Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

Książki - Komiks

Paleolog - 2010-08-14, 15:28
Temat postu: Komiks
Brakowało mi na forum takiego tematu.

Komiks - czym jest? Czy to prawie książka? Inna forma książki? Niedoskonała? A może przeciwnie, doskonalsza? Cz może coś nie mającego zupełnie nic wspólnego ze światem literatury?


Dla mnie komiks to forma sztuki, mimo wszystko nieodłącznie związana ze słowem pisanym.
Tak jak będąc pacholęciem wychowywałem się na książkach Karola Maya, Nizurskiego, Bahdaja czy Sienkiewicza tak samo wychowywałem się na komiksach, a Aria, Yans, Thorgal, Tytus, Kajko z Kokoszem (tudzież Kajtek z Kokiem), Kleks z Jonkiem i Jonką, czy wreszcie profesor Nerwosolek i Entemologia byli dla mnie równie ważni jak Winnetou, Old Shatterhaned, Tomek Okist, Mandżaro czy Paragon.

Ba, nawet dziś, gdybym miał wybrać dziesięć książek do zabrania na bezludną wyspę zawsze wśród nich znalazłoby się miejsce dla dwóch komiksów, kosztem choćby największych arcydzieł światowej literatury.

Jednym z nich jest "Sznikniel" w oryginalnej, czarno-białej wersji.

Drugi to pierwszy cykl "W poszukiwaniu ptaka czasu".

Oba zrobiły na mnie wielkie wrażenie, mimo że czytałem je będąc już w dojrzałym wieku(no, przynajmniej częściowo). Zwłaszcza czteroksiąg "W poszukiwaniu ptaka czasu" mimo nierównego poziomu i nie zawsze pięknej kreski. Liczył się bowiem klimat. I znakomite zakończenie z pięknym ostatnim zdaniem całej opowieści: "To rzadka choroba bracie, jedynie ludzie na nią cierpią. Nazywa się nostalgia..."


A co wy myślicie o komiksach? Lubicie? Nie tolerujecie? Macie jakieś swoje komiksowe perły, które zabralibyście na bezludną wyspę kosztem książek? A może zwyczajnie są wam obojętne?

Córka Lavransa - 2010-08-14, 20:01

Bardzo ciekawy temat, Paleologu. :)

Podzielam Twoją pasję do komiksu - a zwłaszcza do tytułów, które wymieniłeś. Thorgal dla mnie do pewnego momentu (bodajże do "Strażniczki kluczy") był sztuką samą w sobie. Potem niestety trochę się rozmyło i zrobiło zbyt dziwacznie - a jednocześnie zbyt przewidywalnie, co chyba jest prawem długiej serii - tym niemniej ogromny sentyment pozostał, i moja skromną kolekcję przechowuję do dziś. Lubię czasami wyjąć ją z ukrycia, zdmuchnąć kurz i powrócić na "Wyspę wśród lodów"... Przechowuję też "Arię", "Yansa" i genialnego "Szninkla" (na którym swoją drogą, odcisnęła piętno moja niepokorna natura - został w sporej części bluźnierczo pokolorowany...)

Osobną kategorią są takie komiksy jak wspomniany również przez Ciebie "Kajko i Kokosz" - znacznie moim zdaniem ciekawszy pod każdym względem od "Asterixa" - czy seria "Tytusów". Hasła typu "Nikt tu nie wita sławnego Wita, a ryba nieświeża uderza w rycerza" weszły na stałe do mojego repertuaru. :)

A czy pamiętasz takie komiksy jak "Ogień nad tajgą" czy seria o kapitanie Żbiku? to były emocje... :)

Co ciekawe, nigdy nie pociągały mnie zbytnio komiksy Marvela typu "Hulk" i "X-men". Tych bohaterów poznałam tak naprawdę dopiero, gdy obejrzałam filmy z ich udziałem. :) Ciekawe z czego to wynika - być może z tego, że nie były zbyt popularne za "moich" czasów, a ja już od dawna nie sięgam po komiks...?

A Ty? Czytujesz coś, co wychodzi obecnie?

Paleolog - 2010-08-15, 11:33

Kapitana Żbika oczywiście pamiętam, natomiast o "Ogniu nad tajgą" słyszę po raz pierwszy :)
Sprawdziłem to we wszechwiedzącym internecie i widzę, że rysownikiem był Marek Szyszko - bardzo go lubiłem za serię "Początki państwa polskiego" (swoją drogą kapitalny sposób na zainteresowanie historią dziatwy w wieku wczesnoszkolnym) - zatem chyba sobie "Ogień..." zachomikuję ;-)

Z polskich rysowników, poza autorami już wymienionych komiksów, lubiłem też Jerzego Wróblewskiego ("Hernan Cortes i podbój Meksyku", "Skradziony Skarb", Żbiki itd).


Thorgal... Dla mnie był arcydziełem dokładnie do tego samego momentu - do "Strażniczki kluczy" (miałem wydanie w twardej oprawie i na kredowym papierze, które traktowałem niczym artefakt - nie bez znaczenia było to, że tytułowa strażniczka odziewała się raczej skąpo, co dla chłopca w wieku lat mniej więcej dwunastu było nie do przecenienia :) ) Podejrzewam jednak, że nieco wspólnego z wrażeniem wyjątkowości mogło mieć i to, że tom ten był ostatnim, który czytałem jako szczenię ;-) W każdym razie późniejsze Thorgale to już nie to samo, mimo że nadal zdarzają się bardzo dobre odcinki, jak np "Barbarzyńca".
Moją ulubioną postacią był Tjall Porywczy (sam Thorgal był na to zbyt nieskazitelny), a scena jego śmierci to jedno z najsmutniejszych doświadczeń mojego dzieciństwa.

Natomiast obecnie komiksów raczej nie czytam - wyjątek robię dla Thorgala właśnie i wznowienia cyklu "W poszukiwaniu ptaka czasu". Czytam je jednak w wersji elektronicznej ponieważ wizja wydania ponad dwudziestu złotych za kilkadziesiąt stron lektury jest średnio zachęcająca. Ewentualnie sięgam po autorów, których pamiętam i lubię - jakiś czas temu miałem w rękach "Zemstę hrabiego Skarbka" Rosińskiego - fajnie narysowane (zmienił styl na bardziej "malarski"), a i intryga nie jest zła, jednak zakończenie niestety nie rzuca na kolana.
Zatem kto wie, być może do tego by w pełni cieszyć się komiksem wymagane jest jednak nie więcej niż naście lat na karku?

Córka Lavransa - 2010-08-15, 20:50

Hernan Cortez! Tak, pamiętam - dzięki tej historii zaimponowałam kiedyś kilku kolegom w klasie wiedzą na temat tych podbojów.
Zabłysnęłam tez na języku polskim znajomością mitologii - pamiętasz może tytuł komiksu, który zaczynał się kłótnia bogiń greckich o to, która jest najpiękniejsza, a kończył tuż przed wybuchem wojny trojańskiej?
To samo dotyczyło "Faraona". :) Jak widać, komiks nie tylko bawi, potrafi tez sporo nauczyć.

Tjall i jego słabość do Kriss de Valnor... :) Budził we mnie sporo sympatii. Byłam zaskoczona i bardzo smutna, kiedy umarł. Ale uczucia podobne do tych, która w Tobie zapewne wywoływała strażniczka kluczy, budzili raczej Thorgal i Yans. :)

Nie kojarzyłam z początku tytułu "W poszukiwaniu ptaka czasu", ale wygooglałam, że chodzi o Pelissę! Oczywiście, że znam, oczywiście, że lubię. :) Po prostu nie miałam tego nigdy na własność, pożyczałam od kolegi, dlatego nie zapadło mi aż tak głęboko w pamięć.

Z moich serii pamiętam jeszcze "Hugo", o małym rudym rycerzu i jego ukochanej wróżce Śliweczce. :) Moim ulubionym tomem było "Zaklęcie w fasolę".

Pamiętam też komiksy dwujęzyczne - rosyjsko-polski "O Popielu i myszach", niemiecko-polski "O smoku wawelskim i królewnie Wandzie" i francusko-polski "O Piaście Kołodzieju". Niesamowita sprawa!

Z nowymi komiksami nie mam zbyt wiele do czynienia. Ale czy jest to kwestia wieku? Wątpię. Pomijając już poruszoną przez Ciebie kwestię ceny (30 zł za tomik to naprawdę sporo), mam smutne wrażenie, że komiks "zszedł na psy". Próbowałam pożyczać coś od mojej młodszej kuzynki, ale "Manga" mnie nie kręci, a w innych tomach jest tak niewiele treści - gdzie te historie, które trzymały w napięciu od pierwszej do ostatniej strony?
Rysunek... Lata temu komiksem parali się prawdziwi mistrzowie. Teraz mam wrażenie, że rysunki są robione komputerowo, bez polotu i emocji. Może trafiałam na nieciekawe serie... Może jest ktoś na forum, kto coś ciekawego z nowinek by nam polecił?


PS. To naprawdę jest temat-rzeka! Przecież zapomniałam o wspaniałym Tadeuszu Baranowskim... i o Aix! Paleologu, pamiętasz Niebieską Planetę...? :)

Paleolog - 2010-08-15, 22:20

Cytat:
Zabłysnęłam tez na języku polskim znajomością mitologii - pamiętasz może tytuł komiksu, który zaczynał się kłótnia bogiń greckich o to, która jest najpiękniejsza, a kończył tuż przed wybuchem wojny trojańskiej?


Tego komiksu nie czytałem, ale sądząc z opisu zgaduję, że chodzi o "Sąd Parysa" z serii(o ile to była większa seria) o greckich mitach :)
Kojarzę tytuł, bo bardzo lubiłem inny komiks z tego cyklu - "Legendy wyspy labiryntu".

Cytat:
Przecież zapomniałam o wspaniałym Tadeuszu Baranowskim... i o Aix! Paleologu, pamiętasz Niebieską Planetę...? :)


Czy pamiętam? Jak mógłbym nie pamiętać? To była jedna z tych serii, które stały się kultowe dla całego pokolenia ;-) Zdaje się, że wzorowano ją na pisarstwie von Dänikena - wyszło rewelacyjnie.
Baranowskiego także bardzo lubiłem, za kapitalne poczucie humoru.
Parę lat temu czytałem jego "Poradnik praktycznego pana" - komiks zdecydowanie nie dla dzieci, ale tak czy siak, zabawa przednia ;-)
W ogóle ten autor lubił nawet w swoich zeszytach przeznaczonych dla młodego czytelnika puszczać oko i do rodzica. Pamiętasz kwestię z opowiadaniem dowcipu o gąsce balbince w "Skąd się bierze woda sodowa"(- Ależ wodzu, co wódz? - To ja przepraszam)? Jako dziecko nie rozumiałem tego żartu, a całkiem niedawno w jakimś artykule znalazłem informację o tym, że była to aluzja do popularnego, soczystego dowcipu na temat wieczorynki o tytułowej gąsce, jaki krążył wtedy wśród dorosłego pokolenia :)

Cytat:
Z nowymi komiksami nie mam zbyt wiele do czynienia. Ale czy jest to kwestia wieku? Wątpię. Pomijając już poruszoną przez Ciebie kwestię ceny (30 zł za tomik to naprawdę sporo), mam smutne wrażenie, że komiks "zszedł na psy". Próbowałam pożyczać coś od mojej młodszej kuzynki, ale "Manga" mnie nie kręci, a w innych tomach jest tak niewiele treści - gdzie te historie, które trzymały w napięciu od pierwszej do ostatniej strony?
Rysunek... Lata temu komiksem parali się prawdziwi mistrzowie. Teraz mam wrażenie, że rysunki są robione komputerowo, bez polotu i emocji


Myślę, że jest jakaś prawda w tym, co ktoś napisał o polskim komiksie przy okazji którejś rocznicy "urodzin" Tytusa - że najgorsze albumy to te wydane po 89 roku, a wolność słowa i pozorne zwiększenie możliwości paradoksalnie skutkują mniejszą kreatywnością autorów. Jest w tym trochę racji, zresztą czy podobna bolączka nie dotyczy polskiego kina?
Poza tym kiedyś komiks był dla młodych ludzi potężnym medium, oknem na świat. Dziś w dobie komputerów, telewizji cyfrowej i internetu stracił wiele z tamtej mocy.

Ale na pewno nadal powstają dobre komiksy, przynajmniej te zagraniczne. Tylko my ich już nie czytamy, ograniczeni czasem, obowiązkami i funduszami (które przestały czarodziejsko spływać z kieszeni rodziców ;-) ) - jeśli mamy czas i okazję poczytać - wybieramy książki.

Rok (a może dwa) temu miałem okazję przeczytać serię skierowaną do dojrzałego czytelnika, której akcja działa się w latach ych/ątych w Stanach, a bohaterami byli ludzie z głowami zwierząt (co odnosiło się do charakteru poszczególnych postaci - femme fatale: kotka, detektyw: kocur, tępawy choć prawy gliniarz - pies, itd) - tytuł niestety wypadł mi z pamięci, ale to był naprawdę dobry, wart polecenia komiks.

I wreszcie:
Cytat:
Jak widać, komiks nie tylko bawi, potrafi tez sporo nauczyć


Oj święta prawda. W czasie studiów na egzaminie z historii starożytnej bez wahania wskazałem Paryż jako Lutecję nie dlatego, że byłem tak skrupulatnie przygotowany z mapy - pamiętałem to z "Asterixa" :)

Córka Lavransa - 2010-08-16, 20:27

"Sąd Parysa" - dokładnie! Nie pamiętam, kto tam rysował, ale boginie wyglądały prawdziwie bosko... :)

W komiksach Baranowskiego podobał mi się unoszący się nad każdą historyjką lekki opar absurdu. Wodza oczywiście pamiętam - ogromnie mnie bawił i kwestię "A to ja przepraszam" nader często sama stosuję, a o dowcipie słyszę pierwszy raz... jak rozumiem, jest zbyt pieprzny, żeby puszczać go na forum? :) Moim ulubionym cytatem jest: "Ani chybi, jeśli nie chybimy, chiba zaraz dolecimy." :D Ulubionym bohaterem oczywiście Entomologia Motylkowska.

Przeszukałam dziś Allegro, dział "Komiks". Odnalazłam wielu starych "przyjaciół" - po złotówce, dwie. Nie znalazłam natomiast żadnych ciekawych nowości. Chciałam sprawdzić, co teraz jest w obiegu i... klapa.
W Empiku nawet nie wiem, gdzie miałabym komiksu szukać.
Pogrzebię jeszcze dziś w merlinie może... Przecież nie poddam się tak łatwo. :)

Ravena - 2010-08-17, 09:07

Córko, prężnym wydawcą komiksu w Polsce jest Egmont i w ofertach tego wydawcy szukaj nowości :)
Dużo na temat komiksu po sąsiedzku pisze i prezentuje Jacek:
http://ebooki.linuxpl.com/viewtopic.php?t=8718
Inne strony i portale poświęcone komiksowi, które warto przejrzeć:
http://komiks.nast.pl/
http://www.komiks.gildia.pl/

A odpowiadajac na pytanie komiks jest dla mnie taką samą formą literatury jak ksiażka, tylko że ma więcej obrazków :-P Wymieniliście bardzo stare tytuły, które kojarzę, ale które nie zachwyciły mnie do tego stopnia. Wyłączajac "Thorgala", no ale to już klasyk...
Zdecydowanie preferuję mangę, która Córki nie kręci ;-) Tak samo jak w komiksie europejskim i w mandze zdarzają się gnioty i rzeczy wartościowe. Mnie obecnie, ze względu na braki czasowe pociągają bardziej one shoty, niedawno zainteresowałam się twórczością Asumiko Nakamury, której jednorozdziałowe historie mają specyficzny urok i klimat (jeśli ktoś będzie zainteresowany podam stronę). Nierówne pod względem fabuły, ale niektóre bardzo interesujące mangi wydaje Hanami, szczególnie podobało mi się Mój rok – wiosna Jirō Taniguchi, którego bohaterką jest dziewczynka z zespołem Downa. Bardzo lubię też serię "Balsamista", jest o tyle ciekawa, że porusza specyficzny dla Japończyka temat (przypomina mi też film "Okuribito").
Cóż, lubię mangę, jej styl i kreskę, mogłabym polecać dużo i bardzo róznorodnych tytułów z tego gatunku ;-)
Z innych interesujących komiksów bardzo polecam "Persepolis", też dostępny w polskim tłumaczeniu, naprawdę świetna rzecz. Teraz chcę blizej przyjrzeć się twórczosci Madary, który rysownikiem jest rewelacyjnym, choć jak wspominał Jacek na KGB, jakość jego dziełek, zależy od tego, kto tworzył scenariusz ^^ Generalnie twórczosć komiksowa wcale nie upada, chociaż rzeczywiście łatwiej o tytuły europejskie niż polskie...

Paleolog - 2010-08-17, 18:44

Sporo o komiksie można znaleźć także tutaj:

http://www.esensja.pl/komiks/recenzje/

A wracając jeszcze do Baranowskiego
Cytat:
o dowcipie słyszę pierwszy raz... jak rozumiem, jest zbyt pieprzny, żeby puszczać go na forum? :)
...

Żart zbyt pieprzny nie jest, ale z pewnością jest zbyt przeciętny w porównaniu do dowcipu z komiksu, zatem lepiej żeby pozostał nieopowiedziany ;-)


Nie mógł mi dać spokoju tytuł komiksu o antropomorficznych zwierzętach zatem odnalazłem go i odświeżyłem sobie - to "Blacksad". Typowy komiks noir. Bardzo ładnie narysowany, stylowy kryminał z inteligentnymi dialogami - że wspomnę tylko perły takie jak "brak ci tego, czego nie brak mnie - zimnej krwi" wypowiadane przez czarny charakter o żabiej facjacie do kociego detektywa, czy psio-koci dialog "- mam nieczyste sumienie, a to wyjątkowo niemiłe uczucie - na tym właśnie polega sumienie komisarzu: uwiera" :) Miła rzecz.

elfrun - 2010-09-15, 22:15

Zawsze uwielbialam komiksy. W dziecinstwie przepadalam za "Tytusami", "Fistaszkami", "Kajko i Kokoszem". W wieku dojrzalym zakochalam sie w komiksach Tove Jansson o Muminkach i w "Asterixach".
Tifa Lockhart - 2010-09-23, 17:21

Dla mnie komiks to jest taka książeczka. Bardzo je lubię. Ale przeczytanych nie zapisuję do swojej listy książek. Jak miałam 10 lat to czytałam Thorgala. Niestety dziś już nic z tego nie pamiętam. Zapadł mi w pamięć pewien komiks związany z rycerstwem, bo pamiętam rysunek mężczyzny na koniu z charakterystycznymi skrzydłami husarskimi. A teraz zaczęłam swoją przygodę z mangą i czytam drugi tom Hellsinga.
Paleolog - 2010-12-06, 21:21

Odświeżam temat, bowiem z końcem roku na naszym komiksowym rynku pojawiły się trzy interesujące pozycje:

"Droga Łowcy", w serii będącej prequelem "W poszukiwaniu ptaka czasu", nowy Thorgal (choć akurat ten cykl czasy świetności zdaje się mieć za sobą, na co nie bez wpływu pozostaje odejście Van Hamme'a) oraz pierwszy tom pochodnej Thorgala, nowej serii: "Kriss de Valnor". Co prawda nie rysuje Rosiński, ale okładka prezentuje się ładnie, a scenariusz pisze aktualny scenarzysta oryginalnego Thorgala, Sente.

Żadnej z powyższych pozycji jeszcze nie czytałem, ale z niecierpliwością oczekuję na to, że wszystkie wpadną w moje ręce - przynajmniej w wersji elektronicznej.

Raziel - 2011-03-02, 20:46

Poza Kajkami i Kokoszami czy innymi Tytusami czytanymi w wieku 7 - 8 lat, to ostatnio przeczytałem dwa tomy "Sandmana" Gaimana. Mocno mnie to zaciekawiło i chyba się bardziej komiksem zainteresuję.
Gromon123 - 2011-05-02, 13:50

Ja ostatnio przeczytałem hmm...Kajko i Kokosz.
M - 2011-09-09, 13:31

Kiedyś uwielbiałem komiksy... może dlatego, że sam chciałem je rysować :mrgreen: Oczywiście, były to pobożne życzenia, gdyż talentu rysowniczego nie mam za grosz, więc idea dość szybko upadła :mrgreen: W dzieciństwie komiksy czytałem zdecydowanie częściej niż książki! A zaczynało się od przygód Jonka, Jonki i Kleksa - a także równorzędnie od Tytusów a'la Papcio Chmiel. Potem przyszedł czas na Kajka i Kokosza autorstwa Janusza Christy ;-) Nie da się również pominąć kultowego Thorgala, Szninkiela czy Funky Kovala - komiksy które zyskały u nas wielu wielbicieli.

Były czasy, że rodzice kupowali mi pismo młodzieżowe "Świat młodych" tylko dla ostatniej strony - tam w odcinkach leciały historie, które bardzo mi się podobały, np. "3 x kontra Mamuty" - chyba tak to się nazywało...hihi (... ja wiem, może to był 1987, 1988 rok??), "Monstrum" czy "Doman". Co prawda jako szkrab siedmioletni niewiele rozumiałem, ale rysunki mi się podobały :mrgreen:

Potem w zasadzie od komiksów trzymałem się z dala. Wolałem książki, z którymi przygoda była zawsze dłuższa niż z najgrubszym komiksem. Przeglądałem jednak co jakiś czas u kolegów Asterixa, którego do dzisiaj uwielbiam :mrgreen: Zresztą, po upadku Polski Ludowej, era komiksu w Polsce się skończyła i nie były one już tak popularne jak wcześniej. Pamiętam czasy, jeszcze parę lat temu, kiedy człowiekowi się oczy świeciły na widok kiepsko wydanych amerykańskich komiksów o superbohaterach, przeplatanych czasem czymś ambitniejszym spod znaku "Komiksu - Fantastyki" (a czasem jakimś Thorgalem), taka sytuacja jak w chwili obecnej była wręcz nie do wyobrażenia, serie które nikomu nawet się nie śniły, w dodatku wydane perfekcyjnie... Jedna jest tylko wada - cena... Ale dla wielu miłośników jeszcze zostają Empiki ;-)
Moim zdaniem, komiks zdobywa coraz więcej zwolenników ostatnimi czasy. A to co aktualnie dzieje się na polskim rynku, można by śmiało nazwać złotą erą komiksu ;-)

Kamil - 2011-09-09, 14:19

M napisał/a:
Potem w zasadzie od komiksów trzymałem się z dala. Wolałem książki,

Ja od dziecka wolałem książki, komiksami jakoś nigdy się nie zainteresowałem. Jedyny, który pamiętam z dzieciństwa to Old Shatterhand i Winnetou, o ten: http://www.komiks.gildia....nd_i_winnetou/1 być może było coś jeszcze, ale nie pamiętam. A mangi wręcz nie lubię i nie lubiłem nigdy.

W późniejszym życiu przeczytałem The Dark Tower: The Gunslinger Born :mrgreen: Pięknie namalowany i wydany, cieszy oko i sporo frajdy miałem z jego oglądania-czytania. Kolejne tomy czekają :)
Był jeszcze "Dobić dziada" ale tego komiksu to tam tyle co kot napłakał.

M - 2011-09-09, 14:32

kenaz napisał/a:
Jedyny, który pamiętam z dzieciństwa to Old Shatterhand i Winnetou,
Też go miałem :mrgreen: Dziadek mi go sprezentował, bo wiedział że lubię Indian i opowieści o Dzikim Zachodzie, czego nie dało się nie zauważyć, bo zawsze siadałem z nim i oglądałem westerny :mrgreen:

A tak w ogóle, to po wypowiedzi w tym wątku aż nabrałem ochoty na komiksy z Asterixem w roli głównej :mrgreen: Według mnie to jest najlepszy komiks na świecie i chyba wszystkie inne, nawet razem wzięte, nie są w stanie go przebić. Bardzo miło mi się kojarzy z latami młodzieńczymi, a poza tym - jest zabawny i można boki ze śmiechu zrywać. Najlepsze dialogi jakie widziałem w komiksie i rewelacyjna mimika bohaterów sprawiła, że jest to dla mnie nr 1 :mrgreen: Poza fajną zabawą, komiksy te mają spore walory edukacyjne. Szczególnie, że to właśnie z Asterixa znam sporo łacińskich powiedzonek i słówek ;-) Nazwy obozów rzymskich legionistów skupionych wokół wioski Gallów nazywają się: Akwarium, Rabarbarium, Relanium i Delirium. Właśnie pod wpływem komiksu dowiedziałem się co znaczą te słowa, a zwłaszcza dwa ostatnie :mrgreen: No i dzięki temu, teraz każdy, kto czytał, wie, że nos Sfinksa, tak naprawdę oderwał Obelix :mrgreen:

Ale i tak rządzi stwierdzenie Obelixa: "Ale głupi ci Rzymianie" :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Kamil - 2011-09-09, 16:37

M napisał/a:
nabrałem ochoty na komiksy z Asterixem w roli głównej Według mnie to jest najlepszy komiks na świecie i chyba wszystkie inne, nawet razem wzięte, nie są w stanie go przebić. Bardzo miło mi się kojarzy z latami młodzieńczymi, a poza tym - jest zabawny i można boki ze śmiechu zrywać.

U koleżanki widziałem kilka albumów zbiorczych Asterixa, myślałem czy tego nie obadać kiedyś.
Widziałeś filmy? Możesz powiedzieć jak się ma film do komiksu?

Tego Old Shatterhand i Winnetou to mi przypomniałeś i aż musiałem poszukać w necie i sobie przejrzeć :mrgreen: Oglądam i poznaje całe sceny, tak mi w pamięć zapadły.

Nieznany - 2011-09-09, 21:37

Jeżeli chcielibyście dowiedzieć się coś o współczesnym komiksie, to zapraszam na KGB, Jacek, nasz Przyjaciel Forum, tworzy tam praktycznie sam świetny dział komiksowy:

http://ebooki.linuxpl.com/viewforum.php?f=213

znajdziecie tam między innymi zapowiedzi komiksowe na najbliższe miesiące, najbardziej polecane komiksy, galerię współczesnych autorów i wiele innych tematów komiksowych, np. o komiksach historycznych.

Nie chciałbym, żeby to było poczytane jako reklama, ja po prostu uważam, że Jacek włożył w ten dział dużo pracy. Jeśli jesteście na fejsie, to w Jego imieniu zapraszam do odwiedzenia również Krainy Komiksu: http://www.facebook.com/Kraina.komiksu :)

Ravena - 2011-09-10, 18:55

Nie będzie poczytane za reklamę, bo faktycznie Jacek odwalił kawał dobrej roboty i włożył sporo wysiłku w ten dział. To fan jakich mało, warto zajrzeć w wątki przez niego założone - zna się na komiksie jak mało kto mi znany i ma mnóstwo zapału :)
Ravena - 2011-09-20, 11:25

"Thorgal" – tym razem w powieści
Nowość od wydawnictwa Egmont.

Międzynarodowy bestseller "Thorgal. Dziecko z gwiazd" to znane z komiksów Grzegorza Rosińskiego dzieje Thorgala, wzbogacone o nowe, nieznane dotąd wątki. Gratka dla fanów nie tylko tych wiernych bohaterowi już od 30 lat.
Francuska pisarka Amelie Sarn doceniła bogactwo fabularne scenariuszy komiksów. Na podstawie niewiarygodnych przygód pełnych magii z jednej strony, a emocji i prawdy z drugiej powstała powieść o Thorgalu.
Tajemnicze niemowlę Thorgal Aegirsson, syn burz i morza: niezwykły los chłopca przybyłego z daleka… Magiczny świat zaskoczy czytelników ponownie.

Premiera czytelnicza książki "Thorgal. Dziecko z gwiazd" odbędzie się 21 września. W listopadzie dodatkowo ukażą się dwa nowe albumy komiksowe – "Statek miecz" - 33. tom serii Thorgal oraz "Raissa" - pierwszy tom album pobocznej serii "Thorgal – Louve".

Radament - 2011-09-20, 14:40

Thorgal. *_*
Jestem nim autentycznie zauroczona mimo, że nie przeczytałam jeszcze wszystkich tomów. Staram się robić to w kolejności, a trudno gdzieś dostać, je wszystkie po kolei.
Mimo wszystko nie stoi jeszcze na równi z "Żywymi Trupami" - Kirkmana i Moorea.
Sporą czcią darzę tez komiksy z wydawnictwa MARVEL. Bardzo marzy mi się takie śliczne grube wydanie Spidermana, oczywiście jednocześnie chciałbym nabyć "X-men", bądź Kapitana Amerykę, ale... Koszty, koszty...
Swojego czasu byłam wielbicielką mangi, jednak z biegiem czasu trochę zmieniłam podejście i teraz po ten nieco specyficzny rodzaj komiksu sięgam rzadziej, jeśli coś mnie naprawdę zainteresuje.

Loki - 2011-09-23, 08:06

Ah, Thorgal :)

Uwielbiam ten komiks, mam wszystkie części i czytam praktycznie co tydzień, bez Thorgala nie ma życia! Uwielbiam też poboczną serię Kriss de Valnor, pomimo innego rysownika, komiks jest bardzo dobry i świetnie się go czyta.

Poza tym Hugo autorstwa Bédu. Ten komiks to bajka w czystej postaci, tak magiczna, że bardziej chyba już nie można. Pamiętam, jak mama kupowałą mi wszystkie częsci po trochu; nie mogłąm się doczekać kolejnej :)

Paleolog - 2011-09-25, 20:00

Książka o Thorgalu... karkołomny pomysł. Próbować przenieść tę opowieść na papier tylko przy użyciu słów, to tak jakby lepić wieżę Eiffla z plasteliny.

Pomijam już to, że dla niektórych, także dla mnie, to trochę szarganie świętości. Tym bardziej, jeśli weźmie się pod uwagę fakt, że tytuł "Dziecko z gwiazd" bardzo przypomina mi część komiksu, od której rozpoczęła się moja przygoda z Thorgalem, (zresztą jedną z ulubionych): Gwiezdne dziecko.

No ale cóż, prawa rynku.

Córka Lavransa - 2012-01-10, 21:01

Loki napisał/a:
Poza tym Hugo autorstwa Bédu

Czytałam dzisiaj "Błękitną perłę". Bédu ma świetne poczucie humoru. :)

Odświeżałam sobie właśnie Thorgala. Doszłam do końca moich wydań papierowych, czyli do "Kriss de Valnor". Ściągnęłam też z sieci resztę, czyli "Ofiarę" "Ja, Jolan" "Tarczę Thora" i "Bitwę o Asgard".
Z przykrością stwierdzam, że po "Strażniczce kluczy" seria leci na łeb, na szyję. Zrobiła się z tego prawdziwa "Moda na sukces", Thorgal nie ma nic innego do roboty, tylko miota się między brunetką, a blondynką, po drodze rozkochując w sobie wszystko płci żeńskiej (czekam, aż miłość wyzna mu jego ulubiona klacz). Aaricia opanowała tylko jedną kwestię ("Ukochany, nareszcie cię odnalazłam!"), on też nie lepiej ("Pragnę tylko żyć w spokoju na naszej wyspie/poza naszą wyspą*"). Postacie zaczynają być wszystkie podobne do siebie i powtarzają się też motywy, turniej łuczników i inne.
Rysunki są coraz gorsze.
Bardzo to smutne, co się dzieje z kultowym komiksem mojego dzieciństwa.

Przy okazji ściągnęłam też Yansa - "Przybysz z przyszłości" i "Mutanci z Xanai" to moje ulubione tomy serii. Pierwsze pięc tomów, które mam papierowe, podobają mi się. Od szóstego - nie czuję tego klimatu. Histeryczne gadki Orchidei, snucie się bez ładu i składu po jakiejś planecie, potem absurdalnie dziwaczne dziecko dwojga głównych bohaterów.
Kolejny upadek...
:cry:


* - zależnie od aktualnego położenia

Radament - 2012-01-10, 21:12

Paleolog napisał/a:
Książka o Thorgalu... karkołomny pomysł. Próbować przenieść tę opowieść na papier tylko przy użyciu słów, to tak jakby lepić wieżę Eiffla z plasteliny.

Powiem tak książka o Thorgalu, jest dokładnie komiksem zapisanym w formie dialogów, przeplatanych krótkimi opisami. Mój Luby jest jej posiadaczem i taki to wysni ół wniosek po przeczytaniu. Jak tylko się do niej dorwę to się wypowiem pełniej x]

Lumen - 2012-01-15, 19:54

Przypomnieliscie mi o mojej dawnej milosci. Wczoraj sciagnelam sobie pierwsze odcinki Arii i Szninkla. I tak mi milo weekend uplywa na ponownym odgadaniu ich po latach. Thorgala tez calego mam od dawna. Ale faktycznie pozniejsze odcinki wioná smutkiem i brak w nich zycia. Thorgalowie zachowuja sie jak staruszki, a na moje oko maja ze 30-35 lat!
Córka Lavransa - 2012-01-15, 20:03

Lumen napisał/a:
Wczoraj sciagnelam sobie pierwsze odcinki Arii

Arie miałam tylko dwie i nawet nie wiem, ile wyszło po polsku. Pięć? Muszę poszukać, bo "Rycerze z Aquariusa" i "Łzy bogini" były naprawdę fajne.

Lumen napisał/a:
Thorgalowie zachowuja sie jak staruszki, a na moje oko maja ze 30-35 lat!

Biorąc pod uwagę średnią życia w średniowieczu, może to całkiem typowe... ;-) Ale to fakt, że seria traci impet. Nawet nie wiem, czy chcę sięgać po serie poboczne: "Jolan" i "Louve". Może po "Kriss de Valnor"... miał ktoś w ręku którąś?

Nieznany - 2012-01-15, 20:29

Córka Lavransa napisał/a:
Ale to fakt, że seria traci impet. Nawet nie wiem, czy chcę sięgać po serie poboczne: "Jolan" i "Louve". Może po "Kriss de Valnor"... miał ktoś w ręku którąś?
Kliknij mnie. :-P Generalnie polecam cały ten temat o Thorgalu i całe subforum o komiksach, Jacek zrobił tam na prawdę sporo. :) Oczywiście ewentualnm dyskutantom nie zabronię rejestracji ;-) zwłaszcza, że Jacek nie bardzo ma z kim pogadać o komiksach. :-/
Córka Lavransa - 2012-01-15, 20:48

Dzięki, Tomaszu, poczytam... może nawet nie wytrzymam i napiszę. ;-)
Nieznany - 2012-01-15, 20:54

FK i KGB się przenikają i poddawane są ciągłym migracjom i to bynajmniej nie o charakterze stałym, poza jednym czy trzema przypadkami, więc zapraszam - jeśli tylko będziesz miała ochotę, bo to jest najważniejsze. :) Z pewnością Uczeń Ci z tego powodu nie da bana, choć co do ostrzeżenia, to nie mogę być pewny. :-P
Najaa - 2012-01-15, 21:57

Kiedyś zaczytywałam się "Tytusem, Romkiem i A'Tomkiem", "Kajkiem i Kokoszem," "Przygodami Kleksa", oraz różnymi dziwnymi komiksami na przykład węgierską adaptacją "Fraona"wydaną Bóg jeden wie dlaczego na stronach z żółtym tłem.

Thorgal nigdy nie zachwycał, przy czym chodzi tu głownie o mieszankę, z jaką mamy do czynienia;mitologia skandynawska i twarde s-f wsadzone do jednego gara. Z twórczości Rosinskiego zdecydowanie wolę "Skargę Ziem Utraconych". Zdarzało mi się sięgać po takie tytułu jak Aquablue (chyba, będę musiała jednak zacząć uczyć się francuskiego) Skorpion, Liga Niezwykłych Dżentelmenów, Y: Ostatni z mężczyzn, Usagi yojimbo i Bogowie z kosmosu i parę innych tytułów. Jednak mam pytanie, czy ktoś miał okazję przeczytać komiks pod tytułem "Maus" i co o nim sądzicie ?

Koyot_com_pl - 2012-04-30, 12:48

Jeżeli chodzi o komiksy,to zdecydowanie daleki wschód i Manga,na czele z kultowym Dragon Ballem-coś niesamowitego. Zresztą na podstawie komiksu powstała popularna kreskówka :)
elfrun - 2012-05-04, 09:32

Jestem zakochana w komiksach o Muminkach narysowanych przez Tove Jansson. Mam w domu jeden tom wydany w Norwegii bedacy zbiorowka czterech historyjek. W Polsce komiksy te ukazaly sie pojedynczo w formacie takim jak Tytusy. Norweskie twarde wydanie przypomina mi bardziej pozycje albumowa. Ma duzy format i cudownie grube kartki w delikatnym odcieniu kosci sloniowej. Rysunki sa czarno - biale i wygladaja tak jak ilustracje w ksiazeczkach o Muminkach z naszego dziecinstwa. Komiksy sa przezabawne, ze swietna puenta, postaci maja zdecydowanie bardziej dorosly charakter i uzywaja nieco mocniejszych okreslen. Chociaz moga je czytac dzieci jednak i dorosli znajda tutaj duzo tak zwanego drugiego dna i ciekawe refleksje na temat zycia i ludzkich charakterow. Przezabawna jest postac Panny Migotki, nieco sfiksowanej i pogubionej kokietki, wielbicielki diamentow i innych blyskotek, ktora na kazdym kroku wikla sie w jakas milosna afere i generalnie rzecz ujmujac pelna jest entuzjazmu dla plci przeciwnej co raczej nie cieszy zakochanego w niej po uszy Muminka. :D
iskradeus - 2012-06-21, 00:24

świetny komiks= The hills have eyes :)
Belial - 2014-10-16, 07:30

Odświeżam temat.... :zlo

W dzieciństwie czytałam na pewno Kajka i Kokosza, Asteriksa, Tytusa i ferajnę, Thorgala i nie wiem co tam jeszcze, bo tylko to pamiętam, a głównie komiksy podbierałam kuzynom. Obecnie głównie komiksy azjatyckie, w dużej mierze japońskie.

Nie kręcą mnie komiksy o amerykańskich superbohaterach. Dawno temu już mi się to przejadło i reaguję awersją na wszelkie filmy. Ale pożeram (wielokrotnie) komiks Devi o "superbohaterce" indyjskiej. Urzekła mnie okładka ze skromnie ubraną Boginią (superbohaterką).

Komiksem, który odcisnął na mnie swoje piętno (jakie by nie było) to Angel Sanctuary autorstwa Kaori Yuki. Jest to manga o aniołach, demonach i ludziach podlana solidną dawką angeologii i demonologii judeochrześcijanskiej. Niegdyś w notatniku zrobiłam stronę HTML o serii. :D

Na swoich blogach (mam angielski i polski) opisuję od czasu do czasu różne komiksy. Dzisiaj ukaże się po polsku recenzja "Maus" Arta Spiegelmana o ocalałym z Holocaustu polskim żydzie.

elfrun - 2014-10-16, 08:24

Belial napisał/a:
Odświeżam temat.... :zlo

W dzieciństwie czytałam na pewno Kajka i Kokosza, Asteriksa, Tytusa i ferajnę, Thorgala i nie wiem co tam jeszcze, bo tylko to pamiętam, a głównie komiksy podbierałam kuzynom. Obecnie głównie komiksy azjatyckie, w dużej mierze japońskie.


Ja tez czytalam te komiksy w dziecinstwie. Generalnie to Twoj post zachecil mnie, zeby siegnac po jakies ciekawe komiksy. Wczoraj podczas prawie trzygodzinnej wizycie w bibliotece zaszylam sie na sofie w dziale z komiksami. Czytalam co innego, ale zdziwilo mnie to, ze w bibliotece maja tak wielkie ilosci komiksow i ze tyle osob, w najrozniejszym wieku szuka w tym dziele czegos dla siebie. Podczas najblizszej wizyty w bibliotece i ja sprobuje znalezc tam cos dla siebie. :)

Belial - 2014-10-16, 09:28

Cieszę się, że cie zainspirowałam. :) Między innymi po to się produkuję. ;)

Ja właśnie próbuję wypatrzeć co mamy z komiksów w bibliotekach na Woli, ale widzę, że większość w dziecięcych. :/

elfrun - 2014-10-21, 07:01

Belial napisał/a:
Cieszę się, że cie zainspirowałam. :) Między innymi po to się produkuję. ;)


:)
W bibliotece bylam wczoraj. Przejrzalam zbiory komiksow i wypozyczylam jedna z czesci Asterixa i "Nore", komiks na podstawie "Domu lalki" Ibsena.

Belial - 2014-10-21, 07:03

Nore nie kojarzę. Nie wiem czy czytałam Dom lalki. Ale jestem ciekawa co i jak. :)
Belial - 2014-11-27, 20:38

Na blogu proponowałam w międzyczasie chińskie fantasy/sztuki walki/fikcję historyczną której historia powstała na bazie "mandatu niebios" na sprawowanie władzy cesarskiej w Chinach.

Właśnie czytam koreańskie science-fiction (sic! rzadkie) w formie komiksu, taka proza życia w przyszłości, dosyć obyczajowe. Podoba mi się kreacja świata. Komiks nosi tytuł Happy Ending.

Belial - 2015-01-07, 21:34

Dalej będę pisała ze sobą, ale może kogoś zainteresuje jakie komiksy są bestsellerami w Japonii, tym bardziej, że praktycznie wszystkie są wydawane w Polsce.

http://rozneczytanie.blog...sow-w-2014.html

Molencius - 2015-01-28, 14:55

Belial - to mnie też te o pakerach-bohaterach nie bardzo, ale jak akurat nie bardzo dałem się kiedykolwiek wciągnąć w komiksy, a może niesłusznie. Wyjątek to może Calvin i Hobbes, którego chce uzbierać w całości. Ale to specyficzny humor. :)
Bruixa - 2015-02-03, 22:04

Nieznany napisał/a:

Nie chciałbym, żeby to było poczytane jako reklama, ja po prostu uważam, że Jacek włożył w ten dział dużo pracy. Jeśli jesteście na fejsie, to w Jego imieniu zapraszam do odwiedzenia również Krainy Komiksu: http://www.facebook.com/Kraina.komiksu :)

Nie mam konta na fejsie, ale udało mi się obejrzeć Krainę Komiksu. Jacku, świetne rzeczy tam pokazujesz - nie tylko komiksy, ale też obrazy, dowcipy rysunkowe i inne prace plastyczne. Nabrałam ochoty, żeby się bliżej przyjrzeć twórczości kilku osób.
I bardzo mnie ucieszyło, że ktoś z forum zna moją ulubioną Mafaldę :)

Gorm1 - 2015-03-04, 11:31

Molencius, jak nie lubisz "osiłków komiksowych" za bardzo, to komiksy o Asteriksie na pewno ci się spodoba, no chyba, ze już znam. Tam jest pochwała mądrości i sprytu a nie siły w osobie małego dzielnego Ateriksa, choć Obeliks to osiłek, ale taki prostoduszny no i jest kompanem dla równowagi tu dodanym, Ja mam ubaw przy każdym albumie nieziemski.
Gorm1 - 2015-03-30, 14:26

Ja wreszcie zaprenumerowałam sobie mój ulubiony Magazyn literacki o książkach i teraz mam do domu i niemal na kanapę. A do tego zaległe Thorgale i "Masze i niedźwiedź" jest nie tylko bajka filmowa ale już w wyd. książkowym, ubaw mamy po pachy z dzieciakami, cudne są te wielkie oczy Maszy, patrzące niekiedy prosząco na Miśka.
Julietta - 2015-04-08, 13:55

Gorm1 napisał/a:
Ja wreszcie zaprenumerowałam sobie mój ulubiony Magazyn literacki o książkach i teraz mam do domu i niemal na kanapę. A do tego zaległe Thorgale i "Masze i niedźwiedź" jest nie tylko bajka filmowa ale już w wyd. książkowym, ubaw mamy po pachy z dzieciakami, cudne są te wielkie oczy Maszy, patrzące niekiedy prosząco na Miśka.

Jakaś jetsem zacofana, w ogóle nie ogarniam co to za Masza, brzmi jak za czasów moich rodziców ;)
Za to nie wiem czy nie polubie się z komiksami My little pony... Mloda uwielabiła bajkę, a teraz usłysząła że jest komiks i miłość odżyła.

Gorm1 - 2015-04-13, 16:00

Masza i owszem wyrosła na bajkach rosyjskich (Masza i niedźwiedź) ale od jakiegoś czasu oglądamy namiętnie bajki animowane o Maszy i jej dobrotliwym przyjacielu niedźwiedziu. A teraz książeczki na podstawie tych bajek są, a na kucyki Pony też czekamy.
Molencius - 2015-05-11, 15:16

Najnowszy nabytek - "Smerf reporter" i "Smerfy hazardziści" ;)

Zastanawiam się też poważniej nad wycieczką na targi książki w ten weekend - będzie się na nim odbywał festiwal komiksowej Warszawy. :) To może być coś ciekawego.

Julietta - 2015-05-22, 14:37

Molencius napisał/a:
Najnowszy nabytek - "Smerf reporter" i "Smerfy hazardziści" ;)

Zastanawiam się też poważniej nad wycieczką na targi książki w ten weekend - będzie się na nim odbywał festiwal komiksowej Warszawy. :) To może być coś ciekawego.

To są komiksy o smerfach? Nigdy nie widziałam.

elfrun - 2015-05-27, 05:52

Julietta napisał/a:
Molencius napisał/a:
Najnowszy nabytek - "Smerf reporter" i "Smerfy hazardziści" ;)

Zastanawiam się też poważniej nad wycieczką na targi książki w ten weekend - będzie się na nim odbywał festiwal komiksowej Warszawy. :) To może być coś ciekawego.

To są komiksy o smerfach? Nigdy nie widziałam.


Tak! Wszystko zaczelo sie od komiksow Pierre Culliforda (Peyo). :)

Molencius - 2015-06-02, 12:10

Czasami mam wrażenie, że wszystko co fajne miało swój początek w komisach. :) Tak patrząc na seriale, filmy itp. Ale nie do wszystkich komiksów chciałbym wracać, albo je poznawać np. te rzeczy, z których robi się efekciarskie filmy, chyba wolę w nowej wersji. Za to humorystyczne komiksy, to jest to. Zwłaszcza jeżeli chodzi o Calvina i Hobbesa. :D
Julietta - 2015-06-16, 10:36

Molencius napisał/a:
Czasami mam wrażenie, że wszystko co fajne miało swój początek w komisach. :) Tak patrząc na seriale, filmy itp. Ale nie do wszystkich komiksów chciałbym wracać, albo je poznawać np. te rzeczy, z których robi się efekciarskie filmy, chyba wolę w nowej wersji. Za to humorystyczne komiksy, to jest to. Zwłaszcza jeżeli chodzi o Calvina i Hobbesa. :D

Ale o tym jeszcze chyba nie bylo filmu? Mnie komiksy jak avenger, batmany jakoś nie kręciły nigdy, trochę maga w liceum, ale do teraz lubię te z humorem. Za to na dzień ojca chyba kupie mojemu Tytus, Romek i Atomek - egmont wydał ładnie, a on jest fanem, ostatnio wspominał, że powinnam młodej takie rzeczy czytać, niech spróbuje - w wakacje będzie sposobność. Ja wolę pony i Hobbsa :P

Molencius - 2015-07-03, 11:47

Julietta - ale o jaki film pytasz? Czy były Smerfy, czy Calvin i Hobbes? Bo te pierwsze, to była przecież kreskówka, a z tego co wiem, to chyba komiksu Billa Wattersona nie animowano w pełnej skali, za to na youtubie jest cała masa fanowskich animacji. :)
Gorm1 - 2015-08-05, 13:38

Julietta napisał/a:
Molencius napisał/a:
Czasami mam wrażenie, że wszystko co fajne miało swój początek w komisach. :) Tak patrząc na seriale, filmy itp. Ale nie do wszystkich komiksów chciałbym wracać, albo je poznawać np. te rzeczy, z których robi się efekciarskie filmy, chyba wolę w nowej wersji. Za to humorystyczne komiksy, to jest to. Zwłaszcza jeżeli chodzi o Calvina i Hobbesa. :D

Ale o tym jeszcze chyba nie bylo filmu? Mnie komiksy jak avenger, batmany jakoś nie kręciły nigdy, trochę maga w liceum, ale do teraz lubię te z humorem. Za to na dzień ojca chyba kupie mojemu Tytus, Romek i Atomek - egmont wydał ładnie, a on jest fanem, ostatnio wspominał, że powinnam młodej takie rzeczy czytać, niech spróbuje - w wakacje będzie sposobność. Ja wolę pony i Hobbsa :P


Tak ślicznie wydane też mam, i się człowiek od razu odmłodził, co nie? Ja dostałam niedawno od brata furę komiksów ( z jego kolekcji) bo likwidował, jeszcze nie przejrzałam nawet dokładnie tych skarbów (dwa pudła)

Molencius - 2015-09-01, 11:39

Gorm - dlatego ja już ostrożnie patrzę, co kupować, bo jak coś zacznę zbierać, to do końca.
Gorm1 - 2015-11-02, 16:50

Oj coś w tym jest nic nie mów, ja dokupiłam ostatnio kolejnego Asteriksa do kolekcji pt. "Papirus Cezara"
Molencius - 2016-01-05, 11:51

Będzie nowy Calvin i Hobbes pod koniec stycznia. :) Mam nadzieję, że to nie bedzie jedyny w tym roku.
Julietta - 2016-02-26, 16:28

Molencius napisał/a:
Będzie nowy Calvin i Hobbes pod koniec stycznia. :) Mam nadzieję, że to nie bedzie jedyny w tym roku.
Ja się czaję na nowe smerfy - fajny tytuł: Nie igraj z postępem. ;)
Molencius - 2016-04-01, 12:49

Ktoś już czytał, albo czytać zamierza komiksowego "Deadpoola"? Ponoć pierwszy nakład rozszedł się jeszcze przed premierą, ale widzę, że można go znowu dostać.

Julietta - Widziałem te komiksy. Są ładne, ale już chyba bardziej właśnie dla dzieci. "Calvin i Hobbes" już może śmieszyć dzieci, ale chyba nawet bardziej dorosłych. :)

Gorm1 - 2016-06-28, 13:53

Calvina to ja czytam chyba od zawsze. A teraz z racji Euro2016. Biografię Roberta Lewandowskiego "Wygrane marzenia, choc to nie komiks, ale kto wie może i zrobią zaraz po Euro.
Molencius - 2016-08-04, 13:16

Gorm1- wiem, że scenki z C&H są od zawsze, ale nie zawsze były albumy do dłuższego czytania.
Niestety i te się skończą niedługo - teraz wyszedł 10 tom i chyba wyjdą jeszcze 2-3, ale to tylko moja wiedza z wikipedii - obym się mylił. :)

Julietta - 2016-09-19, 13:43

Molencius napisał/a:
Gorm1- wiem, że scenki z C&H są od zawsze, ale nie zawsze były albumy do dłuższego czytania.
Niestety i te się skończą niedługo - teraz wyszedł 10 tom i chyba wyjdą jeszcze 2-3, ale to tylko moja wiedza z wikipedii - obym się mylił. :)
O ja, a ja mam tlyko dwa i to bratu pozyczyłam i nie oddał. Ale jak się skonczą to może Kajko i kokosz? :) Ja zamówiłam Obłęd Hegemona.
Molencius - 2016-09-19, 14:14

Julietta - Przeczytam na pewno, ale zamówię najwcześniej za tydzień, bo mój budżet na kulturę został ostatnio zrujnowany. :)
W necie można przeczytać cztery strony z poszczególnych historii z tego komiksu, w tym jedną która mnie zdziwiła, ale rozumiem, ze to jest ukłon w stronę młodszych czytelników. W sumie słuszny zabieg, bo większość fanów tego komiksu już może mieć swoje dzieci.

ps. Nie wiem, jak ci zależy na "Calvinie i Hobbesie" ale czasami widzę promocje na zbiory tomów. Akurat ten komiks ma to do siebie, że można go czytać zupełnie bez zachowania kolejności.

justi - 2016-09-27, 20:16

Z klasyki polskiego komiksu warto jeszcze przeczytać Tytusa Romka i Atomka. Wyszła właśnie kolekcja 25 ksiąg :)

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group