawieszają oko na półkach z książkami i mają cię za oczytanego człowieka. Aż tu nagle okazuje się, że masz kolekcję książek Daniele Steele :mrgreen: Co sobie o tobie pomyślą? I będziesz się tłumaczył, że to w prezencie świątecznym dostałeś? :mrgreen:
Uczeń Czarnoksiężnika - 2010-12-07, 12:20

Martinus Jachus napisał/a:
Kupowanie osobom "nie piśmiennym" książek będzie skutkowało jedynie tym, że prezenty wylądują na Allegro ;)


A może taka książka stanie się początkiem pięknej literackiej przygody, początkiem tej przepięknej nie kończącej się ścieżki? Nie można wykluczyć.

Martinus Jachus napisał/a:
Niespodzianki z reguły nie trafiają w mój gust literacki i wtedy Allegro jest nieodzowne


W życiu nie oddałbym książki otrzymanej w prezencie na allegro. Dla mnie to tak trochę brak szacunku dla osoby obdarującej, szczególnie jeśli wiem, że starała się wybrać tę właściwą książkę. Inna sprawa, gdyby to był prezent kupiony w najbliższym kiosku całkowicie na ślepo. Wtedy może bym się zastanowił. Ale jak do tej pory mi się to nie zdarzyło. Jeśli otrzymuję książki od rodziny to zwykle z wcześniej przygotowanej listy. Jeśli od przyjaciół, niemal zawsze są z piękną dedykacją, a takiego prezentu za żadne skarby bym nie oddał.

Martinus Jachus napisał/a:
Aż tu nagle okazuje się, że masz kolekcję książek Daniele Steele :mrgreen: Co sobie o tobie pomyślą? I będziesz się tłumaczył, że to w prezencie świątecznym dostałeś?


Raczej nikt z moich znajomych nie przypuszcza, że uwielbiam książki Daniele Steele. :) Nie zdarzyło mi się jeszcze wstydzić za prezent. :) Ale myślę, że znajomi czytający książki jakoś by to zrozumieli jakbym w ten sposób wytłumaczył. Nieczytający pewnie nawet nie wiedzą kim jest i co pisze Daniele Steele, więc nie musiałbym się wstydzić. No chyba, że byłaby to krzycząca z półki kolekcja w różowych okładkach. :)

M - 2010-12-07, 12:32

Uczeń Czarnoksiężnika napisał/a:
A może taka książka stanie się początkiem pięknej literackiej przygody, początkiem tej przepięknej nie kończącej się ścieżki? Nie można wykluczyć.
Rodzinę mam stosunkowo małą, więc wiem komu mogę książkę kupić wiedząc, że z czystym sumieniem zostanie ona chociaż przejrzana. Przykładowo mój brat podchodzi do książki jak do jeża i nic nie zmieni jego podejścia. W młodym wieku dostał kilka książek, które po kilku latach w stanie idealnym zostały oddane do biblioteki.

Uczeń Czarnoksiężnika napisał/a:
W życiu nie oddałbym książki otrzymanej w prezencie na allegro. Dla mnie to tak trochę brak szacunku dla osoby obdarującej, szczególnie jeśli wiem, że starała się wybrać tę właściwą książkę.
Ja dwukrotnie sprzedawałem książki otrzymane w prezencie. Nie pamiętam już co to były za pozycje, ale były wybitnie nietrafione, a i dedykacji nie posiadały ;)

A z tą Daniele Steele to ja akurat żartowałem. Niemniej, w mojej mocno intelektualnej biblioteczce pozycje nie pasujące i psujące efekt właściciela-inteligenta należącego do elity nigdy nie znajdą miejsca :mrgreen:

Procella - 2010-12-07, 12:37

Mówisz, że będziesz je czytał ukradkiem i chował w piwnicy? :lol:

Ja tam się wcale nie wstydzę półki z kryminałami ;)

Uczeń Czarnoksiężnika - 2010-12-07, 12:38

Martinus Jachus napisał/a:
Niemniej, w mojej mocno intelektualnej biblioteczce pozycje nie pasujące i psujące efekt właściciela-inteligenta należącego do elity nigdy nie znajdą miejsca


Na półkach sama klasyka a w sekretnej komnacie, za sekretnymi drzwiami cała kolekcja książek Daniele Steele :mrgreen: :mrgreen:


Martinus Jachus napisał/a:
Przykładowo mój brat podchodzi do książki jak do jeża i nic nie zmieni jego podejścia.


Są przypadki, w których jest pewność, że książka nie będzie dobrym wyjściem, ale nie wszystkie są takie beznadziejne jak ten przez Ciebie przytoczony.
Nie twierdzę oczywiście, że trzeba prowadzić książkową krucjatę i każdemu podkładać pod choinkę bombę literacką.

Ravena - 2010-12-07, 12:45

Cytat:
Ja już w zasadzie nie dostaję książek :( Wszyscy się boją, że trafią na coś, co już mam.

To samo, to samo ^^" Uważam się za bardzo pokrzywdzoną pod tym wzlędem. Któregoś dnia oddam cały mój księgozbiór do biblioteki tylko po to, żeby wreszcie przestała istnieć ta wymówka :-P
Na Gwiazdkę z reguły dostaję praktyczne prezenty plus górę słodyczy. W ubiegłym roku rękawiczki, w tym czapkę. Jestem pewna, że na przyszły Mikołaj przyniesie mi szalik 8-) Wszystko to oczywiście jest mi bardzo potrzebne akurat, ale jednak nie sprawia tej dzikiej przyjemności jaka daje nowa książka ^^
Sama daję prezenty książkowe dość często, ale tylko wtedy, gdy jestem pewna, że jest to ksiażka, którą osoba obdarowywana na pewno przeczyta i na pewno jej się spodoba. Czyli szukam autorów, którzy się swego czasu spodobali, lub książek zbliżonych gatunkowo. Ach i nie ma mowy o oddawaniu książek-prezentów. Większość z nich ma dedykacje i są dla mnie po prostu formą miłej sercu pamiątki ^^ W domu nie ma tradycji prezentów ksiażkowych. Moja mama czyta bardzo dużo, ale nie uznaje kupowania książek, skoro można je wypożyczyć z biblioteki. Tato czyta wyłącznie czasopisma. Rzadko się zdarza, żeby kupili mi coś książkowego. Wychodzą z założenia, że książkę i tak nabędę a na praktyczne rzeczy oczywiście z tego powodu braknie mi pieniędzy :lol: Więc, to czego nie wydam na potrzeby ciała, mogę wydać na lektury. I w sumie wychodzi na jedno :D

M - 2010-12-07, 12:47

Procella napisał/a:
Ja tam się wcale nie wstydzę półki z kryminałami ;)
Kryminały to jednak nie romansidła ;)

Uczeń Czarnoksiężnika napisał/a:
Na półkach sama klasyka a w sekretnej komnacie, za sekretnymi drzwiami cała kolekcja książek Daniele Steele :mrgreen: :mrgreen:
Jasne, ale nie tylko, do tego kolekcja książek Guy'a N. Smitha, Grahama Mastertona i poradników dla niegrzecznych kobiet :mrgreen:

Uczeń Czarnoksiężnika napisał/a:
Są przypadki, w których jest pewność, że książka nie będzie dobrym wyjściem, ale nie wszystkie są takie beznadziejne jak ten przez Ciebie przytoczony.
Oczywiście, tu masz całkowitą rację. Jednak w mojej rodzinie są tylko beznadziejne przypadki :mrgreen:
Uczeń Czarnoksiężnika - 2010-12-07, 13:02

Martinus Jachus napisał/a:
Oczywiście, tu masz całkowitą rację. Jednak w mojej rodzinie są tylko beznadziejne przypadki


A ja brata, który też wydawał się podobnym przypadkiem nawróciłem. Do matury prawie nic nie czytał. A teraz, zupełnie inaczej, ma już pokaźną biblioteczkę.

M - 2010-12-07, 13:16

Uczeń Czarnoksiężnika napisał/a:
A ja brata, który też wydawał się podobnym przypadkiem nawróciłem. Do matury prawie nic nie czytał. A teraz, zupełnie inaczej, ma już pokaźną biblioteczkę.
Widzisz, mój brat kończy studia i poprawy nie widać :) Wychowywał się zawsze w otoczeniu książek - moja mama czyta romanse od niepamiętnych czasów, mój ojciec od zawsze jest miłośnikiem literatury science-fiction (ja dzięki jego pasji nadal lubię ten gatunek literacki), moja babcia też zawsze czytała, dopiero ostatnimi czasy zaprzestała tego procederu w takich ilościach jak wcześniej. Nawet obecna dziewczyna mojego brata czyta książki, choć wychodzi jej średnio jedna książka na miesiąc. I to otoczenie nie było w stanie zmienić podejścia mojego brata do słowa pisanego... Dlatego myślę, że nie ma już dla niego ratunku :mrgreen:
Panna Jeż - 2010-12-07, 18:22

Ravena napisał/a:
Cytat:
Ja już w zasadzie nie dostaję książek :( Wszyscy się boją, że trafią na coś, co już mam.

To samo, to samo ^^" Uważam się za bardzo pokrzywdzoną pod tym względem. Któregoś dnia oddam cały mój księgozbiór do biblioteki tylko po to, żeby wreszcie przestała istnieć ta wymówka

To ja stanę w obronie tych biednych ofiarodawców, którzy stają przed ogromnym wyzwaniem kupując książki dla tak oczytanych osób. Każdy chce dać prezent z którego dana osoba się ucieszy. Pamiątka pamiątką, ale raczej wątpię czy dubel lub książka, którą już czytaliśmy i na domiar złego nam się nie podobała kogokolwiek by ucieszyła :-( Podejrzewam, że na widok czegoś takiego mina by wam jednak zrzedła, mimo całej sympatii dla ofiarującego :-( Tym trudniej wybrać książkę dla kogoś, kogo regały są zastawione książkami. Jeśli wiemy, co dana osoba chciałaby otrzymać, rzeczywiście jest dużo łatwiej. Dla siebie takich zamówień nie robię, wolę niespodzianki, ale pomysł dobry.

Paleolog - 2010-12-07, 18:48
Temat postu: Re: Książka - dobry prezent na święta?
Uczeń Czarnoksiężnika napisał/a:
Moje pytanie więc - książka - czy jest dobrym upominkiem?


Doskonałym, pod warunkiem, że trafimy w gusta obdarowywanej osoby. Dlatego książki pod choinkę najlepiej kupować osobom które albo dobrze znamy, w związku z czym ryzyko pudła jest niewielkie, albo takim, które dość głośno domagają się konkretnego tytułu.

Ja np na wszelki wypadek na miesiąc przed dniem zero wszystkim krewnym i znajomym królika zaczynam mimochodem napomykać, o fantastycznych tytułach na jakie mam chrapkę, no ale z braku środków niestety nabędę je dopiero po nowym roku.

Często działa :)

Córka Lavransa - 2010-12-07, 19:22

Ja już od dawna przyzwyczaiłam wszystkich krewnych i znajomych królika, że prezenty otrzymuję od/daję tylko w kręgu najbliższych osób. Nie znoszę np. prezentów-bibelotów-durnostojek kupowanych w pracy za składkowe groszaki itp.
W związku z tym u mnie nie występuje problem nieudanych prezentów, ponieważ od dawien dawna po prostu mówimy sobie, co byśmy chcieli dostać.
Ostatnio nie dostaję książek z powodów prozaicznych - stały brak miejsca. Daję, owszem, zawsze z przyjemnością, ale staram się już wybierać dla siebie inne prezenty. Nie zawsze się udaje, np. ostatnio Bridget Hamann czy kolejnej McCullough nie umiałam się oprzeć.

Jeśli już trafi mi się nieudany prezent - obojętnie, czy książka, czy coś innego - nie mam oporów przed wystawieniem na allegro. Doceniam intencję ofiarodawcy, ale pozbywam się produktu. Niech nie zajmuje miejsca dla tego, co naprawdę chciałabym mieć.
Nie mam tez pretensji, jeśli ktoś pozbywa się/zamienia na coś innego prezent ode mnie. Wolałabym tez o tym wiedzieć, żeby wyciągnąć z tego naukę na przyszłość.

I nie wstydzę się "mniej ambitnych" książek na pólkach. Zrobiłam już zresztą fotkę mojej podręcznej biblioteczki, niedługo może dorobię się fotki tej nieco większej półki za kanapą - sami być może zechcecie ocenić, co tam trzymam. :) Na pewno nie same wysokie dzieła... :)

Uczeń Czarnoksiężnika - 2010-12-07, 19:24

Czy zawsze jednak trzeba się kierować gustem osoby, której prezent jest przeznaczony? A nie zdarzyło się Wam podarować komuś swoją ulubioną książkę? Jedno z tych dzieł, które poruszyły struny Waszej duszy, jakoś szczególnie utkwiły Wam w sercu i pamięci?

Dla mnie takie prezenty są bardzo cenne. Bo to co jest na mojej liście pozycji 'do kupienia' pewnie prędzej czy później kupię, wiem czego się po tych książkach spodziewać. A prezent taki jak napisałem trzy linijki wyżej - nie wiadomo czy po taką książkę bym sięgnął sam. A poza tym bardzo lubię poznawać gusty swoich przyjaciół. Jestem w stanie zaryzykować kupno książki, którą oni polecają. I bardzo chętnie bym taką otrzymał w prezencie. Nawet jeśli będzie to inny gatunek niż zazwyczaj preferuje. Zresztą ja nie jestem wybredny, każda dobra książka jest miła memu sercu.

Córka Lavransa - 2010-12-07, 20:04

Uczeń Czarnoksiężnika napisał/a:
Czy zawsze jednak trzeba się kierować gustem osoby, której prezent jest przeznaczony? A nie zdarzyło się Wam podarować komuś swoją ulubioną książkę? Jedno z tych dzieł, które poruszyły struny Waszej duszy, jakoś szczególnie utkwiły Wam w sercu i pamięci?


Takie książki polecam, czasami (z rzadka) pożyczam, ale raczej nie daję w prezencie. Jeśli spodoba się po przeczytaniu - czemu nie.

Uczeń Czarnoksiężnika - 2010-12-09, 08:11

Mimo narzekań na spadek poziomu czytelnictwa zwykle w okresie świątecznym księgarnie przeżywają prawdziwe oblężenie. Zarówno te tradycyjne jak i wysyłkowe. Co oznacza, że książka wciąż jest jedną z opcji świątecznych podarunków - jak widać nie odchodzącą jeszcze do lamusa.
Z drugiej strony - choć tego już nie obserwowałem - sklepy z grami komputerowymi też pewnie cieszą się większą ilością klientów.

M - 2010-12-09, 08:21

Uczeń Czarnoksiężnika napisał/a:
Mimo narzekań na spadek poziomu czytelnictwa zwykle w okresie świątecznym księgarnie przeżywają prawdziwe oblężenie. Zarówno te tradycyjne jak i wysyłkowe. Co oznacza, że książka wciąż jest jedną z opcji świątecznych podarunków - jak widać nie odchodzącą jeszcze do lamusa.
Wiesz, to może być tak, że ludzie kupują książki (zwłaszcza popularne i znane), gdyż nie mają pomysłu na inny prezent. Z czymś takim spotkałem się, kiedy to mój sąsiad otrzymał prezent "Kod Leonarda da Vinci" od swojej ciotki, która argumentowała to tak: "Wszyscy tę książkę czytają, to i ty powinieneś" ;-)

Uczeń Czarnoksiężnika napisał/a:
Z drugiej strony - choć tego już nie obserwowałem - sklepy z grami komputerowymi też pewnie cieszą się większą ilością klientów.
Z całą pewnością. Sklepy ze sprzętem elektronicznym też ;-)
Uczeń Czarnoksiężnika - 2010-12-09, 08:31

Martinus Jachus napisał/a:
Z czymś takim spotkałem się, kiedy to mój sąsiad otrzymał prezent "Kod Leonarda da Vinci" od swojej ciotki, która argumentowała to tak: "Wszyscy tę książkę czytają, to i ty powinieneś"


Taak, dużo będzie i takich przypadków. Ludzie przychodzący do księgarń po prezenty często nie mają pojęcia co na półkach księgarskich jest i co powinni kupić pod choinkę. Wyglądają często jakby do księgarni zachodzili ledwie raz, dwa razy do roku. Często pytają sprzedawców, co to nadawałoby się dla prezent dla syna/wnuka/córki. Co się teraz czyta, co najlepiej się sprzedaje. Choć chciałoby się, żeby prezenty były bardziej przemyślane a nie z przypadku to i tak cieszmy się, że ktoś wpadł na pomysł, żeby jednak kupić książkę a nie niechciany sweter czy krawat czy też skarpetki. :)

Ishikawa - 2010-12-09, 09:40

na Boże Narodzenie zazwyczaj życzę sobie jakies książki:) wiem, że rodzice kupią mi w twardej oprawie itp.
W tym roku zastanawiam się, nad trylogią Millenium bo jej jeszcze nie czytałam,a wiele znajomych bardzo chwali :)

M - 2010-12-09, 09:43

Ishikawa napisał/a:
na Boże Narodzenie zazwyczaj życzę sobie jakies książki:) wiem, że rodzice kupią mi w twardej oprawie itp.
Ja tak robiłem jeszcze kilka lat temu - dawałem listę jakie książki bym chciał i czekałem na nie pod choinką. Ewentualnie sam zamawiałem i kupowałem, a staruszkowie później oddawali po prostu pieniążki ;-)

Ishikawa napisał/a:
W tym roku zastanawiam się, nad trylogią Millenium bo jej jeszcze nie czytałam,a wiele znajomych bardzo chwali :)
Polecam, naprawdę warto. Kupiłem ojcu na urodziny cały cykl w twardej oprawie (na Allegro za 120 zł), po czym zanim mu oddałem, to sam wsiąkłem :mrgreen: Świetnie się czytało i tylko szkoda, że Stieg przedwcześnie zszedł z tego świata :-(
Uczeń Czarnoksiężnika - 2010-12-09, 11:11

Ishikawa napisał/a:
W tym roku zastanawiam się, nad trylogią Millenium bo jej jeszcze nie czytałam,a wiele znajomych bardzo chwali


Ja też kupiłem niegdyś bratu tę trylogię. Przeczytał a potem opchnął na allegro, twierdząc, że to w sumie za mało zajmujące, żeby zajmowało mu miejsce na półce. :) Przez moment myślałem, żeby samemu przeczytać. Przychodzę, pytam się o trylogię a brat mówi, że już sprzedał. A to niespodzianka. :)

Niemniej z pewnością warto przeczytać. Coś w niej musi być skoro ludzie tak to chwalą. W końcu są to opasłe tomiska, więc powinno zachęcać, żeby przez nie przebrnąć do końca.

tajemnica - 2010-12-09, 12:36
Temat postu: Książka - dobry prezent na święta?
Jak dla mnie książka na święta to jest bardzo dobry pomysł na prezent. Oczywiście trzeba też wziąć pod uwagę, czy bdarowywana osoba ucieszy się z takiego prezentu, ale jeśli tylko lubi książki to jak najbardziej jestem na tak. W tym roku na przykład sama mam zamiar dać mamie książkę "Mistrz" A. Andrews i jestem pewna, że się ucieszy, bo w tamtm roku sama narzekała, że nie dostała żadnej książki pod choinką, a same kosmetyki i ubrania:)
Uczeń Czarnoksiężnika - 2010-12-12, 09:57

Martinus Jachus napisał/a:
Polecam, naprawdę warto. Kupiłem ojcu na urodziny cały cykl w twardej oprawie (na Allegro za 120 zł)


Rok temu kupowałem bratu Millenium w twardych oprawach. W zeszłe święta był na nią taki boom, w księgarni za sprzedawczyniami stały całe hałdy zamówionych przez klientów Larsonów. ;) Co w tym roku jest hitem książkowym na święta?

lisclistopadowy - 2010-12-16, 11:45

Powiem wam, że ja się wkręciłam w Millenium własnie po tym jak 2 lata temu kupiłam jego pierwszą część mojemu lubemu na gwiazdę. Wchłonęliśmy ją od razu oboje. Teraz też mam zamiar sprawić rodzince i jemu po jakieś lekturze. Na razie jednak mam tylko propozycje dla mamy, dostanie drugi tom "Cukierni pod amorem", pierwszy bardzo jej się spodobał. A jakie macie propozycje dla mężczyzn?Może być coś w rodzaju Kinga.
Uczeń Czarnoksiężnika - 2010-12-16, 11:49

lisclistopadowy napisał/a:
A jakie macie propozycje dla mężczyzn?


Pod pojęciem "dla mężczyzn" kryje się bardzo wiele gustów literackich, w zasadzie tak samo, jakby pytać o książki "dla kobiet". Można mówić o jakichś stereotypach, ale nie da się określić jednoznacznie. Bo przecież co człowiek to co innego lubi czytać. :)

M - 2010-12-16, 11:52

lisclistopadowy napisał/a:
A jakie macie propozycje dla mężczyzn?Może być coś w rodzaju Kinga.
Wszystko zależy co ci mężczyźni lubią czytać. Przykładowo ja gdybym otrzymał w prezencie na Boże Narodzenie książkę Stephena Kinga, to najprawdopodobniej wylądowałaby od razu na serwisie aukcyjnym Allegro. Wyrosłem z prozy Kinga i jego dzieła już nie działają na mnie tak, jak kiedyś. Zostawiłbym na półce co najwyżej "Christine", "TO" i "Bastion". Reszta książek Kinga nadaje się na przemiał ;-)
Spróbuj jakieś kryminały albo powieści sensacyjne kupić. To się dość szybko czyta, fabuła jest prosta, a akcja szybko się toczy... wiec nawet jak się nie spodoba, to jest duża szansa na to, ze książka zostanie doczytana do końca ;-)

Córka Lavransa - 2010-12-17, 00:14

Może jakąś powieść Mankella o Wallanderze?
Ja średnio pomogę, mój mąż ostatnio czytał Jane Austen... :mrgreen:
Ale lubi też Mikę Waltariego, "Trylogię rzymską" i "Egipcjanina Sinuhe".

owp - 2010-12-17, 17:10

Witam wszystkich serdecznie. To mój pierwszy post na tym forum - trafiłem tu przez googla, szukając książek na prezenty.
Czy możecie coś konkretnego polecić ?
Ja ze swojej strony odradzę Millennium - właśnie czytam 2. tom i gdyby nie to, że lubię doczytać książki do końca, pewnie już bym przerwał. To może kwestia gustu, ale nie wiem, czemu te książki były/są takie popularne, dla mnie to fenomen - jak Kod Leonarda...

M - 2010-12-17, 17:41

owp napisał/a:
Witam wszystkich serdecznie. To mój pierwszy post na tym forum - trafiłem tu przez googla, szukając książek na prezenty.
Witam serdecznie i mam nadzieję, że zostaniesz u nas na dłużej, a nie tylko na chwilę w celu uzyskania odpowiedzi na swoje pytanie ;-)

owp napisał/a:
Czy możecie coś konkretnego polecić ?
Zależy co kto lubi czytać. Spróbuj może książki hiszpańskich autorów - Carlos Ruiz Zafón, Ildefonso Falcones czy Chufo Llorens. To popularni pisarze, a z recenzji ich książek wynika, że oprócz tego naprawdę dobrze piszą.

owp napisał/a:
nie wiem, czemu te książki były/są takie popularne, dla mnie to fenomen - jak Kod Leonarda...
Ja do tej pory nie rozumiem fenomenu Harry'ego Pottera czy sagi "Zmierzch", bo to gnioty jakich mało. Niemniej, ogólnoświatowy marketing robi swoje ;-) Na tle wymienionych "dzieł" trylogia MILLENIUM prezentuje się naprawdę dobrze.
owp - 2010-12-17, 18:49

Dzięki za szybką odpowiedź i Hiszpanów - sprawdzę :)
Widzę, że chyba mamy podobne gusta - próbowałem czytać Zmierzch, a także Pottera - nie dałem rady :) Może to książki dla młodszych czytelników... Za to także lubię historyczne - Mika Waltari, Graves (tu polecam 'Król Jezus') i inne.
Ten wątek zachęcił mnie do przeczytania (czy może raczej - przejrzenia) innych i podoba mi się tu :-)
Przeglądając portal wybrałem takie książki (komentarze do tych pozycji jak najbardziej pożądane, tym bardziej, że żadnej nie czytałem) :
1. Połówka Żółtego Słońca (C.N. Adichie)
2. Okruchy codzienności (E. Strout)
3. Hiszpański smyczek (A. Romano-Lax)
4. Jak niczego nie rozpętałem (H. Jaszek)

M - 2010-12-17, 19:13

owp napisał/a:
Dzięki za szybką odpowiedź i Hiszpanów - sprawdzę :)
Służę ;-)

owp napisał/a:
Widzę, że chyba mamy podobne gusta - próbowałem czytać Zmierzch, a także Pottera - nie dałem rady :) Może to książki dla młodszych czytelników...
Harry Potter to bajka zdecydowanie dla młodocianych nastolatków. Wątpię, aby grupą docelową tej sagi była inna grupa wiekowa. Po "Zmierzch" w ogóle nie sięgałem.

owp napisał/a:
Za to także lubię historyczne - Mika Waltari, Graves (tu polecam 'Król Jezus') i inne.
Już cię lubię :mrgreen: Zostań z nami :mrgreen:

owp napisał/a:
Ten wątek zachęcił mnie do przeczytania (czy może raczej - przejrzenia) innych i podoba mi się tu :-)
Zostań, zostań, zostań, zostań :mrgreen:
owp - 2010-12-18, 08:24

Dzięki za ciepłe przyjęcie :-)
Tifa Lockhart - 2010-12-18, 08:31

Martinus Jachus napisał/a:


owp napisał/a:
Za to także lubię historyczne - Mika Waltari, Graves (tu polecam 'Król Jezus') i inne.
Już cię lubię :mrgreen: Zostań z nami :mrgreen:

Popieram, zostań :mrgreen:

owp - 2010-12-18, 11:05

Widzę, że prowadzicie blogi, prawdziwi entuzjaści :-)
Tifa - zastanawiałem się, o co chodzi z tym Pilipiukiem - te dzienniki takie nędzne są, że nie doczytałem, dzięki za info, że napisał w 6 klasie - to wiele wyjaśnia :)
Martinus - co polecisz na początek Williamsa ? Mimo że trochę fantastyki czytałem, jego chyba nic..

M - 2010-12-18, 13:04

owp napisał/a:
Widzę, że prowadzicie blogi, prawdziwi entuzjaści :-)
Ludzie pozytywnie zakręceni ;-)

owp napisał/a:
Martinus - co polecisz na początek Williamsa ? Mimo że trochę fantastyki czytałem, jego chyba nic..
Proponuję "Wojnę Kwiatów" i "Pieśń Łowcy", bo to powieści w jednym kawałku. Williams słynie z wielotomowych sag o tysiącach stron, które niekoniecznie na pierwszy kontakt w 100% się nadają. W wymienionych powieściach jest sama esencja twórczości Tada.
Procella - 2010-12-18, 19:10

owp napisał/a:
próbowałem czytać Zmierzch, a także Pottera - nie dałem rady

Chodź minusować "Zmierzch" do "Bitwy ksiażek"! :mrgreen:

owp - 2010-12-18, 19:53

Ok. A co się dzieje, jak książka ma -9 ? Może mieć -10 ? [edit - było -1]
Córka Lavransa - 2010-12-18, 21:16

Nie, przy -10 wypada i trafia na czarną listę. Pomagaj, pomagaj, docenimy... :evil2:
I - oczywiście - zostań z nami. :)

Ravena - 2010-12-19, 14:13

Buntujecie nowego użytkownika Dziewczyny, nieładnie... 8-)
Witaj Owp (skąd taki nick??) :)
Oczywiście minusować możesz, ale licz się z ewentualną klątwą ^^

owp - 2010-12-19, 17:59

Nie wiedziałem, że się wplączę w walkę możnych tego świata ;-)
owp - z przyzwyczajenia :)

kataff - 2010-12-20, 10:13

Książka to dobry prezent na każdą okazję. Ja jednak w te święta chciałabym dostać najwyżej jedną książkę (oczywiście w moim guście), bo mam już ich tak dużo, że wiele z nich jeszcze nie zdążyłam przeczytać. Także jakbym dostała kilka kolejnych to miałabym większy problem ze zdecydowaniem się, którą aktualnie czytać;). W te święta bardzo chciałabym dostać jakąś kolorową biżuterię, najlepiej w kolorze fioletowym i lokówko - suszarkę Savion, bo mają w ładnych kolorach, a do tego bardzo stylowe. Co do pozostałych prezentów to liczę na pomysłowość i wyczucie bliskich;).
szmaragd - 2010-12-21, 11:58

moim zdaniem książka to bardzo dobry pomysł na prezent świąteczny i nie tylko. Dobra książka zawsze się sprawdzi jako prezent. Ja kocham czytać i w zasadzie czytam każdy gatunek.
Niedawno trafiłam na książkę Stokrotki w śniegu Evansa Bardzo fajna opowieść o miłości i nadziei ;)

elfrun - 2010-12-23, 14:44

Uwielbiam takie prezenty. Jako ze jestem dzieckiem dwoch ksiazkomaniakow dostawalam takie przez cale zycie. Nic sie nie moze rownac z ksiazka, no chyba ze dobry film lub cd z ukochana muzyka.
W tym roku zakupilam juz okolo 20 ksiazek jako prezenty dla moich bliskich. Najbardziej ciesze sie z przywiezionych z Londynu przeslicznych wydan Beatrix Poter. Ciesza serce. Mam nadzieje ze spodobaja sie mojej coreczce.

Justyna 1987 - 2016-12-30, 10:46

Dla mnie to jest najlepszy prezent jaki może być :-D szczególnie jeżeli osoba chcąca mi zrobić prezent wie jaki gatunek lubię czytać albo jakiego autora uwielbiam oraz czego jeszcze na półce nie mam to lepszego prezentu nie widzę i to nie tylko pod choinkę ale urodziny, imieniny, rocznice wszelkiego rodzaju itp. :mrgreen: W tym roku przyszedł do mnie Mikołaj (w postaci mojego męża) i przyniósł mi "Kasację" R. Mroza byłam wniebowzięta :lol:

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group